PDA

Zobacz pełną wersję : Ile za ślub?



Kubuś24
26-02-2013, 18:10
Dziś robiąc zdjęcie jak się śnieg rozpuszcza zapytał mnie sąsiad czy nie zrobię zdjęć na weselu u córki. Odpowiedziałem ze nie. A on zaczął mnie namawiać nawet powiedziałem ze mogę oddać max 150 zdjęć z całego ślubu z plenerem zeby się odczepił. A on dalej - powiedziałem ze się zastanowię i mam do was prośbę ile (krzyknąć) wziąć za ślub kościelny z plenerem w inny dzień lub weselem
A ile za cały dzień z plenerem w inny dzień. Nie mam rozeznania w tym temacie.

strebor
26-02-2013, 18:18
Stary zaraz dostaniesz takie widełki że zgłupiejesz. Poza tym w różnych regionach różne ceny.
Wygooglaj foterów ze swojego regionu, wybierz tych którzy robią zdjęcia na Twoim poziomie i dzwoń jeśli nie mają cennika na stronie.
Wtedy wyciągniesz sobie średnią i już

puciek
26-02-2013, 18:50
Jak potrafisz, to 2500 minimum, jak nie potrafisz, to odpuść.

Aeon88
26-02-2013, 20:18
Złota metoda - pomyśl ile chciałbyś wziąść za to wesele, nie psie pieniądze i nie kosmiczne, tak szczerze, ile byś chciał, i pomyśl ile oni są skłonni zapłacić. Potem wybierz tą kwotę która jest wyższa i im powiedz. :P

Coof
26-02-2013, 20:19
zależy czy umiesz robić takie zdjęcia. po braku obeznania w cenach wnioskuję, że to dla Ciebie temat obcy. jeśli młodym nie zależy na świetnych zdjęciach tylko na cenie to możesz sobie spróbować tylko uprzedź ich, że jesteś w tym zielony. jeśli mimo to w to wejdą to ich wola przecież. za pierwsze wesele możesz wziąć sobie ze 300-350zł, why not.

barracuda
26-02-2013, 20:26
Skoro tak Cię namawiają to weź 5 stówek, a jak zrobisz dobre foty to one zarobią w przyszłości dla Ciebie dużo więcej.

zbig1972
26-02-2013, 20:27
Hmmm. Tylko weź pod uwagę, że zaczynasz pracę w sobotę o 10 rano jeśli młoda chce foty od fryzjera i makijarzystki, aż do niedzieli do 1.30 jak zorientujesz się, ze już po oczepinach i połowa chłopów zalanych śpi z głowa w talerzu z sałatką. Uprzedź ich, ze nie masz szkolenia w diecezji i ksiądz może Cię wyprosić z kościoła. Jeśli zaakceptują Twoje tłumaczenie to potem policz sobie ile jesteś wart za godzinę pracy a potem dolicz dodatkowe 3 dni na "obrabianie materiału fotograficznego" cokolwiek to dla Ciebie znaczy. No i dolicz plener jeśli takowy będziesz focił. Jeśli już się zdecydujesz to podpowiem Ci, ze za trzy stówki nie warto się męczyć. Za trzy tysie to hoohooohoo - każdy z nas by chciał. a TY - za ile pójdziesz?

Kubuś24
26-02-2013, 20:52
Przejrzałem tak mniej więcej ceny w Wielkopolsce. Jak myślicie 500 - 600 zł za kościół z plenerem w inny dzień oraz 1000 - 1200 zł za cały dzień + plener w inny dzień to będzie odpowiednia kwota czy zmniejszyć / zwiększyć? Ilość zdjęć jaką bym oddał to chyba 200 sztuk na płycie za "2 pakiet" - czy taka ilość to będzie mało?

anghan
26-02-2013, 20:53
Popieram kolegę, za trzy stówki nie warto się męczyć. No chyba, ze bardzo chcesz spróbować i masz ochotę iść w to dalej. To jest okazja. Policz sobie ten czas ;)

Coof
26-02-2013, 20:55
1000-1200zł za 200 zdjęć od kogoś kto jest zielony w temacie? zdziwiłbym się jakby się zgodzili.

docxxx
26-02-2013, 21:20
Dziś robiąc zdjęcie jak się śnieg rozpuszcza zapytał mnie sąsiad (...)

Dobre :mrgreen:

esk2
26-02-2013, 21:56
Dziś robiąc zdjęcie jak się śnieg rozpuszcza zapytał mnie sąsiad czy nie zrobię zdjęć na weselu u córki...

to pochwal się tymi zdjęciami z roztopów, skoro sąsiada tak zachwyciłeś..

no i pytając o cenę za repo ze ślubu napisz czym dysponujesz..

stock
26-02-2013, 21:58
Dziś robiąc zdjęcie jak się śnieg rozpuszcza zapytał mnie sąsiad czy nie zrobię zdjęć na weselu u córki. Odpowiedziałem ze nie. A on zaczął mnie namawiać nawet powiedziałem ze mogę oddać max 150 zdjęć z całego ślubu z plenerem zeby się odczepił. A on dalej - powiedziałem ze się zastanowię i mam do was prośbę ile (krzyknąć) wziąć za ślub kościelny z plenerem w inny dzień lub weselem
A ile za cały dzień z plenerem w inny dzień. Nie mam rozeznania w tym temacie.

od 399,99zł do 10 000 euro.
Wybór należy do Ciebie.

Kubuś24
26-02-2013, 22:14
no i pytając o cenę za repo ze ślubu napisz czym dysponujesz..

Osobiście mam d70s z 35/1.8 natomiast mam możliwość pożyczenia d300 z lampą. Za miesiąc kupuję tamrona 17 - 50

stock
26-02-2013, 22:16
czyli można w ciemno załozyć ze nie masz bladego pojęcia o pracy z lampą która będzie niezbędna na pewno na sali jeśli nawet nie w kościele - jeśli slub zimą. Konkluzja jest taka - nie zrób krzywdy człowiekowi. Fotografuj dalej roztopiony śnieg. Naprawdę.

robin102
26-02-2013, 22:21
Choooopy, ale sąsiad chce zdjęcia, a nie fotografie i skoro chce zdjęcia od autora postu, więc czemu ma ich nie mieć ? Zapytaj ile sklonny jest Ci zapłacić będziesz wiedział po pierwsze primo czy Ci warto, po drugie primo ile warte są zdjęcia ze ślubu jego córki.

Kubuś24
26-02-2013, 22:28
Z lampą już fotografowałem wiem co to jest kompensacja na minus przy błysku wypełniającym. Czy z tymi kwotami przesadziłem?

stock
26-02-2013, 22:30
tyle ze z reguły jak ludzie widzą że ktoś fotografuje lustrzanką to od razu spodziewają się ze to wypluwa jakieś mega cudne foty. I takich oczekują pewnie po takim ślubie (no bo z lustrzanki). A jakież później rozczarowanie że ho ho.
Także lepiej oszczędzić sąsiada - autor przez te kilkaset (jeśli bóg da) PLN nie zbiednieje, a jak spartoli to mu sąsiad będzie głowę suszył pewnie przez dwa lata za te przysłowiowe 149,95zł.
--------
no jak już wiesz co to kompensacja na minus przy BL - to BRAVO. Darmowa porada - TAKA WIEDZA NIE WYSTARCZY !!!

barracuda
26-02-2013, 22:30
Z lampą już fotografowałem wiem co to jest kompensacja na minus przy błysku wypełniającym. Czy z tymi kwotami przesadziłem?

Jeśli tyle Ci zapłacą to nie przesadziłeś. Co innego gdybyś sam szukał klienta, to myślę, że te kwoty byłyby wtedy dużo za duże.

siwyozzman
26-02-2013, 22:35
Irytuje mnie pompowania balona że fotografowanie ślubów to sztuka za którą trzeba wyskoczyć z 3tys.PLN na bidę ale w tym wypadku popieram wypowiedź kolegi stock: odpuść temat... Za to z tym robieniem krzywdy człowiekowi to gruba przesada...że niby co? Jak zdjęcia będą beznadziejne albo nie będzie wcale to gość próbujący namówić pierwszego człowieka z aparatem jakiego spotkał do fotografowania ślubu będzie miał zadrę na psychice czy co? Jestem już trochę lat po ślubie i zdjęcia z tego dnia wcale nie mają dla mnie wielkiej wartości...co innego zdjęcia dzieci i żony które robię sam... po pierwsze - moje lepsze:) .... a tak poważnie to rzadko się do nich wraca - dobrze że są - potomni kiedyś zobaczą rodziców, dziadków ale w dzisiejszych czasach liczą się iphony i "jutuby"
Trzeba się pogodzić z tym że coraz mniej ludzi chce płacić za coś co wg nich może robić każdy.... Oczywiście nie jest to prawda bo kolega zakładający wątek zaczął od pieniędzy a nie potrafi chyba za wiele w temacie fotografowania...Ooo w tzw. międzyczasie pojawił się wpis o umiejętności pracy z flashem... To do dzieła! Wg mnie jak Ci tyle zapłaci ile napisałeś to z gościa straszny frajer...

stock
26-02-2013, 22:39
ależ oczywiście ze nie zrobi zadry na psychice. Ale kiepskie fotografie spowodują to że przez jakiś czas młodym (pannie młodej) będzie smutno że ma takie a nie inne zdjęcia. Oczywiście wina zleceniodawcy bo sam wybrał (najgorzej jeśli bez przeglądnięcia portfolio) ale fotograf tez powinien mieć takie coś na względzie i jeśli nie ma doświadczenia w materii, zaplecza w postaci sprzętu, umiejętności, chociazby zaświadczenia z kurii (wiem - nie pytają, ale kto wie na kogo trafi) - to powinno się odpuścić. Tak ja uważam. Bierzmy pieniądze za to co potrafimy zrobić a nie za to co nam się wydaje że możemy zrobić.

Coof
26-02-2013, 22:43
Wychodzę z założenia, że sobie trzeba móc patrzeć w twarz podczas golenia i bym nie wziął 1200zł za coś o czym nie mam pojęcia a następnie spieprzył komuś pamiątkę życia. Ale to może tylko moje naiwne myślenie i trzeba łapać okazję gdy tylko się da i doić ludzi. Zapytaj sąsiada jakim budżetem dysponuje. Jeśli zależy im na jakichkolwiek zdjęciach za 300zł a Tobie to nie godzi w honor, bo mam wrażenie, że niektórym tak, to korzystaj. Jak chcą wydać powyżej 1000 to po prostu powiedz im żeby poszukali w tych pieniądzach kogoś kto już w tym siedzi. Chyba, że czujesz się bardzo pewnie, może jesteś świetnym fotografem i pierwsze wesele nie sprawi Ci najmniejszego problemu. Nie znam takich przypadków ale z pewnością geniusze się zdarzają.

Ja osobiście sądzę, że aby coś takiego jak fotografia ślubna zaczęła przynosić wyraźny zysk trzeba najpierw dużo w to zainwestować. W sprzęt swoją drogą ale przede wszystkim w umiejętności. Amator może podejmować się różnych zleceń które mogą mu pomóc się rozwijać a łapanie się za wesele to w moim mniemaniu skok na cholernie głęboką wodę. Chodzi o rangę wydarzenia. 300zł za ponad 12 godzin pracy w dniu wesela i późniejsze kilkanaście godzin obróbki to faktycznie stawka niska. Ale ja w tym widzę raczej inwestycję w przyszłość, każde wesele czegoś nauczy. A jeśli nie interesuje Cie w ogóle tematyka ślubna to moim zdaniem warto zostać przy topniejącym śniegu.

A co do tego, że zdjęcia ślubne nie mają dziś już dużej wartości to myślę, że jest to kwestia indywidualnego podejścia młodych i ich rodziny. Uważam, że to świetna rzecz jeśli ma się śliczny album na lata pełny zdjęć na których widać jakie emocje towarzyszyły dniu ślubu. Wartość takiej pamiątki z latami będzie tylko rosła. No przynajmniej tak mi się wydaje ale wiem, że są ludzie którzy się ze mną zgadzają. Naturalnie dla niektórych faktycznie nie prezentuje to większej wartości i zdjęcia są aby były, wtedy faktycznie wydawanie większej kwoty może być bezsensowne.

credka
26-02-2013, 22:56
Gdzie można zobaczyć ten śnieg? :mrgreen:

To Twój pierwszy raz na ślubie? Odważne, by robić to jako główny foto i jeszcze wołać za to PLN...
A może zaoferuj wykonanie zdjęć za darmo, a jeśli klientowi spodoba się efekt, zapłaci tyle ile uzna w określonym przez Ciebie przedziale? Jak bardzo dobrze się spiszesz, a oni to uznają, odbiorą płytkę i zapłacą max, a może i dopłacą. Jeśli nawalisz, to fot nie wezmą, ale dadzą wódkę, byś utopił wstyd.

W każdym razie płatnie lub bez, otrzymasz poważną szkołę, całkiem tanio :)

siwyozzman
26-02-2013, 22:58
Bez zaświadczenia z Kurii mimo wszystko jest ryzyko - pytają całkiem często w moim regionie... o tym trzeba poinformować zleceniodawce - często rodzice znają doskonale udzielającego ślubu wtedy to załatwią - ale trzeba im to jasno przedstawić że jak co to ich problem...Druga sprawa to budżet i podejście do tematu PM... Generalnie jak są skłonni wydać ponad 1tys PLN to rzeczywiście podjęcie się zlecenia przez założyciela wątku jest nie fair. Znam całkiem dobrych rzemieślników co w tej cenie zrobią przyzwoite fotografie i oddadzą na płycie po podstawowej korekcie... Jest ciężko o pracę i ja się wcale nie dziwię że są chętni nawet nieźli fachowcy do takich stawek... Jeżeli PM stwierdzi że nie da więcej niż np. 500 PLN i jest gotowa ponieść ryzyko pewnych "niedociągnięć" to ich sprawa... Jeszcze jedno...wprawionym w temacie wystarcza 8h na przygotowanie 400 fotografii z surowych plików.... Oczywiście "obróbka" tylko podstawowa + na wybranych lokalna... efekty naprawdę przyzwoite bez kolorowych ramek i innych trików :)

_Ocean_
27-02-2013, 00:18
A to ja się może podczepię pod temat.

Coraz częściej dostaję oferty, by komuś tam cyknąć ślub, weselicho, czy tym podobne - moja reakcja oczywista - nie, bo zmarnuje Wam zdjęcia, nigdy nie robiłem, itp.

Aczkolwiek - gdybym już się zdecydował, to ile wołać? Czy myślicie, że 300zł niezależnie od efektów, i 600zł gdy zdjęcia się spodobają, to dobra stawka?

Z drugiej strony - boję się odpowiedzialności fotografa głównego. Z jeszcze innego kąta patrząc - osoby, które decydują się na robienie przeze mnie zdjęć z założenia nie mają kasy na pro fotografa. Tak to zrobi to Wujek Zenek spod 3-ki. Czy prowadząc relatywizm moralny można się tłumacząc zasadą, że lepsze takie, niż żadne ? A tym samym nabrać doświadczeń na przyszłość...

Pozwolenia z kurii nie mam, ale mam wyrobione znajomości, przez co raczej problemu nie będę mieć (I NIE, MÓJ TATO NIE JEST KSIĘDZEM).

Co myślicie Panowie?

aikidudi
27-02-2013, 00:33
A to ja się może podczepię pod temat.

Coraz częściej dostaję oferty, by komuś tam cyknąć ślub, weselicho, czy tym podobne - moja reakcja oczywista - nie, bo zmarnuje Wam zdjęcia, nigdy nie robiłem, itp.

Aczkolwiek - gdybym już się zdecydował, to ile wołać? Czy myślicie, że 300zł niezależnie od efektów, i 600zł gdy zdjęcia się spodobają, to dobra stawka?

Z drugiej strony - boję się odpowiedzialności fotografa głównego. Z jeszcze innego kąta patrząc - osoby, które decydują się na robienie przeze mnie zdjęć z założenia nie mają kasy na pro fotografa. Tak to zrobi to Wujek Zenek spod 3-ki. Czy prowadząc relatywizm moralny można się tłumacząc zasadą, że lepsze takie, niż żadne ? A tym samym nabrać doświadczeń na przyszłość...

Pozwolenia z kurii nie mam, ale mam wyrobione znajomości, przez co raczej problemu nie będę mieć (I NIE, MÓJ TATO NIE JEST KSIĘDZEM).

Co myślicie Panowie?

Ja wychodzę z założenia, że 1 slub trzeba wykonać za darmo i mieć w umowie zawarte, że z braku doświadczenia nie ponosisz odpowiedzialności za ostateczny wygląd zdjęć. Jeśli podołasz to być może zyskasz innych klientów i w dodatku masz zdjęcia do portfolio. Co do znajomości, to trzeba wziąć pod uwagę że wszędzie ich nie masz a tylko w pewnej okolicy(miejscowości,gminie etc) więc jak ktos chciałby cię zamówić z innego regionu to niestety.
Papierki się przydają, a w kościołach są różni księża. Tak nawiasem mówiąc ksiądz z kościoła anglikańskiego zabronił używać mi lampy w kościele, a przed założeniem obrączek "wyrzucił" mnie z pod ołtarza ;).

drdln
27-02-2013, 00:35
A to ja się może podczepię pod temat.

Coraz częściej dostaję oferty, by komuś tam cyknąć ślub, weselicho, czy tym podobne - moja reakcja oczywista - nie, bo zmarnuje Wam zdjęcia, nigdy nie robiłem, itp.

Aczkolwiek - gdybym już się zdecydował, to ile wołać? Czy myślicie, że 300zł niezależnie od efektów, i 600zł gdy zdjęcia się spodobają, to dobra stawka?

Z drugiej strony - boję się odpowiedzialności fotografa głównego. Z jeszcze innego kąta patrząc - osoby, które decydują się na robienie przeze mnie zdjęć z założenia nie mają kasy na pro fotografa. Tak to zrobi to Wujek Zenek spod 3-ki. Czy prowadząc relatywizm moralny można się tłumacząc zasadą, że lepsze takie, niż żadne ? A tym samym nabrać doświadczeń na przyszłość...

Pozwolenia z kurii nie mam, ale mam wyrobione znajomości, przez co raczej problemu nie będę mieć (I NIE, MÓJ TATO NIE JEST KSIĘDZEM).

Co myślicie Panowie?
No ale co, ktoś na forum ma ci dać pozwolenie? Zrobisz jak uważasz za stosowne i tak naprawdę nic nikomu do tego.

_Ocean_
27-02-2013, 01:23
Nie, nie Panowie, po prostu zastanawiałem się, czy opcja "pierwszy = darmo" jest jedynie moim wymysłem, a tak czy siak każdy jeleń bierze za to forsę, czy jest to naprawdę etyczne i jedyne racjonalne wyjście.

Zobaczymy jak to będzie. Coś trzeba robić z tym wolnym czasem.

PS Anglikanie to nie kościół. Kościół to chrześcijanie w tej czystej postaci. Anglikanie wzięli sobie te nazwę ot tak, zupełnie bezpodstawnie.

pgaik
27-02-2013, 01:27
ja pierdzielę, a ja cały swój pierwszy sezon ślubny zrobiłem za free ... dupa ze mnie czy frajer? Pewnie jedno i drugie ;)

dammiz
27-02-2013, 08:45
Po pierwsze - jak robisz za darmo to nie ponosisz żadnej odpowiedzialności prawnej za efekt. Najwyżej Cię nie polecą dalej.
Po drugie - wszystko zależy w jakich stosunkach jesteś z sąsiadem (mam tylko nadzieję, że ten sąsiad z którym się umawiasz to przyszły Pan Młody, a nie jego ojciec - zawsze umawiaj się z młodymi). Ja sam, albo robiłem za darmo bliskim znajomym jako drugi fotograf, albo za kasę jako jedyny. Pierwsze zlecenie jako pierwszy fotograf stresuje. Jeśli dobrze znasz się z sąsiadem, a jego nie stać na "pro-fotera", potrafisz sprawnie obsługiwać aparat, żeby z wszystkim nadążyć i uważasz, że dasz radę to zawsze możesz się umówić np. na wynagrodzenie w zależności od zadowolenia sąsiada -- ustalając uprzednio widełki. Najpewniej i tak umowy nie będziecie pisać. Ale bądź z nim szczery i powiedz jak wygląda Twoje doświadczenie i pokaż mu Twoje zdjęcia. Z mojego lokalnego rynku foto wiem, że często lepsze zdjęcia robi foto-hobbysta z dobrym aparatem niż zarobkowy fotograf co robi zlecenia za 800-1000PLN. Jak sąsiada nie stać na fotografa co bierze stawki rzędu 2000-3000PLN, a zdecyduje się na takiego za 1000PLN to i tak często ryzykuje słabe zdjęcia.

siwyozzman
27-02-2013, 08:46
Wg mnie to powinno się "zaliczyć" przynajmniej ze dwa śluby jako drugi - kościół + chociaż kilka godzin na zabawie/oczywiście za darmo lub za opłata dla szkolącego.../posiadać pozwolenie z Kurii...Wtedy można te pierwsze 5 stów zainkasować/oczywiście bez albumów - z informacją że to pierwsze samodzielne zlecenie.../
pgaik - cały sezon za darmo? Frajer :)

credka
27-02-2013, 09:54
Ja wychodzę z założenia, że 1 slub trzeba wykonać za darmo i mieć w umowie zawarte, że z braku doświadczenia nie ponosisz odpowiedzialności za ostateczny wygląd zdjęć.
Pierwszy albo i pierwszych dziesięć... jeżeli nagle, po pierwszym doznałeś oświecenia i nabyłeś doświadczenia, to ja chowam zabawki - geniusz jesteś! :razz:
Ćwiczenia najlepiej jednak wykonywać pod okiem miszcza ;) A i początek działalności, ba dalej także, dobrze konsultować z kimś bardziej doświadczonym, nie kończyć na jednym kursie, warsztatach grupowych, czy, olaboga, samym masowym forum. Chyba, że ktoś ma ochotę w weekend dorobić 300zł i mieć z głowy w niedzielę, po zgraniu płyty oddanej od razu klientom :)


Papierki się przydają, a w kościołach są różni księża.
Samo spotkanie podczas kursu też może znacząco otworzyć niektórym oczy na pewne sprawy i bardzo pomóc w przyszłości podczas zleceń.


Po drugie - wszystko zależy w jakich stosunkach jesteś z sąsiadem (mam tylko nadzieję, że ten sąsiad z którym się umawiasz to przyszły Pan Młody, a nie jego ojciec - zawsze umawiaj się z młodymi).
Amen!


Pierwsze zlecenie jako pierwszy fotograf stresuje.
Jw., pierwszy sezon stresuje... Sami geniusze, że po pierwszym razie wszystko już wiedzą i każde kolejne mogą robić z zamkniętymi oczami :-P

Matey3000
27-02-2013, 09:55
Kubus 24
Czy masz samochod, nie pytam o transport podczas slubu, tylko o obiekt do porysowania przez sasiada.lol

Powiedz sasiadowi, ze za free pomozesz mu w dobore specjalisty, a sam za free bedziesz jego asystentem/z tej pozycji bedziesz mogl to 'wymusic' na fotografie/. Dzieki temu sie wiele nauczysz i zobaczysz czy to jest dla Ciebie. Jak jakies Twoje zdjecia beda dobre/swietne/rewelacyjne to je wykorzystasz w przyszlosci/pamietaj o podpisaniu zgody/. W ten sposob unikniesz stresu, jesli Cie to jeszcze nie stresuje to zacznie, jek nie zacznie to znaczy, ze nie podchodzisz do tego wystarczajaco powaznie.

pgaik
27-02-2013, 10:07
pgaik - cały sezon za darmo? Frajer :)

Takie były czasy... można sobie było na to pozwolić ;)
Zresztą, traktowałem to wtedy jeszcze jako "na waciki" bo miałem całkiem dobrą pracę.
A portfolio rosło w zastraszającym tempie, miałem czas spokojnie zrobić kwitek dla księdza ;)

Z własnego doświadczenia mogę poradzić wykonanie kilku sesji plenerowych z młodymi zanim się wejdzie do kościoła, zdecydowanie uodparnia na stres a i z białą suknią człowiek się oswaja ;)

Aeon88
27-02-2013, 10:15
Facet, weź im powiedz, że jak Cię zaproszą z żonką na weselicho to im zrobisz prezent ślubny, dodając że piekny pewnie nie będzie, ale lepszy rydz niż nic (to tak żeby zdziwieni nie byli). Jeśli młoda się zgodzi, to nie będzie miała wyrzutów później że zapłaciła 1500 czy 2500 czy nawet 600zł za złe zdjęcia, a Ty nabierzesz doświadczenia i przy okazji potańczysz z młodą ;)

Ja również jestem zdania, że branie pieniędzy będąc zielonym w temacie i ucząc się dopiero na tych młodych jest z deczka nie teges chyba, że młoda uważa Twój poziom zdjęć za wart tych pieniędzy, no to już jej sprawa, najlepiej ją zaproś do siebie i pokaż jakieś zdjęcia, spytaj czy się jej widzą, zobaczysz reakcję, będziesz wiedział co zrobić.

Tak czy siak, ja bym poszedł za friko, jeśli by to był mój pierwszy raz, tym bardziej mając tylko DX+35mm co daje odpowiednik FX+50 czyli niezbyt szeroko....

arecki
27-02-2013, 10:29
też miałem taki dylemat jak mnie pierwszy raz znajoma poprosiła o zrobienie zdjęć...wiedziała (bo uprzedziłem ;-P) że na własne ryzyko mnie bieże, zgodziła się. Kasy nie wziąłem... :) zdjęcia się podobały...doświadczenie zostało :)

dammiz
27-02-2013, 10:36
Osobiście mam d70s z 35/1.8 natomiast mam możliwość pożyczenia d300 z lampą. Za miesiąc kupuję tamrona 17 - 50
Co do sprzętu: DX+35mm to za wąsko. FX + 35mm czasem brakuje szerokości! 17-50 musisz mieć. Nie miałem nigdy D70s, ale na ciemnej sali D90 już miało problem, żeby łapać ostrość. Pożycz lepiej to D300.

siwyozzman
27-02-2013, 11:07
Kilka ślubów jako asystent daje przynajmniej podstawy do tego żeby wziąć pieniądze za zlecenie... Z doświadczeniem to wiadomo...mam za sobą spokojnie setkę imprez /najwięcej ślubów ale też po kilkanaście dużych studniówek i Komunii/ głównie filmuję i wcale nie uważam się za doświadczonego bo ciągle coś potrafi zaskoczyć... To specyficzne zajęcie - niczego nie można być pewnym... nawet w tym samym kościele sobota po sobocie scenariusz mocno się różnił/poza kazaniem - już wiem dlaczego Księża czasem nie życzą sobie filmowania tego fragmentu uroczystości :) bo we wsi się śmiać będą że mówi to samo.... oczywiście dyskretnie kontynuuje pracę :)/ Ustalasz coś z PM a oni robią całkiem coś innego - są zestresowani - oczywiście Ci z najlepszych portfolio to ludzie wykształceni, potrafiący się zaprezentować ale standard jest nieco inny....Różnica jest taka że po jakimś czasie wiesz na co musisz zwrócić uwagę PM, co powiedzieć...jeżeli się nie zastosują to ich strata - Ty jesteś kryty - powiedziałeś , uprzedzałeś.... jak nic nie powiesz wcześniej to nie masz "dupochrona" Ludzie potrafią dać w kość, przyczepić się do czegoś a potem okazuje się że tak naprawdę chcą na Tobie utargować stówę czy dwie i szukają pretekstu... i nie koniecznie robią to ludzie ubodzy... Nie każdy potrafi wejść na pułap cenowy 3tys PLN i więcej - bo to potrzeba dużo różnych składowych, dobry warsztat i sprzęt foto, umiejętności w post procesie, potrafić się zareklamować itd.... Zresztą jest ogromna ilość PM którzy tyle kasy na zdjęcia nie wydadzą a nie można tej części rynku oddać bez walki :) to też są pieniądze....Jednak trochę trzeba wcześniej zainwestować w siebie /znaleźć kogoś kto pozwoli sobie asystować nawet za kasę, iść na kurs do Kurii który merytorycznie nic nie daje ale świadczy o naszym poważnym podejściu do tematu bo ryzyko zakazu przez Księdza w razie jego braku istnieje. Kolejna sprawa to sprzęt... doświadczony człowiek nawet D70 ale z kilkoma jasnymi obiektywami da radę...oczywiście biorąc się za to z myślą o większej ilości zleceń to na początku D300 byłoby niezbędnym minimum - przy obecnych cenach to pikuś.

wlods
27-02-2013, 12:16
Ojoj,ale się niektórzy nadymają z tą foterką ślubną.Robienie z tego wiedzy tajemnej wymagającej wielkiego kunsztu itp....jest pozbawione sensu.Raczej nikt z piszących w wątku na wykłady do akademii sztuk pięknych nie uczęszczał,większość na zezwoleniu z Kurii poprzestała.Klienci wymagający wiedzą gdzie szukać fotografa za 3k i więcej i raczej sąsiadowi z podwórka z d90-ką tego nie zaproponują.Wiadomo,jakieś doświadczenie,podstawy muszą być a to najlepiej nabywać w miejscowych firmach video-foto.Tam wezmą każdego,żeby tylko mało zapłacić.Ludzie teraz się godzą na wiele,żeby tylko tanio było-niestety takie czasy.

Amadeusz
27-02-2013, 13:14
Nie minęła doba od założenia wątku a już 4 strony. Gościu sobie wymyślił historyjkę a tu takie epistoły. Fotograf ślubny coraz bardziej przypomina taxiarza czy busiarza.

Matey3000
27-02-2013, 13:35
i jak zwykle znajda sie tacy co nie maja pojecia nigdy nic takiego nie robil ale wiedze maja, wlods.

Coof
27-02-2013, 14:20
Ojoj,ale się niektórzy nadymają z tą foterką ślubną.Robienie z tego wiedzy tajemnej wymagającej wielkiego kunsztu itp....jest pozbawione sensu.Raczej nikt z piszących w wątku na wykłady do akademii sztuk pięknych nie uczęszczał,większość na zezwoleniu z Kurii poprzestała.Klienci wymagający wiedzą gdzie szukać fotografa za 3k i więcej i raczej sąsiadowi z podwórka z d90-ką tego nie zaproponują.Wiadomo,jakieś doświadczenie,podstawy muszą być a to najlepiej nabywać w miejscowych firmach video-foto.Tam wezmą każdego,żeby tylko mało zapłacić.Ludzie teraz się godzą na wiele,żeby tylko tanio było-niestety takie czasy.

też uważam, że dużo w tym nieprawdy. miejscowe firmy video-foto podstaw nie nauczą, robienie im reportażu to raczej błądzenie i pstrykanie wszystkiego bez większej świadomości. Można najwyżej zobaczyć jak przebiega ceremonia kościelna lub ogólnie przygotowania.
Ludzie są różni. I faktycznie, niektórzy chcą po prostu tanio i dla nich może być byle jak. Ale to moim zdaniem wciąż mniejszość. Jest dużo ludzi przekonanych, że do wykonania dobrych zdjęć nie trzeba wiele, wystarczy lustrzanka. I sądzę, że nieładnie takich ludzi uświadamiać, że tak nie jest dostarczając im materiał niskiej jakości z ich ślubu :)

gerronimo
27-02-2013, 17:07
Ja swoje pierwsze dwa śluby zrobiłem za darmo, kolejnych kilka za stawki powiedzmy 1500 max (wtedy miałem już zarejestrowaną działalność). Teraz po 3 latach robię za średnio 2500 (standardowo reportaż+plener). I również uważam, że nie ma co wyolbrzymiać i stresować się niepotrzebnie. Fotografię ślubną też da się z w miarę szybko ogarnąć, nie jest to jakaś tajemna wiedza :). No ale pierwszy ślub zdecydowanie polecam zrobić za friko.

Kubuś24
27-02-2013, 17:14
Tak piszecie o kursie dla fotografów z kurii. Dziś dzwoniłem do swojej kurii z pytaniem kiedy odbędzie się najbliższy kurs dla fotografów i operatorów kamer (tak się chyba nazywa - znalazłem w necie). Otrzymałem odpowiedz ze takich kursów nie prowadzili i nie będą prowadzić.

A co powiedzieć księdzu jak będzie chciał papierek?

aikidudi
27-02-2013, 17:50
Pierwszy albo i pierwszych dziesięć... jeżeli nagle, po pierwszym doznałeś oświecenia i nabyłeś doświadczenia, to ja chowam zabawki - geniusz jesteś! :razz:

nie wiem czy do mnie pijesz, ale jeśli tak to przerysowałaś sytuację. wcale nie powiedziałem, że 1 ślubie ktoś już będzie the best. Nie wiem co ten twój wpis miał pokazać, chciałaś sie dowartościować?
By być dobrym trzeba trochę praktyki, a by być b. dobrym to trzeba mieć zmysł i oko. Niektórzy z tym się rodzą, a niektórzy nabywają w miarę nabierania doświadczenia i uczęszczaniu w kursach itd.

arecki
27-02-2013, 18:16
Tak piszecie o kursie dla fotografów z kurii. Dziś dzwoniłem do swojej kurii z pytaniem kiedy odbędzie się najbliższy kurs dla fotografów i operatorów kamer (tak się chyba nazywa - znalazłem w necie). Otrzymałem odpowiedz ze takich kursów nie prowadzili i nie będą prowadzić.

A co powiedzieć księdzu jak będzie chciał papierek?
że go nie masz, ja parę ślubów zrobiłem...nigdy o to nie pytali nawet

credka
27-02-2013, 18:55
nie wiem czy do mnie pijesz, ale jeśli tak to przerysowałaś sytuację.
Do Ciebie, ale w żartobliwy i pozytywny sposób... nie spinaj się tak, kolego! :)


wcale nie powiedziałem, że 1 ślubie ktoś już będzie the best.
Mówiąc zupełnie poważnie, trudno oczekiwać, by ktokolwiek po 1 ślubie mógł mówić o jakimkolwiek doświadczeniu, IMO :)


Nie wiem co ten twój wpis miał pokazać, chciałaś sie dowartościować?
Tu, na forum? Teraz Ty raczysz żartować :D

Pozdrawiam.

robin102
27-02-2013, 20:31
Otrzymałem odpowiedz ze takich kursów nie prowadzili i nie będą prowadzić.

A co powiedzieć księdzu jak będzie chciał papierek?
Prawdopodobnie dostali dotacje z UE i szykują się do wejścia na rynek. Przyjdzie chyba koniec fotografowania w kościołach przez innych niż księża :mrgreen:

stock
27-02-2013, 20:41
Tak piszecie o kursie dla fotografów z kurii. Dziś dzwoniłem do swojej kurii z pytaniem kiedy odbędzie się najbliższy kurs dla fotografów i operatorów kamer (tak się chyba nazywa - znalazłem w necie). Otrzymałem odpowiedz ze takich kursów nie prowadzili i nie będą prowadzić.

A co powiedzieć księdzu jak będzie chciał papierek?

szukaj w innej kurii.
Ja mieszkam we Wrocławiu a robiłem kurs w Legnicy. We Wrocławiu chcieli "co łaska, nie mniej niż 300zł", a w Legnicy za 100zł papierek dostałem. I nawet kawa z ciastkiem była :)

arecki
27-02-2013, 20:50
chyba się w końcu zmotywuję i wybiorę się na ten kurs...papierek dają dożywotnio? am I right?

aikidudi
27-02-2013, 20:51
Pierwszy albo i pierwszych dziesięć... jeżeli nagle, po pierwszym doznałeś oświecenia i nabyłeś doświadczenia, to ja chowam zabawki - geniusz jesteś! :razz:
Ćwiczenia najlepiej jednak wykonywać pod okiem miszcza ;) A i początek działalności, ba dalej także, dobrze konsultować z kimś bardziej doświadczonym, nie kończyć na jednym kursie, warsztatach grupowych, czy, olaboga, samym masowym forum. Chyba, że ktoś ma ochotę w weekend dorobić 300zł i mieć z głowy w niedzielę, po zgraniu płyty oddanej od razu klientom :)


Samo spotkanie podczas kursu też może znacząco otworzyć niektórym oczy na pewne sprawy i bardzo pomóc w przyszłości podczas zleceń.


Amen!


Jw., pierwszy sezon stresuje... Sami geniusze, że po pierwszym razie wszystko już wiedzą i każde kolejne mogą robić z zamkniętymi oczami :-P


Do Ciebie, ale w żartobliwy i pozytywny sposób... nie spinaj się tak, kolego! :)


Mówiąc zupełnie poważnie, trudno oczekiwać, by ktokolwiek po 1 ślubie mógł mówić o jakimkolwiek doświadczeniu, IMO :)


Tu, na forum? Teraz Ty raczysz żartować :D

Pozdrawiam.

ok, peace. Odebrałem to jako "atak" czego nie lubię ;)

Co do reszty to się zgadzam, ale też jak juz było powiedziane nie ma co robić wiedzy tajemnej wokół tematu ślubów.

siwyozzman
27-02-2013, 23:41
chyba się w końcu zmotywuję i wybiorę się na ten kurs...papierek dają dożywotnio? am I right?
To zależy od Kurvi biskupiej... W diecezji tarnowskiej "szkolenie" kosztowało "cołaska50PLN" a jest bezterminowe pozwolenie...W innych diecezjach zdarzają się chyba pozwolenia terminowe....

dammiz
28-02-2013, 07:34
W Łódzkiej też bezterminowo i "cołaska115PLN".

stock
28-02-2013, 07:55
ja mam niestety na 5 lat - do 2014.
Ale podejrzewam ze w 2014 sobie narysuję takie samo, wydrukuje i zalaminuję :)

Amadeusz
01-03-2013, 12:24
ja mam niestety na 5 lat - do 2014.
Ale podejrzewam ze w 2014 sobie narysuję takie samo, wydrukuje i zalaminuję :)

Ale to grzech.

Kubuś24
11-03-2013, 20:34
Młodzi są gotowi dać 500 za kościół z plenerem oraz 800 za cały dzień (jeszcze się namyślają który pakiet wybrać) - czy to dobra cena?

Marek
11-03-2013, 20:40
Młodzi są gotowi dać 500 za kościół z plenerem oraz 800 za cały dzień (jeszcze się namyślają który pakiet wybrać) - czy to dobra cena?

Dla młodych dobra cena.

sasz87
11-03-2013, 21:20
Takie pytanie do autora wątku. Czy był byś usatysfakcjonowany takimi zdjęciami jak w tym linku?? http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=213052 dodam że to mój pierwszy ślub :)

Calme
11-03-2013, 21:26
http://zpp.net.pl/pl/Aktualnosci/APEL-DO-PRZEDSIEBIORCOW

Kubuś24
11-03-2013, 22:36
Takie pytanie do autora wątku. Czy był byś usatysfakcjonowany takimi zdjęciami jak w tym linku?? http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=213052 dodam że to mój pierwszy ślub :)

Jak na 1 raz to nawet całkiem całkiem ci wyszło. Widziałem gorsze. Trochę te zdjęcia są za płaskie z powodu za mocnego używania LB. Ja mam obiektyw 35 nikona ale nie mam nic szerszego.

Calme
12-03-2013, 15:15
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103090,13546057,Odpowiedzialnosc_zbiorowa_ws__VA T___Absurd_____Od.html#BoxSlotII3img

credka
12-03-2013, 17:05
Przecież to nie przejdzie...

freefly
12-03-2013, 19:09
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103090,13546057,Odpowiedzialnosc_zbiorowa_ws__VA T___Absurd_____Od.html#BoxSlotII3img



No tak, dyskusja na temat nadmuchany przez "gazietkę"? I jeszcze jacyś wyimaginowani przedsiębiorcy cytowani przez "gazietkę". A tłok fm, to chyba "agora" i powtarzają własne agorowe bzdety. Niech pokażą projekt ustawy, a nie pitolą jak potłuczeni o projekcie ustawy, którego nikt nie widział .Typowe wywoływanie zamieszania w typowy sposób dla tego wydawnictwa, a później dziennikarskie oszołomy z całej Polski powtarzają bzdury bo "gazietka" napisała.

Benny_Bennasi
15-03-2013, 15:06
Stary, zrób to za darmo... ZA DARMO! nie umiesz tego robić wiec niech zwrócą Ci jedynie za paliwo...
Ja zrobilem pierwsze 3 śluby tylko za zwrot za paliwo...

Marek
05-04-2013, 10:32
Może już niedługo fotograf będzie reliktem. Albo dojdzie do wyposażenia jeszcze jeden przedmiot (http://www.gumtree.pl/cp-slub-wesele-przyjecia/mazowieckie-warszawa/super-atrakcja-weselna-imprezowa-fotobudka-446382372)?

stock
05-04-2013, 12:56
ktos na forum juz chyba o tym myslał i nawet miał budowac z tego co pamietam :)

Cosnek
05-04-2013, 13:08
I w sumie ciekawy pomysł, dlaczego nie?