Zobacz pełną wersję : Telekonventer czy pierscienie
Witam
Mam pytanie do wszystkich co mi mogą pomóc a mają doświadczenie z pierścieniami i TC.
Przymierzam się do zakupu N105 z VR Macro i mam N80-200(śrubokręt)
Rozumiem że do N105 i pierścień jak i TC będzie w porządku. Co z tych dwóch polecacie - jakie są znaczące różnice? - chodzi mi o jak najlepszy końcowy efekt.
Ale z drugiej strony jeśli będę miał TC który przeniesie m.in. śrubokręt to wtedy będę mógł go zastosować z 80-200.
NIE boję się straty światła - to nieuniknione.
Proszę o wasze opinie - szczególnie dla mnie jest ważne aby pochodziły od fotografów którzy pracowali z nimi niż od teoretyków.
Również proszę o ewentualne namiary na sklepy lub jeżeli ktoś ma jakieś linki aukcji będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam
Paweł
Al Bundy
28-03-2007, 13:31
TC w makro niestety mydlił mi strasznie - po zamianie na pierścienie była gilette. Zastanów się czego więcej będziesz tą 105-tką robił. Szczerze focenie makro 1:1 to spore wyzwanie ale 2:1 czyli po zapięciu pierścieni sprawiło że powoli dałem sobie z nimi spokój i podziwiam tych którzy mają tyle cierpliwości i światła ;)
no własnie - macro - głównie chodzi mi o przybliżenie obiektu z niezmienioną odległością od niego.
stąd zastanawiam się nad TC ale nie 2.0 a 1.7 - z tego co słyszałem dają lepszy obraz.
A co do pierścieni - jest to na pewno - lepsza jakość - ale w ich przypadku możesz zmniejszyć odległość
Za TC jest jeszcze to że chcę go podpiąć do 80-200 f2.8 - będzie dobra lufa z umiarkowanym światłem
Jakiego TC używałeś?
Al Bundy
28-03-2007, 14:37
Sam sobie odpowiedziałeś :)
Miałem dokładnie takiego (http://www.allegro.pl/item179680517_kenko_teleplus_pro_300_dg_1_4x_nikon _af_promocja_.html) Kenko.
Makro + TC = niesamowity statyw...
Za TC jest jeszcze to że chcę go podpiąć do 80-200 f2.8
Rozgladajać sie za dluga lufa bralem pod uwage 80-200 D ED i przy okazji wywiedzialem sie ze nowe TC nikona przenoszą tylko AF-S, srubokreta juz nie. Wiec albo 80-200 w manualu, albo TC nie nikonowski.
stąd zastanawiam się nad TC ale nie 2.0 a 1.7 - z tego co słyszałem dają lepszy obraz.........
Za TC jest jeszcze to że chcę go podpiąć do 80-200 f2.8 - będzie dobra lufa z umiarkowanym światłem
Jakiego TC używałeś?
Jeśli myślisz o ostatnich Nikonowskich telekonwerterach TC 17E II to one nie są do śrubokrętów, tylko do AF-S. Będą one działały z nikkorem 105 AF-S Vr, ale nie będzie to działało na 80-200/2.8 - chyba, że masz mniej poularną wersję tego szkła - z AF-S.
posiadam Nie-AF-s, ale pytanie czy są jakieś TC 1.7 które przenoszą elektronike i srubokręt?
na tą chwilę - nie. Albo 1,4 albo 2,0
ja bym wolał 2,0x - ale trzeba patrzeć na konkretny układ obiektyw - konwerter, bo w testach wychodzą różne kwiatki.
jedne optycznie spasowują sie bardzo dobrze, a inne duety - słabo.
Niestety z informacjami (testy, sample) o mniej poplarnych układach jest kiepsko.
W takim razie do 105Vr co polecacie z TC lub czy wogóle pierscienie są przydatne przy tym szkle
A do 80-200 zostanie mi manual
po co ci TC do 105 jak masz 80-200?
przecież TC z 105 będzie ciemniejszy i nie lepszy jakościowo od 80-200.
jak chcesz go po to by mieć 175 mm w makro - to teoretycznie OK, choc nie wiem jak sie spisuje to optycznie w praktyce.
do makro bym wolał pieścienie - choc zostanie to wtedy nadal 105 mm, ale optycznie musi byc lepsze niz z TC.
Właśnie do macro
Szukam jak najlepszego odwzorowania 2:1
Ogólnie chce wejść w oczy owadów itp...
na oczy to jeszcze za mało. Obejmiesz całe 12 mm na dłuzszym boku. Do oczu to trzeba ze 2 zestawy pierścieni albo miech.
Pytanie
Czy jest jakiś wzrór aby dojść ile trzeba dołożyć mm pierścieni aby zwiększyć np 1:1 do 2:1 itd.
Kolejne pytanie - ile pierścieni trzeba do 80-200 aby stał się coś na styl Macro - ostrzenie od np 60cm czy 90cm jak sigmy - czy może jednak mieszek....
Pozdrawiam
Paweł
oczywiście, że są wzory.
zleży to od wyciągu i ogniskowej, więc do każdego obiektywu tyle samo pierścieni może oznaczac co innego.
wzory masz tu: http://www.fotografia-przyrodnicza.art.pl/porady/artykuly/makrofotografia/macro.php
w punkcie drugim. To tylko tak żle wygląda :-D - ale to łatwe.
Jacku, no to wylicz za pomocą tych wzorów długość pierścieni potrzebnych do zwiększenia skali odwzorowania w Nikkorze 105VR z 1:1 do 2:1. Dasz radę? ;)
Cytuje z wyzej podanej strony.
S = d/f zatem d=Sf
Jak łatwo zauważyć, aby uzyskać skalę odwzorowania 1:1 musimy uzyskać wyciąg d równy ogniskowej obiektywu. Oczywiście wyciąg ten jest sumą wyciągu zapewnianego przez sam obiektyw i grubości dodatkowych pierścieni wstawionych miedzy aparat i obiektyw (lub oczywiście mieszka - z punktu widzenia naszych rozważań mieszek to po prostu pierścień o regulowanej długości).
Wynika z tego, ze wyciag musi byc dwa razy dluzszy niz ognikowa obiektywu. Czy mam racje?
Właśnie. Chciałem się dołączyć do tej dyskusji, ponieważ sam szukam czegoś do macro. Posiadam kitowy zestaw D80. Obiektyw 18-135 nie jest zbyt dobrym do makro, a ten rodzaj fotografii mnie interesuje. Nie znam sie jednak na tych cyferkach podanych w linkach...szukam dobrego konwertera do makro tak aby mozna bylo zrobic ujecie kropli wody czy dosyc dobre zdjecia owadow.
Cytuje z wyzej podanej strony.
Wynika z tego, ze wyciag musi byc dwa razy dluzszy niz ognikowa obiektywu. Czy mam racje?
no nie bardzo
no nie bardzo
Oki fantastyczna odpowiedź a czy możesz ja rozwinąć
Celem postu jest - chcę się dowiedzieć jak najwięcej!
Po PM z Dark'iem wiem że do macro raczej pierścienie, bo na soczewkach zawsze się traci....
Jestem głodny wiedzy - podrzućcie trochę!!
Paweł
Al Bundy
29-03-2007, 22:37
Właśnie. Chciałem się dołączyć do tej dyskusji, ponieważ sam szukam czegoś do macro. Posiadam kitowy zestaw D80. Obiektyw 18-135 nie jest zbyt dobrym do makro, a ten rodzaj fotografii mnie interesuje. Nie znam sie jednak na tych cyferkach podanych w linkach...szukam dobrego konwertera do makro tak aby mozna bylo zrobic ujecie kropli wody czy dosyc dobre zdjecia owadow.
Zapomnij o macro przy zoomie...
Jacku, no to wylicz za pomocą tych wzorów długość pierścieni potrzebnych do zwiększenia skali odwzorowania w Nikkorze 105VR z 1:1 do 2:1. Dasz radę? ;)
dam:-D
by obiektyw 105 mm dawał skalę 1:1 musi mieć wyciąg długości 105 mm. Tyle zapewnia już sama konstrukcja obiektywu.
Nie mam danych, czy obiektyw "przypadkiem" nie zmienia swojej ogniskowej przy ostrzeniu blisko, a jest to jednak mozliwe. Zakładam tu, że nie.
By mieć skalę 2:1 musimy miec dodatkowe 105 mm w pierścieniach (miechu)
by mieć 3:1 musimy mieć dodatkowe 210 mm wyciagu
by miec 4:1 musimy mieć dodatkowe 315 mm wyciągu
oczywiście spada też znacząco jasność
jeszcze jedna uwaga - wiele szybciej duże skale odwzorowania osiągniemy mając obiektyw o krótszej ogniskowej jak zwykła 50/1.8, manualne 55/2.8 czy micro nikkor 60/2.8.
taka 60 mm z wyciągiem 315 mm da skalę ponad 6:1 (a z 105 przypomnę - 4:1)
By mieć skalę 2:1 musimy miec dodatkowe 105 mm w pierścieniach (miechu)
O to mi właśnie chodziło, że to wyliczenie nijak się ma do rzeczywistości, bo jeden komplet pierścieni (68mm) zapewnia już skalę 2:1, więc te wzorki są do d...., albo trzeba jeszcze coś uwzględniać, ale wtedy sprawa się komplikuje.
może jest tak jak pisałem - ogniskowa 105 mm jest w ustawieniu obiektywu na nieskończoność.
czym ustawiony jest bliżej to mozliwe, że ogniskowa się skraca. W takim przypadku do uzyskania 1:1 potrzeba mniejszego wyciągu.
Powyżej zakładałem, ze się tak nie dzieje, ale nie znam danych producenckich. Być może w makro ten obiektyw ma 68 mm?
Zdaje się, że poprzednia micro 105/2.8 (bez VR) miała ogniskową coś powyżej 70 mm w okolicach skali 1:1.
no właśnie, dlatego nie ma co polegać na tych wzorach, tylko starać się uzyskiwać dane empiryczne ;)
albo poznac faktyczne dane obiektywu. Producenci (wszyscy) przemilczają to co dla nich niewygodne, ale gdzieniegdzie wypływają takie informacje.
I jeszcze jedno - nakręcenie soczewki na obiektyw też zmienia faktyczną ogniskową i te obliczenia wtedy bez prawdziwych danych "nie wyjdą".
no nie bardzo
Z wzorow tak wynika.
zakładając, że odległość od obiektu = 0,21m, ogniskowa 105 i skala 1:1, to przy pierścieniach = 105mm i skali 2:1, odległość od obiektu spadnie do 0,1575m, zaś współczynnik ekspozycji wzrośnie z x4 do x9...a głębia ostrości...wolę nie myśleć - 0,336mm :D
w liczbach to jeszcze jakoś tam wygląda, ale w praktyce...no właśnie, trzeba mieć tą praktykę :D
Z wzorow tak wynika.
no nie bardzo ma się to do rzeczywistości :)
Hihi, rzeczywistosc rzadko zgadza sie z wzorami. Studiujac kierunek techniczny uswiadomilem sobie to jak nigdy. Ide na laborki z glowa pelna praw i wzorow i po co? Pan Mietek zawsze wie lepiej, bo go zycie nauczylo :)
pisałem już o powodzie tej niby niezgodności.
Do wzorów podstawia się ogniskową. Jak podstawia się nieprawidłową wartość to wychodzi niby zły wynik.
Najprawdopodobniej obiektyw 105 mm nie ma ogniskowej 105 mm w zakresie makro, a coś koło 70 mm i jak będzie się podstawiało do wzorów tę liczbę, to będzie się wszystko zgadzało.
Praktyka i teoria się zgadza, tylko nie mamy prawidłowych danych.
Weźcie jeszcze pod uwagę crop. Te wszystkie wzorki powstawały w dobie analoga, a cyfra już sama z siebie daje (dla odbitek tej samej wielkości) powiększenie równe cropowi. Być może dlatego wam się teoria z praktyką rozjeżdża.
pisałem już o powodzie tej niby niezgodności.
Do wzorów podstawia się ogniskową. Jak podstawia się nieprawidłową wartość to wychodzi niby zły wynik.
Najprawdopodobniej obiektyw 105 mm nie ma ogniskowej 105 mm w zakresie makro, a coś koło 70 mm i jak będzie się podstawiało do wzorów tę liczbę, to będzie się wszystko zgadzało.
Praktyka i teoria się zgadza, tylko nie mamy prawidłowych danych.
Zgadza się, tylko bardzo często pytający o skalę odwzorowania konkretnego układu odsyłani są do wzorów, niby prostych, a jednak często nie pozwalających dobrze wyliczyć rzeczywistą skalę, więc tak naprawdę mało przydatnych. Dlatego ja na wzorach się nie wzoruję ;)
JK, a co do cropu i skali odwzorowania, to przykładowo obiektyw Tamron 90, dający maksymalną skalę odwzorowania 1:1 dla małego obrazka, również dla matrycy DX daje maksymalną skalę odwzorowania 1:1 (biorąc pod uwagę fizyczny rozmiar matrycy) :)
Więc crop w lustrzankach cyfrowych chyba nie ma wpływu na skalę odwzorowania obiektywów.
Niby racja, ale chyba tylko niby. Przecież ze wzgledu na crop, użyteczna skala odwzorowania jest dla DX 1,5 raza większa niż w przypadku FF. Oczywiście obiekt fotografowany jest ten sam, odległość jest ta sama, ogniskowa też jest ta sama, i wielkość obrazu tworzonego przez obiektyw na płaszczyźnie matrycy (filmu) też jest taka sama. Jest tylko jedno ale. Robiąc odbitkę ze zdjęcia zrobionego aparatem z DX uzyskujesz obraz obiektu powiekszony o crop w stosunku do identycznej odbitki ze zdjęcia z FF. To jest kolejna zaleta DXa w stosunku do FF.
"zleży to od wyciągu i ogniskowej, więc do każdego obiektywu tyle samo pierścieni może oznaczac co innego."
Uwzglednilbym tez minimalna odleglosc ostrzenia.
dokładnie...minimalna odleglosc ostrzenia ma wręcz decydujący wpływ na skalę odwzorowania...
Dopoki obiekt nie znajduje sie miedzy matryca, a ukladem soczewek ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.