PDA

Zobacz pełną wersję : Komunia na 80 dzieci



pixel-x
22-02-2013, 13:39
Witam.Dostałem propozycje zrobienia komunii na 80 dzieci.Tak dużą jako główny robił bym pierwszy raz.Jako "podwykonawca" już taką robiłem ale tylko w dniu I komunii i ew. poprawki, efekt końcowy i negocjacje nie były moim problemem.Teraz musiał bym zmierzyć się z tym sam.Czy jest to możliwe do ogarnięcia ? Szczególnie zdjęcia samego momentu przyjmowania komunii już nawet nie koniecznie pierwszego dnia ale i w "białym tygodniu" .Przecież nawet nie zapamiętam twarzy dzieci z którymi coś nie wyjdzie by powtórzyć ujęcie w dniu następnym /nie będą szły z numerkami/. W bardzo wstępnej rozmowie zastrzegłem sobie ten moment jako w zasadzie nie wykonalny dla 80 dzieci by wszyscy byli zadowoleni.Pozostałe ujęcia pozowane,grupowe z rodziną itp przy takiej ilości dzieci też będą wymagały "gimnastyki" ale to jest do przeskoczenia.Jeżeli ma ktoś jakieś doświadczenia jak ogarnąć taka ilość dzieci to będę wdzięczny za sugestie wskazówki. Ponadto oczywiście jak zawsze istotna jest cena usługi co oczywiście ogranicza też jej zakres.

prz3mo
22-02-2013, 15:09
Zasadnicze pytanie - w ile osób chcecie fotografować?

Sfotografowanie momentu przyjmowania komunii 80 dzieci jest teoretycznie wykonalne, ale:

1) moim zdaniem ten moment musi fotografować jednocześnie 2 fotografów (najlepiej z dwóch pozycji)
2) ksiądz musi wcześniej wiedzieć w jakich odstępach czasowych ma podawać kolejną komunią (musi być mega zdyscyplinowany i tego pilnować)
3) dzieci muszą wiedzieć jak (którędy) odchodzić po otrzymanej komunii (muszą WSZYSTKIE o tym pamiętać, co może być mega trudne)

Kiedyś fotografowałem w dwójkę, komunię na 13 osób, udało się, że każde dziecko miało dobrze wykonane zdjęcia z momentu przyjmowania komunii. Ale nie było to łatwe, mimo, że świetnie ksiądz z nami współpracował.
Ja osobiście komunii na 80 dzieci... chyba bym się nie podjął, chyba, że za taką kasę, że mógłbym za nią żyć potem do końca życia, nie pracując ;)

Ebeb
22-02-2013, 15:12
Zasadnicze pytanie - w ile osób chcecie fotografować?
Napisał:

Teraz musiał bym zmierzyć się z tym sam.

look
22-02-2013, 15:22
kalkuluj cenę tak, żebyś nie musiał robić tego sam, bo inaczej nie zapewnisz sobie nawet minimum komfortu fotografowania i zapewne znienawidzisz tego typu imprezy. Niby plusem jest to, że masz ewentualnie tydzień na powtórzenie niektórych ujęć, ale pamiętaj, że w momencie rozmów brzmi to ładnie, a w praktyce może się okazać, że nie zawsze musi się to udać. Zresztą pomyśl jak się chcesz wyrobić czasowo ze zdjęciami rodzinno-grupowymi przy takiej ilości dzieci ? Ile będzie musiało czekać ostatnie fotografowane dziecko...podejrzewam, że nieakceptowalnie długo.

stock
22-02-2013, 15:42
sam się zarżniesz. No chyba że bierzesz za zlecenie jakies 150 patoli to mozna się porwac. Temat nie do ogarnięcia w pojedynke (na bank trafi się dziecko którego nie złapiesz albo coś nie wyjdzie i potem rodzice Ci nie dadza zyć).
Bierz lepiej kogos do współpracy i myslę ze w 3-4 osoby mozna spokojnie do tematu podejśc.

sokolnik
22-02-2013, 15:44
Postaraj się zrobić to z jakimś innym fotografem (dla bezpieczeństwa). Zobaczysz jak to wyszło i na przyszłość będziesz mądrzejszy (kosztem paru stów) ale opinii sobie nie popsujesz na przyszłość.

ja bym tak zrobił ale słuchaj bardziej doświadczonych a nie mnie :)

pixel-x
22-02-2013, 16:15
Moje obawy biorą się stąd, że nie jest to moje pierwsze zlecenie,ale pierwsze tak duże.Wiem z doświadczenia ,że mimo wcześniejszych ustaleń z księdzem,dziećmi,rodzicami moment przyjmowania komunii i tak toczy się własnym nieprzewidywalnym często scenariuszem i rytmem .Obawiam się , że bez drugiego się nie obejdzie bo dzieci jak zawsze będą podchodziły parami . O pieniądzach jeszcze nie rozmawiałem ale od tego chyba trzeba zacząć ile rodzice gotowi będą zapłacić by dobrze to zrobić.W zakres umowy wejdą chyba tylko zdjęcia grupowe mniejsze lub większe ale grupy np.chłopcy,dziewczynki czy klasy ze względu na to co napisał look.To powinno się udać w miarę szybko.Ujęcia indywidualne poza umową po ustaleniu miejsca, czasu i ceny.Płytka z reportażem wyjdzie rodzicom cenowo taniej a kto będzie chciał indywidualne /rodzinne/będzie musiał zapłacić dodatkowo.To tak na szybko przyszło mi do głowy.Jedno jest pewne,że sam w takim zakresie tego nie ogarnę chyba tylko sam reportaż i grupowe.To powinno się udać.

bucefal14
22-02-2013, 19:14
W tamtym roku próbowaliśmy z kamerzystą zdobyć zlecenie na podobną ilość dzieci, ale wygrali inni oferując 35 zł za dziecko film + zdjęcia. Jak dla mnie marna kasa (a odpowiedzialność duża)

element07
22-02-2013, 19:52
Nom racja:) Odpowiedzialność duża:) Lepiej chyba dogadać się na same "plenerówki" przed kościołem na spokojnie

Coof
22-02-2013, 20:11
Hmm, w sumie samo przyjęcie komunii na dwóch myślę, że się da spokojnie ogarnąć. Jeden stoi z lewej drugi z prawej i obaj trzaskają. Jak na początku dzieci załapią którą stroną odchodzić to myślę, że każde następne będzie szło jak poprzednie i jak pójdzie początek to dalej też tak, że nie będą w miarę przeszkadzać. Sądzę, że dwie ogarnięte osoby będą w stanie zrobić to tak aby każdy miał jedno dobre zdjęcie (lub dwa) a jak będzie tak, że pechowo kilkoro dzieci nie będzie miało to pokażesz nieudaną klatkę pytając kto to i je namierzysz.

Potem grupówki też we dwóch. Jak będzie wiadomo ile osób reflektuje na indywidualne/rodzinne dzielicie to na 2 i każdy się zajmuje swoją częścią. W zasadzie według mnie na dwóch idealnie to wyjdzie. Chyba że wszyscy będą mieli ochotę na te rodzinne to nie ogarniecie tego jednego dnia. 40sta rodzina w kolejce zapuści korzenie zanim się doczeka.

Tylko najlepiej jeśli zdjęcia będą prezentowały dokładnie ten sam poziom a obróbka ten sam styl. Nie wiem czy na Twoim miejscu nie zrobiłbym tak, że drugiemu fotografowi odpalił za robotę tylko na miejscu a potem obróbką zajął się sam. Wystarczy, że przed wszystkim zsynchronizujecie godziny w aparatach co do sekundy i później wszystkie rawy (swoje i jego) sortujesz chronologicznie i tyle.

Tak bym to zrobił ja ale profesjonalistą nie jestem.

marekb
22-02-2013, 21:07
dlatego, że wygrywają najtańsi to później oglądamy odpowiednie surówki na podłym papierze. Sam zrobisz jeśli dzieci np będą podchodzić parami lub pojedynczo. Strzelaj po 3 zdjęcia na dziecko - ja osobiście nie lubię rozdziawionej buzi lecz strzelam tuż przed. Bardziej upierdliwe są grupówki, czy pseudo portrety, ale tu można się umówić w jeden dzień z jedną klasą, w drugi z drugą w trzeci z trzecią. U mine cena 55zł więc nie jestem praktykiem masówki, natomiast robiłem wiele razy pojedynczym dzieciom czy dla 2,3 rodzin. Kasa podobna, a robota milsza, tylko praktycznie zawsze upierniczanie się z księdzem. Można to spokojnie ogarnąć zwłaszcza, że ksiądz po twojej stronie.

pixel-x
22-02-2013, 21:30
Okazało się,jestem trzecim potencjalnym wykonawcą.Pierwszy chciał za dużo /pewnie uwzględnił już w wycenie drugiego fotografa tylko nie wspomniał o tym/ następny to jakiś kamerzysta który zdjęcia zaoferował jako dodatek do filmu za ok 35 zł za film+ zdjęcia.Skoro na taką cenę się nie zgodzili to może być problem w negocjacjach ceny usługi. Zobaczymy, czekam na telefon.Jak znam temat to pewnie w końcu znajdzie się jakiś "wujek z lustrem" co zrobi to za stówę bo jakaś "większość" zadecyduje, że ma być tanio.
marewkb za 55 zł co oddajesz klientowi ?. Piszesz "Sam zrobisz jeśli dzieci np będą podchodzić parami.... " Absolutnie nie zrobię 80 dzieciom - 40 parom. Robiłem nie raz 10-17 dzieci i nigdy się nie udało wszystkim.No ale poczekam na odzew i będę negocjował.

docxxx
22-02-2013, 21:59
Jesli sam chcesz to zrobic, to wystarczy ze pomylisz sie w 5% przypadkow i masz problem. 5% = 4 dzieci. Ja dla bezpieczenstwa poszedlbym minimum na dwie osoby i podzielil sie kasa.

artur678
22-02-2013, 22:03
W zaszłym roku robiłem komunię na ok 90 dzieciaków. Powiem tak, że najtrudniejsza logistyka w tym przedsięwzięciu. Samemu nie ma się za co brać bo padniesz. Organizacyjnie przez księdza komunia była sprawnie rozegrana. Dzieci podchodziły z rodzicami w dwóch kolumnach. Tak jak pisze marekb na dziecko trzy zdjęcia (bez otwartej buzi bo koszmarnie to wygląda). Obowiązkowo byliśy na próbie z oświetleniem takim jak na mszy świętej. Wiedzieliśmy jak ustawić aparaty. Mieliśmy do dyspozycji fx więc robiliśy bez lampy na iso ok 1600 - 2000 już nie pamiętam dokładnie. Ksiądz miło przyjął fakt, że będzie bez fleszy. Po mszy do późnego popołudnia robliśmy portrety dziciakom przed kościołem - było to do organięcia bo rodzice wiedzieli że będziemy pod kościołem. Popołudniowe nabożeństwa ułatwiły nam robotę. Potem poszło gładko - obróbka w domu i zamówienie zdjęć.

Sądzę, że na taką imrezę - min dwóch fotografów i min trzy aparaty. Da się to ogarnąć ale trzeba sporo rzeczy ustalić przed komunią przede wszystkim z księdzem a później z rodzicami. :)

Co do cen nie chcę pisać - konkurencja jest duża. Filmy - sądzę, że się przejadły. U mnie klienci marudzili na początku z ceną, ale później po zobaczeniu zdjęć byli zadowoleni. Postanowiłem nie oszczędzać na dobrym papierze foto oraz na albumikach. Zarobek mniejszy, ale szanse na kolejne zlecenie. Myślę też, że nie ma co się zeszmacać za kiepską kasę. Roboty z odbitkami itd dosyć sporo.

Dobrze piszze marekb i zgadzam się z nim w 100%

this
23-02-2013, 12:52
Widziałem jednego, który zrobił dodatkowo wszystkim dzieciom zdjęcia z profilu w czasie mszy. Tym dzieciakom, którym nie wyszło ujęcie podczas przyjmowania eucharystii zrobił fotomontaż używając wspomnianych profili. Ludzie się nie zorientowali.

this
23-02-2013, 12:58
Słyszałem o jednym podwykonawcy, który na komunię ubrał się w stylu metalowca, długie czarne włosy, czarna kurtka skórzana. Ksiądz po fakcie bardzo mocno wyzwał głównego wykonawcę.

marekb
23-02-2013, 13:21
Okazało się,jestem trzecim potencjalnym wykonawcą.Pierwszy chciał za dużo /pewnie uwzględnił już w wycenie drugiego fotografa tylko nie wspomniał o tym/ następny to jakiś kamerzysta który zdjęcia zaoferował jako dodatek do filmu za ok 35 zł za film+ zdjęcia.Skoro na taką cenę się nie zgodzili to może być problem w negocjacjach ceny usługi. Zobaczymy, czekam na telefon.Jak znam temat to pewnie w końcu znajdzie się jakiś "wujek z lustrem" co zrobi to za stówę bo jakaś "większość" zadecyduje, że ma być tanio.
marewkb za 55 zł co oddajesz klientowi ?. Piszesz "Sam zrobisz jeśli dzieci np będą podchodzić parami.... " Absolutnie nie zrobię 80 dzieciom - 40 parom. Robiłem nie raz 10-17 dzieci i nigdy się nie udało wszystkim.No ale poczekam na odzew i będę negocjował.prawie 120 dzieci, tylko fakt, że sam proboszcz dawał komunię, i nie ma bata byś nie zdąrzył - chyba że masz w głowie, że ma być moment gdzie dziecię ma rozdziawioną buzię i opłatek tuż przy niej, to co innego? Jeśli jest gdzieś dwóch księży, którzy udzielają to nie ma bata, nie zrobisz. Ogólnie to masówka i robisz na sztukę, nic w tej fotografii polotu czysta kasa.

tomfoot
23-02-2013, 15:00
nic w tej fotografii polotu czysta kasa.

a jaki może być polot w takiej "fotografii"?
to tak jak by muzyk na weselu twierdził, ze coś tworzy
robienie zdjęc, czy to na ślubach, czy na pogrzebach, czy na komuniach to po prostu robota jak każda inna, jak na kasie w biedronce, jak motorniczy w tramwaju, etc. Jak nie łapiesz się do prawdziwej fotografii to dłubiesz w tym, to wszystko.

this
23-02-2013, 17:05
Ogólnie to masówka i robisz na sztukę, nic w tej fotografii polotu czysta kasa.

Znam jednak porządnego muzyka, który gra na weselach i powiedział, że gra dobrze, więc się nie wstydzi, że to wesela.

DonAlberto
23-02-2013, 19:34
prawie 120 dzieci, tylko fakt, że sam proboszcz dawał komunię, i nie ma bata byś nie zdąrzył - chyba że masz w głowie, że ma być moment gdzie dziecię ma rozdziawioną buzię i opłatek tuż przy niej, to co innego? Jeśli jest gdzieś dwóch księży, którzy udzielają to nie ma bata, nie zrobisz. Ogólnie to masówka i robisz na sztukę, nic w tej fotografii polotu czysta kasa.

Pewno że nie ma polotu, myślący proboszcz zawsze samemu daje komunie, nawet jak jest to rozdzielone na 2 klęczniki. Słuchać was się nie da (niektórych) może najlepiej by było abyście 20 fotografów do kościoła ściągnęli bo samemu trudno. W sumie to nie będę tłumaczyć jak to się robi - dlaczego .... bo teraz wszystko się popieprzyło i właśnie przez to ludzie nie chcą płacić bo myślą że ktoś za 20 zł zrobi da odbitki itp. Byłem światkiem takiej amatorki 2 lata temu w kościele w Mysiadle pod Piasecznem. Ludzie chcieli amatorów za 20 zł to takich dostali - większość dzieci się na zdjęciach nie pozałapywało - a ci ludzie na to no probowaliśmy.

A już tekst 3 zdjęcia na jedno dziecko przy przyjęciu komunii - druga parodia, robi się jedno zdjęcia i już ono musi wyjść, ale jesteście fotografami albo amatorami a jak przez przypadek wyjdzie z otwartymi ustami - to jest reportaż lepsze takie niż żadne.

Zaraz usłyszę że grupę 30-40 osobową to też musi ustawiać 5 osób bo 1 nie ogarnie
A pozówki - takie same ujęcia dla wszystkich ile czasu potrzeba po ustawieniu parametrów na zdobienie jednego dziecka.

Wiecie co myślę ze aparaty to powinny być sprzedawane na zezwolenie.

Aeon88
23-02-2013, 20:16
Dzieci jak idą do komunii to klęczą przeważnie we dwoje, często jak jedno dostanie komunię to zanim wstanie, czeka aż opłatek przyjmie też to drugie i dopiero wtedy wstają z klęcznika oboje i odchodzą, więc robiąc w pojedynkę zawsze będziesz miał jedno dziecko dobrze widoczne, a drugie zasłonięte tym pierwszym, bo stoisz z jednej strony tylko, nie dasz rady byc sam z dwóch naraz - po to się bierze drugą osobę.

Druga sprawa - dzieciaki czasem zapamiętają co się do nich mówi, ale nie ma co liczyć że zapamiętają wszyscy wszystko. Jeśli już coś ustalać, to poprosić księdza, żeby opłatki kolejnej parze dawał dopiero jak poprzednia już trochę odejdzie, bez pośpiechu, bez ganiania, żeby na każdym zdjęciu nie było widać obok osoby klęczącej sylwetkę uradowanego malucha biegnącego do ławki. Z dziećmi nigdy nic nie ustalałem, dowiadywałem się tylko od proboszcza co gdzie i kiedy bedzie się działo, którędy będą iść, w ilu kolumnach itp. I to moim zdaniem wystarczy, dzieciaki niech robią co chcą, i tak się nie rozbiegną po całym kościele bo mają swój scenariusz ustalony więc znając ten scenariusz zawsze się jest krok przed nimi, jedyna sytuacja na komunii wymagająca większego skupienia to właśnie sama komunia, bo wtedy zdjęcie musi być trafione w odpowiednim momencie. Na pozostałe zdjęcia jest średnio od 1,5 do 2,5h mszy, więc co by się nie działo, to wszystko i wszystkich można w tym czasie na spokojnie ująć.

Nie stresuj się, ale sam nie idź, bo może i dałbyś radę wszystko ująć, ale jeśli nie dasz (co jest wielce prawdopodobne), to zamiast zapłacić kilka stówek dla pracownika-pomocnika będziesz się użerał z niezadowolonymi rodzicami, a po co CI to? Dla świętego spokoju weź kogoś do pomocy.

siwyozzman
24-02-2013, 00:24
a jaki może być polot w takiej "fotografii"?
to tak jak by muzyk na weselu twierdził, ze coś tworzy
robienie zdjęc, czy to na ślubach, czy na pogrzebach, czy na komuniach to po prostu robota jak każda inna, jak na kasie w biedronce, jak motorniczy w tramwaju, etc. Jak nie łapiesz się do prawdziwej fotografii to dłubiesz w tym, to wszystko.
Zgadzam się z ta wypowiedzią z tym że nie można powiedzieć że to nie jest prawdziwa fotografia. To tak jak ktoś słusznie zauważył na weselach też grają prawdziwi muzycy. Zdziwił byś się jakim niektórzy dysponują warsztatem i umiejętnościami a gwiazdy estrady to często wypromowane beztalencia... Oczywiście jeżeli chodzi o robienie zdjęć na Ślubach czy Komunii - jest to zwykła praca - wbrew temu co niektórzy usiłują wciskać - sztuka wysokich lotów...
Komunie to najtrudniejsze zadanie dla fotografa imprez okolicznościowych... Możesz zrobić 50 zdjęć dzieci przyjmujących Komunię na których dzieci wyglądają korzystnie ale 2-3 są mniej udane a akurat jedno z rodziców tych pechowców jest upierdliwe...wtedy współczuję...Strasznie śliski grunt...Kler jest jaki jest - z niektórymi idzie się dogadać ale zdarzają niereformowalni... Trochę takich imprez filmowałem i podam przykład że zdarzył się taki który ewidentnie robił na złość - wziął ogromny kielich i utrudniał zarówno filmowanie jaki i szczególnie robienie zdjęć...następnego roku dostał tzw. ofiarę i było o całe piekło lepiej :) Inny proboszcz tak się wczuwał w rolę że tuż przed przyjęciem Komunii poprawiał ubranie dzieciom - ale tak jak to tylko potrafi stary zgred który nie ma swoich dzieci - nerwowo szarpiąc - na zdjęciach nie widać ale już z filmem trzeba było montować tak żeby tego widać nie było... Odrębny temat to rodzice.... pomijając Komunię na max 20 dzieci gdzie można samemu sobie poradzić to każdą większą musi obsługiwać minimum dwie osoby fotografujące...w przeciwnym wypadku ryzyko porażki duże... Grunt żeby sobie dobrać współpracownika nie z łapanki tylko kogoś znającego temat... Nie wystarczy znać teorię... trzeba mieć doświadczenie i wiedzieć że najważniejsze są poprawne zdjęcia z samego momentu przyjmowania Komunii - na to rodzice szczególnie zwracają uwagę. Oczywiście grupówki i portrety tez trzeba zrobić dobrze co nie zawsze tak łatwo zorganizować...

pixel-x
24-02-2013, 13:13
Dziękuję Panowie za zainteresowanie i uwagi.Wiem jedno,że sam tego dobrze nie zrobię.Problem jest tylko w tym, że drugi fotograf to większy koszt dla rodziców a pieniądze to ciężki temat do negocjacji .No ale rozmowę zacznę od informacji ,że albo robi też drugi albo wcale .Jeżeli sam to tylko reportaż z uroczystości na płytkę + jakieś grupowe ujecie i to wszystko.Reszta indywidualne umowy za oddzielną kasę w dowolnym terminie.

Aeon88
24-02-2013, 20:13
Nie nie kolego, pracownik to Twoj koszt. Nie możesz iść do rodziców i wołać podwyżki, uzasadniając że nie dasz rady sam więc muszą Ci opłacić pracownika. Ty dając im cenę musisz im ją podać z uwzględnieniem wszystkich swoich kosztów + zarobku który chcesz wziąść, dalsze zmiany ceny tylko niepotrzebne zamieszanie wprowadzają.

Nawet jak byś wziął 20zł/osobę to za 80 dzieciaków masz 1600zł, pracownik nie weźmie więcej za 2h pracy niż kilka stówek, nie musisz brać takiego, który woła tysiące, wystarczy ktoś, kto zna się na fotografii w stopniu umożliwiającym dobre wykonanie zadań jakie mu zlecisz, wkońcu sam też nie jesteś mega doświadczony - to Twój pierwszy raz. Warto to zapłacić, masz spokojną głowę bo drugi fotograf pomoże, nabierasz doświadczenia, i co najważniejsze ludzie będą zadowoleni ze zdjęć, nie zrobisz sobie siary idąc w pojedynke i chrzaniąc sprawę a więc będzie szansa że wezmą Cię tam też za rok.