Zobacz pełną wersję : Pytanie emigranta :)
sprocket
19-02-2013, 15:50
Chcialbym przyjechac do Polski i wypozyczyc auto, wiem ze prawo jazdy z Canady nie jest wazne, musialbym cos tam zrobic by miec miedzynarodowe ale mam stare prawo jazdy Polskie tzn nie te papierowe :) tylko juz te male nowsze ze znaczkiem UE, wiadomo ze adres ktory tam jest juz jest niewazny, prawko jest bezterminowe, bedzie to jeszcze dzialac?:)
Jeśli Kanada jest stroną Konwencji o ruchu drogowym z Wiednia z 8 listopada 1968 roku to zgodnie z polskim prawem drogowym art.94 ust.1 pkt 2 a, b,. wolno Ci jeździć przez 6 miesięcy na kanadyjskim prawie jazdy w Polsce.
Ale jeśli masz, tak jak piszesz ten kawałeczek plastiku jako nasze prawo jazdy, to spokojnie możesz jeździć, na razie, póki co, prawa jazdy sa bezterminowe.
zawsze w razie kontroli możesz "odkręcić szybkę" pokazac kanadyjskie prawko i zapytać po angielsku czego chca. Spore szanse że trafisz na kogoś kto nie załapie o co pytasz :) :)
cyt:
"Czy mogę kierować pojazdem w Polsce posiadając kanadyjskie prawo jazdy?
Kanada nie była stroną Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r ( Dz. U. Nr 5 poz. 40 i 44), dlatego też kanadyjskie krajowe prawo jazdy nie uprawnia Pana do kierowania pojazdem w Polsce.
Mając na względzie art. 94 ust. 1 pkt 2 lit.b Ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005r Nr 108 poz. 908) może Pan kierować pojazdem w Polsce posiadając międzynarodowe prawo jazdy. Kanada znalazła się bowiem na liście państw, które ratyfikowały postanowienia Konwencji o ruchu drogowym sporządzonych w Genewie dnia 19 września i w Wiedniu dnia 8 listopada 1968r. w kwestii wzoru międzynarodowego prawa jazdy określonego w ww. przepisach."
zrodlo (http://www.policja.pl/palm/pol/167/4373/)
zawsze w razie kontroli możesz "odkręcić szybkę" pokazac kanadyjskie prawko i zapytać po angielsku czego chca. Spore szanse że trafisz na kogoś kto nie załapie o co pytasz :) :)
...i zatrzymają "do wyjaśnienia"...
;)
cyt:
"Czy mogę kierować pojazdem w Polsce posiadając kanadyjskie prawo jazdy?
Kanada nie była stroną Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r ( Dz. U. Nr 5 poz. 40 i 44), dlatego też kanadyjskie krajowe prawo jazdy nie uprawnia Pana do kierowania pojazdem w Polsce.
Mając na względzie art. 94 ust. 1 pkt 2 lit.b Ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005r Nr 108 poz. 908) może Pan kierować pojazdem w Polsce posiadając międzynarodowe prawo jazdy. Kanada znalazła się bowiem na liście państw, które ratyfikowały postanowienia Konwencji o ruchu drogowym sporządzonych w Genewie dnia 19 września i w Wiedniu dnia 8 listopada 1968r. w kwestii wzoru międzynarodowego prawa jazdy określonego w ww. przepisach."
zrodlo (http://www.policja.pl/palm/pol/167/4373/)
Co wcale nie oznacza, że nie możesz starać się o wydanie tymczasowego prawa jazdy na podstawie Kanadyjskiego, z tego co kojarzę to w ambasadzie lub konsulacie, ale nie jestem 100% pewien.
Bardziej bym się na Twoim miejscu martwił, co będzie, jak będziesz mógł jeździć po Polsce :)
Obawiam się, że od tego, do czego przyzwyczaiła Cię Kanada, dzielą nas lata świetlne...
sprocket
21-02-2013, 00:19
Kolega wraca wlasnie z Polski to mi powie jak bylo :) bo pozyczal auto tylko na prawko z Kanady, jedni mowia ze normalnie firma pozycza auto inni mowia ze pytali sie polskiej policji i jest faktycznie niewazne, ja mam stare polskie bezterminowe ale wiadomo ze ponadczasowe :)
Jezdzic nie zapomnialem tylko przywyklem juz do przepisowej jazdy :) chyba 8 lat temu w Polsce zatrzymalem sie przed przejsciem by przepuscic kobiete z dzieckiem to mnie kazdy samochod za mna omijal :) i musialem ruszyc, za takie cos u mnie zabrali by mi prawko :)
jackrabbit
21-02-2013, 00:24
jak masz to polskie prawko to po prostu je pokazujesz i powinno przejsc bez problemu
ja rok temu przylatujac do polski zapomnialem wziąć prawko wiec troche krzywo patrzyl na mnie koles z wypozyczalni ale auto dal
Jezdzic nie zapomnialem tylko przywyklem juz do przepisowej jazdy
Cóż tu więcej napisać - wiesz na co się porywasz.
gregter48
21-02-2013, 09:02
W ubieglym roku moja corka z mezem i dwojka dzieci byla na urlopie w kraju i wybrali sie dwoma prywatnymi samochodami w polskie gory , pech chcial ze w okolicach Lodzi w jednym z samochodow wysiadlo sprzeglo i musieli wypozyczyc samochod z wypozyczalni. Ziec (obywatel Australi)pokazal australiskie prawo jazdy i osoba ktora tam byla powiedziala mu (corka tlumaczyla) ze jezeli nie ma miedzynarodowego prawa jazdy wydanego w Australi auta nie dostanie . Na szczescie takie mial i pojechali dalej w objazd kraju. Dlatego ja z uwagi ze za 3 miesiace bede w kraju na Wisla na urlopie w takie juz sie zaopatrzylem. Stare polskie sprzed 25 lat mam i bede staral sie je uaktualnic na takie jakie obecnie jest uzywane przez kierowcow, tylko zastanawiam sie po co , jezeli miedzynarodowe zalatwia sprawe.
A corka mi powiedziala ze jezeli chce jezdzie po kraju ,to musze przed wyjazdem napisac tutaj testament, bo tak jak jezdza w kraju to moga sie zdarzyc nieciekawe sytuacje - to prawda ?
A corka mi powiedziala ze jezeli chce jezdzie po kraju ,to musze przed wyjazdem napisac tutaj testament, bo tak jak jezdza w kraju to moga sie zdarzyc nieciekawe sytuacje - to prawda ?
Tak, to prawda.
PS. Ciekawy wątek się szykuje, pędzę po popcorn i colę. ;)
krzysztofz24
21-02-2013, 15:29
(...........) ale mam stare prawo jazdy Polskie tzn nie te papierowe :) tylko juz te male nowsze ze znaczkiem UE, wiadomo ze adres ktory tam jest juz jest niewazny, prawko jest bezterminowe, bedzie to jeszcze dzialac?:)
A ja jezdze na prawo jazdy wydanym w 2000 roku. Plastikowe, bezterminowe ale jeszcze ze znaczkiem PL, a nie UE.
Czyli mam starsze niz twoje:-).
A adres, a kto i po co to bedzie sprawdzal czy aktualne. Innego dokumentu tozsamosci nie musisz miec przy sobie prowadzac samochod.
Koledzy zoorientowani w przepisach dotyczacych miedzynarodowych praw jazdy maja racje.
Jak wyrobienie takiego prawka to tylko niezbyt kosztowna formalnosc, to sobie zrob.
Ale mozesz tez smigac na swoim polskim prawku bezproblemowo.
superkomornik
21-02-2013, 15:39
Testament? Po co? Przecież wg TNS OBOP 80% kierowców uważa się za dobrych kierowców. A że nie jeżdzą 50km/h w mieście? Mają przeca świetne auta, wszystko potrafią, nikomu krzywdy nie zrobią więc zasuwają - jaki problem? :)
Podobno w PL dużo wypadków jest....ale nie martw się, to wszystko wina złych dróg, drzew na zakrętach, fotoradarów i niepotrzebnie ustawionych znaków. Przecież nie tych wspaniałych kierowców :)
Do autora wątku: zanim wsiądziesz do auta proponuję odmówić serię "zdrowasiek" ;) i powodzenia życzę.
Mam kumpele, Ela ma na imie i mieszka w uk od dziecka. Znajoma owa byla niedawno w starym kraju (jak to brzmi!) i wynajela samochod zeby objechac kilka ciekawych miejsc. W uk to formalnosc, 5 minut i wyjezdzam z garazu. Po powrocie tankuje do pelna, mechanik robi ogledziny czy nie jest poobijany, przelewaja depozyt (£150) i tyle.
Ela nie brala jednak pod uwage ze w Polsce moze byc inaczej... Nie chce tutaj opisywac calej sytuacji i wymieniac z nazwy firme ale takiej [ciach] jeszcze jej nie widzialem. Potraktowano ja jak potencjalna zlodziejke a na koniec nie wyplacili depozytu za wymyslona usterke, pomimo ze bylo oplacone ubezpieczenie.
Takze autorze zastanow sie dwa razy, moze jednak bedzie lepiej autobusem:)
....ale nie martw się, to wszystko wina złych dróg, drzew na zakrętach, fotoradarów i niepotrzebnie ustawionych znaków.
I pudeł kartonowych ;)
Przerabiałem ten problem z moim bratem, mającym podwójne obywatelstwo kanadyjskie i polskie.
Chciał wypożyczyć auto mając międzynarodowe prawo jazdy.
W większości prywatnych wypożyczalni dostał odmowę wynajmu.
Dlatego postanowił wyrobić normalne krajowe prawo i z tego co wiem wyrobił je po powrocie w ambasadzie.
Jeździł po Warszawaie i Polsce dwa razy po tygodniu i przeżył :lol:
Jedynie co go dziwiło, to ilość znaków drogowych. Dziur tyle samo, za to brak Hindusów na drogach.
Ela nie brala jednak pod uwage ze w Polsce moze byc inaczej... Nie chce tutaj opisywac calej sytuacji i wymieniac z nazwy firme ale takiej [ciach] jeszcze jej nie widzialem. Potraktowano ja jak potencjalna zlodziejke a na koniec nie wyplacili depozytu za wymyslona usterke, pomimo ze bylo oplacone ubezpieczenie.
A mnie tak załatwiła włoska wypożyczalnia. Jaki ten świat mały jest...
Do autora wątku: zanim wsiądziesz do auta proponuję odmówić serię "zdrowasiek" i powodzenia życzę.
A co mają uczynić niewierzący? Malkontentom proponuję spróbować jazdy w krajach arabskich lub np. Indiach. Poza podniesieniem umiejętności prowadzenia pojazdu takie doświadczenie poprawia samopoczucie.
jackrabbit
21-02-2013, 22:14
Takze autorze zastanow sie dwa razy, moze jednak bedzie lepiej autobusem:)
zalezy jak sie trafi, ja w Gdansku mam swoja ulubiona wypozyczalnie i nie ma mowy o depozycie, ostatnio zaplacilem dopiero przy oddawaniu auta, formalnosci trwaja 5 minut, auta nikt nie oglada, paliwa nie sprawdza
prawko jest bezterminowe, bedzie to jeszcze dzialac?:)
Siadaj, jedź i się nie przejmuj... A w najgorszym wypadku zapłacisz 500 za brak dokumentów. Co to na Ciebie... (190 S)... Szansa, że Cie złapią jest jak 1 do 10 mln kierowców. :)
proponuję spróbować jazdy w krajach arabskich lub np. Indiach..
Co cię nie zabije, to cie wzmocni :)
A co mają uczynić niewierzący? Malkontentom proponuję spróbować jazdy w krajach arabskich lub np. Indiach. Poza podniesieniem umiejętności prowadzenia pojazdu takie doświadczenie poprawia samopoczucie.
eorleUq_6fU
Ze strony MSZ:
Iran mimo posiadania bardzo dobrej sieci dróg znajduje się na jednym z czołowych miejsc w świecie jeśli idzie o ilość śmiertelnych wypadków drogowych ze względu na zły stan techniczny używanych samochodów, brawurę oraz słabe wyszkolenie kierowców.
superkomornik
22-02-2013, 15:22
A co mają uczynić niewierzący?
Niech zaczną wierzyć. Najlepiej w siebie i swoje umiejętności :)
Eee, filmik nie zrobił na mnie jakieś wrażenia. Azjatycka normalka. Wszędzie autobusy jeżdżą jak święte krowy (w Polsce także) i inni kierowcy to tolerują ustępując na drodze. Ekscytacja oglądających podobna jest zachwytom Papuasa nad padającym śniegiem, który widzi pierwszy raz w życiu.
Niech zaczną wierzyć. Najlepiej w siebie i swoje umiejętności
Ufajcie, a wszystko będzie wam dane...
Eee, filmik nie zrobił na mnie jakieś wrażenia. Azjatycka normalka. Wszędzie autobusy jeżdżą jak święte krowy (w Polsce także) i inni kierowcy to tolerują ustępując na drodze. Ekscytacja oglądających podobna jest zachwytom Papuasa nad padającym śniegiem, który widzi pierwszy raz w życiu.
Bo to są reakcje niewolników uzależnionych od kodyfikacji każdej sfery życia. Muszą mieć wytyczne wyższego rzędu, żeby zrobić cokolwiek.:wink:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.