Zobacz pełną wersję : D3100 - coś się zacina ...
Ned Stark
18-02-2013, 16:59
Po dwóch latach użytkowania zaczął pojawiać się w moim D3100 problem (na razie nie permanentnie bo aż dwa razy, ale zawsze) - wciskam do połowy, łapię ostrość, chcę robić zdjęcie a tu nic. Reakcja body jest dokładnie taka jak przy rozładowanym akumulatorze (tylko nie ma żadnego komunikatu). Sytuację miałem dwa razy i pomogło na to wyciągnięcie i włożenie akumulatora... Jak myślicie , co to może być? (w sytuacjach zdjęciowych, w których błąd wystąpił nie miałem zbyt blisko obiektywu tematu zdjęcia)
Czy na pewno aparat ustawił ostrość, pytam dlatego że czasami też coś takiego mi się zdarzało fotografując krajobrazy, ustawiałem ostrość na odległych drzewach, wciskam spust, a spust zablokowany, ponowne naciśnięcie spustu, potwierdzenie ustawienia ostrości i wszystko OK.
Być może w tych sytuacjach w których Tobie się to zdarzyło aparat nie ustawił ostrości, i dlatego ten problem.
Ned Stark
18-02-2013, 18:12
hm byłem pewien, że mam ostrość, lampeczka się paliła.. przekadrowywałem, łapałem jeszcze raz ostrość i nadal nic... dopiero reset przez akumulator dał rade... dziwna sprawa
Na tej Tokinie czasami się to zdarza - niby łapie ostrość, ale spustu nie "puszcza".
Miałem tak w D90 - zaczął padać spust.
Ned Stark
18-02-2013, 21:06
Miałem podpięte 35 mm.... cholera spust by się psuł już po 15 tysiącach zdjęć?
Mi padł z dnia na dzień po 20k.
Może masz priorytet ostrości w tym trybie af i jednak nie złapał?
Być może też - funkcja opóźnienie migawki?
Nie obstawiałbym wadliwego spustu... Te sprzęty aż tak często się nie psują.
Jeżeli autor wątku napisał, że potwierdzenie się paliło to nie była to kwestia priorytetu ostrości
Funkcja opóźnienia migawki nie włącza się ot tak
Jeśli będzie się powtarzało to ewidentnie coś nie tak z puszką. Nie słyszałem o przypadku tego typu przypadłości której przyczyna to nikkor 35 1.8 więc stawiam na ten spust. Niby przebieg niewielki ale d3100 to nie jest pancerna maszyna.
Ned Stark
19-02-2013, 10:45
Dziękuję serdecznie za wszystkie odpowiedzi. Mam nadzieję, że mi się to body nie posypie szybko bo zaraz wakacje ;-) (w ogóle to obiecałem żonie, że przez 4 lata nie kupię już żadnego obiektywu ani nowego aparatu i ni cholery nie wiem czy ta umowa obowiązuje w przypadku zgonu body)
W razie co naprawiają to gwarancyjnie w ciągu kilku dni.
U mnie było tak, ze aparat śmigał rewelacyjnie przez rok od zakupu i pewnego ranka spust zaczął reagować tylko jak się go wcisnęło z boku...wieczorem następnego dnia nie reagował już wcale.
mi kiedyś naleciało jakimś cudem poprochów pod spust - przedmuchałem sprężonym powietrzem na luzie i przy wciśniętym przycisku i o dziwo pomogło a już chciałem do serwisu wysyłać
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.