Zobacz pełną wersję : Czy warto sprzedać D90 i kupić "pro" kompakt? Pomocy!
Witajcie!
Ostatnio biję się z myślami, ponieważ od dłuższego czasu moje porządne zainteresowanie fotografią bardzo ustało. Tak naprawdę zacząłem robić zdjęcia tylko na spacerach, wycieczkach, różnego rodzaju wyjazdach. Wiem, że to amatorskie i "nie-pro" podejście, ale naprawdę zacząłem zauważać, że uciekają mi ciekawe ujęcia przez to, że nie chce mi się tachać ze sobą plecaka z lustrzanką, na przykład na spacer z dziewczyną czy rower, o nartach już nie wspominając.
Mam to co w stopce, poważnie się zastanawiam czy się tego wszystkiego nie pozbyć i nabyć jakiegoś porządnego kompakta. Zastanawiam się nad Nexem od Sony, wyszedł też ciekawy Canon G1X.
Tu pojawia się moje pytanie, czy ktoś z Was zdecydował się na podobny krok, albo używa tego typu kompaktów obok lustrzanek i może jakoś uzasadnić przewagę jednego nad drugim?
Generalnie tak jak wspominałem, większa gama obiektywów do lustrzanek, czy możliwości podpięcia gripów, lamp studyjnych etc odpadają jako zalety, bo zacząłem studia i na fotografię zostało mi naprawdę mało czasu, jest to tylko moje hobby i zastanawiam się czy nie lepiej mieć lepszego kompakta, ale jednak móc robić zdjęcia w wielu więcej miejscach.
Jeśli ktoś przebrnął przez ten długi opis, proszę o pomoc! :D
Ja mam trochę inny przypadek, chociaż z podobnym efektem finalnym. Na codzień ze względów zawodowych muszę się wbijać w garnitur i krawat i znajdować się w sytuacjach, do których zupełnie nie pasuje ciężka torba foto, wypchana trzema lustrzankami i dodatkowym sprzętem. Gdy po południu wsiadam na rower lub wychodzę pieszo na spacer, to przeważnie również nie chce mi się targać ze sobą ciężkiego sprzętu, którego prawdopodobnie i tak nie użyłbym, bo np. pogoda (światło) nie gwarantują odpowiedniej jakości zdjęć. Na używanie lustrzanek mogę sobie pozwolić w najlepszym przypadku w około jeden weekend w miesiącu plus raz w roku na urlopie.
Wybrnąłem z tego problemu w ten sposób, że kilka lat temu kupiłem małego kompakta. Wybierałem taki aparacik, żeby miał w miarę dobre parametry techniczne, dające przyzwoitą amatorską jakość zdjęć, a jednocześnie żeby był jak najmniejszy i jak najlżejszy, żeby zawsze mieścił się w kieszeni marynarki lub kurtki. Na zasadzie, że w razie potrzeby lepsze coś takiego niż nic. Paradoksalnie tą małą pchłą zrobiłem do tej pory więcej zdjęć niż przez ponad 20 lat lustrzankami. Większość tych zdjęć spoczęła raz na zawsze w archiwum na dysku komputera i nigdy więcej do nich nie wrócę, ale z "ambitnymi" zdjęciami z lustrzanek wbrew pozorom wcale nie jest inaczej. Maluch służy mi również jako sprzęt "szpiegowski", do robienia szybkich kopii np. strony z jakiejś książki lub dokumentu, które potrzebuję do swoich celów prywatnych lub służbowych, a w danym momencie nie mam pod ręką kopiarki albo skanera.
Nie pozbywać się lustrzanki, ale dokupić kompakta do celów podręcznych i każdy z tych sprzętów używać stosownie do przeznaczenia. Może to jest jakieś rozwiązanie także dla Ciebie?
Dzięki za odpowiedź, w zasadzie istotnie jest to koniec końców podobna sytuacja.
Mam też kompakta, ale takiego zupełnie przyziemnego za 300zł, który też ma już kilka lat, więc jakimś cudem nie jest i też nigdy nie był. Ogólnie to żal by mi było sprzedać lustrzanki, ale ostatnio używam jej jeszcze rzadziej niż Ty - bo tylko w wakacje na "głównym" wyjeździe a i tam nie zawsze duży plecak w upale jest dobrym rozwiązaniem. W ogóle, w wielu sytuacjach mam wrażenie, że nie do końca czerpię radość ze spędzonych na wyjazdach chwil właśnie z powodu zbyt wielkiej opieki koniecznej do poświęcenia na lustrzankę.
Niestety dokupienie dobrego kompakta (czyli pewnie kosztującego z 600-800zł) nie wchodzi w grę - jestem studentem :D
Co więcej, obawiam się, że gdyby taki kompakt robił wystarczająco przyzwoite zdjęcia, po lustrzankę sięgnąłbym jeszcze rzadziej :(
A może ktoś doradzić konkretne propozycje dobrych kompaktów? Kusi mnie coś pokroju Nexów z matrycą APS-C, ale może niesłusznie?
Co Ty kupiłeś, JacekB, jeśli można wiedzieć?
wojtas0009
16-02-2013, 14:35
Też ostatnio chodziły mi takie myśli po głowie... ale nie :) nie zrobię tego. Co do kompakta- to Panasonic Lumix LX-5 wygląda korzystnie i z tego co pamiętam to można zamontować na nim lampę (może SB600 by pod nią podeszła ;) )
jedną lustrzankę warto sobie zostawić... to inna bajka :) według mnie.
Co do bezlusterkowca- ja raczej się do nich nie przekonam : )
Kiedy patrzę na tego typu porównanie (http://j.mp/Lv3C5W) i wiem, że matryca w Nexie jest tego samego rozmiaru, a jakościowo lepsza, robi 10 zdjęć na sekundę, kręci fullHD to naprawdę mnie to kusi :D Jasne, że pewnie dłużej łapie ostrość a zmiana jakiegokolwiek parametru wymaga więcej ilości kliknięć. Za to aparacik można wszędzie zabrać :D
Co Ty kupiłeś, JacekB, jeśli można wiedzieć?
Panasonica Lumixa z zoomem Leiki. Kosztował coś trochę ponad 200 euro. Mam z niego parę zdjęć powieszonych w ramkach na ścianie w formacie DIN A4 i na pierwszy rzut oka trudno odróżnić te zdjęcia od wiszących obok zdjęć z lustrzanek. Parę innych było na tyle dobrych, że nie wstydziłem się podarować je krewnym i znajomym, którzy byli zachwyceni i również sobie oprawili w celu powieszenia w domu, co mnie bardzo ucieszyło. Cała reszta (kilkanaście tysięcy klatek) to zwykła pamiątkowa przeciętność.
Obecnie żywot tego aparacika wydaje się dobiegać kresu i wkrótce trzeba będzie się zastanowić nad stosownym następcą. A lustrzanki (swoją drogą same analogowe) są używane od wielkiego święta dla czystej żywej przyjemności. Pozbycie się lustrzanek miałoby sens w razie całkowitej rezygnacji z fotograficznego hobby.
Najlepiej byłoby mieć jedno i drugie :D
Zastanowię się jeszcze. Lustrzanki są super, ale aktualne zajęcia w życiu pokazują, że naprawdę trudno wykorzystać ich potencjał nawet w niewielkim stopniu. Dawały mi wiele frajdy związanej z fotografią, teraz są tylko ciężarem (tak dosłownie) na wszelkiego rodzaju wycieczkach, z których pochodzi znakomita większość moich zdjęć...
Swego czasu również zauważyłem, że są sytuacje, w których nie chce się targać ze sobą 8kg plecaka z lustrzankowymi gratami w środku, a wtedy właśnie ZAWSZE się zdarzy okazja do zrobienia ciekawego zdjęcia :) Ja wypracowałem na własne potrzeby dwa sposoby:
1) kupiłem sobie wygodną torbę na ramię, do niej wkładam lustrzankę z jednym obiektywem (24-70/2.8 - wystarcza do prawie wszystkich "spacerowych" sytuacji) - rozwiązanie dużo lżejsze od plecaka, no i łatwiej wydobywa się aparat w razie potrzeby
2) kupiłem kompakcik Canon S95, który jest na tyle mały, że w zasadzie zawsze mam go przy sobie; niestety, nie zawsze się sprawdza, bo czasem jest za ciemno (wtedy pozostaje wysokie ISO, szumiące dość mocno), albo sceny mają zbyt dużą kontrastowość i bywa, że cienie są czarne, a światła wypalone; nie wiem, czy współczesne kompakty są pod tym kątem dużo lepsze (S95 to już kilkuletnia konstrukcja); tak czy owak, ten maluch już nie raz się przydał i mam dzięki niemu kilka fajnych ujęć, które inaczej przepadłyby... ;)
Musisz się też pogodzić z myślą, że kompakcik nie da Ci takiej samej plastyki zdjęcia, co lustrzanka (wprawdzie zdjęcia z bezlusterkowców robią wrażenie, ale to jednak nie kompakty). To taki kompromis - i ja na Twoim miejscu absolutnie bym się lustrzanki nie pozbywał :)
Dexter88
16-02-2013, 18:08
Gdybym stracił ochotę na mocowanie się z kilkoma kilogramami lustrzanki ze swoją szklarnią to sprzedałbym to w cholerę (z 15000-16000zł by się dostało), dołożył 5000-8000 i kupił dalmierza Leici. Sprzęt na całe życie, można z nim nawet do kibla chodzić.
Można poczuć prawdziwego ducha fotografii z czymś takim, polecam przynajmniej pobawić się trochę kiedyś.
No i ten obraz jaki dają obiektywy serii summilux...
Jak mi stuknie 60tka to zdecydowanie się przerzucę. :]
Moim zdaniem sprzęt nie może przeszkadzać w tym by czerpać z niego radość. Sam zauważam to, że lustrzanką nie mogę zrobić zdjęć we wszystkich sytuacjach, ale to akceptuję. Nie wyobrażam sobie robienia ambitnych zdjęć na nartach lub rowerze. Wtedy czerpię przyjemność z jazdy i zdjęcia wykonuję ewentualnie telefonem. Na szczęście znajduję jeszcze czas by kilka razy w miesiącu wyjść ze sprzętem po prostu fotografować.
Ale jeśli ktoś chce po prostu obniżyć wagę swojego bagażu foto po wiek wieków to skierowałbym swoja uwagę na bezlusterkowce. Sony to fajna sprawa. Same plusy. Szkoda tylko, że lampy się tam normalnie nie da podłączyć i mało obiektywów. Ja jestem ostatnio zachwycony Fuji X10. Jest tu mniejsza matryca, ale jaka radość ;)
To i tak bedzie Twoj decyzja więc się dobrze zastanów. Może teraz musisz pozbyć się fajnego nieużywanego sprzętu i ucieszy się z niego ktoś inny, by zachorować na fotografię ponownie ;)
tbogdanowicz
16-02-2013, 19:10
Jeśli nie potrzebujesz lustrzanki, to się jej pozbądź, na rzecz kompakta.
Za jakiś czas, jeśli zechcesz, to kupisz sobie lustrzankę która będzie wtedy odpowiednikiem D90. Gdy twój aparat leży, starzeje się i gdy na przykłada, za rok stwierdzisz że chcesz go jednak sprzedać, dostaniesz za niego mniej niż teraz.
Co do bezlusterkowców, to dla mnie łączą wady kompaktów i lustrzanek, nie posiadając zalet żadnego z nich.
Jeśli chcesz używać ich z dobrą optyką - robią się spore i drogie (zresztą korpusy z podstawowymi obiektywami już kosztują więcej niż przyzwoity kompakt), ale nawet wtedy są mało wygodne w obsłudze (próbowałeś kiedyś przestawić coś w takim aparacie chociaż w cieniutkich rękawiczkach, nie mówiąc o porządnych zimowych? Ja próbowałem więc wiem co piszę).
Słynna jakość zdjęć lepsza niż w kompakcie, pojawia się dopiero po założeniu dobrego (i drogiego) obiektywu. Ale nawet wtedy nie masz plastyki jaką daje ci Twój D90 lub D40 z 35 f1,8. Fizyki się nie oszuka, mimo najszczerszych chęci, najlepiej opłacanych speców od marketingu.
Witaj
Czy jakość zdjęć z D40 jest dla Ciebie zadowalająca? Jeśli tak, sprzedaj D90. Jeśli nie, zostaw D90.
Ja osobiście zrobiłbym tak, że albo zostawiłbym sobie D90+35+SB600 w jakiejś małej torbie albo sprzedał wszystko i kupił małego bezlusterkowca bo jego jakość zdjęć w zupełności mi wystarcza.
Temat trudny ale do zdjęć wyjazdowych skłaniałbym się ku bezlusterkowcą. Ja osobiście też nie lubie targać sprzętu na wyjazdach ale lustrzanke kupiłem do portretów i dlatego nigdy jej nie zastapie kompaktem zeby było mi lżej na wakacjach.
Słynna jakość zdjęć lepsza niż w kompakcie, pojawia się dopiero po założeniu dobrego (i drogiego) obiektywu. Ale nawet wtedy nie masz plastyki jaką daje ci Twój D90 lub D40 z 35 f1,8. Fizyki się nie oszuka, mimo najszczerszych chęci, najlepiej opłacanych speców od marketingu.
Chodzi o porównanie Nexowego kita do zestawu lustro+stałka 1,8? Wtedy tak, jasne, ale gdyby wziąć nawet D90 z 18-55 i porównać do bezlusterkowca z kitem, to (przynajmniej jeśli chodzi o ograniczenia wynikające z fizyki), jakość zdjęć powinna być przecież taka sama. Mówię o sytuacji kiedy jeden i drugi obiektyw prezentują taką samą jakość...
Tak mi się przynajmniej wydaje, a jeśli jestem w błędzie proszę mnie poprawić :D
Mnie chodzi tylko o to, że przez ostatnie, no, co najmniej 1,5 roku nie zrobiłem zdjęcia, którego nie dałoby się zrobić równie dobrze bezlusterkowcem. A gdybym takowego miał, mógłbym być może zrobić ich więcej, bo miałbym możliwość zabrania sprzętu w więcej miejsc. Nawiązując tu do wypowiedzi któregoś z Was, który nie wyobraża sobie ambitnych zdjęć podczas przejażdżki rowerowej - oczywiście, ale jednak mając przy sobie aparat z APS-C na pewno można nawet ze zwykłych pstryków uczynić ciekawsze ujęcia, a w lesie używalne wyższe ISO też się może przydać.
To i ja coś napiszę. W lustro "wszedłem" w czasie jak powstawało to forum i na Nikonach pracowali tylko zawodowcy a ceny puszek były kosmiczne. W tym czasie rozpocząłem z żoną podróże, ja warsztat fotografii miałem opanowany już na manualnym zenicie i teoria pozwoliła mi się przesiąść od razu bez zbędnej nauki na nowe lustro, wówczas D70. W miarę ilości podróżowania po świecie, zaraziłem fotografią żonę, która również chciała coś twórczego w tym temacie wnieść. Więc szukałem najbardziej zaawansowanego kompakta z najlepszą wówczas optyką, wybór padł na Lumixa Fz18, później on poszedł do ojca a ja nabyłem FZ38, którego do dziś używam. Wybór podyktowany również chęcią kręcenia filmów, wówczas w jakości 1280x720, Wtedy żadne lustro nie posiadało tej rozdzielczości, nie mówiąc o płynnym wyostrzaniu AF-C podczas kręcenia filmów. Z podróży wieloletnich mam zarówno RAwy z lustra, niewiele zdjęć z kopakta i kilkanaście godzin filmów z Lumixa. A dziś po iluś latach zestaw mam ten sam i nie potrzebuję go zmieniać, po prostu nastawiam się na podróże i korzystanie z życia, jedno co to rozbudowałem optykę na jasne stałki i teleobiektywy, nie zmieniając puchy bo dla mnie wystarczająca. Czy mógłbym zrezygnować z Lumixa ? Nie, bo na co dzień jest mobilny, kręci filmy oraz w podróży nie oceniony, bo albo ląduje w plecaku równolegle z całością sprzętu foto, albo wędruje do osobnej małej torby, albo używany jest w każdej opcji z osobna.
Nawet jeślibym uzyskał jakościowo to co mam w 2 aparatach w nowej lustrzance to raz że poniósłbym nowe koszty, co mam gdzieś bo wolę tę kasę wydać na wyjazd albo nowe szkło, albo co ważne straciłbym mobilność, Lumix ma światło 2.8 i duży zoom, lustro z tele nawet 70-300 nie jest o takich rozmiarach co mały kompakt. Wybór należy do Ciebie, ja wolę mieć 2 osobne aparaty do różnych zdań, lub zadań równoległych, jak ja robię zdjęcia to żona w tym czasie kręci film, a jak idę na szybki spacer z psem to biorę mały poręczny sprzęt.
Nie sprzedawaj lustra bo i tak do niego wrócisz, dokup najlepszego kompakta na jakiego Cię stać ...
Kuurcze, dylemat dla mnie spory :D
Szkoda też, że nie mam od kogo pożyczyć czegoś pokroju Nexa nawet na kilka godzin, żeby naprawdę się nim pobawić i zdecydować. Miałem raz Nexa 5 w rękach z naleśnikiem 16mm, ale dosłownie na minutę, żeby pstryknąć zdjęcie grupowe czyimś aparatem no więc to nie był miarodajny test "fajności" :D Szczególnie, że wtedy jeszcze nie chodziły mi pogłowie takie wizje, żeby na tego typu sprzęt się przesiąść.
Jeśli już tak rozważamy ogólnie tego typu aparaty - Nikon 1 z zauważalnie mniejszą od nexowego APS-C matrycą jest godny jakiejkolwiek uwagi? Jest też w sumie dużo tańszy...
Dlaczego zatem nie sprzedasz D40, zostawiając D90 i dokupując kompakta ?
Mój punkt widzenia znasz, jakość poszła do przodu ponoć FZ38 był ostatnim z dobrą jakoscią obrazka w stosunku do wielkosci matrycy. Lumixy to dobre kombajny z bardzo dobrą optyką, wolę takie rozwiązanie niż NEX'a, ze względu na obiektyw który posiada... Rozważ moją propozycję, lub napisz dlaczego nie...
W zasadzie mój błąd ze stopką, którą właśnie poprawiłem. D40 i 18-55 to sprzęt, do którego mam stały dostęp, ale nie jest mój, więc sprzedać i czerpać z tego zysków nie mogę. Sorki za to niedoprecyzowanie :)
Obecnie FZ200 chyba jest modelem z tej serii FZ, trzymającej nadal poziom optyki w akceptowalnej cenie. Siłą Panasa to obiektyw i wszechstronność, co prawda kosztem matrycy, ale cóż idealnych "narzędzi" nie ma...jeśli na takim długim tele Ci nie zależy to pewnie stąd Twoje podejście w kierunku NEX'a. W środkowym zakresie przy przesłonach rzędu F4 i długiej ogniskowej uzyskasz ładny bookeh z tej hybrydy, polecam !
Moshica, dzięki za odpowiedź. Poważnie się nad tym zastanowię. Teraz pozostanie mi chyba sprzedać sprzęt, niech zarobione na tym pieniążki nieco popracują, a przed wakacjami zdecyduję co z tego kupię.
Jak już wspominałem bardzo kusi mnie Nex, który z naleśnikiem 16mm wydaje się być świetnym rozwiązaniem na takie sytuacje, kiedy aparat musi zmieścić się w kieszeni i być możliwie najmniejszy, a z 18-55 na już bardziej swobodne momenty, kiedy można mieć ze sobą niewielką torbę na aparat.
Zaawansowany kompakt z megazoomem to też nie jest zły pomysł. Z jednej strony nie jest to aż tak mały sprzęt jak Nex, ale z drugiej zyskuję bardzo uniwersalny obiektyw i to wszystko prawdopodobnie za niższą cenę niż bezlusterkowca.
No i ostatnia opcja to chyba Nikon Łan, bo tu matryca nadal jest większa niż we wspomnianym megazoomie, koszty podobne chyba a z naleśnikiem staje się mały.
Ot dylemat :D
Sprzedałem kiedyś wszystko i kupiłem LX-3. Spokojnie wystarcza do wczasowych zastosowań.
Skoro już mowa o sprzedawaniu wszystkiego a temat został przeze mnie założony, to chyba nie zaszkodzi nikomu jak zapytam troszkę odbiegając od tego głównego.
Jak zatem mniej więcej pomoglibyście mi wycenić moje urządzonka?
D90 ma przebieg 37 tys. i niecałe 4 lata, 35/1,8 jest w idealnym stanie, od nowości z filtrem UV, a SB-600 możliwe, że jeszcze na gwarancji, zrobiła może z 600 błysków.
A moze kupisz jakiegos Lumixa? np. FG3 ze wzgledu na swoja cene i bardzo ladne zdjecia, porownywalne do d90, to bedzie tez dobry wybor, a na wakacje bezlusterkowiec jest idealny.
Dexter88
17-02-2013, 19:23
D90 320€, 35mm 130€, SB-600 150€.
vxsniffer
17-02-2013, 19:38
Moja propozycja: lustro + komórka. Chcesz jakości - lustro, chesz mieć "sprzęt" foto w kieszeni - komórka. Kompakty to zawsze kompromis... lepsze, z porządną optyką wcale nie są takie małe. Ja coraz więcej zdjęć robię moim SGS3. Właśnie dlatego, że zawsze jest pod ręką. A są obecnie komórki oferujące lepszą jakość foto... może to jest pomysł dla autora wątku. Poza tym do zdjęć "szpiegowskich" komórka nadaje się idealnie ;-)
Wysyłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2
Moja propozycja: lustro + komórka. Chcesz jakości - lustro, chesz mieć "sprzęt" foto w kieszeni - komórka.
to nie jest prawda, bo stare lustro typu d40/d90 jest troche w tyle porownywujac je do obecnych bezlusterkowcow.
Jezeli autorowi postu zalezy na jak najlepszej jakosci zdjec, powinien miec dwa aparaty nowego Nikona do specjalnych zadan i bezlusterkowca, zawsze wszedzie ze soba.
a d90 nie jest jeszcze taki tragiczny, moze odstaje troche od Nex-a, ale to za sprawa matrycy przeciez, ktora jest o wiele wieksza niz w Nikonie, wiec idac z postepem, wypadalo by miec teraz d5200+bezlusterkowiec.
a d90 nie jest jeszcze taki tragiczny, moze odstaje troche od Nex-a, ale to za sprawa matrycy przeciez, ktora jest o wiele wieksza niz w Nikonie, wiec idac z postepem, wypadalo by miec teraz d5200+bezlusterkowiec.
Szczerze mówiąc troszkę się pogubiłem :D
Skoro już mowa o sprzedawaniu wszystkiego a temat został przeze mnie założony, to chyba nie zaszkodzi nikomu jak zapytam troszkę odbiegając od tego głównego.
Jak zatem mniej więcej pomoglibyście mi wycenić moje urządzonka?
D90 ma przebieg 37 tys. i niecałe 4 lata, 35/1,8 jest w idealnym stanie, od nowości z filtrem UV, a SB-600 możliwe, że jeszcze na gwarancji, zrobiła może z 600 błysków.
Puść od zeta BCM na znanym portalu aukcyjnym i tyle.
ozi1024 dlaczego sie pogubiles? Powiedz mi, wymagasz jakosci lepszej od d90? Czy moze na takim samym poziomie? I czy fotografujesz cos wiecej niz tylko wycieczki? Np. mam na mysli imprezy okolicznosciowe z ludzmi, jakies fiesty, procesje itp? Duzo ludzi wymaga od swojego aparatu dobrej jakosci, dlatego decyduje sie na lustrzanke, myslac, ze zapewni im lepsza jakosc od kazdego innego aparatu, co nie jest lustrzanka, sa w bledzie, bo prawda jest taka, ze wiele ludzi tez jej nie potrzebuje, ty chcialbys miec aparat maly, zeby dobrze robil zdjecia na rynku jest mnostwo teraz takich aparatow, robiacych podobnej jakosci zdjecia niz stare d90, a nawet lepszej.
Tak tak, dokładnie to i nie wątpię, że tego typu aparaciki są w stanie robić dobre zdjęcia. Szczególnie, ze już dojrzałem do tego, że to człowiek je robi a nie aparat. Zdarzyło mi się zrobić ciekawsze zdjęcia 2 megapixelową Nokią niż D700 + 85/1,4, którego mogłem kiedyś użyć na kilka zdjęć.
Zagmatwałem się tylko w tym opisie która matryca od której jest większa, skoro obie są takie same (jeśli porównywać amatorskie lustra Nikona i Nexy), ale to może było chwilowe zaćmienie w czytaniu ze zrozumieniem :D
Matryca w Sony Nex nie jest taka sama jak w d90, w 5N masz 16 mpix, a w d90 jest 12 mpix
wez sobie zerknij na moj watek ktory zalozylam z rok temu i dylemat w sumie masz podobny do mojego, moze nie do konca, ale te same masz oczekiwania widze, to moze Ci cos rozjasni: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=203084
a tutaj mozesz zgadnac z ktorego aparatu jest dany obrazek i ktory lepiej Ci sie podoba:
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2753356&postcount=98
a ile chcialbys przeznaczyc na aparat?
Aaa! Mówimy o rozdzielczości! Jakoś pomyślałem tylko o fizycznym rozmiarze matryc, a przecież obie to APS-C. Do wątków zaraz zajrzę.
A na aparat chciałbym przeznaczyć maksymalnie tyle, ile zyskam ze sprzedaży obecnego sprzętu. Z wielką chęcią niekoniecznie aż tyle, ale to będzie maksimum. Na pewno na chwilę obecną nie chciałbym do tych roszad sprzętowych dokładać kasy. Rozważam też opcję sprzedania tego teraz, a kupna czegoś nowego dopiero przed wakacjami. Mimo wszystko są wtedy zwykle jakieś ciekawe oferty w sklepach.
ja mysle, ze jak kupisz jakis bezlusterkowiec, to dopiero po pol roku/rok sam stwierdzisz czy potrzena Ci lustrzanka.
Wtedy też, w razie czego sprzedany bezlusterkowiec da mi być może wystarczająco kasy na najtańszą lustrzankę, która już wtedy będzie lepsza niż D90 :)
Wtedy też, w razie czego sprzedany bezlusterkowiec da mi być może wystarczająco kasy na najtańszą lustrzankę, która już wtedy będzie lepsza niż D90 :)
Dokladnie, ja sie nie pozbylam D90 bo mimo ze stara matryca, nadal robie nim zdjecia.
Dokladnie, ja sie nie pozbylam D90 bo mimo ze stara matryca, nadal robie nim zdjecia.
Tak jak już chyba wspomniałem, takie rozwiązanie byłoby świetne, ale nie posiadam dodatkowych funduszy na nowy aparat. W grę wchodzi tylko "zamiana". Cóż, czekam jeszcze na jakieś sugestie, gdyby ktoś miał, ale póki co dzięki Wam za owocny odzew :D
Tak jeszcze dodatkowo zapytam już konkretnie:
Upatrzyłem sobie Nexa z 18-55 i 16/2,8. Kit 18-55 będzie pewnie wykorzystywany przeze mnie przez większość czasu, ale małe rozmiary naleśnika są bardzo kuszące na niektóre sytuacje. Czy ktoś używa/ł może tych dwóch szkieł i może się wypowiedzieć czy warto kupić taki zestaw, czy to wyrzucenie pieniędzy na tylko 2mm szerszy koniec i mniejsze gabaryty?
pamietaj tez ze technika idzie bardzo szybko do przodu i nie koniecznie jest sens wydawac jak najdrozej by miec ten najlepszy aparat adekwatny do wydanych pieniedzy, lepiej kupic model nizej, bo w obrazku i tak roznice beda znikome, chyba ze bedziemy je powiekszac na 100% i szukac roznicy.. takim przykladem moze byc np. Panasonic GF3 VS GF5, ten drugi z racji tego ze jest nowszy, to prawie o polowe drozszy, nie warto.. a przy tym nie jest wcale lepszy.. ;)
a dobrym kompaktem tez jest Sony RX100, ale to cena okolo 500€, jest naprawde tak duzo aparatow, wszystko zalezy od ceny.. :) powodzenia w wyborze.
Tak jeszcze dodatkowo zapytam już konkretnie:
Upatrzyłem sobie Nexa z 18-55 i 16/2,8. Kit 18-55 będzie pewnie wykorzystywany przeze mnie przez większość czasu, ale małe rozmiary naleśnika są bardzo kuszące na niektóre sytuacje. Czy ktoś używa/ł może tych dwóch szkieł i może się wypowiedzieć czy warto kupić taki zestaw, czy to wyrzucenie pieniędzy na tylko 2mm szerszy koniec i mniejsze gabaryty?
mi sie popsul 18-55, wiec dla mnie nie warto.
ale 16 mm to trzeba koniecznie + ECU1 (bedziesz mial cos zblizonego do fisheye) to jest podstawa w Nexie.
i jezeli mozesz to lepiej wziac 16-50, niz duze nic nie warte 18-55. Bo skoro sie psuje, to dla mnie jest nic nie warte.
helopawelo
17-02-2013, 21:19
Miałem podobny dylemat jak autor wątku. Sprzedałem D700 z powodów finansowych, teraz wyprzedaje D90 i 4 szkła i przechodzę na bezlusterkowca. Mój wybór to olympus e-pl5. Wiem, nie ma evf ale tym razem nastawiam się na niewielki korpus który będę miał zawsze przy sobie, a do tego 3 malutkie stałki (14,20,45). Wychodzi mi z tego, że zamieniam plecak i 2,5 kg sprzętu na niecałe 900g. Zyskuje stabilizację do wszystkich szkieł której nie miałem z lustrem i podobną jakość zdjęć. A do ergonomii się z czasem przyzwyczaję :)
Tak jeszcze dodatkowo zapytam już konkretnie:
Upatrzyłem sobie Nexa z 18-55 i 16/2,8. Kit 18-55 będzie pewnie wykorzystywany przeze mnie przez większość czasu, ale małe rozmiary naleśnika są bardzo kuszące na niektóre sytuacje. Czy ktoś używa/ł może tych dwóch szkieł i może się wypowiedzieć czy warto kupić taki zestaw, czy to wyrzucenie pieniędzy na tylko 2mm szerszy koniec i mniejsze gabaryty?
Też to przerabiałem, kupowałem canony, panasoniki, ale to było nie to, D90 ;)- górą !
Pewnie dla każdego coś :D Ty masz sporą szklarnię i większe body jest siłą rzeczy wygodniejsze. Dla mnie - użytkownika głownie typowych, kitowych ogniskowych, nex wydaje się bardzo ciekawą opcją :)
Nie wiem czy Ci pomogę, ale miałem podobne dylematy jak Ty.
Sprzedałem D90 ze szkłami i kupiłem RX100 - wynik jest taki, że aparat mam częściej przy sobie, nie odczuwam jego obecności na wycieczkach czy spacerach, jakość zdjęć jak na kompakta powala (zresztą video też).
Jak na razie minęło parę miesięcy i nie odczuwam tęsknoty za lustrem choć pewnie coś kiedyś kupię.
Prawda jest taka, że najlepszy aparat to taki, który masz przy sobie:-)
Prawda jest taka, że najlepszy aparat to taki, który masz przy sobie:-)
Słynna wizja Chase'a Jarvisa :D
Wszystkie wypowiedzi pomagają. Dzisiaj przypadkiem w sklepie miałem okazję "pomacać" Nexa 5n z kitem. Co za sprzęt. Malutki, może wiele. Myślę, że już zdecydowałem :D
Najlepiej by było "zjeść ciastko i mieć ciastko", czyli mieś lustrzanke i coś małego zawsze przy sobie, no ale to już trochę kosztuje.
Dokładnie tak, ale to niestety nie rozwiązanie dla mnie :(
Dzisiaj kilkuminotwa zabawa Nexem na ekspozycji, póki nie rozładował się akumulator była przednia. Nie spodziewałem się, że Sweep Panoramy składa dosłownie w 2-3 sekundy :D
Antonioo
18-02-2013, 20:48
Witam,
Ja na zdjęcia "nie lustrzankowe";) mam FUFU X10 :)
ostatnio było ze mną na Maderze ;) jako jeden, jedyny i podstawowy aparat :) spisało się wyśmienicie.
Moje zdanie takie, jeżeli robisz czasem jakieś zlecenia - lub planujesz w przyszłości - ZOSTAW , jeżeli nie to pogoń i kup zaawansowanego kompakta lub bezlusterkowca od Olka lub Panasa ,ewentualnie Samsunga resztą nie zawracał bym sobie głowy.
tu parę ujęć z fujika
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3037762&postcount=628
A cóż złego w Soniaku, który jest z nich najmniejszy i ma APS-C? :D
Antonioo
18-02-2013, 21:03
Najmniejszy to on jest chyba ale z naleśnikiem ;)
Olek z Panasem mają pełną wymienność optyki. Co za tym idzie mamy do wyboru kilkadziesiąt szkieł.
Sigma chyba i Tamron też zaczęły produkować szkła pod mikro 4/3. W sony na razie jest kilka szkieł na krzyż, i 2 czy 3 które można kupić w pl. No i właśnie przez to że Nex ma APS-C matrycę to te
obiektywy mają takie wymiary jakie mają - czyli są sporawe. To już Samsung na tym polu czyli -|>bezlusterkowiec z APS-C lepiej sobie radzi z ilością i jakością swojej optyki.
Taak, tyle, że ten naleśnik to będzie 50% mojej szklarni, więc całkiem sporo! :D Nie sądzę, bym kiedykolwiek rozszerzył paletę szkieł ponad 18-55 i 16mm. Zarówno z powodów finansowych, jak i przydatnych dla mnie ogniskowych :D
Zdecydowałem. Będę brnąć w NEXa, zobaczymy co mi z tego wyjdzie i czy będę tego żałować. Mam nadzieję, że nie! :D
otwieracz
21-02-2013, 00:28
A ja narzekałem na ciężar D90 w Tatrach i na następny wypad w tamte strony kupiłem EX1. Strzeliłem trochę fot, wróciłem do domu i wiecie co? Za rok znowu biorę lustro :razz: Na forach nie raz piszą że dobry kompakt zrobi zdjęcia podobnej jakości co lustrzanka i że różnicy prawie nie widać. Otóż sam się przekonałem że jednak widać. Jeżeli zrobią dobry kompakt z matrycą min. APS-C z taką dynamiką i zakresem tonalnym jak ma D90 to z miejsca wystawiam to lustro na sprzedaż. Puki co będę dalej taszczył go w góry bo zdjęcia robi przedniej jakości.
A ja narzekałem na ciężar D90 w Tatrach i na następny wypad w tamte strony kupiłem EX1. Strzeliłem trochę fot, wróciłem do domu i wiecie co? Za rok znowu biorę lustro :razz: Na forach nie raz piszą że dobry kompakt zrobi zdjęcia podobnej jakości co lustrzanka i że różnicy prawie nie widać. Otóż sam się przekonałem że jednak widać. Jeżeli zrobią dobry kompakt z matrycą min. APS-C z taką dynamiką i zakresem tonalnym jak ma D90 to z miejsca wystawiam to lustro na sprzedaż. Puki co będę dalej taszczył go w góry bo zdjęcia robi przedniej jakości.
ale nie porownuj kompakta do lustrzanki, kup sobie bezlusterkowca i wtedy zobacz roznice.
Mercedes nie przestał produkować limuzyn mimo, że produkuje popierdółki w stylu klasy A. Z porządnymi aparatami fotograficznymi jest podobnie. Cenię sobie poręczność i wygodę fotografowania oraz wszystkie te przywileje jakie daje lustrzanka tj. możliwość stosowania filtrów, natychmiastowa zmiana parametrów, wysokiej jakości obiektywy. Jestem hobbystą i celebruję swoje "wypady" fotograficzne. Myślę, że bezlusterkowce i mniejsze cuda świetnie sprawdzają się w ewidentnie łatwych sytuacjach fotograficznych i w takim przypadku ja także mogę u siebie wcisnąć tryb "zielony". W drugą stronę jest trudniej. Zastanawiam się czy fakt posiadania małego aparatu "wciąż przy sobie" nie powoduje z czasem bezmyślnego "pstrykactwa" ? Nie jestem reporterem, który nagle zobaczył jakiś "hit" obyczajowy i zaraz, natychmiast musi go uwiecznić i przesłać do redakcji czy małolatem, który bez pamięci wrzuca na fejsbuka wszystko jak leci. Jakoś w fotografii ta miniaturyzacja mnie nie kręci. Owszem, chciałbym w przyszłości posiadać np. Fuji E-x1 czy wyższy model ale właśnie do takich ewidentnych sytuacji sentymentalno / wakacyjnych. Nie spodziewam się pozbywać lustrzanki. Podejrzewam, że przyszłością w fotografii będą pełnowymiarowe korpusy pozbawione mechanizmu lustra. Tymczasem wkrótce odbieram Nikona D800 i mam zamiar się nim cieszyć.
Oczywiście wypady typowo fotograficzne należy celebrować i wtedy nie stoi na przeszkodzie tachanie ze sobą sprzętu. Sam tego typu fotografię uprawiałem. Natomiast w życiu dzieją się różne rzeczy, które zmieniają podejście człowieka do niektórych sytuacji.
Skupiając się na celebracji swojej pasji, w większości wypadków miałem świetne zdjęcia z różnych sytuacji, które działy się koło mnie, ale w nich nie uczestniczyłem. Zaczęło mi to przeszkadzać.
Dlatego chciałem znaleźć narzędzie, dzięki któremu będę mógł uczestniczyć we wszystkim, co mnie otacza, a jednocześnie uwiecznić to na niebanalnych fotografiach.
Takie to troszkę filozoficzne, ale taka jest prawda :D
tbogdanowicz
23-02-2013, 12:46
Oczywiście wypady typowo fotograficzne należy celebrować i wtedy nie stoi na przeszkodzie tachanie ze sobą sprzętu. Sam tego typu fotografię uprawiałem. Natomiast w życiu dzieją się różne rzeczy, które zmieniają podejście człowieka do niektórych sytuacji.
Skupiając się na celebracji swojej pasji, w większości wypadków miałem świetne zdjęcia z różnych sytuacji, które działy się koło mnie, ale w nich nie uczestniczyłem. Zaczęło mi to przeszkadzać.
Dlatego chciałem znaleźć narzędzie, dzięki któremu będę mógł uczestniczyć we wszystkim, co mnie otacza, a jednocześnie uwiecznić to na niebanalnych fotografiach.
Takie to troszkę filozoficzne, ale taka jest prawda :D
Wybacz, ale tak się raczej nie da :-).
Jak wyobrażasz sobie że robisz zdjęcia z Tobą w kadrze??? Jeśli chcesz byś Ty był na zdjęciach, to musisz dać aparat komuś innemu by zrobił zdjęcie. Albo nie rozumiem o co Ci chodzi.
Może po prostu chcesz mieć coś nowego, ale wtedy nie pytaj o jakość/wygodę itd., tylko kupuj coś co Cię kręci :-).
Niekoniecznie ze mną w kadrze :D Ale może masz rację, być może po prostu mnie to kręci :D
Chodzi mi o sytuacje kiedy zamiast organizować ciężki sprzęt z plecaka, mogę wyjąć aparat z kieszeni i zrobić zdjęcia.
A ja narzekałem na ciężar D90 w Tatrach i na następny wypad w tamte strony kupiłem EX1. Strzeliłem trochę fot, wróciłem do domu i wiecie co?
Ten EX1 to Samsung czy FUJI?
Niekoniecznie ze mną w kadrze :D Ale może masz rację, być może po prostu mnie to kręci :D
Chodzi mi o sytuacje kiedy zamiast organizować ciężki sprzęt z plecaka, mogę wyjąć aparat z kieszeni i zrobić zdjęcia.
Trochę rozumiem o co Ci chodzi. Kiedyś byłem poproszony przez koleżankę bym zrobił kilka fotografii na jej weselu, bo twierdziła, że znam ją lepiej i zrobię inne fotografie niż fotograf obsługujący całą imprezę. W efekcie sprzęt mi przeszkadzał całe wesele i musiałem się o niego martwić.
Z drugiej strony nie umiem się skupić nad dobrym kadrem kiedy powiedzmy piję piwo, bo wtedy piję piwo. Kiedy zwiedzamy razem miasto to ciężko jest zaplanować zdjęcie, bo jest za dużo czynników, które w tym przeszkadzają.
Owszem, sam chcę dokupić sobie FUJI X10 na mniej formalne fotografowanie, może zrobię tym jakiś mały projekt, a może w końcu porzucę lustrzankę, ponieważ jakość jakiegoś kompaktu/bezlusterkowca odpowie APS-C. Teraz nie wiem. Ale nadal mi się wydaje, że trzeba sobie odpowiedzieć czy szuka się sprzętu do wyjść na zdjęcia czy do dokumentacji wakacji (to oczywiście nie przekreśla kilku fajnych sympatycznych kadrów do pokazania szerokiej publiczoności). Jeśli szukasz czegoś co pomoże ci w tym drugim podczas wojaży po Europie tanimi liniami to rzeczywiście poszukaj czegoś małego ;)
otwieracz
24-02-2013, 00:50
Ten EX1 to Samsung czy FUJI?
Samsung.
Jeśli szukasz czegoś co pomoże ci w tym drugim podczas wojaży po Europie tanimi liniami to rzeczywiście poszukaj czegoś małego ;)
A ja na podróże tanimi liniami po Europie (a uwierz, trochę tego jest :)) zawsze zabieram lusterko. I choć zdarzało mi się tachać Canona 5d mark II to wolę dopłacić 80zł za bagaż rejestrowany niż potem, w domu, pluć sobie w brodę że zamiast lustrzanki zabrałam to coś. ;)
Ale nadal mi się wydaje, że trzeba sobie odpowiedzieć czy szuka się sprzętu do wyjść na zdjęcia czy do dokumentacji wakacji (to oczywiście nie przekreśla kilku fajnych sympatycznych kadrów do pokazania szerokiej publiczoności). Jeśli szukasz czegoś co pomoże ci w tym drugim podczas wojaży po Europie tanimi liniami to rzeczywiście poszukaj czegoś małego ;)
No chyba w czymś takim rzecz. Zgłębiłem fotografię, używając lustra, na tyle, na ile chciałem, a teraz, kiedy już sprecyzowałem swoje fotograficzne cele, wiem, że mniejszy sprzęt się do tego dobrze nada.
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak już uda mi się sprzedać lustro z obiektywem i lampą, tudzież kupić NEXa, nie omieszkam podzielić się z Wami swoimi wrażeniami i może jakimiś pierwszymi kadrami. Zobaczymy co z tego wyjdzie :D
A ja narzekałem na ciężar D90 w Tatrach i na następny wypad w tamte strony kupiłem EX1. Strzeliłem trochę fot, wróciłem do domu i wiecie co? Za rok znowu biorę lustro :razz: Na forach nie raz piszą że dobry kompakt zrobi zdjęcia podobnej jakości co lustrzanka i że różnicy prawie nie widać. Otóż sam się przekonałem że jednak widać. Jeżeli zrobią dobry kompakt z matrycą min. APS-C z taką dynamiką i zakresem tonalnym jak ma D90 to z miejsca wystawiam to lustro na sprzedaż. Puki co będę dalej taszczył go w góry bo zdjęcia robi przedniej jakości.
Wcale się nie dziwię bo EX1 to bardzo przeciętny kompakt z tego segmentu, względnie mała matryca nie powala - jakbyś wziął np RX100 to nie wiem czy zobaczyłbyś różnicę (szczególnie jak z D90 używasz przeciętnego obiektywu), a szyja nie byłaby zmęczona.
Ja zamieniłem D90 na RX100 i jestem niesamowicie zadowolony, to pierwszy kompakt w moim życiu, który w pełni mnie zadowala jakością zdjęć, filmów, funkcjonalnością i szybkością.
DR jest rewelacyjny, jak trzeba to można strzelić HDR z regulowanym stopniem naświetlania lub robić jednocześnie w RAW i potem się bawić, duża rozdzielczość matrycy i obiektywu.
Lustrzanki brakuje mi jedynie w pomieszczeniach do zdjęć z lampą gdzie trzeba dość mocno błysnąć.
A ja na podróże tanimi liniami po Europie (a uwierz, trochę tego jest :)) zawsze zabieram lusterko. I choć zdarzało mi się tachać Canona 5d mark II to wolę dopłacić 80zł za bagaż rejestrowany niż potem, w domu, pluć sobie w brodę że zamiast lustrzanki zabrałam to coś. ;)
Te 80 zł to w jedną stronę;) Ja też zawsze zabieram lustro kosztem tego ile innych bardzo potrzebnych rzeczy muszę zabrać do plecaka. No, ale koledze tutaj ciąży lustrzanka, więc po prostu stwierdziłem, że doceni.
sabrewulf
28-02-2013, 20:45
Sprawdź P310 - bo ma 1,8 na początku chociaż małą matrycę,
Sprawdź P7700 - bo ma ciut większą matrycę i możliwość podpięcia lampy
Sprawdź NEXy - bo APS-C i możesz mieć kijowego zooma na codzień i przelotkę na portretówkę etc...
A potem sprawdź LX-5 bo nie LX-7. Po prostu. Zobacz co CI odpowiada :) może w sklepie, może w samplach na necie :)
pzdr
Polecam Nexy od serii 5 wzwyż forsa ta sama co za d90, jakość wykonania body i jakość obrazka rewelacyjna
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.