Zobacz pełną wersję : Asteroida
Własnie dziś sie udało tylko 30 tys km od naszej planety śmignęła kulka o masie 135 tys ton. Oglądałem i robi wrażenie taki przekaz.
NASA ale już po ptokach przeleciała. Dziwnie się czułem jak zegar odliczał czas do niby zderzenia a następnie w drugą stronę.
Nie wiesz może czy dostępne są gdzieś nagrania?
Jakby to powiedzieć to była biała dwumilimetrowa kreska na czarnym tle. Na mnie wrażenie zrobił zegar z odliczaniem.
Jakby to powiedzieć to była biała dwu milimetrowa kreska na czarnym tle. Na mnie wrażenie zrobił zegar z odliczaniem.
Mam taki domu. Do wypieków i gotowania.
A widzieliście, jak dzisiaj w Rosji pierdykło?
sZ8BnlxVIbg
Najlepsze jest to, że w obliczu takiego czegoś jesteśmy bezbronni :) Cywilizacja, cały jej rozwój o kant d... rozbić, gdy takie podobne coś kiedyś w nas pierdyknie :)
Eee tam... Pewnie ta asteroida nie uderzyła w nas, tylko przeleciała koło Ziemi, bo tam Brus Łylis szpadlem zakopał te atomówkie, a później zdetonował. ;-)
A tak na poważnie, to takie zdarzenia miały miejsce zawsze. Tylko kiedyś cywilizacja nie miała tyle do stracenia, co teraz.
A tak na poważnie, to takie zdarzenia miały miejsce zawsze. Tylko kiedyś cywilizacja nie miała tyle do stracenia, co teraz.
No tak, kiedyś nie mieli tabletów i internetu. Faktycznie, kiedyś to mieli niewiele do stracenia.
Oczywiście pogoda sprzyjała obserwacjom :/ :(
No tak, kiedyś nie mieli tabletów i internetu. Faktycznie, kiedyś to mieli niewiele do stracenia.
Raczej kiedyś mieli bo nie było takiego dziadostwa i zgnilizny jak teraz no ale każdy widzi po swojemu.
Raczej kiedyś mieli bo nie było takiego dziadostwa i zgnilizny jak teraz no ale każdy widzi po swojemu.
To była ironia z mojej strony, a dziadostwo i zgnilizna towarzyszy homo sapiens (czasami to ledwo sapiens) bez względu na epokę.
krzychun
16-02-2013, 11:48
Pewnie poleciała na planetę z niższymi podatkami.
Boryszuk
16-02-2013, 12:28
Nie wiesz może czy dostępne są gdzieś nagrania?
Kazik, na kwejku pojawiło się video:
http://www.ustream.tv/recorded/29314004
Kazik, na kwejku pojawiło się video:
http://www.ustream.tv/recorded/29314004
Dzięki! :)
Co by się działo, gdyby nie padło na Czelabińsk (wiemy, jacy tam są twardzi :) ) tylko np. Njujork, albo inne Tokio.
A jakie by były skutki takiego zderzenia bo powiem szczerze nigdzie nie moge znaleźć opisu.
Chyba niejasno napisałem - nie chodzi mi o zderzenie z asteroidą, tylko o wybuch dużego meteorytu (o którym wspomina Majek), który wywołał m.in. w Czelabińsku niezłe spustoszenie potężną falą uderzeniową. Gdyby pierdyknął nad gęsto zaludnioną metropolią, konsekwencje były by zupełnie inne.
A ja jasno napisałem ciekawi mnie jakie skutki wywołało by zderzenie z asteroidą która w piątek ok 20.25 minęła ziemię.
Pewnie byś już nie pisał tych słów.
Jeszcze sie taka asteroida nie narodziła co by staremu góralowi rade dała ;-)
Na poważnie, obiekt o "średnicy" 50 m spowodowałby podobne straty jak w katastrofie tunguskiej. Zatem wszystko zależy gdzie by spadł, szkody jednakże nadal miałby charakter lokalny.
A myślałem, że to podobna historia by się zdarzyła jak za czasów dinozaurów.
Tamta asteroida miała 11 km średnicy. :)
Na poważnie, obiekt o "średnicy" 50 m spowodowałby podobne straty jak w katastrofie tunguskiej. Zatem wszystko zależy gdzie by spadł, szkody jednakże nadal miałby charakter lokalny.
ale w tej "katastrofie" asteroida nie uderzyła o ziemię...przecież..
No i co udało nam się przetrwać tę dużą asteroidę.
Ale wracając do tego co spadło w Rosji, to gdyby to samo wydarzyło by sie NY to straty i zniszczenia byłyby no no, bardzo duże i spektakularne.
Jakby uderzyła, to fala uderzeniowa byłaby mniej niszcząca, za to doszłyby wstrząsy sejsmiczne, wszystko nadal lokalnie.
Nie pamiętam dokładnie, ale dopiero obiekty wielkości powyżej kilku km, są w stanie wyrządzić szkody na skalę globalną. Choć nie zagrażają Ziemi jako takiej. Na początku formowania się Układu Słonecznego w Ziemię uderzyła planeta wielkości Marsa i dzięki tamu mamy teraz Księżyc. Nie wytraciło to jednak samej planety z orbity. Zatem luzik, wygląda na to, że dopiero śmierć Słońca unicestwi naszą planetę.
największym problemem nie są chyba asteroidy bo łatwo je namierzyć i odpowienio wcześnie żeby w przyszłości móc sobie z nimi radzić...
z kometami jest znacznie gorzej z uwagi na ich trajektorię i szybkość... barak możliwości wczesnego namierzenia...
W katastrofie tunguskiej asterida "wybuchła" (bo dalej nie wiadomo do końca co się stało) około 10 km nad ziemią, uderzenie byłoby znacznie gorsze w skutkach.
Co do tej planety wielkości Marsa to była to Thea, planeta która powstała na orbicie ziemi a gdy jej masa wzrosła zderzenie było nieuniknione... Ziemię jednak ocalił ostry kąt natarcia bo uderzenie centranle by ją zniszczyło.
Kolizja ta zmieniła zarówno orbitę ziemi jak jej kąt nachylenia... i może było to dla nas zbawienne...
ale to jedna z teorii jest
już się nie mądruje dalej :D
dla zainteresowanych polecam http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/70998/nowe-spojrzenie-na-stara-planete.html
Czytałem bodajże na II roku geologii, kilka lat temu wróciłem do niej ponownie.
Dobrze napisana, co istotne nie jest to beletrystyka (bo w tej dziedzinie wodolejców jest niestety sporo) - aczkolwiek wymaga od czytelnika solidnych podstaw geografii, fizyki, i chemi by czytanie sprawiło przyjemność. Dla artystów plastyków i ludków w różowych okularach postrzegajacych rzeczywistość czytanie w/w może być solidną udręką :) Polecam jako geolog i jako ja :)
Co z tego, że można namierzyć jak nadal nie wiadomo co zrobić. Bruce Willis już jest za stary. ;)
Chyba wole nawet kometę, przyleci, walnie i po zabawie.
Katastrofa tunguska to nadal znak zapytania, bo tam do końca nie wiadomo co i w jakiej ilości uderzyło. Co rusz wyprawy naukowców znajdują jakieś nowe dowody, obalające dotychczasowe teorie. Według tego co ustalono kilka lat temu, jednak doszło do uderzenia, nie wybuchu w atmosferze. Znaleziono jezioro które zalało krater poimpaktowy, choć i to jest krytykowane.
Jako ciekawostkę dodam, że istnieje jedna szalona teoria jakoby za katastrofę tunguską odpowiadał Nikola Tesla ze swoim generatorem zdolnym wysyłać fale elektromagnetyczne na potężne odległości. :)
Jako ciekawostkę dodam, że istnieje jedna szalona teoria jakoby za katastrofę tunguską odpowiadał Nikola Tesla ze swoim generatorem zdolnym wysyłać fale elektromagnetyczne na potężne odległości. :)
się nie ma co śmiać....to była igerencja obcych a nie zasługa Tesli :)
sztefanek
18-02-2013, 12:51
się nie ma co śmiać....to była igerencja obcych a nie zasługa Tesli :)
Dokładnie http://kosmita.ofp.pl/7.06.html, sam też myślałem, że to czarna dziura była. ;)
Najbardziej prawdopodobne jest, że walnie w ocean. Trochę kurortów pozalewa :)
dorzucę swoje trzy grosze... wyobrażacie sobie jak ceny luster nikona poszłyby w górę gdyby to co uderzyło w Rosji uderzyło w fabrykę w Japonii ?
Ciekawa aplikacja obliczająca skutki upadków asteroid (można się pobawić w bombardowanie Ziemi):
http://www.purdue.edu/impactearth/
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.