Zobacz pełną wersję : N24-70, info z serwisu
Witam,
Tak się złożyło, że niechcący popsułem mojego N24-70. Obiektyw został złamany w pół, przednia soczewka potłuczona. Najbardziej boli portfel... Dziś dostałem wstępną informcję z serwisu, że szkło nie kwalifikuje się do naprawy. Zaproponowano mi (obiektyw jest już po gwarancji) wymianę na nowy za €1089 z 6-miesięczną gwarancją.
Więcej dowiem się dopiero w poniedziałek, ale skoro to miała by być nówka sztuka nie śmigana to gwarancja byłaby na 12 miesięcy, a nie na 6. Przypuszczam, że obiektyw pochodzi z odzysku - refurbished czyli oddany na gwarancji, wadliwy lub uszkodzony już w procesie produkcji i potem naprawiony przez serwis Nikona.
Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę.
Czy jest sens pakowania się w ten interes? Szkło pomimo rozmiarów i ciężaru bardzo mi pasowało. Na wakacje jak znalazł. Koszt tego wszystkiego nieco przerósł moje oczekiwania.
Myślałem również nad 24-120/4, ale ciężko jest znaleźć w mojej okolicy ten obiektyw (używany).
Pozdr,
Damian.
No cenę masz praktycznie taką uśrednioną (bez okazji) jaka funkcjonuje za używany obiektyw u PL, przy czym często bez gwarancji i o ile poprzez forum to dżentelmeńska umowa/opis zgodny z prawdą to na alledrogo może być już różnie. Tam masz, moim zdaniem, pewne szkło z gwarancją. Ale decyzja oczywiście należy do Ciebie.
W sumie w tych pieniądzach to zakupisz chyba nówkę 24-120/4 może w tą stronę warto iść?
BTW jak udało się Tobie zepsuć szkło?
Zależy co kolega bryk77 fotografuje, jeżeli reportaż to N24-70 nie ma sobie równych (jeżeli chodzi o zoomy oczywiście), natomiast jeżeli kolega używa obiektywu sporadycznie bądź do krajobrazu lub jako wycieczkowe szkło to warto rozważyć N24-120. Jednak mimo wszystko ja bym naprawił to szkło i cieszył się niezawodnym, doskonałym obiektywem który w połączeniu z FX daje bajeczne zdjęcia. Miałem, sprzedałem i żałuję, że sprzedałem.
4400pln to chyba uczciwa cena jak za "as new" + 6msc gwarancji, bo w to że nowy, to nie wierzę :) jeśli firma i papiery ok - brać
A oddadzą stary? Bo jeśli nie, to masz odpowiedź skąd biorą te naprawiane. Akurat ten przypadek jest rzadki, zwykle pada silnik lub elektronika, zatem łatwo zrobić jeden z dwóch.
W sumie w tych pieniądzach to zakupisz chyba nówkę 24-120/4 może w tą stronę warto iść?
Raczej kupowałbym używany, a tych jak na lekarstwo. Nie zarabiam na fotografii dlatego też do tej pory wiele sprzętu kupiłem z drugiej ręki.
BTW jak udało się Tobie zepsuć szkło?
Wypadek na schodach...
Z doświadczenia wiem, że dobrze jest mieć zoom w zanadrzu. Szczerze mówiąc to sporo się naczytałem na forum o kiepskim serwisie Nikona (nie tylko w Polsce). Z tego powodu nie rzucam się na nikkora, którego mi zaproponowano jak szczerbaty na suchara.
Dowiem się co i jak w poniedziałek. Chciałbym mieć możliwość pomacania go przed zakupem.
Mam jeszcze inny pomysł. ;) Jest tu może ktoś kto miał N24-70 i teraz korzysta z N28/1.8G? Ten nikkor kusi mnie już od premiery. Razem z 50/1.8G, którego już posiadam tworzyłby fajny tandem.
Mam 24-70, wspomnianą stalkę miałem przez godzinę na zleceniu.
Fotografowałem studniówkę nią, więc ciemnawo, do tego dzieciaki tańczą. Przyznam, że AF wyrabiał (korzystam z D700) zdjęcia mam w większości ostre z tego szkła. Jest bardzo sympatyczne, miło mi się na nim pracowało.
Korzystałem tylko na 1.8, ostrość mnie satysfakcjonuje.
Gdyby nie Sigma 35 1.4 bardzo poważnie zastanawiałbym się nad nim.
Mam jeszcze inny pomysł. ;) Jest tu może ktoś kto miał N24-70 i teraz korzysta z N28/1.8G? Ten nikkor kusi mnie już od premiery. Razem z 50/1.8G, którego już posiadam tworzyłby fajny tandem.
Mam aktualnie oba szkła. 28 w pełni używalny na f/1.8 do moich zastosowań, czyli właściwie wszystko ;) (od ślubu, po sport). Finał z tego będzie taki, że 24-70 raczej będę sprzedawał.
28/1.8 testowałem i pewnie kupię (chyba że wygra z nim Sigma 35/1.4, waham się).
Jednak w obu przypadkach 24-70 nigdy nie sprzedam, nie ma mowy.
ja bym brał tego "4400 zł" z sześciomiesięczną, albo bym kupował nowego. Skoro nie zarabiasz tym na życie - opcja nr 1 jest najsensowniejsza chyba.
Lub odpuszczenie i kupno czegoś innego...
Jeśli 24-70 nie jest Ci niezbędny (mi jest niezbędny), to zamiana na 28/1.8 może mieć sens. Szkło samo w sobie jest świetne i gorąco polecam, a czy Ci się bardziej przyda niż 24-70, to już sam oceń.
aikidudi
13-02-2013, 19:36
to może za tą cene kupisz nowego T24-70 ? - tez zawsze jakieś wyjście
Dziękuję Panowie za sugestie. Ten N24-70 - jak mi powiedziano w serwisie - będzie jednak nowy z Nikon UK więc się na niego zdecydowałem. Zawsze będę mógł go bezstratnie odsprzedać.
Widzę, że sporo namieszała na rynku Sigma 35/1.4. Niestety nieco dla mnie za wąsko jeśli miało to by być uniwersalne szkło. N28/1.8G trochę poczeka, ale kiedyś jeszcze go kupię.
Jeśli chodzi o 24-70 to jest tu na forum jakaś dziwna zależność. Mianowicie jedni (jak wyżej) bardzo sobie go chwalą. Inni wręcz przeciwnie. Tylko wydaje mi się, że Ci drudzy są zwolennikami wyłącznie stałek.
aikidudi, do Tamronów mam uprzedzenia. Już miałem kiedyś T28-75/2.8 tak rozklekotanego, że tubus sam się wsuwał i wysuwał.
...Jeśli chodzi o 24-70 to jest tu na forum jakaś dziwna zależność. Mianowicie jedni (jak wyżej) bardzo sobie go chwalą. Inni wręcz przeciwnie. Tylko wydaje mi się, że Ci drudzy są zwolennikami wyłącznie stałek.
Nie do końca tak jest. Minusem 24-70 jest jego wielkość i waga. Dla mnie to coraz większy problem, więc powoli stawiam na stałki (24/35/85) i body bez gripa.
Tak, to jego wielkie minusy, minusy, dla których sprzedałem go, potem 1,5 roku siedziałem w stałkach, jednak 2mies temu kupiłem go znowu pomimo wagi i gabarytów :) Niestety Nikon NIE MA szybkich stałek :( Coś a'la 35L.
I potwierdza się zasada, że nie albo-albo (albo stalka, albo zoom) tylko i to i to. Te szkła się uzupełniają.
Chcesz szybko i uniwersalnie to masz duże szkło (zwłaszcza z osłoną) i ciężkie. Jak dyskretnie, lekko i wolniej to masz stałki. Niestety nie każdego stać na taką konfigurację.
Matey3000
14-02-2013, 12:17
Ludzie zacznijcie cwiczyc, a nie o wadze opowiadacie. Ja rozumiem kolezanki, ale panowie reporterka to fizyczny zapieprz i tyle.
Ludzie zacznijcie cwiczyc, a nie o wadze opowiadacie...
Pomyliłeś wątki. (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=189247)
....reporterka to fizyczny zapieprz i tyle.
Nie każdy uprawia fizyczny zapieprz. I tyle.
Matey3000
14-02-2013, 16:47
Nie niepomylilem. Jak ktos wybiera obiektywy z powodu ich ciezaru, pomijajac himalaistow i kosmonautow, to ma dziwne priorytety.
Przypomina to decyzje o zakupie samochodu z powodu koloru.
Nie niepomylilem. Jak ktos wybiera obiektywy z powodu ich ciezaru, pomijajac himalaistow i kosmonautow, to ma dziwne priorytety.
Przypomina to decyzje o zakupie samochodu z powodu koloru.
Nie wiem jak rozumieć Twoją wypowiedź, ale coś mi mówi, że to porównanie nijak się ma do rzeczywistości.
P.S. Regularnie odwiedzam siłownię, ale mimo wszystko ciężar i wielkość nadal mi przeszkadza. Marek słusznie zauważył, że stałki i zoomy się uzupełniają także warto mieć i jedno i drugie.
Matey3000
14-02-2013, 17:15
BMW Audi i Polonez, ktory wybrac ... ten niebieski.
Obiektyw sluzy do robienia zdjec nie jako balast. Rozpisywanie sie nad jego waga, szczegolnie, ze kazdy moze ja sobie sprawdzic, jest niemadre. Pokrycie jego ogniskowych to nie jeden obiektyw, wiec jak ktos juz opowiada bzdety to przynajmniej niech porowna wage obiektywow dajacych podobne pokrycie.
N24-70 jest swietnym i niesamowicie szybkim obiektywem oraz wazy mniej niz 24mm+35mm+50mm+60mm
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Powiedz to tym, którzy chodzą w góry, tym, którzy jeżdżą na rowerze, tym, którzy wyjeżdżają w tropiki, tym, którzy robią street w różnych dziwnych miejscach.
Próbowałeś zabrać swój sprzęt na wakacje? Na wyprawę?
Nie rozmawiamy o tym co zabrać do pracy - tu nie ma kompromisów. Bierzesz w zasadzie wszystko co masz i na miejscu decydujesz co będzie potrzebne. Ale na tym forum są nie tylko ludzie, którzy żyją z fotografii. A amatorzy posiadają również sprzęt profi.
Myślę, że taka dyskusja zmierza do nikąd.
Matey3000
14-02-2013, 17:52
Moj sprzet przejechal swiat dookola/byl w tropikach, gorach, na motorze, rowerze, i w dziwniejszy miejscach i ulicach. Ty nie czytasz dokladnie co ja pisze. Ta dyskusja jest o niczym.
marciing
14-02-2013, 17:57
Mam jeszcze inny pomysł. ;) Jest tu może ktoś kto miał N24-70 i teraz korzysta z N28/1.8G? Ten nikkor kusi mnie już od premiery. Razem z 50/1.8G, którego już posiadam tworzyłby fajny tandem.
Jak mi padł N24-70 to właśnie tak zrobiłem. N28/1,8 wygrał bój z Sigmą 35/1,4 i do kompletu dokupiłem 50/1,8G. Jak na razie jestem z tego ruchu bardzo zadowolony.
... Ta dyskusja jest o niczym.
Może nie do końca. Po prostu każdy ma inny pogląd na sprawę i ma do tego prawo.
wasilewk
14-02-2013, 19:40
Nie przesadzajcie !
Byłem na wycieczce objazdowej po Ziemi Świętej (tydzień) i N24-70 zdał egzamin znakomicie i ręka nie odpadła (tylko w samolocie miałem zapiętą 20-kę, zeby nie straszyć ludzi).
Pzdr.
P.S.
Tutaj (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=205256) trochę fotek.
Napiszę swój punkt widzenia.
D700+grip+24-70/2,8 fish16 + 50/1,4 +85/1,4 +sb900 + karty, aku + plecak computrekker i bywa manfrotto (wszystko się może przydać). Nie mówcie mi, że z tym się miło podróżuje. Przerabiałem nie raz temat i postanowiłem to trochę zweryfikować. Ale jak ktoś ma ochotę i to lubi, to ja nie mam nic do tego.
Obecnie uważam, że wystarczy mi D700+N35/85 + zwykły plecak. Jeżeli ma być wypas to dokładam N24. I nie mówcie, że to to samo.Ale, żeby było ciekawiej to zastanawiam się nad fuji+23+56/1,4
Przedstawiłem zdanie.
Mocno odeszliśmy od tematu. 24-70/2,8 to świetny obiektyw. bryk77 będziesz zadowolony.
Napiszę swój punkt widzenia.
D700+grip+24-70/2,8 fish16 + 50/1,4 +85/1,4 +sb900 + karty, aku + plecak computrekker i bywa manfrotto (wszystko się może przydać). Nie mówcie mi, że z tym się miło podróżuje. Przerabiałem nie raz temat i postanowiłem to trochę zweryfikować. Ale jak ktoś ma ochotę i to lubi, to ja nie mam nic do tego.
Obecnie uważam, że wystarczy mi D700+N35/85 + zwykły plecak. Jeżeli ma być wypas to dokładam N24. I nie mówcie, że to to samo.Ale, żeby było ciekawiej to zastanawiam się nad fuji+23+56/1,4
Przedstawiłem zdanie.
Mocno odeszliśmy od tematu. 24-70/2,8 to świetny obiektyw. bryk77 będziesz zadowolony.
Nosiłem cięższe zestawy, ale trzeba to lubić !:D
Przy okazji rozmowy nt. Nikkora 24-70 f 2.8 - tak mi się jakoś złożyło, że za kilka dni będę chciał kupić nowiuśki egzemplarz do swojego D800 i bardzo mnie to cieszy.
Trochę mnie krępuje moja niewiedza ale pragnę zapytać tak ogólnie w temacie związanym z obiektywami czy założenie na obiektyw filtra szarego podnosi kontrastowość zdjęcia ? Jadąc dzisiaj samochodem zwróciłem uwagę, że niebo było jaskrawo niebieskie, słoneczne i widoczne były delikatne chmury. Po założeniu przeciwsłonecznych okularów z szarymi szkłami - dopiero zobaczyłem, że na niebie są piękne i soczyste białe chmury. Czy z obiektywami też tak jest, że neutralnie szary filtr o jakimś tam najmniejszym stopniu (chyba 0,3) spowoduje na fotografiach wyraźnie zarysowane chmury ? Wstydziłem się o to zapytać ale jak mówią One Kozie Death :) Dziękuję za odpowiedzi.
a nie masz tych okularów z filtrem polaryzacyjnym?
Nie. To zwyczajne okulary przeciwsłoneczne. Chmury na takim ostro niebieskim słonecznym niebie zawsze są takie blade, tworzą jednolitą białą poduchę, a po założeniu okularów przeciwsłonecznych od razu nabierają kontrastowych , mocnych i wyraźnych kształtów, wyraźnie - pięknie odcinają się od niebieskiego tła nieba. ( nadmieniam, że nie noszę okularów korekcyjnych). Czy filtr szary na obiektywie także wydobędzie soczyście chmury z jaskrawo błękitnego nieba ? Zaznaczam, że taki obraz był około 14:00 - niebo ostre, jaskrawo niebieskie.
To co opisujesz to działanie filtra polaryzacyjnego (też mam takie okulary i filtry). Filtr szary zmniejsza ilość światła. Nic więcej.
Po 5 tygodniach poszedłem odebrać aparat i obiektyw z serwisu. Conn's Cameras w Dublinie - jeden z najlepszych o ile nie najlepszy sklep i serwis w Irlandii. Przynajmniej tak można wywnioskować po internetowych poszukiwaniach. Ale mniejsza o to!
D700 + N24-70 zostały wysłane do UK do serwisu Nikona. Jak już wspomniałem zaproponowano mi wymianę obiektywu na nowy na co przystałem. D700 miał uszkodzoną krawędź tuż przy klapce karty CF. Sama klapka była złamana.
Teraz najlepsze! Oczom moim nie mogłem uwierzyć kiedy poproszono mnie o zapłatę za naprawę €375 podczas gdy jedynie klapka była wymieniona na nową, która to z kolei się nie domykała. Mało tego. Aparat ma długą na kilka centymertów rysę powstałą zapewne od śrubokręta. Jest też dość widoczny odprysk lakieru.
Zanim zgodziłem się na naprawę zapytałem czy uszkodzony element można wymienić lub czy jest on stałym elementem magnezowego body. W tym drugim przypadku naprawa pewnie byłaby nieopłacalna. Zapewniono mnie, że wszystko będzie tip top.
Przy odbiorze sprzętu poproszono mnie o podpis na formularzu podczas gdy body było dokładnie owinięte folią. Dobrze, że odrazu rozpakowałem aparat..
Takiej fuszery jeszcze w życiu nie widziałem! Odmówiłem zapłaty i odbioru aparatu. Sprzęt ponownie pojechał do Anglii. I tak miną kolejne tygodnie bez Nikona. Pytanie brzmi czym mnie teraz zaskoczą.
Wyrazy szczerego współczucia. Jestem pod wrażeniem ... ultra negatywnym. Znasz Pan kogoś z IRA ? Mogliby zrobić porządek z tym "serwisem" :)
Panerai, a jesteś pewien, że okulary nie mają choćby lekkiego żółtego zafarbu - tak działa między innymi filtr pomarańczowy w fotografii czarno-białej.
bryk77, współczuję fuszerki. Dla mnie najbardziej irytujące w serwisie jest "się zrobi", bez konkretów i podania cen.
Bryk 77,
niezwykle trudno mi to pisać ale mam takie przeświadczenie , że service Jej Królewskiej Mości cię wyptaszkuje.
W zasadzie to cię dymają cały czas bo nie masz sprzętu (i mieć nie będziesz) ca. 7 tygodni albo więcej.
Życzę ci chłopie z całego serca byś mógł napisać ,że bredziłem
Już wewnętrznie pogodziłem się z utratą kosztownego sprzętu choć nie zamierzam odpuszczać i walczyć o swoje prawa. Zawsze byłem zdania, że na wyspach nieco lepiej się traktuje klientów dlatego też mam jeszcze jakieś nadzieje na happy end.
Kilka lat temu kupiłem telefon (bodajże Nokia 6234). Taki byłem do przodu z technologią, że uważałem telefon za wadliwy - po jakimś czasie zaczął gubić zasięg. Po niecałych 2 miesiącach od zakupu wróciłem do sklepu z reklamacją. Pan w sklepie - bądź co bądź wyglądający na znawcę - wziął telefon w dłoń, kliknął w menu, otworzył klapkę baterii i od ręki wymienił telefon na nowy. To było w czasach gdy w Polsce (pewnie nadal tak jest) wadliwe telefony były kilkakrotnie wysyłane i naprawiane w serwisie.
Ale teraz najlepsza część historii! Ten telefon wcale nie był popsuty. Ten nowy też gubił zasięg i jak się okazało wystarczyło jedną opcję zmienić w ustawieniach. :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.