PDA

Zobacz pełną wersję : Prawo Jazdy - panika medialna



pil74
06-02-2013, 21:13
Ostatnio w mediach z nagłówków nie schodzą wieści o pogromach na egzaminach na prawo jazdy. Jakie to trudne, nie do zdania. Ludzie wylewają żale hektolitrami. Jednym słowem masakra i rzeź niewiniątek.
Dzisiaj kolega przyniósł do pracy program egzaminacyjny. Z czystej ciekawości chcieliśmy sprawdzić czy dalibyśmy radę zdać. Każdy miał jedno podejście tak z marszu.
Próbowało swoich sił 6 kolesi. Wynik?
98%, 93%, 91% (to mój wynik :) ) 86%, 81% i chyba 79-78%. Normalnie sami geniusze :)
Nasuwa się zatem pytanie o stopień przygotowania przyszłych kierowców. O co ten cały szum i płacz. Wg mnie pytania nie były jakoś specjalnie wymagające.
Nie ukrywam, każdy z nas podszedł do testu na luzie z myślą, że obleje i niewiadomą było tylko jak człowiek mocno się skompromituje. A tu taka niespodzianka i zastawiająca refleksja kto na drogi wyjeżdża.

stock
06-02-2013, 21:24
a skąd ten program skoro pytania są tajne ?
Chyba że ten stary test sobie zrobiliście ?

pil74
06-02-2013, 21:26
Tajne???
Skąd kolega ma ten program to nie pytałem. :)

MateuszB
06-02-2013, 21:51
Próbowało swoich sił 6 kolesi. Wynik?
98%, 93%, 91% (to mój wynik :) ) 86%, 81% i chyba 79-78%. Normalnie sami geniusze :)


Dokładnie. Geniusze, bo -> (http://www.wykop.pl/ramka/1392297/nowy-egzamin-na-prawo-jazdy-oblal-nawet-szef-word-u/)

Zdawałem w tym WORD'zie, czy mam się czego obawiać? ;)

stock
06-02-2013, 21:54
Tajne???
Skąd kolega ma ten program to nie pytałem. :)

No tak. W tej chwili w bazie jest coś około 3000 pytan i nie są udostępniane. Do tego jakieś filmiki zdaje się.

mateo912
06-02-2013, 22:05
Tajne???
Skąd kolega ma ten program to nie pytałem. :)


No tak. W tej chwili w bazie jest coś około 3000 pytan i nie są udostępniane. Do tego jakieś filmiki zdaje się.

Marcin ma racje, pytania są niejawne (aby nie można było ich wykuć tak jak to miało miejsce do tej pory) a baza będzie się cały czas powiększać i wymieniać.

sokrates
06-02-2013, 22:10
pseudo programów z niby oryginalnymi pytaniami jest od cziorta - oficjalnego, z oficjalnymi pytaniami nie ma. Więc o kant. t....a roztrzaskać takie próby....
w rzeszowskim WORDzie na 20 zdających zdaje 1 - 2 osoby, poziom ludzi niski, bo niski, ale generalnie taki sam jak przed zmianami.

Dodam że na kategorię B zdarzają się pytania z zakresu prawa przewozowego... obowiązują na kat c i d. Wylosujesz 1 czy 2 takie pytania + jedna twoja pomyłka i masz negatywa geniuszu jak nic :-)

krzychun
06-02-2013, 22:17
Jestem teraz na kursie, OSK dostał tam jakieś płytki i nas przeegzaminowali. Wynik miałem dosyć wysoki, trzeba uważać żeby się nie zagapić bo pytanie przeskakuje i można znać odpowiedź ale nie zdążyć. Zobaczymy, nie sie co stresować na zapas.

freefly
06-02-2013, 22:32
Pytania egzaminacyjne? PoRD-u trzeba się uczyć, a nie testów na pamięć. Ja przynajmniej tak przygotowywałem się do egzaminu 20 lat temu.
I czasu na każdą odpowiedź powinno być tyle ile ma kierowca w trakcie jazdy. Odpowiedzi w czasie rzeczywistym.

sokrates
06-02-2013, 22:51
Pytania egzaminacyjne? PoRD-u trzeba się uczyć, a nie testów na pamięć. Ja przynajmniej tak przygotowywałem się do egzaminu 20 lat temu.
I czasu na każdą odpowiedź powinno być tyle ile ma kierowca w trakcie jazdy. Odpowiedzi w czasie rzeczywistym.

tyle teorii... i zgadzam sie, tylko dzisiejsze testy nie maja nic wspolnego z logika, zdrowym rozsadkiem, a juz najmniej z prawem o ruchu drogowym :-) to z praktyki. wiec jedyna opcja na zdanie to pamiec.

Wysyłane z mojego GOCLEVER TAB A971 za pomocą Tapatalk 2

stock
06-02-2013, 22:52
tyle teorii... i zgadzam sie, tylko dzisiejsze testy nie maja nic wspolnego z logika, zdrowym rozsadkiem, a juz najmniej z prawem o ruchu drogowym :-) to z praktyki. wiec jedyna opcja na zdanie to pamiec.

Wysyłane z mojego GOCLEVER TAB A971 za pomocą Tapatalk 2

już mają. Te sprzed 3 tygodni nie miały za wiele wspólnego.

freefly
06-02-2013, 23:15
tyle teorii... i zgadzam sie, tylko dzisiejsze testy nie maja nic wspolnego z logika, zdrowym rozsadkiem, a juz najmniej z prawem o ruchu drogowym :-) to z praktyki. wiec jedyna opcja na zdanie to pamiec.


Sokrates, a zachowanie wielu kierowców w ruchu drogowym i sytuacje tym powodowane ile mają wspólnego z logiką, a tym bardziej ze zdrowym rozsądkiem. Jestem przeciwny uczeniu się testów na pamięć. Bo później są sytuacje, że sprawca kolizji mówi policjantowi, że nie wiedział/a, że tak nie można itp. (nie było takiego wariantu w testach:D -czytaj).

stock
06-02-2013, 23:32
tak jak ze słynnym klasykiem - czy na strzałce można zawracać. Wielu kierowców do tej pory ma z tym kłopot a wystarczy doczytać. nie więcej jak 5 minut czasu :)

sokrates
07-02-2013, 09:25
już mają. Te sprzed 3 tygodni nie miały za wiele wspólnego.

taaa, to co powiesz na takie pytanie na kat B - czy autobus turystyczny może wjechać na drogę gruntową nieutwardzoną? Jako kierowca samochodu osobowego mogę odpowiedzieć - a h...j mnie to obchodzi czy może! Niech jedzie nawet i po zamarzniętym stawie.

stock
07-02-2013, 09:54
Oczywiście ze trafia sie różne pytania - ale róznice między tymi testami co były a tymi co sa w tej chwili sa dośc spore i obecnie mamy więcej pytan bardziej zyciowych, w skróconym czasie na odpowiedź i branych z sytuacji które wystepuja na drodze. Więc to chyba lepiej bo wymaga to od kursanta wiedzy i umiejętności logicznego myślenia a nie wykucia na pałe 300 pytań. Bo ja wiadomo z logika u niektórych kierowców jest bardzo źle. Te stare testy tez były mocno niezyciowe - szczególnie z pierwszej pomocy. Gdyby ratowac człowieka zgodnie z tymi "prawidłowymi odpowiedziami" niestety mielibysmy spora liczbę zgonów, podczas reanimacji. Potwierdzione podczas rozmów z wieloma ratownikami medycznymi.

freefly
07-02-2013, 10:27
taaa, to co powiesz na takie pytanie na kat B - czy autobus turystyczny może wjechać na drogę gruntową nieutwardzoną? Jako kierowca samochodu osobowego mogę odpowiedzieć - a h...j mnie to obchodzi czy może! Niech jedzie nawet i po zamarzniętym stawie.

Gdzie takie pytanie jest? W banku pytań egzaminacyjnych Ministerstwa Infrastruktury? Czy w testach z internetu.
Bo jak do tej pory to oficjalne testy egzaminacyjne wraz z odpowiedziami (jedyne obowiązujące w całej Polsce) wraz aktualizacjami (zmiany w PoRD) były dostępne na stronach ministerstwa.

lechupe
07-02-2013, 10:37
Po prawdzie dziwie sie tym dyskuusjom na temat róznic i złożonosci przepisów (testów).
osobiście postulowałbym uproszczenie PoRD do jednej zasady pierwszeństwa:

par 1. Pierwszeństwo na drodze mają w kolejności:
a/ minister transportu
b/ policja drogowa
c/ pojazd widocznie większy od naszego

Ja kieruje się wyłącznie ta zasada, innych złożonych niuansów, o tym czy np na rondzie należy migać przed czy po, albo czy mogę zawracać na strzałce prostej czy wygiętej, nie ogarniam :-)

Zresztą kieruję sie przykładem innyc krajów wysoko rozwinietych (np we Włoszech jak wiadomo kolory świateł czy przepisy o parkowaniu sa jedynie niezobowiązująca sugestia)

No i jak do tej pory nie miałem dzwona.

RobertMiernik
07-02-2013, 10:59
No i jak do tej pory nie miałem dzwona.

Ty nie miałeś ale ile spowodowałeś to pewnie nawet nie wiesz...

sokrates
07-02-2013, 11:04
Gdzie takie pytanie jest? W banku pytań egzaminacyjnych Ministerstwa Infrastruktury? Czy w testach z internetu.
Bo jak do tej pory to oficjalne testy egzaminacyjne wraz z odpowiedziami (jedyne obowiązujące w całej Polsce) wraz aktualizacjami (zmiany w PoRD) były dostępne na stronach ministerstwa.

w nowych pytaniach egzaminacyjnych - nie są one jawnie dostępne na stronach ministerstwa.

Amadeusz
07-02-2013, 11:10
Przecież cyrk pt: "Prawo jazdy" to tylko kolejna danina. Jak wszystko w tym kraju postawione na głowie, żeby z kieszeni wyleciało.
Co ma wspólnego egzamin teoretyczny z praktyczną jazdą? Tyle samo ma wspólnego co znajomość instrukcji aparatu z robieniem dobrych zdjęć.

!AGresT
07-02-2013, 11:21
Znowu się zaczyna...

Onsajt
07-02-2013, 11:48
No zaczyna się...taki internetowy standard.
Wszyscy, którzy mają prawo jazdy są za....tymi kierowcami, a w momencie zdawania na nie doskonale znali PORD oraz błyskawicznie oraz nieomylnie wprowadzali jego zapisy w życie, doskonale też panowali nad samochodem.
Generalnie, jeśli w tamtym momencie ich życia pojawiłby się jakiś sponsor byliby Małyszami sportów motorowych.

lechupe
07-02-2013, 12:29
Ty nie miałeś ale ile spowodowałeś to pewnie nawet nie wiesz...

Cóz poradzić jak inni nie znają przepisów...

pil74
07-02-2013, 12:34
a skąd ten program skoro pytania są tajne ?
Chyba że ten stary test sobie zrobiliście ?
Się wyjaśniło, jest to program ze szkoły nauki jazdy, który zawiera w sobie ileś tam pytań egzaminacyjnych wg najnowszych zasad.

stock
07-02-2013, 12:38
aaa - czyli jednak nie prawdziwy test egzaminacyjny :)

sokolnik
07-02-2013, 12:47
a ja uważam że bardzo dobrze że są nowe pytania, że nie da się już wykuć na pamięć. Z tego co widzę po nowych kierowcach w ogóle nie potrafią jeździć. Wyjedzie po za miasto w którym się uczył(jeździć)/zdawał na prawo jazdy i już nie wie jak jechać.
Ofiar śmiertelnych mamy na drogach tyle w ciągu roku co w kilka innych państwach UE jednocześnie.
Może i ja jestem mądry bo zdałem jakieś 6 lat temu prawko za 1 razem (1 błąd w teście i raz zgasł samochód na światłach). Wypadku/stłuczki nie miałem. To jaki poziom prezentują początkujący kierowcy są śmieszne/żałosne.
Recepta? jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć zawsze i wszędzie.

pil74
07-02-2013, 12:57
a ja uważam że bardzo dobrze że są nowe pytania, że nie da się już wykuć na pamięć. Z tego co widzę po nowych kierowcach w ogóle nie potrafią jeździć. Wyjedzie po za miasto w którym się uczył(jeździć)/zdawał na prawo jazdy i już nie wie jak jechać.
Ofiar śmiertelnych mamy na drogach tyle w ciągu roku co w kilka innych państwach UE jednocześnie.
Może i ja jestem mądry bo zdałem jakieś 6 lat temu prawko za 1 razem (1 błąd w teście i raz zgasł samochód na światłach). Wypadku/stłuczki nie miałem. To jaki poziom prezentują początkujący kierowcy są śmieszne/żałosne.
Recepta? jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć zawsze i wszędzie.
Fajne są filmiki, bo dają pewną dawkę realizmu.
Natomiast jest kilka pytań "dziwnych"
Np jedno z nich dotyczy drogi hamowania auta na suchej drodze bitumicznej z prędkości 110km. Przedziały są 50-60m, 70-90m i 90-135m.
I teraz człowiek się zastanawia, czy chodzi o Porsche czy może o Poloneza z piątką pasażerów i 4 workami cementu w bagażniku? :)

Onsajt
07-02-2013, 13:15
Może i ja jestem mądry bo zdałem jakieś 6 lat temu prawko za 1 razem (1 błąd w teście i raz zgasł samochód na światłach). Wypadku/stłuczki nie miałem. To jaki poziom prezentują początkujący kierowcy są śmieszne/żałosne.
Recepta? jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć zawsze i wszędzie.

Ja mam prawo jazdy od 18 lat - uważam, że poziom kierowców z 6 letnim stażem jest śmieszny/żałosny.

MC_
07-02-2013, 13:17
Filmiki i ograniczony czas na odpowiedź są bardzo dobrym rozwiązaniem. Kierowca nie może zatrzymać się na kilka minut przed skrzyżowaniem i zastanawiać się co robić...

Ja bym poszedł jeszcze krok dalej - badania psychologiczne. Bo patrząc na zachowania niektórych osobników za kierownicą, to dochodzę do wniosku, że powinni się leczyć.

Dyziek
07-02-2013, 13:19
Ja mam prawo jazdy od 18 lat - uważam, że poziom kierowców z 6 letnim stażem jest śmieszny/żałosny.

Ja uważam że zarówno ci z 5,10, 15, 20 letnim stażem potrafią robić rzeczy śmieszne/żałosne. Długość posiadania prawa jazdy nie zawsze odzwierciedla poziom umiejętności:)

stock
07-02-2013, 13:22
Ja mam prawo jazdy od 18 lat - uważam, że poziom kierowców z 6 letnim stażem jest śmieszny/żałosny.

tu nie ma reguły przeciez. Można miec prawko od 18 lat i miec wyjeżdżone 10tys km a mozna mieć 6 lat prawko i wyjeżdżone 50tys km :) Nie ma co generalizowac aż tak. Oczywiście fakt posiadania prawka lat naście może powodowac większe doświadczenie/obycie itp, ale to też może być złudne. Bo można lat nascie jeździć po małej miescinie z jednym rondem i tyle :)
A tak poza nawiasem to jak we Wrocławiu na jakiejś kolosalnej krzyzówce wyłacza światła to 80% kierowców nagle zupełnie durnieje... Wystarczy postac chwile i popatrzeć i widac jak na dłoni ze większośc z nich nie ma pojęcia o podstawowych przepisach ruchu drogowego ze i o znakach nie wspomne. Niestety.

freefly
07-02-2013, 15:08
Filmiki i ograniczony czas na odpowiedź są bardzo dobrym rozwiązaniem. Kierowca nie może zatrzymać się na kilka minut przed skrzyżowaniem i zastanawiać się co robić...

Spotykam takich, co zastanawiają się, Trzeba dać im sygnał, żeby jechali i nie jest to typowe zagapienie, kończenie esemesa, sięganie bóg wie czego w z tylnego siedzenia, lub gapienie się na GPS.



Ja bym poszedł jeszcze krok dalej - badania psychologiczne.

Państwo by zbankrutowało oraz ci wszyscy którzy żyją z motoryzacji. BO pewnie jakieś 20% populacji byłoby zweryfikowane pozytywnie. Pytanie, kto weryfikowałby tych, którzy by weryfikowali.;-)
A zachowania, tak jakby nie istnieli inni użytkownicy dróg, to nagminne. Począwszy od parkowania, a na jeździe kończąc. Nie wiem tylko, czy egoizm można leczyć.

sokolnik
07-02-2013, 15:30
parkowanie to temat pięknie doprowadzający do szaleństwa.
Czasami widzę samochód zaparkowany centralnie na chodniku, po lewej i prawej stronie auta 10-15cm od kół kończy się chodnik...w takiej sytuacji mam ochotę przejść po samochodzie. Co by mi groziło (od prawnej strony) za takie chodzenie po chodniku ? :) zniszczenie mienia ?

MC_
07-02-2013, 15:33
Tak, lepiej więc tego nie robić. W takiej sytuacji zapraszam miłych osobników ze Straży Miejskiej.

sokolnik
07-02-2013, 15:37
a jak kierowca siedzi w aucie ? to co szybka fota albo film komórką :) ? a potem uciekać ?
w takich sytuacjach ludzie chodzą po trawie, błocie itp a ta sytuacja miałą miejsce zimą, na chodniku lekko pod górkę, o wywrotkę nie trudno

shaolin
07-02-2013, 15:55
Marcin, a Ty w ogole zrobiles prawo jazdy? Bo co drugi post to Twoj ;)


Ja uważam że zarówno Ci z 5,10, 15, 20 letnim stażem potrafią robić rzeczy śmieszne/
żałosne. Długość posiadania prawa jazdy nie zawsze odzwierciedla poziom umiejętności:)

Amen.

W temacie teorii - niewazne jak bardzo bedzie rozbudowana na egzaminie... i tak w wiekszosci przypadkow nie odzwierciedla tego co sie dzieje na drogach w prawdziwym zyciu. Wiadomo, ze nowe egzaminy sa glownie po to, zeby wyduszac kase ze zdajacych ale miejmy nadzieje, ze dzieki lepszej filtracji na starcie poprawi sie w ciagu paru najblizszych lat jazda po polskich drogach (mowie o zachowaniu kierowcow, a nie o stanie asfaltu :D)... Chociaz tu wine ponosza wszyscy - starzy kierowcy (bo np. nie wiedza, ze zmienilo sie prawo i tego i tamtego nie mozna robic, a oni jezdza na pamiec), mlodzi kierowcy (bo sa nieprzystosowani), itd ;)

Na mnie (o ile kiedys wroce do PL :mrgreen:) bedzie czekal egzamin na kat. A na nowych zasadach. Mam nadzieje, ze pojdzie bez problemow ;)

PS. Dla lubiacych czytac i znajacych angielski -> zapoznajcie sie z tym (http://www.shjtaq.com/db_update/dzjc/more/English.rar) (rozpakowac i odpalic dwa najwieksze dokumenty) ;)

stock
07-02-2013, 17:45
Marcin, a Ty w ogole zrobiles prawo jazdy? Bo co drugi post to Twoj ;)


) ;)

robi się :) Zarobiony jestem, czasu na bzdety nie mam :D Co nie zmienia faktu że na drogach obecny jestem w taki czy inny sposób i widze jak ludzie jeżdżą. Niestety

tomajk
07-02-2013, 22:55
Na "miszczów kierownicy" wystawiających tzw. "mordę" radą jest gwóźdź, rachunek od lakiernika szybko uczy, lepiej niż mandat od piesków wielkomiejskich.

sea21
08-02-2013, 00:14
Ja mam prawo jazdy od 18 lat - uważam, że poziom kierowców z 6 letnim stażem jest śmieszny/żałosny.
To dokładnie te czasy kiedy w aucie wręczało się egzaminatorowi kopertę.

Kiedyś oblewali na mieście a teraz od razu na testach. Jaki z tego wniosek? Samochody egzaminacyjne nie muszą wyjeżdżać z WORDu. Co za tym idzie nie amortyzują się tak szybko i nie spalają niepotrzebnie paliwa. Ot kolejne cięcia kochanego Państwa.

qualin
08-02-2013, 00:50
Ja bym poszedł jeszcze krok dalej - badania psychologiczne. Bo patrząc na zachowania niektórych osobników za kierownicą, to dochodzę do wniosku, że powinni się leczyć.

U mnie w robocie zeby jezdzic sluzbowymi autami trzeba trzeba przejsc badania psychologiczne. Smieszne ankiety i testy w ciemni oraz na czasy reakcji itp. Do tego okulista, laryngolog, neurolog oraz audiogram :P

Gomad
08-02-2013, 02:35
o temat na topie,ja teraz chcę się zapisać, więc jest możliwa relacja na bieżąco :D

MC_
08-02-2013, 08:51
U mnie w robocie zeby jezdzic sluzbowymi autami trzeba trzeba przejsc badania psychologiczne. Smieszne ankiety i testy w ciemni oraz na czasy reakcji itp. Do tego okulista, laryngolog, neurolog oraz audiogram :P

To się chyba badanie kwalifikacyjne nazywało?

!AGresT
08-02-2013, 09:40
U mnie w robocie zeby jezdzic sluzbowymi autami trzeba trzeba przejsc badania psychologiczne. Smieszne ankiety i testy w ciemni oraz na czasy reakcji itp. Do tego okulista, laryngolog, neurolog oraz audiogram :P

Według nowych przepisów wszyscy kierowcy, którzy używają służbowych samochodów maja obowiązek przejść badania. Dodatkowo mają obowiązek mieć je przy sobie i okazać na prośbę kontrolującego policjanta. Nie dotyczy to chyba tych, którzy korzystali już ze służbowych pojazdów w momencie wejścia w życie zmian (bodaj kwiecień 2011). Z tego co pamiętam, wynika to z tego, że jeżeli kierowca spowoduje wypadek takim autem, to odpowiedzialność ponosi pracodawca (on przecież ubezpiecza pojazd).

freefly
08-02-2013, 10:34
Według nowych przepisów wszyscy kierowcy, którzy używają służbowych samochodów maja obowiązek przejść badania. Dodatkowo mają obowiązek mieć je przy sobie i okazać na prośbę kontrolującego policjanta. Nie dotyczy to chyba tych, którzy korzystali już ze służbowych pojazdów w momencie wejścia w życie zmian (bodaj kwiecień 2011). Z tego co pamiętam, wynika to z tego, że jeżeli kierowca spowoduje wypadek takim autem, to odpowiedzialność ponosi pracodawca (on przecież ubezpiecza pojazd).

Te badania powinny być wykonywane (jeśli pracownik korzysta w czasie godzin pracy z samochodu służbowego lub prywatnego pomimo tego, że nie jest zatrudniony na stanowisku kierowcy) w ramach badań profilaktycznych z zakresu medycyny pracy (badania okresowe).
I nie masz podziału na pracowników przed wejście i po wejście przepisów w życie, bo badania okresowe dotyczą wszystkich, jeśli pracodawca kieruje pracowników na takowe. Tylko w skierowaniu trzeba uwzględnić, że pracownik kieruje w czasie godzin pracy samochodem (bez różnicy, czy prywatnym , czy służbowym jak wcześniej wspomniałem), a lekarz medycyny pracy rozszerzy zakres badań o okulistyczne (olśnienie, widzenie zmierzchowe itp) lub inne.

sea21
08-02-2013, 10:40
U mnie w robocie zeby jezdzic sluzbowymi autami trzeba trzeba przejsc badania psychologiczne. Smieszne ankiety i testy w ciemni oraz na czasy reakcji itp. Do tego okulista, laryngolog, neurolog oraz audiogram :P
To są standardowe badania na kategorie C, D i E. IMO powinny być też na A i B.

stock
08-02-2013, 10:41
a na B wygląda to tak:
-zdrowy Pan jest
-tak
-50zł sie nalezy
-dziekuje

Sendilkelm
08-02-2013, 10:41
Te badania powinny być wykonywane (jeśli pracownik korzysta w czasie godzin pracy z samochodu służbowego lub prywatnego pomimo tego, że nie jest zatrudniony na stanowisku kierowcy) w ramach badań profilaktycznych z zakresu medycyny pracy (badania okresowe).
I nie masz podziału na pracowników przed wejście i po wejście przepisów w życie, bo badania okresowe dotyczą wszystkich, jeśli pracodawca kieruje pracowników na takowe. Tylko w skierowaniu trzeba uwzględnić, że pracownik kieruje w czasie godzin pracy samochodem (bez różnicy, czy prywatnym , czy służbowym jak wcześniej wspomniałem), a lekarz medycyny pracy rozszerzy zakres badań o okulistyczne (olśnienie, widzenie zmierzchowe itp) lub inne.

Jak to na 100% jest? Moja żona teraz zmieniała pracę i robiła te badania, ale jeśli jeździłaby prywatnym, to nie musiałaby robić tych badań - tak jej powiedziano. Mówię o psychotestach etc., bo nie wiem do końca jakie badania miała. Na pewno części z nich, tych które robi się do prowadzenia służbowego, by nie robiła. Mówiła też, że wykonuje się te psychotesty i tam coś tylko raz.
Na koniec badań, jak już znała wyniki zapytała się co byłoby gdyby nie zdała. Powiedzieli jej, że mogłaby jeździć w takim wypadku tylko prywatnym, więc jednak chyba nie trzeba przy jeżdżeniu swoim robić badań.

krzychun
08-02-2013, 10:48
Nie no, jeszcze kazali podnieść nogę (bez skojarzeń) z zamkniętymi oczami;)

stock
08-02-2013, 10:51
to może miałes droższą opcję z ta nogą - ja miałem tylko jedno pytanie i płatnośc. A w 2006 roku pamiętam jak podchodziłem po raz pierwszy do prawka to zrobiłem badania telefonicznie - poinformowałem pania ze szkoły jazdy że nie mam czasu na bzdury bo duzo pracuje. Zrobiłem przelew i zostałem zbadany telepatycznie :)

zdyboo
08-02-2013, 10:54
Musi ten sam lekarz co mnie badał ostatnio na okresowych. Siadłem naprzeciwko niego, popatrzył się na mnie i wpisał tętno do mojej karty. :)

freefly
08-02-2013, 11:07
Jak to na 100% jest? Moja żona teraz zmieniała pracę i robiła te badania, ale jeśli jeździłaby prywatnym, to nie musiałaby robić tych badań - tak jej powiedziano. Mówię o psychotestach etc., bo nie wiem do końca jakie badania miała. Na pewno części z nich, tych które robi się do prowadzenia służbowego, by nie robiła. Mówiła też, że wykonuje się te psychotesty i tam coś tylko raz.
Na koniec badań, jak już znała wyniki zapytała się co byłoby gdyby nie zdała. Powiedzieli jej, że mogłaby jeździć w takim wypadku tylko prywatnym, więc jednak chyba nie trzeba przy jeżdżeniu swoim robić badań.



Jest OBWIESZCZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 9 stycznia 2013 r.
w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie badań lekarskich kierowców
i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami.
§ 4 ust. 4 pkt 5
§ 4. 1. W ramach badania lekarskiego uprawniony lekarz ocenia u osoby badanej ogólny stan zdrowia, a w szczególności stan układu krążenia, układu oddechowego, układu nerwowego, sprawność narządu ruchu i stan psychiczny.

5)4) osoby posiadającej prawo jazdy kategorii A, A1, B, B1, B+E, T, kierującej pojazdem w ramach obowiązków służbowych.

Jak widzisz bez wyszczególnienia czy prywatnym samochodem w czasie pracy, czy tez służbowymi.
Pracodawca w czasie godzin pracy odpowiada za pracownika bez względu czyim samochodem jeździ.
W pracy niech mówią co chcą, a czy mają rację to okazuje się zazwyczaj, gdy inpekcja pracy, sąd pracy i ZUS wkraczają do akcji, gdy coś się stanie.

krzychun
08-02-2013, 11:16
Zaczynałem kurs w grudniu, badania bardzo podobne do medycyny pracy - wzrok, ciśnienie, noga do góry ręce przed siebie. Fszystko za 50zł. Teraz ciekawe jak to jest z tym jeżdżeniem w pracy - w zasadzie to pracuje w biurze - jak będe musiał zawieźć firmowy samochód do myjni to też mam robić jakies dodatkowe badania? Zresztą, zapytam w niedziele w OSK.

Sendilkelm
08-02-2013, 11:24
Jest OBWIESZCZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 9 stycznia 2013 r.
w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie badań lekarskich kierowców
i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami.
§ 4 ust. 4 pkt 5
§ 4. 1. W ramach badania lekarskiego uprawniony lekarz ocenia u osoby badanej ogólny stan zdrowia, a w szczególności stan układu krążenia, układu oddechowego, układu nerwowego, sprawność narządu ruchu i stan psychiczny.

5)4) osoby posiadającej prawo jazdy kategorii A, A1, B, B1, B+E, T, kierującej pojazdem w ramach obowiązków służbowych.

Jak widzisz bez wyszczególnienia czy prywatnym samochodem w czasie pracy, czy tez służbowymi.
Pracodawca w czasie godzin pracy odpowiada za pracownika bez względu czyim samochodem jeździ.
W pracy niech mówią co chcą, a czy mają rację to okazuje się zazwyczaj, gdy inpekcja pracy, sąd pracy i ZUS wkraczają do akcji, gdy coś się stanie.

Ja się pierwszy raz z tym spotykam i nie mam w ogóle pojęcia na ten temat, więc pytam.
A tego: "W ramach badania lekarskiego uprawniony lekarz ocenia u osoby badanej ogólny stan zdrowia, a w szczególności stan układu krążenia, układu oddechowego, układu nerwowego, sprawność narządu ruchu i stan psychiczny." Nie da się interpretować tak, że lekarz ocenia po prostu, że ktoś jest w miarę zdrowy? Bardzo ogólny ten paragraf, a badania do prowadzenia pojazdów służbowych nie są objęte czymś dodatkowym gdzie jest bardziej wyszczególnione co i jak trzeba zbadać?

freefly
08-02-2013, 11:30
Zaczynałem kurs w grudniu, badania bardzo podobne do medycyny pracy - wzrok, ciśnienie, noga do góry ręce przed siebie. Fszystko za 50zł. Teraz ciekawe jak to jest z tym jeżdżeniem w pracy - w zasadzie to pracuje w biurze - jak będe musiał zawieźć firmowy samochód do myjni to też mam robić jakies dodatkowe badania? Zresztą, zapytam w niedziele w OSK.

Jeśli w ramach obowiązków służbowych nie jeździsz samochodem, to w ramach badań okresowych (medycyna pracy) nie musisz mieć badań zgodnych z rozporządzeniem ministra zdrowia dotyczących badań kierowców.

freefly
08-02-2013, 11:40
Ja się pierwszy raz z tym spotykam i nie mam w ogóle pojęcia na ten temat, więc pytam.
A tego: "W ramach badania lekarskiego uprawniony lekarz ocenia u osoby badanej ogólny stan zdrowia, a w szczególności stan układu krążenia, układu oddechowego, układu nerwowego, sprawność narządu ruchu i stan psychiczny." Nie da się interpretować tak, że lekarz ocenia po prostu, że ktoś jest w miarę zdrowy? Bardzo ogólny ten paragraf, a badania do prowadzenia pojazdów służbowych nie są objęte czymś dodatkowym gdzie jest bardziej wyszczególnione co i jak trzeba zbadać?

Obwieszczenie Ministra Zdrowia precyzuje zakres badań szczegółowo. Są załączniki do tego obwieszczenia jak również wzory skierowań.

sea21
09-02-2013, 21:07
a na B wygląda to tak:
-zdrowy Pan jest
-tak
-50zł sie nalezy
-dziekuje
Na B miałem podobnie.
Natomiast na C i CE zdrowo mnie przemaglowali. Badania lekarskie z analizą krwi i moczu. Badania psychotechniczne trwały grubo ponad godzinę. Co lepsze psychotesty są ważne tylko przez 5 lat. Teraz gdybym znowu chciał zawodowo wskoczyć za kółko muszę robić psychotesty. Z tego co pamiętam to po 50 roku życia dają tylko na 2 lata a po 60 na rok.

qualin
09-02-2013, 21:58
To się chyba badanie kwalifikacyjne nazywało?

U mnie to byly uprawnienia do prowadzenia pojazdow uprzywilejowanych :P

freefly
09-02-2013, 23:27
Ja też byłam przerażona i pewna, że nie zdam, ale udało się - ZDAŁAM PRAWKO ZA PIERWSZYM RAZEM i to na nowych przepisach :)

Udało się? Co to znaczy udało się? Zdałaś bo znasz przepisy, czy też jak wspomniałaś udało się;)

grunia99
10-02-2013, 18:27
Patrząc na to, co dzieje się na egzaminach
http://moto.onet.pl/1676940,1,oblal-egzamin-i-zdewastowal-auto,artykul.html?node=2
i potem na drogach warto wprowadzić obowiązkowe badania psychologiczne dla wszystkich kierowców.

!AGresT
11-02-2013, 08:06
Udało się? Co to znaczy udało się? Zdałaś bo znasz przepisy, czy też jak wspomniałaś udało się;)

W sobotę poznałem dziewczynę, która przez rok jeździła bez prawa jazdy, bo: "Nie chcieli mi dać" (znaczy oblewała kolejne egzaminy). Teraz przymierza się do egzaminu na motocykl...

freefly
11-02-2013, 09:33
W sobotę poznałem dziewczynę, która przez rok jeździła bez prawa jazdy, bo: "Nie chcieli mi dać" (znaczy oblewała kolejne egzaminy). Teraz przymierza się do egzaminu na motocykl...

W ubiegłym roku policja zatrzymała 31 tyś. kierowców, którzy nigdy nie posiadali prawa jazdy ( w tym cześć, która utraciła prawo jazdy decyzją sądu).
A wg szacunków podobno ponad pół miliona ludzi prowadzi pojazdy bez stosownych uprawnień.:wink:

pil74
11-02-2013, 14:03
Patrząc na to, co dzieje się na egzaminach
http://moto.onet.pl/1676940,1,oblal-egzamin-i-zdewastowal-auto,artykul.html?node=2
i potem na drogach warto wprowadzić obowiązkowe badania psychologiczne dla wszystkich kierowców.
Zbyt piękne żeby było prawdziwe, niestety
Wprowadzenie takiego przepisu w znacznym stopniu rozładowałoby tłok na drogach. Zwiekszyła by sie sprzedaż biletów komunikacji zbiorowej, mniej spalin, zanieczyszczeń i hałasu. Z powodu małego ruchu drogi też trzeba by było rzadziej naprawiać. Same plusy :)
Możliwe, że i cena paliwa by spadła skoro nie było by popytu na nie :) .

velaskez
12-02-2013, 16:55
Powinni wprowadzić podobny system badań jaki jest stosowany przy badaniach lotniczo-lekarskich, który jest bardzo rozsądny. Audiogram, badania psychologiczne, laryngolog, okulista, mocz, krew powinni robić. I też do 40 roku życia badania co 5 lat. Potem 40-49 2 lata, 50-59 rok i potem co 6 miesięcy na badanie. Niestety kierowcy stwarzają dużo większe zagrożenie dla ludzi wokół siebie. Poza tym...prawo jazdy kat. B ma ok. 18mln osób, a pilotów z ważnymi uprawnieniami jest poniżej 20tys. Co daje też odpowiednią skalowalność prawdopodobieństwa wypadku ze względów zdrowotnych.

aliant
12-02-2013, 17:34
Poza tym...prawo jazdy kat. B ma ok. 18mln osób, a pilotów z ważnymi uprawnieniami jest poniżej 20tys. Co daje też odpowiednią skalowalność prawdopodobieństwa wypadku ze względów zdrowotnych.

Tylko zauważ, że prawo jazdy kategorii B kosztuje 1500zł, a licencja 30000zł... ale niestety u nas też zaczyna się już problem idiotów, szczególnie "Panów Prezesów'' którzy sobie sprowadzają UL w kartonie z USA składają w garażu i beż żadnych uprawnień latają...

Żeby nie było kompletnego OT to powiem, że "system lotniczy" by się jednak sprawdził. Wszelkie badania, do tego co roku KWT(Kontora wiedzy teoretycznej) i KTP(Kontrola Techniki Pilotażu) i wielu idiotów by się wyeliminowało.

ku6i
12-02-2013, 17:44
Tylko zauważ, że prawo jazdy kategorii B kosztuje 1500zł, a licencja 30000zł...

Ja tam się nie znam, ale na szybowce licencja jest troszkę tańsza...

aliant
12-02-2013, 17:47
Ja tam się nie znam, ale na szybowce licencja jest troszkę tańsza...

Na szybowce 8000-12000, zależy od umiejętności i startu.

velaskez
12-02-2013, 17:57
Tylko zauważ, że prawo jazdy kategorii B kosztuje 1500zł, a licencja 30000zł...

Co to ma do rzeczy? Chodzi o ludzkie życie. A za badania i tak płacisz osobno.

aliant
12-02-2013, 18:07
Chodzi mi o to, że jak bym niebo było tak samo dostępne jak drogi to prawdopodobnie w powietrzu była by ta sama sytuacja co teraz na drogach...

jackrabbit
12-02-2013, 18:10
pare lat temu zdawalem na C+E, ze mna na egzaminie bylo kilku kolesi z ktorych kazdy mial wczesniej prawko tylko im pozabierali, wszyscy opowiadali jak to jezdzili po Polsce, za granice a jak przyszlo co do czego to nikt z nich nie zdal, jeden polegl nawet na cofaniu po luku co jest chyba prostsze niz na kat. B

wiec mysle ze egzaminy sa wystarczajaco trudne, tu nie chodzi tez o to zeby jezdzic jak mistrz kierownicy po paru godzinach kursu tylko zeby mniej wiecej trzymac sie drogi podczas jazdy i wiedziec w ktora strone krecic kierownica

brak odpowiedniej ilosci zwojow mozgowych powinien byc weryfikowany juz na drodze przez drogowke i punkty karne, obecnie jest bardzo ciezko stracic prawo jazdy nawet mimo fotoradarow, ogromna liczba punktow ktore mozna zdobyc bez konsekwencji i fakt ze resetuja sie po roku sprawia ze co bogatszy kierowca ma w dupie przepisy i zdrowy rozsadek

kolejna sprawa to ubezpieczenie OC, w UK jest taki fajny system ze oprocz znizek sa dowalane zwyzki - nie tylko za wypadki ale tez za punkty na prawku, sprawia to ze nawet najwiekszy idiota szybko nauczy sie jezdzic (lub w ekstremalnych przypadach - przesiadzie sie na autobus) bo inaczej ubezpieczenie skoczy kilka razy w gore

tomajk
12-02-2013, 18:12
Tak badania co rok, bezpieczeństwo ponad wszystko, tylko po kiego grzyba narzekacie na trudne egzaminy i biurokrację ?
Chyba się komuś w głowie pomieszało. Co z tego, że ktoś będzie zdrowy jak jeździć nie potrafi.
Dziś widziałem ofiary wypadku, młoda zdrowa kobitka prowadziła RÓWNO samochód no i poszło jej w bok na zakręcie, bo trzymała się sztywno ograniczenia do 40km/h a zakręt taki, że 30 to za dużo.

W celu poprawienia ogólnego bezpieczeństwa na drogach i nie tylko, postuluję by przeprowadzać regularne badania WSZYSTKIM OBYWATELOM TEGO KRAJU: pieszym, rowerzystom, motorowerzystom, A,B .....itd.
Krew, mocz, kał, psychiatra audiogramy itp. wszystko oczywiście odpłatne. Ileż to kasy wpadłoby do ZOZ i budżetu.

PS. W UK ubezpieczony jest przede wszystkim kierowca i to działa bardzo dobrze.

velaskez
12-02-2013, 18:44
Ci którzy mają prawko nie mają na co narzekać ;) Jak będę musiał zdać inną kategorie niż te co mam - to się nauczę i zdam. To nie są niezdawalne rzeczy :)

krzychun
12-02-2013, 18:59
Mnie na kursie idzie coraz lepiej, dzisiaj przestraszyłem się odbicia własnych świateł w jakimś oknie, heheh.

qualin
12-02-2013, 22:10
Moja malzonka wlasnie zaczela kurs, narazie jest przerazona bo instruktorzy sami sie motaja w programie nowym i twierdza, ze jest sporo bledow i niejasnosci.
W radiu dzisiaj mowili o zdawalnosci, w wawce zdaje 1 osoba z 10, a w gdansku co piata.

Amadeusz
13-02-2013, 01:15
W radiu dzisiaj mowili o zdawalnosci, w wawce zdaje 1 osoba z 10, a w gdansku co piata.

Czyli wszystko w normie. Kto tym razem skorzystał na zmianach?

sea21
13-02-2013, 01:33
Budżet bo wszystkich uwalają na testach. Mniej paliwa, samochody mniej się zużywają....

Amadeusz
13-02-2013, 09:03
Budżet bo wszystkich uwalają na testach. Mniej paliwa, samochody mniej się zużywają....

Ale pomyśl. "rewolucyjne" zmiany, a odsetek zdających ten sam. I wracamy ponownie do mojego pytania :)

Czy ta rewolucyjna zmiana to prawda?: W okresie próbnym między 4 a 8 tygodniem licząc od otrzymania prawa jazdy kierowca będzie zobowiązany odbyć praktyczne szkolenie w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym prowadzone przez ośrodki doskonalenia techniki jazdy za dodatkową opłatą wynoszącą maksymalnie 200 zł. Praktyczne szkolenie jest prowadzone w formie trwających jedna godzinę ćwiczeń praktycznych.

stock
13-02-2013, 09:27
Budżet bo wszystkich uwalają na testach. Mniej paliwa, samochody mniej się zużywają....

Nie wiem czy może byc coś mniej zużytego od egzaminacyjnych L-ek :(
Powinnie je chyba co roku wymieniac na nowe bo są w naprawde nieciekawym stanie..

ku6i
13-02-2013, 18:20
Są, te które jeżdżą na kursach.

freefly
13-02-2013, 19:03
W radiu dzisiaj mowili o zdawalnosci, w wawce zdaje 1 osoba z 10, a w gdansku co piata.


Czyli wszystko w normie. Kto tym razem skorzystał na zmianach?



Jak to kto? Wszyscy, którzy mają już prawo jazdy. A po co bardziej korkować miasta, dając uprawnienia każdemu, kto chce.:wink:

Greg77
13-02-2013, 19:21
Moj tesc ma szkole jazdy i tak jak mial zawsze pelne rece roboty tak na kurs zglosilo mu sie dwoje kursantow...
To co zostalo wprowadzone jest tylko do zdzierania kasy!

!AGresT
14-02-2013, 10:16
Kto tym razem skorzystał na zmianach?

Pan. Pani... Społeczeństwo.

P.S. Chyba jak plaga zmiany awatarów nastała. Nikogo poznać nie można...

ku6i
14-02-2013, 11:26
Moj tesc ma szkole jazdy i tak jak mial zawsze pelne rece roboty tak na kurs zglosilo mu sie dwoje kursantow...
To co zostalo wprowadzone jest tylko do zdzierania kasy!

Czyli, że co, ludzie postanowili zbojkotować prawo jazdy? :D Na jego miejscu bym się cieszył, a nie płakał.

qualin
14-02-2013, 11:40
Czyli, że co, ludzie postanowili zbojkotować prawo jazdy? :D Na jego miejscu bym się cieszył, a nie płakał.

No bo brak dochodow to faktycznie powod do radosci.

ku6i
14-02-2013, 13:26
No bo brak dochodow to faktycznie powod do radosci.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia ;)

freefly
15-02-2013, 21:06
iL6AnGGkrMk

Jak dobrze, że oblał. A ilu takich psycholi zdało i czyha na którejś z polskich dróg.

adolfik9501
16-02-2013, 13:05
Jak dobrze, że oblał. A ilu takich psycholi zdało i czyha na którejś z polskich dróg.

Teraz oblał, ale któregoś dnia się zepnie w sobie i zda. Strach się bać spotkać takiego idiotę na drodze.

MC_
16-02-2013, 13:21
Albo będzie jeździł bez prawa jazdy.

Amadeusz
17-02-2013, 01:18
Jak dobrze, że oblał. A ilu takich psycholi zdało i czyha na którejś z polskich dróg.

A może zaparkował 4mm za blisko linii w kopercie i stąd ta furia? Podejrzewam, że co najmniej połowa dostaje szału wychodząc z auta na egzaminie, a ten koleś po prostu był do końca sobą :)

PaulaNR
17-02-2013, 20:59
Znam kilku takich, którzy jeżdżą bez prawa jazdy i nawet mandat 500zł ich nie powstrzymuje :P

costi
18-02-2013, 02:03
Teraz oblał, ale któregoś dnia się zepnie w sobie i zda. Strach się bać spotkać takiego idiotę na drodze.

Widziałęm ze dwa razy takich co na środku skrzyżowania wyszli z aut, dali sobie po razie i pojechali... :lol:

Greg77
18-02-2013, 07:37
Czyli, że co, ludzie postanowili zbojkotować prawo jazdy? :D Na jego miejscu bym się cieszył, a nie płakał.

Ty chyba nie masz rodziny na utrzymaniu?
Ludzie nie bojkotuja, ale boja sie wtopic pieniadze, czekaja na zmiany, ktore pewnie nie nastapia...

filipk
18-02-2013, 11:45
Ja bym się do tego bojkotu przyłączył, tylko mam już prawko. A co do samego państwa naszego totalitarnego to już straciłem nadzieję, że kiedykolwiek będą oni rządzić z korzyścią dla "ludu".

ku6i
18-02-2013, 12:19
Ty chyba nie masz rodziny na utrzymaniu?
Ludzie nie bojkotuja, ale boja sie wtopic pieniadze, czekaja na zmiany, ktore pewnie nie nastapia...

Genialny argument. Przecież wiadomo, że:
- rząd nie zmieni przepisów dzięki którym będzie mógł golić więcej osób
- ludzie sobie poprotestują z miesiąc-dwa i później karnie zapiszą się na kursy, bo prawo jazdy to teraz niemal obowiązek.