Zobacz pełną wersję : Pytanie o możliwość zamieszczenia oferty na www
gośka123
03-02-2013, 22:56
Witam
Chciałabym sobie założyć stronę www ze swoimi amatorskimi zdjęciami (widoczki, przyrodnicze). Chciałabym również zamieścić tam dział "oferta" a w nim ze sfotografuje śluby oraz ze sprzedam te zdjęcia (widoczki).
Czy taka oferta będzie legalna skoro nie będę miała działalności gospodarczej (firmy). Nie chcę dużo tych ślubów wykonywać może 1-3 w ciągu roku jak się znajdzie chętny. Wiem ze bym musiała spisać umowę o dzieło - jeśli się mylę to proszę o poprawienie. Oraz odprowadzić podatek (kiedy się go opłaca zaraz po oddaniu zdjęć i przyjęciu zapłaty czy przy rozliczeniu rocznym). Firmy nie chcę zakładać bo nie wiem czy mi się spodoba robienie zdjęć na weselu.
Czy można wydrukować sobie jakąś wizytówkę oraz dać informacje w ogłoszeniach w internecie?
RobertMiernik
03-02-2013, 23:51
Można, jeśli będziesz spisywać umowy o dzieło to wszystko będzie legalnie. Podatek płaci się w rozliczeniu rocznym a jeśli nie przekroczysz 3 tysięcy rocznie to jesteś całkiem zwolniona z podatku.
Wizytówek można drukować ile się chce...
...jeśli chodzi o kwotę wolną od podatku - to zgodzę się - ok 3000 pln rocznie. Pracować na podstawie umowy o dzieło - również można, jeśli się ją ujmie w pit. Jednak kwestia jest tu nieco bardziej skomplikowana. Pisanie, że wszystko jest ok, jest co najmniej nieporozumieniem.
Lokalnie interpretacje ustawy bardzo się różnią. Ważne co powie Twój urząd...
O ulotkach nikt się nie dowie, ale prowadzenie działań reklamowych w tym posiadanie strony internetowej oraz gromadzenie sprzętu do wykonywania danego zarobkowania - wskazuje na prowadzenie jakiejś działalności w sposób ciągły - z definicji - działalności gospodarczej. Jeśli ta jest nie zarejstrowana to unikasz płacenia składek zus i potencjalnie - opodatkowania. Prowadzenie nieujawnionej działalności zawsze grozi Ci spotkaniem się z kontrolą. Poza karami typu grzywna w postępowaniu możesz mieć opodatkowanie stawką 75% plus odsetki. ...do 6 lat wstecz. Ustawa mówi o 5 ale w najdalszym 5 roku rozliczasz się jeszcze za poprzedni więc w praktyce 6 lat wstecz podlega kontroli.
Swoją drogą nie daj Boże jak w międzyczasie (tych 6 lat) zmienią się osoby w dziale kontroli US na mniej przychylne rozliczaniu się na umowach.
Wracając do rzeczy - w przypadku postępowania kontrolnego usłyszysz pytania o wszelkie wpływy na konto i niewyjaśnione dochody. Niby winę się powinno udowadniać ale w tym przypadku będzie odwrotnie ;/
Jeśli pracujesz na umowie o pracę załóż DG, płacić będziesz tylko składkę zdrowotną, która przy takiej małej ilości zleceń może nawet wróci w rozliczeniu...
RobertMiernik
04-02-2013, 00:56
O ulotkach nikt się nie dowie, ale prowadzenie działań reklamowych w tym posiadanie strony internetowej oraz gromadzenie sprzętu do wykonywania danego zarobkowania - wskazuje na prowadzenie jakiejś działalności w sposób ciągły - z definicji - działalności gospodarczej.
Nie jest tak strasznie, jeśli chce robić te 3 śluby rocznie nikt się do tego nie przyczepi jeśli wszystkie będą przykryte umowami o dzieło.
Znam mnóstwo ludzi pracujących w ten sposób 'całe życie' i to z dużo większą regularnością. Oczywiście zawsze może się trafić upierdliwy kontroler ale tak może być i w przypadku zarejestrowanej działalności.
Nie możesz wziąć odpowiedzialności za to co piszesz - bo to zależy od lokalnie przyjmowanej interpretacji przepisów.
"System podatkowy jest jak pajęczyna - bąk się przebije, złapie się muszyna".
...dajmy na to, czemu urzędnik miałby uwierzyć, że dodatkowe kilka ślubów nie jest robione bez umowy, skoro działalność reklamowa wskazuje na takie zamiary. Kto niby uwierzy, że osoba zakłada sobie stronę aby robić max 3 śluby rocznie. Albo że ta osoba odrzuci kilka innych możliwości w roku tylko po to aby pit wyglądał poprawniej:)
RobertMiernik
04-02-2013, 14:32
Nie możesz wziąć odpowiedzialności za to co piszesz - bo to zależy od lokalnie przyjmowanej interpretacji przepisów.
"System podatkowy jest jak pajęczyna - bąk się przebije, złapie się muszyna".
...dajmy na to, czemu urzędnik miałby uwierzyć, że dodatkowe kilka ślubów nie jest robione bez umowy, skoro działalność reklamowa wskazuje na takie zamiary. Kto niby uwierzy, że osoba zakłada sobie stronę aby robić max 3 śluby rocznie. Albo że ta osoba odrzuci kilka innych możliwości w roku tylko po to aby pit wyglądał poprawniej:)
Za daleko jedziesz...
To już urzędnik musi udowodnić a nie Ty.
Dodatkowo, zawsze można napisać do Izby Skarbowej i temat rozwiązać definitywnie, zapytanie kosztuje chyba 70 zł.
Dla sprostowania - w przypadku kontroli pojawiają się pytania o dane wpływy i to Ty, a nie urzędnik odpowiadasz za co one są.
...kiedyś miałem przyjemność dzwonić do urzędów i rozwiewać pewne wątpliwości udowodniło mi, że w wielu urzędach są rozbieżne interpretacje. W mojej okolicy absolutnie zaprzeczono by m.in. temu co piszesz. Prostymi słowami wg orzeczenia NSA prowadzenie działalności nie określa fakt jej zarejestrowania, ale charakter powtarzalny działań zarobkowych. Nomen omen, wiele osób nie wie o tym handlując notorycznie używkami na allegro. Na starcie zachodzi np. unikanie składek ZUS.
W sumie mam w tym pewną orientację z racji zainteresowań i zawodu, zaś nie koniecznie muszę mieć ochotę na przekomarzanki. Najlepiej iść do doradcy podatkowego i zapłacić za rzetelną wiedzę.. Wiedza to i tak pieniądz, a forum nie jest wykładnią na której szali powinno się kłaść ew przygody...
RobertMiernik
04-02-2013, 15:59
Dla sprostowania - w przypadku kontroli pojawiają się pytania o dane wpływy i to Ty, a nie urzędnik odpowiadasz za co one są.
No właśnie 'o wpływy' a nie o ich brak...
No właśnie 'o wpływy' a nie o ich brak...
Tylko, że to nie ma żadnego znaczenia czy są wpływy. Jeśli działalność zostanie zakwalifikowana jako spełniająca definicję działalności gospodarczej (naprawdę o to nie trudno) to po zabawie.
RobertMiernik
04-02-2013, 16:24
(...)zawsze można napisać do Izby Skarbowej i temat rozwiązać definitywnie, zapytanie kosztuje chyba 70 zł.
Masz tu krótko i treściwie: http://www.podatki.biz/artykuly/18_6945.htm
Inna sprawa to jak potraktuje urząd Twoją pracę, czy jako zorganizowaną działalność usługową czy nie, bo to jest element zmuszający do rejestracji. W niektórych urzędach już samo założenie strony www z ofertą oznacza zorganizowaną działalność a nie przypadkowe dorobienie sobie 2-3 razy w roku. Były przypadki na forum że ludzie mieli z tym problemy bo US się czepiał, były takie, gdzie ludzie nie mieli żadnych problemów. Kwestia jak to US potraktuje. Idź i zapytaj, najlepiej na piśmie, 40zł za pytanie to nie majątek a śpisz spokojnie.
sprzedawałem na umowę o dzieło sporadycznie zdjęcia z uroczystości kościelnych. odprowadzałem podatek . Na stronie miałem zdjęcia, napisane że fotografuje i oczekuje poważnych ofert współpracy. Znalazł się życzliwy fotograf miejscowy co miał firmę i podkablował mnie do US. Miałem kontrole leciałem z umowami tak z do 20 za rok na kwotę morze 800zł . Stwierdzili że umowy są ok , podatek zapłacony. Ale właśnie ale było:
Stwierdzili że mam ofertę na stronie , wykonuje regularnie usługi i mam założyć działalność jak chce dalej tak robić.
Więc założyłem , jako że pracuje mam zdrowotne niskie do płacenia a na dodatek US mi dopłaca do Zusu bo mi oddaje przeszło 200 zł za miesiąc przy rozliczeniu PiTa. wiec koszt firmy na zus jest tak z 50 zł a jaki mam spokój na głowie to jest bezcenne.
Nie kombinuj załóż firmę jak pracujesz na etacie masz tylko zdrowotną do opłacenia. Naprawde warto, swiety spokój, jak cię ktos podkabluje bez działalności to nie wiadomo co ci zrobią i jaką kare dowala wiec nie warto.
Widzę, Panie Robercie, że trzeba dużymi literami.
Jeśli z jakiegoś powodu (pomijam jakiego) dojdzie do kontroli, urzędnik może z jeszcze większą łatwością niż policja otrzymać dostęp do kont, w tym osobistych. Padną pytania o każdą kwotę dajmy na to większą niż 500 pln, która jest wpływem na konto.
Poza tym jak napisał Nemeth - kwalifikacja do miana działalności gospodarczej nieujawnionej - unikanie składek ZUS + narzucenie owych 75% zamiast mandatu/grzywny.
..tak, warto pytać, ...jak pisałem.
RobertMiernik
04-02-2013, 23:20
..tak, warto pytać, ...jak pisałem.
Po pierwsze, nie panuj na forum,
Po drugie jak widać z powyższego, 'jedyne' (oczywiście jeśli nie ma nieujawnionych dochodów- to chyba oczywiste) co mogą zrobić to doradzić założenie działalności
Po trzecie czy tak trudno na stronie zamiast cennika umieścić formularz kontaktowy i w ten sposób rozwiązać ten problem?
Od dawna już ten problem mnie nie dotyczy ale znam kilkanaście osób z różnych rejonów Polski (różne USy), które miały kontrole zakończone poradą, że dobrze by było, żeby założyli działalność...
"Panie" - to z szacunku, skoro piwa jeszcze nie piliśmy, bo daleko... Ale spoko.
Otóż z praktyki dnia codziennego - nie zachowuje się ten organ jako ciało doradcze. Powiedzeniem urzędników jest - tylko słabo przeprowadzona kontrola nie ujawnia nic. Zamieszczanie cennika pomijam, to już ewidentne by było, formularz chroni może przed konkurencją i daje płynność dostosowania oferty do zapytań, nie chroni przed postępowaniem. Znam przypadek, że jego brak poczytany był za ukrywanie prawdy.
Samo napisanie w ofercie co się oferuje jest pakowaniem się w kwalifikację DG. Jak napisałem, najlepiej zapytać lokalnie, bo jedni może i doradzą (TAK POWINNO BYĆ) a inni dop....ą Niestety to jest Polska. Załatwiałem też pewne sprawy z US zagranicą, myślałem, że śnię...
Ofertę z np. pakietami możesz na pewno umieścić. Co do wizytówek - to nie wiem. 1 - 2 ogłoszenia raczej by można było dać żeby znaleźć "klienta"
Od dawna już ten problem mnie nie dotyczy ale znam kilkanaście osób z różnych rejonów Polski (różne USy), które miały kontrole zakończone poradą, że dobrze by było, żeby założyli działalność...
Czyli nie muszą
No widzisz, ja znam takich, którzy nie dostali "porady" tylko nakaz, urzędasy mówili że papiery są ok więc kary nie będzie, ale że to wszystko za często jest i jest oferta na stronie więc to zorganizowana działalność i żeby założyć DG bo następnym razem już będzie problem.
No widzisz, ja znam takich, którzy nie dostali "porady" tylko nakaz, urzędasy mówili że papiery są ok więc kary nie będzie, ale że to wszystko za często jest i jest oferta na stronie więc to zorganizowana działalność i żeby założyć DG bo następnym razem już będzie problem.
Pierwsze słyszę, żeby fiskus nakazał komuś założyć działalność gospodarczą.
gośka123
10-02-2013, 11:14
A czy można spytać się ustnie w swoim US pań które tam siedzą zaraz po wejściu? Czy trzeba coś pisać.
RobertMiernik
10-02-2013, 12:22
A czy można spytać się ustnie w swoim US pań które tam siedzą zaraz po wejściu? Czy trzeba coś pisać.
Pytając ustnie nie masz żadnej podkładki w przypadku kontroli.
Pani dziś powie Tak, jutro Może a za tydzień już Nie, jeśli spytasz na piśmie to Izba Skarbowa ma obowiązek odpowiedzieć też na piśmie i dopiero taka odpowiedź jest wiążąca.
freefly US nie nakazał, stwierdził, że jeśli dalej osoba chce tak działać to musi założyć DG bo to co robi się kwalifikuje do rejestracji, w przypadku następnej kontroli już by się czepili w razie braku DG. To była informacja - chcesz dalej tak pracować to założ DG, nie chcesz DG przestań pracować w ten sposób. Nikt nikogo nie zmuszał, poprostu to nie była porada, tylko informacja, że w przypadku tej osoby DG założyć należy.
Ale nawet przy tych 3 ślubach (pewnie za jeden jakieś 500 -1000zł to daje razem średnio ok. 2000 zł rocznie). Minimalny ZUS wynosi 398 zł x 12 miesięcy = ok. 4780 zł rocznie i gdzie tu się opłaca zakładać firmę. Jak ktoś ma już sprzęt to nie odpisze VATu. Według mnie to czy ktoś ma firmę czy nie to ma w przybliżeniu tak samo. Firmy mogą odpisać VAT (np. podstawowy sprzęt: aparat, obiektyw(y) lampa, komputer - daje w przybliżeniu ok 18 tys - 23% VAT= 4140 zł do zwrotu z VAT. Nie wspominając już o samochodzie i paliwie na którym sobie prywatnie jeżdżą oraz używają sprzętu fotograficznego firmowego). Osoby bez firmy są tego pozbawione a podatek to wszyscy muszą zapłacić. Jak by US wziął za księży (Dam mały przykład: idziesz dać na mszę i się pytasz ile. "Ksiądz mówi co łaska" wyciągasz 30 zł z portfela i dajesz na co słyszysz "przecież mniej jak 40 zł to nie dają" - przecież oni nie mają cennika - paranoja). i panie do towarzystwa potocznie zwane dzi****i. Ile to by było więcej kasy do państwa.
freefly US nie nakazał, stwierdził, że jeśli dalej osoba chce tak działać to musi założyć DG bo to co robi się kwalifikuje do rejestracji, w przypadku następnej kontroli już by się czepili w razie braku DG. To była informacja - chcesz dalej tak pracować to założ DG, nie chcesz DG przestań pracować w ten sposób. Nikt nikogo nie zmuszał, poprostu to nie była porada, tylko informacja, że w przypadku tej osoby DG założyć należy.
US nie czepia się braku działalności gospodarczej, bo nie jest to ramach kompetencji organów skarbowych. US interesuje tylko, czy uzyskany dochód uwzględniasz w zeznaniu podatkowym.
Co nie zmienia faktu, że urzędnikom z US nie można odmówić prawa do popitolenia i umoralniania podatników. Ważne, że ci ostatni odczuli, gdzie ich miejsce.;)
gośka123
10-02-2013, 19:30
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 28 kwietnia 2009 r. III SA/Po 374/08:
„Dla uznania określonej przedmiotowo działalności za działalność gospodarczą konieczne jest łączne zaistnienie trzech jej cech funkcjonalnych: zarobkowości, zorganizowania formalnego (czyli wyboru formy prawnej przedsiębiorczości) oraz ciągłości. Brak którejkolwiek z nich oznacza natomiast, że dana działalność nie może być zakwalifikowana do kategorii działalności gospodarczej.”
W praktyce uznaje się, że działalnością zorganizowaną nie jest np. pomoc sąsiedzka albo nawet odpłatne świadczenie usług, lecz mające charakter wyjątkowy. Nie musimy się więc obawiać konieczności zarejestrowania działalności, jeśli np. wykonujemy, nawet za wynagrodzeniem strony internetowe dla kilku znajomych albo jako uzdolnieni fotografowie, wykonujemy na czyjąś prośbę zdjęcia ślubne.
Ciągłość oznacza natomiast, że działalność wykonywana jest z zamiarem powtarzalności i nie ma charakteru jednorazowego. Pamiętać należy, że nawet jeśli działalność ma charakter okresowy (np. jedynie w okresie kilku miesięcy w roku) ale jest wykonywana cyklicznie, również ma ona charakter ciągły. Jednorazowe wykonanie projektu ulotki, czy też napisanie i wydanie książki nie zobowiązuje więc do zarejestrowania działalności gospodarczej.
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 28 kwietnia 2009 r. III SA/Po 374/08:
„Dla uznania określonej przedmiotowo działalności za działalność gospodarczą konieczne jest łączne zaistnienie trzech jej cech funkcjonalnych: zarobkowości, zorganizowania formalnego (czyli wyboru formy prawnej przedsiębiorczości) oraz ciągłości. Brak którejkolwiek z nich oznacza natomiast, że dana działalność nie może być zakwalifikowana do kategorii działalności gospodarczej.”
W praktyce uznaje się, że działalnością zorganizowaną nie jest np. pomoc sąsiedzka albo nawet odpłatne świadczenie usług, lecz mające charakter wyjątkowy. Nie musimy się więc obawiać konieczności zarejestrowania działalności, jeśli np. wykonujemy, nawet za wynagrodzeniem strony internetowe dla kilku znajomych albo jako uzdolnieni fotografowie, wykonujemy na czyjąś prośbę zdjęcia ślubne.
Ciągłość oznacza natomiast, że działalność wykonywana jest z zamiarem powtarzalności i nie ma charakteru jednorazowego. Pamiętać należy, że nawet jeśli działalność ma charakter okresowy (np. jedynie w okresie kilku miesięcy w roku) ale jest wykonywana cyklicznie, również ma ona charakter ciągły. Jednorazowe wykonanie projektu ulotki, czy też napisanie i wydanie książki nie zobowiązuje więc do zarejestrowania działalności gospodarczej.
Oj gośka, gośka, sygnatura sprawy na którą się powołujesz dotyczy "naliczenia podwyższonej opłaty eksploatacyjnej za wydobywanie kopaliny bez wymaganej koncesji".
Krzywdę sobie i być może innym kiedyś wyrządzisz, kopiując jakieś wyrwane z kontekstu frazy, nawet gdyby autorami byli prawnicy, a nawet Sąd Najwyższy.
freefly, dziwię Ci się, że w naszym kochanym Państwie Prawa, doradzasz komuś takie rzeczy. Przecież w razie W, nikt urzędasowi nie powie że nie mam DG bo... freefly nie kazał zakładać. To są zbyt poważne rzeczy żeby się 'piepszyć' z 50cioma opiniami na jakims forum, z prawem niczym nie związanym. Zapłać gościu te 40zł, zadaj konkretne pytanie, konkretnemu US, i będziesz miał czarno na białym, na piśmie, z pieczątką, czy musisz czy nie musisz. To przecież nie jest trudne...
freefly, dziwię Ci się, że w naszym kochanym Państwie Prawa, doradzasz komuś takie rzeczy. Przecież w razie W, nikt urzędasowi nie powie że nie mam DG bo... freefly nie kazał zakładać. To są zbyt poważne rzeczy żeby się 'piepszyć' z 50cioma opiniami na jakims forum, z prawem niczym nie związanym. Zapłać gościu te 40zł, zadaj konkretne pytanie, konkretnemu US, i będziesz miał czarno na białym, na piśmie, z pieczątką, czy musisz czy nie musisz. To przecież nie jest trudne...
Gościu, nikomu nie każę nie zakładać działalności. Tłumaczę tylko, że nieodprowadzanie podatków i nie składanie deklaracji jest przestępstwem karno skarbowym, a nie fakt nie posiadania zarejetrowanej działalności.
Jak US "złapie" kogoś na czynnościach, które powinien opodatkować, to nie odpowiada on brak DG.
I naprawdę nie muszę pytać o to w US za 40 złotych.
Jak zadasz w US takie głupie pytanie, czy masz zakładać działalność, żeby zarabiać, to co mają ci odpowiedzieć?
Każdy przejaw zorganizowanej działalności zarobkowej jest działalnością gospodarczą z definicji. Więc o jakim zakładaniu działalności piszesz? Możesz tą działalność najwyżej zarejestrować (zgłosić).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.