Zobacz pełną wersję : Chyba udało mi się zarazić żonę, czyli o różnicy między CMOS a CCD
darek6902
03-02-2013, 10:06
Więc stało się! Chyba udało mi się zarazić żonkę piękną pasją fotografowania.
Ostatnio ślubna zaczęła przebąkiwać, że przydałby jej się aparat bo starym kompaktem córka już całkowicie zawładnęła. Długo się nie wahałem – w samochód i na zakupy. Po drodze pytania – co to kompakt, hybryda, lustrzanka (przygotowała się chyba wcześniej :) ).
Żeby nie przedłużać historii – zakup został dokonany w jednym ze sklepów co to handlują i AGD i RTV i mają chyba EUROpejski zasięg. Cieszyłem się jak gwizdek kiedy wybór padł na lustro – wiadomo jakiej firmy. Najbardziej amatorskie, ale i tak radość ogromna, a i funkcja „guide” raczej się przyda.
Przy okazji – opinia niezależnego eksperta w osobie mojej żony ;) – do wyboru były D3200 (kupiła, bo najlżejszy i najnowszy), D3100, D5100, D90 – wszystko z kitami. Jednak w ręce najlepiej jej leżał… właśnie, wszyscy wiemy który.
Mniejsza o to, wybrała jak chciała, teraz biega po domu i pstryka wszystko a ja się cieszę.
Wracając do samych zakupów – było już tylko weselej. Uwagę moją zwróciły specyfikacje techniczne w/w modeli, w których to rozmiary matryc różniły się o ułamki milimetra. Zagadnąłem sprzedawcę, czy to niedokładność specyfikacji, czy też kolejne generacje matryc rzeczywiście się minimalnie różnią (nie byłem pewien, ale 3100 i 5100 to chyba ta sama matryca).
No i pan udzielił odpowiedzi :D
Dowiedziałem się, że to są w zasadzie te same matryce – duże i nowoczesne typu CMOS, przeznaczone do lustrzanek.
„A jakie to są wobec tego matryce CCD???” zapytałem trochę zaniepokojony.
„To te mniejsze, gorsze, używane w kompaktach jedynie”.
Było to w piątek. Jest niedziela, piję poranną kawę i wciąż czuję się oszukany. Więc już od kilku lat mam wielkiego i ciężkiego kompakta, skoro mój stary D200 ma matrycę CCD.
Pocieszam się jedynie, że wciąż robi dobre zdjęcia, czyli jednak kompaktem się da… :D
Pozdrawiam.
RobertMiernik
03-02-2013, 12:56
Z wikipedii
KLIK (http://pl.wikipedia.org/wiki/Matryca_CMOS)
Zalety i wady
Zalety:
małe zakłócenia w przesyłaniu danych, w związku z małą odległością fotodioda-przetwornik A/C.
niski koszt produkcji, wynika to z tego że matryce można produkować na maszynach wykonujących inne elementy w technologii CMOS.
niski pobór mocy (cecha wszystkich układów w technologii CMOS)
szybki odczyt (bez potrzeby zaciemnienia matrycy jak ma to miejsce w CCD)
łatwe resetowanie (elektroniczna migawka)
możliwość odczytu wybranych pikseli (wykorzystywane przy ustawianiu ostrości)
Wady:
mniejsza światłoczułość w porównaniu z CCD. Część matrycy nie jest światłoczuła (tam gdzie są przetworniki), oraz fotodiody wykonane w technologii CMOS też wykazują mniejszą światłoczułość.
większy prąd ciemny (zakłócenia własne pojawiające się szczególnie przy długich czasach naświetlania)
niejednorodność: ponieważ każdy piksel ma własny wzmacniacz, ciężko jest utrzymać reżim jakościowy każdego wzmacniacza, co powoduje, że każdy piksel wskazuje trochę inne parametry przy tym samym oświetleniu. Powoduje to utrudnienia w procesie ujednolicania odczytu.
niższa dynamika
Ogólnie obie technologie mają wady i zalety, od jakiegoś czasu CMOS uzyskała przewagę i jest mocniej rozwijana, ale wiele ludzi z sentymentem wspomina udane konstrukcje oparte na CCD.
P.S. Rozterki po rozmowach z panami obsługującymi w 'popularnych sklepach' są niezbyt uzasadnione, rzadko wiedzą o czym mówią, zwykle im tylko 'gdzieś' dzwoni...
No ale tak nawiasem mówiąc chyba nie można mieć do nich większych pretensji. Rozumiem gdyby to był wyspecjalizowany fotograficzny sklep, to możnaby mieć większe wymagania odnośnie sprzedawcy. Natomiast w sklepie, gdzie jest przysłowiowe mydło i powidło ciężko oczekiwać żeby ten zwykle słabo opłacany pracownik wiedział jakiej marki silnik znajduje się w konkretnej pralce czy ile dokładnie godzin bezawaryjnej pracy przewidział producent w wiszącej przed nosem plaźmie. Ja w każdym razie przed zakupem lubię sobie poczytać opinie czy recenzje na temat sprzętu którym jestem zainteresowany i wyposażony w wiedzę wyruszam do sklepu, gdzie nie zwracam uwagi na sugestie sprzedawców, którzy nie dość, że nie mają dokładnej wiedzy, to najczęściej próbują nam wcisnąć sprzęt, ktòry najlepszy nie jest, ale ma się sprzedać.
RobertMiernik
03-02-2013, 14:12
No ale tak nawiasem mówiąc chyba nie można mieć do nich większych pretensji.
Ci słabo opłacani pracownicy są opłacani właśnie za to, żeby wiedzieć takie rzeczy.
Może bez silników z pralek ale już czy ma funkcję czyszczenia z sierści jednak powinni wiedzieć...
Oni tam tylko od tego są, sprzedają kasjerki...
Pewnie, że nie powinno się polegać wyłącznie na sprzedawcach ale powinni wiedzieć minimum to co jest na ulotkach przy sprzęcie, bo jeśli tego nie wiedzą to po co tam stoją w ogóle...
Borat1979
03-02-2013, 14:57
„A jakie to są wobec tego matryce CCD???” zapytałem trochę zaniepokojony.
„To te mniejsze, gorsze, używane w kompaktach jedynie”.
Było to w piątek. Jest niedziela, piję poranną kawę i wciąż czuję się oszukany. Więc już od kilku lat mam wielkiego i ciężkiego kompakta, skoro mój stary D200 ma matrycę CCD.
Pocieszam się jedynie, że wciąż robi dobre zdjęcia, czyli jednak kompaktem się da… :D
Pozdrawiam.
W sumie gość ma trochę racji bo CCD już nie ma w żadnej produkowanej obecnie lustrzance.
Technologia CMOS poszła mocno do przodu w porównaniu z pierwszymi tego typu matrycami i nie bardzo rozumiem sentyment do CCD. Sam mam D80 wyposażonego w matrycę CCD i nie widzę żadnej zalety tej matrycy w porównani do CMOSa z D600.
Ci słabo opłacani pracownicy są opłacani właśnie za to, żeby wiedzieć takie rzeczy.
Może bez silników z pralek ale już czy ma funkcję czyszczenia z sierści jednak powinni wiedzieć...
Oni tam tylko od tego są, sprzedają kasjerki...
Pewnie, że nie powinno się polegać wyłącznie na sprzedawcach ale powinni wiedzieć minimum to co jest na ulotkach przy sprzęcie, bo jeśli tego nie wiedzą to po co tam stoją w ogóle...
No i takie minimum zwykle wiedzą. Natomiast zagłębianie się w matryce czy jeszcze głębiej ukryte bebechy aparatów może dla Ciebie (i coraz częściej dla mnie) nie jest problemem, jednak dla zwykłych laików jest już często wiedzą tajemną. Żeby nie było - nie jestem sprzedawcą ani specjalnie ich nie bronię. Jestem jednak w stanie ich zrozumieć, bo pracując w sklepie, gdzie asortyment różnego towaru jest ogromny, nie sposób wszystkiego wiedzieć. I podejrzewam, że gdyby postawili tam mnie bądź Ciebie, to też nie bylibyśmy w stanie odpowiedzieć na wszystkie podchwytliwe pytania znudzonych klientów.;-)
RobertMiernik
03-02-2013, 16:01
I podejrzewam, że gdyby postawili tam mnie bądź Ciebie, to też nie bylibyśmy w stanie odpowiedzieć na wszystkie podchwytliwe pytania znudzonych klientów.;-)
Gdyby mnie tam postawili to pewnie nie, ale gdybym za to pieniądze miał brać to bym się musiał nauczyć...
Poza tym rozmawiamy o dwóch różnych sprawach, różnice między CMOS a CCD - ok to jest 'wiedza tajemna' ale bardzo często odpowiedzią na dowolne pytanie jest "yyy" i czytanie z kartki pod produktem. Gdyby mi chodziło o taką informację - to sam bym sobie przeczytał co jest na tej kartce napisane.
Ok, nie offtopujmy.
CMOSy są ostatnio popularniejsze CCD umarły (w lustrzankach) jakiś czas temu.
Borat1979
03-02-2013, 16:12
Gdyby mnie tam postawili to pewnie nie, ale gdybym za to pieniądze miał brać to bym się musiał nauczyć...
Ciekawe czy powiedziałbyś to samo dostając wypłatę takiego sprzedawcy :lol:
Nie bądźmy śmieszni, zarabiając takie pieniądze, że mają gdzieś.
RobertMiernik
03-02-2013, 16:50
Nie bądźmy śmieszni, zarabiając takie pieniądze, że mają gdzieś.
I właśnie z takim podejściem zawsze będą zarabiali takie pieniądze.
Powodzenia
Borat1979
03-02-2013, 17:39
I właśnie z takim podejściem zawsze będą zarabiali takie pieniądze.
Powodzenia
Jak się pracownika traktuje jak frajera za najniższą krajową to trudno oczekiwać zaangażowania i wiedzy inżyniera u zwykłego sprzedawcy w markecie. Dla zarządzających marketem liczy się zysk i sprzedaż a to, że sprzedawca ma większość wiedzę i tak nie po poprawi jego zarobków. Ba może być kompletnym kretynem byle wyniki sprzedaży były jak najlepsze.
„A jakie to są wobec tego matryce CCD???” zapytałem trochę zaniepokojony.
„To te mniejsze, gorsze, używane w kompaktach jedynie”.
Bzdura. Średni i wielki format cyfrowy to prawie wyłącznie matryce CCD: Pentax, Mamiya czy Sinar.
Borat1979
03-02-2013, 19:36
Bzdura. Średni i wielki format cyfrowy to prawie wyłącznie matryce CCD: Pentax, Mamiya czy Sinar.
A widziałeś kiedyś ten sprzęt w Euro RTV czy Madia Markcie? Średni i wielki format to sprzęt specjalistyczny a tu mowa o typowo konsumenckim sprzęcie foto.
darek6902
03-02-2013, 22:33
Tylko, że ja nie naciskałem specjalnie na wykład pana sprzedawcy na temat w/w matryc, sam się wychylił :)
Problem chyba w tym, że ci nisko opłacani sprzedawcy myślą, że wystarczy parę miej popularnych pojęć technicznych i już klient będzie się cieszył z obcowania z fachowcem w temacie. To, co ten chłopak wygadywał po prostu trochę mnie ubawiło. Gorzej gdy faktycznie z taką "fachowością" spotykamy się w sklepach specjalistycznych - http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=190536
Osobiście wybierając się na zakupy zgłębiam wcześniej temat sam, szczególnie idąc do marketów, w których jest wszystko.
Borat1979
03-02-2013, 22:57
Tylko, że ja nie naciskałem specjalnie na wykład pana sprzedawcy na temat w/w matryc, sam się wychylił :)
Problem chyba w tym, że ci nisko opłacani sprzedawcy myślą, że wystarczy parę miej popularnych pojęć technicznych i już klient będzie się cieszył z obcowania z fachowcem w temacie. To, co ten chłopak wygadywał po prostu trochę mnie ubawiło. Gorzej gdy faktycznie z taką "fachowością" spotykamy się w sklepach specjalistycznych - http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=190536
Osobiście wybierając się na zakupy zgłębiam wcześniej temat sam, szczególnie idąc do marketów, w których jest wszystko.
Nie ma co się dziwić bo 90 %, klientów nie ma zupełnie pojęcia o temacie i łapią każdy kit więc nie ma sensu się starać dla tych paru procent, których i tak nie interesuje opinia sprzedawcy z marketu.
Jak idę po sprzęt foto to mam generalnie w du... wiedzę sprzedawcy bo wiem po co przyszedłem. Równie dobrze za lada może stać ktokolwiek bo i tak jest tylko po to żeby podać towar, przyjąć kasę, wydać resztę i paragon.
darek6902
03-02-2013, 23:08
Nie ma co się dziwić bo 90 %, klientów nie ma zupełnie pojęcia o temacie i łapią każdy kit więc nie ma sensu się starać dla tych paru procent, których i tak nie interesuje opinia sprzedawcy z marketu.
Jak idę po sprzęt foto to mam generalnie w du... wiedzę sprzedawcy bo wiem po co przyszedłem. Równie dobrze za lada może stać ktokolwiek bo i tak jest tylko po to żeby podać towar, przyjąć kasę, wydać resztę i paragon.
I jest to rzeczowa ocena sytuacji.
Jest dokładnie tak, jak kolega napisał i lepiej to już chyba było.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.