Zobacz pełną wersję : Dlaczego koniecznie matrycowy?
Czy ktoś może mi wytłumaczyc dlaczego koniecznie chcecie używać prawie zawsze i wszędzie pomiaru matrycowego w swoich D40, 50, 70, 80 ?
Jest pełno wątków z narzekaniem na ten pomiar. Czy ktoś zmusza użytkowników do używania tego pomiaru? Dlaczego jako podstawowy pomiar nie wolno używać CW albo spota? Dlaczego matrycowy ma być lepszy i jest preferowany, a niedostatki takiego pomiaru są dyskwalifikujące dla puszki?
Przełącznik wyboru pomiaru światła ma 3 połozenia. Dlaczego musi on być w pozycji matryc?
Jaką zaletę ma pomiar matrcowy w stosunku do CW załóżmy?
Wytłumaczcie mi to jak dziecku, bo naprawdę nie wiem co sie tak uczepiliście takiego pomiaru.
PS
Nie przytaczam tu listy wątków z narzekaniami, a ten watek powstał w odpowiedzi na nie - ale to duża część tego działu by była tu wyliczona.
Ja tam w d50 problemow z pomiarem matrycowym nie mam - CW nie uzywam bo nad nim nie panuje tak jak bym chcial a na spocie robie od czasu do czasu.Powiedzialbym nawet ze matrycowy sprawdza sie najlepiej ale zaraz mnie zakrzycza ci ktorym "dziala zle". Co uzytkownik to opinia..
sprocket
26-03-2007, 15:16
DXT mam to samo D50 i tylko matrycowy dlatego ze sprawdza sie swietnie a nastepny pomiar to spot.
Megazordon
26-03-2007, 15:18
Bo z ludźmi już tak jest, że zamiast coś zmienić, to biadolą jak ich zdaniem być powinno. Coś w stylu: "Pomiar matrycowy prześwietla mi zdjęcia, a ja chcę używać tylko pomiaru matrycowego. Co mam zrobić, żeby zdjęcia nie były prześwietlone?"
Ja osobiście używam "matrycy", ale biorę poprawkę na rożne czynniki i nie marudzę, że prześwietlone, niedoświetlone, a grzanki znowu się przypaliły....
... i zupa była zimna. :-D
Rafał_Sz
26-03-2007, 15:20
CW jak mam ochotę, matrycowy jak mam ochotę, ale nie mam czasu :)
pozdrawiam Rafał
... jak ich zdaniem być powinno. ....
no własnie. A mnie ciekawi dlaczego powinno? jakby fabrycznie domyślnie był pomiar ustawiony na CW to by go traktowali jako podstawowy i nie zmieniali?
Ja nie wiem jaki byl fabrycznie bo pierwsze 2 doby po odebraniu sprzetu zamiast spac robilem foty na wszystkich mozliwych ustawieniach zeby sie zorientowac jakie daja satysfakcjonujace mnie efekty.
Al Bundy
26-03-2007, 15:27
Bo aparat ma matrycę więc to logiczne :D
matka997
26-03-2007, 15:38
bo skoro go nazwali 3d matrix, to szkoda nie używać i ma być super, ma zrobić wszystko niezaleznie od warunkow, ma nie byc przepalen i niedoswietlen jednoczesnie, canon 3d matrix nie ma
;)
CW jest taki zwyczajny, ni pies ni wydra
a punktowy? skoro sie zaplacilo za 3d martix to po cholere uzywac punkta, zwlaszcza ze stracil na wartosci odkąd canon je robi w 30d
;P
cytując za nikon.pl
"Matrycowy pomiar światła 3D Color Matrix II firmy Nikon zapewnia dobranie optymalnej ekspozycji w niemal każdych warunkach oświetleniowych."
:D
więc to chyba jasne że tylko tego należy używać ;)
Czy ktoś może mi wytłumaczyc dlaczego koniecznie chcecie używać prawie zawsze i wszędzie pomiaru matrycowego w swoich D40, 50, 70, 80 ?
Jest pełno wątków z narzekaniem na ten pomiar. Czy ktoś zmusza użytkowników do używania tego pomiaru? Dlaczego jako podstawowy pomiar nie wolno używać CW albo spota? Dlaczego matrycowy ma być lepszy i jest preferowany, a niedostatki takiego pomiaru są dyskwalifikujące dla puszki?
Przełącznik wyboru pomiaru światła ma 3 połozenia. Dlaczego musi on być w pozycji matryc?
Jaką zaletę ma pomiar matrcowy w stosunku do CW załóżmy?
Wytłumaczcie mi to jak dziecku, bo naprawdę nie wiem co sie tak uczepiliście takiego pomiaru.
PS
Nie przytaczam tu listy wątków z narzekaniami, a ten watek powstał w odpowiedzi na nie - ale to duża część tego działu by była tu wyliczona.
Ludzie marudzą. Ja przykładowo nie widziałem jeszcze takiego zwalonego zdjęcia. To co było robione zgodnie ze sztuką i zdrowym rozsądkiem wychodziło przyzwoicie. Szczytem przykładu gdzieś tu na forum był absurdalny fotos z ciemnym lasem na pierwszym planie a w tle zalana słońcem plaża. Kontrast oświetlenia tej sceny przekraczał możliwości matrycy pewnie z kilkadziesiąt razy. Skąd ten aparat ma wiedziec jak to naświetlić?? Nawet gdyby wiedział o co chodzi autorowi to i tak by nie dał rady. Rozpiętość tonalna matrycy jest jaka jest i wyżej wała się nie podskoczy. To fotograf ma wiedzieć na ile stać maszynę i tak kombinować, aby scena fotografowana była do przetrawienia przez matrycę. Moja prywatna opinia jest taka, że ludziom się poprostu nie chce myśleć nad tematem, a potem marudzą, że aparat koszkował kilka tysiaków, a kawy nie parzy na biegunie.
grzegorzant
26-03-2007, 16:19
Coś mi się zdaje, że temat matrixa ożywił się wraz z powiększeniem kontrastów w zw. z ostrzejszym - wiosennym słońcem. Przypomina mi to nawroty schizofrenii na wiosne i jesienią.
PZDR
Coś mi się zdaje, że temat matrixa ożywił się wraz z powiększeniem kontrastów w zw. z ostrzejszym - wiosennym słońcem. Przypomina mi to nawroty schizofrenii na wiosne i jesienią.
PZDR
A co będzie latem na plaży w południe. Przepalone kapelusze i czarne pod nimi oczodoły. Co za syfiasty sprzęt :D
Megazordon
26-03-2007, 16:35
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.worldglobalservice.com/recensioni-film/images/matrix-reloaded.jpg)
Ja 90 % zdjec robie na matrycowym, na przepały nie narzekam :-P
downandout
26-03-2007, 17:09
przeważnie cw, potem spot.
matrycowego używałem kiedyś, w s5600.
przed chwilą skuszony wątkiem tym postanowiłem sprawdzic czyż ma czarna dziwka robi jakieś przepały.
dobrze się prowadzi, więc albo trafił się jakiś szczególny egzemplarz, albo to bujda z tym matrixem.
;)
zminimalizowany CW i czasami punktowy :)
choć kilka razy niechcący przestawiłem na matrycowy :(, w sumie czemu nie.... kilka zdjęć zrobiłem też na programach tematycznych ... jak szaleć to na całego :)
BugsBunny
26-03-2007, 18:02
odpowiem w punktach:
1. bo wg. producenta jest podobno najlepszy, najbardziej zaawansowany i najbardziej uniwersalny
2. bo w dotychczas używanych korpusach sprawdzał się znakomicie, czyli był jw
3. bo jest wliczony w niemałą cenę, jaka zapłaciłem za DSLR firmy Nikon
4. bo powinien pozwolić mi skupić się na tym, co fotografować, zamiast na tym , jak fotografować
5. bo nawet w dużo prostszych i tańszych aparatach ten pomiar działa tak jak w pkt. 1, nawet w Canonie ;-) ( miałem 2 ), a przede wszystkim w F50, F80, F100, D70s - a więc można
niekoniecznie matrycowy, ale po to go chyba, do grzyba ciężkiego, wsadzili do tej puszki, żeby działał jak trzeba! i wkurza mnie to i zwłaszcza to, że używając CW większość zdjęć jest naświetlona prawidłowo lub lekko za ciemno, a używając matrixa - nie wiadomo! czasem idealnie, czasem fatalnie, a wtedy kiedy fatalnie, to CW dobiera jak trzeba. Już dawno Nikoniansi stwierdzili, że w D80 zamieniono CW z matrixem.... A miało być tak pięknie.
Zapłaciłem za niego i to niemało, i nie zrobiłem się nagle tępy po kilkunastu latach używania różnych lustrzanek z dobrym skutkiem, przynajmniej jeśli chodzi o stronę techniczną
Jedną z zalet systemu Nikona, oprócz obiektywów, był zawsze słynny z precyzji pomiar światła - do czasu D80
to tak jakby kupić obiektyw f/1.4, który działa dopiero od f/2.8, a autofocus działa czasami - ale przecież prawdziwy fachura może wyostrzyć ręcznie! tylko po co?
i mam gdzieś że dla niektórych korzystanie z matrixa jest nieprofi, żenua i w ogóle, a prawdziwy twardziel używa tylko spota, trybu M i najlepiej jeszcze żeby ostrzył sam z prędkością światła - ja chcę mieć ficzer, za który zapłaciłem i na który dałem się nabrać, bo mi to miało ułatwiać fotografowanie, i w dodatku który działa dobrze w innych puszkach.
jak bym chciał się mordować, to dalej bym się bawił Exaktą VX 1000 bez AF i światłomierza w ogóle
w ankiecie wybrałem oczywiście " najczęściej CW ", ale dlatego że muszę, a nie chcę
uff, to się wygadałem
Głównie używam pomiaru CW - nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia z ostatniej lustrzanki analogowej, ale znacznie lepiej mi się na nim pracuje. W zależności od potrzeb włączam pomiar punktowy. Bardzo rzadko używam matrycowego.
BugsBunny jakikolwiek rewelacyjny by on nie był i z jakimkolwiek byś go obiektywem nie stosował, nawet D... to i tak nie zrobi nic innego jak uśredni pomiar z całego kadru, i do czasu kiedy to wystarcza można go stosować, jednak wiadomo, że używanie czegoś stale staje się przyzwyczajeniem, więc nie lepiej przyzwyczaić się do czegoś precyzyjniejszego?
BugsBuny
Nic dodać, nic ująć !
BugsBunny
26-03-2007, 18:44
BugsBunny jakikolwiek rewelacyjny by on nie był i z jakimkolwiek byś go obiektywem nie stosował, nawet D... to i tak nie zrobi nic innego jak uśredni pomiar z całego kadru, i do czasu kiedy to wystarcza można go stosować, jednak wiadomo, że używanie czegoś stale staje się przyzwyczajeniem, więc nie lepiej przyzwyczaić się do czegoś precyzyjniejszego?
jakubs, nie doceniasz inżynierów z Nikona
to nie jest uśredniony pomiar z całego kadru, to o wiele bardziej skomplikowany algorytm
http://www.kenrockwell.com/nikon/matrix01.htm
http://www.mir.com.my/rb/photography/hardwares/classics/nikonfa/fatech/matrixflowchart.htm
Pomiar centrważony może tak samo dać d... jak matrycowy, wszystko zależy od warunków. Osobiście używałem matrycowca w F80 - D70 - D2H i przy landszaftach jest to rozwiązanie szalenie wygodne. CW wymaga, by w środku kadru znajdował się element o uśrednionej wartości luminancji, co nie zawsze w przypadku krajobrazu ma miejsce. Trzeba zatem obmierzać spotem światła i cienie, a potem wyciągać średnią - jej wartość odpowiada zwykle wartościom podawanym przez pomiar matrycowy, więc w większości przypadków można sobie d... nie zawracać.
Inną sytuację mamy w momencie, gdy w scenie pojawia się elemet, któremu chcemy podporządkować ekspozycję. Wtedy matrycowca możemy sobie w buty włożyć, dziękujemy mu za współpracę i używamy CW lub spota.
W przypadku fotografowania zjawisk dynamicznych spot jest zwykle bezsilny - po pierwsze jest jedynie pośrodku kadru, co już zdrowo daje do pieca, po drugie - życzę powodzenia podczas dokonywania pomiaru punktowego na szybko poruszającym się np. piesku lub tancerzu. Pomijając snajperów SAS - może to stanowić pewną trudność.
Konkludując - mamy trzy rodzaje pomiarów sprawdzających się w przypadku różnych sytuacji fotograficznych. Sądzę zatem, że wszystkie powinny działać poprawnie. Sąd mój zasadzam na tym, że historia fotografii odnotowuje w kwestii poprawnie funkcjonujących pomiarów każdego z wymienionych typów istnienie konstrukcji, które się sprawdzały.
Na temat Matrycowego już się wypowiadałem wielokrotnie głownie podczas walki na sławnym wątku o przepaleniach. Wtedy D80 miałem dość krótko ale przetestowałem w miarę możliwości co się da. Wyniki były następujące:
W D50,D70s, D80 i o diwo w D200 w czasie działania matrycowego pewną dość znaczną wagę na ekspozycję odgrywa punkt wyboru ostrości. Tak jest i kropka , moze w D200 da się to wyłączyc - nie wiem. moze akurat to ma wpływ w d80 na pomiar matrycowy, no ale dlaczego takiego wpływu nie ma w pozostałych.
Z tym co powyżej napisałem nauczyłem się żyć, robiłem kombinacje takie jak blokada ekspozycji przed wyborem punktu ostrości dla kadru jaki mnie w danej chwili interesuje itp itd. Generalnie przepałów nie miałem (nawet jak zapomniałem o tym ze gdzieś trzeba przycisnąć AEL). Ale problem wzrastał wraz ze świadomością i doświadczeniem oraz w momencie kiedy zaczęło przybywać sprętu. Np gdy podpinam SB-800 to na matrycowym nie zawsze mam powtarzalne efekty..... i to zaczyna irytować. Na CW jest ok.
Odpowiadając na pytanie dlaczego matrycowy - bo powinien być uniwersalny a CW na moją logikę powinien działać inaczej tzn powinien być stosowany wtedy (tak myślę ) jeżeli interesuje nas prawidłowe naświwietlenie głownie w centrum kadru. Owszem CW skutecznie zastęuje Matrixa ale tak chyba nie powinno być.
Ciekawostka D80 mój, D200 pożyczony oba z kitem 18-70 oba iso 800 oba Matrix światło zastane ten sam kadr róznica D80+2EV prawie szok, ja osobiście lubię jasne fotki ale bez przesady.
Hapy end : używam matrycowego ale gdy sytuacja oświetleniowa jest problematyczna sięgam po CW i to coraz częściej. Wynika z tego ze z tym matrycowym to jednak jest coś na rzeczy.
Pozdrawiam
Władca Pixeli
26-03-2007, 19:25
W Nikonach filmowych matrycowy naświetlał nieprawidłowo 1 na kilka tysięcy zdjęć.
W Nikonach cyfrowych matrycowy naświetla prawidłowo 1 na klika tysięcy zdjęć.
Nie wiem co spowodowało (chyba marketing), powiększanie matrycowego z 5 pól do iluś tam tysięcy.
Wiem, brzmi to lepiej ale pracuje to beznadziejnie.
hmm, nie pamietam, kiedy ostatni raz uzywalem matrycowego pomiaru... Wogole, zauwazylem, ze nawet CW coraz rzadziej zdarza mi sie uzywac, a ukochany dotychczas tryb A coraz czesciej przelaczam na M. W razie watpliwosci, probne zdjecie, i po klopocie. ;)
Problem tylko w tym, ze w 90% ludzi fotografujacych tradycyjnymi korpusami robilo to na negatywach. Fotografujac na negatywie, nie jestesmy w stanie ocenic skutecznosci pomiaru matrycowego , ze wzgledu na bardzo duza tolerancje tego materialu. Zrobilem w zyciu troche slajdow F80, F90x i F70...pomiar matrycowy zawsze sie mylił. Trzeba tylko znac ograniczego tegoz. Do swiadomego i kreatywnego naswietlania, nigdy nie uzywalo sie matrycy.
Zrobilem w zyciu troche slajdow F80, F90x i F70...pomiar matrycowy zawsze sie mylił.
Ja fotografowałem na slajdach przy matrycowym i zawsze miałem naświetlone w punkt. Kwestia tego, by zdawać sobie sprawę kiedy matrycowiec może się pomylić.
BugsBunny
26-03-2007, 20:28
zrobiłem w życiu trochę slajdów F50, EOS 50E, F80 - pomiar matrycowy nigdy się nie mylił
w D70s - wyjątkowo się mylił
zaczął się mylić często i nieprzewidywalnie dopiero w D80
Zbigniew
26-03-2007, 20:30
Czuję się wywołany do tablicy. A więc kreda (a właściwie światło) i pokazuję. Fotki czysto poglądowe, proszę się nie śmiać. Na pierwszym zdjęciu kot nie jest martwy :)
1) Dlaczego nie zawsze CW ?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img236.imageshack.us/img236/6543/a1py3.jpg)
pomiar CW
Nauczyłem się korzystać z CW i dało się robić tym 75% zdjęć, przy czym kolejne 15% robiłem na matrycowym, ale były one z lampą. Pozostałe 10% to sytuacje, gdy CW nie dawał radę. Przykład powyżej - wiem, że jest duża rozpiętość tonalna, ale chciałbym mieć tutaj pomiar, który uszanuje światła i nie dopuści do zbyt dużych przepałów. Mogę korygować ekspozycję, mogę zmienić średnicę obszaru branego pod uwagę, mogę wszystko, ale nie wtedy, gdy się śpieszę (albo obiekt się śpieszy). Nie mówię, że pomiar typu pattern oszczędziłby to zdjęcie, ale mam takie wrażenie, że zrobiłby to lepiej.
2) Spróbujmy pomiar punktowy
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img512.imageshack.us/img512/4288/a2rn7.jpg)
spot
Jak widać można uniknąć przepałów pomimo silnego słońca. Tylko czy takie zdjęcie mnie w pełni satysfakcjonuje ? Poza tym musiałem nieźle nacelować się, aby trafić w jasne miejsce.
3) Dlaczego więc nie skorzystać z matrycowego ?
A właśnie - są sytuacje kiedy z potrzeby (ale też z lenistwa, jak poniżej) chciałbym, aby puszka tak dobrała pomiar, aby wyszło coś akceptowalnego (nie mówię doskonałego). No i w D80 poużywałbym sobie, gdyby nie fakt, że ten pomiar działał podobnie jak punktowy. Po lewej z D80 (MMII), po prawej z 20D (pattern). Wiem, że kadry różne, ale robione w tym samym czasie. Różnicę również widać od razu.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img239.imageshack.us/img239/7539/60217584bi2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img236.imageshack.us/img236/8533/10480779ns1.jpg)
Czy to różnice w obrazowaniu? Na pewno. Zdjęcia z Nikona są żywsze, kolorowe i nikt nie skapnąłby się, że są zrąbane ... Nikt prócz tych, którzy robią zdjęcia lustrzankami. Zdjęć typu krajobraz nie pokazuję, ale tam już jest ekstrema.
Słowem podsumowania. Przez prawie pół roku posiadania D80 (a właściwie dwóch) nauczyłem się bardzo dużo w zakresie wykorzystania CW i spota. Te dwa pomiary mi jednak nie wystarczają. A jednocześnie wkurzać może, że Nikona na prawo i lewo kłapie, że MMII to grube setki punktów pomiarowych, kilkadziesiąt tysięcy zarejestrowanych scen i wogóle pomiar odległości, itd., a w praktyce działa to zupełnie nieprzewidywalnie, a więc nieakceptowalnie. Miałem Minotlę 5D i tam robiłem głównie z wykorzystaniem pattern - 10% zdjęć było do korekty. W D80 i matrycowym 10% było poprawnych.
Pozdrawiam wszystkich przepalaczy i posiadaczy białych kruków,
Zbyszek
Dlaczego matrycowy ma być lepszy i jest preferowany, a niedostatki takiego pomiaru są dyskwalifikujące dla puszki?
Na to pytanie chyba odpowiada producent oferując nam 11 szt programów nazwijmy to tematycznych, z czego w 7 programach (64%) domyślnie ustawiony jest matrycowy, którego nie możemy przestwaić ma inny tryb, Nikon zakłada że jest on nalepszy, a niestety jest on czasami nieprzwidywalny.
Może nie jestem zbyt uprawniony do wydawania sądów, bo używam D80 dopiero od jakiegoś tygodnia (zrobiłem ok. 500 fotek "sprawdzających" w różnych warunkach i okolicznościach), ale nie zauważyłem na żadnej fotce żadnych przepaleń... Czyżbym miał jakieś szczęście i trafiłem na super egzemplarz...? Odkąd używam Nikona, czyli od 13 lat, zaprzyjaźniłem się z matrycowym bardzo, bo jest wygodny i w moim przypadku sprawdza się bardzo dobrze. W większości przypadków problemy z naświetleniem były moim problemem, a nie aparatu.
Stake
---------------
D80; Nikkor 35-80 D; Sigma 70-300
odpowiem w punktach:
1. bo wg. producenta jest podobno najlepszy, najbardziej zaawansowany i najbardziej uniwersalny
2. bo w dotychczas używanych korpusach sprawdzał się znakomicie, czyli był jw
3. bo jest wliczony w niemałą cenę, jaka zapłaciłem za DSLR firmy Nikon
4. bo powinien pozwolić mi skupić się na tym, co fotografować, zamiast na tym , jak fotografować
5. bo nawet w dużo prostszych i tańszych aparatach ten pomiar działa tak jak w pkt. 1, nawet w Canonie ;-) ( miałem 2 ), a przede wszystkim w F50, F80, F100, D70s - a więc można
Zapłaciłem za niego i to niemało....
Jedną z zalet systemu Nikona, oprócz obiektywów, był zawsze słynny z precyzji pomiar światła - do czasu D80
- ja chcę mieć ficzer, za który zapłaciłem i na który dałem się nabrać, bo mi to miało ułatwiać fotografowanie, i w dodatku który działa dobrze w innych puszkach.
1. a. który z pomiarów (spot czy CW) jest wg producenta najgorszy i dlaczego go umieszczono w takim przypadku w body?
1. b. najbardziej zaawansowany nie znaczy najlepszy. Najlepszy był pierwszy matrcyc 5 polowy :-D a potem Minolta z Canonem marketingowo wymuszali zwiększanie ilości pól - z pogorszeniem, zamiast poprawieniem efektu.
1. c. jak coś jest uniwersalne to wiesz jakie jest? nie napiszę - autocenzura.
2. sprawdzał się poprzednio - w analogach.
3. tak
4. jak jesteś już zaawansowany, to masz inne pomiary w małym palcu i to nie problem, ani nic strasznego (niektórzy podchodzą do spota czy CW jak do czarnej magii). Można sie skupiac na foceniu pracując na CW, zapewniam. Do ustawienia jest oprócz korekcji CW na poczatku zdjęc także WB pre i pare innych ustawień jak jpg czy nef. Potem sie po prostu robi zdjęcia.
5. wymieniłeś analogi - OK, i D70 który miał pomiar też skopany - nagminnie niedoświetlał. też go nie używałem w tym body
zapłaciłeś za całe body z jego wadami i zaletami, a nie tylko za pomiar.
legendarny pomiar był w analogach i niestety nic nie jest dane dożywotnio :) bo za cyfry trzeba było zaczynac pracę nad algorytmami od nowa ze względu na inna charakterystykę matrycy w porównaniu do filmu (poczytaj na cdrom.pl )
powtórze - zapłaciłes za całą puszkę, też za matrycę, za spota, za CW też. Masz wybór.
najistotniejsze jest chyba to - rzeczy uniwersalne nie są doskonałe w każdej sytuacji. Matryc na pewno nie.
I spytam ponownie - o którym swoim pomiarze nikon napisał, że jest zły? (albo inny producent)
Jak marketing wymyśli sobie jakiś slogan to zawsze w to bez zastrzeżeń wierzycie?
zrobiłem w życiu trochę slajdów F50, EOS 50E, F80 - pomiar matrycowy nigdy się nie mylił
Chyba byles jedynym człowiekiem na swiecie, ktoremu pomiar matrycowy naswietlal zawsze w punkt. Sa sceny w ktorych pomiar matrycowy sie sprawdza, i daje w zasadzie pewnosc poprawnego naswietlenia klatki. Problem w tym, ze trzeba wiedziec kiedy.
Kaleid - Zapomniales o Kenie - jemu pomiar naswietla zawsze w punkt..zawsze;]
BugsBunny
26-03-2007, 21:34
Jacku, nie twierdzę że matrix jest najdoskonalszy, tylko wkurza mnie, że funkcja działająca najczęściej prawidłowo w tylu korpusach - również cyfrowych - nie działa tak dobrze w D80
radzę sobie, ale byłoby mi po prostu łatwiej, gdyby matrix w D80 działał chociaż tak jak w D70s ( bo niedoświetlenie nie jest problemem, poza tym było ono dość przewidywalne )
i nie uwierzę, że tego akurat korpusu uczepili się lamerzy, ignoranci czy inne pierdoły fotograficzne i nie potrafią zapanować nad tym akurat aparatem z powodu swojej niekompetencji
Kaleid, po prostu robiłem głownie nieskomplikowane, amatorskie widoczki ;-), i przypadkiem tam zawsze ( no prawie ) matrix dobierał prawidłowa ekspozycję
aha, jeszcze jedno - piszesz "do świadomego i kreatywnego naświetlania nigdy nie używało się pomiaru matrycowego"? To po co on jest - i to tak rozbudowany - w korpusach jednocyfrowych?
szkoda czasu na kolejne bicie piany
nieprzekonani nie zostaną przekonani
Zbigniew
26-03-2007, 21:35
wymieniłeś analogi - OK, i D70 który miał pomiar też skopany - nagminnie niedoświetlał. też go nie używałem w tym body
Czuję, że jednym z głównych powodów powstania tej ankiety był pomiar matrycowy w D80 i komentarze na jego temat. Dlatego pragnę tutaj podkreślić różnicę pomiędzy tym typem pomiaru w D70(s) i D80 - w pierwszym nagminnie niedoświetał, w drugi nieprzewidywalnie prześwietla. O ile pierwszą z wad każdy może skorygować, drugi z problemów jest bardzo męczący jeżeli np. chce się wykorzystać matrycowy do zdjęć krajobrazu - zależnie czy punkt ostrości jest na ziemi, lesie, polu czy na niebie - zdjęcie wychodzi prześwietlone/ok/niedoświetlone (rzadko).
Ja się podpisuję pod tym co napisał BugsBunny. Jakbym czytał własne myśli.
edit: ja z chęcią zobaczyłbym wyniki tej ankiety w podziale na korpusy Nikona
zarówno w analogu jak i w cyfrze najczęsciej CW, najrzadziej matrycowy
rozumiem, że d70 niedoświetlał (na matrycowym) nieprzewidywalnie (tak twierdzę), ale dało się pracować, bo najwyżej jak sie nie dało korekcji to w obróbce się ratowało zdjęcie.
A w d80 jak prześwietla to nie da sie pracować, bo nie da sie uratować przepaleń.
OBA pomiary są więc do niczego
czernie w zdjęciu które się niedoświetliło i ratuje, są bardzo nieciekawe - D70 był do kitu i juz.
Wstawcie korekcję +1,5 EV w D80 i zapomnijcie o tym na zawsze. Bedziecie mieli D70 - o ile nie lepiej.
Za korekcję zapłaciliście - można używać.
Ja uzywam CW i korekcję - bo mam tę mozliwośc (zapłaciłem) i daje to bardzo łatwo przewidywalne efekty.
w centrum coś ciemniejsze - daje na +1/3 EV, a jak cos jasnego daje na -2/3 EV (lub podobnie, zależy jak ciemne lub jak jasne)
Ograniczyłem też kółko pomiarowe do 6 mm.
Dziwie się, że nikt nie podał wady spota - jedynej która jest istotnym i słusznym argumentem przeciwko niemu - ale tylko w pewnych sytuacjach:
przy wspólpracy z dedykowanymi lampami błyskowymi nie działa korekcja BL (siła błysku względem światła zastanego).
Zbigniew
26-03-2007, 21:55
Może dlatego nie podał, bo jak na złość zestaw D80 + SB800 przy pomiarze matrycowym spisuje się wyśmienicie, przynajmniej do czasu wyłączenia lampy.
edit: ja z chęcią zobaczyłbym wyniki tej ankiety w podziale na korpusy Nikona
Dodatkowo w głosowaniu powinna być opcja, nie używam matrycowego bo działa conajmniej słabo.
Ta ankieta nic nam nie powie bo nie wiadmo dlaczego akurat takiego typu pomiaru ktoś używa.
Ja używam CW bo sparzyłem sie na matrycowym.
BugsBunny
26-03-2007, 22:02
Wstawcie korekcję +1,5 EV w D80 i zapomnijcie o tym na zawsze. Bedziecie mieli D70 - o ile nie lepiej.
Za korekcję zapłaciliście - można używać.
no właśnie problem w tym że to nie takie proste - to nie jest stałe prześwietlenie o jakąś wartość, tylko nieprzewidywalne zachowanie rządzące się sobie tylko wiadomymi prawami
u mnie dużo zdjęć było ok, a potem nagle dup! - nieuzasadniony przepał, a za chwilę znowu ok. Tak się nie da pracować, a wielu ujęć nie można powtórzyć. A w D50 albo D200 - działa. I to jest problem.
BTW D80 to super korpus pod każdym innym względem
Zbigniew
26-03-2007, 22:03
Ja sparzyłem się na matrycowym dwukrotnie i Nikon stracił wyznawcę :(
Zbigniew nie podważam Twojego doświadczenia z konkretnymi aparatami, ale powiem Ci, że zdjęcia, które zaprezentowałeś są dla mnie mało miarodajne: pierwszy kot jest w ogóle nie trafiony focusem i wyciągam wniosek, że podobnie mogło być z ekspozycją, do tego zdjęcie ma takie światło, że może być co najwyżej więcej niedoświetlenia zamiast prześwietlenia, postać dziewczyny w bliskości auta, które część światła kieruje tu, część tam i też nie jest neutralną scenerią dla takiego przykładu, w grupce ludzi tak samo jak w kocie nie widzę nikogo trafionego ostrością i wyciągam wniosek, że miałeś AF ustawiony na 'najbliższy obiekt' a to jest wycinek...
przepraszam i jeszcze raz powtarzam, że nie ma to mieć charakteru podważania Twojego doświadczenia z tymi aparatami :)
Zbigniew
26-03-2007, 22:06
Jakubs, OK, spoko, tylko dyskutujemy. Jednak na pierwszym - co ma pomiar CW do autofocusa ? Dziewczyna to rzeczywiście wycinek kadru (połowa powierzchni ze środka), ale na nią był AF. Grupka ludzi jest nieostra bo zdjęcie jest ruszone, gdyż czas ekspozycji był zbyt długi (wiadomo dlaczego ;)).
no CW do AF ma to, że JEŚLI wziąłeś pomiar światła z tego miejsca co ostrość, to wziąłeś go w większości z trawnika :)
Zbigniew
26-03-2007, 22:11
Nie, kocur był w centrum kadru. A rozmazane bo nie do końca doostrzyłem lub się ruszył, nie pamiętam. W każdym razie centralnie mierzyłem na jego podstępne, rude futro :)
BugsBunny
26-03-2007, 22:13
CW nie ma związku z ostrością - to pomiar całego kadru z przywiązaniem 75% wagi do centrum o wielkości ustalonej przez użytkownika
centrum jest zawsze w centrum - Centralnie ważony
no właśnie problem w tym że to nie takie proste - to nie jest stałe prześwietlenie o jakąś wartość, tylko nieprzewidywalne zachowanie rządzące się sobie tylko wiadomymi prawami
u mnie dużo zdjęć było ok, a potem nagle dup! - nieuzasadniony przepał, a za chwilę znowu ok.
no to jak zrobisz to -1,5 EV to część zdjęc będziesz miał bardzo dobrze naświetloną, a częśc zdjęć niedoświetloną. Dokładnie tak jak w d70. te niedoświetlone będziecie ratowac w obróbce. Lubiłes to robić w D70, tu tez będziesz mógł tak robic.
ja juz nie pisze o podglądzie histogramu - bo to jest proste i łatwe.
Zbigniew - na pierwszym zdj kot był nieostry, była ostra trawa i dlatego światłomierz przyjął, że naświetlamy na trawę, a nie na jasnego kota. Diabeł spi w szczegółach. Analizuj zdjecia. Tak by trzeba z wszystkimi zdjęciami po kolei i to borąc pod uwage wiele czynników - gdzie jest ostrośc, jaki jest rozkład jasnych i ciemnych pól itd. Wole zamiast zajmowac sie tak skomplikowana analiza obrazu zająć prostą, oczywistą korekcją CW.
Korekcje do CW sa prymitywnie łatwe do oceny, szybkie do wprowadzenia i absolutnie przewidywalne. W przeciwieństwie do matryca d80 i korekt tego pomiaru. Praktycznie korekty tylko po zobaczeniu histogramu. Przy CW nie musze nawet patrzec na histogram (ale patrzę i tak mimo to, robie dużo na jpg i nie lubię nic obrabiać)
Dziwię się, że dużo osób pracując na NEF i mając większe pole manewru ma kłopot z pomiarem. To żaden problem. CW.
Zbigniew
26-03-2007, 22:21
Jacku, szanowni forumowicze, wysoka izbo,
Problem poruszaliśmy już wielokrotnie. Oczywiście Wasze sugestie są jak najbardziej trafne - wiem, że diabeł tkwi w szczegółach. Tutaj jednak mamy powody sądzić, że "sprawa d80" wykracza poza błędy samych fotografujących. Opisywaliśmy to już wielokrotnie i chyba każdy swoje zdanie na ten temat ma juz wyrobione. Ja nie chcę już zwiększać transferów na serwerze tym tematem.
Pozdrawiam serdecznie,
Zbyszek
sory za kota. Pierwszy był CW a drugi spot - tak
Dlaczego dały tak inny wynik?
oczywiście CW i jasny motyw - 1/3 EV, byłoby idealne.
po co spot - na jaki pasek nim trafiłes? - jaśniejszy czy ciemniejszy? -nie wiadomo, tym bardziej przy szybkim kocie. Więc pomiar CW, bo jest duży centralnie obszar o podobnej jasności.
Jacku, szanowni forumowicze, wysoka izbo,
:)
Zbigniew
26-03-2007, 22:29
No wszystko się zgadza. CW - korekta dałby radę. A jeżeli chodzi o spot to celowałem w najjaśniejsze miejsce aby "zmieścić się z ekspozycją". Nad wszystkim tam panowałem i celowo zrobiłem takie fotki. Mam jednak wewnętrzne przekonanie, że w takiej sytuacji sprawnie działający matrycowy powinien pomóc. Nie zawsze jest bowiem czas na korekty - w omawianym przypadku kot zwiał.
hi hi - wyrok: zakaz uzywania nikonów przez rok :-D :-D :-D
jak bedzie musiał pracować na innych body, to tak się stęskni, że nie bedzie widział innych wad (są, nic nie jest doskonałe)
fakt, wątek to ankieta, ciekaw jestem innych opinii (i wyników)
Jest jeszcze jedna fajna funkcja w naszym D80 :) A zwie sie braketing :) Oczywiscie nie rozwiazuje problemu (jesli ktos go widzi), ale pomocna sprawa :)
Pomocną funkcją jest obserwacja światła. W takich warunkach, w jakich Zbigniew popełnił zdjęcia tak czy owak nic sensownego nie wychodzi. Z Nikona wyszły przejarane, z Canona niedoświetlone. Jeszcze lepszy jest przykład z kotem - obydwa zdjęcia są dramatycznie spieprzone.
Oczywiście można też tak jak np. Niedźwiedź co chwila zmieniać puchę szukając ideału (o ile dobrze pamiętam w jego przypadku były to - Canon - Nikon - Fuji - Nikon - Canon - i dalej jest źle). Doskonała zabawa gwarantowana... :D
Przydałby się taki CW jak w F3 i nie byłoby biadolenia... :-D :-D :-D
Pozdrawiam
Czy to różnice w obrazowaniu? Na pewno. Zdjęcia z Nikona są żywsze, kolorowe i nikt nie skapnąłby się, że są zrąbane ... Nikt prócz tych, którzy robią zdjęcia lustrzankami. Zdjęć typu krajobraz nie pokazuję, ale tam już jest ekstrema.
Jak zawsze przesadzasz z lansowaniem canona, chcesz do dam ci odwrotne fotki - bo ja akurat robie canonem i to jemu sie zdarza robic takie fotki jak zaprezentowales z nikona.. tzn zbyt jasne, dziwne bo pierwszy raz widze takie fotki z nikona, z doswiadczenia wiem ze canon ma sklonosc do takich fotek kiedy robi sie 'pod slonce' lub slonce mocno wdziera sie w kadr.. to nie jest wina samego aparatu, a jego ustawienia wzglendem swiatla!
robin102
27-03-2007, 07:31
Czy ktoś może mi wytłumaczyc dlaczego koniecznie chcecie używać prawie zawsze i wszędzie pomiaru matrycowego w swoich D40, 50, 70, 80 ?....
Z ręką na sercu i z trwogą przyznaje ,że ani razu GO nie użyłem. Zazwyczaj jadę na centralnie ważonym- chyba nie grzech:-D
Czy ktoś może mi wytłumaczyc dlaczego koniecznie chcecie używać prawie zawsze i wszędzie pomiaru matrycowego w swoich D40, 50, 70, 80 ?
(..)
Dlaczego matrycowy ma być lepszy i jest preferowany, a niedostatki takiego pomiaru są dyskwalifikujące dla puszki?
(..)
Jaką zaletę ma pomiar matrcowy w stosunku do CW załóżmy?
Pozwolę sobie tak jakby troszkę odpowiedzieć. Otóż, na ten przykład ja, miałem takiego f75, i w nim pomiar matrycowy był... super :) Mogę smiało powiedzieć, że w 95 % przypadków się sprawdzał idealnie. Zachęcony, w d50 też chciałem go używać w takiej ilości przypadków. Ale cyfra to nie film - z takiego założenia wyszli chyba inżynierowie nikona, i ... poczułem się oszukany :D A tak poważniej, to gdy większość robiło się na negatywach, które mają bardzo fajną tolerancję na naświetlanie, to matrycowy jest bardzo ok. Zdarzało się dość często użyć spota, a sam CW używałem raczej rzadko.
Najchętniej używałbym CW prawie zawsze, gdyby ... gdyby był on powiązany z punktem ostrzenia :) Taki PointSelected CW czy siakoś tak. Jakby jeszcze dodatkowo aparacik pokazywał ile z całej sceny będzie prześwietlone, to byłoby super. Niestety tak dobrze nie ma, i CW używam przeważnie do zdjęć dziecka :) Czyli +0.3 do +1, czasem też na minus (zależy od ilości światła w ogóle i ustawienia mojego modela względem tegoż światła), CW i jedziemy :)
Spot.. No cóż, rzadko korzystam. Po pierwsze taki spot jak mam w d50, to trochę lipny spot. Za dużo obejmuje przy pomiarze. Mam wrażenie, że więcej niż w moim F75. Wiem, wrażenie, tolerancja negatywu. Po drugie - sposób przełączania pomiarów światła w d50 jest do d..y. Do tego powinna być zwykła wajcha albo przycisk.
A gdy mam czas, to używam matrycki do pomiaru ogólnego sceny, potem, organoleptycznie, w zależności od jasności sceny ustawiam sobie manualnie parametry, i .. jest zazwyczaj dobrze :) Upewnię się czasem histogramem.
Teraz nieco OT.
Na początku nie mogłem się pogodzić z czymś innym, niż pomiary - więcej zdjęć miałem poruszonych. Okazało się jednak, że zarówno specyfika matrycy w porównaniu z filmem, a tym samym sposób pomiaru przez aparat, to, że sam światłomierz w cyfraku jest jednak nieco inny, jak i 'przeliczanie' ogniskowych do czasu przyczyniają się do tych poruszeń. Teraz jest lepiej - więcej zdjęć mam nieporuszonych, a i przyzwyczaiłem się do obrazu z cyfraka. Choć wolę te obrazki z kliszy .. :)
Notabene tak przy okazji wspomnę - kolega będąc ostatnio u mnie narzekał na jakość zdjęć z kliszy, w stosunku do cyfraka, i że musi sobie cyfrę kupić. No więc wziąłem album w łapę, a w albumie przemieszane zdjęcia z cyfry i kliszaka. Tak pół na pół. Poprosiłem, by wskazywał te z cyfry, i te z kliszaka. Się chłopak nieco zdziwił, że prawie 80% zdjęć, które wskazał jao zrobione cyfrą, były z kliszy :D
I powiem szczerze, na koniec, że gdyby te małe automaty do wołania filmów byłu tańsze, to bym w ogóle sprzedał cyfrowe lusterko. Kupiłbym w to miejsce cyfrową małą tanią małpę, i porządny zapas filmów :)
Czuję, że jednym z głównych powodów powstania tej ankiety był pomiar matrycowy w D80 i komentarze na jego temat. Dlatego pragnę tutaj podkreślić różnicę pomiędzy tym typem pomiaru w D70(s) i D80 - w pierwszym nagminnie niedoświetał, w drugi nieprzewidywalnie prześwietla. O ile pierwszą z wad każdy może skorygować, drugi z problemów jest bardzo męczący jeżeli np. chce się wykorzystać matrycowy do zdjęć krajobrazu - zależnie czy punkt ostrości jest na ziemi, lesie, polu czy na niebie - zdjęcie wychodzi prześwietlone/ok/niedoświetlone (rzadko).
Wtrace swoje trzy grosze - najgorsze jest to, ze matrycowy nie uwzglednia WYBRANEGO pola ostrosci, tylko zawsze SRODKOWE. I to jest wlasnie porazka!
pozdrawiam
ciekawe sa wypowiedzi nt. pomiaru matrycowego w lustrzankach klasycznych. pamietac nalezy, ze zdjecie jest efektem koncowym pewnej obrobki. watpie by 100% zdjec z nagatywu poszlo na 0 (kto pracowal na labie wie o co chodzi). popatrzcie na to co napackala wam drukarka na odbitkach z tylu. praktycznie kazde zdjecie korygowane jet przez maszyne lub laboranta... w tym momencie czar pomiaru matrycowego analogow pryska... dodajac do tego niporownywalna rozpietosc tonalna nawet amatorkiego negatywu mamy jasnosc w tej kwestii
bo wg. producenta jest podobno najlepszy, najbardziej zaawansowany i najbardziej uniwersalny
Dajacy optymalne wyniki w wiekszosci standardowych sytuacji. Tzn. usrednione, tzn. nie zawsze najlepsze (tylko optymalne).
bo w dotychczas używanych korpusach sprawdzał się znakomicie, czyli był jw
W moim D70 niedoswietlal. Odpowiadalo mi to, bo robie zawsze RAW, wiec mialem dobre swiatla i moglem sobie odpowiednio wywolac. Natomiast w JPG sie nie sprawdzal.
bo jest wliczony w niemałą cenę, jaka zapłaciłem za DSLR firmy Nikon
I sprawuje sie tak jak powinien matrycowy. Dobrze przy zdjeciach rodzinnych z imienin u cioci. Ale w tej cenie sa takze inne pomiary, wlasnie dlatego, ze matrycowy z definicji wystarcza tylko na imieniny u cioci.
bo powinien pozwolić mi skupić się na tym, co fotografować, zamiast na tym , jak fotografować
Marzenie. Jeden tryb "P", nieprzestawialny i jeden pomiar matrycowy. Do tego jeden tryb AF. Niestety, to nie ma prawa dzialac z definicji. To znaczy do czasu, gdy aparaty beda sprzezone z mozgiem fotografujacego. Wtedy to zacznie dzialac.
bo nawet w dużo prostszych i tańszych aparatach ten pomiar działa tak jak w pkt. 1, nawet w Canonie ;-) ( miałem 2 ), a przede wszystkim w F50, F80, F100, D70s - a więc można
Uzywam Canona 30D. To nie dziala. To znaczy dziala. To znaczy dziala tak samo. Konieczna korekta z mojej strony, inaczej najczesciej przepala mi swiatla, niebo, itp. itd.
cyrusvirus
27-03-2007, 09:11
Ja jade prawie cały czas na matrycowym bo i tak na kompie zawsze cos skoryguje, czasami sie uzyje spota czy cw (powiedzmy ze wiem kiedy uzyć ;))ale tak jak mowie 90% martycowy i jestem bardzo hepi :)
Wiem, że kadry różne, ale robione w tym samym czasie. Różnicę również widać od razu.
Kadry sa tak rozne, ze test nie ma kompletnie sensu. Niezaleznie od tego ze sa robione w tym samym czasie.
Chyba byles jedynym człowiekiem na swiecie, ktoremu pomiar matrycowy naswietlal zawsze w punkt.
Mi tez matrycowy w D80 dzialal poprawnie. O czym pisalem kiedys w odpowiednim watku (jakos tak we wrzesniu - bialy kruk :-) ). I Karolinie tez dzialal poprawnie.
Oj, jak wy lubicie porównywać rzeczy nieporównywalne. Charakterystyka cyfrowej matrycy jest liniowa, czyli zmiany światła padającego na matrycę są wprost proporcjonalne do wartości zarejestrowanej. Charakterystyka filmu nie była liniowa tylko logarytmiczna, czyli charakterystyka zmian światła zarejestrowanego przez film była zupełnie inna niż ta w cyfrze. W analogu duży przyrost ilości światła w jasnych obszarach dawał niewielki przyrost wartości rejestrowanej przez film. W cyfrze jest dokładnie odwrotnie i dlatego występują problemy z pomiarem światła w aparatach cyfrowych. Zresztą nie tylko z pomiarem matrycowym. Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że analog dużo lepiej tolerował błędy pomiarów niż cyfra. Dwukrotny przyrost światła w cyfrze zawsze powoduje dwukrotny wzrost wartości zarejestrowanej, natomiast w przypadku analoga powoduje on wzrost tylko o 1EV, czyli o jedną działkę. Jeśłi przyjmieny, że całkowita rozpiętość tonalna od 0EV do 6EV odpowiada zakresowi wartości od 0 do 1024, to w przypadku cyfry przyrost od 5EV do 6EV odpowiada przyrostowi wartości o 512, natomiast w przypadku analoga taki sam przyrost odpowiadał wartości 170. Właśnie dlatego, nawet stosunkowo niewielkie błędy pomiaru w cyfrze dają wrażenie przepalenia lub nie doświetlenia zdjęcia. W konsekwencji, pomiar matrycowy w cyfrze musi być dużo dokładniejszy niż pomiar w analogu, żeby efekty jego działania można było uznać za porównywalne, a proste porównywanie jakości działania pomiaru matrycowego w analogu i cyfrze jest bardzo dużym uproszczeniem.
watpie by 100% zdjec z nagatywu poszlo na 0 (kto pracowal na labie wie o co chodzi).
Pierwsze nie szły. Bo laborantom się podobało inaczej. Potem poszło.
Witam .Ja mam skromne doświadczenia w cyfrze. Po przesiadce z analogowych C. / Eos50 i 1 N /miałem tylko cyfrowe "małpki".Przepalały cząsto i dużo. Moja D80 to w/g niektórych z forum to ten model z tych przepalających. Uważam po 4 miesiącach i 5000 zdjęć że aparat jest super i wszystkie D80 są jednakowe i nie ma żadnych różnic w ich wykonaniu.Problem moim skromnym zdniem jest w małej rozpiętości tonalnej .W/g www.optyczne to 6.3 EV. Jesli nawet jest to więcej no powiedzmy 8-9 jak podają inne testy i oceny to i tak jest to za mało . Np w W-wie noc zimowa trwa 3 -4 miesiące / ciemno i ewentualnie białe chmury w śodku dnia/. Pomiary Sekonic-em L -815 punktowym wskazują zakres tonalny od 8 EV do 11 a nawet 12 EV .Najnormalniej w świecie należy się pogodzić że wiele kadrów np przy krajobrazie jest niewykonalnych bez dodatkowych " przeszkadzaczy" przed obiektywem .
I co tu oczekiwć matrycowy i cw może przepalić w najmniej spodziewanym momencie.Złudne dla mnie okazało się przeświadczenie że w PS -ie da sie uratować przepał na 2EV - ja nie potrafię. No powiedzmy 0.5 -07 Ev można moim zdaniem próbować.Użycie szarej połowki -owszem ale kitowy 18_70 do tego się nie nadaje /system Cookin -P / bo trochę winietuje , ale to nic --wygina się i poprostu szkoda , bo długo takiej gimnastyki nie wytrzyma.
Puszka jest dobra -ograniczenia które posiada to moim zdaniem niedoskonałość techniki .Inny chyba bardziej dyskusyjny problem to na ile są rzetelne i prawdziwe dane techniczne aparatu ? .Czy instrukcja nie za mało poświęca uwagi istotnym ograniczeniom tej puszki ?Jesli mój przydługi wywód jest nie w temacie to Moderator -"do dzieła ".
hasnik - zgadzam się z tym co napisałeś. oczywiście nic nie będę moderował.
Praktycznie powtórze po JK - algorytmy uzyte do "uśredniania" (piszę w cudzysłowie bo to uśrednianie nie jest) musza być wymyślone od nowa. To nie może być po prostu pomiar z F100 czy innego analoga przełozony do innej puszki - cyfrowej.
wallace - zdaje się, że w d80 pomiar matrycowy właśnie jest powiązany z punktem ostrzenia i większości osób (jak wynikało to z rekordowego wątku o przepalaniu w d80) bardzo to przeszkadzało.
matrycowy przez to, że nie jst uśrednianiem, daje nieprzewidywalne do końca wyniki. Praktycznie przed zobaczeniem zdjęcia na wyświetlaczu (histogramu) nie wiadomo jakie korekcje trzeba bedzie wprowadzić.
Nie wiadomo jak tak programiści uznali co jest istotniejsze - jak duzy jest obszar jasnych i ciemnych miejsc, jak duża jest róznica najjaśniejszej komórki od średniej pomiaru itd, itd. W związku z tym cięzko przewidzieć wynik algorytmu i potem korekcje (w 5-polowym analogowym wiedziałem co zrobi)
Bardzo przewidywalby za to jest efekt CW - bo to praktycznie prosty światłomierz i wiemy czyjest skierowany na jaśniejszy czy ciemniejszy fragment fotografowanej sceny i wiadomo jak dać w efekcie korektę. Przed zrobieniem zdjęcia. Z dokładnościa do 1/3 EV.
Dwukrotny przyrost światła w cyfrze zawsze powoduje dwukrotny wzrost wartości zarejestrowanej, natomiast w przypadku analoga powoduje on wzrost tylko o 1EV, czyli o jedną działkę.
A +1EV to 2x więcej światła :) Coś się zamotałeś he he.
A +1EV to 2x więcej światła :) Coś się zamotałeś he he.
To nie ja się zamotałem, tylko tobie brak elementarnej wiedzy. Trzeba było w szkole nie wagarować.
Zbigniew
27-03-2007, 10:23
W przypadku D80, jak już zauważono wielokrotnie, związanie pomiaru matrycowego z punktem ostrzenia jest na tyle duże, że czyni z tego pomiaru prawie punktowy (pomijam informację o odległości od obiektu). Jeżeli robiłbym zdjęcia na dworze - niech to będzie portret na spacerze - wykorzystując matrycowy, to mam w 80% kadrów gdzie wchodzi niebo miałbym gwarantowane, że aparat nie uszanuje świateł i przepali je lub wszystkie inne w miarę jasne obiekty. Najgorsze, że osoba też trochę za jasno bedzie wychodziła. Wiem - korekty, przekadrowania, dopalanie lampą, itd. - spoko, ale po jaki ch** jest w takim razie uniwersalny pomiar matrycowy, skoro ciotka na zdjęciu też źle naświetlona?
Ja pokazałem wczoraj kilka fotek mówiąc, że to różne kadry i skomentowano, że rzeczywiście tak różne, że nie ma sensu porównywać. A jak z takiej wycieczki (robiłbym celowo mierząc matrycowo) pokazałbym po 100 kadrów z D80 i 20D (albo czegokolwiek innego) i proporcje dobrych do złych byłyby w przypadku obydu aparatów odwrotne to też możnaby powiedzieć, że nie ma co porównywać ?
Widzicie - ja widzę tutaj jeden wielki dysonans - pomiędzy posiadaczami D80, które źle mierzą, a całą resztą osób. Ta reszta mówi w tych wszystkich dyskusjach o korektach, rozpiętości tonalnej zdjęć, cyfrze i analogu, czasami o braku umiejętności fotografujących. Ci, którym D80 źle mierzy, wogóle lub prawie wogóle nie używają tego pomiaru, żalą się na producenta i mówią ciągle zupełnie o czymść innym - że ten cholerny pomiar po prostu jest NIEUŻYTECZNY. I zapewniam wszystkich, że ci ostatni też używają korekt, myślą o rozpiętości tonalnej zdjęć i się męczą nad poprawnym pomiarem światła, czasami robiąc 3 zdjęcia zamiast jednego. Tym bardziej się nawet starają, gdyż robią wszystko wykorzystując pomiar CW i spot.
Podsumowując - fakt, że tyle osób jest niezadowolonych z działania pomiaru światła w D80 nie jest ich porażką, bo wg mnie wielu z nich zrobiło w życiu niejedno zdjęcie i aparat ten kupiło jak najbardziej świadomie, a nie tylko dlatego, że ma 10mpix i setki pól pomiaru światła. Jest to IMO porażka firmy Nikon, która olewa informacje płynące od użytkowników. Po jakiego grzyba była ta cała akcja z wysyłaniem NEFów do Japonii, skoro pozostała bez oddźwięku ? Firma nawet nie raczyła poinformować - tak, zwaliliśmy pomiar światła albo nie - wszystko jest w porządku, taką mamy politykę i od dzisiaj te Nikony mają mierzyć tak a nie inaczej. Dziwi mnie również fakt, że części osób (w tym wielu, które kupiły aparaty jesienią zeszłego roku) pomiar matrycowy działa poprawnie. Oczywiście wierzę im w pełni i pewnie jest OK, skoro tak mówią. Tutaj chyba trzebaby spytać firmę Nikon co jest grane. Po co jednak pytać, skoro znowu pytanie pozostanie bez odpowiedzi ?
Przepraszam za OT - miałem więcej o tym nie pisać, chciałem jednak podsumować to, co myślę na temat matrycowego pomiaru światła w D80.
A jak z takiej wycieczki (robiłbym celowo mierząc matrycowo) pokazałbym po 100 kadrów z D80 i 20D (albo czegokolwiek innego) i proporcje dobrych do złych byłyby w przypadku obydu aparatów odwrotne to też możnaby powiedzieć, że nie ma co porównywać ?
Bzdura. Z tym 20D to totalna bzdura. Tak sie sklada, ze mam Canona 30D, matrycowy NIE DZIALA ani troche lepiej niz w Nikonie D80. Ja uzywam matrycowego w 30D i stosuje z doswiadczenia -1/3 lub -2/3 EV, czasami nawet -1EV, zaleznie od sceny. Na zero mam glownie przepaly.
Jest to IMO porażka firmy Nikon, która olewa informacje płynące od użytkowników. Po jakiego grzyba była ta cała akcja z wysyłaniem NEFów do Japonii, skoro pozostała bez oddźwięku ? Firma nawet nie raczyła poinformować - tak, zwaliliśmy pomiar światła albo nie - wszystko jest w porządku, taką mamy politykę i od dzisiaj te Nikony mają mierzyć tak a nie inaczej.
Naprawde wierzysz w to, ze jakakolwiek firma z branzy elektronicznej (niekoniecznie foto) słucha "klientow"? LOL
Z razji zawodu informatyka mam na codzien do czynienia z duza iloscia roznorakiego sprzetu branzy IT... I moje zdanie i nie tylko moje to to, ze firmy sa nastawione bezczelnie na zysk i nic wiecej.... Wiec, takie teksty z słuchaniem klientow to mozna sobie miedzy bajki wlozyc....
Ale wracajac do foto...
Pentax'iarze wierza, ze slucha ich firma, choc bardziej wydaje mi sie, ze to dorobiona ideologia na wlasne potrzeby, ale spoko.. NIech bedzie, ze Pentax slucha, hehheeh....
Moze Canon slucha? LOL Narzekania posiadaczy 300D, 350D na badziewna obudowe, kiepska ergonomie, ciemny wizjer, tragiczny kit.... I co? I nic :) No i jest 400D z wszystkimi w/w wadami :D
Zbigniew. Człowieku. Czy ty myślisz, że masz jakiś specjalny aparat, który źle ci mierzy? Myślisz, że Nikon zrobił go specjalnie dla ciebie? Przecież to seryjna produkcja, identyczne cyfrowe układy scalone, identyczny program, który tym wszystkim steruje. Te aparaty są identyczne, a od normy odstają tylko twoje wyobrażenia o tym, jak być powinno. Albo się tego wreszcie naucz, albo sprzedaj D80 i kup coś innego. Innych opcji niestety nie ma.
Albo się tego wreszcie naucz, albo to sprzedaj D80 i kup coś innego. Innych opcji niestety nie ma.
Przeciez juz sprzedal wlasnie :D Nie jestes w temacie :D
No to w jakim celu tu pianę bije?
Zbigniew
27-03-2007, 10:40
Naprawde wierzysz w to, ze jakakolwiek firma z branzy elektronicznej (niekoniecznie foto) słucha "klientow"? LOL
Przemo, ja też mam na codzień kontakt z bardzo wieloma firmami z branży nazwijmy ją ogólnoprzemysłowej i technicznej i wiem, że ich podejście do klienta jest bardzo różne, przy czym jest ono często odwrotnie proporcjonalne do wielkości firmy.
Zadałem jednak pytanie dlaczego nie ma żadnego komunikatu w zakresie całej tej akcji z wysyłaniem plików do Nikona - żadnego odzewu.
A czy firmy nie słuchają fotografów ? Wg mnie słuchają. Przykład pierwszy z brzegu - pomiar punktowy w 30D i jego brak w 20D - może wynikało to z marketingu (bo inni też mają), ale ja słyszałem, że wielu Canonierom brakowało właśnie tego w 20D.
Zbigniew. Człowieku. Czy ty myślisz, że masz jakiś specjalny aparat, który źle ci mierzy? Myślisz, że Nikon zrobił go specjalnie dla ciebie?
No chyba nie tylko specjalnie dla mnie. Takich specjalnych ma wiele osób, nawet kilka pisało w tym wątku.
.... No chyba nie tylko specjalnie dla mnie. Takich specjalnych ma wiele osób, nawet kilka pisało w tym wątku.
Wiesz, kiedyś się mówiło o ofiarach przemysłu gumowego.:wink: Teraz chyba trzeba do tego jeszcze dorzucić ofiary Nikona D80. :-D
Przemo, ja też mam na codzień kontakt z bardzo wieloma firmami z branży nazwijmy ją ogólnoprzemysłowej i technicznej i wiem, że ich podejście do klienta jest bardzo różne, przy czym jest ono często odwrotnie proporcjonalne do wielkości firmy.
To akurat wcale mnie nie dziwi, mała firma chce zabłsynąć i sie stara... Potem przeradza sie w giganta i ... :D
Zadałem jednak pytanie dlaczego nie ma żadnego komunikatu w zakresie całej tej akcji z wysyłaniem plików do Nikona - żadnego odzewu.
No, ale to raczej pytanie retoryczne, bo nikt Ci tu odpowiedzi nie udzieli.
A czy firmy nie słuchają fotografów ? Wg mnie słuchają. Przykład pierwszy z brzegu - pomiar punktowy w 30D i jego brak w 20D - może wynikało to z marketingu (bo inni też mają), ale ja słyszałem, że wielu Canonierom brakowało właśnie tego w 20D.
A ja slyszalem, ze wielu ludziom przeszkadzalo niedoswietlenie w D70s i dostali "poprawke" w D80 :-P
Prawie zawsze uzywam spota, z prostej przyczyny - spot daje mi absolutna pewnosc i powtarzalnosc wynikow pomiaru. Kiedy opanuje sie szybka prace ze spotem to dalej juz jest tylko z gorki.
Zbigniew
27-03-2007, 11:06
Słusznie. Jednak jak dasz aparat do ręki żonie/dziewczynie/innej osobie, to ja nie ryzykowałbym z włączonym spotem. Producenci robią po to kilka rodzajów pomiaru światła aby użytkownik mógł wybierać najlepiej do sytuacji. Jak robi ktoś inny niż posiadacz puszki, to czasami najlepiej byłoby mu dać tylko z hasłem "naciśnij tam na górze".
A ja slyszalem, ze wielu ludziom przeszkadzalo niedoswietlenie w D70s i dostali "poprawke" w D80 :-P
:-D :-D :-D
Dobre. Sam pamietam lamenty na forum na D70s, ze niedoswietla. No to teraz jest D80, naswietla podobnnie jak 20D/30D, i znowu lamenty i przesiadanie sie na 20/30D, czyli zamienil stryjek siekierke na kijek, albo wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma. :-)
Jak robi ktoś inny niż posiadacz puszki, to czasami najlepiej byłoby mu dać tylko z hasłem "naciśnij tam na górze".
Fakt. Szkoda, ze w zadnym systemie jeszcze nie ma takiej puszki.
>>Zbigniew
Ja swojego aparatu nikomu nie daje ;-) Dla swietego spokoju lepiej wyposazyc dziewczyne/zone/kochanke w malpke wlasnie z tym magicznym przyciskiem ("nacisnij tam na gorze" ;-) ).
Używam w 95% przypadków pomiaru matrycowego, ale ja to mam analogowego F-601 z 5-polową matrycą :P
Dodatkowo ustawiam, prawie w 80% przypadków -0.3 ev
ło matko, wyobrażam sobie moją żone na wycieczce z przedszkolakami z moim D50 :D
Raz jej użyczyłem s5600 i marudziła mi przez tydzień :P
ło matko, wyobrażam sobie moją żone na wycieczce z przedszkolakami z moim D50
Ja poswiecilem pol godziny na wytlumaczenie mojej zonie kiedy co (P, A, M, lampa, AF) i wiekszosc fotek wychodzi jej udana, jest bardzo zadowolona.
jakis czas temu ogladalem testy przeprowadzone przez jakiegos symaptycznego goscia zastanawiajacego sie nad wyborem systemu. C kontra N. zdjecia byly min w bardzo sloneczny dzien i jesli mowimy o przepalach to Canon mial o dziwo wieksze. lepiej wedlug mnie spisuje sie tez Nikon jesli chodzi o nieprzepalanie zdjec robionych z dedykowanymi lampami, szczegolnie jesli chodzi o doswietlenie w sloneczne dni (obserwacje wlasne, na podstawie testow raczej nie tyczacych przepalen). sam posiadam D50 i na poczatku irytowaly mnie przepalenia pojawiajace sie czesto w sloneczne dni. ale jesli tylko zakodujemy sobie ze jak jest jasno to trzeba strzelic korekte na -2/3 do -1 to ja jestem bardzo zadowolony z efektow (zreszta przy CW tez trzeba korektowac). wydaje mi sie ze to kwestia dobrania odpowiednich ustawien i odrobiny pomyslunku. no ale w sumie wiekszosc z nas ma opcje AUTO na pokretle, to czemu jej nie uzywac ?
Eee... u mnie to zależy od sceny jaką fotografuję. Czasem używam matrycowego, czasem CW, czasem spota w zależności od tego co chcę "uwypuklić" (trudne słowo :]) na zdjęciu. Różne pomiary to przecież narzędzia, trzeba ich używać z głową i w zależności od potrzeb...
Fajnie by było gdyby z tego przydługiego wątku wyniknoł jakiś cud :P sprawiający ze używane przez was systemy pomiaru światła stały by się nie zawodne i narzekanie by się skończyło!
Fajnie by było gdyby z tego przydługiego wątku wyniknoł jakiś cud :P sprawiający ze używane przez was systemy pomiaru światła stały by się nie zawodne i narzekanie by się skończyło!
Taki "cud" się na pewno w końcu stanie. Producenci zaczną robić matryce, które podobnie jak Fuji zamiast jednego zdjęcia robią 2 a nawet 3-4 za jednym zamachem, potem będzie to jedynie kwestia wygrzebania poprawnej ekspozycji z całkowitej rozpiętości tonalnej. Bo jak na razie problemy biorą się głównie stąd, że ludzie starają się robić zdjęcia wtedy, kiedy się ich za bardzo zrobić nie da...
wbudowac w puszke HDR i beda chozdic sami szczesliwi "fotopsztycy".
To tylko teoria. Zrobią takiego HDRa o rozpiętości 12EV, to się zawsze znajdzie jakiś fotopstryk z potrzebami rzędu 13EV i będzie narzekał, jak Zbigniew na przepalanie D80.
To tylko teoria. Zrobią takiego HDRa o rozpiętości 12EV, to się zawsze znajdzie jakiś fotopstryk z potrzebami rzędu 13EV i będzie narzekał, jak Zbigniew na przepalanie D80.
Ja raczej miałem na myśli coś rzędu 20-30EV. Chodziło mi o matrycę o możliwościach, wobec których nawet największy lamer byłby bezradny :lol:
nie wziales pod uwage tych co sprawdzaja syfy na matrycy naswietlajac biala sciane pol godziny albo fanatykow tylnej strony dekla, ktorzy z niemniejszym zapalem naswietlaja go pol godziny. obawiam sie, ze nawet wspomniana przez Ciebie matryca nie dalaby rady ciezarowi gatunkowemu w tej postaci.
nie wziales pod uwage tych co sprawdzaja syfy na matrycy naswietlajac biala sciane pol godziny albo fanatykow tylnej strony dekla, ktorzy z niemniejszym zapalem naswietlaja go pol godziny. obawiam sie, ze nawet wspomniana przez Ciebie matryca nie dalaby rady ciezarowi gatunkowemu w tej postaci.
Tu akurat powstają rozwiązania, które się doskonale sprawdzają. Przykładowo - producenci lustrzanek wprowadzili ostatnio trzepaczkę strzepującą kurz z matrycy. Wprawdzie wynalazek ten kompletnie nie działa, ale za to napawa niezmierną dumą i radością właścicieli aparatów w niego wyposażonych. A stąd już krótka droga do wprowadzenia mechanizmu, który będzie sprawdzał obecność dekla na obiektywie w czasie długich ekspozycji i w razie odkrycia podstępu - produkował całkowicie czarnego darka :D
Całkowicie czarnego darka? To na co te fotopstryki będą narzekać? :-D
jak to na co... w odwodzie zostaje zawsze odklejajaca sie guma :D
jak to na co... w odwodzie zostaje zawsze odklejajaca sie guma :D
Guma jest tylko w droższych korpusach profi i semi-profi.
Całkowicie czarnego darka? To na co te fotopstryki będą narzekać? :-D
Taaak, zdaję sobie sprawę z przerażających konsekwencj moich mrocznych wizji :twisted:
A najgorsze w tym jest to, że jak już to wszystko zrobią, to się nie nijak da udowodnić wyższości Canona nad Nikonem i odwrotnie.
A najgorsze w tym jest to, że jak już to wszystko zrobią, to się nie nijak da udowodnić wyższości Canona nad Nikonem i odwrotnie.
przeciez wiadomo ze porzadne aparaty nie maja srebrenego spustu... :>
Wallace napisał że : "Wtrace swoje trzy grosze - najgorsze jest to, ze matrycowy nie uwzglednia WYBRANEGO pola ostrosci, tylko zawsze SRODKOWE. I to jest wlasnie porazka!"
No niestety porażką jest stan wiedzy szanownego kolegi na temat sprzętu który posiada - ludzie przecież to tak łatwo sprawdzić, to jak powiązane są punkty wyboru ostrości z ekspozycją, ale chyba jeszcze łatwiej jest wylewać żale na forum.
Pozdrawiam
Uzywane warianty, w kolejnosci uwzgledniajacej malejaca czestotliwosc wystepowania:
Spot, CW, Matrix (tendencja gwaltownie malejaca).
Tryby: M, A, Auto (jak wyzej).
AF-S, MF, AF-C (inne tylko w trybie auto)
W wiekszosci przypadkow parametry ustawione PRZED wykonaniem zdjecia.
Osobiscie stosuje nastepujacy podzial trybow fotografowania:
A(utomatyczny dobor czasu do przyslony)
S(zybki dobor przyslony w niesprzyjajacych warunkach)
P(o co?)
i ulubiony
M(oje zdanie liczy sie najbardziej)
P.S.
"Bo jak na razie problemy biorą się głównie stąd, że ludzie starają się robić zdjęcia wtedy, kiedy się ich za bardzo zrobić nie da..."
Dziwisz sie? W koncu kazdy chce robic zdjecia wyjatkowe ;)
matka997
27-03-2007, 17:10
jakies ustawienia w menu mogą mieć wpływ na naświetlenie matrycowego?
A najgorsze w tym jest to, że jak już to wszystko zrobią, to się nie nijak da udowodnić wyższości Canona nad Nikonem i odwrotnie.
pewnie ktos powie ze ma lepszy orgazm w jednym z systemow stosujac aparat jako sztuczna wagine... nic juz mnie nie zaskoczy !!!
A najgorsze w tym jest to, że jak już to wszystko zrobią, to się nie nijak da udowodnić wyższości Canona nad Nikonem i odwrotnie.
Zalezy jakie modele masz na mysli. Trzeba by posprawdzac wymiary w specyfikacjach. :-)
Wallace napisał że : "Wtrace swoje trzy grosze - najgorsze jest to, ze matrycowy nie uwzglednia WYBRANEGO pola ostrosci, tylko zawsze SRODKOWE. I to jest wlasnie porazka!"
No niestety porażką jest stan wiedzy szanownego kolegi na temat sprzętu który posiada - ludzie przecież to tak łatwo sprawdzić, to jak powiązane są punkty wyboru ostrości z ekspozycją, ale chyba jeszcze łatwiej jest wylewać żale na forum.
Pozdrawiam
Tego nawet nie ma potrzeby sprawdzać. W przypadku np. D50 w instrukcji jest to jasno napisane.
Franek911
27-03-2007, 20:20
A ja mam pytanie czy w związku z pomiarem matrycowym 3D Matrix w D80 jestem skazany na obiektywy nikona i to tylko te wybrane z procesorem,czy też 3D lub sam matrycowy bez 3D działa z innymi obiektywami takimi jak np: Tamron 17-50? i czy w rzeczywistości ten pomiar Matrycowy 3D tak wiele daje.Nie chce poprostu kupować tego body z kitem typu:18-70N
Zbigniew
27-03-2007, 20:37
U mnie ten wspaniały pomiar działał z Sigmą 30/1.4. Wydaje się, że działa ze wszystkimi obiektywami, które przekazują do korpusy informację o odległości od obiektu (w przypadku Nikkorów jest to literka D w nazwie). Jezeli dezinformuję, niech mnie ktoś poprawi.
A ja przepalam i niedopalam tak często jak źle ustawie. Taka to dola amatora. Od, tyle mojego uczniowskiego.
Pozdrawiam
AmatorekD70
27-03-2007, 20:54
Używam matrixa tylko dla orientacji,
potem przestawiam na "M" i robię w RAW-ach.
No chyba,że warunki "pływają",to pracuję w RAW na "P" i w matrixie,l
ub w spocie-zależy co fotografuję..
grzegorzant
27-03-2007, 22:15
uaaaa !!!!
amatorek - a jak juz robisz w tych Rawach na M to jakiego pomiaru używasz???
AMATOR
Zbychu67
28-03-2007, 00:09
Czasem CW, czasem matrycowy różnie, zależnie od sytuacji i czasu, którego brakuje.
Jak mam czas się bawić to foce, sprawdzam co wychodzi, kombinuje i foce
a jak nie mam czasu to foce i nie sprawdzam co wychodzi :mrgreen: tylko foce
Zbychu
..tak +/- 50% - CW.. 30% - spot i 20% - matrycowy.. ale zauważyłem, ze każda pora roku odpowiednio koryguje te proporcje..
Przeważnie CW, potem matrycowy, zależnie od warunków.
"Jak robi ktoś inny niż posiadacz puszki, to czasami najlepiej byłoby mu dać tylko z hasłem "naciśnij tam na górze"."
Oki. Zmierz scene, wprowadz korekte i daj tylko z hasłem "naciśnij tam na górze".
"jakies ustawienia w menu mogą mieć wpływ na naświetlenie matrycowego?"
Byc moze kontrast. Nie dlateo, ze cos zmienia, tylko wiecej rozpietosci zlapie w jpg.
A wracajac do tematu, gdyby w menu byla opcja ustawienia matrixa na swiatla, srodek, lub cienie, to byc moze bicie piany nie mialoby miejsca. Ba, pewnie daloby sie to w menu dolozyc programowo...
Zbigniew
28-03-2007, 20:33
Taa .... A kolejka z dzieciakami już dawno przejedzie ....
Zatem sugerowalbym petycje do Nikona w sprawie dolozenia trybu "K" (kolejkowego) ;)
zbigniew jaki bys chcial miec aparat?? ktory spelni twoje oczekiwania?? podaj marke i model poprosze.
takie skojarzenie wybaczcie ze nie na temat:
mialem samochod marzenie subaru impreza automat ahhh super niczym D80... ale w miescie subarak palil mi 16 litrow bajury i jak rozmawialem z kumplem ktory mial golfa II i mowil mi ze jemu GT pali okolo 9-10l to mialem samobojcze tendencje. ale w trasie moj subarak palil w okolicach 9l wiec bylem happy moglem palic papierosa gadac przez telefon i wyprzedzac jednoczesnie ahhh to bylo uczucie nawet gdy bylo po kostki sniegu on sie pocil/kumpel/ a ja sunalem 70km jak po szynach... tak samo moim zdaniem z D80 i pomiarem swiatla. jedem sie sprawdza w jednych warunkach inny w drugich warunkach. tak wiec ideal kosztuje /jesli istnieje/ czy to aparat czy samochod. na marginesie golf II i subarak byli z tego samego rzutu.
Zbigniew
28-03-2007, 20:51
Ale nie sprowadzajcie moich wypowiedzi o pomiarze światła w D80 do demonizowania tego aparatu. Jest naprawdę tylko kilka rzeczy, które mi w tej puszce nie odpowiadają. Zrobiłem nią wiele zdjęć z których jestem zadowolony. Byłbym nią jeszcze bardziej zadowolony gdyby pewne funkcje w niej działały tak jak powinny (MMII) lub wogóle działały (pomiar światła z m42). Ale nie mają one związku z samymi zdjęciami, ale wygodą lub możliwościami ich robienia. I tyle.
zbigniew chcesz cos kupic !!! kazdy to juz wie. podaj marke i model. jestem ciekawy po prostu!!! jestes kolesiem doswiadczonym i jesli mozna chcialbym znac twoje zdanie.
zbigniew chcesz cos kupic !!! kazdy to juz wie. podaj marke i model. jestem ciekawy po prostu!!! jestes kolesiem doswiadczonym i jesli mozna chcialbym znac twoje zdanie.
Kolego było wielokrotnie pisane, co Zbychu chce kupic... Ilez mozna o tym bić piane... Żałosne to juz sie robi...
zbigniew odpisz na priv! zalosne ponoc sie to robi! a mi umsklo uwadze choc wiem ze chcesz polenic taki czyn...
Taa .... A kolejka z dzieciakami już dawno przejedzie ....
No coz, to jeszcze dla Ciebie nie zrobili aparatu... Mam 30D, jest tak samo jak w D80, ktory tez mialem...
jerryjola
28-03-2007, 22:36
no nie żartujcie, że kolejka z dzieciakami mi odjedzie, zanim d80 zrobi zdjęcie....czyżby poprzedni mój ulubieniec (e 300) był lepszy? (tym robiłem zdjęcia jak zjeżdżał ze zjeżdżalni i dawał radę...)
czyżby dyskusja sie wyczerpała? wszyscy przekonani do CW :) oraz korekt?
mam nadzieję, że na zawsze i jak sie pojawi D60 to już nie będzie tematu?
Megazordon
01-04-2007, 02:21
czyżby dyskusja sie wyczerpała? wszyscy przekonani do CW :) oraz korekt?
mam nadzieję, że na zawsze i jak sie pojawi D60 to już nie będzie tematu?
Temat będzie zawsze, szczególnie wtedy gdy Nikon rzeczywiście wypuści D60 i wsadzi tam Matrix II generacji, jeszcze doskonalszy i bardziej precyzyjny. Wszyscy się nabiorą na to i będą psioczyć na forum jeszcze bardziej niż teraz.
hmm. na 160 dzisiejszch fotek zrobionych d80 i d40 i przy uzyciu mm2 na ani jednym nie ma zlej ekspozycji. ale pewnie ja mam ten wyjatkowy :>
Ja mam takie pytanie jeśli chodzi o matrycowy pomiar światła.
Jeśli przy takowym pomiarze, zrobimy zdjęcie np białej kartki, to jak taki pomiar to zinterpretuje, jeśli nie będzie miał żadnego punktu odniesienia (kartka w całym kadrze)? Idąc dalej, np na białej kartce znajduje się ciemny przedmiot, jaka będzie interpretacja takiej sceny??
Ostatnio będąc na wycieczce, z racji tego, że grupa poruszała się dość szybko, postanowiłem dłużej "pobawić" się pomiarem matrycowym i programem Av. Niestety, wg mnie nie zdał on egzaminu, pomimo różnych korekt. Nie mogę powiedzieć, że wprowadzenie korekty na stałe rozwiązywało sprawę, bo sceny były interpretowane różnie (albo w prześwietlał światła, albo niedoświetlał cienie w zależności od scen). Najbardziej irytowało mnie to, że nie za bardzo wiedziałem jaką korektę ustawić dla danej sceny, bo światłomierz robił sobie "co chciał". Być może, gdybym robił zdjęcia z tym pomiarem światła na codzień rozpracowałbym go, ale jakoś mnie do tego nie ciągnie i wtedy kiedy nie będę musiał nie będę z niego korzystał. No ale trzeba przyznać, ze czasem na prawdę jest pomocny.
cała idea pomiaru matrycowego jest taka, by wyręczał on w myśleniu fotografa. Ma mu dać mozliwość skupienia się na zdjęciu, a nie na pomiarach.
Jaki to daje efekt w praktyce? Najczęściej się sprawdza. Ale nie zawsze. Natomiast ma on swój duży, bardzo duży minus. Czy naświetlenie będzie małe, albo za duże - nie wiadomo. Nie wiadomo więc przed zdjęciem jaką dać krekcję. To go bardzo mocno odróżnia od np CW czy spota, bo w tych pomiarach wiemy czy mierzymy obiekt jasny i powinniśm wprowadzić korekcję na niedoświetlenie, czy korekcję na prześwietlenie gdy mierzymy obiekt ciemny.
Pomiar matrycowy "jakoś" analizuje scenę. Bierze pod uwagę wiele czynników: najjaśniejsze pole, najciemniejsze pole, powierzchnię najjaśniejszych oraz najciemniejszych miejsc, bierze pod uwagę czy jaśniejsze pola są u góry, a ciemniejsze na dole (w dodatku uwzględniając pozycję poziomą bądź pionową aparatu - ma tę informację z położenia grzechoczącej kulki), może brać pod uwagę jasność pola w którym jest punkt autofokusa. Z tego wszystkiego body chce wyciągnąć wniosek, jakie pole pomiarowe jest najważniejsze, by ono miało największy udział procentowy w wynikach pomiaru. Nie jest to prosta średnia - bo to by nie miało oczyiście sensu - wystarczyłoby wtedy mieć po prostu jedno pole pomiariowe wielkości całej klatki - to co miały pierwsze aparaty, bez matryca. A matrycowy próbuje analizować obraz i wiedziec czy fotografujemy krajobraz (gdy górne pola są jaśniejsze niż dolne, z ich proporcji wie czy mamy aparat skierowany w dół czy w górę - czyli czy istotniejsze jest niebo czy ziemia). Jeśli jedno pole, lub pola sąsiadujce ze sobą, są wielokrotnie jaśniejsze, to może zdecydować by w ogóle nie uwzględniać tych wyników do "uśredniania"- bo uzna, że to źródło światła i można je przepalić itd, itd.
Sęk w tym, że bywają sytuacje, że wprowadzimy w błąd taki algorytm. Założy on sobie, że fotografujemy co innego i da nam zły wynik. Na przykład zdjęcie stawu, w którym odbije sie słońce - miałem taki przypadek. Widocznie uznał, że nie robię krajobrazu, skoro najjasniejszy punkt jest na dole kadru, wyliczył ekspozycję wg innego schematu - i się pomylił.
Nigdy nie można byc pewnym, jak wyliczył ekspozycje matrycowy, jaka dac ewentualna korekcję - bo nie wiemy czy niedoświetlił, czy przeswietlił - dopiero po zrobieniu zdjęcia, albo gdy robiliśmy podobne zdjęcie i zapamiętaliśmy "dziwne" wyliczenie aparatu.
W przypadku spota i CW włączając odrobinę myślenia wiemy co z wynikiem pomiaru, jaka ewentualna korekcja - z góry. Dlatego ja preferuję te pomiary. Nie lubie wyłączać swojego myślenia :) a przy okazji daje to naukę i doświadczenie na przyszłość. Ciężko się czegoś nauczyć, mając zawsze włączony tylko pomiar matrycowy czy zielony tryb.
Skupiać się na zdjęciu - a co to znaczy? Pomiar to małe piwo. Trzeba myśłeć o tym jaki obiektyw użyć, jaką przysłonę dla uzyskania oczekiwanej GO, sprawdzić, czy nie poruszę zdjęcia przy czasie dopasowanym do takiej przysłony, lub jaki czas dla uzyskania zamrożenia ruchu. Trzeba myśleć o kompozycji (np jak ustawić modelkę, jak ma włosy, czy makijaż się nie rozpłynął), zauważać co dzieje się z tyłu, w tle. Trzeba ustawić WB (ja często na pre)
Przy fotografowaniu trzeba mysleć - i to sporo. Sam pomiar światła nie zaprząta zbytnio mojej uwagi przy tylu innych ważnych czynnikach.
Sporo osób nie przykłada zbytnio wagi do tego co powyżej napisałem. Po prostu dużo fotografuje, zdaje sie na automatyki, pracuje na NEF. Dopiero przy komputerez zaczyna wyciągac coś w obróbce, analizować i myśleć. To zdecydowanie za późno. Nauka będzie trwała bardzo długo - szkoda czasu. Całe szczęście, że cyfra jest tak tania (w eksploatacji szczególnie).
BugsBunny
01-04-2007, 15:09
Do wywodu Jacka_Z dodam tylko jeszcze, że w "nieszczęsnym" D80 matrix nieczęsto się myli, ale jeżeli już to zawsze "in plus" - nie zdarzyło mi się uzyskać na żadnym zdjęciu partii wyraźnie niedoświetlonych, co zdarzało się w D70s. W cyfrze to duża wada, bo wypalone światła są w zasadzie nieodwracalnie stracone. Pewnie nie byłoby wielkim kłopotem dopisać do softwaru aparatu jakieś zabezpieczenie, które "przesuwałoby" ekspozycję w dół przy dużych przepaleniach, zamiast tego ewidentnie chronione są cienie, nawet kosztem świateł.
Niestety nie udało mi się dotrzeć do dokładnego opisu algorytmu - link, który wrzuciłem wcześniej w tym wątku, dotyczy 5-cio polowego AMP w lustrzance manualnej, a już i tak jest wystarczająco skomplikowany.
Firma nie chce udzielić informacji zasłaniając się tajemnicą, a jak nie wiadomo jak coś działa to trudno przewidzieć jak się zachowa.
Zbigniew
01-04-2007, 15:15
Pewnie nie byłoby wielkim kłopotem dopisać do softwaru aparatu jakieś zabezpieczenie, które "przesuwałoby" ekspozycję w dół przy dużych przepaleniach, zamiast tego ewidentnie chronione są cienie, nawet kosztem świateł.
Czyli należałoby zrobić tak, aby ustawianie ekspozycji było poprawne, przy czym jako poprawność rozumiem chronienie przed prześwietleniami. Na brak tego prostego, a jakże słusznego algorytmu znajduję jedną sensowną odpowiedź - ewidentnym zamierzeniem producenta było, aby działał on właśnie tak, a nie inaczej. Przynajmniej było tak w przypadku dwóch D80, które używałem.
edit: Polecam jeszcze zerknięcie na http://www.bythom.com/d80review.htm - wg mnie jeden z nielicznych testów, w którym człowiek rzetelnie opisuje zmiany w pomiarze matrycowym w D80.
zbigniew jestes moim idolem !!! jak myslisz sa jeszcze jakies rzeczy o ktorych nie wiesz w D80?
Zbigniew
04-04-2007, 13:11
themoon, nie wiem o co Ci chodzi, ale czuję sporą ironię
Wallace napisał że : "Wtrace swoje trzy grosze - najgorsze jest to, ze matrycowy nie uwzglednia WYBRANEGO pola ostrosci, tylko zawsze SRODKOWE. I to jest wlasnie porazka!"
No niestety porażką jest stan wiedzy szanownego kolegi na temat sprzętu który posiada - ludzie przecież to tak łatwo sprawdzić, to jak powiązane są punkty wyboru ostrości z ekspozycją, ale chyba jeszcze łatwiej jest wylewać żale na forum.
Pozdrawiam
W pomiarze matrycowym w D80 najwieksza wage ma zawsze centrum kadru niezaleznie od wybranego pola ostrosci. Wlasnie o to chodzi, ze to jest bardzo latwo sprawdzic. I nikt tu nie mowi o wylewaniu zali, tylko o faktach.
pozdrawiam
W pomiarze matrycowym w D80 najwieksza wage ma zawsze centrum kadru niezaleznie od wybranego pola ostrosci. Wlasnie o to chodzi, ze to jest bardzo latwo sprawdzic. I nikt tu nie mowi o wylewaniu zali, tylko o faktach.
Nie, wcale tak nie jest. Jest to zalezne od wybranego pola ostrosci.
W pomiarze matrycowym w D80 najwieksza wage ma zawsze centrum kadru niezaleznie od wybranego pola ostrosci. Wlasnie o to chodzi, ze to jest bardzo latwo sprawdzic. I nikt tu nie mowi o wylewaniu zali, tylko o faktach.
pozdrawiam
Dziwne, nie bardzo w to wierzę. W D50 zależało to od wybranego pola ostrości.
Dziwne, nie bardzo w to wierzę. W D50 zależało to od wybranego pola ostrości.
To chyba mam zepsute swoje D50. Bo w nim nie zależy to (przy CW) od wybranego pola ostrości. Centralnie to centralnie.
To chyba mam zepsute swoje D50. Bo w nim nie zależy to (przy CW) od wybranego pola ostrości. Centralnie to centralnie.
Ale dyskusja jest na temat pomiaru matrycowego, a nie centralnie ważonego.
Remol71 ach tak, doczytałem dopiero, sorki. No i pozwoliłem sobie zrobić eksperyment - u mnie nie zależy od pola ostrości. Przy okazji przetestuję to dokładniej. Aha - i wcale najwększej wagi nie ma środkowe pole.
Remol71 ach tak, doczytałem dopiero, sorki. No i pozwoliłem sobie zrobić eksperyment - u mnie nie zależy od pola ostrości. Przy okazji przetestuję to dokładniej. Aha - i wcale najwększej wagi nie ma środkowe pole.
Cały ten pomiar matrycowy nie jest taki oczywisty. Jest moim zdaniem nieprzewidywalny, nigdy nie wiadomo jaką korekcje wprowadzić. Ogólnie używam go na lenia, jak mi się nie chce kombinować. Patrząc na doświadczenia z D50 i 400D uważam, że w Nikonie matrycowy jest lepiej zrobiony. W Canonie wogóle pomiar jest jakby mniej powtarzalny. Kiedyś pożyczę dobry światłomierz zewnętrzny i zobaczę jak się to ma do tego co jest w aparacie, może coś z tego mądrego wyniknie.
grzegorzant
05-04-2007, 12:27
Baaaaardzo ciekawy wynik ankiety !
hm... wynika z niego, że pomimo wielu zdań w tym wątku na temat niprzewidywalności tego pomiaru, wielu używa go jako podstawowy tzn. "zecydowanie najczęściej". No, a już to że "wyprzedził" CW jest dla mnie zupełnym zaskoczeniem.
Ciekawe co na to Autor wątku??
themoon, nie wiem o co Ci chodzi, ale czuję sporą ironię
bron boze zbigniew. po prostu jestem pelen podziwu ze tak przedrazyles temat pomiaru swiatla w kilku jezykach i z rzeszy zrodel.
jestes moim idolem w pozytywnym slowa znaczeniu. bez ironi. jesli tak to odebrales HONOR i SZACUNEK
bron boze zbigniew. po prostu jestem pelen podziwu ze tak przedrazyles temat pomiaru swiatla w kilku jezykach i z rzeszy zrodel.
jestes moim idolem w pozytywnym slowa znaczeniu. bez ironi. jesli tak to odebrales HONOR i SZACUNEK
Zbychu powinien dostac prace w nikonie, przy tworzeniu nowych algorytmow pomiaru swiatla w nastepcy D80 :-D
hahahaha...
Zbigniew
05-04-2007, 16:16
Hehehehe, w sumie odbieram Wasz pozytywny odbiór również pozytywnie :mrgreen:
Myślę, że ankieta byłaby o wiele bardziej miarodajna, gdyby podzielić ją względem modeli aparatów - wtedy pomiar matrycowy zostałby pozstawiony w odpowiednim ... świetle !! :-D
skoro chcecie podsumowania - napisze przewrotnie: jestem zdziwiony, że tak mało osób używa matrycowego :-D . to dobrze. Z postów i żali użytkowników można było wnioskować (błędnie), że jest to prawie jedyny stosowany pomiar.
Założenie tego wątku miało jednak sens.
1. Sporo forumowiczów zauważy, że używa się często innych pomiarów niz matrycowy.
2. Skoro są skargi tylko na matrycowy, a nie ma na CW, mimo, że jest on prawie tak samo popularny, to znaczy, że CW jest bardzo dobry (brak narzekań). To też zachęta do jego stosowania.
Zaskoczyła mnie pozycja ostatnia - 5 osób nie używa wbudowanego swiatłomierza. Naprawdę? Czy te głosy to dla jaj, przekora?
U mnie zdecydowanie CW. 99% sytuacji zdjeciowych. Przy okazji mala uwaga. Przy pomiarze matrycowym i programowej ekspozycji (P;A;S) nie stosujemy korekcji. Oczywiscie palec nam od tego nie spuchnie ale Nikon nie przewiduje ingerencji uzytkownika w ten pomiar.
Zaskoczyła mnie pozycja ostatnia - 5 osób nie używa wbudowanego swiatłomierza. Naprawdę? Czy te głosy to dla jaj, przekora?
Jacek_Z, to zapewne ci nawróceni Canonierzy, którzy mieli 300D, 350D, 400D i nie uświadomili sobie jeszcze, że w Nikonach istnieje spot ;)
Przy pomiarze matrycowym i programowej ekspozycji (P;A;S) nie stosujemy korekcji. Oczywiscie palec nam od tego nie spuchnie ale Nikon nie przewiduje ingerencji uzytkownika w ten pomiar.
Możesz to rozwinąć? Bo osobiście, gdy robię na matrycowym, przy dużych ilościach piachu, jaiejś brudnej wody czy śniegu na planie korekcję stosuję, i to z powodzeniem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.