Zobacz pełną wersję : Dyfuzory i ślub
neomarcel
29-01-2013, 16:06
Posiadam lampę SB900 którą zdarza mi się robić ślubniaki. Największy dramat jest zawsze w ciemnych kościołach. 100% zdjęć wykonuję tylko z wysuniętym ekranem.
Czy możecie polecić jakiś sprawdzony dyfuzor, bo ten z kompletu nie najlepiej się spisuje.
Chociaż nigdy nie zdażyło mi się błyskać w kościele, ale dość często zakładam ( na sali) lumiquest pocket bouncer na sabinkę i to mogę polecić.
Kaczy_Grzmot
29-01-2013, 16:33
Chociaż nigdy nie zdażyło mi się błyskać w kościele, ale dość często zakładam ( na sali) lumiquest pocket bouncer na sabinkę i to mogę polecić.
A czy mógłbyś pokazać kilka zdjęć wykonanych z tą nakładką? :-)
Tak najzwyczajniej w świecie nie mam czasu teraz szukać na dysku a tym bardziej robić sample... Może wieczorkiem. Ale po wpisaniu w googla można zobaczyć dziesiątki zdjęć z tym ustrojstwem :)
Matey3000
29-01-2013, 17:07
Ten oryginalny jest dobry. Trzeba go umiec uzywac
Ten orginalny jest dobry. Trzeba go umiec uzywac
Tyż prawda :)
Kaczy_Grzmot
29-01-2013, 18:12
Tak najzwyczajniej w świecie nie mam czasu teraz szukać na dysku a tym bardziej robić sample... Może wieczorkiem. Ale po wpisaniu w googla można zobaczyć dziesiątki zdjęć z tym ustrojstwem :)
Wiem, wiem, że wygooglam. Ale Tobie bardziej ufam niż googlowym wynikom. Ale jak nie masz czasu, to nie ma sprawy. :-)
Ale Tobie bardziej ufam niż googlowym wynikom.
;) huhu niezły komplement :) - dziękuję
Zibi1970
30-01-2013, 09:01
a mnie po latach fotografowania ślubów i kombinowania z różnymi nakładkami wyszło że najlepszy dyfuzor to brak dyfuzora.
LordRamzes
30-01-2013, 09:04
a mnie po latach fotografowania ślubów i kombinowania z różnymi nakładkami wyszło że najlepszy dyfuzor to brak dyfuzora.
zgadzam się i podpisuje , sam używałem a od pewnego czasu w ogóle nie używam a jak już to oryginalnego z sb800 :)
Posiadam lampę SB900 którą zdarza mi się robić ślubniaki. Największy dramat jest zawsze w ciemnych kościołach. 100% zdjęć wykonuję tylko z wysuniętym ekranem.
Czy możecie polecić jakiś sprawdzony dyfuzor, bo ten z kompletu nie najlepiej się spisuje.
Bo to narzędzie nie jest do tego celu.
neomarcel
30-01-2013, 15:52
Czyli zostaje zgodnie z powiedzeniem: "WOLĘ BEZ"
Pozdrawiam.
Matey3000
30-01-2013, 15:57
Najlepiej uzywac oczu i glowy. Wtedy nawet oryginał nie przeszkadza.
Osobiście myślę, że jeśli błyskamy w kościele to chcemy również doświetlić drugi plan. Zatem każdy modyfikator zabierze jakąś ilość światła, przez co tło jest ciemniejsze. Osobiście preferuję wysokie czułości i brak lampy, w skrajnych warunkach doświetlenie lampą na jakiejś minimalnej mocy.
kartka papieru, w zależności od potrzeby ze zmienną wielkością - efekt zdjęciowy i wizualny niezapomniany :)
Tak z ciekawości (do tych, którzy preferują tylko światło zastane): naprawdę macie zawsze tak dobrze "oświetlonych" PM, że nie musicie (choćby lekko) błysnąć lampą?
dlatego napisałem o kartce, bo błyskam bardzo często ;)
Ale to już chyba lepsiejsza byłaby bibuła ;)
co ty - kartkę biorę popisaną z drugiej strony (wydruki z drukarki), gdy ktoś podchodzi na imprezie z pytaniem "po co mi to ?" pokazuję gęsty tekst i mówię, że tu mam spisaną instrukcję aparatu z której cały czas korzystam ;)
Ale to już chyba lepsiejsza byłaby bibuła ;)
Wszystko zależy od przestrzeni i sposobu, w jaki chcesz oświetlić. Dyfuzor (mydelniczka) na lampie skierowanej np. w górę w niektórych warunkach rozsiewa zbyt dużo światła do tyłu i na boki. Natomiast mydelniczka na lampie skierowanej na wprost po prostu nie zmiękcza światła na otwartej przestrzeni lub w rozległych/ciemnych pomieszczeniach.
mówię, że tu mam spisaną instrukcję aparatu z której cały czas korzystam ;)
Popatrz, a ja cały czas próbuję wkuć ją na pamięć! :)
(mydelniczka) na lampie skierowanej np. w górę w niektórych warunkach rozsiewa zbyt dużo światła do tyłu i na boki
Dlatego, niektórzy, robią w mydelniczce dziurę... Dość dużą dziurę.
Dlatego, niektórzy, robią w mydelniczce dziurę... Dość dużą dziurę.
Takiego patentu nigdy nie widziałem. Mam wrażenie, że do niczego się to nie nadaje.
Dlatego, niektórzy, robią w mydelniczce dziurę... Dość dużą dziurę.
A co przez to można osiągnąć?
Zibi1970
31-01-2013, 16:33
:-) promień śmierci ?
Żadnych dyfuzorow, szkoda kasy, ale jak ktoś chce to mogę sprzedać wszystkie, od stofena, przez lumiquesty, na gary fongach kończąc. Wszystko jednak do C 580 i 430.
:-) promień śmierci ?
Zibi, śmiałem się przez 15 minut... Kiedyś byłem (jestem?) fanem GW :)
Odn.tej dziury to poczekajcie, jak znajdę odpowiedni ustęp (w książce!) to Wam przytoczę...
to nie formu książkowe, tylko fotograficzne, więc nie cytaty ale fotki :)
to nie formu książkowe, tylko fotograficzne, więc nie cytaty ale fotki :)
Lepiej chyba uczyć się od Neil Van Niekerk niż ode mnie ;)
Mam: "Jednak wciąż chcę mieć pewną kontrolę nad tym, gdzie kieruję błysk. Z tego powodu wyciąłem dziurę w dyfuzorze, tak że większość światła mogę skierować tam, gdzie zechcę, zamiast rozproszyć je równo wokoło. (Ale mam też pod ręką drugiego, całego Stofena)."
A wiemy wszyscy (lub przynajmniej Ci którzy interesują się błyskaniem) co potrafi zdziałać Neil z jedną lampeczką (nawet tą umieszczoną w saneczkach aparatu).
lampka jest bardzo fajna i użyteczna, zwłaszcza wtedy gdy jej na zdjęciu "nie widać"
Lepiej chyba uczyć się od Neil Van Niekerk niż ode mnie ;)
Mam: "Jednak wciąż chcę mieć pewną kontrolę nad tym, gdzie kieruję błysk. Z tego powodu wyciąłem dziurę w dyfuzorze, tak że większość światła mogę skierować tam, gdzie zechcę, zamiast rozproszyć je równo wokoło. (Ale mam też pod ręką drugiego, całego Stofena)."
A wiemy wszyscy (lub przynajmniej Ci którzy interesują się błyskaniem) co potrafi zdziałać Neil z jedną lampeczką (nawet tą umieszczoną w saneczkach aparatu).
nie wiedziałem kto to, ale po wejściu na stronę i obejrzeniu ślubnych - jak to tutaj mówią "z butów nie wyrywa", powiem więcej, portret również taki se, żeby nie powiedzieć słabo. Może jednak jest jakieś miejsce, gdzie pokazał, że warto brać przykład? Może trendy się zmieniają?
adolfik9501
02-02-2013, 12:34
nie wiedziałem kto to, (...)
Przeca to koleś od porad ze strony http://foto.jasiu.pl/.
Przeca to koleś od porad ze strony http://foto.jasiu.pl/.
ach, a ten...?? :) też niestety nie znam :P
Dużo ciekawych zdjęć portretowych (dla "niektórych" świat nie kończy się tylko na "kotletach") zawiera wydanie "Fotografia z lampą błyskową w praktyce czyli zdalne błyskanie fleszem w terenie".
adam.dorozinski
03-02-2013, 18:05
Osobiście myślę, że jeśli błyskamy w kościele to chcemy również doświetlić drugi plan. Zatem każdy modyfikator zabierze jakąś ilość światła, przez co tło jest ciemniejsze. Osobiście preferuję wysokie czułości i brak lampy, w skrajnych warunkach doświetlenie lampą na jakiejś minimalnej mocy.
Nieśmiało zauważę że stosunek jasności pierwszego planu do tła zupełnie nie zależy od mocy lampy, a tylko i wyłącznie od stosunku odległości źródło światła->pierwszy plan i źródło światła->tło.
A jak dołożymy do układu wpływ światła zastanego, to paradoksalnie słabszy błysk pozwoli na uzyskanie jaśniejszego tła...
Dużo ciekawych zdjęć portretowych (dla "niektórych" świat nie kończy się tylko na "kotletach") zawiera wydanie "Fotografia z lampą błyskową w praktyce czyli zdalne błyskanie fleszem w terenie".
fotografia to taka subiektywna dziedzina ;) co dla jednych ciekawe, dla innych banalne, oklepane, czasem wręcz słabe ;)
Przeciez dyfuzor nie zmiekcza swiatla! On jest od rozpraszania!
fotografia to taka subiektywna dziedzina ;)
Ano właśnie :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.