PDA

Zobacz pełną wersję : Giełda Fotograficzna Stodoła Warszawa



chickensnd
26-01-2013, 22:41
Wie ktoś czy jest jeszcze w niedzielę giełda fotograficzna w Warszawie w klubie Stodoła? Jak tak to w jakich godzinach?

mini21
26-01-2013, 23:49
Działać to chyba jeszcze działa - pytanie tylko "po co"?
Tam już praktycznie tylko sklepy się wystawiają, a za wejściówkę ileś tam zł trzeba płacić.

Wszystko to co tam kupisz taniej w internecie.

chickensnd
27-01-2013, 00:12
Przy okazji chcialbym pooglądać sprzecik, wie ktoś może w jakich godzinach?

mirekkania
27-01-2013, 00:16
Przy okazji chcialbym pooglądać sprzecik, wie ktoś może w jakich godzinach?
Zapomnij. Giełda opanowana jest przez zmanierowanych cwaniaków. Nikt Ci nie da niczego obejrzeć. Albo kupujesz, albo spier... Osobiście cos takiego usłyszałem, zanim zdazyłem cokolwiek zdecydować. A chodziło o sprzet za kilka tysięcy więc chyba normalne, że sie najpierw chce dokladnie obejrzec.

mini21
27-01-2013, 00:24
W takim tłumie to można plecy pooglądać, a w takiej ciemnicy to tam będzie ciężko coś przetestować - chyba, że latarnie morską... :D
Giełda chyba jest czynna od 10, ale nie dam sobie głowy urwać :D

DominikGSI
27-01-2013, 00:48
Nie wiem skąd takie nastawienie? Giełda działa normalnie, od 10:00 do 14:00, wstęp kosztuje 4,5zł. Ja ostatnio byłem w pierwszy weekend po nowym roku to ludzi było malutko, ale nigdy nikt mnie nie potraktował tak jak pisze mirekkania.

chickensnd
27-01-2013, 00:55
DominikGSI na giełdzie są tylko wystawy sklepowe? Czy ludzie też normalnie swój sprzęt sprzedają?

manquer
27-01-2013, 02:34
Zapomnij. Giełda opanowana jest przez zmanierowanych cwaniaków.
Potwierdzam, już parę lat wstecz dałem sobie siana z wizytami na giełdzie.
Jak dla mnie szkoda zachodu / strata czasu.

Jurol62
27-01-2013, 09:31
Giełda działa w niedziele od 10.00 do 14.00. Tłumów to tam już nie ma od baaaaaaaardzo dawna, także nie wiem o co chodzi z tym oglądaniem pleców. Sprzęt, zwłaszcza używany możesz oczywiście sobie oglądać i raczej nikt nie robi problemów. Byłoby dziwne, gdyby było odwrotnie. Dziwi mnie tylko to, z czego ci handlujący tam żyją, bo zawieranych transakcji widzę bardzo niewiele. I to zrozumiałe, gdy na nowy sprzęt ceny mają często wyższe niż w AB Foto lub FJ. O ile na początku lat 2000 - nych kupowałem tam mnóstwo sprzętu, to obecnie bywam tam tylko i wyłacznie relaksacyjnie :)

Katarynia
04-02-2013, 18:05
Kiedyś to była giełda,dzisiaj to już nie to samo.

KrystianBaranowski
04-02-2013, 23:06
Byłem w ub. niedzielę - generalnie umieralnia. Sporo zasiedziałych handlarzyn szukających okazji do zarobienia pierwszego miliona na byle gracie (to już chyba dotknęło wszystkich giełd, nie tylko foto w Stodole). Po filmy warto wpaść, ceny wporzo. Ewentualnie chemię, ale żeby specjalnie do Warszawy jechać...

Z ciekawych rzeczy - bywa tam jeszcze naprawiacz z Hasiami, bodajże z Wro. Rozgarnięty człowiek. (za uszczelnienie kasety chce 35zł, a robi to solidnie)

Shifter
14-02-2013, 11:02
Mam podobne odczucia jak poprzednicy, giełda umiera i jest to przykre. Pół roku temu szukałem 18-105, na giełdzie odnalazłem jedną sztukę w średnim stanie. Skończyło się na tym, że kupiłem nową sztukę w sklepie o 200zł drożej od tej używki z giełdy. Morał jest taki, że jest nie wiele sprzętu godnego uwagi i po za tym jest drogo.

zeberek1
14-02-2013, 22:20
Skoro prawie cała esencja giełdy przeniosła się teraz na alledroogo to cóż się dziwić, ze jest jak jest...

bogdi64
14-02-2013, 23:25
byłem świadkiem największego rozkwitu giełdy i jej upadku "KOMUŚ" zależało (bez polityki), aby giełda w formie "hobbistycznej" upadła

Badol
15-02-2013, 16:13
Bez przesady z teoraimi spiskowymi ;)
Giełda pada bo jej "rolę" przejęły sklepy internetowe, allegro itd. Znak czasu!

Sam też już praktycznie przestałem tam chodzić a mam 10min. spacerkiem przez Pola mokotowskie.
Bardzo ciężko trafić tam coś fajnego a dobrej cenie.
Chyba jedyny gość, do którego warto czasem się ruszyć to "fototaniej"...

pmpmwd
18-02-2013, 12:47
Zapomnij. Giełda opanowana jest przez zmanierowanych cwaniaków. Nikt Ci nie da niczego obejrzeć. Albo kupujesz, albo spier... Osobiście cos takiego usłyszałem, zanim zdazyłem cokolwiek zdecydować. A chodziło o sprzet za kilka tysięcy więc chyba normalne, że sie najpierw chce dokladnie obejrzec.

Wiesz, każdy kij ma dwa końce, równie dobrze można napisać, że giełda jest opanowana przez cwaniaczków, którzy przychodzą tylko po to żeby pooglądać, potestować, uzyskać jak najwięcej informacji, a potem idą kupować do sklepów, w których żaden sprzedawca nie zgodzi Ci się na takie macanie sprzetu nie wspominając już o tym, że z reguły ma marne pojęcie o tym co sprzedaje. Myślę, że gdybyś Ty chciał sprzedać coś na giełdzie i gdyby tak z 10 osób testowało np. Twój aparat nabijając mu na licznik załóżmy po 10-15 klatek tudzież zakładając do niego swoje często po prostu brudne obiektywy też byłbyś "zmanierowanym cwaniaczkiem". Swego czasu bywałem na giełdzie (z racji odległości rzadko, ale bywałem) i miałem jedną zasadę, nigdy nie brałem do łap czegoś czym rzeczywiście nie byłem zainteresowany w sensie kupna bo po co? Ze 2 razy zdarzyło mi się też giełdę obserwować z pozycji sprzedającego i stąd też te przemyślenia. Większość "kupujących" traktuje giełdę jak poligon doświadczalny bo przecież co kosztuje pobawić się czyimś sprzętem. Większość sprzedających na giełdzie to naprawdę ludzie z dużym doświadczeniem, wiedzący co sprzedają i od których można się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć, często też praktycy - fotografowie, a nie tylko "handlarze", nie przeczę, że są i tacy, których lepiej omijać z daleka bo sprzedają złom. Miałeś te kilka tysięcy w kieszeni? byłeś przygotowany do ewentualnego zakupu? myślę, że nie, jeśli powiedzialbyś facetowi, że jesteś poważnie zainteresowany i że jesteś przygotowany na taki wydatek, ale musisz sprzęt sprawdzić i jeśli wszystko będzie OK. to go bierzesz myślę, że nie usłyszałbyś "spier...", takie podejście jest na giełdach zagranicą, wybierz się kiedyś na giełdę foto do Niemiec i spróbuj obmacać Niemcowi jego wychuchaną Leica tak jak robisz to w W-wie to zobaczysz jak zostaniesz potraktowany, może nie na zasadzie "spier...", ale zdecydowanie, będzie to takie "spier..." w grzecznej okładce. Na giełdzie spotykają się dwie strony i te dwie strony powinny się nawzajem szanować, kupujący powinien szanować sprzedającego za trud jaki zadał sobie przygotowując i przywożąc sprzęt na giełdę i płacąc za wystawienie (więcej niż kupujący), sprzedający powinien szanować kupującego jako klienta o ile ten jest człowiekiem poważnym, a nie chodzi od stoiska do stoiska i maca co mu nawinie się pod rekę. Można jeszcze poruszyć temat "kupujących" kradnących co jak mi swego czasu opowiadali sprzedający z giełdy jest nagminne, a to jakiś dekielek "przez przypadek" w kieszeni zostanie, a to jakaś zaślepka, a to karta pamięci itp., itd. nie wspominając o kradzieżach poważnych, a takie na giełdzie też się zdarzały. Temat zresztą nie dotyczy tylko giełdy, ale i ogłoszeń, chociażby na naszym forum, 150 próśb o sample w takich, a takich to ustawieniach, co z reguły i tak nic kupującemu nie daje bo każda puszka może być inaczej wyregulowana, a potem cisza i nawet dziękuję za poświecony czas i przepraszam, że zawracałem Ci głowę nie ma. Chcesz przetestować obiektyw? przyjedź do sprzedającego i przetestuj, wtedy nawet gdy go nie kupisz na pewno nie powie Ci "spier..." bo będzie wiedział, że jadąc ileś tam kilometrów jechałeś z poważnym zamiarem... Konkludując: podstawą jest wzajemny szacunek, nazywając sprzedającego zmanierowanym cwaniaczkiem zastanów się czy sam nim w tamtej chwili nie byłeś? ;) I jeszcze jedno, nie wiem jak jest teraz bo na giełdzie nie byłem już ze 4 lata, ale nigdy nie idź tam z nastawieniem ja fotograf oni handlarze bo swego czasu sprzęt sprzedawali tam też ludzie, którym i Ty i ja moglibyśmy pozazdrościć ich dokonań i wiedzy fotograficznej.

pmpmwd
18-02-2013, 12:56
Byłem w ub. niedzielę - generalnie umieralnia. Sporo zasiedziałych handlarzyn szukających okazji do zarobienia pierwszego miliona na byle gracie (to już chyba dotknęło wszystkich giełd, nie tylko foto w Stodole). Po filmy warto wpaść, ceny wporzo. Ewentualnie chemię, ale żeby specjalnie do Warszawy jechać...

Z ciekawych rzeczy - bywa tam jeszcze naprawiacz z Hasiami, bodajże z Wro. Rozgarnięty człowiek. (za uszczelnienie kasety chce 35zł, a robi to solidnie)

I pewnie jeszcze więcej handlarzyn szukajacych okazji żeby kupić nowy sprzęt na gwarancji za pół ceny, a najlepiej za 1/3 i handlujących się o każdą złotówkę :) Przeczytaj sobie co napisałem powyżej.

KrystianBaranowski
19-02-2013, 08:34
Doskonale rozumiem ten punkt, ale dlaczego z góry zakładasz, że jestem takim kimś? Nie widzę też tu żadnej opozycji do mojego posta.

pmpmwd
19-02-2013, 13:12
Doskonale rozumiem ten punkt, ale dlaczego z góry zakładasz, że jestem takim kimś? Nie widzę też tu żadnej opozycji do mojego posta.

Z premedytacją zrobiłem to samo co Ty żeby Ci pokazać jak to działa, Ty założyłeś, że sprzedający na giełdzie to "zasiedziałe handlarzyny szukające okazji do zarobienia pierwszego miliona na byle gracie" ja natomiast założyłem, że kupujący, którzy przychodzą na giełdę to handlarzyny szukajace okazji żeby kupić nowy sprzęt na gwarancji za pół ceny, a najlepiej za 1/3 i handlujące się o każdą złotówkę. Znamienne jest, że wziąłeś to do siebie mimo, że nigdzie nie napisałem, że o Ciebie chodzi ;) Konkludując: to nie jest tak, że każdy sprzedający jest tanim cwaniaczkiem, który tylko czycha żeby zrobić w konia świętego kupującego, kupujący też bywają tanimi cwaniaczkami, a sprzedający uczciwymi ludźmi. Nie wolno uogólniać.

KrystianBaranowski
19-02-2013, 19:23
Nie uogólniam, ale to zjawisko bardzo (za bardzo chyba) się ostatnio rozszerza. Wszyscy cienko przędą i głupio walczą ze skutkiem, zamiast myśleć o przyczynach tego stanu.

!AGresT
20-02-2013, 12:23
Giełda miała sens, kiedy nie było handlu w internecie. Najciekawsze rzeczy zawsze kupowałem od ludzi, którzy pozbywali się zbędnego sprzętu. Teraz chyba nikomu nie przychodzi do głowy sprzedawać coś na giełdzie, tylko wybiera alle.
Co do stałych handlarzy, to niestety też mam głównie złe doświadczenia i to od początku lat 90'.