PDA

Zobacz pełną wersję : YN YN-565 czy YN-568



galaza
25-01-2013, 23:31
Nadszedł czas na dokupienie drugiej lampy, chcę dokupić lampę do parki YN-560 (może się rozmnożą ;) ). Mam dylemat czy brać 565, która jak mi się wydaje do strobbingu wystarczy i jako lampa z TTLem poradzi sobie jak będzie trzeba czy 568 z synchro dla krótkich czasów. Mam zestaw pixel soldier i w moim przypadku nie będę zmieniał systemu, najwyżej dokupię drugi odbiornik albo będę bazował na fotoceli, którą wyzwoli 560. Możecie mi doradzić czy warto dopłacić te ~150zł i liczyć na fotocelę, czy lepiej niższy model+odbiornik, ewentualnie softbox (na tą chwilę mam parasolkę do której mógłbym tą lampę podłączyć).

Jeśli nie napisałem czegoś istotnego dla mojego zapytania to chętnie uzupełnię tą kwestię w kolejnych postach.

sidek
26-01-2013, 02:25
Jeśli nie masz żadnej lapmy z TTL, to jedną z TTL (565) na pewno warto mieć.

galaza
27-01-2013, 01:04
Do tego akurat doszedłem sam.

GonzoG
27-01-2013, 04:04
Tu wybór jest prosty:
jak uważasz, że potrzebujesz FP, to lampa z FP, jak uważasz, że się zupełnie nie przyda, to bez.

Teraz zima i mało słońca, ale długo doskwierał mi brak synchro z krótkimi czasami w D60 - zdjęcia w lecie, czy na śniegu w słoneczny dzień.

Synchronizacja z krótkimi czasami jest bardzo przydatna przy portretach w słońcu czy innym bardzo silnym świetle - wtedy, gdy zależy na małej GO. W każdym innym przypadku wystarczy odpowiednio przymknąć przesłonę.
Jak i wtedy, gdy chcesz całkowicie wyeliminować światło zastane i zależy Ci na małej GO.

Teraz czy będzie Ci potrzebna synchronizacja z krótkimi czasami czy nie, musisz sobie odpowiedzieć sam.

Ja mam lampę z i mi się to czasami przydaje.

galaza
27-01-2013, 22:41
Doszedłem do wniosku, że zazwyczaj używam lampy tam gdzie światła mam mało. Zdecydowałem się na 565, a za różnicę dokupiłem kolejny statyw...