Zobacz pełną wersję : YN YN-565 czy YN-568
Nadszedł czas na dokupienie drugiej lampy, chcę dokupić lampę do parki YN-560 (może się rozmnożą ;) ). Mam dylemat czy brać 565, która jak mi się wydaje do strobbingu wystarczy i jako lampa z TTLem poradzi sobie jak będzie trzeba czy 568 z synchro dla krótkich czasów. Mam zestaw pixel soldier i w moim przypadku nie będę zmieniał systemu, najwyżej dokupię drugi odbiornik albo będę bazował na fotoceli, którą wyzwoli 560. Możecie mi doradzić czy warto dopłacić te ~150zł i liczyć na fotocelę, czy lepiej niższy model+odbiornik, ewentualnie softbox (na tą chwilę mam parasolkę do której mógłbym tą lampę podłączyć).
Jeśli nie napisałem czegoś istotnego dla mojego zapytania to chętnie uzupełnię tą kwestię w kolejnych postach.
Jeśli nie masz żadnej lapmy z TTL, to jedną z TTL (565) na pewno warto mieć.
Do tego akurat doszedłem sam.
Tu wybór jest prosty:
jak uważasz, że potrzebujesz FP, to lampa z FP, jak uważasz, że się zupełnie nie przyda, to bez.
Teraz zima i mało słońca, ale długo doskwierał mi brak synchro z krótkimi czasami w D60 - zdjęcia w lecie, czy na śniegu w słoneczny dzień.
Synchronizacja z krótkimi czasami jest bardzo przydatna przy portretach w słońcu czy innym bardzo silnym świetle - wtedy, gdy zależy na małej GO. W każdym innym przypadku wystarczy odpowiednio przymknąć przesłonę.
Jak i wtedy, gdy chcesz całkowicie wyeliminować światło zastane i zależy Ci na małej GO.
Teraz czy będzie Ci potrzebna synchronizacja z krótkimi czasami czy nie, musisz sobie odpowiedzieć sam.
Ja mam lampę z i mi się to czasami przydaje.
Doszedłem do wniosku, że zazwyczaj używam lampy tam gdzie światła mam mało. Zdecydowałem się na 565, a za różnicę dokupiłem kolejny statyw...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.