PDA

Zobacz pełną wersję : W jakie ciekawe miejsce można się wybrać?



Wolves
23-01-2013, 20:00
Witam
Mam sprawe, otóż zastanawiam sie jakie miejsce wybrać na wyjazd w wakację. Mogę jechać jedynie na weekend, ew 4 dni (od piątku do poniedziałku), inne dni poprostu nie mogę. Bardzo mi zależy żeby jechać w miejsce w które "odstrasza" typu Oświęcim czy Czarnobyl. Poleci mi ktoś jakieś miejsce w tych klimatach? w grę wchodzi polska i kraje najbliższego sąsiedztwa.
Pozdrawiam

krzychun
23-01-2013, 20:07
Radzionków.

gryson
24-01-2013, 08:50
Radzionków.
:mrgreen:

Jeśli w Polsce to może Borne Sulinowo i Kłomino?
Weekend na wyprawę do Czarnobyla jest stanowczo za krótki, trzeba około tygodnia mieć.

emet_b
24-01-2013, 09:01
:mrgreen:

Jeśli w Polsce to może Borne Sulinowo i Kłomino?
Weekend na wyprawę do Czarnobyla jest stanowczo za krótki, trzeba około tygodnia mieć.

teraz to już nie atrakcja-systematycznie ruiny są wyburzane, a reszta porozbijana i graffiti pomazana.

Rafał_Sz
24-01-2013, 09:34
Witam
Mam sprawe, otóż zastanawiam sie jakie miejsce wybrać na wyjazd w wakację. Mogę jechać jedynie na weekend, ew 4 dni (od piątku do poniedziałku), inne dni poprostu nie mogę. Bardzo mi zależy żeby jechać w miejsce w które "odstrasza" typu Oświęcim czy Czarnobyl. Poleci mi ktoś jakieś miejsce w tych klimatach? w grę wchodzi polska i kraje najbliższego sąsiedztwa.
PozdrawiamStrefaZero na razie nie organizuje wyjazdów, ale popatrz na ofertę Bispolu - kilkudniowa wycieczka do Czarnobyla to jest to. Będziesz jednym z ostatnich, którzy zobaczą sarkofag reaktora nr 4 w całości, bo w tym roku rozpocznie się demontaż charakterystycznego komina, a w 2015 cały reaktor zostanie zasłonięty przez Arkę. Wrażenia gwarantowane na całe życie. O napromieniowanie się nie martw, jak nie wleziesz gdzie nie wolno to nic Ci nie grozi.

bajcy
24-01-2013, 11:52
Ja proponuję Wiedeń;) 4 dni wystarczą idealnie na zwiedzanie.

Nikonozaur
24-01-2013, 13:19
A ruiny zamków znajdujące się w Twojej okolicy zaliczyłeś?
Do Bornego pchać się nie ma co, zostało jedynie wspomnienie. Za to piękno okolicy niezaprzeczalne.

gryson
24-01-2013, 13:29
StrefaZero na razie nie organizuje wyjazdów, ale popatrz na ofertę Bispolu - kilkudniowa wycieczka do Czarnobyla to jest to. Będziesz jednym z ostatnich, którzy zobaczą sarkofag reaktora nr 4 w całości, bo w tym roku rozpocznie się demontaż charakterystycznego komina, a w 2015 cały reaktor zostanie zasłonięty przez Arkę. Wrażenia gwarantowane na całe życie. O napromieniowanie się nie martw, jak nie wleziesz gdzie nie wolno to nic Ci nie grozi.

Tyle, że z Bispolem będzie raptem kilka krótkich godzin w strefie, chodząc za przewodnikiem głównymi ulicami, bez eksploracji zbytniej i zostanie mu tylko niedosyt ;)

Rafał_Sz
24-01-2013, 13:43
Tyle, że z Bispolem będzie raptem kilka krótkich godzin w strefie, chodząc za przewodnikiem głównymi ulicami, bez eksploracji zbytniej i zostanie mu tylko niedosyt ;)Racja, ale kolega ma bardzo ograniczony czas. I coś tam jednak zobaczy, przynajmniej nie zostanie zatrzymany przez milicję tak jak mi się to zdarzyło. :)

bognik
24-01-2013, 19:54
Ja w zeszłym roku w maju zabrałam kolegę ze Śląska na wycieczkę do Bornego i Kłomina. Z Kłomina, w drodze do Bornego można zwiedzić były obóz jeniecki (http://pl.wikipedia.org/wiki/Oflag_II_D_Gross-Born). Na tych terenach trafić można na bunkry poukrywane w lesie. My zahaczyliśmy jeszcze o Wałcz, gdzie akurat odbywały się jakieś inscenizacje historyczno-militarne. Kolega był wniebowzięty (mimo, że w Kłominie już mało co zostało).
Ja polecam taką wycieczkę.

PS Na zachętę dla autora - Kłomino (http://www.google.pl/search?q=K%C5%82omino&um=1&ie=UTF-8&hl=pl&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=J3YBUevGJcSE4ATD-IGwDw&biw=1280&bih=699&sei=K3YBUYCdIKmf0QW9mYHgDA). Bloki jeszcze stoją (chyba, że o czymś nie wiem).
PS2 W Bornem (po pożarze Domu Oficera) można wejść do budynku, który wygląda TAK (http://flickeflu.com/set/72157622748397972).

ASAHI
24-01-2013, 21:24
To ja polecę poza tym co koleżanka wyżej jeszcze Nikisz. Mocne wrażenia gwarantowane.

fotograf58
24-01-2013, 21:42
Można oglądać Pszczynę, lub zwiedzanie przemysłowych zabytków śląska.

Wolves
24-01-2013, 21:52
jeśli Czarnobyl to zależy mi bardziej na Prypeci niż konkretnie Czarnobylu, głównie zwiedzenie szpitala i wejście do paru domów. Jednak martwię się o to promieniowanie trochę, bo gdybym wziął np. d90 + N50 f1.8 + 18-55 kit + statyw i to by mi się napromieniowało to wątpie żeby sprzęt zniósł kąpiel w kwasie :) Ruiny zamków w mojej okolicy prawda są piękne, widziałem jednak tylko 1 a pozostałe jedynie przejazdem, zwiedzę w któryś weekend :) Wiedeń, tak piękne miasto jednak w te wakacje chciałbym zobaczyć jakieś "odstraszające" miejsca :) zainteresowało mnie Kłomino Borne i Nikisz, jednak Kłomino najbardziej :) jeszcze jakieś propozycje?

P.S. w Pszczynie byłem jednak nie zaciekawiła mnie a przemysłowy Śląsk.. podziękuje :)

gryson
24-01-2013, 22:01
jeśli Czarnobyl to zależy mi bardziej na Prypeci niż konkretnie Czarnobylu, głównie zwiedzenie szpitala i wejście do paru domów. Jednak martwię się o to promieniowanie trochę, bo gdybym wziął np. d90 + N50 f1.8 + 18-55 kit + statyw i to by mi się napromieniowało to wątpie żeby sprzęt zniósł kąpiel w kwasie :) Ruiny zamków w mojej okolicy prawda są piękne, widziałem jednak tylko 1 a pozostałe jedynie przejazdem, zwiedzę w któryś weekend :) Wiedeń, tak piękne miasto jednak w te wakacje chciałbym zobaczyć jakieś "odstraszające" miejsca :) zainteresowało mnie Kłomino Borne i Nikisz, jednak Kłomino najbardziej :) jeszcze jakieś propozycje?

P.S. w Pszczynie byłem jednak nie zaciekawiła mnie a przemysłowy Śląsk.. podziękuje :)

Rozumiem, że z tym napromieniowaniem i kwasem to tylko żart :)
http://giersa.pl/index.php/czarnobyl/
Dozymetr nawet się nie zająknie przy sprzęcie, który miałem w Czarnobylu :)

Do szpitala z Bispolem może się nie udać, jak i do większości budynków. Od ubiegłego roku oficjalnie obowiązuje całkowity zakaz wchodzenia do budynków, więc wszystko zależy od opiekuna grupy - jak będzie taki jak "Basia" z mojej drugiej wyprawy ze Strefą to może być kiepsko, choć i z nią sobie poradziliśmy, ale kilku z nas dzięki "Basi" milicja UAZ-em po Prypeci szukała ;)

Aha, ze swej strony Nikiszowiec też polecam, jest klimat. Kopalnię Guido również.

Wolves
24-01-2013, 22:12
Rozumiem, że z tym napromieniowaniem i kwasem to tylko żart :)
http://giersa.pl/index.php/czarnobyl/
Dozymetr nawet się nie zająknie przy sprzęcie, który miałem w Czarnobylu :)

Do szpitala z Bispolem może się nie udać, jak i do większości budynków. Od ubiegłego roku oficjalnie obowiązuje całkowity zakaz wchodzenia do budynków, więc wszystko zależy od opiekuna grupy - jak będzie taki jak "Basia" z mojej drugiej wyprawy ze Strefą to może być kiepsko, choć i z nią sobie poradziliśmy, ale kilku z nas dzięki "Basi" milicja UAZ-em po Prypeci szukała ;)

Aha, ze swej strony Nikiszowiec też polecam, jest klimat. Kopalnię Guido również.

tak żart :) dziękuje za link do galerii :) jest możliwość wejścia do prypeci w grupie np 3-4 osobowej + jakiś normalny przewodnik? chociaż na 3 godziny, bo jak na bispolu czytałem oni tylko 1,5h tam spedzają. I nakłonić przewodnika na wejście do np szpitala czy szkoły ? :)

gryson
24-01-2013, 22:14
tak żart :) dziękuje za link do galerii :) jest możliwość wejścia do prypeci w grupie np 3-4 osobowej + jakiś normalny przewodnik? chociaż na 3 godziny, bo jak na bispolu czytałem oni tylko 1,5h tam spedzają. I nakłonić przewodnika na wejście do np szpitala czy szkoły ? :)

Na własną rękę? Dużo zachodu i kosztu, chyba nie warto. Jeśli się trafi fajny opiekun to nawet z Bispolem (teoretycznie) da się na chwilę gdzieś wejść, ale to nie to samo co kilkugodzinna samodzielna eksploracja (przez 2 dni) ze Strefazero...

Wolves
24-01-2013, 22:25
Na własną rękę? Dużo zachodu i kosztu, chyba nie warto. Jeśli się trafi fajny opiekun to nawet z Bispolem (teoretycznie) da się na chwilę gdzieś wejść, ale to nie to samo co kilkugodzinna samodzielna eksploracja (przez 2 dni) ze Strefazero...

Zastanawiam się poważnie nad strefą zero :) w tym roku może na krótko ale kiedyś poszukam poważniejszych ofert :) jeszcze jakieś miejsca polecasz?

chickensnd
25-01-2013, 03:16
Jesli zrezygujesz z tych odsraszajacych miejsc to zawsze możesz do Sandomierza wpaść, miejsc do pstrykania na 4 dni na pewno wystarczy

Rafał_Sz
25-01-2013, 10:14
Na własną rękę? Dużo zachodu i kosztu, chyba nie warto. Jeśli się trafi fajny opiekun to nawet z Bispolem (teoretycznie) da się na chwilę gdzieś wejść, ale to nie to samo co kilkugodzinna samodzielna eksploracja (przez 2 dni) ze Strefazero...Ze StrefąZero też słodko nie jest. O samodzielnej eksploracji Prypeci można obecnie zapomnieć. Zawsze mała grupa dostaje kogoś trzymającego wszystkich za twarz, a za grupą podąża milicja w cywilnym samochodzie. To już nie te czasy, co dwa lata temu, nie mówiąc o czasach jeszcze wcześniejszych. Za samo zrobienie zdjęcia ogrodzenia sarkofagu wylatuje się ze strefy bez prawa powrotu. Cóż, Ukraina to stan umysłu... ;) Naszą grupę zatrzymano na cały dzień w pociągu, bo komuś coś się odwidziało, pomimo, że mieliśmy wszystkie niezbędne zezwolenia i zgody. Nawet interwencja mera Sławutycza nic nie pomogła.

Wolves
25-01-2013, 15:04
ahm... ja to nie ogarniam tego co rsz piszesz :) w sumie może nie tego co piszesz a raczej tego co sie tam dzieje. Z każdym rokiem promieniowanie spada a więc ludzie są "bezpieczniejsi". No więc teraz dostęp do strefy zero powinien być lepiej dostępny. No cóż ale to Ukraina, kraj podobny do Rosji ;>
Co do Sandomierza, byłem już, piękne miasteczko;> co prawda co tydzień kogoś zabijają... ale zlodzieji rowerów nie macie ;> Wybieram się ponownie do Sandomierza na początku czerwca :)

zdyboo
25-01-2013, 15:17
Z każdym rokiem promieniowanie spada, ale też i pozostałości niszczeją coraz bardziej, to jedna sprawa.
Druga, że tam na pewno nie wszystko jest tip-top zabezpieczone, a wystarczy, że trochę zdjęć wypłynie i podniesie się krzyk, że elektrownia dalej promieniuje. Ukraińcom wtedy zupełnie odetną możliwość czerpania zysków z tej "atrakcji".
Trzecia, że skoro u nas nadal jest dość powszechna mentalność z poprzedniego systemu, to co dopiero u nich.
Czwarta, Ukraińcy za Polakami nie przepadają, zwłaszcza starsze pokolenie.

Można pojechać do Korei Północnej, wbrew pozorom temat jest do ogarnięcia, ale znacznie za większe pieniądze niż tak samo długa wycieczka do Korei Południowej. O ile oczywiście, ktoś chce doświadczyć wycieczki, gdzie nie kiwnie palcem poza wyznaczony program wycieczki, obowiązkowe i przymusowe elementy programu, kasowanie zdjęć i niemożność zadania kontrowersyjnych pytań.
Za to się można potem pochwalić, że się było. ;)

Wolves
25-01-2013, 15:55
Z każdym rokiem promieniowanie spada, ale też i pozostałości niszczeją coraz bardziej, to jedna sprawa.
Druga, że tam na pewno nie wszystko jest tip-top zabezpieczone, a wystarczy, że trochę zdjęć wypłynie i podniesie się krzyk, że elektrownia dalej promieniuje. Ukraińcom wtedy zupełnie odetną możliwość czerpania zysków z tej "atrakcji".
Trzecia, że skoro u nas nadal jest dość powszechna mentalność z poprzedniego systemu, to co dopiero u nich.
Czwarta, Ukraińcy za Polakami nie przepadają, zwłaszcza starsze pokolenie.

Można pojechać do Korei Północnej, wbrew pozorom temat jest do ogarnięcia, ale znacznie za większe pieniądze niż tak samo długa wycieczka do Korei Południowej. O ile oczywiście, ktoś chce doświadczyć wycieczki, gdzie nie kiwnie palcem poza wyznaczony program wycieczki, obowiązkowe i przymusowe elementy programu, kasowanie zdjęć i niemożność zadania kontrowersyjnych pytań.
Za to się można potem pochwalić, że się było. ;)

no prawda niszczeją, ale o to w tym wyjeździe chodzi, nikt nie pojedzie zobaczyć pięknie odnowionego pustego miasta :) bo to by wyglądało jakby ludzie zniknęli gdy nas zobaczyli ;) elektrownia jest i promieniuje sobie nadal i tak jeszcze długo będzie :) trzeciego i czwartego argumentu nie podważę :) wybierając się na wyjazd liczę głównie na zdjęcia więc zabawa w pstrykanie i usuwanie jakoś mnie nie bawi :) Korea odpada, jeśli już miałbym jechać dalej to na tą chwile zwiedziłbym sobie strefę gazy albo Izrael, niestety takich funduszy i tyle czasu nie posiadam

zdyboo
25-01-2013, 16:25
Chyba, żeśmy się nie zrozumieli z tym niszczeniem. Skoro niszczeje, a Ukraińcy na pewno nie konserwują, bo to do rozbiórki zasadniczo jest, to należy się spodziewać, że będą ograniczali dostęp do najbardziej niebezpiecznych obiektów. Nic by im tak nie zaszkodziło jak informacja, że ktoś się połamał lub zginął, bo wszedł na teoretycznie bezpieczny teren. Reasumując, należy się spodziewać jeszcze większych ograniczeń z roku na rok.
Można jeszcze spróbować opcji, żeby się dogadać z miejscowymi i wynająć sobie tzw. fixera. Może się okazać, że miejscowi mają większe możliwości lub wiedzą jak się dostać na nielegalu. Oczywiście wtedy trzeba liczyć się z możliwymi konsekwencjami.

Rafał_Sz
25-01-2013, 16:37
Prypeć staje się niedostępna dlatego, że Ukraińcy bardzo obawiają się konsekwencji gdyby ktoś zginął. Jest to obecnie dość prawdopodobne, bo we wrześniu 2012 zawalił się dość spory budynek, tak sam z siebie. Ogólnie nie ma planów rozbiórki miasta Prypeć, natomiast trwają ostatnie przygotowania do rozebrania sarkofagu. Obecnie w strefie ciężko się poruszać nawet mając "dobre" papiery i miejscowych przewodników. Tak naprawdę, jeśli komuś uda się tam jeszcze pojechać, będzie jednym z ostatnich którzy zobaczą ten pomnik ludzkiej głupoty. Do tego "Oko Moskwy" stało się praktycznie niedostępne, w zasadzie nie wiadomo dlaczego tak teraz tego złomu pilnują.

Wolves
25-01-2013, 17:11
ja nie wiem.. nie znam tego miejsca, nigdy nawet na Ukrainie nie byłem, jednak jakoś przygiąga mnie to "miasto duchów". Po tym co piszecie to już sam nie wiem.. czy sobie odpuścić ten wyjazd i pojechać np na 2 dni do oświęcimia (piątek przyjazd wejscie z przewodnikiem a w sobote wejście samemu) albo jechać tam i starać sie coś zobaczyć

RobertMiernik
25-01-2013, 17:22
Ja to na te Prypeckie sumy z kanałów chłodzących bym się wybrał...
;[

gryson
25-01-2013, 17:34
Ja to na te Prypeckie sumy z kanałów chłodzących bym się wybrał...
;[

Na te? ;) http://giersa.pl/index.php/2012/09/25/duze-sumy/ Niestety trzeba by najpierw się dostać na teren elektrowni (co już jest trudne, zwłaszcza teraz jak czytam), ze sprzętem wędkarskim, a to trudne ;)


Prypeć staje się niedostępna dlatego, że Ukraińcy bardzo obawiają się konsekwencji gdyby ktoś zginął. Jest to obecnie dość prawdopodobne, bo we wrześniu 2012 zawalił się dość spory budynek, tak sam z siebie. Ogólnie nie ma planów rozbiórki miasta Prypeć, natomiast trwają ostatnie przygotowania do rozebrania sarkofagu. Obecnie w strefie ciężko się poruszać nawet mając "dobre" papiery i miejscowych przewodników. Tak naprawdę, jeśli komuś uda się tam jeszcze pojechać, będzie jednym z ostatnich którzy zobaczą ten pomnik ludzkiej głupoty. Do tego "Oko Moskwy" stało się praktycznie niedostępne, w zasadzie nie wiadomo dlaczego tak teraz tego złomu pilnują.

Z tego co piszesz wynika, że "turystyka" czarnobylska się skończyła. Cieszę się, że udało mi się 2 razy strefę zobaczyć. Nie zaglądałem na strefęzero dawno, więc powiedz mi, który budynek się zawalił? Bo w maju ostrzyliśmy sobie zęby na księgarnię, ale już była zawalona. Na szpital zabrakło czasu. Ale udało nam się, głownie dzięki Doktorowi, "zwiedzić" kouchoz za Prypecią, rzadko kto tam zagląda. I piliśmy wodę w wodociągów w Prypeci, które normalnie funkcjonują do dziś :)
A Oka Moskwy pilnują, bo podobno zaczęła się rozbiórka (lub złomiarze rozpoczęli) i podobno nie można pod Oko podjechać bo to niebezpieczne, grozi zawaleniem. Też nie byłem, ale mocno nie żałuję. W maju nie było już nawet Burakiwki (fakt, weekend majowy był, może dlatego), dobrze, że byliśmy tam jesienią 2011.

Rafał_Sz
25-01-2013, 17:56
albo jechać tam i starać sie coś zobaczyćSamemu? Zapomnij.





Z tego co piszesz wynika, że "turystyka" czarnobylska się skończyła. Cieszę się, że udało mi się 2 razy strefę zobaczyć. Nie zaglądałem na strefęzero dawno, więc powiedz mi, który budynek się zawalił? Bo w maju ostrzyliśmy sobie zęby na księgarnię, ale już była zawalona. Na szpital zabrakło czasu. Ale udało nam się, głownie dzięki Doktorowi, "zwiedzić" kouchoz za Prypecią, rzadko kto tam zagląda. I piliśmy wodę w wodociągów w Prypeci, które normalnie funkcjonują do dziś :)
A Oka Moskwy pilnują, bo podobno zaczęła się rozbiórka (lub złomiarze rozpoczęli) i podobno nie można pod Oko podjechać bo to niebezpieczne, grozi zawaleniem. Też nie byłem, ale mocno nie żałuję. W maju nie było już nawet Burakiwki (fakt, weekend majowy był, może dlatego), dobrze, że byliśmy tam jesienią 2011.Nie pamiętam nazwy tego budynku, ale nie pozwolili nam się tam nawet zbliżyć. Na "Fujiyamę" jest bezwzględny zakaz wchodzenia.
Tak wyglądała strefa w październiku 2012, do szpitala na szczęście udało nam się wejść: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.420157158043755.101305.100001484235320&type=1

gryson
25-01-2013, 18:35
Kurcze, szkoda, że zlikwidowałem konto na fejsie, chętnie bym zobaczył co się zmieniło, z "zewnątrz" :/

pgaik
25-01-2013, 18:40
Może szpital w Beelitz - tylko nie wiem czy jeszcze tam można wejść.


Co do Prypeci to coraz mniekj wolno... Burakiwka pozamykana, cmentarz barek pozamykany, no ale że fujiyama zamknięta to w szoku jestem

Rafał_Sz
26-01-2013, 10:38
(...) no ale że fujiyama zamknięta to w szoku jestemSpecjalnie taszczyłem statyw z głowicą do panoram żeby zrobić na dachu co trzeba. Taszczyłem na darmo. Za to w szpitalu trafiliśmy w podziemiach na miejsce, gdzie promieniowanie wynosiło 800 mSv/h - ubrania ratowników tak "sieją". :)

Karuna29
26-01-2013, 15:19
Polecam Karpacz, piękne okolice, ceny przystępne, można naprawdę dobrze się wybawić i wypocząć - idealne miejsce na rodzinne wakacje :)

pgaik
26-01-2013, 15:24
Specjalnie taszczyłem statyw z głowicą do panoram żeby zrobić na dachu co trzeba. Taszczyłem na darmo. Za to w szpitalu trafiliśmy w podziemiach na miejsce, gdzie promieniowanie wynosiło 800 mSv/h - ubrania ratowników tak "sieją". :)



Ooo to ciekawe, a wydawało mi się, że szpital cały zwiedziłem ;)

Rafał_Sz
26-01-2013, 15:33
Ooo to ciekawe, a wydawało mi się, że szpital cały zwiedziłem ;)
Piwnice szpitala też? Jeśli tak, to musiałeś trafić na pomieszczenie, gdzie leży stos ubrań i butów. To właśnie to miejsce.

pgaik
26-01-2013, 15:40
No właśnie tam nie dotarłem, do piwnic... Szkoda :(