Zobacz pełną wersję : d7000 czy d5100
piotrus76
23-01-2013, 15:41
Witam
Zastanawiam się na kupnem lustrzanki mogę na ten cel przeznaczyć ok 4500 PLN. Powiem tak kupiłem już prawie nikona d7000 z obiektywem 18-105 - oglądałem go w fotojoker, podoba mi się, fajnie leży w dłoni - ale jak poczytałem opinie na forach na temat AF-u i zachlapanej matrycy to oczywiście pojawił się znak zapytania. Może kupić lepiej o wiele tańszy d5100 z 18-105. Bardzo proszę Was o pomoc.
hej,
powiem tak, są ludzie którzy za wszelką cenę chcą sobie znaleźć problem w tym przypadku "zachlapana matryca", "problem z AF"; ja natomiast wolę robić zdjęcia i się tym nie przejmować. Posiadam D7000 z tym szkłem o którym piszesz i jak to zazwyczaj bywa matryca i tak się zabrudzi a AF czasami nie trafi w punkt, ale myślę że to nie problem z korpusem, a raczej z fotografem ;-)
Wybierz taki korpus na jaki cię stać i zacznij robić zdjęcia...
Pozdrawiam,
Tomasz
Trudny wybór.
Oba aparaty mają tę samą matrycę więc obrazek dają ten sam.
D7000 ma lepszy AF, wygodniejszą obsługę. Złymi opiniami ja bym się nie przejmował bo w necie zazwyczaj piszą osoby niezadowolone a zadowolone nie mają potrzeby się tym chwalić. Nie zakładałbym od razu, że w nowym aparacie od razu będzie olej na matrycy.
D5100 ma jedną ale za to ogromną przewagę nad d7000 - gibany ekranik. To jest niesamowicie wygodna sprawa, daje ogromne możliwości i wygodę. Zamiast leżeć na błotnistej glebie focąc robala można wygodnie wykadrować bez pełzania w błocie. Ten atut naprawdę warto brać pod uwagę.
Ja bym brał d5100 a za zaoszczędzona kasę kupiłbym dodatkowy obiektyw np UWA
A ja dodam od siebie. Mam właśnie D7000. Na początku wielka niewiadoma itp i oczywiście chyba wywołałem wilka z lasu, bo czystość matrycy w/g mnie była niezadawalająca (nowa matryca w D7000 po 100 fotkach była brudniejsza niż matryca w D80 po 15k czy w D60 po 1700 zdjęciach, więc coś w tym jest) na razie tego nie czyszczę, zrobię to po 10k. Do matrycy doszedł AF, aparat w różnym świetle losowo trafiał w punkt, mikroregulacja musiała być różna od -15 do +20 czyli kicha. Puszka poszła do serwisu i teraz na razie nie mam z nią problemów. Zrobiłem ponad 2k zdjęci i nie zamienię jej na żadnego D5100. Uchylny ekranik w ogóle mi się nie widzi, bo nie robię zdjęć z poziomu ziemi czy w tłoku znad głowy. A ponieważ mam kilka szkiełek manualnych, to pomiar światła w D7000 z maualnymi szkłami cenię o wiele bardziej niż uchylny ekran. Dodatkowo puszka po prostu klei się do ręki i ma większość rzeczy wyciągnięte na korpus w postaci przycisków. Górny wyświetlacz też się przydaje, a 100% pokrycie wizjera ...... tego nie trzeba zachwalać.
ja za podobną kasę kupiłem D7000 + 18-105 + 35 1.8 i moim zdaniem to jest słuszny wybór
Jeżeli trafi Ci się trefny egzemplarz to masz prawo do reklamacji.
ja za podobną kasę kupiłem D7000 + 18-105 + 35 1.8 i moim zdaniem to jest słuszny wybór
Jeżeli trafi Ci się trefny egzemplarz to masz prawo do reklamacji.
Raczej do oddania na gwarancję, gdzie serwis będzie kalibrował w/g zaleceń producenta.
TomalaW--> No wiesz, wytłumacz to garstce osób, którzy również nie chcieliby zwracać uwagi na czystość matrycy, albo pracę AF'u, a po prostu chcieliby robić zdjęcia tym aparatem :).
Kupój śmiało,im więcej bedziesz czytał na forach o d7k,tym szybciej się możesz zniechęcić,prawda jest taka,że nie tylko ten model może mieć problemy,czy to kurz,olej czy af.Ten ostatni w ciężkich warunkach może nie dac rady,-nie oszukujmy się,taka jest prawda czy to bedzie d90 czy d800,to tylko automatyka.Z drugiej strony na sprzęt wydajemy cięzkie pieniądze,i wiadomo ze kazdy liczy na idealny pod względem działania aparat. Większość posiadaczy d7k jest raczej zadowolonych.
Zeb McKane
23-01-2013, 18:12
hej,
powiem tak, są ludzie którzy za wszelką cenę chcą sobie znaleźć problem w tym przypadku "zachlapana matryca", "problem z AF"; ja natomiast wolę robić zdjęcia i się tym nie przejmować. Posiadam D7000 z tym szkłem o którym piszesz i jak to zazwyczaj bywa matryca i tak się zabrudzi a AF czasami nie trafi w punkt, ale myślę że to nie problem z korpusem, a raczej z fotografem ;-)
Wybierz taki korpus na jaki cię stać i zacznij robić zdjęcia...
Pozdrawiam,
Tomasz
Apeluję o trochę pokory dla D7K i innych Userów bo mając kita możesz nie mieć rozeznania jakie problemy dotyczą AF w tym body. Na początku kariery tego korpusu na naszym forum było wielu profesjonalnych fotografów mających go za backup lub dla wygody bo mały ale wielki - skończyło się spuszczeniem zasłony milczenia... Był kiedyś też wątek o zadowolonych z tego korpusu. Nie widzę jakoś jego kontynuacji a sam założyciel szybko przeszedł na d700. Po prostu zbyt wielu Kolegów i K-żanek ma zastrzeżenia, Nikon milczy i wcale nie chodzi o olej bo to pierdoła.
Na początek d90 i 18-105 albo 5100 wystarczą zdecydowanie
piotrus76
23-01-2013, 21:13
Bardzo dziękuję za podpowiedzi. macie rację im więcej się czyta tym trudniej cokolwiek wybrać. A ja jeszcze poczytam może pojawią sie jeszcze podpowiedzi dotyczące mojego pytania. Na razie serdecznie dziękuje za dotychczasowe wskazówki.
target_xx
23-01-2013, 21:34
Mialem ten sam problem 7000 czy 5100 wybralem 5100:-) i jestem bardzo zadowolony! i jak iju kolega wyzej wspomnial ze odchylany ekran jest przydatny juz nie raz sie przekonalel i na dodatejk zaoszczedzialem 350e.
Przemek80
23-01-2013, 22:05
Jeśli to Twoja pierwsza lustrzanka i dopiero zaczynasz przygodę z fotografią to kup D5100.Nie ma sensu pakować się w bardziej zaawansony aparat bo tak go nie docenisz.Pomijam niedoskonałości D7000.
Nie kupuj D7000. Kup D5100 i za zaoszczędzone pieniądze dodatkowe szkła np 35.18 lub 50 1.8. Kupno sprawnego D7000 to czysta loteria. Ja ostatnio skusiłem się na D7000 i efekt był taki że prawie z każdym szkłem, które w moim D90 trafiają w punkt musiałem w D7000 robić korektę mikroregulacji AF, a w przypadku Sigmy 50 1.4 zabrakło mi wogóle skali. Najgorsze jest to że raz miałem FF a raz BF z moimi szkłami. D5100 da Ci po prostu mniej nerwów i radość fotografowania. Rozważ moze jeszcze zakup D90
Mialem ten sam problem 7000 czy 5100 wybralem 5100:-) i jestem bardzo zadowolony! i jak iju kolega wyzej wspomnial ze odchylany ekran jest przydatny juz nie raz sie przekonalel i na dodatejk zaoszczedzialem 350e.
Zaoszczedziles w jaki sposob?
Ktos kto kupi opla astre zamiast powiedzmy opla insygni tez moze powiedziec ze zaoszczedzil... :)
Nie mozesz pisac w ten spsob,bo po prostu d7k ma funkcje ktorych w 5100 nie uswiadczysz.
JA przez moment zastanawialem sie czy nie wymienic d90 na 5100-ze wzgledu na nowsza matryce,ale kiedy tylko wziolem 5100 do reki to mnie odrzucilo.
Majac w rece d90 czy d7k czuje ze trzymam aparat a nie zabawke(wiem ze dla niektorych d90 czy d7k moga byc jak zabawki ;)).
Na poczatek 5100 nie jest zlym wyborem,ale jestem przekonany ze to nie bedzie milosc na lata.
Jest jeszcze jedna opcja,mianowicie canon 60d-moim zdaniem warto tez sie zastanowic nad tym sprzetem.
Daj sobie spokój z D7000 różnie może być. Sam przeszedłem z nim małą przygodę i już dziękuję. Kupiłem, kalibrowałem, sprzedałem (choć nie było tragedii po kalibracji). Zmieniłem na D300 i jestem mega zadowolony. D5100 to taka zabaweczka więc to też bym odpuścił. Górny wyświetlacz bardzo się przydaje. Kupiłbym D90 używanego za 1200zł i z twojego budżetu pozostaje jeszcze 3300zł zatem całkiem nieźle. Za tą kasę zainwestuj w Nikkora 17-55 f 2,8 (jak dla mnie najlepsze szkło pod DX) ok 2500zł. Do tego kup lampę za resztę i ciesz się fotografią. Moim zdaniem nie warto inwestować w loteryjne D7000, które ma nowszą matrycę od D90 - niby mniej szumi, ale na papierze i tak będzie cacy przy D90. Pamiętaj jak trafisz dobrze na D7000 będziesz się cieszył, jak trafisz na felerny model to czeka cię serwis, a tutaj już są schody... czekanie, czekanie a i tak gwarancji pewnego działania nie ma.
pioter m
24-01-2013, 08:28
Jeśli to Twoja pierwsza lustrzanka i dopiero zaczynasz przygodę z fotografią to kup D5100.Nie ma sensu pakować się w bardziej zaawansony aparat bo tak go nie docenisz.Pomijam niedoskonałości D7000.
Ja tez nie bede marudzil o niedorobkach d7000, bo nie mam, a tylko slyszalem (takze od znajomej z FJ). Jednakowoz dla poczatkujacego d5100 to wystarczajacy sprzet i od tego bym zaczal, zeby nie ladowac kasy w korpus, a zapinac do niego byle słoik. No i co bedzie, jesli kolega nie polknie bakcyla? - Ano straci tylko kase. Obiektywy trzymaja wartosc, wiec bardzo stratny nie bedzie, jesli kupi lepsze obiektywy i mniej wypasiony aparat. Do tego fotki beda napewno lepsze.
target_xx
24-01-2013, 15:27
Zaoszczedziles w jaki sposob?
Ktos kto kupi opla astre zamiast powiedzmy opla insygni tez moze powiedziec ze zaoszczedzil... :)
Nie mozesz pisac w ten spsob,bo po prostu d7k ma funkcje ktorych w 5100 nie uswiadczysz.
JA przez moment zastanawialem sie czy nie wymienic d90 na 5100-ze wzgledu na nowsza matryce,ale kiedy tylko wziolem 5100 do reki to mnie odrzucilo.
Majac w rece d90 czy d7k czuje ze trzymam aparat a nie zabawke(wiem ze dla niektorych d90 czy d7k moga byc jak zabawki ;)).
Na poczatek 5100 nie jest zlym wyborem,ale jestem przekonany ze to nie bedzie milosc na lata.
Jest jeszcze jedna opcja,mianowicie canon 60d-moim zdaniem warto tez sie zastanowic nad tym sprzetem.
Dlatego zaoszczedzilem bo nie potrzebne mi takie bajery ktore ma d7k i nie bylo sensu dawac wiecej kasy, a matryca taka sama i obrazek ten sam to po co przeplacac:-)
piotrus76
24-01-2013, 15:59
Dzięki za wskazówki
Ono nie ma bajerów tylko ergonomię obsługi.
Epistofeles
24-01-2013, 18:37
Bajery ma właśnie D5100-tryby artystyczne, odchylany ekranik.
Mialem D5100 i zamienilem na D7000 gdyż nerwica mnie brała na zabawkowość D5100.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.