PDA

Zobacz pełną wersję : INK-MATE a trwałość wydruku..



Pixeel
21-01-2013, 11:57
Witam,
Zastanawiam się nad rozwiązaniem alternatywnym (tańszym) dla EPSON'owskich tuszy Claria dla EPSONa PX660 (czyt. P50 + skaner). Dość spora rzesza użytkowników CISS'a, wiecznych kartridży chwali sobie INK-MATE. Jednak martwi trwałość wydruków, dostałem taką informację: "Zdjęcie wstawione do gabloty wystawionej na południe blaknie po 2 tygodniach na słońcu."
Czy jest, aż tak źle? A gdyby dla przykładu.. zdjęcie nie wisiało w gablocie na słońcu, a np. na ścianie, w antyramie, w pokoju dziennym?
Czy jakość bardzo odbiega od Claria?

Z jednej strony myślę, chcę mieć spokój - tylko Claraia - ale ta cena 150,00 zł za paczkę (6x7,4ml)
Z drugiej strony myślę, INK-MATE jest nieporównywalnie taniej, ale jeśli po 2 miesiącach zniknie czar ze zdjęć..

Jakie są Wasze doświadczenia?

P.s. Nie drukuję masówki!

Pozdrawiam
Pixeel

Sephi
21-01-2013, 12:43
witaj,

odpisałem Ci na wiadomość na PW. Może ktoś jeszcze podzieli się swoimi doświadczeniami? Osobiście mam dobre.

Pozdrawiam

fotoon
21-01-2013, 12:54
Ja mam te tusze, niektóre wydruki ponad rok czasu na ścianie i nic nie myśli wcale zginąć. Jesli chodzi o gablotę i duże nasłonecznienie to nie wiem ile wydruków ma szanse, pewnie sporo też zależy od papieru i z jakim podłożem on jest (papierowym, PE czy innym). Ze względu na trwałość i ekonomicznośc wydruku- gorąco polecam (Epson PX660 czyli P50 ze skanerem).
Jest z kolei inny problem, od którego zaczynam łysieć, kiedy o tym pomyślę, a nagminnie wyrywam włosy gdy przchodzi do wydruków. Otóż nie mogę uzyskać wierności wydruku bez względu na profil (mam te do ink-mate i inne w PS) czy ustawienia w programie Epsona. Co ciekawe, był okres, kiedy na jednym profilu była zgodność jakieś 90%, ale teraz bez żadnych zmian na tym profilu nie mogę osiągnąć takiego rezultatu. Już nawet wydruk tego samego zdjęcia w Rossmanie daje o wiele lepszą zgodność niż Epson..:(

tymin3
21-01-2013, 14:56
W gablocie na slońcu to po 3-4 miesiacach i blakną zdjecia z labu, nie na biało ale jednak tracą nasycenie

Pixeel
21-01-2013, 15:03
Jest z kolei inny problem, od którego zaczynam łysieć, kiedy o tym pomyślę, a nagminnie wyrywam włosy gdy przchodzi do wydruków. Otóż nie mogę uzyskać wierności wydruku bez względu na profil (mam te do ink-mate i inne w PS) czy ustawienia w programie Epsona. Co ciekawe, był okres, kiedy na jednym profilu była zgodność jakieś 90%, ale teraz bez żadnych zmian na tym profilu nie mogę osiągnąć takiego rezultatu. Już nawet wydruk tego samego zdjęcia w Rossmanie daje o wiele lepszą zgodność niż Epson..:(
A może to kwestia braku powtarzalności u dostawcy ?? Znajomy przez X czasu kupował u jednego dostawcy i był zadowolony do czasu, iż powtarzalność zakończyła się i wychodziło co jakiś czas na nowo profilować. Podziękował i kupił L800. Mnie takie rozwiązanie nie satysfakcjonuje - powiedział portfel :-)

Pixeel
21-01-2013, 15:05
witaj,

odpisałem Ci na wiadomość na PW. Może ktoś jeszcze podzieli się swoimi doświadczeniami? Osobiście mam dobre.

Pozdrawiam

Tak, czytałem - dziękuję. Będziemy w kontakcie.

fotoon
21-01-2013, 15:28
A może to kwestia braku powtarzalności u dostawcy ?? Znajomy przez X czasu kupował u jednego dostawcy i był zadowolony do czasu, iż powtarzalność zakończyła się i wychodziło co jakiś czas na nowo profilować. Podziękował i kupił L800. Mnie takie rozwiązanie nie satysfakcjonuje - powiedział portfel :-)
Być może, wcześniej kupiłem tusz w małych butelkach na znanym portalu aukcyjnym, po oprofilowaniu miałem zadowalającą jakość, więc kupiłem 6x100ml i teraz jesem bardzo niezadowolony. Kupione u tego samego dostawcy, papiery te same, ponieważ się jeszcze nie skończyły. Nie mogę sobie przypomnieć, czy pogorszenie wierności nastąpiło na nowym zestawie tuszy, po dolaniu ich do już posiadanych czy w innym momencie..
Poruszam często ten problem ze znajomym, który kupując oryginalne tusze również ma problemy z usyskaniem wierności kolorów na zdjęciach (on ma dodatkowo skalibrowany monitor)...
Chyba poszukam pomocy w innym dziale, nie chciałbym robić tutaj OT.

Pixeel
22-01-2013, 12:00
Ja, właśnie chcę spróbować tzw. "wiecznych kartridży" + 6x100ml INK-MATE, a konkretnie ten zestaw http://allegro.pl/ciss-do-epson-p50-r285-px660-stale-zas-tusz-6x100m-i2951728518.html - czy ktoś takowy używa?

mini21
22-01-2013, 12:47
Pixeel (http://www.forum.nikoniarze.pl/member.php?u=3021) - to co w linku to nie są wieczne kartridże tylko zwykły CISS - dwie różne rzeczy (tu (http://allegro.pl/do-epson-px720-730-830-wieczne-kartridze-tusz600ml-i2951718944.html) są wieczne kartridże).
Mam zestaw wiecznych kartridży do Epsona PX730 i mówiąc szczerze - chyba wolałbym CISS'a.
Denerwuje mnie jednak konieczność nalewania strzykawką atramentów i kontrolowanie ich, aby nie zabrakło.
W CISS'ie można równie dobrze nalać prosto z butelki, a że stoi on cały czas na wierzchu, to widać, kiedy kończy się jeden lub drugi kolor.

Co do trwałości atramentów - nie wiem, jak z blaknięciem itp. natomiast jestem lekko niezadowolony z ich powtarzalności.
Przy zakupie wiecznych kartridżów miałem je już napełnione.
Wykonałem "profilowanie" pod swój papier, za które trochę wybuliłem.
Gdy tusze się skończyły, dolałem nowe, w butelkach 100 ml od tego samego sprzedawcy i kolor jednak nie był już identyczny, choć miały być to te same atramenty.

Pixeel
22-01-2013, 15:29
Pixeel (http://www.forum.nikoniarze.pl/member.php?u=3021) - to co w linku to nie są wieczne kartridże tylko zwykły CISS - dwie różne rzeczy (tu (http://allegro.pl/do-epson-px720-730-830-wieczne-kartridze-tusz600ml-i2951718944.html) są wieczne kartridże).
Mam zestaw wiecznych kartridży do Epsona PX730 i mówiąc szczerze - chyba wolałbym CISS'a.
Denerwuje mnie jednak konieczność nalewania strzykawką atramentów i kontrolowanie ich, aby nie zabrakło.
W CISS'ie można równie dobrze nalać prosto z butelki, a że stoi on cały czas na wierzchu, to widać, kiedy kończy się jeden lub drugi kolor.

Co do trwałości atramentów - nie wiem, jak z blaknięciem itp. natomiast jestem lekko niezadowolony z ich powtarzalności.
Przy zakupie wiecznych kartridżów miałem je już napełnione.
Wykonałem "profilowanie" pod swój papier, za które trochę wybuliłem.
Gdy tusze się skończyły, dolałem nowe, w butelkach 100 ml od tego samego sprzedawcy i kolor jednak nie był już identyczny, choć miały być to te same atramenty.

Masz racje, mój błąd - zły link wkleiłem, tu jest prawidłowy http://allegro.pl/zestaw-6-x-tusz-wieczne-kartridze-p50-r285-px660-i2951718973.html

Nie drukuje dużo, stad pomył na kartridże.

Martwi mnie cały czas powtarzalność, a właściwie jej brak. Czy kupowałeś u dostawcy z mojego linka?

Qrcze, kupiłem PX660 z myślą o tańszym, acz utrzymującym poziom drukowaniu. Niestety skończyły się oryginały Claria i trzeba coś zdecydować.

Art Erie
22-01-2013, 15:44
Masz racje, mój błąd - zły link wkleiłem, tu jest prawidłowy http://allegro.pl/zestaw-6-x-tusz-wieczne-kartridze-p50-r285-px660-i2951718973.html

Nie drukuje dużo, stad pomył na kartridże.

Martwi mnie cały czas powtarzalność, a właściwie jej brak. Czy kupowałeś u dostawcy z mojego linka?

Qrcze, kupiłem PX660 z myślą o tańszym, acz utrzymującym poziom drukowaniu. Niestety skończyły się oryginały Claria i trzeba coś zdecydować.

Przy zamiennikach (używam Lysona) nie unikniesz tego, że kolory się rozjadą po zalaniu nowej partii tuszu. Trzeba zrobić co jakiś czas nowe profile. Co do trwałości, to nie ma jakiś negatywnych doświadczeń ale P50 mam dopiero dwa lata.
Wieczne kartridże miałem zakupione razem z drukarką i było z nimi mnóstwo kłopotu; kupiłem CISS i jest święty spokój, jak braknie tuszu ( według licznika drukarki ), wystarczy reset i drukujesz dalej bez paprania się przy nalewaniu.
Na albumowe zdjęcia do własnego użytku, taki zestaw z uwzględnieniem wykoniania nowych profilów co jakiś czas zupełnie wystarczy; apetyt jednak rośnie w miarę drukowania i powoli dojrzewam do zakupu pigmentówki.

mini21
22-01-2013, 15:47
Dokładnie, kupowałem u niego zestaw drukarka + CISS.

Ogólnie, to powiem, że jakość wydruku jest bardzo wysoka, wszystko wygląda w sumie tak samo jak na Clarii, tyle, że mam wrażenie, że kolorystyka trochę odbiega od poprzedniej dawki tuszu.
Najlepiej by było mieć na własny użytek odpowiednie urządzenie umożliwiające kalibrację drukarki i po każdej zmianie tuszu na nowy taką czynność przeprowadzić.... ale są to koszta i to nie małe.

Kartridże kupiłem dokładnie z tego samego powodu co ty, gdyż też nie drukuje b.dużo choć teraz nie wiem, czy nie wybrałbym i tak CISS'a...

fotoon
22-01-2013, 18:55
(...) Gdy tusze się skończyły, dolałem nowe, w butelkach 100 ml od tego samego sprzedawcy i kolor jednak nie był już identyczny, choć miały być to te same atramenty.
Chyba miałem identyczną sytuację. Byłem zadowolony z wcześniejszych wydruków z profilem ze strony sprzedawcy, po czym kupiłem 6x100 i teraz nie mogę dojśc z kolorami do porządku..(do tuszu powinna być dołączana melisa).
Gdyby istniała jakaś dobra metoda profilowania dla zielonych, to pewnie bym zniej skorzystał i polecił innym kupic 6x100ml, oprofilować sobie i przez dość długi czas mieć spokój z kolorami, tylko drukować, drukować, drukować..

Art Erie
22-01-2013, 19:00
[...]Gdyby istniała jakaś dobra metoda profilowania dla zielonych, to pewnie bym zniej skorzystał i polecił innym kupic 6x100ml, oprofilować sobie i przez dość długi czas mieć spokój z kolorami, tylko drukować, drukować, drukować..

Właśnie CISS temu sprzyja; zalewasz większą porcję tuszu, kręcisz profil i masz spokój na dłuższy czas.

mini21
22-01-2013, 19:57
Wyjście jest takie, żeby kupić od razu 6 x 1l i to oprofilować - mamy wówczas spokój na dłuższy cza .
Ja za mało drukuje żeby takie ilości tuszu kupować, ale rozwiązanie jakieś jest :)

Jest jeszcze taka kwestia, że papier nawet od tego samego producenta tylko z drugiego opakowania może się odrobinę różnić.

fotoon
22-01-2013, 20:32
Wyjście jest takie, żeby kupić od razu 6 x 1l i to oprofilować - mamy wówczas spokój na dłuższy cza .
Ja za mało drukuje żeby takie ilości tuszu kupować, ale rozwiązanie jakieś jest :)

Osobiście powiedziałbym, że im mniej się drukuje to tym bardziej się opłaca kupować duże tusze. Po dłuższym nieużytkowaniu alb trzeba, albo warto przeczyścić głowicę, a to pobiera dużo tuszu. To samo dotyczy wyłączania (drukarka sama czyści głowice). U mnie często są przerwy w dostawie prądu (czasem na kilka sekund, ale drukarka się wyłącza) i trzeba czyścić. Innym razem drukarka wzięła źle papier i musiałem zrobić około 10 razy czyszczenie głowicy, ponieważ wychodził zabrudzony papier. Po takiej operacji trzebabyło napełnić kardridże (w tym wypadku byłem szczęśliwy, że nie mam oryginalnych). Jeśli chodzi o cenę, to chyba wychodzi tak, że 2x oryginały = kardridże + tusz.

mini21
22-01-2013, 20:46
Może i racja...
Ja lubię drukować u siebie w domu, nie lubię oddawać do labu, bo mam (jako-taką) kontrolę nad tym, co otrzymuje na papierze.
Jak skończą mi się tusze które mam, przemyślę, czy nie kupić od razu jakiś większych ilości i czy nie przerzucić się na CISS (choć miejsce na biurku dość mocno ograniczone).

Co do cen - obecnie zestaw oryginalnych tuszy do mojej drukarki (według Ceneo) to 213 zł (w opakowaniu zbiorczym - na szt. wychodzi zazwyczaj drożej), natomiast 6x250 ml tuszy Ink mate to 120 zł + ewentualnie 6 kartridży to 48 zł, czyli za 170 zł mam nie dość że taniej, to wychodzi ok. (jeśli dobrze liczę) 30 "wlewek".
Za 30 kompletów oryginałów musiałbym zapłacić ..... - nie chce nawet mówić :D

fotoon
22-01-2013, 20:50
(...)Za 30 kompletów oryginałów musiałbym zapłacić ..... - nie chce nawet mówić :D
Nawet więcej niż 30, bo jak się jeden skończy to reszta w kosz;)

Art Erie
22-01-2013, 20:51
[...]Jak skończą mi się tusze które mam, przemyślę, czy nie kupić od razu jakiś większych ilości i czy nie przerzucić się na CISS (choć miejsce na biurku dość mocno ograniczone).[...]

6 cm.

mini21
22-01-2013, 21:40
Uwierz mi na słowo, że na moim biurku nawet o te 6 cm ciężko... :D

avatarr
22-01-2013, 22:20
zdjęcia drukowane tym systemem mają tendencje do blaknięcia-to fakt niezaprzeczalny.
Aby temu zapobiec wystarczy wsadzić je do anty ramki. (po problemie)

Pixeel
22-01-2013, 22:28
Wyjście jest takie, żeby kupić od razu 6 x 1l i to oprofilować - mamy wówczas spokój na dłuższy cza .

Też przyszło mi to do głowy. Pytanie ile taki tusz może stać.. ja naprawdę dużo nie drukuję, choć może gdybym dysponował takim potencjałem 6x1l to kto wie :-)

mini21
22-01-2013, 22:32
Mająć oryginalne tusze drukowałem jedno zdjęcie na 3 miesiące (!!) - bo mi po prostu szkoda kasy było.
Teraz, potrafię wydrukować jednorazowo 4-5 odbitek A4 i jakoś nie przejmuje się, że się skończy.

Co do daty ważności, sprawdziłem i na butelce nie ma nic - jest tylko "wyprodukowane w 2012".

gabry
13-02-2013, 17:32
Problem z powtarzalnością kolorów u tanich tuszy takich jak Ink-Mate to jest normalka. Producenci często zmieniają dostawców poszczególnych składników, żeby wyprodukować tusze jeszcze tańszym kosztem. Często chińczycy na produkcji mogą i proporcje pomylić. Dlatego w każdej partii możemy mieć zupełnie inne odcienie.