Zobacz pełną wersję : Jaki Nikkor porównywalny do Olympusa ZUIKO 12-60mm
Witam wszystkich,
Porobiłem ostatnio fotki znajomego zestawem z obiektywem jak w tytule: Olympus ZUIKO 12-60mm f2.8-4 SWD.
Przyznam szczerze, że jestem zachwycony fotkami tego obiektywu w różnych warunkach i sytuacjach (ogólnie). Nie pasuje on jednak do puszki Nikona (w moim przypadku D5100).
Co Waszym zdaniem z obiektywów Nikkora mogłoby być odpowiednikiem powyższego Olympusa? Chciałbym zakupić coś do swojego Nikona co jest jemu bardzo bliskie w jakości i nie droższe..
Z góry dziękuję za pomoc i porady.
Próbując odpowiedzieć sobie samemu, podobnym obiektywem po czytanych testach wydaje się być Nikkor AF-S DX 17-55 mm f/2.8G IF-ED, jednak cena "troszkę" większa...
Czy oprócz niego jest coś co polecacie w podobnej ogniskowej i o podobnej jakości?
Próbując odpowiedzieć sobie samemu, podobnym obiektywem po czytanych testach wydaje się być Nikkor AF-S DX 17-55 mm f/2.8G IF-ED, jednak cena "troszkę" większa...
Czy oprócz niego jest coś co polecacie w podobnej ogniskowej i o podobnej jakości?
Raczej Sigma 17-70/2.8-4, a nie Nikkor 17-55/2.8, która kosztuje ok 1600 zł.
Biorą jeszcze inną GO, to tak naprawdę odpowiednikiem byłby Nikkor 16-85/3.5-5.6.
A tu masz jeszcze do wyboru Nikkora 18-105/3.5-5.6, który jest znacznie tańszy, a optycznie nie gorszy.
Dzięki @GonzoG. Jednak mam N18-105 i przy słabych warunkach fotki tego ZUICO były ładniejsze. Te warunki to śnieg, ośnieżone drzewa, brak słońca, mgła na horyzoncie - ogólnie trochę ponuro (ciemno). Wydaje mi się że to kwestia światła. N18-105 ma f3.5 a ten Olympus f2.8. Pewnie to nie wszystko, ale z tego olympusa lepsze fotki wyszły a z innym zoomem od f2.8 nie miałem jeszcze styczności. Pomyślałem aby celować w światło od f2.8. Czy to dobry trop? Jeśli tak czy ta Sigma 17-70/2.8-4 byłaby dobrym rozwiązaniem i lepszym od N18-105 przy słabym świetle?
Dzięki @GonzoG. Jednak mam N18-105 i przy słabych warunkach fotki tego ZUICO były ładniejsze. Te warunki to śnieg, ośnieżone drzewa, brak słońca, mgła na horyzoncie - ogólnie trochę ponuro (ciemno). Wydaje mi się że to kwestia światła. N18-105 ma f3.5 a ten Olympus f2.8.
Jasność obiektywu nie ma tu nic do znaczenia. Wiedza użytkownika - TAK.
Pewnie to nie wszystko, ale z tego olympusa lepsze fotki wyszły a z innym zoomem od f2.8 nie miałem jeszcze styczności. Pomyślałem aby celować w światło od f2.8. Czy to dobry trop? Jeśli tak czy ta Sigma 17-70/2.8-4 byłaby dobrym rozwiązaniem i lepszym od N18-105 przy słabym świetle?
Różnica między obiektywem ze światłem f/2.8-4, a f/2.8-5.6 wyjdzie jedynie przy GO. Nie będzie żadnej przy jasności zdjęć... No chyba, że użytkownik nie wie jak korzystać z aparatu.
Polecam przeczytać instrukcję, a następnie jakąś książkę o podstawach fotografii, a w szczególności o dobieraniu ekspozycji - tu dobra jest "Ekspozycja bez tajemnic" Petersona.
Jeśli chcesz mieć takie zdjęcia jak z Olympusa to zmień system, sam obiektyw niewiele wpływa na końcową jakość zdjęcia.
To że zdjęcia z Olympusa bardziej Ci się podobają to zasługa matrycy oraz procesora przetwarzania obrazu, każdy inny system, model aparatu generuje inny obrazek pod względem kolorystycznym itp.
"Obiektyw niewiele wpływa na końcową jakość zdjęcia"? :O:O:O
Bardzo śmiała teoria ;)
"Obiektyw niewiele wpływa na końcową jakość zdjęcia"? :O:O:O
Bardzo śmiała teoria ;)
Trochę źle mnie zrozumiałeś, oczywiście że obiektyw wpływa na jakość zdjęcia, ostrość, rozdzielczość, ale nawet najlepszy obiektyw nie ustawi poprawnej ekspozycji w trudnych warunkach.
Trudno na podstawie opisu autora wątku wywnioskować co mu się nie podobało w zdjęciu z Nikona a czym go urzekło zdjęcie z Olympusa.
Każdy system posiada inną matryce, inaczej dopracowany pomiar światła, opcje przetwarzania obrazu i w końcowej fazie jpeg-i prosto z puszki wychodzą inaczej.
Koledzy, dziękuję za info. Czytam fora, testy, oglądam youtube, itp. Wciąż wchłaniam niezbędne informacje ;)
Po raz kolejny po kilku dobrych godzinach na necie chciałbym sięgnąć po Sigmę 17-50 lub 17-70 2,8-4,5 macro. Chciałbym zamienić standardowego kita i z tego co czytam/słyszę powyższe propozycję są najciekawsze. 17-50 droższe ale f2.8 na całej ogniskowej. Wydaje się chyba być najlepszym, tańszym odpowiednikiem N17-55 i co na plus ma jeszcze stabilizację. Z kolei 17-70 mimo że nie jest tak dobry jak 17-50 to ma Macro, które również by mi się przydało..
No i bądź mądry by nie przepłacać i nie kupować dwóch różnych.
To na czym mi jeszcze zależy to możliwość strzału w ruchomy obiekt bez jego poruszenia, np duży ptak. Na innym forum wyczytałem, że w S17-70 przydałby się taki silnik jak w Canonie USM, gdyż ta Sigma nie radzi sobie zbyt dobrze z ostrym zamrażaniem szybszego obiektu.
Dodatkowo przy kiepskich warunkach pogodowych przydałoby się dobre światło, dlatego ważnym jest zapewne f2.8.
Jeśli w miarę wystarczająco opisałem swoje preferencje, to jest jakiś złoty środek?
Dodam że na 90% zakupię również N35/1.8
Dzięki i pozdrawiam!
Ale widzę że S17-50 potrafi ładnie mrozić:
http://www.flickr.com/photos/53472470@N03/sets/72157624865453829/detail/?page=9
Myślicie że warto go nabyć? Z tego co widzę po zdjęciach jest niezły. A może jakiś odpowiednik z Macro?
Pozdrawiam
cz4rnuch
22-01-2013, 12:39
17-50 droższe ale f2.8 na całej ogniskowej. Wydaje się chyba być najlepszym, tańszym odpowiednikiem N17-55 i co na plus ma jeszcze stabilizację. Z kolei 17-70 mimo że nie jest tak dobry jak 17-50 to ma Macro, które również by mi się przydało..
Z tym makro to jest trochę na wyrost. Sigma już tak ma, że dodaje w nazwie "makro" prawie do wszystkiego. Maksymalna skala, jaką jesteś nim w stanie uzyskać, to 1:2.7 czyli niewiele lepiej niż z najtańszym kitowym Nikkorem 18-55 (1:3.2), choć i tak pewnie dużo lepiej niż we wspomnianej Sigmie 17-50 OS czy dużo droższym nikorze 17-55. Ja jednak zaoszczędzoną kasę wolałbym wydać na obiektyw makro. Jeśli makro z doskoku czyli jakieś kwiatki to pewnie wystarczy.
Ale widzę że S17-50 potrafi ładnie mrozić:
http://www.flickr.com/photos/53472470@N03/sets/72157624865453829/detail/?page=9
Myślicie że warto go nabyć? Z tego co widzę po zdjęciach jest niezły. A może jakiś odpowiednik z Macro?
PozdrawiamJa sobie chwalę, ale o wersji makro nic nie słyszałem. Nie wiem czy był wcześniej omawiany, jeśli nie to pomyśl też o Tamronie 17-50(jest stabilizowana wersja), wyjdzie sporo taniej choć pewnie jakość już nie ta.
Ale widzę że S17-50 potrafi ładnie mrozić:
http://www.flickr.com/photos/53472470@N03/sets/72157624865453829/detail/?page=9
Myślicie że warto go nabyć? Z tego co widzę po zdjęciach jest niezły. A może jakiś odpowiednik z Macro?
Pozdrawiam
Mam 17-50/2.8 - bardzo fajne szkiełko, tylko do AF można mieć lekkie zastrzeżenia - nie jest tak szybki i precyzyjny jak w N17-55/2.8.
Co do 17-70/2.8-4 (2.8-4.5 to starszy gorszy model) to Macro to jest głównie napis. Obiektyw ma odwzorowanie 1:2.7 - lepiej już kupić do makro jakiś obiektyw marko - z odwzorowaniem 1:1
A jeśli Ci zależy na 17-70, to poczekałbym na cenę i pierwsze testy najnowszej wersji. Sigma C 17-70/2.8-4 - bo ostatnio Sigma pokazała, że nie żartuje z najnowszymi szkłami i należy poważniej je traktować.
Dzięki.
A kiedy ma wyjść ta najnowsza Sigma C 17-70/2.8-4? Nie mogę nic znaleźć..
Co do obecnej 17-70/2.8-4, sporo czyta się, że trzeba mieć szczęście aby trafić na udany egzemplarz. To trochę ryzykowne jak dla mnie, tym bardziej że na necie można trafić lepsze ceny a w tym przypadku ciężko o sprawdzanie każdego z egzemplarzy.
Myślę że w tym momencie numer 1 w stosunku ceny do jakości to S 17-50/2.8 w tym przedziale ogniskowej. Choć N 18-105 też by się przydał i szkoda się pozbywać, ale myślę że lepiej w tym przypadku pomyśleć później nad czymś kolejnym - udanym, do ogniskowej 200 niż zostawić N18-105.
Mam nadzieję że dobrze kombinuję..
cz4rnuch
22-01-2013, 14:36
Obiektyw ma być dostępny z mocowaniem Nikona w lutym, tylko ta cena :( (choć wiadomo, że to z podatkiem od nowości) <<klik>> (http://www.optyczne.pl/5514-nowo%C5%9B%C4%87-Znamy_ceny_i_dost%C4%99pno%C5%9B%C4%87_nowych_obie ktyw%C3%B3w_Sigma.html)
S17-50 daje bardzo ładne wyniki patrząc na różne zdjęcia. To dobry wybór. Można pomyśleć co potem. Większość wybiera N70-300VR bo i uniwersalny i dobry optycznie. Specjaliści wybiorą 85/1.8 czy 180/2.8. I wystarczy.
Dziękuję wszystkim!
Tak więc decyzja zapadła. Będę szykować się na S17-50 oraz N70-300VR. Do tego uzupełnieniem jest N35/1.8
Zamierzam również zamienić body z D5100 na D7000
Mam ostatnie pytanie w tej kwestii (mimo że nie na temat). Będę polować na używane D7000 z przebiegiem do 30 tyś. ze względu na kasę.
Czy po zakupie radzicie od razu oddać body do serwisu wraz z obiektywami w celu kalibracji i dostrojenia? Czy to dobry pomysł? Nie mówię tutaj o jakiś większych problemach z AF, bo te zauważę pewnie szybko. Chodzi mi bardziej o jak najlepsze dostrojenie zestawu, czego ja mogę nie zauważyć mając po raz pierwszy te obiektywy jak i body.
Problemem może być zgranie D7000 z Sigmą. Ta firma jest znana z niezbyt pewnej współpracy. Jeżeli trafisz na dobrą kombinację, to nie widzę potrzeby. Jeżeli na złą, wówczas trzeba by ustalić co jest przyczyną i co kalibrować. Raczej byłaby to Sigma kalibrowana pod korpus (a więc w serwisie Sigmy). Jednak nie ma co się martwić na zapas. Nie uważam by kalibracja w ciemno była konieczna. Na co zwrócić uwagę? Czy zestaw celnie ostrzy na dużych dystansach i w takich warunkach, w jakich będziesz go używał. Czy obiektyw daje lewą i prawą stronę kadru podobnie ostrą. Na ile różny wynik daje ostrzenie za pomocą LifeView i ostrzenia przez normalny autofokus. D7000 warto także sprawdzić, na ile powtarzalne wyniki daje - o ile to możliwe. Niestety ten model miewa jakieś problemy z losowym autofokusem. Tu należałoby się zdać na sprzedawcę, lub samemu (ew. za pomocą znajomego, czy forumowej "pomocnej dłoni") sprawdzić tę kwestię.
Zanim "ożeniłem" się z Nikonem, miałem sprzęt Olympusa co prawda nie miałem 12-60 ale 14-54 oba szkła są wybitne uznawane w olympusie za wzorce jakości w nikonie moim zdaniem odpuść sobie sigmy i inne tego typu wynalazki i kup używanego 17-55/2,8 mam i wiem, że będziesz zadowolony trochę ciężkie i duże szkło ale zakres i jakość obrazka są świetne.
Tym obiektywem zrobisz od krajobrazu aż po dość ciasny portret przymykając do 3,2 bo na 55mm 2,8 jest delikatnie miękki obrazek :) Ale szkiełko wyśmienite i polecam.
Jestem w podobnej sytuacji co kolega powyżej. Tyle tylko że używałem krótko E-5 oraz dwa lata E-3 właśnie z ZD 12-60swd. Trudno będzie zastąpić ten obiektyw w innych systemach. Oczywiście topowe konstrukcje dadzą radę. Jednak obrazek będzie wyglądał inaczej. Wpływ na to będzie miała wielkość matrycy, oraz sam proces obrazowania. ZD 12-60 praktycznie nie trzeba domykać aby uzyskać bardzo ostry obrazek. Co najwyżej aby zwiększyć GO, która swoją drogą i tak jest duża.
Moim zdaniem nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Zbyt dużo czynników ma wpływ na efekt finalny. Są spore różnice techniczne itd...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.