Zobacz pełną wersję : Użyczenie zdjęć do artykułu
Pewnie niejeden z Was dostał ofertę użyczenia zdjęć do ilustracji artykułu :) Sprawa dotyczy tematyki ślubnej, choć równie dobrze może dotyczyć każdej innej.
Mam do Was następujące pytanie:
czy standardem takiej oferty jest brak wynagrodzenia za użyczenie zdjęć, dodatkowo jeżeli magazyn czerpie korzyści ze sprzedaży gazety?
Magazyn oferuje w zamian podpisanie zdjęcia (! :D) oraz odnośnik do strony gdzieś na końcu wydania.
Dla mnie to pierwszyzna, więc uprzejmie poproszę, podzielcie się uwagami. Czy warto, jak warto, i dlaczego (nie) warto? :)
W sensie słowa użyczenie kryje się brak wynagrodzenia. Innymi słowy użyczenie jest bezpłatne zawsze.
Słowo "użyczenie" pochodzi ode mnie, gdyż w otrzymanej propozycji nie było słowa o wynagrodzeniu. Magazyn jest zainteresowany "udostępnieniem".
Nie wiem, jaką masz umowę z parą młodą. Ale to chyba wykracza poza autopromocję, która zwykle jest wpisywana.
Natomiast co do wynagrodzenia, to musisz oszacować, czy dzięki takiej publikacji uzyskasz nowych klientów i ile to jest warte. Sama redakcja, zapewne może coś kupić za stocków za kilkadziesiąt złotych, więc kokosów nie należy się spodziewać.
O uzyskaniu zgody PM wiem, jestem świadoma i szanuję prywatność moich klientów. Jedni sami proszą o publikacje, inni jej sobie nie życzą. Poza umieszczeniem zdjęć na określonych warunkach w umowie, dodatkowe ustalamy pisemnie.
MEGALOPOLIS
18-01-2013, 14:35
Na zachodzie zamiast 'uzyczania' są licencje. Dla przykładu w austrii, niemczech czy szwajcarii stawki zaczynają sie od 150euro za zdjęcie na 1/4 strony i są tym wyższe im większy nakład.
Na zachodzie zamiast 'uzyczania' są licencje. Dla przykładu w austrii, niemczech czy szwajcarii stawki zaczynają sie od 150euro za zdjęcie na 1/4 strony i są tym wyższe im większy nakład.
W europie środkowo wschodniej też są licencje, tylko, że są to często bezpłatne licencje w potocznym języku zwane 'użyczeniem'. I na zachodzie również takie są.:wink: Bo na zachodzie też lubią czasami dostać coś za darmo w zamian za tzw. darmową reklamę lub pokazanie się na łamach (jak zwał, tak zwał). No chyba, że komuś nie zależy, więc żąda zapłaty.:smile:
MEGALOPOLIS
18-01-2013, 15:02
Oczywiście że są i takie wydawnictwa, które chcą wszystko za darmo, ale jakościowo prezentują poziom podobny do tych bezpłatnie pozyskanych zdjęć. Jeśli cię nie szanują to nie ma sensu zawracać sobie tym głowy.
czy standardem takiej oferty jest brak wynagrodzenia za użyczenie zdjęć, dodatkowo jeżeli magazyn czerpie korzyści ze sprzedaży gazety?
W (k)raju nad wisla niestety staje sie to standardem bo wszelkie gazety zostaly przez fotorgafow przyzwyczajone do tego ze zdjecia dostana za darmo lub podpis. podobnie jest z organizatorami imprez - zamian za akredytacje zycza sobie praw do zdjec ... idiotym pierwszej wody na ktory fotorgafowie pozwalaja i jeszcze sie ciesza.
Magazyn oferuje w zamian podpisanie zdjęcia (! :D) oraz odnośnik do strony gdzieś na końcu wydania.
magazyn nie ma co oferowac podpisania zdjecia bo zgodie z art 16 ustawy o prawie autorskim maja obowiazek to zrobic, chyb aze autor zazyczy sobie inaczej.
rowniez na podstawie tej samej ustawy za kazda publikacje autorowi nalezy sie wynagrodzenie.
Czy warto, jak warto, i dlaczego (nie) warto? :)
w niektorych tytulach warto. tyle tylko ze te tytuly sa na tyle uczciwe ze nawet nie proponuja publiakcji za frajer i maja ustalone stawki za jednorazowa publikacje fotografii - mozna co prawda dyskutowac co do slusznosci tej kwoty ale przynajmniej nie robia z czlowieka idioty.
w tych ktore szukaja naiwnych za podpis z reguly nie warto - ale to kazdy fotografujacy musi sam sobie ocenic co z tym fantem zrobic.
jesli dzieki temu zdobedziesz nowych klientow to warto. jesli dzieki temu dostaniesz latke osoby ktora rozdaje foty za usmiech to nie warto.
Bo na zachodzie też lubią czasami dostać coś za darmo w zamian za tzw. darmową reklamę lub pokazanie się na łamach (jak zwał, tak zwał). No chyba, że komuś nie zależy, więc żąda zapłaty.:smile:
oj lubia lubia, w czymn ie ma nic zlego bo przeciez kazdy lubi dostac cos za darmo .. ale tez w przeciwienstwie do rodzimych zleceniodawcow cenia cudza robote.
propozycje - pierwszy raz zrob dla nas za darmo a jak bedizesz dobry to zobaczymy - sa u nas na porzadku dziennym. Tak samo jak akcje - daj nam zdjecia a my bedizemy cie promowac (podamy na naszej stronie ktora ma 10 odwiedzin dziennie z czego polowa to rodzina, linka do twojego portfolio, w zamian oczekujemy jedynie 3dniowej sesji 5 modelek z pelnym wizazem stylizacja i wynajmem luksusowego miejsca do zdjec. koszt modelek oczywiscie pokrywa fotograf ale przeceiz one tez za "promocje" zapozuja :) )
Bezplatne uzyczenia to tylko wierzcholek gory lodowej - bo fotograf ma z tego chocby publikajce (marna pociecha..celuloza kiepsko sie chleb smaruje a w piekarniku sie pali i smierdzi farba drukarska). Wiekszym sqrwysynstwem sa wszelkie konkursy z przekazaniem pelni praw autorskich organizatorowi - swietny pomysl do zbudowania bazy zdjec dla firmy za darmo... podobnych przykladow mozna by mnozyc wiele ..
pytanie tylko czemu fotografowie sa tacy naiwni i wciaz sie na takie rzeczy lapia ?
Oczywiście że są i takie wydawnictwa, które chcą wszystko za darmo, ale jakościowo prezentują poziom podobny do tych bezpłatnie pozyskanych zdjęć. Jeśli cię nie szanują to nie ma sensu zawracać sobie tym głowy.
90% wydawnictw branżowych (od medycznych, po architektoniczne itp) pozyskuje treść jak i zdjęcia za darmo do swoich periodyków. Zarówno w Polsce jak i zagranicą. Najbardziej uznane i prestiżowe, a końca kolejki do zaistnienia i wpisania do swojego portfolio i osiągnięć, że publikowało się tu i tu nie widać. Ponadto nawet nie mogą opędzić się od nie zamówionych artykułów i ilustracji.
MEGALOPOLIS
18-01-2013, 15:37
Realia są jakie są, ci ktorzy oddają zdjęcia za darmo będą je nadal oddawać, a tym którym płacą za to co stworzyli i tak będą płacić - nawet pomimo istnienia tej pierwszej grupy.
Zależy jaka to gazeta.
Myślę, że jeśli w zamian dadzą Ci reklamę na pół strony/stronę, to możesz to przemyśleć. Za sam podpis (zrobią łaskę, że podpiszą?) ja bym się nie zgodziła.
Realia są jakie są, ci ktorzy oddają zdjęcia za darmo będą je nadal oddawać, a tym którym płacą za to co stworzyli i tak będą płacić - nawet pomimo istnienia tej pierwszej grupy.
i to wlasciwie mzna uznac za podsumowanie calosci :)
choc jednym i drugim z powodu postepowania tych pierwszych bedzie coraz trudniej.
no ale nikt nie mowil ze bedize latwo
robin102
18-01-2013, 23:32
Nie udostępnisz Ty, udostępni ktoś inny i jeszcze do tego czołobitnie :) On nie straci okazji zaistnienia, a Ty jakby stracisz :( Małe zaistnienie, ale jednak. Na blogu se wpis o tym zrobisz ect. Patrz na to czysto biznesowo. Co zyskasz co możesz stracić. Nie co oni zyskają ;)
Zależy jaka to gazeta.
Myślę, że jeśli w zamian dadzą Ci reklamę na pół strony/stronę, to możesz to przemyśleć. Za sam podpis (zrobią łaskę, że podpiszą?) ja bym się nie zgodziła.
Ewidentnie nie wiesz, co piszesz. Pol strony za zdjecie, ktore mozna kupic za 10 zl na fotolii? Te czasy juz minely i trzeba to sobie w koncu wbic do glowy.
Nigdy nie dostaniesz grosza za zdjecie ze spaceru czy z meczu, na ktory dostalas akredytacje. Jesli nie, to ktos inny podesle, a Tobie podziekuja. Smutne, ale prawdziwe. Do mnie co chwile ktos wydzwania, aby podeslac fotke lub dwie do gazety. Nie robie z tego powodu problemu. Oczywiscie nic za darmo, bo nikt Ci kasy nie da. Albo jakas reklama (ale nie pol strony! Skad taka powierzchnia?), albo po prostu "odwdzieczymy sie pozniej". I ja to wykorzystuje. Zarabiam na fotografii, ale w inny sposob. Prosta droga zdjecie = kasa to przezytek. Dzis nie jest tak latwo.
ps. Oczywiscie mam na mysli zdjecia, ktore juz mam, zrobilem, a nie "Pan pojedzie i zrobi za darmo". To nie wchodzi w gre. Zadne dojazdy, poswiecanie czasu za darmo itd. Mam ciekawsze rzeczy do roboty, chocby alkohol i film w telewizji. Nie wolno dawac dupy za darmo. To nie przystoi.
Ewidentnie nie wiesz, co piszesz. Pol strony za zdjecie, ktore mozna kupic za 10 zl na fotolii? Te czasy juz minely i trzeba to sobie w koncu wbic do glowy.
wiesz ... przez ostatni tydzien siedze nad zdjeciami ktore mozna bylokupic na fotolii za 10pln. a Klienta bynajmniej nie zaplaci za nie 10pln. A byl przygotowany - przeszukal wszelkie mozliwe stocki, setki jesli nie tysiace zdjec... i dziwnym trafem okazalo sie ze w tym stockowym zalewie kazdej obfotografowanej tresci nie ma czego wybrac.
Nigdy nie dostaniesz grosza za zdjecie ze spaceru czy z meczu, na ktory dostalas akredytacje.
znam paru reporterow ktorzy calkiem niezle zarabiaja na zdjeciach z meczy na ktore dostali akredytacje.
niesety ludzie z takim podesicem jak twoje wciaz niszcza i tak dolujaca branze.
Nie wolno dawac dupy za darmo. To nie przystoi.
a czym jest to do czego namawiasz?
Nie wolno dawac dupy za darmo. To nie przystoi.
Nie rób scen, przecież cały czas prawią, żeby robić za darmo śluby, chrzty, komunie bo trzeba najpierw się nauczyć, zrobić folio, itp, itd. To i d... w takim razie za darmo też można dawać bo jak ktoś lubi to kto mu zabroni :D Może najpierw chce potrenować zanim zacznie trzepać na tym kasę jako pro ;D Przecież niektórzy robią zdjęcia i oddają dla przyjemności np innym do kalendarza :D
Alez wiadomo, ze kazdy ma swoje zdanie i kazdy mierzy swoja miara: sailor, Calme czy inni. I kazdy z nich ma racje, z tym ze na swoim podworku, ze swoimi klientami, w odpowiednim czasie i miejscu. Forum ma te wade, ze napisze sie cos tydzien temu, a jutro ktos podchwyci i napisze kontre. Ja jedynie twierdze, ze nie dostanie kasy i juz. A za pol strony to juz w ogole. Takie jest moje zdanie. Popierprzylo sie strasznie. Nalezy sie, ale nie dostanie.
Mam wrazenie, ze kolezanka pierwszy raz zetknela sie z tym "problemem", a ktorym inni spotykaja sie na co dzien. To nie olimpiada ani wydarzenia wojenne, aby placic kupe kasy (tzn. nie chca placic). Sailor jest w innym miejscu, ja w innym miejscu i inaczej bedziemy pisac. Ja moge mnozyc przyklady, ty tez.
No dobra, jesli juz, to ile ma wziac? 30 zl? Czy jak mowia na filmach 300 zł?
ps. Sailor, wiesz, ja znam osoby ktore zarabiaja dziesiatki tysiacy miesiecznie za pierdzenie w stolek. Wystarczy wlaczyc TV. To nie oznacza, ze kazdy tak moze.
EDIT:
Odnosnie Credki: Jesli nie mam zadnych zaleznosci z ludzmi tworzących tytul, to nie dalbym zdjecia za darmo. Za reklame czy inny barter moze tak. Sprawa jesl zlozona i kazdy sam musi sobie opowiedziec na pytanie. To nie jest takie proste, a kazdemu latwo rozwiazywac swoje problemy.
Pytanie, czy/ na ile podpisanie zdjęcia + link do strony na końcu gazety możemy traktować jako reklamę?
Reklama, czy rozdawanie zdjęć potrzebującym (portalom, gazetom, itd...)?
Władca Pixeli
20-01-2013, 01:51
Wyślij im to: :mrgreen:
http://imageshack.us/a/img99/9272/freexx.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img99/9272/freexx.jpg)
Pytanie, czy/ na ile podpisanie zdjęcia + link do strony na końcu gazety możemy traktować jako reklamę?
Reklama, czy rozdawanie zdjęć potrzebującym (portalom, gazetom, itd...)?
Mamy za malo informacji: do czego to zdjecie. Zakladajac, ze biora je na okladke lub do reklamy to ja za link nie zgodzilbym sie. Za 6-12 (12m ~ 1/4 strony) modulowa reklame juz raczej tak. Czy mozesz napisac, jaka to gazeta/czasopismo? Sprawdze sobie.
Mamy za malo informacji: do czego to zdjecie...
... ofertę użyczenia zdjęć do ilustracji artykułu
Kwartalnik podlaski.
Na razie oczekuję na PDF jednego z archiwalnych wydań, by poznać bliżej temat :)
Jak juz pisalem, JA nie dalbym zdjecia za link na koncu strony. Za reklamę, owszem, ale tylko wtedy, gdyby dotyczyloby to zdjecia, ktore juz zrobilem. Nie zgodzilbym sie na darmowa sesje.
tak jak przedpiszca napisal. najelpiej wez ich cennik reklamowy podziel przez 2 (bo pewnei daja z 50% rabatu, jak ktos tylko zamowi :P), wycen zdjecie i zaproponuj barter. ty im zdjecie, oni ci reklame wartosci zdjecia.
robin102
30-01-2013, 23:27
hi hi hi i mnie to spotkało. Jako, że udało mi się popełnić sporo fajnych zdjęć ślubnych na Podhalu, na góralski full folklor to od dwóch dni dobija się do mnie agencja PR która skleca akcję promocyjną dla dużego przedsiębiorcy hotelowego z Białki Tatrzańskiej., jakieś PSA, jakieś termy, jakieś sale weselne, baseny. Za użyczenie kliku zdjęć zaproponowali podpis. Poszedłem dalej z propozycją logo mojego w narożniku zdjęcia, bo podpisów to nikt nie czyta, no i passssss. Miał Pani Justyna (może do Was też pisała) rozczuliła mnie tłumacząc, że kampania reklamowa będzie w wielu gazetach i nie tylko w prasie więc nie jest w stanie zagwarantować, że logo czytelne się znajdzie, ale zdjęcia bardzo by chcieli :)
Pamiętajcie proszę, że taka agencja PR głupia nie jest i nierzadko "zdjęcie za podpis" = fajna premia za takie warunki. Spotkałem się nie raz, nie dwa z takimi założeniami zleceniodawcy: "słuchaj, na kampanię mam 10 000 zł. Ma być X i Y. Co zostanie, to Twoje". I teraz na barkach takiej agencji spoczywa wynegocjowanie śmiesznych warunków z fotografem.
Sprawdzie sobie, ile kosztuje 30-sekundowa reklama w stacji TV w tzw. "prime time". Myślicie, że agencja reklamowa przygotowuje spot za podpis?
robin102
31-01-2013, 00:49
Dlatego podpis pod zdjęciem to za mało.
marszull
31-01-2013, 02:15
robin logo w rogu zdjecia to tez jest jakies smieszne
biorac pod uwage ze to nie fejsbuk kolegi tylko kampania dla przedsiebiorcy i to sporego
i nie ma sie co pozniej dziwic ze rynek fotograficzny jest popsuty
inna sprawa to myslicie ze jakcys klienci do was trafi przez takie materialy?
ehhh
Michał Jędrak
31-01-2013, 02:46
Niestety skuteczność reklam w postaci podpisu czy linku jest zerowa. Na takie drobiazgi zwracają uwagę tylko ludzie z branży, czyli inny fotograf z ciekawości zobaczy co fotograf z gazety ma w swoim portfolio. A to nie jest raczej nasz target. Czy jeśli wędkarz czyta magazyn wędkarski i widzi podpis 'fot. Krysia Kowalska, www.krysiakowalska.pl', to myślicie, że rzuca gazetę w kąt, odpala kompa i podnieca się czyimś porfolio? NIGDY. Czyta sobie spokojnie artykuł o rybkach i w nosie ma czy zdjęcie robiła Krysia czy Benio szesnasty.
Jako kolejny przykład podam branżę w sumie nam pokrewną, czyli kinematografię. Czy po zakończeniu filmu sczytujecie w napięciu napisy końcowe? Kto robił kostiumy, kto użyczył wnętrz, kto odpowiadał za oświetlenie, kto był dublerem? Podejrzewam, że 99% z nas nastawia czajnik na kawę zamiast gapić się w literki. No i podobną siłę ma właśnie podpis w małonakładowej gazecie.
Nie tak dawno Wyborcza wziela ode mnie zdjecie w zamian za link. Zgodzilem sie, bo chcialem sprawdzic ruch przychodzacy z tego artykulu. Wiecie ile mialem odwiedzin? DWA klikniecia. A tekst w dziale sportowym na cala Polske.
Trzeba odróżnić artykuł w magazynie o śłubach od reklamy hotelu. Ten pierwszy przeczytają potencjalni klienci i mogą szukać autora fajnych zdjęć. Natomiast w drugim przypadku to ewidentna komercja i trzeba po prostu brać kasę.
robin102
31-01-2013, 14:43
Jako, że kobita namolna strasznie to odpiszę za radą TOP67. Typowa komercja to za trzy zdjęcia z wesela góralskiego bo o to im chodzi 3 kzł :) zobaczymy hi hi hi
robin102, pani Marta chciała tylko do gazety, nie wspominała o większej kampanii ;)
Btw, obiecanego PDFa z przykładowym wydaniem się nie doczekałam...
Serdeczne dzięki, koledzy za odpowiedzi. Oczy już szerzej otwarte ;)
Pozdrawiam.
robin102
05-02-2013, 23:22
Do mnie to uderzała ta agencja. Jeśli ktoś ma sensowne zdjęcia z góralskiego wesela i che je za obiecany podpis zostawić to może się tam pokłonić i poprosić :)
http://wuwuwuw.panpikto.pl/
ja podziękowałem
robin102
16-04-2013, 19:04
Trochę długo ale chyba warto przeczytać.
Może się komuś przydać jak dobijać się swojego i nie robić za frajer.
Korespondencja z dzisiaj:
-------------------------------------------------------------------------------------------
Message Body:
Dzień dobry Panie Robercie,
Reprezentuję portal ślubny Zankyou.pl (http://Zankyou.pl) Jedna z naszych redaktorek chciałaby napisać artykuł o folkowych ślubach. Zgłaszam się do Pana z prośbą pokazania w artykule wybranych zdjęć z tej realizacji:
http://www. (http://www.boreckifoto.pl/blog/?tag=podhalanski-slub)..................................
Na Zankyou zdjęcia każdorazowo podpisywane są imieniem i nazwiskiem autora (jak w przykładzie: http://www.zankyou.pl/p/trash-the-dress-%E2%80%93-slubna-elegancja-sceneria-bardziej-lub-mniej-typowa-i-rock%E2%80%99n%E2%80%99roll-13992 ).
Proszę o informację zwrotną, czy wyraża Pan zgodę na publikację zdjęć. Z góry dziękuję i pozdrawiam!
Edyta Bochenek
zankyou.pl (http://zankyou.pl)
moja odp:
Publikacja zdjęć z podpisem autora to nie to co mnie interesuje. Skuteczna reklama, promocja na Państwa stronie to jak najbardziej. W takiej sytuacji mogę udostępnić zdjęcia, a jest tego dużo, ładnych zdjęć dużo :)
Pozdrawiam
odpowiedź Pani z portalu:
Dziękuję za odpowiedź,
Reklama na Zankyou oczywiście jest możliwa, ale jest to forma płatna. W razie zainteresowania proszę o kontakt. Oczywiście, pana zdjęcia zgodnie z życzeniem nie będą zaprezentowane w artykule.
moja odpowiedź:
Praca reportera też jest płatna :) i ciężka.
Czasem 12-14 godzin na nogach w tych samych butach :) z 20 kg torbą na ramieniu.
Polecam spróbować :)
Pozdrawiam
odpowiedź z portalu:
Panie Robercie, ja nie zamierzałam kraść Pana zdjęć, więc nie rozumiem Pańskiej ironii. Grzecznie zapytałam czy jest Pan zainteresowany pokazaniem zdjęć przyszłym parom młodym, które korzystają z portalu. Wielu fotografów tak z nami współpracuje i odnoszą z tego tytułu profity, do niczego nie zmuszamy.
Portal ślubny też się sam nie prowadzi.
moja ostatnia odpowiedź i starczy:
Ależ ja nawet nie pomyślałem o tym, że Pani ukradnie moje zdjęcia, choć z drugiej strony to taki obrót sprawy dla fotografa może okazać się korzystny :). Chciałem tylko zaznaczyć, że ja za swoje zdjęcia jestem zainteresowany reklamą na Państwa portalu. Zdjęcia same też się nie robią, podobnie jak portal sam nie funkcjonuje.
Pozdrawiam
Władca Pixeli
16-04-2013, 19:24
Jak znają angielski to może wreszcie zrozumieją o co chodzi :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?gl=GB&hl=en-GB&v=mj5IV23g-fE
Robin, może nagrasz coś takiego w języku polskim :mrgreen:
sokolnik
16-04-2013, 20:58
@robin102, dobrze im napisałeś :) teraz wszędzie chcą darmochę (najgorsze że oni na tym zarabiają). A jak trzeba coś zaoferować wzamian to ci podkręślą, pogrubią że u nich reklama jest płatna. żebyś nie myślał że dostaniesz coś za darmo :D a sami co chcą? darmoche.
wielka mi łaska podpisać zdjęcie. Jakby to było jakieś niesamowite :D
marszull
16-04-2013, 21:48
ja raz nie wytrzymalem i w paru prostych zolnierskich slowach wytlumaczylem zeby sprobowali pracowac za podpis i dali znac czy cos zanabyli w taki sposob w najblizszym sklepie spozywczym...
wiecej sie nie odezwali
sokolnik
17-04-2013, 00:50
ja raz nie wytrzymalem i w paru prostych zolnierskich slowach wytlumaczylem zeby sprobowali pracowac za podpis i dali znac czy cos zanabyli w taki sposob w najblizszym sklepie spozywczym...
wiecej sie nie odezwali
no tak ale uważam że może 1 do 3 osób na 10 zrozumie i przestanie prosić o zdjęcia za podpis.
tamta szanowna pani podejrzewam że i tak dostała co chciała, za darmo od kogo innego :)
Sergiuszone
17-04-2013, 01:28
Ja uważam, że czasem można coś umieścić na stronie za tak zwane friko ale warunek aby było podpisane. Nawet jest miło, że zdjęcie jest tam gdzie jest. http://kult.art.pl/wp-content/blogs.dir/1/files/archiwalne/poland-1980-a.jpg Są też cele wyższe mające na celu komuś dokopać co czynię z nieukrywaną przyjemnością i jestem gotów zrezygnować z honorarium. http://www.infzoliborza.waw.pl/artykul3697,10,2012_reklama-dzwignia-handlu nie mniej jestem zdania, że za zdjęcia trzeba płacić.
mateo912
17-04-2013, 05:59
Ja uważam, że czasem można coś umieścić na stronie za tak zwane friko ale warunek aby było podpisane. Nawet jest miło, że zdjęcie jest tam gdzie jest. http://kult.art.pl/wp-content/blogs.dir/1/files/archiwalne/poland-1980-a.jpg Są też cele wyższe mające na celu komuś dokopać co czynię z nieukrywaną przyjemnością i jestem gotów zrezygnować z honorarium. http://www.infzoliborza.waw.pl/artykul3697,10,2012_reklama-dzwignia-handlu nie mniej jestem zdania, że za zdjęcia trzeba płacić.
Warunek że ma być podpisane? Przecież to ich obowiązek a nie łaskę robią ;)
marszull
17-04-2013, 11:40
Warunek że ma być podpisane? Przecież to ich obowiązek a nie łaskę robią ;)
100% racji, to wynika z zapisow prawa a nie dobre woli, dobra wola autora mozna zrezygnowac z podpisu i przy zdjeciach reklamowych to jest taka dobra wola "wymuszona" ale idzie za tym calkiem znosne wynagrodzenia to ok ;)
robin102
18-04-2013, 14:20
ja raz nie wytrzymalem i w paru prostych zolnierskich slowach wytlumaczylem zeby sprobowali pracowac za podpis i dali znac czy cos zanabyli w taki sposob w najblizszym sklepie spozywczym...
wiecej sie nie odezwali
Kilka tygodni temu duży przedsiębiorca budowlany z mojego miasta napisał zapytanie czy bym zrobił im ze 30-40 ładnych zdjęć ich budynków na nową stronkę www oraz na foldery na targi budowlane i gdzieś tam jeszcze do czegoś na zapas. Poprosił o wycenę. Odpisałem pytaniem o szczegóły eksploatacji zdjęć, oraz jakie mają wymagania co do plików. Gość odpisał.
"Panie ja chcę zwykłe zdjęcia bloków".
hmmmmmmmmm :)
robin, Ty nie chamerykanizuj klientom... w PL ludzie chcą tylko prostych zdjęć... a Ty tu z jakimiś eksploatacjami wyskakujesz szaraczkom :D
A tak poważniej - reakcja klienta, to normalka przy wycenie...
"Panie ja chcę zwykłe zdjęcia bloków".
hmmmmmmmmm :)
mogles odpoweidziec ze robisz tylko niezwykle zdjecia :D
a tak prawie nie w temacie ale z refleksja na temat wynagrodzenia .. lat temu kilka zalozylem w budzecie ze raz na rok zdarza sie fuc.kup i klient ktory nie zaplaci lub z ktorym beda mega problemy. i srednia sie mniej wiecej trzymala... w zeszlym roku takich klientow bylo 2. w tym roku juz 4rech. i to niekoniecznie mali przedsiebiorcy tylko calkiem powazne marki. mowie tu o przyapdku gdy po zrobionej sesji klient np sweirdz ze zeminila mu sie wizja. albo przestaje sie odzywac. albo nagle osoba odpowiedizalna za marketing przestaje pracowac a pani prezes nie podoba sie sesja .. mam wrazenie ze takie zjawiska zaczynaja sie nasilac..
tak wiem .. umowa, sad itd... tyle tylko ze to czas, pieniadze i nieiwadomy skutek bo jak sedzia bedzie niedouczony o co bardzo latwo to moze sie okazac ze wysmieje ze przeciez to zart zeby za zwykle zdjecie tyle kasy chciec. nawet po wyroku jak klient nie chce zaplacic to bedzie unikal i splacal np po 50pln....
kiedys prorokowalem ze zeby zrobic zdjecia trzeba bedzie doplacac - w wielu przypadkach tak sie juz dzieje (np za akredytacje trzba oddac prawa do ilus fot)
jesli tak dalej pojdzie to fotografia beda sie zajmowac wylacznie hobbysci
miron19j
24-04-2013, 10:00
jesli tak dalej pojdzie to fotografia beda sie zajmowac wylacznie hobbysci
Tak się powoli dzieje w każdej branży. Ale sami jesteśmy temu winni.
Po co brać fotografa, kiedy wujek Kazik zrobi to za darmo i jeszcze odda zdjęcia tego samego dnia.
Po co zlecać stworzenie strony www firmie, kiedy student zrobi to za półdarmo.
Po co wzywać serwis do maszyny, kiedy kowal zza rogu zrobi to samo, za grosze.
Po co zawozić pralkę do punktu, kiedy sąsiad naprawi ją za flaszkę.
Ale jak nasz klient chce taniej usługi, to jest wielki krzyk, że go porąbało, że oszołom, że chce za darmo.
Tak apropo wątku - w ostatnim czasie zacząłem planować kampanię swojego stowarzyszenia mającą na celu promować właśnie zaprzestanie takich praktyk. Jakby ktoś był chętny pomóc, to zapraszam.
Ale sami jesteśmy temu winni.
masz racje w 110% :)
Po co ...
/cut/
Ale jak nasz klient chce taniej usługi, to jest wielki krzyk, że go porąbało, że oszołom, że chce za darmo.
widzisz .. to wciaz jest kwestia edukacji o ktorej wielokrotnie pisalem i kwestia polskiej "zaradnosci" ktora iecej szkodzi niz pomaga. grafik powinien zajmowac sie grafika dtpowiec skladem a fotorgaf robieniem zdjec. paradoksalnie jak sie bierze wszystko "na siebie" to wcale lepiej nie wychodzi i wcale lepiej nie zarabiamy. jest to o tyle bardziej kuriozalne ze wlasciwie tylko polaczenie sil malych firm jest w stanie obsluzyc duze zlecenia i konkurowac z duzymi agencjami. o tym jednak nikt nie mysli bo wszyscy maja podejsice "bo on mi zabierze klienta"
kwestia "robienia taniej" to tez wielokrotnie poruszany problem ktory jest nie do rozwiazania (albo rczej nikt nei chec go rozwiazac). mamy w polsce spoleczne pozwolenie na oszustwo i kretactwo bo to taniej z reguly oznacza "na lewo". do momentu gdy nie zmieni sie mentalnosc ludzi nie zmieni sie tez sytuacja. ale obawiam sie ze zmiany mentalnosci nie dozyje. tym baridzej ze przykald idize z gory - ot chocby ostatni obrazek na 50 urodziny prezydenta poznania, opublkowany na oficjlanym fejsie a ktory to zostal "wziety z internetu i nikt nie widizal w tym zadnego problemu...
masz racje w 110% :)
widzisz .. to wciaz jest kwestia edukacji o ktorej wielokrotnie pisalem i kwestia polskiej "zaradnosci" ktora iecej szkodzi niz pomaga. grafik powinien zajmowac sie grafika dtpowiec skladem a fotorgaf robieniem zdjec. paradoksalnie jak sie bierze wszystko "na siebie" to wcale lepiej nie wychodzi i wcale lepiej nie zarabiamy. jest to o tyle bardziej kuriozalne ze wlasciwie tylko polaczenie sil malych firm jest w stanie obsluzyc duze zlecenia i konkurowac z duzymi agencjami. o tym jednak nikt nie mysli bo wszyscy maja podejsice "bo on mi zabierze klienta"
kwestia "robienia taniej" to tez wielokrotnie poruszany problem ktory jest nie do rozwiazania (albo rczej nikt nei chec go rozwiazac). mamy w polsce spoleczne pozwolenie na oszustwo i kretactwo bo to taniej z reguly oznacza "na lewo". do momentu gdy nie zmieni sie mentalnosc ludzi nie zmieni sie tez sytuacja. ale obawiam sie ze zmiany mentalnosci nie dozyje. tym baridzej ze przykald idize z gory - ot chocby ostatni obrazek na 50 urodziny prezydenta poznania, opublkowany na oficjlanym fejsie a ktory to zostal "wziety z internetu i nikt nie widizal w tym zadnego problemu...
Sailor? Wiesz ile brał za badanie spółki 15 lat temu biegły rewident? Ogromną kasiorę, ale było ich powiedzmy...stu w Polsce. Dzisiaj jest ich 10 razy więcej i biorą 10-20 razy mniej i nikt bynajmniej nie korzysta i usług na lewo.
Jest określony rynek o konkretnej wartości. Jest tort do podziału. Tak jak na urodzinach. Czym więcej gości zaprosisz, tym mniejszą porcję gości dostaną. Rynek fotografii również nie jest z gumy. Ilość zleceń i klientów jest na stałym poziomie, a usługodawców przybyło po wielokroć. I każdy chce z tego żyć.
Widzę, że gorycz przez Ciebie przemawia, ale takie są realia. W zarządach i na stanowiskach kierowniczych przedsiębiorstw, w urzędach i rządzie pracują ludzie, którzy nie mają kompetencji lub przygotowania zawodowego. Więc nie dziw się, że w innych dziedzinach jest tak samo. Ponadto realia wymuszają na ludziach, żeby przekwalifikowywać się nawet co dwa, trzy lata, żeby mieć na chleb. Dzisiaj jesteś murarzem, a jutro drukarzem.
robin102
24-04-2013, 21:48
.. Dzisiaj jesteś murarzem, a jutro drukarzem.
Dzisiaj byłem na spotkaniu z potencjalnymi klientami. Siedzimy coś tam pytają, coś ona dopytuje. Ona ogląda albumy i w pewnym momencie mówi ten już skończyłam obejrzyj teraz ty Piotrek, a on na to: porąbało cię niunia, podpisuj tą umowę, przecież nie będę tracił czasu na oglądanie nieswoich zdjęć.
Panowie o czym mowa w moim dużym wojewódzkim mieście na głównej ulicy od niepamiętnych czasów były dwa budynki. W jednym kompleks EMPIK, cafe, galerie, szkoła językowa, w drugim budynku jedno z większych kin w Polsce.
No co jest teraz w tych budynkach reprezentacyjnych na głównej ulicy, które krzewić miały są zawartością i przeznaczeniem kulturę i estetykę w narodzie, a no w jednym jest ogromne chińskie centrum handlowe i w drugim ogromne chińskie centrum handlowe.
to chyba nie mój kraj się robi :(
miron19j
24-04-2013, 23:36
widzisz .. to wciaz jest kwestia edukacji o ktorej wielokrotnie pisalem i kwestia polskiej "zaradnosci" ktora iecej szkodzi niz pomaga.
Ale tak będzie dotąd, dopóki jedynym kryterium będzie cena. Czyli jak najtaniej.
Swego czasu spędziłem trochę czasu w Reichu, pod holenderską granicą. Gospodarzowi, u którego mieszkałem, spaliło się coś w szafce z bezpiecznikami. Chciałem pomóc, w końcu na tym się znam. Grzecznie odmówił i zawołał elektryka. Tamten coś tam wymienił i zainkasował kilkadziesiąt ojro. Po jakimś czasie, przy piwie w ogrodzie, wróciłem do tamtej sytuacji. Czemu nie chciał mojej pomocy, przecież nie wziąłbym za to pieniędzy. I wtedy Helmut powiedział coś, co dało mi do myślenia. "Dzisiaj ja dam dam zarobić elektrykowi, a jutro ktoś da zarobić mnie."
Wzruszająca historia, ale tutaj nierealna. Dlaczego szukamy aut do 5000 zł, używanych obiektywów ze światłem 5.6, kupujemy w Biedronce itd.? To dużo głębszy problem nieuchronnie zahaczający o politykę i obecną sytuację społeczną.
Co nie zmienia faktu, że hasło "Dzisiaj ja dam dam zarobić elektrykowi, a jutro ktoś da zarobić mnie." powinno być odmawiane przed porannym pacierzem i stosowane nie tylko od niedzieli, ale dzień w dzień, przy każdej okazji!
Bliżej tematu - jeśli firma potrzebująca mojego zdjęcia do gazety da mi zarobić na zdjęciu, to ja będę mogła kupić gazetę ;) Jeśli para młoda da mi zarobić na zleceniu więcej niż na zus, to ja pójdę skorzystać z usług, które wykonuje para... itd........
Co nie zmienia faktu, że hasło "Dzisiaj ja dam dam zarobić elektrykowi, a jutro ktoś da zarobić mnie." powinno być odmawiane przed porannym pacierzem i stosowane nie tylko od niedzieli, ale dzień w dzień, przy każdej okazji!
Credka, są usługi, na których ludzie starają się zaoszczędzić jak i takie, gdzie ludzie są w stanie zadłużyć się, żeby skorzystać z nich.
Bliżej tematu - jeśli firma potrzebująca mojego zdjęcia do gazety da mi zarobić na zdjęciu, to ja będę mogła kupić gazetę ;) Jeśli para młoda da mi zarobić na zleceniu więcej niż na zus, to ja pójdę skorzystać z usług, które wykonuje para... itd........
To może handel wymienny. Ty im zdjęcie, a oni Tobie egzemplarz gazetki.:wink:
To nie działa w ten sposób i nie będzie działać nigdy.
Czyż nie jest tak, że ten przedsiębiorca nie zapłaci Tobie 5 złotych więcej, ale w kawiarni za mufinkę zapłaci 20 PLN, która kosztuje obok w sklepie 4 złote.
Młoda para nie zapłaci Tobie 10 złotych więcej, ale iPada na raty kupią, nawet jakby mieli z powodu rat spóźniać się opłatą czynszu za mieszkanie, za prąd lub iść do dentysty na przegląd itp.
Ludzie wolą wydawać na przyjemności, niż w sytuacjach wymuszonych są przez różnego rodzaju okoliczności które nie są w granicach ich priorytetów lub przyjemności.
A usługi jako koszty produkcji/koszt uzyskania przychodu, to zupełnie inna para kaloszy. Większy koszt, to często mniejszy zysk. A każdemu zależy na maksymalizacji zysku, a obniżeniu kosztów.
Sailor? Wiesz ile brał za badanie spółki 15 lat temu biegły rewident? Ogromną kasiorę, ale było ich powiedzmy...stu w Polsce. Dzisiaj jest ich 10 razy więcej i biorą 10-20 razy mniej i nikt bynajmniej nie korzysta i usług na lewo.
notariuszy jest znacnzei wiecej a nie zauwazylem drastycznego spadku cen.
u prawnikow rowniez nie ..
wiec to troche nei tak dziala
Jest określony rynek o konkretnej wartości. Jest tort do podziału. Tak jak na urodzinach. Czym więcej gości zaprosisz, tym mniejszą porcję gości dostaną. Rynek fotografii również nie jest z gumy. Ilość zleceń i klientów jest na stałym poziomie, a usługodawców przybyło po wielokroć. I każdy chce z tego żyć.
obserwujac rynek fotografii od jakis 15 lat czyli od czasu kiedy na nim zarabiam moge z calym przeswiadczeniem powiedziec ze rynek fotografii powiekszyl sie .. i to nie o iles procent tylko z kilkaset razy.
to nie jest kwestia wielkosci rynku bo uwazam ze jest na tyle duzy ze spokojnie dla wszysktich wystarczy i kazdy moglby z tego normalnie zyc. jeden lepiej drugi gorzej ale bezprobemowo. problem lezy w braku szacunku do cudzej pracy.
Widzę, że gorycz przez Ciebie przemawia, ale takie są realia.
wiem jakie sa realia i to nie jest tak ze gorycz przeze mnie przemawia. ja sobie radzilem radze i mam nadizeje ze dalej bede sobie radzil. jak przestane sobie radzic albo mi sie znudzi to zmienie zawod. kilka ich mam z glodu nie zgine.
ale jesli nie bedize sie o tym glosno mowic to sie nic nie zmieni. mozesz mnie nazwac idealista lub idiota ale to jedyny sposob - zmiana myslenia ludzi rpzez uswiadamianie. a to jakie ludzie maja podejscie do fotografii widac chocby po niektorych wpisach na forum.
Więc nie dziw się, że w innych dziedzinach jest tak samo. Ponadto realia wymuszają na ludziach, żeby przekwalifikowywać się nawet co dwa, trzy lata, żeby mieć na chleb. Dzisiaj jesteś murarzem, a jutro drukarzem.
ja sienie dziwie. jedyne co mie dziwi ze odbirce zadowala serwowana mu sieczka. ale tak jak mowilem - brak edukacji i wrazliwosci artystycznej zafundowany nam przez panstwo sprawia ze ludzie nie wymagaja.
Wzruszająca historia, ale tutaj nierealna.
realna. tyle tylko ze swiat trzeba zmieniac od siebie a nei czekac az ktos go zmieni za nas
Sailor, ja od siebie staram się zmienić, naprawdę true story, ale jakoś ktoś ode mnie nie chce się uczyć. Mam wrażenie, że starasz się być Wokulskim, który świata nie zmieni... chociaż z drugiej strony właśnie w****... mnie to, że sam chce to zrobić, a nie da sie.
notariuszy jest znacnzei wiecej a nie zauwazylem drastycznego spadku cen.
u prawnikow rowniez nie ..
wiec to troche nei tak dziala
Prawnicy (koszty zastępstw procesowych) jak również notariusze, mają ceny zagwarantowane przez ustawodawcę. Tam nie działa wolny rynek. Dlatego przykład zupełnie z ...upy strony. 90% ich usług ma ceny gwarantowane przez państwo.
Wzruszająca historia, ale tutaj nierealna. Dlaczego szukamy aut do 5000 zł, używanych obiektywów ze światłem 5.6, kupujemy w Biedronce itd.? To dużo głębszy problem nieuchronnie zahaczający o politykę i obecną sytuację społeczną.
No tak, bo za granicą nikt nie kupuje w Aldim czy innym jego odpowiedniku, auta są od 10000 ojro, a używanego sprzętu foto się nie sprzedaje. Wszędzie ludzie oszczędzają, a najwięcej właśnie najbogatsi.
Co nie zmienia faktu, że często Polak Polakowi wilkiem. Świetny cytat z "Dzień Świra":
Gdy wieczorne zgasną zorze,
zanim głowę do snu złożę,
modlitwę moją zanoszę,
Bogu Ojcu i Synowi.
Dopi*rdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
tylko mu dosrajcie, proszę!
Kto ja jestem?
Polak mały! Mały, zawistny i podły!
Jaki znak mój? Krwawe gały!
Oto wznoszę swoje modły do Boga, Maryi i Syna!
Zniszczcie tego s*****syna!
Mego rodaka, sąsiada, tego wroga, tego gada!
Żeby mu okradli garaż,
żeby go zdradzała stara,
żeby mu spalili sklep,
żeby dostał cegłą w łeb,
żeby mu się córka z czarnym
i w ogóle, żeby miał marnie!
Żeby miał AIDS-a i raka,
oto modlitwa Polaka!
V2sedTLIRWU
- Czym się różni duża pizza od fotografa?
- Duża pizza jest w stanie wyżywić czteroosobową rodzinę.
sokolnik
28-04-2013, 11:16
Witam, podepnę lekko, by nie zakładać nowego tematu.
pisałem wczoraj do organizatora imprezy sportowej, czy jest możliwość dostania akredytacji na to wydarzenie.
Otrzymałem odpowiedź:
Jest taka mozliwość w przypadku gdy zdjęcia będą nieodpłatnie udostęopnione dla organizatorów.
Pozdrawiam,
Co robić? To ja chce robić tam zdjęcia a nie oni. Jednak nie wiem jak się zachować i co odpisać (cały czas pamiętam o tym by nie dawać zdjęć za darmo, nie psuć rynku itp).
Co radzicie? Ile zdjęć oddać? 20-50-100-wszystkie jpg bez obróbki? Z obróbką?
Ja nie oddałbym, ale 90% moich znajomych zrobiłaby to z pocałowaniem ręki. Nawet k... nie daje za darmo. Oni tak. I jeszcze dziwią się, jak im to mówię prosto w twarz.
sokolnik
29-04-2013, 14:59
z tego mi odpisał gość, to powiedział że nie płacą hobbystom/amatorom. a chciałbym najciekawsze kadry. i weź się rozwijaj, buduj portfolio itp ehhh
Wszyscy chcieliby rozwijać się/ budować portfolio za darmo, nie dając nic w zamian. A później czerpać z tego korzyści finansowe. Nie ma tak. Skończyło się. Trzeba ponosić koszty swojego rozwoju.
Takie czasy przyszły. Nie masz pieniędzy, żeby w siebie inwestować, pracujesz do emerytury w biedronce. Brutalna prawda, ale prawda. Życie to nie jebajka.
sokolnik
29-04-2013, 16:59
to co mi radzisz? Zapłacić za możliwość robienia zdjęć i mieć je na wyłączność czy przystać na propozycje organizatora?
Nie ma tak. Skończyło się. Trzeba ponosić koszty swojego rozwoju.
Takie czasy przyszły. Nie masz pieniędzy, żeby w siebie inwestować
szkoda ze klienci sobie tego nei rpzeczytaja i nie wezma do serca :P i ich tez to obowiazuje - chca miec ladne foty jak chocby w tytulowym artykule - powinni zaplacic. niestety nie ma tak pieknie
to co mi radzisz? Zapłacić za możliwość robienia zdjęć i mieć je na wyłączność czy przystać na propozycje organizatora?
w calym cywilizowanym swiecie za akredytacje sie placi. oczywisice w wielu przypadkach dostaje sie ja za free. ale nie zmienia to faktu ze organizator nie moze zadac (a przynajminej nie powinien) zdjec a juz na pewno nie praw do nich. co najwyzej organizator zastrzega sobie prawo do pierwokupu najlepszych kadrow. i jest to najbardizej uczciwy uklad. ty placisz za mozliwosc zdjec. jesli zdjecia beda dobre organizator placi za twoj talent do ich zrobienia. jesli zdjecia sa do dupy to taktuejsz to jako inwestycje w nauke. niestety w naszym miodem i mlekiem plynacym kraju logiczne dzialanie jest najrzdziej spotykanym
Władca Pixeli
08-09-2013, 06:56
Mnie się również trafiła oferta :mrgreen:
"Good Morning~
I hope that you are doing amazing! My photographer actually had to change the date for an upcoming shoot and I can’t do any of her upcoming dates. I have an idea to submit to you. I am in the mix of finishing up my Coffee Table book. We are creating a coffee table book called Fabulous in Flip Flops~ A Flip Flop Guide for the Fashionista! It will have celebrities quotes, photos and fabulous flip flop photos. There will also be a BIO about me on the back cover. I was wondering if you would be able to take that photo for the back cover? I would like one –two photos on the back cover.
I was thinking a headshot & then a fun photos of me surrounded by my fancy flip flops. I would be happy to include photo credits, your website & your email address in the book!! You tell me what you would like printed! We are shooting for Christmas sales for this year, so we would like everything submitted for editing by October 15th if possible.
Would you be able to do a complimentary photo shoot for this photo/photos?
Kate J*** has agreed to do my hair & make-up for the shoot.
I could come to your location of choice.
Please let me know your thoughts.
Available Dates/Times
Friday September 13th after 4:30p.m.
Tuesday, September 17th anytime after 4:30p.m.
I would also love to share the photos on social media and share your page and work as well! Your work is seriously stunning! Please let me know your thoughts. Thank you for your time!"
problem lezy w braku szacunku do cudzej pracy.
+1
przy czym ja troszeczkę bym rozszerzył to...
problem leży w braku szacunku do drugiego człowieka w tym i jego pracy
I would be happy to include photo credits, your website & your email address in the book!!
Taaa, nic lepszego nie może nas trafić jak reklama fotografa for free... Bierzcie i dzielcie się...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.