Zobacz pełną wersję : Battery Pack do D5100 - co wybrać?
Jak się nie interesowałem tym tematem to kojarzę tylko grip Delta Meike /chyba Alpha MB-D5100/ Skutecznie odstraszył mnie od jego zakupu film na YT gdzie pokazane było, że aby ten komplet do siebie pasował to trzeba było podpiłować /pilnikiem/ body - inaczej była szpara na "pół palca"
Teraz gdy faktycznie potrzebuję gripa to nagle się okazuje, że firm oferujących ten produkt znacznie przybyło. Proszę Was /najlepiej użytkowników/ o radę który wybrać bo znacząco cenowo od siebie nie odbiegają. I druga prośba - będę kilka dni w Warszawie może znacie namiar na sklepy w których można organoleptycznie stwierdzić przydatność danego ustrojstwa do własnych potrzeb /jakość wykonania, kształt, materiały, ergonomia chwytu/
1. wspomniany wcześniej
- DELTA MEIKE ALPHA MB-D5100 cena ok. 120,-
2. APUTURE BP-D5100 cena ok. 150,-
3. NEWELL i aż trzy rożne symbole
- MB-D5100
- BP-D5100
- BG-D51 cena ok. 180,-
4. OWNUSER MIG-ND51B cena ok. 280,-
5. BATTERY GRIP TREVOR BG-2G
To czy kupisz ten czy inny zależy co Ci się podoba. Są one niemal wszystkie bliźniaczo podobne. Ownuser jedynie ma swoja inną niż pozostałe konstrukcję.
Ja przy kupnie kieroowałem sie nie tyle ceną co niezbyt dobrym wspomnieniem po Meike-Alpha jaki miałem z D90. Głównie niedokładne wykonanie , puchnąca i odłażąca guma, wymieniłem go na grip firmy Aputure, ten jest wykonany bardzo dokładnie, solidnie i mimo że już ponad dwa lata go mam, nic nie odłazi, nic sie nie zepsuło, jest OK.
Rok temu do D5100 kupiłem gripa też tej samej firmy i jestem z niego zadowolony, nic nie lata, nic nie trzeba podpiłowywać, jest super. Mogę go z czystym sumieniem polecać. Przy kupnie zastanawiałem się nad gripem Newell (miał w kpl. pilota) ale nie miał gumy na, przez co wydawało mi się że może być śliski w trzymaniu.
Jedrek.S
11-01-2013, 20:58
a można zadać*pytanie po co grip ? Nie lepiej po prostu dwie baterie, jedna w torbie ? Bo innego sensu nie widzę.
Pozdrawiam
DlaZabawy
11-01-2013, 21:29
Ja widzę dwa powody:
1. Jeśli masz małą lustrzankę i duże dłonie, to po podpięciu gripa wygodniej się ją trzyma (to jest powód, dla którego mój D5100 dorobił się gripa w trzy tygodnie po zakupie)
2. Zdjęcia pionowe robi się duzo wygodniej - akurat w przypadku gripów do D5100 do dyspozycji mamy jedynie drugi spust (a i to pod warunkiem, że podepniemy z boku odpowiedni kabelek...), ale jeśli producent aparatu przewidział możliwość podpięcia gripa, to umieszcza się na nim zazwyczaj dużo więcej kontrolek
Wkladanie dwóch baterii do gripa do D5100 to w/g mnie niezbyt dobry pomysł (chyba, że ma on mechaniczny przełącznik którym wybieramy akumulatorek) - z tego co wiem, to w tych gripach akumulatorki po prostu podłączone są równolegle, co praktycznie zawsze powoduje powstanie pewnego dosyć niekorzystnego zjawiska elektrycznego (jeden z akumulatorów zajmuje się częściowo 'karmieniem' drugiego).
a można zadać*pytanie po co grip ? Nie lepiej po prostu dwie baterie, jedna w torbie ? Bo innego sensu nie widzę.
Pozdrawiam
Jakby nie patrzeć z gripem body jest "ciut" większe i pewnie niektórym lepiej się to trzyma w rękach.
Jakby nie patrzeć z gripem body jest "ciut" większe i pewnie niektórym lepiej się to trzyma w rękach.
Jedyne logiczne wytłumaczenie, bo funkcjonalność takiego gripa jest żadna.
Jedrek.S
11-01-2013, 23:08
nie wiem, ale wydaje mi się, że ten grip trzeba podłączyć*przez wężyk spustowy. Mam rację ? Poza tym ten grip jest raczej pokraczny i wydaje się*był mniejszy od zwykłego w korpusie. (mam na myśli miejsce wydzielone pod rękę)
Ja przy kupnie kieroowałem sie nie tyle ceną co niezbyt dobrym wspomnieniem po Meike-Alpha jaki miałem z D90. Głównie niedokładne wykonanie , puchnąca i odłażąca guma, wymieniłem go na grip firmy Aputure, ten jest wykonany bardzo dokładnie, solidnie i mimo że już ponad dwa lata go mam, nic nie odłazi, nic sie nie zepsuło, jest OK.
Tak jak pisałem nie podobała mi się metoda dopasowywania Meike-Alpha do body. Głównie chodzi mi o wygodę chwytu, szczególnie teraz gdy zrobiło się zimno i pracuję w rękawiczkach. Dodatkowo robię w chwili obecnej dużo zdjęć w pionie i niestety D5100 do tego celu nie jest stworzony. Miałem okazję popracować z D7000 i ten korpus muszę przyznać był dużo wygodniejszy
a można zadać*pytanie po co grip ? Nie lepiej po prostu dwie baterie, jedna w torbie ? Bo innego sensu nie widzę. Baterii przy takiej pogodzie nigdy nie trzymam w torbie tylko w bluzie pod kurtką.
Poniżej odpowiedź dotycząca "po co":
Ja widzę dwa powody:
1. Jeśli masz małą lustrzankę i duże dłonie, to po podpięciu gripa wygodniej się ją trzyma (to jest powód, dla którego mój D5100 dorobił się gripa w trzy tygodnie po zakupie)
2. Zdjęcia pionowe robi się duzo wygodniej - akurat w przypadku gripów do D5100 do dyspozycji mamy jedynie drugi spust (a i to pod warunkiem, że podepniemy z boku odpowiedni kabelek...), ale jeśli producent aparatu przewidział możliwość podpięcia gripa, to umieszcza się na nim zazwyczaj dużo więcej kontrolek
Wkladanie dwóch baterii do gripa do D5100 to w/g mnie niezbyt dobry pomysł (chyba, że ma on mechaniczny przełącznik którym wybieramy akumulatorek) - z tego co wiem, to w tych gripach akumulatorki po prostu podłączone są równolegle, co praktycznie zawsze powoduje powstanie pewnego dosyć niekorzystnego zjawiska elektrycznego (jeden z akumulatorów zajmuje się częściowo 'karmieniem' drugiego).
Grip ma slużyć głównie li tylko do wygodniejszego trzymania więc nie będzie to problemem, ale piszesz ciekawą rzecz - wszędzie są zapewnienia, że gripy są na tyle rozwinięte technologicznie, iż czerpią prąd najpierw z jednego a po jego rozładowaniu z drugiego :)
I tak prawdopodobnie nie wkładałbym na mrozie dwóch do gripa! Inna sprawa, że to przecież dodatkowe obciążenie a przecież sam grip swoje waży. Trochę to wszystko bez sensu, jednak główne zadanie lepszy chwyt powinno zostać spełnione.
Poza tym ten grip jest raczej pokraczny i wydaje się*był mniejszy od zwykłego w korpusie. (mam na myśli miejsce wydzielone pod rękę)
Możesz to jakoś doprecyzować? Co masz na myśli pisząc
.. i wydaje się*był mniejszy od zwykłego w korpusie. ?
Jedrek.S
12-01-2013, 14:12
na tym zdjęciu http://www.flickriver.com/photos/linkde-light/5939034074/ widać*proporcje. Mały palec i tak spada, tylko nie tak bardzo jak w gripie poziomym.
DlaZabawy
12-01-2013, 18:55
Grip ma slużyć głównie li tylko do wygodniejszego trzymania więc nie będzie to problemem, ale piszesz ciekawą rzecz - wszędzie są zapewnienia, że gripy są na tyle rozwinięte technologicznie, iż czerpią prąd najpierw z jednego a po jego rozładowaniu z drugiego :)
Co niektórzy sprzedawcy zapewniają, że ma on też main command dial oraz AE-L/AF-L button - co jest oczywiscie nieprawdą (Nikon nie przewiduje gripów do aparatów klasy D3xxx i D5xxx i nie posiadają one odpowiednich wyprowadzeń). Przepraszam, że nie podaję linka, ale pewne punkty regulaminu są dla mnie niezbyt jasne i nie wiem, czy mogę...
Przypuszczenia o równoległym połączeniu akumulatorków pojawiają się na wielu angielskojęzycznych forach, a konieczność pierwszego odpalenia aparatu na włożonym do gripa tylko jednym akumulatorku (oryginalnym - chociaż ostatnio zamienniki EN-EL14 podobno są już wyposazone w chipy) tylko je potwierdza. Powiedzmy sobie szczerze: te gripy (aczkolwiek w/g mnie całkiem przydatne) to tania chińszczyzna i nie ma co udawać, że jest inaczej. Jak komuś zależy na porządnym gripie w systemie Nikona, to musi kupic sobie puszkę z wyższej półki...
[edit] Przed chwilą złapałem mój aparat z gripem pionowo - po położeniu palca wskazującego na spuście migawki mój palec środkowy oparł się częściowo na ogumieniu gripa, a częściowo na jego gołym plastiku. Palce mały i serdeczny oparły się na części ogumionej. Przy złapaniu aparatu poziomo i polożeniu palca wskazującego na spuście - palce środkowy i serdeczny opierają się na ogumionej części aparatu, a palec mały na nieogumionym plastiku gripa.
Co niektórzy sprzedawcy zapewniają, że ma on też main command dial oraz AE-L/AF-L button - co jest oczywiscie nieprawdą (Nikon nie przewiduje gripów do aparatów klasy D3xxx i D5xxx i nie posiadają one odpowiednich wyprowadzeń). Przepraszam, że nie podaję linka, ale pewne punkty regulaminu są dla mnie niezbyt jasne i nie wiem, czy mogę...
W takie cuda to nie wierzę. Wiem, że to nie działa i tak jak napisałem liczę tylko na poprawę chwytu.
Przypuszczenia o równoległym połączeniu akumulatorków pojawiają się na wielu angielskojęzycznych forach, a konieczność pierwszego odpalenia aparatu na włożonym do gripa tylko jednym akumulatorku (oryginalnym - chociaż ostatnio zamienniki EN-EL14 podobno są już wyposazone w chipy) tylko je potwierdza. Powiedzmy sobie szczerze: te gripy (aczkolwiek w/g mnie całkiem przydatne) to tania chińszczyzna i nie ma co udawać, że jest inaczej. Jak komuś zależy na porządnym gripie w systemie Nikona, to musi kupic sobie puszkę z wyższej półki...
Ktoś pisał, że samo body nie chce współpracować z nieoryginalnym - może była to jakaś wcześniejsza generacja. Moje współpracuje. Nie mam złudzeń i mam świadomość, że wykorzystano popyt na tego typu gripy właśnie do amatorskich lustrzanek - Chińczycy potrafią!
Z tą wyższą półką czasami jest problem. Również chciałbym mieć D3 /jednak nawet używane to kwota ok 6000 - 8000 samo body - abstrahuję od stanu, D800 - ok 8000,- ; D600 - ok 6500,- / ! A za te pieniądze można kupić body d5100, 2-3 obiektywy /Tamron/, statyw (porządny), plecak, kilka filtrów, akumulatory dodatkowe, karty pamięci ... i może jeszcze zostanie na bilet :)
Poczekam aż D600 lub D800 stanieje a D5100 zarobi na siebie i na nie, i wówczas na poważnie pomyślę o puszce z wyższej półki ;)
Cześć. Powiedzcie mi, czy warto wydać te co najmniej 180 na gripa i dodatkowe aku? Czy bardzo przydaje się grip na pokazy lotnicze lub tam gdzie przebywamy długi czas, robimy intensywnie zdjęcia i nie mamy możliwości ładowania akumulatora? Nie wiem czy to się po prostu opłaca.
Cześć. Powiedzcie mi, czy warto wydać te co najmniej 180 na gripa i dodatkowe aku? Czy bardzo przydaje się grip na pokazy lotnicze lub tam gdzie przebywamy długi czas, robimy intensywnie zdjęcia i nie mamy możliwości ładowania akumulatora? Nie wiem czy to się po prostu opłaca.
Z tego powodu raczej nie ma sensu. Oczywiście chodzi mi o grip, dodatkowe baterie jak najbardziej. Przełożenie baterii nie trwa przecież aż tak długo, a mniej miejsca trzeba na aku niż na grip. Grip w amatorskich lustrzankach wg mnie ma sens jedynie do poprawy uchwytu, zwłaszcza przy mniejszych korpusach (zresztą kilka osób pisało już o tym wyżej). W korpusach z trochę wyższej półki dochodzi jeszcze kwestia w pełni funkcjonalnego pionowego spustu.
Epistofeles
03-02-2013, 19:40
Dokładnie za przedmówcą, wystarczy ci dodatkowy akumulator.
Dzięki za odpowiedzi. To odpuszczam grip, zakupuję aku i zbieram na N 70-300.
Katarynia
04-02-2013, 18:17
no napisał,miejsce wydzielone pod ręką.
z tego co wiem, to w tych gripach akumulatorki po prostu podłączone są równolegle, co praktycznie zawsze powoduje powstanie pewnego dosyć niekorzystnego zjawiska elektrycznego (jeden z akumulatorów zajmuje się częściowo 'karmieniem' drugiego).
mógłbyś rozwinąć? głównie "niekorzystne zjawisko" oraz "karmienie drugiego aku"?
Czy ktoś posiada grip do D5100 taki, który ma koszyk na 6xAA? W aukcjach allegro jest kilka różnych firm, ale żaden z nich nie ma takiej opcji, zasilane są tylko 2x en-el14, przynajmniej tak jest w opisie. Chciałbym nabyć gripa z dwóch powodów: 1- wygodniejsze jak dla mnie użytkowanie, 2- zasilanie tanimi, nie do przecenienia, o większej pojemności ENELOOPAMI. Z góry dziękuję za odpowiedź.
DlaZabawy
13-02-2013, 18:41
mógłbyś rozwinąć? głównie "niekorzystne zjawisko" oraz "karmienie drugiego aku"?
Jeśli połączysz równolegle dwa akumulatorki (nawet bez odbiornika - tzn. akumulatorki w gripie nie podłączonym do aparatu), z których jeden daje większe napięcie od drugiego, to na skutek odpowiednich różnic potencjałów popłynie w naszym układzie prąd (nie chcę tutaj wdawać się w szczegóły bo nie jestem elektronikiem i pewnie coś bym pokręcił), który będzie rozładowywał akumulatorek dający większe napięcie, a doładowywał ten dający mniejsze. Jako że sprawność procesów ładowania/rozładowywania jest daleka od 100% (część energii rozprasza się w postaci ciepła), to w ten sposób 'uciekają' nam kolejne zdjęcia, które moglibyśmy zrobić. A także zużywają się akumulatorki. Im większa różnica w napięciach, tym silniejsze zjawisko.
Różnic w napięciach dawanych przez nasze aku w praktyce całkowicie pozbyć się nie da. Ogniwa zmieniają swoje napięcie w miarę ładowania/rozładowywania (i nie, nie jest to zmiana liniowa, a nawet nie w 100% przypadków działająca w tę samą stronę). Wyroby różnych producentów mają różne charakterystyki. Akumulatorki tego samego producenta (ten sam model) też mają różne charakterystyki (zależne od ich wieku i dotychczasowych 'doświadczeń życiowych' - nawet takich jak to, czy ładowarka wystarczająco szybko zorientowała się że należy już zakończyć ładowanie). Nawet nowe egzemplarze tego samego producenta, które właśnie zjechały jeden za drugim z taśmy produkcyjnej, mają trochę różne charakterystyki (wiadomo - niedoskonałości procesu technologicznego).
Dlatego w ogólności nie poleca się równoległego łączenia ogniw.
A jak takie coś w ogóle zamontować? Trzeba się pozbyć klapki na baterie? Jakoś nie mogę sobie tego wydumać? Jest spód z którego wystaje coś w rodzaju bakterii którą trzeba wcisnąć w gniazdo w którym jest bateria? Nie czaje bazy.
A jak takie coś w ogóle zamontować? Trzeba się pozbyć klapki na baterie? Jakoś nie mogę sobie tego wydumać? Jest spód z którego wystaje coś w rodzaju bakterii którą trzeba wcisnąć w gniazdo w którym jest bateria? Nie czaje bazy.
Tak. Wyjmujesz klapkę od baterii i chowasz ją w gripie.
ok dzięki już wszyćko kumam:)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.