Zobacz pełną wersję : Sprzęt foto na firmę a gwarancja?
Witam.
Panowie ostatnio kupiłem lodówkę do domu i chciałem wziąć FVAT na firmę żony, ale pani uprzejmie mi powiedziała, ze będę miał tylko rok gwarancji. A niektórzy producenci nie dają w ogóle gwarancji na sprzęt jeśli bierze się na firmę.
Chodzi pewnie o to przeznaczenie. Sprzęt do domu z założenia jest mniej eksploatowany niż sprzęt w firmie.
Pytanie o sprzęt foto, bo ostatnio też kupiłem dwa obiektywy i lampę z fakturą na firmę.
Sprzętu używam amatorsko, wiadomo.
Pytanie kieruję do zawodowców:
Czy podobnie jak z AGD sprzęt foto również ma ograniczoną gwarancję? Wiadomo, że zawodowiec częściej naciska spust, lampa częściej błyska. Sprzęt się zużywa szybciej.
Jak to jest?
Borat1979
10-01-2013, 20:55
Witam.
Panowie ostatnio kupiłem lodówkę do domu i chciałem wziąć FVAT na firmę żony, ale pani uprzejmie mi powiedziała, ze będę miał tylko rok gwarancji. A niektórzy producenci nie dają w ogóle gwarancji na sprzęt jeśli bierze się na firmę.
Chodzi pewnie o to przeznaczenie. Sprzęt do domu z założenia jest mniej eksploatowany niż sprzęt w firmie.
A niby w jaki sposób lodówka w firmie zużyje się bardziej niż ta w domu skro jedna i druga będzie non stop włączona przez kilka lat?
Nikon ma standardową gwarancję dla wszystkich - bez znaczenia firma, czy osoba prywatna.
Co do innych firm - nie wiem. Najlepiej przeczytać warunki gwarancji w karcie gwarancyjnej - tam musi być napisane jaki jest czas trwania i dla kogo.
Jeśli nie ma rozróżnienia - dotyczy wszystkich.
Pytanie o sprzęt foto, bo ostatnio też kupiłem dwa obiektywy i lampę z fakturą na firmę.
Sprzętu używam amatorsko, wiadomo.
to kupiles na firme czy prywatnie? :)
Jeśli producent udziela gwarancji to bez znaczenia jest, czy zakup jest na firmę, czy na osobę fizyczną (konsumenta), chyba, że gwarant w pisemnej gwarancji zastrzeże, że na "firmę nie udziela". Ale musi to być na papierze od producenta. Ewentualnie w ogóle nie udziela gwarancji.
W przypadku zakupu na działalność gospodarczą, kupujący nie może powoływać się jedynie na niezgodność towaru z umową, jak to przewiduje Ustawa Konsumencka, a jedynie rękojmia zgodnie z KC.
Gwarancja jest dobrowolnym świadczeniem producenta, zatem może ją określić dowolnie (nie łamiąc jednak ogólnych przepisów). Musi to być jednak zawarte w treści karty gwarancyjnej. Bardzo często taki zapis jest w sprzęcie AGD, takim jak odkurzacze czy ekspresy do kawy. W przypadku lodówki, faktycznie takie ograniczenie nie ma sensu. Nie spotkałem się z takim ograniczeniem przy sprzęcie foto.
kris_kjk
10-01-2013, 21:33
Gwarancja zależy od producenta i może równie dobrze być na 3 m-ce, może mieć ograniczenia w wykorzystaniu przez Firmy, itp. O ile zapisy w gwarancji nie łamią jakiegoś "odgórnego" prawa, to w karcie gwarancyjnej może być wpisywane cokolwiek. Aby kupujący nie byli bez szans stosuje się:
W przypadku zakupu na działalność gospodarczą, kupujący nie może powoływać się jedynie na niezgodność towaru z umową, jak to przewiduje Ustawa Konsumencka, a jedynie rękojmia zgodnie z KC.
Niezgodność towaru z umową (zakupy nie na Firmę) - 24 miesiące,
Rękojmia (dotyczy Firm) - 12 miesięcy
Kupujący w przypadku reklamacji ma dwa wyjścia: reklamacja z gwarancji lub niezgodność towaru z umową, a dla Firm rękojmia.
Dla przykładu jeśli ktoś reklamuje tanią wiertarkę z tytułu gwarancji, a w karcie gwarancyjnej jest zapis np. " sprzęt dla majsterkowiczów, do zastosowań hobbystycznych, itp." i jako dowód zakupu do gwarancji dołączy F-rę na firmę budowlaną, to będzie miał "odmowę naprawy" z wpisaniem do karty. Późniejsza reklamacja nawet przedstawiając paragon nic nie zmieni, sprzęt jest najczęściej w bazie danych serwisu po S/N.
Też byłem zdziwiony, ale tak jak mówicie. Zależy od wpisu do karty gwarancyjnej.
Zaraz to sprawdzę.
Co do mojego sprzętu to kupiłem go dla siebie i używam go do fotografowania żony i synka, ale fakturę wziąłem na firmę żony. Chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego.
A pytałem, bo w planie mam zakup komputera i pewnie jeszcze kilka szkieł.
Zdrówka
Następnym razem kupuj na paragon, zrób ksero i dopiero wymień na fakturę.
miron19j
10-01-2013, 23:54
ale przecież można wziąć fakturę na osobę prywatną. Nie trzeba robić żadnego xero, a prawa jak dla osoby prywatnej.
ale przecież można wziąć fakturę na osobę prywatną. Nie trzeba robić żadnego xero, a prawa jak dla osoby prywatnej.
A wiesz po co bierze się sprzęt na firmę ?? a nie osobę prywatną ??
miron19j
10-01-2013, 23:58
A wiesz po co bierze się sprzęt na firmę ?? a nie osobę prywatną ??
wiem, bo sam mam firmę. :-)
Ale wcześniej ktoś pisał o kserowaniu paragonu. Dlatego napisałem o fakturze.
Bo kserujesz paragon i wysyłasz w razie naprawy. A fakturę bierzesz na firmę.
To, że można wziąć FVAT na osobę prywatną to wiem.
Ciekawy jestem tylko czy jest jakiś zapis w warunkach gwarancyjnych, że sprzęt używany w firmie ma ograniczoną gwarancję.
Tylko tyle.
Swoją drogą dziwna polityka aczkolwiek zrozumiała co do niektórych produktów.
Obiektyw pewnie niekoniecznie się przedwcześnie zużyje ale lampa, body owszem.
Tak samo lodówka musi chodzić non stop, zarówno w kuchni domowej jak i w gastronomi, za to pralka jest bardziej obciążona w warunkach "przemysłowych".
Pytanie było do zawodowców, którzy nie muszą zgadywać. Oni po prostu wiedzą.
Sam sprawdzę kartę to się wypowiem.
miron19j
11-01-2013, 00:50
Bo kserujesz paragon i wysyłasz w razie naprawy. A fakturę bierzesz na firmę.
totalna bzdura.
Bierzesz fakturę na osobę prywatną i nie musisz nic kserować
Ciekawy jestem tylko czy jest jakiś zapis w warunkach gwarancyjnych, że sprzęt używany w firmie ma ograniczoną gwarancję.
nie w warunkach gwarancji. Jest to zapisane bodajże w Kodeksie Cywilnym.
Przecież się dowiedziałeś. Nie ma takich ograniczeń przy zakupach foto.
totalna bzdura.
Bierzesz fakturę na osobę prywatną i nie musisz nic kserować
A po kiego mi faktura na osobę fizyczną, jak chcę ją zaksięgować w firmie?
Przy działalności jednoosobowej, jeszcze można to zrobić, o ile jest NIP. Ale na spółkę już nie.
nie w warunkach gwarancji. Jest to zapisane bodajże w Kodeksie Cywilnym.
A wiesz jakie są warunki przyznania gwarancji ??
Bo ustawa mówi tak:
Gwarancja to dobra wola gwaranta. Jak chce to ci da, jak nie, to nie.
Wszelkie warunki gwarancji określa gwarant i muszą być dostarczone uprawnionemu z gwarancji wraz z jej wydaniem.
Gwarancja nie może wyłączać ani ograniczać uprawnień przysługujących z tytułu niezgodności towaru z umową bądź rękojmi.
I gdzie tu jest o tym, że kupując na firmę, jest inna gwarancja ??
miron19j
11-01-2013, 10:40
A wiesz jakie są warunki przyznania gwarancji ??
...
I gdzie tu jest o tym, że kupując na firmę, jest inna gwarancja ??
nie chodzi o warunki gwarancji. Kupując na osobę prywatną masz możliwość skorzystania z opcji "niezgodność towaru z umową". Na firmę tego nie ma.
A o fakturze pisałem dlatego, ponieważ ktoś stwierdził, że jak osoba prywatna to tylko paragon. Że faktura to tylko na firmę.
Gdzie ktoś tak napisał, bo jestem chyba ślepy?
Pisałem, że jak chcesz kupić na firmę, to najpierw weź paragon, skseruj go i dopiero wymień na fakturę. W razie reklamacji można wtedy dołączyć ksero paragonu.
Bo kserujesz paragon i wysyłasz w razie naprawy. A fakturę bierzesz na firmę.
no czyli po prostu cwaniakujemy ;), chcąc korzystać ze wszystkich plusów obu form zakupu, jakie to wspaniałe i godne pochwały :)
no czyli po prostu cwaniakujemy ;), chcąc korzystać ze wszystkich plusów obu form zakupu, jakie to wspaniałe i godne pochwały :)
Przecież od początku cwaniakujemy. Zakup na firmę żony sprzętu służącego do prywatnych zastosowań.
Jakoś wcześniejsze pytanie Sailora przeszło bez echa.
Przecież od początku cwaniakujemy. Zakup na firmę żony sprzętu służącego do prywatnych zastosowań.
Jakoś wcześniejsze pytanie Sailora przeszło bez echa.
Pewnie tak, ale zakładałem, że w firmie faktycznie aparat się przyda (choćby raz, więc zgodnie z definicją US jest uzasadnione wrzucenie go w koszty). Ale zabawa z paragonem/ fv to już jest naginanie prawa.
Jeszcze innąmetodą cwaniakowania, jest zakup na raty 0%, które sa udzielane tylko osobom fizycznym. Mając działalność jednoosobową (ten sam NIP), dało się to zrobić.
Z drugiej strony, ograniczenie gwarancji na firmową lodówkę ma małe uzasadnienie. Co najwyżej żarówka się szybciej spali od częstego otwierania. Oczywiście zakup odkurzacza z Tesco do sprzątanie biurowca to oczywiste nadużycie, ale już do studia foto w zupełności wystarczy.
w firmie faktycznie aparat się przyda (choćby raz, więc zgodnie z definicją US jest uzasadnione wrzucenie go w koszty
Zdziwiłbyś się. Nie chcę rozpętywać dyskusji, ale zakup sprzętu za kilka tys. do wykonania kilk-kilkudziesięciu zdjęć w firmie (a podczas kontroli licznik pokazuje 43 tys. przebiegu) jest do podważenia.
Znam sytuacje, kiedy studio kupiło komplet mebli skórzanych niby do sesji (nawet zrobili z nimi komercyjną sesję, tyle ze meble kosztowały 25+ tys. a za sesję wzięli jakieś 3-4 tys). Prawdziwym ich przeznaczeniem było stanie w holu studia - z jakiś powodów bardziej opłacalne było takie wliczenie w koszty niż wprowadzenie na stan i zwykła amortyzacja. Kontrola US zakwestionowała taki manewr i po odwołaniu (do izby skarbowej?, nie pamiętam) decyzję obronił.
Kolega obsługiwał jedną firmę przez prawie 10 lat praktycznie na wyłączność. Ponieważ nie był VATowcem, w ramach wynagrodzenia firma kupiła mu dwa dobre obiektywy, które na papierze pozostały własnością tejże do końca amortyzacji. Kontrola zażądała okazania sprzętu, a fotograf był w tym czasie na wakacjach. Nie pamiętam, jak to się skończyło dokładnie, jednak była jakaś kara a kontroler stwierdził, że gdyby sprzęt nie miał numerów ewidencyjnych, to mógłby rozpocząć procedurę o wyłudzenie VAT.
Obawiam się, ze na na opisy metod "kombinowania" nie starczyło by Internetu.
Chyba mi się nudzi...
Zdziwiłbyś się. Nie chcę rozpętywać dyskusji, ale zakup sprzętu za kilka tys. do wykonania kilk-kilkudziesięciu zdjęć w firmie (a podczas kontroli licznik pokazuje 43 tys. przebiegu) jest do podważenia.
Znam sytuacje, kiedy studio kupiło komplet mebli skórzanych niby do sesji (nawet zrobili z nimi komercyjną sesję, tyle ze meble kosztowały 25+ tys. a za sesję wzięli jakieś 3-4 tys). Prawdziwym ich przeznaczeniem było stanie w holu studia - z jakiś powodów bardziej opłacalne było takie wliczenie w koszty niż wprowadzenie na stan i zwykła amortyzacja. Kontrola US zakwestionowała taki manewr i po odwołaniu (do izby skarbowej?, nie pamiętam) decyzję obronił.
Kolega obsługiwał jedną firmę przez prawie 10 lat praktycznie na wyłączność. Ponieważ nie był VATowcem, w ramach wynagrodzenia firma kupiła mu dwa dobre obiektywy, które na papierze pozostały własnością tejże do końca amortyzacji. Kontrola zażądała okazania sprzętu, a fotograf był w tym czasie na wakacjach. Nie pamiętam, jak to się skończyło dokładnie, jednak była jakaś kara a kontroler stwierdził, że gdyby sprzęt nie miał numerów ewidencyjnych, to mógłby rozpocząć procedurę o wyłudzenie VAT.
Obawiam się, ze na na opisy metod "kombinowania" nie starczyło by Internetu.
Chyba mi się nudzi...
Wiesz to trochę inna sytuacja, jak jakaś firma zewnętrzna kupiła fotografowi szkła, a inna jak kupiła firma rodzinna (zakładam, że należąca do małżonki skoro w grę wchodzi lodówka, która nie oszukujmy się będzie wykorzystywana głównie w domu). Sprzęt foto dość trudno w tym momencie rozróżnić czy używasz prywatnie, czy służbowo. Jak np. kupię sobie D800tkę (na swoją agencję reklamową) i urodzi mi się dzieciak i zrobię mu fotki dla dziadków to będzie to naruszenie prawa? A jak zrobi te zdjęcia moja małżonka?
A że faktycznie Internet jest dość ograniczony wielkościowo i pojemnościowo to może go zabraknąć na opisanie wszelkich metod obejścia przepisów.
Jak np. kupię sobie D800tkę (na swoją agencję reklamową) i urodzi mi się dzieciak i zrobię mu fotki dla dziadków to będzie to naruszenie prawa? A jak zrobi te zdjęcia moja małżonka?
To jest sytuacja, w której aparat w 90% pracuje w firmie, a dodatkowo używasz go prywatnie. Wcześniej mówiliśmy o sytuacji, gdy np. firma księgowa kupuje aparat, ktoś robi nim zdjęcie właścicielki na stronę www, a po roku podczas kontroli aparat ma przebieg 50+ tys.
W nawiązaniu do Twojego przykładu, to w którymś skandynawskim kraju jeśli masz auto "na firmę" i złapią Cię na podwożeniu tym samochodem dzieci do szkoły, to masz przerąbane.
Zresztą, nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem.
Kupując aparat na firmę, warto mieć prywatnie kompakta. Trzeba też zadbać o sprzedaż zdjęć na poziomie co najmniej równym wartości aparatu w okresie amortyzacji. To podstawowe zasady podatkowego BHP.
A znam przypadek fotografa, któremu kontroler z UKS policzył róże na zdjęciu i zakwestionował fakturę, bo było o dwie więcej.
A znam przypadek fotografa, któremu kontroler z UKS policzył róże na zdjęciu i zakwestionował fakturę, bo było o dwie więcej.
urban legend :D
W przypadku różnych zakupów na działalność (wrzucanie w koszty, odpisy VAt), do użytku typowo prywatnego to i tak często zdarza się że US kwestionuje zasadność danego zakupu. Np. D800 dla firmy księgowej, lub zakup Photoshopa na gabinet kosmetyczny.;)
urban legend :D
Znam osobiście. Sprawa jeszcze z zeszłego wieku, ale prawdziwa. Oczywiście to była drobnostka, bo cała kara wyniosła ponad 1 mln PLN. Facet padł, a mi nie zapłacił ponad 50 tys za skanowanie i obróbkę.
Mając firmę chcę ją zareklamować.
Kupuję sprzęt ze średniej półki cenowej, robię zdjęcia sam i umieszczam je na FB.
Z racji tego, że jestem amatorem muszę zrobić kilka tysięcy zdjęć żeby się nauczyć.
Kupuję dodatkowe obiektywy, bo uważam że to jest wina sprzętu a nie braku mojego talentu.
itd.
Kwestia tłumaczenia.
Znam osobiście. Sprawa jeszcze z zeszłego wieku, ale prawdziwa. Oczywiście to była drobnostka, bo cała kara wyniosła ponad 1 mln PLN. Facet padł, a mi nie zapłacił ponad 50 tys za skanowanie i obróbkę.
Dobrze, niech będzie - ja o takiej sytuacji słyszałem już paręnaście razy w róznych miejscach w Polsce, więc albo ten facet miał kilkanascie oddziałów albo sytuacja się powtarzała wiele razy u różnych fotografów. A że najprostszym rozwiązaniem jest właśnie legenda to tak to traktuję.
Kwestia tłumaczenia.
Obyś nigdy nie miał kontroli.
Obyś nigdy nie miał kontroli.
Ja już miałem parę (hurra losowanie, szkoda że nigdy nie pada na mnie w lotto) i panie się potrafiły czepiać pojemników za 60 groszy (byle coś złapać i ukarać podatnika bo wówczas mają premię albo przynajmniej pokazać zasadność kontroli), jednak wszystko się da normalnie wytłumaczyć. Nie demonizujmy kontroli - to też są ludzie i mogę być bardziej lub mniej upierdliwi, ale muszą opierać się na obowiązującym prawie. Ważne tylko aby się z nimi nie kłócić, tylko pisemnie wyjaśniac wszelkie zastrzeżenia.
no niestety tak dymani jesteśmy na każdym kroku że jeśli nie ma pięciocyfrowej wypłaty co miesiąc to dla każdej stówki się opłaca pomyśleć nad kosztami, a na pewno nie puszczać ich lekką ręką. skoro żeby rozliczać w 100% paliwo itp potrzebuję Żuka a mój kombi z homologacją się już nie łapie to coś tu jet nie tak...
Borat1979
12-01-2013, 01:14
Pewnie tak, ale zakładałem, że w firmie faktycznie aparat się przyda (choćby raz, więc zgodnie z definicją US jest uzasadnione wrzucenie go w koszty). Ale zabawa z paragonem/ fv to już jest naginanie prawa.
To dokładnie taka sam ściema i naginanie prawa więc nie ma sensu się nawet o to spierać :)
To dokładnie taka sam ściema i naginanie prawa więc nie ma sensu się nawet o to spierać :)
Nie, nie jest to dokładnie taka sama ściema.
Borat1979
12-01-2013, 01:19
Wcześniej mówiliśmy o sytuacji, gdy np. firma księgowa kupuje aparat, ktoś robi nim zdjęcie właścicielki na stronę www, a po roku podczas kontroli aparat ma przebieg 50+ tys.
Tylko jak znaczenie ma to czy ten aparat zrobi 5 zdjęć czy 50 tyś? Jak niby kontrola skarbowa udowodni ci w tym przypadku cokolwiek. Wyślą body do ekspertyzy?
lukaszD1x
13-01-2013, 13:57
Z tym ksero paragonu to nie jest tak , bo na fakturze jest numer paragon oraz w systemie zapisuje się czy była brana faktura.Tak jest w mojej firmie, co do gwarancji to np foto-technika czyli tamron metz nie dają gwarancji jak ktoś bierze fakturę na firmę , mają taki zapis w karcie gwarancyjnej Canon skraca gwarancje na rok . Każdy producent ma inne zasady co do gwarancji.Przykład lodówki jest łatwy do wyjaśnienia ponieważ w domu z lodówki korzysta (według producenta ) mniej użytkowników , moze chodzi im o częstotliwość otwierania drzwiczki :)
Z tym ksero paragonu to nie jest tak , bo na fakturze jest numer paragon oraz w systemie zapisuje się czy była brana faktura.Tak jest w mojej firmie, co do gwarancji to np foto-technika czyli tamron metz nie dają gwarancji jak ktoś bierze fakturę na firmę , mają taki zapis w karcie gwarancyjnej Canon skraca gwarancje na rok . Każdy producent ma inne zasady co do gwarancji.Przykład lodówki jest łatwy do wyjaśnienia ponieważ w domu z lodówki korzysta (według producenta ) mniej użytkowników , moze chodzi im o częstotliwość otwierania drzwiczki :)
Wszystko ok, tylko jak można skrócić gwarancję z roku do... roku? Canon daje wszystkim użytkownikom roczną gwarancję. Nie ma znaczenia czy na FV czy na paragon. A z foto-techniką i gwarancją na firmę to chyba coś nie bardzo - przecież nikt by nie kupił wówczas tych produktów. Gdzieś mam w domu kartę foto-techniki to sprawdzę potem (jak poszukam w pudłach).
lukaszD1x
13-01-2013, 14:07
z Canon drugi rok masz z ustawy bo w Unii każdy sprzęt kupowany na paragon ma 2lata ustawy. Co do foto-techniki to tak jest na 100% dwa lata temu czytałem kartę gwarancyjną jak kupowałem tamrona 28-75 teraz mam gdzieś kartę od metza.Nie każdy sprzedawca o tym informuje.
z Canon drugi rok masz z ustawy bo w Unii każdy sprzęt kupowany na paragon ma 2lata ustawy. Co do foto-techniki to tak jest na 100% dwa lata temu czytałem kartę gwarancyjną jak kupowałem tamrona 28-75 teraz mam gdzieś kartę od metza.Nie każdy sprzedawca o tym informuje.
Ech... drugi rok z ustawy to NIE JEST GWARANCJA.
lukaszD1x
13-01-2013, 14:14
jest to rękojmia :)
jest to rękojmia :)
też nie, ale już bliżej
Ustawa o sprzedaży konsumenckiej zastępuje rękojmię dla konsumentów (osób prywatnych kupujących produkt dla własnego użytku, a nie dla prowadzonej działalności gospodarczej). Rękojmia dalej zostaje w obrocie przedsiębiorstwo - przedsiębiorstwo.
To już tyle razy na forum było poruszane, że już mi się nawet nie chce pisać więcej.
Rękojmia dalej zostaje w obrocie przedsiębiorstwo - przedsiębiorstwo.
Osoba fizyczna - osoba fizyczna również.
Osoba fizyczna - osoba fizyczna również.
Tak, masz rację, ale raczej kupując w sklepie tej sytuacji nie ma, stad nie pisałem o tym.
Z tym ksero paragonu to nie jest tak , bo na fakturze jest numer paragon oraz w systemie zapisuje się czy była brana faktura.Tak jest w mojej firmie, co do gwarancji to np foto-technika czyli tamron metz nie dają gwarancji jak ktoś bierze fakturę na firmę , mają taki zapis w karcie gwarancyjnej Canon skraca gwarancje na rok .
Ale sklep nie przekazuje tych danych do gwaranta. Przy zwykłej naprawie gwarancyjnej chodzi tylko o potwierdzenie zakupu i ksero paragonu wystarczy. Dopiero gdyby doszło do zwrotu gotówki, to sprawa się rypnie.
lukaszD1x
13-01-2013, 20:29
tak o ile zgłaszasz bezpośrednio u producenta a nie w sklepie.
A to oczywista oczywistość. ;)
Pawel Pawlak
16-01-2013, 17:57
takie cwaniakowanie czasem potrafi się zemścić. Znam przypadek kiedy klient "raty 0%" do sprzedaży konsumenckiej wykorzystał na działalność jednoosobową a sprawa zakończyła się wyrokiem o ile pamiętam 6 miesięcy zawieszeniu na 2 lata i grzywną (wysokości nie pamiętam). O ile pamiętam wystarcza że gdziekolwiek w umowie oświadcza się że kredyt zaciągany jest na osobę fizyczną nie prowadząca działalności gospodarczej. Oświadczenie nieprawdy można w takim razie uznać jako wyłudzenie.
Podobne przypadki były przy wnioskach kredytowych i deklarowania zawyżonych dochodów - żeby dostać kredyt.
Myślę że za próbę wyłudzenia odpowiedzialności "konsumenckiej" na podstawie ksera paragonu do którego wystawiono fakturę VAT też można by beknąć (np. na podstawie wyłudzenia odpowiedzialności za fałszywy dokument ? za poświadczanie nieprawdy ? nie wiem - gdybam).
takie cwaniakowanie czasem potrafi się zemścić. Znam przypadek kiedy klient "raty 0%" do sprzedaży konsumenckiej wykorzystał na działalność jednoosobową a sprawa zakończyła się wyrokiem o ile pamiętam 6 miesięcy zawieszeniu na 2 lata i grzywną (wysokości nie pamiętam). O ile pamiętam wystarcza że gdziekolwiek w umowie oświadcza się że kredyt zaciągany jest na osobę fizyczną nie prowadząca działalności gospodarczej. Oświadczenie nieprawdy można w takim razie uznać jako wyłudzenie.
A kto to będzie ścigał? Bank? Przecież to bank udziela kredytu konsumenckiego i jak już udzieli to ma w nosie, czy to osoba fizyczna, czy podmiot gospodarczy. Bank interesuje, żeby raty spłacać terminowo.
Jedyny, który może czepiać się przedsiębiorcy, że dostał nieoprocentowny kredyt (na papierze ), to US.
A kto to będzie ścigał? Bank? Przecież to bank udziela kredytu konsumenckiego i jak już udzieli to ma w nosie, czy to osoba fizyczna, czy podmiot gospodarczy. Bank interesuje, żeby raty spłacać terminowo.
Jedyny, który może czepiać się przedsiębiorcy, że dostał nieoprocentowny kredyt (na papierze ), to US.
A US lubi się czepiać, oj lubi. W końcu raty 0% to dla firmy jest nieopodatkowany dochód.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.