PDA

Zobacz pełną wersję : Praca w Norwegii, a wynagrodzenie.



barracuda
08-01-2013, 14:15
Rozważam aktualnie propozycję pracy w Norwegii. Chciałbym się dowiedzieć od osób, które tam pracują lub może pracowały jakie są stawki za godzinę. Czy za np. 170 koron (około 94zł) za godzinę da się spokojnie wyżyć odkładając jeszcze jakieś w miarę solidne pieniądze? Jakie są Wasze doświadczenia w kwestii zarobków w Norwegii? Pytam o okolice Bergen.

gALL
08-01-2013, 14:36
Jaka branza? Jakie stanowisko?

barracuda
08-01-2013, 14:45
Jaka branza? Jakie stanowisko?

To bez znaczenia w tym momencie. Chodzi mi o konkretną kwotę na godzinę.
W sensie nie czy 170 koron za godzinę czy to dużo czy mało w danym zawodzie, tylko czy wystarczająco.

elanek
08-01-2013, 15:05
170 na początek to bardzo dobrze

NBA
08-01-2013, 15:19
Propozycja godna rozważenia. Zaciekawiła mnie :)

sokolnik
08-01-2013, 16:35
To bez znaczenia w tym momencie. Chodzi mi o konkretną kwotę na godzinę.
W sensie nie czy 170 koron za godzinę czy to dużo czy mało w danym zawodzie, tylko czy wystarczająco.

Nie chce zdradzić jaki zawód/branża, by zaraz inni nie polecieli :)

barracuda
08-01-2013, 16:49
Nie chce zdradzić jaki zawód/branża, by zaraz inni nie polecieli :)

Wiadomo, że fotograf:)

JolkaB
08-01-2013, 16:59
nie da się określić jednoznacznie jaka stawka bo każda branża może mieć trochę inną ja na swoim sprzataniu mam ok 130-150 NOK za godzinę ale np w branzy budowlanej poniżej 200NOK za godzinę stawka nie schodzi..... Co do branży fotograficznej to nie mam bladego pojecia jaka jest stawka....

cheyenne
08-01-2013, 17:02
Jake kwoty są niezbędne by móc wynająć małą kawalerkę, dojechać do pracy i wyżywić się.

morzon
08-01-2013, 17:07
Polecam AMA (Ask Me Anything) z Wykopu - ktoś tworzy temat, kto np żyje w Norwegii i w komentarzach użytkownicy zadają pytania - w takim przypadku najczęściej o zarobki, ceny, standard życia, porównania do polszy. Jest też dużo "pytań śmieci" więc trzeba przesiać, ale imo warto, bo sporo różnych rzeczy można się dowiedzieć.

http://www.wykop.pl/ramka/1210921/ama-hydraulik-w-norwegii/
http://www.wykop.pl/ramka/895855/ama-z-norwegii/

gALL
08-01-2013, 18:46
Minimalna krajowa powinna wystarczyc na pokrycie minimum socjalnego ... Ale czy chcesz zarabiac te minimum czy troche wiecej? Poza tym, nie przeliczaj stawki norweskiej na zlotowki, chocby z tego powodu, ze tam koszty zycia i system podatkowy sa zupelnie inne niz w Polandii.

amirez
08-01-2013, 19:05
Zależy jako kto. Info od kolegi. Belfer średni staż, etat /w przeliczeniu na nasze/ - ok. 8k-9k zł. Utrzymanie normalne 4 osobowej rodziny bez wakacji potrzeba ok. 6k. Duży dom z basenem, auto, jedzenie, opłaty, mała miejscowość.

jackrabbit
08-01-2013, 19:10
Rozważam aktualnie propozycję pracy w Norwegii. Chciałbym się dowiedzieć od osób, które tam pracują lub może pracowały jakie są stawki za godzinę. Czy za np. 170 koron (około 94zł) za godzinę da się spokojnie wyżyć odkładając jeszcze jakieś w miarę solidne pieniądze? Jakie są Wasze doświadczenia w kwestii zarobków w Norwegii? Pytam o okolice Bergen.

nie przeliczaj na zlotowki, to po pierwsze

po drugie - to brutto czy netto? bo jak brutto to slabo raczej

po trzecie - 3 lata temu wynajmowalem mieszkanie w Haugesund za 4500 NOK miesiecznie (2 bedroom), w Bergen pewnie troche drozej

po czwarte - stawka na godzine nie jest wazna, raczej kwota ile zarobisz w ciagu roku, wtedy mozna jakos to sobie policzyc czy wystarczy na chleb

po piate - podstawowe produkty spozywcze z nizszej polki sa tanie, mieso jest drogie, piwo jest drogie i slodycze sa drogie

po szoste - ladnie tam jest :)

eskimos
08-01-2013, 19:14
Minimalna krajowa powinna wystarczyc na pokrycie minimum socjalnego ... Ale czy chcesz zarabiac te minimum czy troche wiecej? Poza tym, nie przeliczaj stawki norweskiej na zlotowki, chocby z tego powodu, ze tam koszty zycia i system podatkowy sa zupelnie inne niz w Polandii.

System podatkowy mozna ciut obejsc i to calkiem legalnie, wszystko zalezy od kwoty wypracowanej, ale nie zawsze sie oplaca :wink: Ktos tu rzucil ze w budowlance nie zarabia sie mniej niz 200, mocne slowa, zwazywszy ze rodacy potrafia pracowac za 80-100 koron :wink:

oficjalna wartosc fotografi wg tutejszego cennika to 1992 koron brutto za pojedyncza publikacje, ma to tyle wspolnego z rzeczywistoscia co i w Polsce :wink:


Bardziej bym sie martwil o pracodawce niz wysokosc stawki godzinowej, za 170 na godzine dasz rade, szalu wielkiego nie bedzie, zwlaszcza jak bedziesz cos wynajmowal sam, ale z glodu nie umrzesz :wink:

elanek
08-01-2013, 19:20
1. Ile godzin dziennie będziesz mógł tam pracować? Bo jak "po norwesku" - 7,5 h - to wiele nie zarobisz, przynajmniej tyle, by tam normalnie żyć i odłożyć.
2. Listonosz zarabia tam 145 NOK, podobnie w urzędach. Polacy w norweskiej firmie budowlanej mają ze 200 NOK. Wszystko brutto.
3. Pracujący fizycznie - remonty, malowania itp., mają nieźle. Jak się znają to roboty w bród, same privaty, bez podatku, poprzez system poleceń. Nikt nie ściga jednego czy dwóch obcokrajowców za to, że dorabiają sobie porządkami czy malowaniem domów. Norwegom się nie chce.


: Ktos tu rzucil ze w budowlance nie zarabia sie mniej niz 200, mocne slowa, zwazywszy ze rodacy potrafia pracowac za 80-100 koron :wink:
Akurat tyle znajomy zarabia - budowa mostów. Ale wszystko się psuje, zawsze się znajdą tacy, co taniej będą harować.

eskimos
08-01-2013, 19:24
1. Ile godzin dziennie będziesz mógł tam pracować? Bo jak "po norwesku" - 7,5 h - to wiele nie zarobisz, przynajmniej tyle, by tam normalnie żyć i odłożyć.
2. Listonosz zarabia tam 145 NOK, podobnie w urzędach. Polacy w norweskiej firmie budowlanej mają ze 200 NOK. Wszystko brutto.
3. Pracujący fizycznie - remonty, malowania itp., mają nieźle. Jak się znają to roboty w bród, same privaty, bez podatku, poprzez system poleceń. Nikt nie ściga jednego czy dwóch obcokrajowców za to, że dorabiają sobie porządkami czy malowaniem domów. Norwegom się nie chce.


Akurat tyle znajomy zarabia - budowa mostów. Ale wszystko się psuje, zawsze się znajdą tacy, co taniej będą harować.


Nie znasz dnia ani godziny, uczynny sasiad z policji moze wpasc w kazdej chwili :mrgreen:

Budowa mostow to nie jest raczej zwykla budowlanka, tym sie nie zajmuja male firmy a w duzych zwiazki zawodowe pilnuja stawek :wink:

klojtas
08-01-2013, 19:46
Wynajem mieszkania 2 pokokojowego w Stavanger albo Oslo to okolo 8 000 -12 000 NOK.

Zarobki wszystkich Norwegow z poprzednich lat mozna sprawdzic online

http://skattelister.no

Samochod razy dwa jak w Polsce.

Uslugi duzo drozsze, wyjscie do restauracji jakies 300 NOK na głowę.

Wysokosc podatku dochodowego zblizona do polskiego. Z urzedem skarbowym nie ma co igrac, moga wrocic nawet po kilku latach.

Jeden państwowy monopol na alkohol powyzej kilku procent.

Przyroda cudowna i fajni ludzie.

barracuda
08-01-2013, 19:49
170 koron na godzinę netto, a co do ilości godzin to w tej chwili pewne jest 8 co potem to nie wiem.

lekterus
08-01-2013, 20:39
170 koron na godzinę netto, a co do ilości godzin to w tej chwili pewne jest 8 co potem to nie wiem.

Kwota godzinowa netto jest mozliwa do oszacowania dopiero PO uzyskaniu karty podatkowej (tabeli lub podatku stalego)...Dodatkowo jesli masz status pendler to przez pierwsze dwa lata mozesz odzyskac 10% (jesli dobrze pamietam) podatku...dobra rada...nie polegaj na ludziach ktorzy o Norwegii slysza tylko z TV.

Pozdrawiam

eskimos
08-01-2013, 21:27
Kwota godzinowa netto jest mozliwa do oszacowania dopiero PO uzyskaniu karty podatkowej (tabeli lub podatku stalego)...Dodatkowo jesli masz status pendler to przez pierwsze dwa lata mozesz odzyskac 10% (jesli dobrze pamietam) podatku...dobra rada...nie polegaj na ludziach ktorzy o Norwegii slysza tylko z TV.

Pozdrawiam


Powaznie? I pracodawca nie jest w stanie powiedziec ile dostaniesz na reke, zanim cie zatrudni i zanim dostaniesz skattekort? :wink:

lekterus
08-01-2013, 21:35
Powaznie? I pracodawca nie jest w stanie powiedziec ile dostaniesz na reke, zanim cie zatrudni i zanim dostaniesz skattekort? :wink:

Zadaj takie pytanie pracodawcy :D. Jeśli zadeklarujesz że zarobisz tylko 40k w roku to nie zapłacisz wcale podatku...jeśli okreslisz 700k to odpowiednio 47% ( dużo też możesz odliczyć to już inna sprawa).

pozdr.

eskimos
08-01-2013, 21:40
Zadaj takie pytanie pracodawcy :D. Jeśli zadeklarujesz że zarobisz tylko 40k w roku to nie zapłacisz wcale podatku...jeśli okreslisz 700k to odpowiednio 47% ( dużo też możesz odliczyć to już inna sprawa).

pozdr.

Ja nie musze zadawac takiego pytania bo od dawna znam na nie odpowiedz. Chcialbym wiedziec czemu kwota godzinowa jest mozliwa do oszacowania dopiero PO otrzymaniu skattekort, rozumiem ze nikt nie powie Ci dokladnie ze dostaniesz na reke 171.98 nok, ale chyba da rade powiedziec dostaniesz ok 170 koron na reke, bo skoro pracodawca zna kwote brutto ktora oferuje to biorac pod uwage ilosc godzin w pelnym etacie bez problemu moze sprawdzic w tabelltrekk na rok 2013 i podac ile mniej wiecej dostanie sie na reke (plus minus kilka koron) :wink:


p.s deklarowac nic nie musisz, moze to kraj socjalistow ale to nie komuna jeszcze, mozesz w jednym miesiacu miec 4000 dochodu i nie zaplacic podatku a w drugim miec 45000 i zaplacic 36%, po to wlasnie jest tabelltrekk zeby nie placic sztywnego podatku :wink:

lekterus
08-01-2013, 21:46
Ja nie musze zadawac takiego pytania bo od dawna znam na nie odpowiedz. Chcialbym wiedziec czemu kwota godzinowa jest mozliwa do oszacowania dopiero PO otrzymaniu skattekort, rozumiem ze nikt nie powie Ci dokladnie ze dostaniesz na reke 171.98 nok, ale chyba da rade powiedziec dostaniesz ok 170 koron na reke, bo skoro pracodawca zna kwote brutto ktora oferuje to biorac pod uwage ilosc godzin w pelnym etacie bez problemu moze sprawdzic w tabelltrekk na rok 2013 i podac ile mniej wiecej dostanie sie na reke (plus minus kilka koron) :wink:

A skąd wiesz że to będzie tabelltrekk? Poza tym zgodzę się z tym "około" :)

eskimos
08-01-2013, 21:51
A skąd wiesz że to będzie tabelltrekk? Poza tym zgodzę się z tym "około" :)

To czy to bedzie tabelltrekk czy sztywny podatek to juz zalezy od niego, 170 na reke to nie jest dyrektorska pensja wiec w sztywny podatek bym sie nie pchal, chyba ze chce miec wiekszy zwrot podatku w 2014, ale podejrzewam ze na starcie to bedzie wolal miec w garsci kazda korone niz liczyc ze dostanie ciut wiecej zwrotu za rok , po za tym, jesli pracodawca zadecyduje za niego i poleci na sztywny podatek to jeszcze dokladniej moze okreslic ile dostanie na reke :P

lekterus
08-01-2013, 21:57
Nawet napiszę iż daaaaaleka od dyrektorskiej. Reszta całą prawda, niejako sam decydujesz ile podatku będziesz placil w danym roku,tylko potem dobrze przelicz dopłatę lub co lepsze zwrot jaki otrzymasz w przyszłym kalendarzowym roku.Polecam też stronę związków zawodowych, co roku aktualizuja średnie zarobki członków. Dużo pisać...

pozdr.

barracuda
08-01-2013, 22:06
No dobra, ale zakładając, że będzie to te 170 koron / godzinę i 40 godzin w tygodniu, to ile realnie można odłożyć? Da radę to określić?

lekterus
08-01-2013, 22:13
No dobra, ale zakładając, że będzie to te 170 koron / godzinę i 40 godzin w tygodniu, to ile realnie można odłożyć? Da radę to określić?

Mam nadzieję że nie zabrzmi to cwaniacko/nieprzyjemnie ale
37.5*170*4 - wydatki = oszczędności.

zakładam że nikt nie jest w stanie Ci odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie...
Najwięcej zapłacisz na mieszkanie, później jedzenie, komunikacja miejska (samochód) plus wydatki na przyjemności :) Temat rzeka, algorytmu na oszczędzanie brak (Ty sam możesz sobie wyliczyć)

pozdr.

foto4deg
08-01-2013, 22:24
To zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.
Zależy jakiej wielkości będziesz miał mieszkanie. Będziesz dojeżdżał autem, czy komunikacją miejską? Będziesz kupował chleb po 7, czy 20 NOK, margarynę za 6 NOK, czy masło za 30, pił colę, czy wodę z kranu? Zależności jest dużo.
Chcesz odłożyć? Zabierz jakieś jedzenie z Polski -jak będziesz miał zamrażalnik, to weź dużo mięsa, bo tu strasznie drogie jest, puszki, pasztety, kawę, herbatę, golarki, przyprawy. Takie rzeczy sa tu drogie. W przystępnej, prawie polskiej cenie kupisz chleb, margarynę, napoje, dżemy, owoce (ale tylko u Turków ;) ). Na jedzeniu zaoszczędzisz kupując w REMA 1000, Joker, Meny. Jak masz więcej pytań, pisz na priv. Mieszkałem rok w Bergen, mogę coś podpowiedzieć, szczególnie to, że parasol jest tam niezbędny :)

JolkaB
08-01-2013, 23:52
No w Bergen to na pewno. Ja mieszkam w Sandnes (obok Stavanger) wiec trochę mniej tej parasolki potrzebuję, zresztą wolę kaptur :P co do utrzymania sie w NO to zależy od wielu czynnikow tak jak napisał kolega powyżej.... ja np mam darmową miejscówkę ale np nie mam stałej pracy, więc odłożyć sie da ale może nie tyle co by się chciało/mogło... pomijam juz kwestie językowe

elanek
09-01-2013, 01:36
Nie znasz dnia ani godziny, uczynny sasiad z policji moze wpasc w kazdej chwili :mrgreen:

Ja wiem, ale na tych wsiach gdzie sobie pracuję i gdzie moi znajomi siedzą znacznie dłużej jest po prostu sielanka. Ale słyszałem od Norwegów znajomych, że ciche przyzwolenie na drobne prace przydomowe i remontowe jest. Jak policja za bardzo się wtrąca to się ludzie denerwują, bo mają sporo drożej. A prostych robót, o ile to nie jest dłubanie w drewnie, Norwegom się wykonywać nie chce.


Mam nadzieję że nie zabrzmi to cwaniacko/nieprzyjemnie ale
37.5*170*4 - wydatki = oszczędności.

Ja bym załatwił sprzęt wędkarski i wzbogacił dietę w zdrowe mięsko. A i z kosztów się zjedzie bardzo.

krokus66
10-01-2013, 12:13
Rozważam aktualnie propozycję pracy w Norwegii.

Jeśli masz kłopoty z pracą w kraju, to jedź do Norwegii. Bardzo mili i sympatyczni ludzie.

Uważam, że żadna praca nie hańbi. Wstyd jest tylko kraść lub łajdaczyć się. Dostałeś tutaj kilka cennych rad. Ja od siebie życzę Tobie dużo szczęścia i sukcesu.

Powodzenia
Krzysztof.

Zoralis
19-07-2013, 11:28
Ja uważam, że jeśli stawka jest lepsza i nic Cię tu nie trzyma to nie ma na co czekać! Praca w Norwegii może okazać się dużo bardziej ciekawa :)