PDA

Zobacz pełną wersję : Zalane szkło i body - Wrocław



TamTaramTam
08-01-2013, 10:41
Witam,
mam problem takiej kategorii:
Wczoraj wieczorem bardzo chciałem zrobić jakieś fajne zdjęcia i aparat ze statywem (D7000 + Tokina 11-16 2.8 D) fiknął do Odry... (wiedziałem, żeby nie wychodzić nigdzie w poniedziałek, wcześniej chciałem coś podgrzać w mikrofali i zniszczyłem 2 gniazdka w kuchni:D). Aparat zanurkował kilka sekund, ja prawie z nim, jednak udało się go wyciągnąć, natychmiast wyciągnąłem karty pamięci i baterię, otrzepałem cały zestaw i z wielkim grymasem poszedłem do domu, gdzie osuszyłem sprzęt suszarką i położyłem w okolice kaloryfera na noc. Nie wiem czy dziś po południu spróbować go włączyć czy od razu lecieć do serwisu?

Moje pytanie jest takie: iść do serwisu do Pana Wysockiego, czy może przy ul. Żeromskiego (Compur)? Ile mniej więcej będą chcieli za dokładne przesuszenie sprzętu - ma ktoś jakieś doświadczenia? Nie ukrywam, że na Żeromskiego mam "rzut beretem" ale chyba solidniejszą robotę w tym zakresie zrobi Pan Wysocki na Psich Budach? Tym bardziej żałuję, że body wpadło z cenną dla mnie Tokiną, do której się również woda chyba dostała :(

PS. 2 lata temu podczas pobytu w Chorwacji miałem podobny problem, kolega w porcie chciał mi zrobić psikusa i pchnął mnie do wody - nie wiedział, że mam D90 w ręku :) na szczęście koszty pokrył kolega - oddał kasę, a ja mu dałem body - jak się okazało morska sól wyżarła na tyle podzespoły, że nie dało się z tym nic już zrobić. My natomiast na otarcie łez w dniu zalania aparatu zalaliśmy sami siebie :) Pozdrawiam!

adam_1969
08-01-2013, 11:05
Osuszenie aparatu to zły pomusł, aparat powinien moze to brzmi dziwnie, trafić jak najszyciej do serwisu zanurzony w wodzie w której się utopił. Znajmoy tak utopił aparat i szkło, zaniósł w wiaderku do serwisu i uratowali zabawki. To było w zimie, ale woda nie słona.

TamTaramTam
08-01-2013, 11:19
Eh, mądry Polak po szkodzie :( teraz chyba nie ma już sensu żebym drugi raz go moczył, woda w Odrze do najczystszych nie należy, więc podejrzewam, że jakieś syfy mogły też się dostać do środka body i szkła. Szkło to niestety widać, że w środku jest skroplone... Czeka mnie serwis i zaś wydatki :]

A tak a propo to jak 2 lata temu mi wpadł D90 do Adriatyku to poleciał razem z fishem Samyanga i nic się do Samyanga nie dostało - po przetarciu można go było znów używać :)

puciek
08-01-2013, 11:48
D7000 posiada uszczelnienia. Nie są one co prawda odporne na zanurzenie go w wodzie, ale zawsze to więcej niż nic. Jeżeli aparat był tylko przez moment zanurzony w wodzie, to nie widzę sensu pozostawienia go tam do momentu zadziałania serwisu. Dla mnie to jakaś bzdura. Trzeba sprzęt jak najszybciej wyjąć z wody i wyciągnąć baterię. Najlepiej też ułożyć go tak, żeby wyciekająca woda miała jak najmniej do czynienia z elektroniką. W tym wypadku proponowałbym pod skosem tak, aby tylny wyświetlacz był przechylony pod kątem 45 stopni. Niestety po zalaniu aparat trzeba rozebrać, elektronikę wykąpać w wannie ultradźwiękowej zawierającej isopropanol, a wszystkie elementy mechaniczne dokładnie osuszyć i pewnie niektóre przesmarować.

rg2000
08-01-2013, 13:34
Tylko niech cię nie korci go włączyć, daj do serwisu i trzeba czekać. Obiektyw to gorsza sprawa, ale oby się udało.

TamTaramTam
08-01-2013, 13:57
Taak, wiem - nie włączałem go od momentu zatonięcia i nie mam zamiaru, oddam do serwisu. Tylko mam dylemat do którego, bo we Wrocławiu nie wszystkie są w porządku.

TOP67
08-01-2013, 14:10
Akurat o szkło mniej bym się martwił. Jest tam dużo mniej do uszkodzenia. A i sam demontaż jest dużo prostszy. Powinno się udać bez ruszania optyki (poza pierwszą soczewką, która jest mało wrażliwa na przesunięcia).

TamTaramTam
08-01-2013, 15:27
Mam nadzieję, że szkło będzie całe, bo cenię sobie tą Tokinę.. bardziej w temacie chciałem się dowiedzieć czy iść do serwisu przy ul. Żeromskiego (Wrocław), bo tam najpierw chciałbym się wybrać, a jak tam nic nie da to do speca na Psie Budy.

TamTaramTam
09-01-2013, 20:03
Byłem u Pana Wysockiego na Psich Budach we Wrocławiu i stwierdził, że niewiele da się zrobić i on się tego nie podejmie :( Niestety aparat jest dość nieźle zalany, migawka jest chyba uszkodzona, płyta głównie pewnie też do wymiany - mógłby pomóc serwis z Wawie.. tylko, że ja już po gwarancji mam body niestety :( jeszcze jutro spróbuję zajechać do serwisu przy ul. Żeromskiego, może tam coś poradzą.. chciałbym odzyskać choć sam obiektyw, może któryś z forumowiczów podjąłby się tego wyzwania? A może ktoś jest zainteresowany ewentualnym odkupieniem sprzętu? (sorki, że tak w tym dziale o jakiejkolwiek sprzedaży mówię, ale już nie wiem co mam zrobić i czy jakoś sprzedać sprzęt czy dalej z nim walczyć jakoś..).

dudi_
09-01-2013, 20:14
tylko, że ja już po gwarancji mam body niestety

Gwarancja nic by Ci tutaj nie dała i tak, bo uszkodzenie nie powstało z winy producenta ;)

Jakby nigdzie nie chcieli Ci naprawić tego, a miałbyś ochotę zaryzykować, to mogę spróbować zajrzeć do środka w ramach eksperymentu, na codzień serwisuję elektronikę, chociaż ciut inną :)

TOP67
09-01-2013, 20:39
Obiektyw mogę obejrzeć i spróbować naprawić, napisz PM. Nawet jako manual da się go używać.
A aparat, tak jak pisałem raczej tylko na części.

Skibek
10-01-2013, 12:40
Ja jakiś czas temu utopiłem w Bałtyku Xperię X10. Też ją od razu rozłączyłem. Po powrocie do Płocka (dopiero po kilkunastu godzinach) rozebrałem ją w drobny mak i załość zanużyłem w izopropanolu na noc. Potem dałem jej sye naturalnie wysuszyć (nie na kaloryferze!) w temperaturze pokojowej. Po złożeniu Xperia działała normalnie ;)

Możliwe, że w Twoim przypadku będzie podobnie, tym bardziej, że Odra nie jest slona (może kwaśna, ale nie słona). Może niepokoić fakt, że w D7000 jest chyba jeszcze jedno źródełko zasilania na płycie do zasilania pamięci (trzyma ustawienia, gry bateria jest wyjęta). Zazwyczaj jest to mała bateryjka pastykowa (tak jak w BIOSie w kompie) lub jakiś kondensatorek.

Oczywiście jest duża szansa, że Odra nie wlała się bardzo do środka, bo D7000 jest w marę uszczelniony (z naciskiem na "w miarę").

TamTaramTam
10-01-2013, 14:05
Szkło obejrzy kolega TOM67 jeśli znajdzie chwilę, body chyba sprzedam na części jako zalane, natomiast ja sam robię przesiadkę na FX :)

Skibek
10-01-2013, 14:08
natomiast ja sam robię przesiadkę na FX :)
O! Teraz dobrze gadasz!

Przyznaj się, że go lekko nogą popchnąłeś tam nad Odrą. Od początku wiedziałeś z czym się to wiąże ;)

TamTaramTam
10-01-2013, 14:25
Żal pozostał.. ale z drugiej strony jeszcze bardziej mnie to zmotywowało :) gorzej, że praktycznie wszystkie szkła prócz 50tki muszę jakoś sensownie rozgospodarować :)