Zobacz pełną wersję : Kowalczyk zarobiła pół miliona!
Nie mogę już tego czytać. Idąc duchem dzisiejszego dziennikarstwa napisze: Zarobiła pół miliona i gwiazdorzy. Co za problem wziąć narty i biegać. Niech się weźmie do normalnej roboty!
Dziękuję, do widzenia.
Sebastianito
06-01-2013, 20:34
Nie mogę już tego czytać.
To po co czytać i się denerwować a później na forum gwiazdorzyć?
Widocznie dziś nic nie syfiło, nie pluło olejem...
To po co czytać i się denerwować a później na forum gwiazdorzyć?
Też mi coś ...jak ja bym założył narty to bym milion w tydzień....;)
Lepiej sprawdź czy nie masz gdzieś tego kuponu z 17 mln, to gdzieś tam w pobliży "pieprznęło". Nie będziesz musiał biegać. :)
rychu_cmg
06-01-2013, 20:46
To jeszcze nic w porównaniu z idiotycznymi nagłówkami wiadomości na wp.pl
To jeszcze nic w porównaniu z idiotycznymi nagłówkami wiadomości na wp.pl
Komentarze na wp.pl również nie do pobicia.
iiiitam...jak tak normalnie zarabiam i nie robi na mnie tak a kasa żadnego wrażenia...
Paablitos
06-01-2013, 21:16
Nie mogę już tego czytać. Idąc duchem dzisiejszego dziennikarstwa napisze: Zarobiła pół miliona i gwiazdorzy. Co za problem wziąć narty i biegać. Niech się weźmie do normalnej roboty!
Dziękuję, do widzenia.
A kto Ci broni wziac cokolwiek (jakakakolwiek dyscypline) i byc najlepszym na swiecie?
W pysku kazdy mocny;).
Ja tam bardzo Justynie gratuluje sukcesow... i absolutnie nie chodzi mi o pieniadze!!!
Biorąc pod uwagę przepracowane lata na przygotowania i forsowanie swojego zdrowia to w sumie nie dużo, mam lepszą pracę jednak, ale Justynie gratuluję.
A kto Ci broni wziac cokolwiek (jakakakolwiek dyscypline) i byc najlepszym na swiecie?
W pysku kazdy mocny;).
Ja tam bardzo Justynie gratuluje sukcesow... i absolutnie nie chodzi mi o pieniadze!!!
Podpuszczasz mnie tą wypowiedzią?
Paablitos
06-01-2013, 21:32
Podpuszczasz mnie tą wypowiedzią?
Nie, nie podpuszczam.
Osiagnij jedna setna tego co ona (i wloz jedna setna jej poswiecen i wysilku)... i napisz o swoich odczuciach.
Boryszuk
06-01-2013, 21:34
Nie, nie podpuszczam.
Osiagnij jedna setna tego co ona (i wloz jedna setna jej poswiecen i wysilku)... i napisz o swoich odczuciach.
Ja myślę, że Wojtek jest raczej zażenowany poziomem dziennikarstwa i liczeniem pieniędzy J. Kowalczyk niż jej zazdrości ;)
Paablitos
06-01-2013, 21:38
Ja myślę, że Wojtek jest raczej zażenowany poziomem dziennikarstwa i liczeniem pieniędzy J. Kowalczyk niż jej zazdrości ;)
Poziom dziennikarstwa jest ... jaki jest... (byl, jest i pewnie bedzie taki)... Szukanie sensacji byle tylko wyplynac....
Tak czy siak... chyle czola przed dokonaniami Justyny.... i wszystkim co temu poswiecila.
Ja myślę, że Wojtek jest raczej zażenowany poziomem dziennikarstwa i liczeniem pieniędzy J. Kowalczyk niż jej zazdrości ;)
Lucyfer w piekle przeprowadza inspekcje. Podchodzi do pierwszego kotła, którego pilnuje aż 10 diabłów i pyta:
-dlaczego aż 10 diabłów pilnuje tego kotła?
-bo w tym kotle gotują się Amerykanie, oni są ambitni i każdy co chwilę usiłuje wyskoczyć
Lucyfer idzie dalej i zauważa kocioł, a przy nim 5 diabłów. Podchodzi i pyta:
-czy tu tylko 5 diabłów wystarczy?
-tak, w kotle gotują się Anglicy, są ambitni, ale przy tym trochę flegmatyczni więc 5 wystarczy
Następnie lucyfer podchodzi do kotła przy którym stoi jeden diabeł i zadaje mu pytanie:
-czy Ty tu sam wystarczysz, aby przypilnować kotła?
-tak bo w kotle gotują się Niemcy, to zdyscyplinowany naród, więc jeden diabeł wystarczy
Lucyfer idąc dalej zauważa kocioł, którego nikt nie pilnuje. Chodzi i szuka jakiegoś diabła, który by mu wyjaśnił zaistniałą sytuację, aż w końcu znajduje gdzieś odpoczywającego diabła, więc podchodzi i pyta:
-dlaczego nikt nie pilnuje tego kotła?
-bo w nim znajdują się Polacy
-Czy Ci ludzie nie chcą wydostać się z tego kotła?
-ależ chcą, tylko jak już jeden próbuje się wydostać i wspina się na ściankę, to reszta go łapie i ściąga z powrotem na dół...
Lub wersja skrócona:
Kiedy Polak czuje się najlepiej?
Jak sąsiadowi krowa zdechnie :D
To chyba wyczerpuje zasadność powstania tego - i tysięcy podobnych - tematów...
Paablitos
06-01-2013, 21:46
Lucyfer w piekle przeprowadza inspekcje. Podchodzi do pierwszego kotła, którego pilnuje aż 10 diabłów i pyta:
-dlaczego aż 10 diabłów pilnuje tego kotła?
-bo w tym kotle gotują się Amerykanie, oni są ambitni i każdy co chwilę usiłuje wyskoczyć
Lucyfer idzie dalej i zauważa kocioł, a przy nim 5 diabłów. Podchodzi i pyta:
-czy tu tylko 5 diabłów wystarczy?
-tak, w kotle gotują się Anglicy, są ambitni, ale przy tym trochę flegmatyczni więc 5 wystarczy
Następnie lucyfer podchodzi do kotła przy którym stoi jeden diabeł i zadaje mu pytanie:
-czy Ty tu sam wystarczysz, aby przypilnować kotła?
-tak bo w kotle gotują się Niemcy, to zdyscyplinowany naród, więc jeden diabeł wystarczy
Lucyfer idąc dalej zauważa kocioł, którego nikt nie pilnuje. Chodzi i szuka jakiegoś diabła, który by mu wyjaśnił zaistniałą sytuację, aż w końcu znajduje gdzieś odpoczywającego diabła, więc podchodzi i pyta:
-dlaczego nikt nie pilnuje tego kotła?
-bo w nim znajdują się Polacy
-Czy Ci ludzie nie chcą wydostać się z tego kotła?
-ależ chcą, tylko jak już jeden próbuje się wydostać i wspina się na ściankę, to reszta go łapie i ściąga z powrotem na dół...
Lub wersja skrócona:
Kiedy Polak czuje się najlepiej?
Jak sąsiadowi krowa zdechnie :D
To chyba wyczerpuje zasadność powstania tego - i tysięcy podobnych - tematów...
BRAWO.... Pieknie ujete!!!:D
Dokładnie, to samo chciałem napisać, Nowart świetnie to zobrazował, tą naszą polską zawiść...
i bardzo fajnie ze zarobiła :) niech zarobi kolejne 5M albo 20M :) ...Gortat zarobił więcej - i co ? i bardzo dobrze :)
Ja myślę, że Wojtek jest raczej zażenowany poziomem dziennikarstwa i liczeniem pieniędzy J. Kowalczyk niż jej zazdrości ;)
Niestety, jak sie nie postawi emotki na koncu zdania, to czlowiek nie zrozumie. Ech...
krzysztof jot
06-01-2013, 22:47
poziom dziennikarstwa faktycznie tragiczny, jeśli jakiś dureń sądzi, że zawodniczka pokroju Kowalczyk żyje z nagród... To nie tenis. Jaki np.kolarz żyje z nagród etapowych ? ... Tu są podobne układy. Za taki sukces w skomercjalizowanym i tak medialnym sporcie dostaje się milionowe kontrakty, kolejne miliony z reklam, sponsorów tytularnych, za "ambasodorowanie" produktów itp itd...a nagrody to przekazuje chłopakom od smarowania nart... . 500tys to BMW które dostanie od sponsora tytularnego kwalifikacji Tour de Ski. Tak naprawdę, to pieniądze tak marne jak na skalę sukcesu - że pisanie o nich w głównym temacie to faktycznie żenada.
poziom dziennikarstwa faktycznie tragiczny, jeśli jakiś dureń sądzi, że zawodniczka pokroju Kowalczyk żyje z nagród... To nie tenis. Jaki np.kolarz żyje z nagród etapowych ? ... Tu są podobne układy. Za taki sukces w skomercjalizowanym i tak medialnym sporcie dostaje się milionowe kontrakty, kolejne miliony z reklam, sponsorów tytularnych, za "ambasodorowanie" produktów itp itd...a nagrody to przekazuje chłopakom od smarowania nart... . 500tys to BMW które dostanie od sponsora tytularnego kwalifikacji Tour de Ski. Tak naprawdę, to pieniądze tak marne jak na skalę sukcesu - że pisanie o nich w głównym temacie to faktycznie żenada.
Bardzo trafnie,
dodam jeszcze że jej kariera też nie będzie trwać tyle ile będzie żyła; a po zakończeniu żyć trzeba.
a czy to nie jest cały mechanizm taka nowa moda, skoro kowalski nie ma co do gara wsadzić skoro wszystko się sypie to "zobaczcie ile zarabia" i tu aktor, sportowiec, polityk i 90% czytających kliknie co by sobie podnieść ciśnienie, co by jutro w kolejce w sklepie po marudzić że to się w dupach przewraca bo takie "piniądze" za bieganie,skakanie,śpiewanie itd...
a że to tylko odwraca uwagę od tego jak dostajemy po dupie na fajkach,paliwie,wodzie,autostradach i prądzie i kto na tym zarabia to już inna kwestia niestety :/
a czy to nie jest cały mechanizm taka nowa moda, skoro kowalski nie ma co do gara wsadzić skoro wszystko się sypie to "zobaczcie ile zarabia" i tu aktor, sportowiec, polityk i 90% czytających kliknie co by sobie podnieść ciśnienie, co by jutro w kolejce w sklepie po marudzić że to się w dupach przewraca bo takie "piniądze" za bieganie,skakanie,śpiewanie itd...
a że to tylko odwraca uwagę od tego jak dostajemy po dupie na fajkach,paliwie,wodzie,autostradach i prądzie i kto na tym zarabia to już inna kwestia niestety :/
Zawiść i chciwość jest jednym elementów ludzkich zachowań od samego początku. Większość wojen była i jest rozpętywana tylko dlatego, że komuś jest lepiej, lub ma coś, czego inni pragną, więc trzeba mu to zabrać.
Chyba lepiej, że współcześni ludzie swoje frustracje mogą wyrazić w postaci komentarzy na portalach, niż na ulicy z kamieniami w rękach.
Po zakończeniu kariery pewnie wystartuje w Paryż Dakar :)
poziom dziennikarstwa faktycznie tragiczny, jeśli jakiś dureń sądzi, że zawodniczka pokroju Kowalczyk żyje z nagród... To nie tenis.
E tam, żyje i to dobrze.
Po zakończeniu kariery pewnie wystartuje w Paryż Dakar :)
Albo na stuka Najmanowi w ringu.
Mi się zawsze podoba stwierdzenie: co za problem pobiegac na nartach, pojezdzic rowerem czy popływac. A mówią to Ci, którym się nie chce talerza do zlewu odnieść.
Robiłem kiedyś materiał o Majewskim....
O szpadzistach...
Wielu kretynów nie zdaje sobie sprawy ile wysiłku kosztują kwalifikacje,start nie mówiąc już o dojściu do takich wyników które zapewniają sukces na zawodach.
Na portale onetu itp. staram się nie wchodzić - nie chcę sobie psuć humoru.
Nie, nie podpuszczam.
Osiagnij jedna setna tego co ona (i wloz jedna setna jej poswiecen i wysilku)... i napisz o swoich odczuciach.
Świetna odpowiedz sam bym lepiej nie wymyślił. Wilcy tylko patrzą na ciężko zarobione pieniądze a sami nie spróbują zakupić sprzęt i spróbować pobiegać na nartach. A nawet jak spróbują to nie pochwalą się jak im dało w kość... ;-) niech se każdy zinterpretuje jak chce ponoć demokrację mamy :-)
docxxx - chyba musisz wyjaśnić drukowanymi literami - WIELKIMI :D
Podsumowanie dywagacji jest tutaj. (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13152944,Stanowski__Wiem__ze_Anna_Mucha_j ezdzi_mercedesem_.html#MT)
Podsumowanie dywagacji jest tutaj. (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13152944,Stanowski__Wiem__ze_Anna_Mucha_j ezdzi_mercedesem_.html#MT)
Rzeczywiście idiota, jak każdy, kto wiedzę czerpie tylko z mediów i internetu.
Tobie też wyłączyli kawałek ośrodka decyzyjno-logicznego?
Coraz bardziej mi się podobają niektóre posty ;-) Ja zastosowałem dwie emotki ale chyba o 10 za mało
Tobie też wyłączyli kawałek ośrodka decyzyjno-logicznego?
Poczułeś się dotknięty czy co?
Amadeusz
07-01-2013, 11:00
Nowart, humorystycznie ujęte ale bardzo trafnie! Ale zawsze kij ma 2 końce... Wolę dać kasę na masowy amatorski sport niż jednemu zawodowemu. No chyba, że potem odda jak się dorobi z reklam.
Poczułeś się dotknięty czy co?
Nie przyszło ci do głowy że tego typu wypowiedź może być zabiegiem "ja-społeczeństwo" i nie musi bezpośrednio dotyczyć osoby piszącej?
Po prostu - ten post który napisałeś jest ...nie wiem jak to nazwać
Rafał_Sz
07-01-2013, 11:41
Pomijając dziennikarskie dno, uważam, że laska zdecydowanie za mało zarabia. Przecież to jest światowa czołówka w dość popularnym sporcie. Sporcie dla naprawdę twardych ludzi.
docxxx - chyba musisz wyjaśnić drukowanymi literami - WIELKIMI :D
Po co? Wszyscy piszą na dziennikarzy, a sami nie potrafią czytać ze zrozumieniem i wyczuciem smaku. Więc kontynuując:
Ja sam mógłbym pobiegać tak jak ona, ale śniegu nie ma :(
Rafał_Sz
07-01-2013, 11:47
Ja sam mógłbym pobiegać tak jak ona, ale śniegu nie ma :(
Kup sobie nartorolki. ;)
W Biedronce i Tesco nie ma ich w promocji :(
Rafał_Sz
07-01-2013, 12:25
W Biedronce i Tesco nie ma ich w promocji :(Nie szalej i kup coś raczej budżetowego, a nie od razu z Biedronki. ;)
Ale zawsze kij ma 2 końce... Wolę dać kasę na masowy amatorski sport niż jednemu zawodowemu.
No pewnie. Więcej zabawy dla większej ilości ludzi.
Pomijając dziennikarskie dno, uważam, że laska zdecydowanie za mało zarabia. Przecież to jest światowa czołówka w dość popularnym sporcie. Sporcie dla naprawdę twardych ludzi.
E tam. Jeszcze nie ukończyła 29 lat, zarobiła mnóstwo kasy na dostatnie życie dla siebie i pewnie też swoich dzieci, czeka ją wysoka emerytura sportowa za złoto olimpijskie, podpisuje kontrakty reklamowe za kwoty siedmiocyfrowe. Trenera opłaca PZN, koszty inne pewnie sponsorzy i związek, organizatorzy zawodów. Wydaje mi się, że na jej szkolenie i stypendia zrzucali się wszyscy podatnicy.
Myślę, że źle nie ma. Ilu ludzi przed trzydziestką tyle zarobiło? Chyba mało.
Jak zakończy karierę kasa dalej się będzie do niej pchać drzwiami i oknami.
Po prostu to jej zawód. Poza tym poprawia narodowe ego, reprezentując Polskę pokazuje się w mediach, co owocuje milionowymi kontraktami reklamowymi. Ciężko pracowała - to jej zasługa. I za to ma dużo, bardzo dużo.
A że wygrywa to nikt nie pamięta jej wad i przewinień.
Żeby nie było - trzymam za nią kciuki!
Jeszcze nie ukończyła 29 lat,
W wieku 40 lat to bramkarze są jeszcze na topie.
i pewnie też swoich dzieci,
Justyna nie posiada (dotychczas) dzieci
Co do nagrody, to wyszło tego 388 tys. zł i jest to najniższa kwota w historii TdS. Myślę, że wielu ludzi przed 30. tyle zarobiło (choć nie wiem dokładnie ile to jest tyle).
Jak zakończy karierę kasa dalej się będzie do niej pchać drzwiami i oknami.
Obyś się*nie mylił, choć praktyka pokazuje coś wręcz odwrotnego. Wielu olimpijczyków żyje głównie z emerytury i klepie biedę. (vide duży artykuł w GW na temat byłych zimowych olimpijczyków). A propos emerytury "olimpijskiej" to wynosi ona od 2000. roku 2483,77 zł i jest to kwota brutto (podlega opodatkowaniu). Nie wygląda to na kokosy, choć w perspektywie reformy emerytalnej może się okazać przyzwoitą kasą.
Czy wady i przewinienia mają coś do tego?
W wieku 40 lat to bramkarze są jeszcze na topie.
Są sporty, w których różnica wieku nie jest tak ważna. Bieganie na nartach do takich należy. Więc jest w sile wieku.
Justyna nie posiada (dotychczas) dzieci
No przecież to wiadomo. Ale zazwyczaj kobiety miewają dzieci na tym padole, więc pewnie i ona będzie miała.
Co do nagrody, to wyszło tego 388 tys. zł i jest to najniższa kwota w historii TdS. Myślę, że wielu ludzi przed 30. tyle zarobiło (choć nie wiem dokładnie ile to jest tyle).
Miałem na myśli te parę baniek co już zarobiła.
Myślę, że niezbyt wielu ludzi przed trzydziestką zrobiło prawie czterysta tysięcy. Przynajmniej mały procent. Zwłaszcza jeśli poszli na studia i niekoniecznie zostali prawnikami, lekarzami (tymi biorącymi łapówki) czy sprawnymi handlarzami. Jeśli skończyli edukację w wieku około 22 - 23 lat, to musieli by zarabiać ok. 50 000 netto rocznie, żeby dobić do podobnej kwoty. To sporo więcej niż średnia krajowa.
Obyś się*nie mylił, choć praktyka pokazuje coś wręcz odwrotnego. Wielu olimpijczyków żyje głównie z emerytury i klepie biedę. (vide duży artykuł w GW na temat byłych zimowych olimpijczyków)
I tu jest problem sportowców, którzy nie umieli się odnaleźć po skończeniu kariery. Nie dbali o wykształcenie, choć częstym jest fakt wyciągania za uszy na studiach, indywidualnego toku studiów i innych udogodnień. I nie trzeba było być olimpijczykiem, żeby się na nie załapać.
A propos emerytury "olimpijskiej" to wynosi ona od 2000. roku 2483,77 zł i jest to kwota brutto (podlega opodatkowaniu). Nie wygląda to na kokosy, choć w perspektywie reformy emerytalnej może się okazać przyzwoitą kasą.
Zawsze to jakaś kaska, będzie na leki.
Czy wady i przewinienia mają coś do tego?
No bo troszeczkę śmieszy mnie ubóstwianie dziewczyny, która szybciej biega na nartach niż inne i nie zwracanie uwagi jaka czasem potrafi być.
Kurde, mogłem się nie odzywać. Takie bzety teraz piszecie, że żal czytać. A myślałem, że tak to tylko na WP.
No bo troszeczkę śmieszy mnie ubóstwianie dziewczyny, która szybciej biega na nartach niż inne i nie zwracanie uwagi jaka czasem potrafi być.
pewnie gdyby była zawsze normalna, to by biegała jak inne zawodniczki i byśmy się cieszyli że zarabia tylko 4-ry krajowe;
a że zajmuje dalekie miejsce :( no to normalne.
pewnie gdyby była zawsze normalna, to by biegała jak inne zawodniczki i byśmy się cieszyli że zarabia tylko 4-ry krajowe;
a że zajmuje dalekie miejsce :( no to normalne.
No zupełnie nie rozumiem sensu i zamiaru.
krzysztofz24
07-01-2013, 23:46
Ja sportowcom nie zaluje:-). Bo jak wycenic reprezentowanie i rozslawianie kraju na arenie miedzynarodowej.
Delikatna i skomplikowana kwestia. Po za tym malo osob zdaje sobie sprawe, ze zawodowy sportowiec aby osiagnac
znaczacy sukces musi temu podporzadkowac praktycznie cale swoje zycie.
Nagrody czy emerytura sportowca sa z kasy panstwa, czyli kieszeni podatnikow niejako.
Ale to skomplikowana kwestia do dyskusji jak wyzej napisalem.
Ale kontrakty reklamowe, Merc od sponsora;-), czy inne tego typu profity to sa absulutnie prywatne zarobki danego sportowca. I nic nikomu/wszelkim podatnikom do tego. Jak ktos potrafi swoja ciezka praca i osiagami pozyskac sponsora ktory mu "kaske sypie" to jego sprawa. Nic podatnikom do tego, przeciez to nie z ich podatkow.
Ale jak to ktos trafnie ujal, miektorzy musza sobie pogadac w kolejce w sklepie, pozazdroscic...
Amadeusz
08-01-2013, 00:30
Po za tym malo osob zdaje sobie sprawe, ze zawodowy sportowiec aby osiagnac
znaczacy sukces musi temu podporzadkowac praktycznie cale swoje zycie....
Przesadzasz.
Nagrody czy emerytura sportowca sa z kasy panstwa, czyli kieszeni podatnikow niejako....
Ale kontrakty reklamowe, Merc od sponsora;-), czy inne tego typu profity to sa absulutnie prywatne zarobki danego sportowca. I nic nikomu/wszelkim podatnikom do tego
Wybitne myślenie.
krzysztofz24
08-01-2013, 01:03
Przesadzasz.
A to juz jak kto uwaza. Sukces jest efektem ciezkiej pracy i wielu wyrzeczen.
Na tacy to ma podana Paris Hilton, ale chyba nie jest sportsmenka;-)
Wybitne myślenie.
Rozgraniczmy diametralnie dwie rzeczy.
- Nagrody i "emerytura olimpijczyka", ktore sa z kasy panstwa czyli podatnikow. Tu mozna dyskutowac ale jest to bardzo zlozona kwestia mz, jak wspominalem.
- Profity sportowca od sponsorow itp. No kurde co mi do tego ile taka Radwanska (hipotetyczna sytuacja) moze dostac od sponsora za to ze bedzie zachwalac jego rakiety tenisowe. Jej sprawa i sponsorta ile kasy sypnie.
To nie jest z pieniedzy podatnikow...tylko ze tu sie wlacza polska zawisc niestety.
A niech sobie jakies dajmy na to perfumy reklamije nawet i dostaje za to hajs. Mi z tego tytulu nie ubedzie.
Ogladales Foresta Gumpa?;-). Dostal hajs za to ze powiedzial, ze najlepiej mu sie gralo w Ping-Ponga paletka firmy X.
Ja nie mam do niego o to zalu, a Ty:-)?
Boryszuk
08-01-2013, 01:34
Kurde, mogłem się nie odzywać. Takie bzety teraz piszecie, że żal czytać. A myślałem, że tak to tylko na WP.
Następnym razem jak Cię weźmie na filozofię to strzel kielicha. Pij tak długo aż odechce Ci się lub nie będziesz w stanie napisać tematu na forum.
No wlasnie, pisalem na trzezwo :( Mój błąd.
Przesadzasz.
Wybitne myślenie.
Jesteś w stanie rozwinąć te wypowiedzi ?
To nie jest z pieniedzy podatnikow...tylko ze tu sie wlacza polska zawisc niestety.
Dlaczego dyżurnym oskarżeniem w podobnych sprawach jest "polska zawiść"?
Są sportowcy uprawiający mniej popularne sporty, poświęcający na treningi równie dużo czasu, osiągający podobną pozycję w świecie sportowym. Dlatego stwierdzam, że te parę baniek, które już zarobiła jest kwotą wystarczającą, na pewno jej nic nie brakuje. Zwłaszcza jeśli dodać, że sama nie dokłada zupełnie do interesu. Wszystko ma za darmo. A mniej utalentowani, równie ciężko pracujący zawodnicy z PZNu mają przez to sporo gorzej.
Ma dobrze i niech nie narzeka. A narzeka przy każdej okazji.
Ogladales Foresta Gumpa?;-). Dostal hajs za to ze powiedzial, ze najlepiej mu sie gralo w Ping-Ponga paletka firmy X.
Ja nie mam do niego o to zalu, a Ty:-)?
Ale on sam nie chciał kłamać bo to niezgodne było z jego sumieniem. Matka go namówiła.
Amadeusz
08-01-2013, 11:57
Jesteś w stanie rozwinąć te wypowiedzi ?
Przesadzenie - wyolbrzymienie czegoś. W tym przypadku dotyczy to czasu trwania kariery z czasem po za karierą. Sport zawodowy to + - 10 lat. Średnie życie człowieka to 70 lat.
Wybitne myślenie - coś co nie mieści się w głowie przeciętnego człowieka. W tym przypadku dotyczy to tezy, że jedzenie ciastka i posiadanie ciastka to coś normalnego. Ba, nic nam do tego!
Przesadzenie - wyolbrzymienie czegoś. W tym przypadku dotyczy to czasu trwania kariery z czasem po za karierą. Sport zawodowy to + - 10 lat. Średnie życie człowieka to 70 lat.
Wybitne myślenie - coś co nie mieści się w głowie przeciętnego człowieka. W tym przypadku dotyczy to tezy, że jedzenie ciastka i posiadanie ciastka to coś normalnego. Ba, nic nam do tego!
Tak staram sie zrozumieć - to źle że ma podstawową "emeryturę" i jednocześnie zarabia na reklamach?
Po co? Wszyscy piszą na dziennikarzy, a sami nie potrafią czytać ze zrozumieniem i wyczuciem smaku.
Zbędny Twój trud, szkoda nerwów. Jak w słynnym powiedzeniu pewnego polityka, gdy odpowiadając na pytanie dlaczego jego programy wyborcze są takie idiotyczne stwierdził, że chętnie napisałby normalne ale trzeba trafić do 90% wyborców... :)
Poza tym pamiętaj, że w tym kraju największych wrogów ma ... sukces. Jakikolwiek. A im wiekszy sukces tym więcej przekrwionych ze złości i nienawiści gałów dookoła.
Poza tym pamiętaj, że w tym kraju największych wrogów ma ... sukces. Jakikolwiek. A im wiekszy sukces tym więcej przekrwionych ze złości i nienawiści gałów dookoła.
Na podstawie czego wysnuwasz takie wnioski? To, że ktoś sobie pogada na taki temat? Masz chyba jakąś obsesję, na punkcie sukcesu, bo nie pierwszy raz o tym piszesz na forum.
Sukces to tylko działanie na najwyższym poziomie możliwości jednostki, zgodnie z definicją słownikową i trzymajmy się tego. Mądrzenie się na forum również może być sukcesem.;-)
Każdy może w dowolny sposób interpretować zachowania, których zarzewiem było powstanie tego wątku. Ja mam na ten temat swoje zdanie, Ty możesz mieć swoje. Sądzę jednak, że to z Twoją obsesyjnością coś nie gra skoro wysnuwasz tak daleko idące wnioski na podstawie luźnych rozmów i dywagacji. Chyba można sobie pogadać na taki temat? Dziękuję zatem na darmową psychoanalizę. Szkoda tylko , że jak wszystko co darmowe - do dupy ;)
Każdy może w dowolny sposób interpretować zachowania, których zarzewiem było powstanie tego wątku. Ja mam na ten temat swoje zdanie, Ty możesz mieć swoje. Sądzę jednak, że to z Twoją obsesyjnością coś nie gra skoro wysnuwasz tak daleko idące wnioski na podstawie luźnych rozmów i dywagacji. Chyba można sobie pogadać na taki temat? Dziękuję zatem na darmową psychoanalizę. Szkoda tylko , że jak wszystko co darmowe - do dupy ;)
Psychoanaliza? Gdzieżbym śmiał. To tylko wyciągnięcie wniosków. ;-)
Widząc Twoje wypowiedzi w tym wątku i aprobatę do wylewania frustracji w sieci (a o tym w końcu ten wątek) zaczynam się zastanawiać kto ma problemy emocjonalne. Przecież tak łatwo i lekko kogoś opluć w sieci, tym bardziej za złudną otoczką internetowej anonimowości. Ot takie luźne wnioski ;)
Poczułeś się lepiej wsadzając mi szpilę w dupę? Słusznie czy niesłusznie? Na temat kogoś o kim zielonego pojęcia nie masz? Przecież to najmniej istotne, prawda?
Cieszę się zatem, że pomogłem uczynić Twój kolejny dzień przyjemniejszym :)
Pozwolę sobie nie kontynuować dyskusji - możesz dać upust fantazji :D
Amadeusz
08-01-2013, 17:29
Tak staram sie zrozumieć - to źle że ma podstawową "emeryturę" i jednocześnie zarabia na reklamach?
To akurat temat o Justynie Kowalczyk - nie mam nic do niej. Ja w moich wypowiedziach odnoszę się do błędnego założenia: Łożymy kasę w jednego czy dwóch zawodników - ile kosztuje wyszkolenie Kowalczyk czy Małysza? i jakie to ma korzyści dla ludzi? Siedzenie przed TV i radość, że wygrał z niedobrym Niemcem czy niedobrą Norweżką? Potem ten zawodnik zarabia te "miliony" a Związek dalej sponsoruje - dla mnie to jest nielogiczne. Lepiej byłoby dla społeczeństwa dać pieniądze na amatorski sport masowy, żebyśmy zdrowiej żyli i ewentualnie komuś kto się wybija dać możliwość startów zawodowo. Ktoś kto stanie się zawodowcem oddaje inwestycję jaką Państwo w nim pokładło JEŚLI zarobi.
Coś w tym jest tylko budżety jednak nieproporcjonalne. Dla "społeczenstwa" i sportu amatorskiego trzeba chyba jednak znacznie wieksze sumy
Amadeusz
08-01-2013, 19:18
Coś w tym jest tylko budżety jednak nieproporcjonalne. Dla "społeczenstwa" i sportu amatorskiego trzeba chyba jednak znacznie wieksze sumy
Oczywiście nie znam budżetów itp. Ale domyślam się, że z dobrze zaplanowanej koncepcji sportów masowych łatwiej byłoby znaleźć talenty typu Kowalczyk, Małysz i in. Jak są wyniki to i sponsorzy się znajdą. To uważam za zdrowy układ.
Zobacz co się dzieje na dużych imprezach typu Olimpiada, Mistrzostwa, o piłkarzach nie wspomnę. Zawodników cała masa a wyników jak na lekarstwo - to jest obraz tego błędnego systemu.
krokus66
10-01-2013, 12:02
Lubię Justynę Kowalczyk. Bardzo cieszę się z jej sukcesów, podobnie jak z osiągnięć Małysza, Fibaka i wielu innych.
Nie zazdroszczę jej ani jednej złotówki, bardzo ciężko na to zapracowała. Uważam, że pieniądze wyłożone na jej szkolenie przez państwo były bardzo dobrą inwestycją.
Jeśli ktoś uważa, że były to pieniądze zmarnowane, to życzył bym sobie więcej, znacznie więcej TAK marnotrawionych pieniędzy przez naszych rządzących. Jednak innego marnotrastwa absolutnie sobie nie życzę, tym bardziej braku osób odpowiedzialnych.
krzysztof jot
13-01-2013, 02:22
...dać możliwość startów zawodowo. Ktoś kto stanie się zawodowcem oddaje inwestycję jaką Państwo w nim pokładło JEŚLI zarobi.
to juz bylo.... za Gierka i jakoś jednak społeczeństwo wolalo inne rozwiazania :)
Amadeusz
19-01-2013, 14:19
to juz bylo.... za Gierka i jakoś jednak społeczeństwo wolalo inne rozwiazania :)
Jeśli możesz rozwinąć bo nie wiem co masz na myśli?
Zestawienia medalowe są druzgocące http://www.pkol.pl/pl/pages/display/15915
krokus66
21-01-2013, 15:55
... Łożymy kasę w jednego czy dwóch zawodników - ile kosztuje wyszkolenie Kowalczyk czy Małysza? i jakie to ma korzyści dla ludzi? ... Potem ten zawodnik zarabia te "miliony" a Związek dalej sponsoruje - dla mnie to jest nielogiczne. Lepiej byłoby dla społeczeństwa dać pieniądze na amatorski sport masowy, żebyśmy zdrowiej żyli i ewentualnie komuś kto się wybija dać możliwość startów zawodowo. Ktoś kto stanie się zawodowcem oddaje inwestycję jaką Państwo w nim pokładło JEŚLI zarobi.
Nie chciałem zabierać głosu. Częściowo zgadzam się z Tobą ale wywołałeś temat trudny i kontrowersyjny.
1. Nie jest to głupie, że medalista mógłby zwrócić poniesione nakłady. Jestem jednak za zwrotem części poniesionych nakladów. Dlatego tylko części, gdyż promuje i rozsławia nasz kraj na cały świat. Wszak robi to skutecznie na wiele lat oraz nader pięknie.
2. Idźmy za ciosem. Dlaczego jednak nie mają zwracać chociaż części poniesionych nakładów ci, którzy z własnej winy przerwali dobrze zapowiadającą się karierę sportową? Te pieniądze zostały całkowicie zmarnowane.
3. Najważniejsze. A co z wielkią rzeszą działaczy darmozjadów, którzy przez lata przejadają pieniądze przeznaczone na sport? A co z ich odpowiedzialnością gdy z pobudek osobistych utrącali naszych bardzo dobrych zawodników medalistów? Gdy oni/ one były zmuszone uciekać/ emigrować; następnie odnosili wielkie sukcesy ale niestety już pod innymi barwami.
4. Polski sport cierpi na kilka długotrwałych i ciężkich chorób, jednak pieniądze wyłożone na olimpijczykow nie uważam nawet za przeziębienie.
Jeśli możesz rozwinąć bo nie wiem co masz na myśli?
Nie wiem co Autor miał na myśli; spróbuję na szybko i niezdarnie.
Przed laty bywalo, że młodzi ludzie uciekali/ emigrowali na zachód. Media urządzały straszną nagonkę na nich, że niewdzięcznicy i zdrajcy. Że państwo wychowało i poniosło wielkie koszty na ich wykształcenie. Że powinni zwrócić całość poniesionych kosztów.
Jak widać znów temat trudny i mocno kontrowersyjny.
Boryszuk
21-01-2013, 20:51
Jak widać znów temat trudny i mocno kontrowersyjny.
I jednocześnie stary jak świat. Jeśli ktoś ma lepiej niż my to trzeba się czepiać. A jeśli jeszcze doszedł do tego za państwowe pieniądze to już szczególne. Gdy w mieście budowali Wam orliki to też się krzywiliście?
krokus66
21-01-2013, 22:39
I jednocześnie stary jak świat. Jeśli ktoś ma lepiej niż my to trzeba się czepiać. A jeśli jeszcze doszedł do tego za państwowe pieniądze to już szczególne. Gdy w mieście budowali Wam orliki to też się krzywiliście?
Słuszna uwaga. Nie można powiedzieć, że nic się nie robi.
Amadeusz
21-01-2013, 23:04
Nie wiem co Autor miał na myśli; spróbuję na szybko i niezdarnie.
Przed laty bywalo, że młodzi ludzie uciekali/ emigrowali na zachód. Media urządzały straszną nagonkę na nich, że niewdzięcznicy i zdrajcy. Że państwo wychowało i poniosło wielkie koszty na ich wykształcenie. Że powinni zwrócić całość poniesionych kosztów.
Aaaa to o to chodzi :) Fakt ludzie uciekali ale nie przypominam sobie żadnych sportowców, którzy uciekli i odnieśli sukces.
Gdy w mieście budowali Wam orliki to też się krzywiliście?
I właśnie takie inicjatywy jak orliki powinny być promowane.
Chyba najwyraźniej widać było absurd ingerencji państwowej kasy w miksie z biznesem w sporcie jak zawodowiec Adam Małysz - top of the top pod każdym względem dostaje jakąś marną olimpijską emeryturę. Pytam się, po co?
krokus66
21-01-2013, 23:20
Aaaa to o to chodzi :) Fakt ludzie uciekali ale nie przypominam sobie żadnych sportowców, którzy uciekli i odnieśli sukces.
Nie wiem o co chodzi, ja z tym kojarzę.
Pamiętam jak nawet u mnie w fabryce na zebraniu kierownik i sekretarz mordy pruli w tym temacie, mimo, iż nie dotyczyło to naszego zakładu. Była to typowa nagonka ogólnokrajowa.
Ucieczki sportowców, były takie. Kobiet również, dwie siostry uciekły do Francji i odniosły/a (?) wielki sukces. Nazwisk oczywiście nie pamiętam.
Chyba najwyraźniej widać było absurd ingerencji państwowej kasy w miksie z biznesem w sporcie jak zawodowiec Adam Małysz - top of the top pod każdym względem dostaje jakąś marną olimpijską emeryturę. Pytam się, po co?
Według szacunków Małysz zarobił ok. 30 mln złotych w ciągu 12 lat kariery. Telewizja (państwowa) na Małyszu zarobiła 272 mln. Może rzecz w tym, że sportowa emerytura nie została wymyślona specjalnie dla Małysza. Są zawodnicy dyscyplin mniej medialnych (kajakarze, łucznicy, i można tu jeszcze kilka innych wstawić), którzy nie zarobili podczas kariery takich pieniędzy. Z czasem zainteresowanie mediów zblednie, co dotknie także pana Małysza. A wraz ze spadkiem zainteresowania spadną przychody. Taką emeryturę dostaje również Marian Kasprzyk, dwukrotny medalista olimpijski, człowiek obecnie 74. letni i mocno schorowany. Na pytanie "po co" odpowiedź jest taka: bo według przyjętych kryteriów takie świadczenie mu się*należy. Nie wiem do czego zmierzasz, postulujesz zabranie tej emerytury akurat Małyszowi, czy zabranie jej wszystkim, którzy ją dostają?
PS. Do Francji uciekły siostry Tlałki (Dorota i Małgorzata), narciarki alpejskie.
Amadeusz
22-01-2013, 00:01
Taką emeryturę dostaje również Marian Kasprzyk, dwukrotny medalista olimpijski, człowiek obecnie 74. letni i mocno schorowany.
Porównujesz schorowanego 74 latka z 35 latkiem? Nie żartuj.
PS. Do Francji uciekły siostry Tlałki (Dorota i Małgorzata), narciarki alpejskie.
Ktoś jeszcze?
Porównujesz schorowanego 74 latka z 35 latkiem? Nie żartuj.
Obaj otrzymują takie świadczenie i w takim sensie są podobni. Obaj na podstawie takich samych uprawnień. Dostają ją również paraolimpijczycy. Nadal nie rozumiem do czego zmierzasz. Chodzi ci o to, że Marian Kasprzyk nie zarobił podobnych pieniędzy co Małysz? Mógł najwyżej dostać talon na fiata i uścisk dłoni sekretarza. Nie dostał ani jednego (niestety), ani drugiego (na szczęście). Małysz też kiedyś będzie miał 74 lata i być*może wtedy czasy jego świetności będą pamiętali najstarsi górale.
PS. Kozakiewicz po 85. roku startował w barwach NRF, choć chyba trudno jego wyjazd nazwać ucieczką. Sukcesy odnosił raczej lokalne.
miron19j
22-01-2013, 00:52
nie zapominajmy o Fibaku. Pamiętam, jak go odsądzali od czci i wiary, gdy wyjechał na zachód. I gdy zaczął odnosić sukcesy, nagle został "sporowcem godnie reprezentującym swoją ojczyznę".
Michalczewskiemu też chyba rozkwit kariery przypadł w RFN?
Amadeusz
22-01-2013, 00:59
Doktor, spieszę wyjaśnić. Pomijając zagmatwanie finansowe jakie jest w sporcie (już wcześniej wyjaśniłem co o tym myślę) to jednak emerytura dla takiego delikwenta jak Małysz, Kowalczyk itp jest sprzecznością ze stanem człowieka jakiego sobie wyobrażasz na emeryturze. Możesz się zgodzić lub nie :)
miron19j
22-01-2013, 01:02
Doktor, spieszę wyjaśnić. Pomijając zagmatwanie finansowe jakie jest w sporcie (już wcześniej wyjaśniłem co o tym myślę) to jednak emerytura dla takiego delikwenta jak Małysz, Kowalczyk itp jest sprzecznością ze stanem człowieka jakiego sobie wyobrażasz na emeryturze. Możesz się zgodzić lub nie :)
a możesz napisać tak bardziej po polsku?
Bo nic z tego nie zrozumiałem.
Doktor, spieszę wyjaśnić. Pomijając zagmatwanie finansowe jakie jest w sporcie (już wcześniej wyjaśniłem co o tym myślę) to jednak emerytura dla takiego delikwenta jak Małysz, Kowalczyk itp jest sprzecznością ze stanem człowieka jakiego sobie wyobrażasz na emeryturze. Możesz się zgodzić lub nie :)
A jak sobie wyobrażasz, kto będzie przyznawał emerytury? Załóżmy, że teraz jest jest: "Zdobędziesz medal masz emeryturę (kwota w zależności od metalu medalu). Zmieniłbyś to na: "Zdobędziesz medal i pan minister uzna, że jesteś na tyle biedny, że powinieś, to dostaniesz?", czy "Zdobędziesz medal i w roku poprzednim nie zarobiłeś (w nagrodach?) 20 tyś zł?", może "Zdobędziesz medal, jesteś w wieku emerytalnym i Twój majątek nie będzie przekraczał 80 tyś. zł"? Nie potrafię sobie tego wyobrazić.
Boryszuk
22-01-2013, 01:26
I właśnie takie inicjatywy jak orliki powinny być promowane.
Ale jak ktoś się dzięki graniu na takim orliku w przyszłości nachapie to trzeba będzie mu wystawić rachunek?
Doktor, spieszę wyjaśnić. Pomijając zagmatwanie finansowe jakie jest w sporcie (już wcześniej wyjaśniłem co o tym myślę) to jednak emerytura dla takiego delikwenta jak Małysz, Kowalczyk itp jest sprzecznością ze stanem człowieka jakiego sobie wyobrażasz na emeryturze. Możesz się zgodzić lub nie
To chyba dawno nie jechałeś taksówką wieziony przez krzepkiego mundurowego emeryta. Małysz wprawdzie zawód w ręku ma, gdyż jest dekarzem, doświadczenie w pracy na wysokości niemałe i pewnie każdy by chciał mieć dach położony mistrzowską ręką. Mnie podoba się to, że próbuje coś robić zamiast zalec na stanowisku prezesa związku sportowego i tokować w kuluarach. A to, że zarobił pieniądze - będzie ktoś, kto nie będzie pakował kanapek w serwetki jak zaproszą go do Soczi. Tak samo wcześniejsza emerytura dotyczy np. zawodowych tancerzy (zatrudnionych na etacie), choć*na innych zasadach niż sportowców.
Michalczewski był zawodowym bokserem, choć zwiał jako amator. W sumie nie bardzo miał wyjście, bo za ucieczkę PZB zdyskwalifikował go dożywotnio.
Z punktu widzenia społeczeństwa zarobek i mały i duży nie jest sam w sobie dobry lub zły. Nie zmienia puli pieniędzy obracanych w państwie. Zarobił dużo tu, to zapłaci podatek tam, podatek pójdzie na pensję dla powiedzmy nauczyciela itd. Wybuduje nowy dom, czyli da pracę rzeszy osób. Nakręci reklamę - to kolejne miejsca pracy dla marketingowców, operatorów kamer, dźwiękowców, aktorów, muzyków. Pieniądze krążą i tyle.
Natomiast sukcesem lub porażką dla państwa i środowiska powiedzmy sportowego w tym wypadku, jest import i eksport pieniędzy. Czyli chodzi o to by jak najwięcej nasi zawodnicy przysparzali krajowi pieniędzy z zewnątrz i przywozili pieniądze. A nie je wywozili. Zatem jak trenują w Polsce i płacą podatki w Polsce to jest super. Natomiast jak trenują i mieszkają za granicą, to już tak pięknie nie jest. Podobnie jest z transmisjami, na których zarabia organizator. Czyli należy jak najwięcej organizować imprez w kraju i promować je za granicą. A jak najmniej jeździć po świecie z całą ekipą (chociaż pieniądze z nagród są, to jednak my wydamy więcej by w ogóle zawody obejrzeć). Ale do tego trzeba też dobrych sportowców zazwyczaj. Trzeba ich wyszkolić i wydać pieniądze. Rozpromować kraj na świecie i ściągnąć inwestorów. Sprawa nie jest prosta. Obiekty należy utrzymać - widać tę kwestię mocno na przykładzie stadionu narodowego chociażby. Euro zrobiło krajowi gigantyczną reklamę, wartą więcej niż koszt utrzymania kadry narodowej przez kilka lat zapewne. Pozostaje to jeszcze wykorzystać i nie zaprzepaścić. Skoki w Zakopanem - kolejna świetna promocja kraju.
Jeżeli zatem społeczeństwo jako całość chce się bogacić, zyskiwać na sporcie, popularyzować go i odnosić w nim sukcesy, należy właśnie takich Adamów i Justyny czy Agnieszki jak najbardziej wspierać promować i zapewniać im warunki do pracy w kraju. By tu mieszkali, trenowali, by tu dostawali emeryturę i prowadzili działalność popularyzacyjną. A jak Agnieszka sobie wyjedzie na wyspy i tam będzie trenować, tam płacić podatki, to o wiele większa strata jest z tego powodu, niż z tego, że ogromne pieniądze zarobi w kraju - bo tu są same same korzyści.
Słusznie też ktoś wspomniał, że najgorsze to zaprzepaszczone szanse i talenty. Zarówno pod kątem społecznym, bo to wieloletnie nakłady w szkolenie, jak i osobistym - bo ciężko się po tym podźwignąć. Ale myślenie, że każdy może się nauczyć biegać na nartach czy równie dobrze skakać, jest sporym nadużyciem i może je stosować albo wyjątkowo krótkowzroczny człowiek, albo ten, komu zależy na celowym szerzeniu fałszywych opinii.
Niestety by w naszym kraju wytępić myślenie, że sukces to zło, kombinatorstwo, układy i korzystanie z tego, że się np. umie biegać czy latać - na to potrzeba pokoleń. Grubo ponad 40 lat było to złe, to nagle się ludzi nie nawróci. Wiara w obowiązkową równość społeczną jak widać silnie się zakorzeniła (zakorzeniana siłą). Każdemu po równo, jak wystaje, to go za nogi w dół, jak bumeluje, to kopniaki do góry, bo za bardzo rzuca się w oczy i nie daje obijać się innym. I oby do emeryturki. Butelki do skupu oddane, flaszka na mleko za drzwiami czeka, wszyscy mają pracę i równo klepią biedę. A sport wyłącznie amatorski i olimpijski - broń cię panie przewodniczący, by na tym zarabiać.
Tylko czasy już nie te.
krokus66
22-01-2013, 11:07
Dla mnie Małysz nie jest żadnym delikwentem, ale chlubą Polski - tak gwoli wyjaśnienia.
@mOSAd
Pięknie to wyłożyłeś, sam bym tak nie potrafił.
-------
Postawię kropkę nad i.
Małysz w ciągu 12 lat zarobił 30 mln PLN. Ja mu życzę niech zarobi jeszcze 120 lub 180 mln PLN. Zapewniam wszystkich obecnych, że ani jednej złotówki Mu nie zazdroszczę. Dlaczego? A dlatego bo je zarobił, uczciwie zarobił.
Innym też życzę bardzo dużych pieniędzy, ale uczciwie zarobionych.
Amadeusz
22-01-2013, 18:20
A jak sobie wyobrażasz, kto będzie przyznawał emerytury?
Dziś jest dzień dziadka, idź zapytaj kto mu daje emeryturę i dlaczego.
Ale jak ktoś się dzięki graniu na takim orliku w przyszłości nachapie to trzeba będzie mu wystawić rachunek?
Nie musisz się obawiać, sponsorzy się sami znajdą. Najważniejsze to mieć gdzie uprawiać sport od dziecka.
Mnie podoba się to, że próbuje coś robić zamiast zalec na stanowisku prezesa związku sportowego i tokować w kuluarach.
Ja też to doceniam. On mógłby już sobie siedzieć w kapciach a jednak tego nie zrobił. Takim negatywnym bohaterem byłby tu Mateja.
Wybuduje nowy dom, czyli da pracę rzeszy osób. Nakręci reklamę - to kolejne miejsca pracy dla marketingowców, operatorów kamer, dźwiękowców, aktorów, muzyków. Pieniądze krążą i tyle
No super, ale tu nie chodzi o dawanie zarobić tym wszystkim, których wymieniłeś, tylko chodzi o stwarzanie miejsc dla dzieciaków zamiast dawaniu jednej osobie (Małysz, Justyna itp), która nie potrzebuje już dotacji od Państwa.
Zatem jak trenują w Polsce i płacą podatki w Polsce to jest super.
Obawiam się, że raczej nie trenują lub nie mieszkają w Polsce (to chyba najbardziej dotyczy kadry piłkarskiej)
Obiekty należy utrzymać - widać tę kwestię mocno na przykładzie stadionu narodowego chociażby. Euro zrobiło krajowi gigantyczną reklamę, wartą więcej niż koszt utrzymania kadry narodowej przez kilka lat zapewne. Pozostaje to jeszcze wykorzystać i nie zaprzepaścić. Skoki w Zakopanem - kolejna świetna promocja kraju.
I dlatego trzeba przede wszystkim łożyć na młodzież.
Jeżeli zatem społeczeństwo jako całość chce się bogacić, zyskiwać na sporcie, popularyzować go i odnosić w nim sukcesy, należy właśnie takich Adamów i Justyny czy Agnieszki jak najbardziej wspierać promować i zapewniać im warunki do pracy w kraju. By tu mieszkali, trenowali, by tu dostawali emeryturę i prowadzili działalność popularyzacyjną.
Równie dobrze można napisać: oby wszystkim żyło się jak najlepiej :) Mnie natomiast chodzi o zarządzanie i priorytety, które stworzą wielokrotność tych sukcesów. Bez tego, o czym ja piszę będziemy się tylko łechtać od czasu do czasu jednostkami takimi jak Małysz, Kowalczyk itp zamiast permanentnie cieszyć się sukcesami dużej grupy sportowców w różnych dziedzinach.
krokus66
22-01-2013, 19:05
Zgadzam się całkowicie z Tobą odnośnie nakładów na sport masowy oraz na młodzież szkolną. To jest tak oczywiste, iż nie podlega żadnej dyskusji. Później jednak trzeba łożyć duże pieniądze na te wyłuskane brylanciki. Tu nadal potrzebna jest opieka państwa, również finansowa.
O zaletach uprawiania sportu masowego przez młodzież nie trzeba również mówić. O zaletach w wielu aspektach.
Amadeusz
23-01-2013, 22:44
Zgadzam się całkowicie z Tobą odnośnie nakładów na sport masowy oraz na młodzież szkolną. To jest tak oczywiste, iż nie podlega żadnej dyskusji.
Ale ta oczywistość nie jest rzeczywistością. Jest odwrotnie. Dyskusja w związku z tym jest konieczna.
Później jednak trzeba łożyć duże pieniądze na te wyłuskane brylanciki. Tu nadal potrzebna jest opieka państwa, również finansowa.
Zapewniam Cię, że te bylanciki zostaną szybko wyłapane przez prywatnych sponsorów. Małysz, Kowalczyk i in. są tu dobrym przykładem.
krokus66
23-01-2013, 23:07
Ale ta oczywistość nie jest rzeczywistością. Jest odwrotnie. Dyskusja w związku z tym jest konieczna.
Założyłem, że to co dla mnie jest oczywiste, jest również oczywiste dla wszystkich - popełniłem podstawowy błąd.
Zapewniam Cię, że te bylanciki zostaną szybko wyłapane przez prywatnych sponsorów. Małysz, Kowalczyk i in. są tu dobrym przykładem.
Mówiąc ogólnie, mecenat państwa jest w pewnych dziedzinach życia niezbędny. Dawniej jak było tak było, ale mecenat był chociażby w kulturze. Źle się dzieje, wracamy na drzewa.
Mówiąc ogólnie, mecenat państwa jest w pewnych dziedzinach życia niezbędny. Dawniej jak było tak było, ale mecenat był.
Przykładem Waldemar Marszałek, który za własne pieniądze kupował sprzęt, naprawiał i jeździł na zawody, zarabiając na to jako taksówkarz. Takich przykładów był cały worek. Co się dzieje z nasza pamięcią...
krokus66
25-01-2013, 12:51
Przykładem Waldemar Marszałek, który za własne pieniądze kupował sprzęt, naprawiał i jeździł na zawody, zarabiając na to jako taksówkarz. Takich przykładów był cały worek. Co się dzieje z nasza pamięcią...
Ja przykłady demencji starczej od niepamiętnych czasów u siebie obserwuję:-D.
Jest wiele przykładów za i wiele przeciw. Obecnie np. pisarze i poeci mają zdecydowanie gorzej z wydawaniem swej twórczości; w przypadku debiutów sytuacja wygląda wręcz tragicznie. Pewne wydawnictwa wydające pozycje niezwykle cenne dla kultury polskiej już upadły, inne są w trakcie.
Media nic a nic na ten temat - jak i o innych b. ważnych sprawach - nie informują. Wolą całymi dniami roztrząsać wypowiedź jakiegoś naszego posła, która i tak nie ma żadnego znaczenia. Ogłupianie społeczeństwa jest w pełnym rozkwicie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.