Zobacz pełną wersję : D4 czy D800 czy D600
gmoszkow
25-12-2012, 15:33
Witajcie
Dawno mnie nie było i trochę wpadłem z obiegu.
Szczerze powiem, że nie wiem co wybrać: D4 czy D800 czy też D600.
Za D4 przemawia wiele, ale cena jest mordercza
D800 jest fajne, ale dla moich potrzeb rozdzielczość jest tak 2 razy za dużo
D600 małe i przyjemne, ale kilku przycisków brakuje no ale cena sympatyczna.
Proste pytanie do posiadaczy D4 i D800 albo D4 i D600. Gdybyście mogli że sobą zabrać 1 aparat to ktory by to był?
Na D4 mogę sobie pozwolić, ale rozważam kombinacje D800 lub D600 i np 70-200 vr (teraz mam Sigme 70-200 2,8 ) oraz 14-24.
Jeśli kupię D4 to na obiektywy będę musiał poczekać że 2-3 miesiące.
A teraz mam D300 i planowana puszka ma mi starczyć na 3-4 lata. Ostatnie info jest takie że trochę nagrywam video więc D3x raczej odpada.
Pozdrawiam Grzegorz
Ciężko ci będzie znaleźć osobę posiadającą te 3 puszki jednocześnie.
Witaj, miałem ostatnio podobny "problem" - miał być FX pod Choinkę, zamiar był taki, że to będzie D600, ale przestraszyły mnie trochę wiadomości z sieci, że ta puszka zanieczyszcza się samoistnie w środku. Ostatecznie Mikołaj przyniósł 800'tkę i jestem mega zadowolony. Przesiadłem się z D80. Pozdrawiam
chickensnd
25-12-2012, 16:39
do jakich zdjęć będziesz używał tej puszki?
Ja niebawem zmieniam DX na FF wiec po prostu powiem co sobie sam wydedukowałem. Zastanowiłem się czego mi brakuje w S5. Wyszło że tylko wysokiego użytecznego ISO. A skoro tylko tego to w kręgu zainteresowania zostało tylko D600. D700 odpadło bo jego kolorystyka to kompletne nieporozumienie. D800 to jak na moje potrzeby przerost formy nad treścią. D3 czy D4 w ogóle nie brałem pod uwagę bo nie zaoferuja mi nic więcej niż D600 (oczywiscie z tego co dla mnie ważne). Kupować aparat za kilkadziesiąt tysi bo Cie stac..... No OK tylko czy jest Ci on potrzebny ? Chyba nie bardzo skoro pytasz co kupić
D4 i nie ma się nad czym zastanawiać.
D700 odpadło bo jego kolorystyka to kompletne nieporozumienie.
Nooo, dramat jakiś. Że też nikon nie wstydził się wypuścić takiej puszki.. ;) Owszem kolorystycznie fuji to to nie jest, ale nie przesadzajmy, do nieporozumienia to tej puszcze daleko.
P.S. Jak fuji jakimś cudem wypuści kiedyś FX (szansa jak 6 w lotto) to chętnie dziadka d700 zamienię na niego, ale póki co, kolorystycznie d600/800 jak dla mnie **** nie urywa. Jest już lepiej, ale nie na tyle, żeby to była jakaś przepaść w kolorach.
No cóż. Bawiłem się D700 w różnych warunkach. Niestety takie mam odczucie i juz. Dla mnie jego zółtaczkowe WB i słaba kolorystyka dyskwalifikują tą puszkę. S5tką to nic nie jest ale jak już mam zmieniac to wybieram mniejsze zło.
To która z tych maszyn D3s, D600, D800, D4 jest pod względem kolorystycznym aparatem który d.. urywa?
Ciebie tak z czystej ciekawości jeśli tak jak piszesz D700 jest zażółcona to co bys wybrał na drugim końcu;-)
..Dla mnie jego zółtaczkowe WB i słaba kolorystyka dyskwalifikują tą puszkę. S5tką to nic nie jest ale jak już mam zmieniac to wybieram mniejsze zło.
Fakt, żółtaczka (ogólnie kolor skóry raczej) nawet przy kelvinach ręcznie ustawionych sprawiała, iż były momenty, że bym aparatem piepr..ą o ścianę, ale summa summarum więcej dawał satysfakcji (i daje) niż tego drugiego. Wiem, marzenie ściętej głowy Fuji FX.. no ale.. :( Wracając do tematu, to łudząc się, że nikon zajmie oficjalne stanowisko i doprowadzi d600 do porządku wybrałbym właśnie ten model. Gabaryty, cena, 24mxp (aż nadto), iso 100, 1/4000 (w większości też wystarczy), kolorystyka jak d800/4, więc po co przepłacać..
Ciebie tak z czystej ciekawości jeśli tak jak piszesz D700 jest zażółcona to co bys wybrał na drugim końcu;-)
D600/D800. Ja dla siebie D600 biorę bo pierdylion pixeli mi zbędny :) Kolorystyka z tego co na razie widzę najbardziej zbliżona do tego co mam z S5.
Reszta jak kolega post wyżej napisał.
S6 w FF to marzenie ściętej głowy niestety.
gmoszkow
25-12-2012, 19:32
do jakich zdjęć będziesz używał tej puszki?
Głównie robię zdjęcia rodzinie a od czasu do czasu jakiś wyjazd (Indie, Chiny czy Ameryka Środkowa)w planach Kuba, Alaska, Tajga, Syberia i pewnie Oceania.
Dla mnie najważniejsze to zaj****cie pewny 100% autofocus i wysoka czułość.
Grzegorz
.... Dla mnie najważniejsze to zaj****cie pewny 100% autofocus....
No to D4.. ;) - sadzac po wpisach o D800 to moze nie byc ani zaje...scie, ani 100%.
Niestety.
gmoszkow
25-12-2012, 19:49
Rozwazalem D3s, ale tam jest słabo z video a tego nie odpuszcze
Zedytowalem na D4 zanim pojawil sie Twoj wpis, mnie kusilo d800 - niestety wpisy o lewym AF mnie odstraszyly. Kiedy zaczely sie pojawiac opinie ze nowe puszki juz sa OK i znowu zaswitala mi mysl o wsparciu przemyslu fotograficznego Japonii zaczely pojawiac sie wpisy tu i owdzie, ze puszki z poczatkowo dobrym AF zaczely swirowac po ilus tam tysiacach zdjec. W ten sposob dalej bujam sie z D700.
(Ciekawe czy ostatnie wypusty Nikona potrafia chlapac olejem na sensory AF? ;).
chickensnd
25-12-2012, 22:58
Ja bym D800 odrzucił, te piksele ? za dużo ich. Rozważał miedzy D4 a D600, tylko czy jest sens płacić tyle kasy za D4 ?
Witajcie
Dawno mnie nie było i trochę wpadłem z obiegu.
A teraz mam D300 i planowana puszka ma mi starczyć na 3-4 lata. Ostatnie info jest takie że trochę nagrywam video więc D3x raczej odpada.
Pozdrawiam GrzegorzŁadne mi trochę ;) 2,5 roku temu chciałes zmienić D300 na D3 i jak widzę tego nie zrobiłeś.
W międzyczasie zdążył się zmienić admin forum.
Wybór byłby oczywisty - D4, ale ... to duży klocek i w podróżach to nic fajnego. Ciężki i rzuca się w oczy. Rozczarujesz się też trochę w kwestii filmowania lustrzankami FX (obojętnie jaką z tych trzech wybierzesz). One się super nadają, ale przy bardzo starannej pracy, ze statywu lub obudowane w rózne filmowe "wynalazki". Do filmowania turystycznego, w biegu - nie nadają się.
Do zabierania w podróż D600 - jak na FX lekki, mały.
Ostrzegam, że po D300 każdy z aparatów FX ciebie rozczaruje pod kątem pokrycia pola punktami AF.
jeśli byłbym na twoim miejscu, pomyślałbym nad tym jak szybko ten aparat zarobi na siebie. Ja mam w tej chwili D3s i D800. Cały czas rozmyślam nad zmianą D3s na D4 - bardziej z chęci posiadania nowego niż z powodu prawdziwej potrzeby, jak na razie zdrowy rozsądek wygrywa - niestety ale moim zdaniem D4 ma za mało pikseli, żeby być w 100% wszechstronnym aparatem, no i oczywiście ta chora cena, a różnica między 12 i 16 praktycznie nie istnieje. Zawsze możesz kupić sobie D3s do zdjęć - na pewno jest niezawodny i np. V1 do filmów i innych dupereli :). Jeśli chodzi o D800 to muszę przyznać, że tego aparatu nie jestem pewien tak jak D3s. D800 po prostu zawiódł mnie w kilku kluczowych momentach z ostrością i jej błędnym pomiarem (był w serwisie ale i tak zdarza mu się zbłądzić z ostrością). To może jednak D600 - mały zgrabny - tylko wciąż za mało profsjonalny. Zastanów się, czy różnica między D600 i D4 jest tak ważna i odczuwalna w twojej pracy i zdjęciach, które robisz, Moim zdaniem najlepiej zainwestować w szkła, które zostaną z Tobą na dłużej, a puszkę zawsze będziesz mógł zmienić.
Jesli miala by to byc puszka na wyjazdy to D600 albo D800, D4 jest za duze. D600 plus do tego 2-3 stalki. Zeby bylo lekko i podrecznie. Sam sie wlasnie w tym kierunku kieruje. Moj obecnie ulubiony zestaw to F80 i 35mm (do tego 85mm w plecaku), maly lekki, zawsze pod reka. I wiem ze jesli bede wymienial D7000 to wlasnie na D600 lub jego nastepce bo do zmiany mi sie na razie nie spieszy. D4 uzywalem kilkukrotnie i jako aprat do pracy to jak najbardziej ale rodzinnie wyjazdowo to raczej bym sobie odpuscil.
gmoszkow
26-12-2012, 19:39
jeśli byłbym na twoim miejscu, pomyślałbym nad tym jak szybko ten aparat zarobi na siebie. Ja mam w tej chwili D3s i D800. Cały czas rozmyślam nad zmianą D3s na D4 - bardziej z chęci posiadania nowego niż z powodu prawdziwej potrzeby, jak na razie zdrowy rozsądek wygrywa - niestety ale moim zdaniem D4 ma za mało pikseli, żeby być w 100% wszechstronnym aparatem, no i oczywiście ta chora cena, a różnica między 12 i 16 praktycznie nie istnieje. Zawsze możesz kupić sobie D3s do zdjęć - na pewno jest niezawodny i np. V1 do filmów i innych dupereli :). Jeśli chodzi o D800 to muszę przyznać, że tego aparatu nie jestem pewien tak jak D3s. D800 po prostu zawiódł mnie w kilku kluczowych momentach z ostrością i jej błędnym pomiarem (był w serwisie ale i tak zdarza mu się zbłądzić z ostrością). To może jednak D600 - mały zgrabny - tylko wciąż za mało profsjonalny. Zastanów się, czy różnica między D600 i D4 jest tak ważna i odczuwalna w twojej pracy i zdjęciach, które robisz, Moim zdaniem najlepiej zainwestować w szkła, które zostaną z Tobą na dłużej, a puszkę zawsze będziesz mógł zmienić.
Sęk w tym, że u mnie aparat nie zarabia robię coś zupełnie innego i fotografia to czyste hobby.
Nie przywiązuję też uwagi do profesjonalności aparatu. Jak już wcześniej pisałem dla mnie najważniejsze to mega pewny autofocus i używalne wysokie iso. Video to temat drugorzędny, ale rozwiazanie z 2 sprzętami odpada. Wreszcie z tego co czytałem w D600 nie ma możliwości zmiany przysłony w trakcie nagrywania.
To, że szkła ze mną zostaną to wiem, ale nie chcę po zakupie jeczec, że focus jednak nie taki jakbym chciał. Wagi się nie obawiam bo do d600 i tak kupiłbym grip więc dużo lżej nie bedzie a chwyt pionowy jest dla mnie ważny.
Rozdzielczość -dla mnie 16 to i tak aż nadto maks co drukuje to 100x60 a to robie z 12 MP i jest bosko nawet po lekkim kadrowaniu w kompie.
Może na siłę przekonuję siebie samego do D4, ale z drugiej strony wiem, że to będzie zakup na kilka lat. Z d600 pewnie najdalej za 2 lata juz bede patrzyl na co wymienic i nie chce tych 2 lat jeczec ze trzeba bylo pojsc w d4.
Czy ktos kto posiada d600 moze pokazac mi seryjne zdjecia poruszajacego sie obiektu w slabym oswietleniu na iso 3200 bez odszumiania?
Pozdrawiam
Grzegorz
A i jeszcze jedno pytanie. Jakie jest realnie uzywalne max iso w d4 a jakie w d600?
Wybacz, nie przeczytałem poprzedzających postów ale moja odpowiedź jest następująca - zdecydowanie D800. Na chwilę obecną to idealny stosunek ceny do jakości. D4 poprzez pryzmat mojego portfela zdecydowanie za drogi, D600 zbyt ubogi, gorszy AF i odczuwalnie gorzej wykonany od D800.
Korpusy 1 cyfrowe nie są mi obce i wiem z autopsji, że przy dzisiejszym poziomie pracy i szybkości pracy D800 musiałby być fotografować w naprawdę ciężkich warunkach, żeby się nad D4 w ogóle pochylać. Już nawet rozdzielczość matrycy nie usprawiedliwia zakupu 1 cyfrowego body za 2.5x większe pieniądze jak o w ostatniej serii przy D700 i D3x.
Kupuj d4 bo po co pózniej żałować. Mając pieniążki ja bym się nie zastanawiał ani chwili.
krolewicz
27-12-2012, 22:56
profesjonalne puszki są super do roboty, ale na wakacje z taką cegłą?
odradzam ;)
profesjonalne puszki są super do roboty, ale na wakacje z taką cegłą?
odradzam ;)
Zależy kto co lubi i czego oczekuje od aparatu. Ja tam nie narzekam chadzając po górach z D700+14-24. Marzy mi się D4 i też bym nie narzekał gdybym z nim miał chadzać po górach.
Pawel Pawlak
27-12-2012, 23:34
do fotografii rodzinnej i turystycznej, D4 czy d3s są trochę bez sensu. Jeśli nie chcesz się cofać z jakością wykonania i reaktywnością, to D800 jest najlepszy wyborem - jakość wykonania, "pancerność" IQ i szybkość AF- da się lubić ;)
Ale do takiego zastosowania, może warto pomyśleć o jakimś bezlustrowcu ? Tańsze (mniejsza strata jak się komuś przylepi do ręki), mniejsze, poręczniejsze, mniej zwracające uwagę.
Edit:
jeśli 12mpix to wystarczająca rozdzielczość, to zamieć D300 na D700 a do filmowania kup sony RX100. najtańsze i optymalne rozwiązanie. Po d300 wysoki iso z d700 to będzei kosmos.
Do iso12800 trudno będzie odróżnić w praktyce obrazek z d600 i d4. A czy to jest używalne, to zależy od oglądającego, przeznaczenia, formy prezentacji itp.
do fotografii rodzinnej i turystycznej, D4 czy d3s są trochę bez sensu. ...
Mówisz, że moja rodzina nie jest warta zdjęcia z D4? :wink:
Pawel Pawlak
27-12-2012, 23:52
Mówisz, że moja rodzina nie jest warta zdjęcia z D4? :wink:
Nie śmiałbym tak stwierdzić :) poddałem jedynie w wątpliwość sensowność noszenia sprzętu którego cechy nie będą potrzebne w takiej fotografii, a za które nie dość że musimy dodatkowo zapłacić, to jeszcze potem dźwigamy dodatkowe kilogramy ;)
Witajcie
Dawno mnie nie było i trochę wpadłem z obiegu.
Szczerze powiem, że nie wiem co wybrać: D4 czy D800 czy też D600.
Za D4 przemawia wiele, ale cena jest mordercza
D800 jest fajne, ale dla moich potrzeb rozdzielczość jest tak 2 razy za dużo
D600 małe i przyjemne, ale kilku przycisków brakuje no ale cena sympatyczna.
Proste pytanie do posiadaczy D4 i D800 albo D4 i D600. Gdybyście mogli że sobą zabrać 1 aparat to ktory by to był?
Na D4 mogę sobie pozwolić, ale rozważam kombinacje D800 lub D600 i np 70-200 vr (teraz mam Sigme 70-200 2,8 ) oraz 14-24.
Jeśli kupię D4 to na obiektywy będę musiał poczekać że 2-3 miesiące.
A teraz mam D300 i planowana puszka ma mi starczyć na 3-4 lata. Ostatnie info jest takie że trochę nagrywam video więc D3x raczej odpada.
Pozdrawiam Grzegorz
Jeśli masz kasę to bez zastanawiania się bierz D4
Lena&TheShadow
28-12-2012, 10:06
Koniecznie kup D4, po dwóch lub trzech wyjazdach grzecznie kupisz jakiegoś Samsunga EX2f i przestaniesz dźwigać tego kloca bo to szpanerskie ale najzwyczajniej w świecie nużące o ile nie dźwigasz tego za przyzwoite pieniądze.
A ja bym chciał na wycieczki D80 jak by mi ktoś w prezencie podarował.
Zależy kto co lubi i czego oczekuje od aparatu. Ja tam nie narzekam chadzając po górach z D700+14-24. Marzy mi się D4 i też bym nie narzekał gdybym z nim miał chadzać po górach.
Można różnie "chodzić" po górach ale jeśli ktoś pisze, że jego marzenie to zestaw mający ze 3 kg to jesteś albo mocarnym syzyfem albo piechurem na Giewont w przerwie na wyżywienie na Krupówkach ;) Ludzie płacą grube setki za odchudzenie sprzętu o kilkaset gram na każdym elemencie, który ciąży przy wspinaczce z każdym kilometrem coraz bardziej a Ty tu ludziom piszesz, że D4 z kilogramowym szkłem to szczyt marzeń? No ale jak pisałem, rzecz gustu i potrzeb :)
Nie widzę jakiejkolwiek przewagi w górskich wspinaczkach między jednocyfrowym klamotem a np Fuji X-E1 ze świetnym kitem ważący razem tyle co aku do D4 :) Pancerny sprzęt i jego zalety jest mi tam absolutnie zbędny.
No, ale przedmówca manfred z pewnością może nam najwięcej w tym temacie powiedzieć ;)
Nie rozumiem po co te pytanie,chyba wiesz na co cię stać i co potrzebujesz,i ze znasz możliwości tych puszek,chyba że Nie to wstrzymaj się z zakupem
Wstrzymaj się bo... jest coś o czym nie wiemy a co ma premierę w 2013 r? ;-)
Majac teraz bezlusterkowca (nie napisze jaki model, bo wstyd ;) marudzę, jak muszę wciąc plecak z DLSR. Biorę już tylko z przymusu, do pracy. Reszta bez zadnego opitoli moj V1 ;) Kupię jeszcze 18,5/1,8 i będzie gitara.
Najciekawsze jest to, ze w wyborze pomogl mi D7k/D600/D800 ;)
Wstrzymaj się bo... jest coś o czym nie wiemy a co ma premierę w 2013 r? ;-)
No jak to na co? Zawsze warto na cos czekać. Najpierw na obniżki. Jak juz stanieje to czeka się na nowszy model, który już zaraz, za momencik... A jak już wyjdzie długo wyczekiwany to na starcie za drogo i czekamy. Przecież nie jesteśmy idiotami, nie damy się skubać na podatku od nowości... :D
romek257
28-12-2012, 17:29
Bierz D4. Jak kupisz d600 musisz tez kupic odkurzacz jesli robisz zdjecia na przyslonach od 1.4 do 32 :) D800 musisz od razu wyslac do niemiec na naprawe lewego punktu AF do tego odkurzacz tez sie przyda bo martyca przyciaga syfy. I nie piszcie ze to wina uzytkownika. Mam 3 lata d90 i brak najmniejszego sladu kurzu a o d800 dbam jeszcze bardziej. Nikon po prostu wpycha do sklepow drogi bubel. Do tego nie przyznaje sie do swoich bledow, nie ma zadnych akcji serwisowych. O bledach i wypuszczaniu na rynek zepsutych produktow mozna jedynie dowiedziec sie z forum lub strony nikon rumors.
Ja gdybym nie zarabiał na fotografii bankowo sprzedałbym już dawno klamoty Nikona. Pewnie kupiłbym Panasonica GH-2 lub Gh-3.... do tego dwa szkiełka i tyle.
Głównie robię zdjęcia rodzinie a od czasu do czasu jakiś wyjazd (Indie, Chiny czy Ameryka Środkowa)w planach Kuba, Alaska, Tajga, Syberia i pewnie Oceania.
Jakimi, docelowo, obiektywami chcesz focić?
Jeśli w grę wchodzą "ciężkie" zoom-y o świetle 2.8 to prędzej czy później do D600/800 podpiąłbyś grip-a (w tym przypadku obstawiałbym D4).
Jeśli wolisz "lekkie" stałki, D800 staje się nad wyraz fajnym/lekkim zestawem (celowo pomijam problemy z AF, z którymi można sobie poradzić).
U mnie jednym z argumentów za czwórką była szybkostrzelność i pewny/szybki AF (tutaj z 28-105/3.5-4.5D IF) - zestaw w sam raz na szarżującego nosorożca ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img832.imageshack.us/img832/6908/polelx.jpg)
D3s? Gdyby tylko AWB i "filmy" dorównywało temu z D4...
w zasadzie dylemat nalezaloby sprowadzic do d800 vs d4 - czy szybkosc osiemsetki bedzie w Twoich zastosowaniach wystarczajaca czy tez nie, jesli nie to wtedy nie ma wiecej pytan czyli idziesz w d4
jesli predkosc d800 wystarczy to wtedy sobie rozwaz to o czym pisze popi wyzej, ze fajnie tez miec czasem mniejsze i podreczne body... nie zgodze sie z tym, ze jesli do d800 kupimy gripa to determinuje to pojscie w kierunku d4 - grip przykrecany tez ma te zalete ze mona go odkrecic - sam majac d3s - wiele razy bralem drugie body z mala stalka tylko dlatego, ze moglem je wziac bez gripa (mniejsze, lzejsze)... obie puszki sa w wielu wzgledach podobne, a w wielu bardzo rozne, ze sam musisz przetrawic wady i zalety obu rozwiazan i wybrac to co Tobie w danym momencie bardziej pasuje
d600 traktowalbym w tym porownaniu jako nieco mniejszego i odrobine uposledzonego mlodszego brata d800 - specyfikacja to jedno, ale pewnych rzeczy czytajac specyfikacje nie wylapiesz, ze np. nie da sie w nim ustawic
szybkiego podgladu ostrosci (zooma) po kliknieciu centralnyego pola wybieraka (osoby przyzwyczajnego do ergonomii
puszek od d300 w gore moze to wkurzac), dosc mala pojemnosc bufora, jeszcze ciasniejsze ulozenie punktow af niz
w d800/d4
nie zgodze sie z tym, ze jesli do d800 kupimy gripa to determinuje to pojscie w kierunku d4
Oj, mnie tam zdeterminowało ;)
Użytkując D700 oraz zoom-y o świetle 2.8 nie rozstawałem się praktycznie z gripem a zawsze wkurzała mnie wtedy wlk tego zestawu (body+grip); z jakimż to utęsknieniem spozierałem w stronę, dobrze wyważonej, serii jednocyfrowej... D4 trzyma się jeszcze lepiej niż D3/D3s.
Rozważając opcję stałek bądź zoom-ów (bo może wybór puszki należałoby jednak zacząć od wyboru szkieł) można myśleć, choć trochę to głupie, jeszcze w ten sposób: 16mln + zoom optyczny lub 36mln + stałka czyli ew.crop.
a to prawda, co piszesz - seria jednocyfrowa lepiej w lapie lezy niz body z gripem bedac jednoczesniej troche mniejsza gabarytowo - roznica na plus jest tym bardziej teraz gdy wreszcie jest joystick do wybierania pionowego pol af
w d3/d3s wybior pola af w pionowej orientacji to jakis zart :) tu joy z gripa od d700 lepiej sie sprawdzal
grissley
28-12-2012, 20:36
Zastanowiłem się czego mi brakuje w S5. Wyszło że tylko wysokiego użytecznego ISO. A skoro tylko tego to w kręgu zainteresowania zostało tylko D600.
Ciekawe, jakie będziesz miał wrażenia odnośnie AF...
Użytkując D700 oraz zoom-y o świetle 2.8 nie rozstawałem się praktycznie z gripem a zawsze wkurzała mnie wtedy wlk tego zestawu (body+grip); z jakimż to utęsknieniem spozierałem w stronę, dobrze wyważonej, serii jednocyfrowej... .Nigdy nie zrozumiem dlaczego cięższe ma się lepiej trzymać. Gdyby nie uchwyt w pionie to nigdy bym nie przypiął gripa. W serii jednocyfrowej nie chodzi o to, by było ciężej, tylko by było miejsca na duże akku i by było jak trzymać w pionie.
Jeśli się robi poziomy, to nie wiem po co grip. Tylko nie piszcie, że palec spada, bo się nie mieści na uchwycie. Ciężar obiektywu spoczywa na lewej ręce.
Nigdy nie zrozumiem dlaczego cięższe ma się lepiej trzymać. Gdyby nie uchwyt w pionie to nigdy bym nie przypiął gripa. W serii jednocyfrowej nie chodzi o to, by było ciężej, tylko by było miejsca na duże akku i by było jak trzymać w pionie.
Jeśli się robi poziomy, to nie wiem po co grip. Tylko nie piszcie, że palec spada, bo się nie mieści na uchwycie. Ciężar obiektywu spoczywa na lewej ręce.
Dla mnie zdecydowanie się pewnie trzyma aparat z gripem, nawet przy poziomie. Nie tylko chodzi o palec, ale pewniej się puszka opiera na wnętrzu dłoni, styka się z prawie całą jej powierzchnią. Z 50 1.8 to może tak nie doskwiera, ale z podpiętym 70-200 bez gripa jest dla mnie dramat.
Nie wiem o czym piszesz, tzn nie zauważam jakiegokolwiek dyskomfortu (z 70-200).
Moze mam jakies niestandardowe łapy ;)
Dla mnie zdecydowanie się pewnie trzyma aparat z gripem, nawet przy poziomie. Nie tylko chodzi o palec, ale pewniej się puszka opiera na wnętrzu dłoni, styka się z prawie całą jej powierzchnią. Z 50 1.8 to może tak nie doskwiera, ale z podpiętym 70-200 bez gripa jest dla mnie dramat.
Zgodzę się z kolegą. Poprzednio używałem Olympusa E-3 z gripem. Podpinając obiektyw ZD 50-200 miałem zupełnie inne podparcie prawej dłoni w dolnej części. Bez problemu bez odrywania zestawu od oka mogłem manipulować kółkami głównym i pomocniczym. Dodatkowo lewa ręka nie musiała utrzymywać całego ciężaru obiektywu ale mogła w każdej chwili zmienić ogniskową. Bez gripa brakowało tego dodatkowego podparcia i chwyt nie był taki pewny. Już nie wspomnę o sytuacji kiedy zdjęcie robiło się jedną ręką.
Teraz po zmianie systemu używam D700 z oryginalnym gripem, mam też Nikona 70-200 2.8 VR. Sytuacja jest dla mnie analogiczna jak opisana powyżej. Dodatkowy plus to zasilanie, zauważam że D700 zasilany 8xAA XXX Eneloop działa wyraźnie żwawiej. Nie mam tylko na myśli zdjęć seryjnych (8 fps) ale odnoszę wrażenie że nawet przy pojedynczych ujęciach ruch lustra jest szybszy.
Są sytuacje kiedy duży aparat jest wadą, za bardzo zwraca na siebie uwagę (póki co nie mam drugiego aparatu który by pełnił tę rolę) wtedy można odpiąć grip, założyć zwykła baterię i podpiąć do tego np. 50mm i już mamy coś w miarę zgrabnego.
PS.
Jeszcze wcześniej miałem F80 z BP oraz F100 z gripem, w każdym wypadku zauważałem spory wzrost ergonomii.
Z gripami jest tak że tyle samo jest zwolenników i przeciwników, jest to kwestia indywidualnych upodobań.
Trzymając w ręce D700+MB-D10 podczas kadrów pionowych opuszki prawej ręki za każdym razem wbijały się w ząbkowane kółko; mi tam lepiej leżą w rękach cięższe rzeczy niż lżejsze (kwestia indywidualnych preferencji). Nawiązując jeszcze do D4 to traktuję go trochę jak przerośnięty kompakt ;)
Uważacie, że siedemsetka z gripem jest lepiej wyważona niż de-czwórka/trójka?!
Nigdy nie zrozumiem dlaczego cięższe ma się lepiej trzymać
D4 jest cięższy niż D700+grip (na dodatek z 8-oma eneloop-ami)??
Uważacie, że siedemsetka z gripem jest lepiej wyważona niż de-czwórka/trójka?!
D3s z bateria 1410g
D700 = 995g + MB-D10 + EL4 z bateria 400g = 1405
5 g robi roznice :D
D4 jest cięższy niż D700+grip (na dodatek z 8-oma eneloop-ami)??
Kolega pisał o lepszym trzymaniu body D700 z gripem. D700 z gripem jest cięższy od D700 bez gripa - bezsprzecznie :)
Powtórzę - dla mnie - grip ma sens tylko przy uchwycie pionowym, z 2 powodów - prawy łokieć jest przy ciele i mam dostęp do wybieraka pól AF. Z tego ostatniego powodu D3 był do niczego, a D4 jest rewelacyjny :)
Nie przykładam za wielkiej wagi do tego jak sie trzyma body. Mogę robić na D90. Grip daje to, że prawa ręka jest przy ciele, nie ma sie ekwilibrystycznej pozy. Ważne jest, by szło obsługiwać guziki.
Mnie się dobrze trzymało prawie wszystko - nawet Nikona FM albo Praktice LTL z podpiętym na przejściówce średnioformatowym Sonnarem 180 od pentacona. Koszmarnie wspominam tylko Mamiye RZ - niezgrabny klocek.
Używam d3s głównie do celów domowych ( czasem 2-3 śluby w roku). W góry biorę d3s z 14-24, 24-70. 70-200, drobiazgi, statyw i to w plecaku lowepro ale ja jestem inny :) . Plecy siadają itp. Masz możliwość to podaruj sobie odrobinę luksusu i d4. Waga jest, przyjemność jest, snobizm może jest a czy szpan to jak wolisz- ja mam czarny pasek i pozaklejane znaki, loga itp itd
Masz możliwość to podaruj sobie odrobinę luksusu i d4. Waga jest, przyjemność jest, snobizm może jest a czy szpan to jak wolisz- ja mam czarny pasek i pozaklejane znaki, loga itp itd
Szpanu nie ma :(,
dopiero się zaczyna jak do D4 dopniesz takie 300/2.8, 200-400/4, 500/4 i więcej ;).
No właśnie, tez się zastanawiam czy kupować 70-200/2.8; takie chude, długie... Zero szpanu; uwaga otoczenia zaczyna się dopiero od 200/2 z założoną osłoną przeciwsłoneczną ;)
A poważnie: mi, w połączeniu z d4, "pracuje" się fajnie krótkimi stałkami... Choć biorąc pod uwagę preferencję zestawu wycieczkowego i użyteczne wysokie iso i b.szybki af w czwórce wziąłbym pod uwagę - gdyby zdjęcia miały wylądować tylko w "albumie rodzinnym" - ob.28-300 (m.in.brak zmian szkieł zmniejsza ryzyko usyfienia matrycy podczas zmiennych warunków atmosferycznych).
Piszę herezję, co? ;)
Kolega pisał o lepszym trzymaniu body D700 z gripem. D700 z gripem jest cięższy od D700 bez gripa - bezsprzecznie :)
Powtórzę - dla mnie - grip ma sens tylko przy uchwycie pionowym, z 2 powodów - prawy łokieć jest przy ciele i mam dostęp do wybieraka pól AF. Z tego ostatniego powodu D3 był do niczego, a D4 jest rewelacyjny :)
Nie przykładam za wielkiej wagi do tego jak sie trzyma body. Mogę robić na D90. Grip daje to, że prawa ręka jest przy ciele, nie ma sie ekwilibrystycznej pozy. Ważne jest, by szło obsługiwać guziki.
Mnie się dobrze trzymało prawie wszystko - nawet Nikona FM albo Praktice LTL z podpiętym na przejściówce średnioformatowym Sonnarem 180 od pentacona. Koszmarnie wspominam tylko Mamiye RZ - niezgrabny klocek.
Tyle, że Ty nie latasz np. 11h z aparatem non stop :) Ja mam porównanie, "latałem" D700 z gripem cały praktycznie sezon ślubny... Dwa dni temu latałem 8h D700 bez gripa.. Masakra... I to wcale nie z jakimiś mega ciężkimi szkłami. Starczyło jednak, że jest podpięta SB... i bez gripa to jest tragedia.
Dlatego znaczenie ma tu czas. Jak długo będzie się danym korpusem pracowało bez przerw.
Nie mów, że 11 godzin masz body w ręce, bo czasami wisi ono na szyki, w tych 11 godzinach ma sie sporo przerw - zmiana lokalu, posiłki itd itd.
Jak tak chcesz liczyć to ja miałem dłuższe sesje - po Toskanii latałem 10 dni (z body D800 bez gripa) non stop po 16 godzin. Od 4 rano do 20 :).
Intensywna jest sesja studyjna - od 3 do 5 godzin. Body prawie cały czas w ręce. I pod koniec czuję zmęczenie. A wtedy pracuję z gripem..... Więc grip nic nie daje. Żadnej ulgi. To dodatkowa masa i tyle.
Nie mów, że 11 godzin masz body w ręce, bo czasami wisi ono na szyki, w tych 11 godzinach ma sie sporo przerw - zmiana lokalu, posiłki itd itd.
Jak tak chcesz liczyć to ja miałem dłuższe sesje - po Toskanii latałem 10 dni (z body D800 bez gripa) non stop po 16 godzin. Od 4 rano do 20 :).
Intensywna jest sesja studyjna - od 3 do 5 godzin. Body prawie cały czas w ręce. I pod koniec czuję zmęczenie. A wtedy pracuję z gripem..... Więc grip nic nie daje. Żadnej ulgi. To dodatkowa masa i tyle.
Rzadko wisi na szyi, ale wiadomo, że małe przerwy są.
Grip podpięty do korpusu daje przeciwwagę dla sterczącej SB (której używam na sali).
Ja zostaję przy swoim zdaniu, z gripem pracuje mi się mega wygodniej i mniej mnie boli ręka po wielogodzinnym foceniu.
Tzn sporo osób mówi tak jak ty, że to pomaga w kwestii wyważenia. Ale ja na odwrót - w krótkich sesjach pomaga w wyważeniu, tu zgoda, to w momencie jak sie ma aparat przyłozony do oka. Ale w długich sesjach jest wręcz przeciwnie - duża masa to gorzej, bo te 1/4 kg więcej ma sie w ręce czy na szyi cały czas i to męczy. Więc w długich sesjach ja wolę bez gripa, mniejszą masę. Jestem słabiutki, chudziutki ;) może dlatego tak przeszkadzają mi kilogramy. Dla atlety ;) sytuacja może być inna.
D3s z bateria 1410g
D700 = 995g + MB-D10 + EL4 z bateria 400g = 1405
5 g robi roznice :D
Nie chodzi o te gramy. Mnie na przykład pracuje się na body z dodatkowym gripem ze względu głównie na bardzo niewygodny i płytki uchwyt pionowy w seriach D3/s. Dodatkowy joy też nie jest bez znaczenia.
No i w razie braku potrzeby gripa , na przykład na wycieczce, wakacjach itp, mogę go sobie odpiąć wyraźnie zmniejszając wagę zestawu.
Nie chodzi o te gramy. Mnie na przykład pracuje się na body z dodatkowym gripem ze względu głównie na bardzo niewygodny i płytki uchwyt pionowy w seriach D3/s. ...
Bo do D3 to trzeba mieć subtelne rączęta :wink:
gmoszkow
05-01-2013, 02:16
Witam
Dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Za niektóre szczególnie. Ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem - mam trochę czasu bo następny wyjazd na który potrzbuję nowy aparat za jakieś 3-4 miesiące.
Wstępnie skłaniam się raczej ku D600/D800, ale D4 pozostaje w grze. Teraz przeglądam spore ilości fot na ISO 6400/12800 - to dla mnie ważne czułości bo sporo robię w zastanym.
Pozdrawiam noworocznie
Grzegorz
Stary, tak sobie pomyślałem, jeśli masz kasę, robisz zdjęcia dla przyjemności, potrzebujesz prestiżu, świetnej jakości zdjęć i na dodatek wszystko to zamknięte w małej puszce - kupuj Leice M9 z 2 stałkami. Najlepsze co można mieć do przyjemnej niezobowiązującej fotografii :)
Chyba nie do końca; posiadając Leicę serii M trzeba zaprzyjaźnić się ze specyficznym "dalmierzowym postrzeganiem" ogniskowej przez wizjer (chyba, że w M9 coś się zmieniło) - a nie myślałeś o S3?
W M9 nie ma jeszcze sprawnie, celnie i powtarzalnie działającego AF :-) Nic sie nie zmieniło. M9 ma nadal dalmierz i ramki w optycznym wizjerze.
LudwikXVI
06-01-2013, 11:50
Pewne laboratorium stwierdziło, że Nikon D 800 posiada jedną z najlepszych na świecie matryc 36 mpx. Jakością / parametrami wyprzedza go jedynie średnioformatowy Phase One P65+ i jeszcze jakiś którego nazwy nie pamiętam ale nie jest to D 600 czy D 4. (z ciekawostek -Phase One kosztuje 122.000 zł). Jakich by tu zalet innych puszek nie wymieniać to ta o jakości matrycy powinna być bardzo wyeksponowana w rozważaniach na temat wyboru puszki jeśli zastanawiamy się nad trio 600/800/4. Na pewno dla wielu awangardą będzie wykosztowanie się na "aparat spacerowy" czy raczej moim zdaniem aparat do dyskretnej fotografii i tutaj bez kompromisu wydaje się być Fujifilm X-E1 z naciskiem na wydaje się być. W przypadku tego wątku najważniejszym zadaniem puchy będzie rejestrowanie podróży do Chin, Oceanii, Syberii itd. Stawiałbym na D 800.
Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić wujka Edka z Wałbrzycha i rodzinę Brzezińskich z Białołęki.
mariusz2704
07-01-2013, 19:08
Witam
Dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Za niektóre szczególnie. Ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem - mam trochę czasu bo następny wyjazd na który potrzbuję nowy aparat za jakieś 3-4 miesiące.
Wstępnie skłaniam się raczej ku D600/D800, ale D4 pozostaje w grze. Teraz przeglądam spore ilości fot na ISO 6400/12800 - to dla mnie ważne czułości bo sporo robię w zastanym.
Pozdrawiam noworocznie
Grzegorz
Moim zdaniem to sam nie wiesz czego chcesz. Jak można się zastanawiać nad wyborem między d600 a d4 ? bezsens kompletny.
grissley
07-01-2013, 21:19
Jak można się zastanawiać nad wyborem między d600 a d4 ? bezsens kompletny.
Dlaczego bezsens. Jeśli cena nie gra roli, to zastanawiać się można.
Może po prostu Grzesiek powinien wziąć oba - na wyjazdy będzie miał D600, w domu i na wypady samochodem - D4 ;)
Moim zdaniem to sam nie wiesz czego chcesz. Jak można się zastanawiać nad wyborem między d600 a d4 ? bezsens kompletny.
Wie czego chce, przecież napisał. Tylko nie wie która puszką będzie najlepsza do jego zastosowań, dlatego pyta.
mariusz2704
07-01-2013, 22:28
Wie czego chce, przecież napisał. Tylko nie wie która puszką będzie najlepsza do jego zastosowań, dlatego pyta.
Dlaczego bezsens. Jeśli cena nie gra roli, to zastanawiać się można.
Może po prostu Grzesiek powinien wziąć oba - na wyjazdy będzie miał D600, w domu i na wypady samochodem - D4 ;)
No przecież wcześniej gdzieś wspomniał kolega, że musi mieć mega pewny af i wysokie iso. Nie powiecie mi chyba, że jest tu problem z wyborem między d600 a d4 ?? Tymbardziej, że kasa nie gra roli.
Gmoszkow, jako, że tylko krowa nie zmienia swoich poglądów ;) zweryfikuję trochę swoje wcześniejsze przemyślenia i napiszę co ja wziąłbym, obecnie, na takie wyjazdy (oczywiście jest to jeden z wielu wariantów): D800E + 16-35/4, 50/1.4, 70-200/2.8 (konwerter, np.1.7).
Dlaczego powyższy zestaw:
D800E - E przede wszystkim dla krajobrazów natomiast seria 800 nie rzuca się tak w oczy jak choćby D4 (i nie ciąży jak czwórka),
16-35/4 - j.w. + możliwość łatwego (piję do 14-24/2.8 ) nakręcenia filtra polaryzacyjnego/połówkowego, zmiany ogniskowej,
50/1.4 - brak światła + ew.portrety/scenki rodzajowe (nieduży "reporterski" z D800 tandem),
70-200/2.8 vrII - 70-200 dla ogniskowych, 2.8 dla telekonwertera, który i tak spowoduje spadek światłosiły,
telekonwerter - bo końcowe 200mm to wcale nie takie mocne tele na wyprawy.
Stabilizacja (im nowsza tym lepsza) może zastąpić w wielu przypadkach potrzebę podnoszenia iso.
Oczywiście szukałbym 800-tki bez wadliwego AF.
PS. Ew.nie bierz mnie na poważnie i kup co tam sobie wymarzysz :)
grissley
09-01-2013, 12:25
Z jakościowego punktu widzenia to może i optymalny zestaw, ale tachać to wszystko na jakiejś wyprawie, to trochę masakra...
Pawel Pawlak
09-01-2013, 12:40
zastąpić 70-200VR2 +tc17 - afs70-300VR. Do tego 35DX1.8 i ewentualnie 85/1.8. Wszystko razem nie będzie zbyt ciężkie a możliwości fotografii portretowo/reportersko/krajobrazowej bardzo duże.
Nawet z 70-200 cropując z D800 mamy ekwiwalent ponad 300mm i nadal dużą rozdzielczość ;) Na foty wycieczkowe te 8-10mpx chyba wystarczy do 99% zastosowań ;)
albo 70-200/4 + TC 1.4 (a moze nawet 1.7) - w koncu mamy dzialajacy af do f8 teraz
wagowo wypada podobnie jak 70-300 - jest tylko odrobine dluzszy
natomiasty czy przy 800 koniecznied to E do krajobrazu - roznice sa naprawde minimalne, a roznica w cenie to 2-3 tys PLN
stawiam na d800, 16-35, 70-200 + tc
świetny korpus, dwa szkła którymi można w zasadzie każdy temat zrobić
wagowo też nie będzie katastrofy
ewentualnie można pomyśleć nad jasną stałką o ulubionej ogniksowej
grissley
09-01-2013, 12:52
zastąpić 70-200VR2 +tc17 - afs70-300VR. Do tego 35DX1.8 i ewentualnie 85/1.8. Wszystko razem nie będzie zbyt ciężkie a możliwości fotografii portretowo/reportersko/krajobrazowej bardzo duże.
To jest prawie mój zestaw - ale na DX ;)
Nie wiem, czym zastąpić 85kę na FX (105ką VR, czy DC, czy może dalej jechać na 85).
No i brakuje czegoś mocno szerokiego do widoczków (na DX jest zgrabna Sigma 10-20 o znośnej jakości, fxowe 16-35 jest chyba dość duże).
stawiam na d800, 16-35, 70-200 + tc
16-35, 50ka, 70-300, tc. ;)
Pawel Pawlak
09-01-2013, 12:57
Nawet z 70-200 cropując z D800 mamy ekwiwalent ponad 300mm i nadal dużą rozdzielczość ;) Na foty wycieczkowe te 8-10mpx chyba wystarczy do 99% zastosowań ;)
9mpix ma teoretyczny crop2.0 - czyli z 200mmFX "zrobi się" 400mm ;)
stawiam na d800, 16-35, 70-200 + tc
Mój zestaw był bardzo podobny - D800, 16-35VR i 70-300VR. Środek zakresu też miałem, ale nie używałem. Teraz nie będę brał. Może wezmę 50/1.8 (bo małe) ale wątpię.
grissley
09-01-2013, 14:01
Mój zestaw był bardzo podobny - D800, 16-35VR i 70-300VR.(...) Może wezmę 50/1.8 (bo małe)
dobrze prawi :)
16-35, 50ka, 70-300, tc. ;)
Mój zestaw był bardzo podobny - D800, 16-35VR i 70-300VR. Środek zakresu też miałem, ale nie używałem. Teraz nie będę brał. Może wezmę 50/1.8 (bo małe) ale wątpię.
Według mnie środek jest bezużyteczny w zasadzie, albo wyginamy na szeroko, albo spłaszczamy na długo ;)
środkowe (normalne?) ogniskowe są nijakie
natomiasty czy przy 800 koniecznied to E do krajobrazu - roznice sa naprawde minimalne, a roznica w cenie to 2-3 tys PLN
kichu, wydaje mi się iż te minimalne różnice mogą stać się większe gdy zaczniemy robić mocne cropy; ja tam wolałbym nie mieć filtra AA, którego obecność można (podczas późniejszej obróbki) zainicjować w NX2, niż żałować, że jego obecność popsuła mi pożądany "detal".
A cena, pozwolę sobie przypomnieć, dla autora wątku ma drugorzędne znaczenie.
Ja, osobiście, nie zamieniłbym 50-tki na 85-tkę; 50-tka sprawdza się dobrze zarówno w tłumie jak i w ciaśniejszych portretach biorąc (w tym przypadku!) pod uwagę ilość pixeli na matrycy.
70-200/2.8 kontra 70-300/4.5-5.6 - podczas wojaży (ciemne uliczki i przebiegający chyłkiem mieszkańcy ;)) nie powinno się gardzić światłem 2.8 na dłuższym końcu... A poza tym podczas obrony przed tubylcami zawsze to cięższa "pała" niż 70-300 :)
.70-200/2.8 kontra 70-300/4.5-5.6 - podczas wojaży (ciemne uliczki i przebiegający chyłkiem mieszkańcy ;)) nie powinno się gardzić światłem 2.8 na dłuższym końcu... A poza tym podczas obrony przed tubylcami zawsze to cięższa "pała" niż 70-300 :)1. Te pałę trzeba cały czas nosić (plus inne graty - waga po tygodniu noszenia staje się sprawą fundamentalną).
2. W ciemnych uliczkach wolę sie mniej rzucać w oczy niz chodząc z 70-200.
Kiedyś podchodziłem do takich rzeczy bardzo emocjonalnie i strach przed utratą "wymarzonego" ujęcia powodował, że brałem praktycznie wszystko. Teraz o wszystkim decyduje mój kręgosłup - uważam, że 3 stałki wystarczają mi w zupełności - 28,50 i 85 (ewentualnie tą 85 bym zamienił na wyjazdy na jakąś małą 105 lub 120) wygodnie, dyskretnie i praktycznie wszystko mogę zrobić. Z doświadczenia widzę, że bez talentu to i najlepszy obiektyw nie pomoże, a jak masz pomysł, wyczucie i umiejętności to 1 stałką jesteś w stanie zrobić wszystko
Parafrazując: im dłużej z czwórką przestaję tym wcale silniejszy się nie staję ;)
Po ciemnych zaułkach można przemykać tylko z 50-tką chyba, że wychodzimy z założenia, że niemożliwe będzie pozostawienie dwóch z trzech obiektywów np.w pokoju hotelowym(?) ze względu na ryzyko utraty (kradzieży) sprzętu?
Jeśli tak to może warto wrócić do kwestii wagowej (jeśli ona staje się wyznacznikiem zestawu noszonego, cały czas, przy sobie) i wraz z 800-tką zabrać 28/50/85/1.8 - lekkie i poręczne. No lżej już chyba nie można...
PS. tk422 - ubiegłeś mnie odn.stałek :)
jak masz pomysł, wyczucie i umiejętności to 1 stałką jesteś w stanie zrobić wszystko
No już bez przesady - to "wszystko" określa akurat w tym przypadku ograniczenie wynikające z takiej a nie innej ogniskowej; jeśli umiejętności fotografującego są wysokie to co dopiero zrobi dzięki trzem stałkom ;)
...
To może inaczej: gdybyście mieli do wyboru tylko jedno body i tylko jeden obiektyw, jaki zestaw zabralibyście w podróż?
Myślę, że D800 i (w moim przypadku Nikkor 28/ 1,4 D) ale np. jeśli nowa sigma okazałaby się w ostatecznym rozrachunku tak dobra jak była zapowiadana to Sigma 35/1,4
ostatnio trochę czytałem o nowym Sony RX-1 i jego świetnych możliwościach - myślę, że to jest optymalne rozwiązanie
Kiedyś podchodziłem do takich rzeczy bardzo emocjonalnie i strach przed utratą "wymarzonego" ujęcia powodował, że brałem praktycznie wszystko. Teraz o wszystkim decyduje mój kręgosłup -
Dokładnie. U mnie to przechodzi wręcz w skrajność: albo biorę BLSR* albo nic. Nie chce mi sie/szkoda plecow. A aparacik wcale nie jest tip-top ;)
*przypominam, wymyslilem nowy akronim: BezLuSteRkowiec ;)
W dzień nikor 28-85 jestem pod wrażeniem tego szkła. Jakość porównał bym do 35mm 1.8g.
Jeśli ma być jasno to brał bym 4stalki z plecaka. 20 35 50 85 f1.8
Raczej nie mam prawa wypowiadać się tutaj po tylu znakomitych poprzednikach z bogatym doświadczeniem oraz wypasionym sprzętem. Wydaje mi się, że różnica między DSLR, a BSLR jest jak miedzy autoryzowanym serwisem pracującym na narzędziach np. BETA, a multitolem Leathermana. Skądś się bierze ta różnica między szklarnią o wadze prawie 1 kg, a BSLR (bezlusterkowiec) o wadze łącznej 350 gram. Nie będę tu się uzewnętrzniał bo i po co. Solidne narzędzie zawsze będzie narzędziem ... a mutitool jego substytutem. Ja rozumiem, że czasy się zmieniają ... puszka, jej ruchome elementy, lustro itp. .... ale optyki nikt nie oszuka.
PS I. Oczywiście moi rodzice nie zobaczą różnicy między NEX5, a Nikonem D4 - dla nich wnusiu na zdjęciu to wnuczek i basta ! Wystarczy, że rozpoznają po twarzy kto jest kto.
PS. II .... wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że jestem onanistą sprzętowym ... a orgazmu z tego powodu brak !
__________________
Ja chyba też :-) kiedyś więcej fociłem, teraz więcej kolekcjonuję.
Dodam jeszcze że jak jasno i lekko, to ściągam grip i biorę 35 50 .
A mi się widzi taki obrazek...
"Fotograf" jedzie autem daleko poza aglomeracją miejskiej dżungli i nagle dostrzega po prawej stronie wspaniałe światło a w nim, skąpaną promieniami słońca, wspaniałą dziewczynę kąpiącą się pod wspaniałym wodospadem!!! Zatrzymuje sam., leci do bagażnika, otwiera klapę, a tam... Najnowsze i najbardziej wypasione lustrzanki, najdroższe stałoogniskowe obietywy, gripy, akumulatory, bezprzewodowe wyzwalacze, lampy... Spogląda jeszcze raz w stronę dziewczyny, ponownie na wypasiony sprzęt, po czym zamyka szybko klapę i pędzi pod wodospad! Staje, sięga ręką do kieszeni i robi zdjęcie... ajfonem. Po chwili focia wpada na fejsa a pod nią zdanie: "focia zrobiona najnowszym posiadanym przeze mnie sprzętem" (po czym następuje litania posiadanego przez autora zdjęcia klamotów). Jako, że "fotograf" znany, po chwili już połowa forum siedzi przed monitorami i, śledząc ostatnie doniesienia z ceneo, kombinuje jakim to body i jakim szkłem została popełniona "sweet focia"...
;)
Super piszesz. Tak obrazowo aż te wszystkie kolory zobaczyłem (nic nie zażywałem)
Z wiekiem przychodzi taka chwila, widzisz coś wspaniałego - dziewczynę kąpiącą się pod wodospadem i co robisz ... nic tylko patrzysz i podziwiasz i ta klatka zostaje w twojej głowie tylko dla ciebie :)
A skoro już przy porównaniach jesteśmy to czy możecie wytłumaczyć Waszemu mniej uświadomionemu koledze dlaczego producent nie zostawił w D4 (podobnie jak w D800) przycisku AE-L/AF-L?
Lub może powinienem spytać: po co ten przycisk w D800 skoro nie ma go w D4?
National
21-01-2013, 13:15
A czy ktoś może mi wytłumaczyć czemu to relacja cenowa jest wprost odwrotnie proporcjonalna pomiędzy d4 a d800?
Chodzi mi o 16mpx a 36mpx i stosunek ceny. Rozumiem jakość i że do filmów itp lecz czemu w d4 nie przynajmniej 24mpx?
grissley
21-01-2013, 13:19
A czy ktoś może mi wytłumaczyć czemu to relacja cenowa jest wprost odwrotnie proporcjonalna pomiędzy d4 a d800?
Wynika to z tradycyjnego pozycjonowania cenowego body jednocyfrowych (wide casus np D2h:::200).
Przy czym pozycjonowanie to "dopracowano" wypuszczając następcę (jak się wydaje) D3s w cenie wydającej się właściwą dla następcy D3x, jednocześnie skazując D3x na bezpotomną (póki co) śmierć.
Cena wynika z pozycjonowania jak już napisał grissley, a dlaczego 16 MPix a nie np 24? Pucha reporterska, duzo MPix nie potrzebne, a ich umiarkowana ilosc to czystsze wysokie ISO i latwiejsza do osiagniecia szybkostrzelnosc - mniejsza ilosc danych do obrobki. Zeby to samo (szybkostrzelnosc) osiagnac przy 24 MPix (albo 36) trzebaby zapewne upchnac jeszcze jeden procesor - a to oznacza nie tylko wyzsze zuzycie energii przez puszke, ale (co wazniejsze z punktu Nikona) dodatkowe koszty. W reporterce 16 MPix starcza, a chyba głównie o ten rynek D4 walczy.
National
21-01-2013, 14:23
Dzięki :)
Troszkę mi to rozświetliło co wybierać D4 czy D800
Sądzę że Nikon ta ceną w D800 zasadził klina.
Ja myślę że w moim wypadku będę stawiał mimo wszystko na D4
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.