Zobacz pełną wersję : Przesiadka z ACR do LR
Czy jest na sali ktoś, kto po wielu latach edytowania nefów w ACR, przesiadł się na Lightroom'a?
Jeśli tak prosiłbym o spostrzeżenia, plusy, minusy, jak długo trwało zanim "przestawiliście" się na obsługę nowego softu etc. Z góry dzięki.
Wiele wskazuje na, że będę musiał dokonać takiej przesiadki niedługo, zastanawiam się też nad C1....
nie zastanawiaj sie nad C1. LR to jedyny sluszny wybor. Bedzie Pan zadowolony.
... LR to jedyny sluszny wybor. ...
LR jest przydatny, raczej tak bym to ujął, ale gdy ktoś fotografuje sprzętem marki Nikon, absolutnie niezbędny jest CNX2 i raczej nie ma dla niego żadnej rozsądnej alternatywy.
Ja sie przesiadlem ze starego ACR w PSE5 na LR. Różnicy w engine nie ma, tylko ergonomia - "wszystko w jednym środowisku i okienku".
Albo inaczej albo odpalasz PS i wyskakuje ci ACR,
albo odpalasz LR i wyskakuje ci PS (jak musisz lub chcesz).
LR jest przydatny, raczej tak bym to ujął, ale gdy ktoś fotografuje sprzętem marki Nikon, absolutnie niezbędny jest CNX2 i raczej nie ma dla niego żadnej rozsądnej alternatywy.
bujda na kółkach, jak się chce osiągnąć kolory i magię canona to trzeba kupić canona a nie marudzić na LR...
Panowie, pomińmy kwestię kolorów. Pytam bardziej pod kątem interfejsu...
Nie róbmy kolejnego wątku "kolory C vs N".
LR jest przydatny, raczej tak bym to ujął, ale gdy ktoś fotografuje sprzętem marki Nikon, absolutnie niezbędny jest CNX2 i raczej nie ma dla niego żadnej rozsądnej alternatywy.
be ze du ra
Panowie, pomińmy kwestię kolorów. Pytam bardziej pod kątem interfejsu...
Nie róbmy kolejnego wątku "kolory C vs N".
sciagnij sobie trial LR. nie wyobrazam sobie innego softu. gdybym mial miec OS i tylko jeden program to bylby to LR
be ze du ra
Owszem, bzdura, ale tylko dla daltonistów.
Johanan, daj już spokój, bo widzę że bardzo lubisz wojenki wszelkiej maści i doskonale się w nich realizujesz...
Johanan, daj już spokój, bo widzę że bardzo lubisz wojenki wszelkiej maści i doskonale się w nich realizujesz...
Wbrew pozorom problem jest dosyć poważny, jako że z moich obserwacji wynika, że przetwarzaniem obrazu, zajmuje się całkiem pokaźna liczba osób, która ma zaburzenia postrzegania koloru.
I to wcale nie jest tak zabawne, jakby z pozoru mogło wyglądać.
Widzę, że jednak się nic nie dowiem, bo jak zwykle zaczynają się przepychanki...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.