PDA

Zobacz pełną wersję : żarówki LED - za czy przeciw?



stock
18-12-2012, 23:29
Nie żebym się jakoś drastycznie zastanawiał za zmniejszeniem rachunków za prąd, ale skoro jest mozliwość by płacić mniej to czemu nie spróbować. Zaznaczam że w tej chwili wszędzie mam klasyczne energooszczędne ale pomyślałem ze może zmienię na LEDy. W tematach elektrycznych jestem tak zielony jak w fotografii więc prosze bez podśmiewania się :)
Zatem czy warto ? Zakładając ze musiałbym takie powiedzmy 4 żarówki w klasyczne oprawy wmontować. Czy ktoś ma, używa? Czy faktycznie wysokość rachunków się zmniejszyła? Czy żywotność jest taka jak to producenci szumnie zachwalają ? Czy nasze skoki napięcia to taki problem ze bez niskonapięciowych zasilaczy w temat się nie pakować?
Prosze o konkrety użytkowników, ale bez filozofii i teoretyzowania na w/w temat. Interesuje mnie zamiana na LEDy ale nie wiem własnie czy się w to wpakowac czu odpuścić. Nie chciałbym chociażby z powodu tych zasilaczy pruć młotkiem całego mieszkania :)

bart1
18-12-2012, 23:43
stock ale jakie ledy? zamienniki "zwykłych" żarówek, "halogenów" ?
Plusy ledów to szybkość świecenia pełną mocą, i większa wydajność
z minusów to jednak żywotność, nie widziałem jeszcze żarówki ledowej która wytrzymała by te magiczne 50000 godzin czy jakoś tak, jak kupujesz nołnejmy chińskie to barwa światła jest często tragiczna.

stock
18-12-2012, 23:44
no fakt, nie dopisałem. Podmienie je ze standardowymi E27. Nie chce nołnejmów. Wolę raz dać 70zł za żarówkę niż 3 razy po 45zł przykładowo.

GonzoG
18-12-2012, 23:45
Mam i powiem tak - ok 2-3x mniej mocy trzeba niż dla świetlówek energooszczędnych.

Pokój 4x5m oświetlają 4 "diody" o mocy 3W. Wcześniej były 4 świetlówki 10W.

Należy tylko zwrócić uwagę na 2 rzeczy:
1) temperaturę barwową - najlepiej neutrale, naturalne, dzienne, itp (zależy jaka firma tak nazywają) - czyli w okolicach 4000K.
2) jakość - dioda diodzie nie równa. Te tanie mają podobną wydajność co świetlówki i podobnie migają. Najlepsze to Osramy i Philipsy na Luxeonach, ale te drugie prawie niedostępne.

Nie najgorsze są te z Lidla, choć ciepłej barwy i trochę niższej wydajności niż Osram. U mnie świecą już ponad 3 lata.

Art Erie
18-12-2012, 23:57
Też mam chyba ze dwa lata, cieplejsze coś w deseń tradycyjnej żarówy, oprawa "halogenowa" ale to kwestia wyboru, napięcie 230V (na zwykłą instalację,bez transformatora ).
Nie jakieś tam "najtańsze", ale też nie "najdrożesze" ( na owe czasy płaciłem coś ok. 35zł za sztukę 3x1W).
Jestem zadowolony, "energooszczędnych" świetlówek nigdy więcej.

EDIT

Jest na forum duży wątek o LED'ach, chyba Struś miał podobny dylemat.

stock
19-12-2012, 00:03
dzieki. No Strus jak to Struś - ma dużo takich tematów. Jak znajde to ten pójdzie do zamknięcia :)
BTW - obczaiłem OSRAMY - 240zł za sztukę !!! Wariactwo :) :)

GonzoG
19-12-2012, 00:08
dzieki. No Strus jak to Struś - ma dużo takich tematów. Jak znajde to ten pójdzie do zamknięcia :)
BTW - obczaiłem OSRAMY - 240zł za sztukę !!! Wariactwo :) :)

Ktoś ładnie zaszalał...
Jakiś miesiąc temu byłem w castoramie i tam były w cenach od 40 do 90 zł. W zależności od mocy, barwy i wydajności świetlnej.
Mają też tańsze i ponoć nie takie złe (w cenach ~25~45zł), ale nie wiem co warte, chciałem kupić jedną na spróbowanie, ale z mnie interesujących zostały tylko o zimnej barwie.

BOSS
19-12-2012, 00:11
Ostatnio miałem taki sam dylemat i po kilku próbach z barwą światła, ilością lumenów (bo to bardziej cos mówi niz "odpowiednik takiej czy takiej" zakupiłem w http://www.ledlumen.pl/. Część z ich asortymentu wystawiają na Allegro: http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=13683439, po nizszych cenach niz to jest na ich stronie.
Do łazienki zamiast 4x35W mam wstawione 4x3,5W :-)
Co prawda barwa swiatła na początku wymagała ale podobnie było z przestawieniem sie z TV kinskopowego na Ledowy.
Sasiad też ma od nich dwie żarówki i jest zadowolony. Barwa ciepła jest bardzo zbliżona do tej którą daje zwykła żarówka.
Ja po wielu próbach polecam te.

Art Erie
19-12-2012, 00:32
[...]Do łazienki zamiast 4x35W mam wstawione 4x3,5W :-)[...]

I takiego "przelicznika" należy się trzymać, bo czesto porównują 3W do 50W.

Strus
19-12-2012, 00:34
dzieki. No Strus jak to Struś - ma dużo takich tematów. Jak znajde to ten pójdzie do zamknięcia :)


Lubie wiedzieć :) :)

Nie wdając się w zbędne - najlepsze jakie znalazłem to Master LED Philipsa. Ceny różne. Ja patrzyłem na GU10 bo w tym całe mieszkanie. Są 2 temp - 2700 które mam w salonie, w przedpokoju i w łazience oraz 3000 które niebawem kupuje do kuchni.

stock
19-12-2012, 00:37
Lubie wiedzieć :) :)

Nie wdając się w zbędne - najlepsze jakie znalazłem to Master LED Philipsa. Ceny różne. Ja patrzyłem na GU10 bo w tym całe mieszkanie. Są 2 temp - 2700 które mam w salonie, w przedpokoju i w łazience oraz 3000 które niebawem kupuje do kuchni.

I zadowolony mam nadzieję ? :) Ja chyba się jutro wybiorę poobczajać jak to swieci bo musze kilka E27, do lampek nocnych na mały gwint i do łazienki ze 4szt GU10.

bart1
19-12-2012, 00:44
stock jak już ci coś dopasuje o patrz na gwarancję, bo lepiej wymienić na nową po 8 miesiącach taką za 50 niż akurat po 12 i jednym dniu tą za 120 ....

Strus
19-12-2012, 00:45
Świecą i żrą 4W/sztuka to co mam być niezadowolony :) jak się psuć zaczną to się zastanowię :) Kupowałem na allegro ponizej 40zł/sztuka. Te cieplejsze tez na allegro kupię. I tez tylko dlatego ze nasza kuchnia bedzie dosc zimna więc ciutkę cieplejsze swiatło potrzebne

GonzoG
19-12-2012, 01:42
I tez tylko dlatego ze nasza kuchnia bedzie dosc zimna więc ciutkę cieplejsze swiatło potrzebne
Tylko, że 3000K, to zimniej niż 2700K... im więcej kelwinów (cieplej), tym zimniejsze światło...

eristoff
19-12-2012, 09:10
Ważna jest też wielkość diód chyba cena/ilość światła to 5050 wychodzi najlepiej, większe dużo droższe a mniejsze dużo gorzej świecą

GonzoG
19-12-2012, 13:35
Ważna jest też wielkość diód chyba cena/ilość światła to 5050 wychodzi najlepiej, większe dużo droższe a mniejsze dużo gorzej świecą

Ilość nie ma takiego znaczenia. Ważna jest wydajność diod.
Philips robi 1-diodowe lampy o mocy 3W i wydajności 110lm/W - teoretycznie odpowiednik żarówek 35W. Raczej nie dostępne, bo są to wykonania "pro" i chyba tylko na zamówienie.

eristoff
19-12-2012, 13:46
Ilość nie ma takiego znaczenia. Ważna jest wydajność diod.


A gdzie ja napisałem o ilości diód ?? Wydajność idzie do góry proporcjonalnie do wielkości diody.

GonzoG
19-12-2012, 13:48
Wydajność idzie do góry proporcjonalnie do wielkości diody.

Wydajność jest zależna od wykonania, nie wielkości.
Patrz Luxeon Rebel - najwydajniejsze, a rozmiar... chyba najmniejsze diody dużej mocy - średnica soczewki diody ~2.5mm, całkowita wielkość płytki z diodą 4.5x3 mm.

Wraz z wielkością rośnie tylko moc.

seler
19-12-2012, 14:15
Pół roku temu wymieniłem cztery halogeny w kuchni na jakieś ledowe i dwie już zdechły...

Strus
19-12-2012, 14:34
Tylko, że 3000K, to zimniej niż 2700K... im więcej kelwinów (cieplej), tym zimniejsze światło...
Kurczaki, nie wiem co ja sobie myślałem. Wbiłem sobie do łba że 3000 będzie cieplejsze niż 2700.



Pół roku temu wymieniłem cztery halogeny w kuchni na jakieś ledowe i dwie już zdechły...

"jakieś" uznałbym tutaj za słowo-klucz :)

TOP67
26-12-2012, 18:06
Jakieś, to np. ENERGY Led. Z czterech zakupionych dwie padły po miesiącu. Czekam aż padnie reszta i odsyłam na niezgodność z opisem (50 tys. godzin świecenia).

Zamiast tego kupiłem w pobliskiej Castoramie świetlówki z gwarancją 10 lat. Paragon zapakowany do kartonika czeka w ustronnym miejscu. Dla pewności na trzonkach napisałem miejsce i datę zakupu.

Marcin Jakubowski
26-12-2012, 21:21
jeżeli chodzi o ledy to jeszcze kilka lat i takie rozwiązania spowszednieją:

http://www.iclarified.com/25418/philips-unveils-hue-webenabled-led-home-lighting-system

mi się podoba takie cuś, cena tylko jeszcze jak na mój gust za duża... to jednak tylko kwestia czasu

verus
27-12-2012, 14:32
Jak wchodzę do mieszkań znajomych w całości oświetlonych różnorakiej maści żarówkami led i innymi "oszczędnymi" to czuję się jak szpitalu. Oczywiście wszystkie mają "ciepłe" światło, jak słoneczne, najcieplejsze, naturalnie ciepłe, najlepsze ciepłe żarówki :-)
Rok temu wywaliłem to ścierwo z całego mieszkania a mam sporo drobnego oświetlenia ( kinkiety,lampki etc ) Różnicy w oszczędności praktycznie nie zauważyłem zresztą nie to był powód. Energia się nie marnuje, przecież większość roku w Polsce jest zimno. Nie wyobrażam sobie siedzieć znów w takiej kostnicy jaką miałem kiedyś w domu, szczególnie w długie zimowe wieczory. Najlepiej zabieg zrobić jednego dnia i potem wyjść i wejść do domu - nie do poznania.

Strus
27-12-2012, 15:01
Czujesz sie jak w szpitalu bo znajomi pokupowali sobie LeDy nolnejm z Allegro po 20zl. Niech znajomi kupia Philipsy Master LED i Twoje samopoczucie zmieni sie od raz po przekroczeniu ich progow

sokrates
27-12-2012, 15:06
A ja z innej beczki - może ktoś podpowiedzieć żarówkę LED na tzw. małym gwincie E14 mocy 9 - 11W o temperaturze 6500K i zimniejszej?
Zapytacie po co? Ano do małego 30L krewetkarium, gdzie mam oprawkę na zwykłe żarówki E14. Swego czasu dorwałem zwykłą świetlówkę kompaktową Philips genie 865 9W - ale się wyświeciła, na na zwykłych żarówkach rośliny nie rosną, a i woda wygląda niezabardzo.....

militarius
27-12-2012, 15:08
zostań przy philipsach ;) z tego co pamiętam to dużo krewetkomaniaków ich używało i bardzo chwalili - Genie/Tornado.

Calme
27-12-2012, 22:10
Wszyscy zmienią na ledy to podniosą za przesył i tak w kółko ;)

QuadMan
27-12-2012, 22:14
Witam,

Jak wchodzę do mieszkań znajomych w całości oświetlonych różnorakiej maści żarówkami led i innymi "oszczędnymi" to czuję się jak szpitalu. Oczywiście wszystkie mają "ciepłe" światło, jak słoneczne, najcieplejsze, naturalnie ciepłe, najlepsze ciepłe żarówki :-)
Rok temu wywaliłem to ścierwo z całego mieszkania a mam sporo drobnego oświetlenia ( kinkiety,lampki etc ) Różnicy w oszczędności praktycznie nie zauważyłem zresztą nie to był powód. Energia się nie marnuje, przecież większość roku w Polsce jest zimno. Nie wyobrażam sobie siedzieć znów w takiej kostnicy jaką miałem kiedyś w domu, szczególnie w długie zimowe wieczory. Najlepiej zabieg zrobić jednego dnia i potem wyjść i wejść do domu - nie do poznania.

Ooooo.... na Świecie rozsądni ludzie się zdarzają... NIEBYWAŁE !!!!

Pozdrawiam, QuadMan.

Tom01
28-12-2012, 12:41
Świecą i żrą 4W/sztuka to co mam być niezadowolony :)

Hm... na pewno? A ile do tego ciągnie zasilacz na pokrycie strat własnych? Trochę będzie mniej niż CCFL ale koszt lampek i zasilacza będzie się zwracał bardzo długo albo wcale się nie zwróci.

Strus
28-12-2012, 12:50
Jaki zasilacz ?

Tom01
28-12-2012, 12:58
Jaki zasilacz ?

Przecież dioda LED jest zasilana napięciem max kilku V. Potrzebny jest zasilacz. O ile sama dioda ma napisaną moc np 6W, po pierwsze trzeba uwzględnić współczynnik optymizmu i dodać pobór mocy samego zasilacza do owej diody. Sprawność nigdy nie jest 100%. Tak na szybko policzyłem, że zamiana żarówki halogenowej 25W na 6W diodę, która da podobną ilość światła to szalona oszczędność, około 1,50 zł miesięcznie na energii elektrycznej. Przy cenie markowej diody powiedzmy ok 100 zł będzie się zwracać ponad 10 lat. Przez ten czas się oczywiście spali i diabli wezmą całą ekonomię. O widmie żarówki halogenowej, łatwości zrobienia płynnego włączania i wyłączania, regulacji nie będę nawet wspominał.

sokrates
28-12-2012, 13:09
zostań przy philipsach ;) z tego co pamiętam to dużo krewetkomaniaków ich używało i bardzo chwalili - Genie/Tornado.

No ja bardzo chętnie zostanę przy tym philipsie Genie 865, tylko na miejscu w Rzeszowie nigdzie ich nie dostanę, a i na znanym serwisie aukcyjnym też jakoś się nie doszukałem.... Niby jest w kilku sklepach internetowych, ale po 1 wysyłka to koszt prawie taki sam jak sama żarówka, a po 2 dzwoniłem do 2 sklepów i okazuje się że to towar widmo - teoretycznie jest, praktycznie nieosiągalny :-) Obawiam się że w pozostałych sklepach będzie to samo, a na telefony wydam więcej niż żarówka jest warta.

jak tak dalej pójdzie to przerobię pokrywę krewetkarium i wsadzę tam zwykłą świetlówkę akwarystyczną..... o i po robocie :-)

silver surfer
28-12-2012, 13:16
Ja kupiłem na próbę żarówki LED na GU10 firmy Philips i jak na razie jestem zadowolony z wydajności i temperatury barwowej. Będąc ostatnio w IKEA zobaczyłem żarówki LED na różnych gwintach (mnie interesuje E14 i E27) pod ich marką i właśnie się zastanawiam nad kupnem Mieliście z nimi do czynienia? Potrzebuję jeszcze jakieś "LEDÓWKI" na E14 z możliwością ich ściemniania do lampki nocnej ale większość nie ma takiej możliwości.

Strus
28-12-2012, 13:22
Ja zadnego zasilacza nie mam. Zalozylem gniazda GU10 i powkrecalem w nie LEDy. Zwroci sie czy nie i kiedy to nie wiem. Zaplacilem ponizej 40zl za sztuke.
Mimo wszystko - mam w domu 25 punktow. Latwo policzyc że 25 x 4 to 100. Czyli jakbym zapalil wszystkie LED zre to wtedy 100W. Jakbym mial halogeny 35 byloby to prawie 900W. Że o 50tkach nie wspomne. Roznica jak dla mnie jest zasadnicza.

Art Erie
28-12-2012, 13:22
Przecież dioda LED jest zasilana napięciem max kilku V. Potrzebny jest zasilacz. O ile sama dioda ma napisaną moc np 6W, po pierwsze trzeba uwzględnić współczynnik optymizmu i dodać pobór mocy samego zasilacza do owej diody. Sprawność nigdy nie jest 100%. Tak na szybko policzyłem, że zamiana żarówki halogenowej 25W na 6W diodę, która da podobną ilość światła to szalona oszczędność, około 1,50 zł miesięcznie na energii elektrycznej. Przy cenie markowej diody powiedzmy ok 100 zł będzie się zwracać ponad 10 lat. Przez ten czas się oczywiście spali i diabli wezmą całą ekonomię. [...].

Na moje oko ekwiwalentem LED o mocy 3W jest żarówka halogenowa 35W (reklamują, że 50W), więc LED o mocy 6W, to coś ala żarówka halogenowa 70W, a nie 25W jak to napisałeś.
Co do zasilania, to raczej nie używa się trafo 230/12V i następnie zasilacza prądowego, częściej poprostu kupuje LED z zasilaczem 230/12V zintegrowanym w obudowie diody, nawet jeśli strata mocy na takim przetworniku elektronicznym wyniesie 5%, to są to wartości pomijalne.
Brat do oświetlenia kuchni używa 12 halogenów 35W (420W), co można zastąpić 12-stoma LED 3W (36W).
Nawet biorąc pod uwagę jakieś bardzo duże (nierealne) straty mocy na zasilaniu, to LED pobierze 10 razy mniej energii niż tradycyjny halogen.

Kurtz
28-12-2012, 13:32
No dobra, tyle teorii, mierzyl to ktos? :P Jakie jest laczne zuzycie pradu na LED i na halogenie? Bo to co na opakowaniu jest napisane, to zazwyczaj w okrelsonych warunkach testowych.

Tom01
28-12-2012, 13:33
Ja zadnego zasilacza nie mam.

Owszem ma Pan. Jeśli nie zewnętrzny to w obudowie "żarowki".


Zwroci sie czy nie i kiedy to nie wiem.

To po kiego grzyba je montować?


Mimo wszystko - mam w domu 25 punktow.

Zasada liczenia oszczędności jest taka sama dla 1 szt i 25 szt. Jeśli 1 szt się nie opłaca to 25 szt dokładnie tak samo tylko x 25. ;)


Na moje oko ekwiwalentem LED o mocy 3W jest żarówka halogenowa 35W

Są diody 3W i 3W. Jedne świecą jak świeczka inne wypalają oczy. Przy czym tych drugich w handlu jako "żarówki" praktycznie nie ma. Są stosowane np w latarkach taktycznych i samochodowych światłach do jazdy dziennej. To co się reklamuje ludziom jak cud, miód i orzeszki i sprzedaje w sklepach z oświetleniem to najgorsze ścierwo jakie się da wyprodukować. Efektywność świetlna jest na poziomie znicza cmentarnego. Lutuje się kilkadziesiąt diódek SMD w jednej obudowie, żeby jakoś świeciło.


nawet jeśli strata mocy na takim przetworniku elektronicznym wyniesie 5%, to są to wartości pomijalne.

Baju baju... :)
Sprawność zasilacza impulsowego dobrej jakości to max 80%. Takiego jak w "żarowkach" LED made in PRC znacznie mniej. Jak się to wszystko doda to wychodzi słabo.


Brat do oświetlenia kuchni używa 12 halogenów 35W (420W), co można zastąpić 12-stoma LED 3W (36W). Nawet biorąc pod uwagę jakieś bardzo duże (nierealne) straty mocy na zasilaniu, to LED pobierze 10 razy mniej energii niż tradycyjny halogen.

Ach, gdyby to była prawda... Niestety amperomierz jest bezlitosny i odziera ze złudzeń w pół sekundy.


Bo to co na opakowaniu jest napisane, to zazwyczaj w okrelsonych warunkach testowych.

Żeby chociaż. To sufitologia stosowana w czystej postaci.

Kurtz
28-12-2012, 13:42
Są stosowane np w latarkach taktycznych i samochodowych światłach do jazdy dziennej. To co się reklamuje ludziom jak cud, miód i orzeszki i sprzedaje w sklepach z oświetleniem to najgorsze ścierwo jakie się da wyprodukować. Efektywność świetlna jest na poziomie znicza cmentarnego. Lutuje się kilkadziesiąt diódek SMD w jednej obudowie, żeby jakoś świeciło.

Kilka XP-G w lampkach domowych to by bylo cos. Niestety po tym co sam widzialem odnioslem podobne wrazenie co do lamp diodowych. Mam wrazenie, ze to wychwalanie towaru przez nabywcow jest jednak przynajmniej czesciowo spowodowane dyskomfortem zwiazanym z dysonansem poznawczym. Moze i diody o podobnej mocy zuzywaja mniej pradu, ale porownajmy tez jakie swiatlo daja.

qualin
28-12-2012, 13:48
Kiedys czytalem jakis artykul na temat Ledow w domu. Generalnie oszczednosc odczujemy dopiero po ok 15 latach uzytkowania w zalozeniu, ze nie wymienimy w tym czasie zadnej zarowki.

militarius
28-12-2012, 13:50
jak tak dalej pójdzie to przerobię pokrywę krewetkarium i wsadzę tam zwykłą świetlówkę akwarystyczną..... o i po robocie :-)

wstaw 2x8W T5 i będziesz miał spokój. 865 + aquarelle/grolux i będzie wypas ;)

Tom01
28-12-2012, 13:56
Kilka XP-G w lampkach domowych to by bylo cos. Niestety po tym co sam widzialem odnioslem podobne wrazenie co do lamp diodowych. Mam wrazenie, ze to wychwalanie towaru przez nabywcow jest jednak przynajmniej czesciowo spowodowane dyskomfortem zwiazanym z dysonansem poznawczym. Moze i diody o podobnej mocy zuzywaja mniej pradu, ale porownajmy tez jakie swiatlo daja.

Wysokowydajne diody dają dużo światła. Naprawdę dużo. Robi takie na przykład takie firma CREE. Karty katalogowe są powszechnie dostępne. Dają one nawet ok 300lm/W, co jest wartością science fiction dla "żarówek" LED dających ok 50lm/W. Halogen natomiast daje ok 25lm/W, a lampa CCFL 50-70lm/W. Gdzie w tym jest reklamowane 10x mniej? Dokładając sprawność zasilaczy owszem jest trochę oszczędniej niż halogen, ale wcale nie mniej od świetlówek. A cena kilka razy wyższa.

Dopiero zastosowanie diód mocy jest kilka razy bardziej efektywne w kontekście ilości światła i energii, ale trwałość takich diód jest niska, a cena horrendalna i, co gorsza, utrzymująca się od lat. Do tego skomplikowany i też nietani driver z mikrokontrolerem. Inaczej dioda za kilkadziesiąt zł/szt pójdzie migiem z dymem. No i za 1000h spadek strumienia świetlnego będzie bardzo duży. Widać to po silnych latarkach, które przecież świecą znacznie krócej niż lampy w kuchni.

GonzoG
28-12-2012, 14:04
Hm... na pewno? A ile do tego ciągnie zasilacz na pokrycie strat własnych? Trochę będzie mniej niż CCFL ale koszt lampek i zasilacza będzie się zwracał bardzo długo albo wcale się nie zwróci.

Tu jest mowa o lampach LED - zasilacz jest wbudowany w taką i jego straty są uwzględnione w podanej mocy.


Wysokowydajne diody, dają dużo światła. Naprawdę dużo. Robi takie na przykład takie firma CREE. Karty katalogowe są powszechnie dostępne. Dają one nawet ok 300lm/W, co jest wartością science fiction dla "żarówek" LED dających ok 50lm/W.
Halogen natomiast daje ok 25lm/W a lampa CCFL 50-70lm/W. Gdzie w tym jest reklamowane 10x mniej? Dokładając sprawność zasilaczy owszem jest trochę oszczędniej niż halogen, ale wcale nie mniej od świetlówek. A cena kilka razy wyższa.

Skończ czytać karty katalogowe. Najwydajniejsze źródło światła daje w tej chwili ok 200 lm/W. Dobre lampy LED oferują ok 100-120 lm/W, a rzeczywista wydajność dobrych żarówek halogenowych to ok 17-30 lm/W. Świetlówki energooszczędne oferują wydajność na poziomie do 50 lm/W (wartości po uwzględnieniu różnych kątów emisji światła).
Przy czym wydajność żarówek (lm/W) rośnie wraz z mocą. Halogen 1000W jest ok 3x "wydajniejszy" od 30W.

Poza tym światło żarowe jest o wiele słabiej odbierane przez oko ludzkie niż barwy trochę zimniejsze - stąd wynika też większa użyteczność i "więcej" światła.




Dopiero zastosowanie diód mocy jest kilka razy bardziej efektywne w kontekście ilości światła i energii ale trwałość takich diód jest niska a cena horrendalna i co gorsza utrzymująca się od lat. Do tego skomplikowany i też nietani driver z mikrokontrolerem. Inaczej dioda za kilkadziesiąt zł/szt pójdzie migiem z dymem. No i za 1000h spadek strumienia świetlnego będzie bardzo duży. Widać to po silnych latarkach, które przecież świecą znacznie krócej niż lampy w kuchni.

Czy diody mocy - a dokładniej mocne diody, tylko jakiś idiota tak to po polsku nazwał - czy zwykłe diody LED, ich wydajność jest zdecydowanie większa niż lamp CCFL - mowa o domowych, a nie przemysłowych o super parametrach.

Dodatkowo lampy CCFL z racji swojego działania dość często powodują migotanie, diody zazwyczaj nie - częstotliwość zasilanie wielokrotnie wyższa.

Tom01
28-12-2012, 14:09
Tu jest mowa o lampach LED - zasilacz jest wbudowany w taką i jego straty są uwzględnione w podanej mocy.

:)

Strus
28-12-2012, 14:13
Tu jest mowa o lampach LED - zasilacz jest wbudowany w taką i jego straty są uwzględnione w podanej mocy.


:)

Tom tradycyjnie wie najlepiej. Także sensu nie widzę :)

Art Erie
28-12-2012, 14:24
[...]Są diody 3W i 3W. Jedne świecą jak świeczka inne wypalają oczy. Przy czym tych drugich w handlu jako "żarówki" praktycznie nie ma. Są stosowane np w latarkach taktycznych i samochodowych światłach do jazdy dziennej. To co się reklamuje ludziom jak cud, miód i orzeszki i sprzedaje w sklepach z oświetleniem to najgorsze ścierwo jakie się da wyprodukować. Efektywność świetlna jest na poziomie znicza cmentarnego. Lutuje się kilkadziesiąt diódek SMD w jednej obudowie, żeby jakoś świeciło.
Takie też są, ale piszemy o średniej jakości LED, które przy mocy 3W są ekwiwalentem halogenów 35W, czy o lutowanych równolegle LED sygnalizacyjnych i żarówkach z włóknem z bambusa?


[...]Baju baju... :)
Sprawność zasilacza impulsowego dobrej jakości to max 80%. Takiego jak w "żarowkach" LED made in PRC znacznie mniej. Jak się to wszystko doda to wychodzi słabo.
Co daje nam 0,6W + 3W deklarowane, więc niech będzie 4W do 35W w halogenie. Trzeba by to pomierzyć, ale mi się nie chce. Jeśli ktoś ma ochotę na eksperyment, to wystarczy zamknąć w dłoni na minutkę świecący LED omocy 3W i 35W halogen - dzięki temu doświadczeniu dozgonnie będziemy pamiętać, że co nie zamienia się w energię świetlną , wypromieniowane jest w postaci energii cieplnej.

qualin
28-12-2012, 14:26
Niestety, ale Tom ma racje. To jest tak jak z instalacja LPG w samochodzie, gaz jest tanszy przy tankowaniu, ale trzeba doliczyc koszty samej instalacji i wziasc pod uwage przebieg roczny jaki autem robimy. Jak ktos malo jezdzi to instalacja mu sie nie zwroci w czasie zywota jego auta. Podobnie jest z ledami. Zeby odczuc oszczednosc na swieceniu trzeba pamietac, ze takie zarowki musialby swiecic bez wymiany przez ladnych pare lat, co nie jest mozliwe, bo zazwyczaj trzeba je wymieniac co jakis czas. Do tego dochodzi jeszcze o wiele wyzsza cena zakupu. Ni etrzeba byc geniuszem, aby szybko policzyc, ze takie oswietlenie bedzie sie zwracalo bardzo dlugo, a potem drugie tyle bedziemy czekac na oszczednosci.

Tom01
28-12-2012, 14:31
Takie też są, ale piszemy o średniej jakości LED, które przy mocy 3W są ekwiwalentem halogenów 35W, czy o lutowanych równolegle LED sygnalizacyjnych i żarówkach z włóknem z bambusa?

Proszę pokazać pomiary kiedy te 3W LED daje taki strumień świetlny jak 35W halogen. Bo wierzyć w bajki opowiadane w reklamach a sprawdzić w życiu to dwie osobne sprawy. 3W LED takiej jakości jak leżą w sklepach da ok 150lm a halogen prawie 900lm. Jest różnica? Oczywiście, tylko nie w tą stronę. ;)


wystarczy zamknąć w dłoni na minutkę świecący LED omocy 3W i 35W halogen - dzięki temu doświadczeniu dozgonnie będziemy pamiętać, że co nie zamienia się w energię świetlną , wypromieniowane jest w postaci energii cieplnej.

Oj, manipulant z Pana...
3W LED przy sprawności 10% zostawi w ręku 2,7W ciepła. 35W halogen przy sprawności 4% zostawi ciepła w ręku 33W. Proszę wziąć 35W LED i 35W halogen i wówczas pogadamy.

TOP67
28-12-2012, 14:32
No dobra, tyle teorii, mierzyl to ktos? :P Jakie jest laczne zuzycie pradu na LED i na halogenie? Bo to co na opakowaniu jest napisane, to zazwyczaj w określonych warunkach testowych.

Mierzyłem pobór mocy przez żarówki LED. Mierząc zwykłym miernikiem można się przerazić. Żarówka 4W pokazywała ok 50mA. Ale po podłączeniu watomierza okazało się, że cosinus fi wynosi ok 0,3. Pobór mocy rzeczywistej to 4W.
Co do jasności, to nie mam odpowiedniego urządzenia pomiarowego (chociaż można użyć aparatu do porównania). Na oko świeci minimalnie słabiej niż świetlówka 8W (po dobrym rozgrzaniu).

sokrates
28-12-2012, 14:43
wstaw 2x8W T5 i będziesz miał spokój. 865 + aquarelle/grolux i będzie wypas ;)

2x8W na 30L to trochę za dużo, w zupełności wystarczy 8 - 10W (już przy 8W i odpowiedniej barwie 6500K rośliny rosły jak oszalałe)

GonzoG
28-12-2012, 14:55
Sprawność zasilacza impulsowego dobrej jakości to max 80%. Takiego jak w "żarowkach" LED made in PRC znacznie mniej. Jak się to wszystko doda to wychodzi słabo.


A podaj mi taki, który nie jest made in PRC, czy China... wszystko robią kitajce, tylko inne logo na obudowę dają.

Wydajność zasilacza impulsowego - 80-90%, z tym, że większość CCFL również takowego potrzebuje, a dokładniej invertera, z identyczną wydajnością...

Co do wydajności mocnych LEDów - zazwyczaj im mocniejsza tym dorsza wydajność.

Porównania źródeł światła wg. DoE (departamentu energii USA):
żarówka argonowa: 14 lm/W, CRI 100, żywotność 2000h
żarówka halogenowa: 13,5 lm/W, CRI 100, żywotność 3 500h
świetlówka kompaktowa: 50 lm/W, CRI 82, żywotność 8 000h
lampa LED (ogólnie): 100 lm/W, CRI >75, żywotność 25 000h
lampa LED Philips L-Prize: 92 lm/W, CRI 92, żywotność 30 000h

Tom01
28-12-2012, 14:56
Mierzyłem pobór mocy przez żarówki LED. Mierząc zwykłym miernikiem można się przerazić. Żarówka 4W pokazywała ok 50mA. Ale po podłączeniu watomierza okazało się, że cosinus fi wynosi ok 0,3. Pobór mocy rzeczywistej to 4W.

Nie rzeczywistej tylko czynnej. Aby sprawdzić diodę, należałoby zmierzyć pobór prądu na samej diodzie. Zasilacz impulsowy nie jest odbiornikiem rezystancyjnym, stąd przy pomiarze od strony 230V wypada uwzględnić trójkąt mocy. Do kompletu można zmierzyć strumień świetlny acz niekoniecznie. Można bowiem posłużyć się danymi katalogowymi diód takiego typu jakie są w lampie. Dane podawane przez producenta diody są wiarygodne w przeciwieństwie do producentów "żarówek" LED. Na szybko, znając prąd i mnożąc ilość diód w "żarówce" wychodzi, że dane w "żarówce" są przekłamane 2x lub więcej i jest to norma. Czyli "żarówka" pobiera 4W, ale z sumy prądów diód wynika, że powinna 0,9W. No i drobny szczegół. Nie spotkałem jeszcze "żarówki" LED która ma napisane np 4W i tyle pobiera.

Art Erie
28-12-2012, 15:01
Proszę pokazać pomiary kiedy te 3W LED daje taki strumień świetlny jak 35W halogen. Bo wierzyć w bajki opowiadane w reklamach a sprawdzić w życiu to dwie osobne sprawy. 3W LED takiej jakości jak leżą w sklepach da ok 150lm a halogen prawie 900lm. Jest różnica? Oczywiście, tylko nie w tą stronę. ;)
Oj, manipulant z Pana...
3W LED przy sprawności 10% zostawi w ręku 2,7W ciepła. 35W halogen przy sprawności 4% zostawi ciepła w ręku 33W. Proszę wziąć 35W LED i 35W halogen i wówczas pogadamy.

LED posiada sprawność dochodząca do 100%, jednak żeby nie było tak słodko; problemem jest wyprowadzenia światła na zewnątrz z jak najmniejszymi stratami, więc rzeczywista wydajność wacha się pomiędzy 20 a 60%.
Oświetlenie żarowe 3-4%, z kolei świetlówki 20-30%

Niestety nie mam czasu na tego typu dyskusje, bo średnio mnie to już interesuje ( używam LED do oświetlenia od 2, czy 3 lat i nie potrzebuję przekonywać samego siebie).
Jeśli ktoś jest zainteresowany, powinien sobie zbudować proste stanowisko pomiarowe i zmierzyć pobór energi (watomierzem) i, oraz ilość emitowanego światła ( Sekonic L-358 ma taką funkcję). Może nie będą to wyniki stricte labolatoryjne, ale do zastosowań domowych zupełnie wystarczające.

Tom01
28-12-2012, 15:08
LED posiada sprawność dochodząca do 100%

Kto Panu takich bzdur naopowiadał?


Jeśli ktoś jest zainteresowany, powinien sobie zbudować proste stanowisko pomiarowe i zmierzyć pobór energi (watomierzem) i, oraz ilość emitowanego światła ( Sekonic L-358 ma taką funkcję). Może nie będą to wyniki stricte labolatoryjne, ale do zastosowań domowych zupełnie wystarczające.

No właśnie. Wyniki podałem, tylko jakoś, jak to często bywa, jeśli fakty stoją w sprzeczności z przekonaniami tym gorzej dla faktów. ;)

GonzoG
28-12-2012, 15:17
LED posiada sprawność dochodząca do 100%, jednak żeby nie było tak słodko; problemem jest wyprowadzenia światła na zewnątrz z jak najmniejszymi stratami, więc rzeczywista wydajność wacha się pomiędzy 20 a 60%.
Oświetlenie żarowe 3-4%, z kolei świetlówki 20-30%


Wydajność diod, to aktualnie do 25% dla zielonych i do 20% dla białych, świetlówek 7-10%, a żarówki to 1-2.5%

Tom01
28-12-2012, 15:18
Wydajność diod, to aktualnie do 25% dla zielonych i do 20% dla białych

Dobrych. Nie takich w "żarówkach".

GonzoG
28-12-2012, 15:21
Dobrych. Nie takich w "żarówkach".
A z tych "dobrych" diod są już robione lampy -> Philips L-Prize.

Wydajność dobrych świetlówek CCFL - 10%, wydajność układu zasilającego 80-90%...
Wydajność CCFL dostępnych w sklepach - 7-8%, wydajność standardowego inwertera - 60-70%...

Art Erie
28-12-2012, 15:50
LED posiada sprawność dochodząca do 100%, jednak żeby nie było tak słodko; problemem jest wyprowadzenia światła na zewnątrz z jak najmniejszymi stratami, więc rzeczywista wydajność wacha się pomiędzy 20 a 60%.[...[


Kto Panu takich bzdur naopowiadał?[...]

Proszę przeczytać uważnie do czego odnosi się wartość "dochodząca do 100%".
Pisałem o wydajności na samym półprzewodniku, to co potrafi się wydostać na zewnątrz to 20-60%.
Aby było ciekawiej (tylko jako ciekawostka) http://www.geekweek.pl/dioda-led-o-wydajnosci-ponad-230-perpetuum-mobile/355214/

EDIT

http://www.neoled.pl/technika-led/led-faq.html#.UN2kWRimt3A drugi akapit, te same dane do znalezienia w innych żródłach.

EDIT 2

pomiar watomierzem (od 3 minuty) http://www.youtube.com/watch?v=4ADrRiwvNAs

Tom01
28-12-2012, 16:04
to co potrafi się wydostać na zewnątrz to 20-60%.

A co nas interesuje w sprawności? Poza tym te wartości są prawdziwe wyłącznie dla wysokiej jakości diód mocy, nie badziewia o którym piszemy w wątku. Przykład, dioda CREE XM-L:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/12/cree_xml-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/cree_xm-l.jpg)

Skuteczność świetlna, bo raczej o niej piszemy mówiąc "sprawność", waha się od 24 do 44%. A takich diód NIE MA w popularnej technice oświetleniowej i te wartości można włożyć między bajki kupując "żarówkę" LED. Nawet w "dobrych" jest kilka razy gorzej.

Tom01
28-12-2012, 16:10
EDIT 2
pomiar watomierzem (od 3 minuty) http://www.youtube.com/watch?v=4ADrRiwvNAs

Bardzo trafny jeden z komentarzy: "Ciemnogród nie test. "


A z tych "dobrych" diod są już robione lampy -> Philips L-Prize.

A guzik. Skuteczność świetlna poniżej 100lm/W, a to 2 do 3x gorzej niż faktycznie wysokosprawnych diód. Ale wiadomo o co chodzi. Cena i trwałość. Po co dopracowywać technologię diód mocy aby pobierały mało, były trwałe i nie kosztowały majątku. Przecież to się nikomu nie opłaca.

GonzoG
28-12-2012, 17:23
A guzik. Skuteczność świetlna poniżej 100lm/W, a to 2 do 3x gorzej niż faktycznie wysokosprawnych diód. Ale wiadomo o co chodzi. Cena i trwałość. Po co dopracowywać technologię diód mocy aby pobierały mało, były trwałe i nie kosztowały majątku. Przecież to się nikomu nie opłaca.

Philips L-Prize, to nie dioda, a lampa.
Jak znajdziesz mi lampę diodową o wydajności 300 lm/W...

Najwydajniejsze są Cree XLamp MK-R - ok 210 lm/W przy mocy 1W w diodzie 15W... czyli przy 1/15 mocy...
Przy 100% mocy wydajność tej diody to zaledwie ~110 lm/W... i to dla barwy o temperaturze ok 6500K, czyli nie mającej zastosowanie w lampach domowych.
A są to i tak tylko dane z optymalnych wyliczeń... w rzeczywistości tak różowo nie będzie i dla tych diod nie spodziewałbym się wydajności na poziomie 150 lm/W w standardowych zastosowaniach, a to i tak za kilka lat, bo jak na razie Cree opracowało technologię produkcji tych diod, zanim będą w stanie je masowo produkować z zachowaniem parametrów, to jeszcze trochę minie...

Tak więc wydajność lamp LED z diod dużej mocy będzie na poziomie 60-70 lm/W...
Wydajniejsze są z diod małej lub średniej mocy, gdyż te przy 75% maja wydajność ok 110 lm/W... więc lampy z takimi diodami osiągają 90-100 lm/W

Tom01
28-12-2012, 17:35
Jak znajdziesz mi lampę diodową o wydajności 300 lm/W...

Jako "żarówka" LED niestety nie. I w tym problem, bo potencjał jest, diody są, ale nikomu się nie opłaca robić z nich "żarówek". Widziałem amatorskie konstrukcje lamp z wykorzystaniem XM-L i innych. Faktycznie diody w takich lampach są zasilane prądami idącymi w grube Ampery, mają potężne radiatory, ale świecą że ho, ho.


jak na razie Cree opracowało technologię produkcji tych diod, zanim będą w stanie je masowo produkować z zachowaniem parametrów, to jeszcze trochę minie...

Ależ CREE robi różne fajne diody i one świecą tak, że czapki z głów. Poza tym to nie jedyna firma od diod mocy.


Tak więc wydajność lamp LED z diod dużej mocy będzie na poziomie 60-70 lm/W...

Nie bardzo to rozumiem. Już w tej chwili daje się skonstruować lampy, głównie jako latarki, o skuteczności dużo wyższej. Można poszukać fabrycznych lub amatorskich konstrukcji dających 1-3 tys lm z jednej do trzech diod. Takie coś zaczyna już konkurować z HID.

Kurtz
28-12-2012, 17:37
Chyba zapominamy ze wydajnosc takiej diody zalezy od warunkow, czyli od temperatury pracy, od tego jaki prad jej dostarczamy, etc...

Tom01
28-12-2012, 17:38
Chyba zapominamy ze wydajnosc takiej diody zalezy od warunkow, czyli od temperatury pracy, od tego jaki prad jej dostarczamy, etc...

Nie nie zapominamy. Właśnie dlatego w "żarówkach" siedzą badziewne słabe diódki zasilane byle jak. Porządna lampa diodowa to skomplikowane urządzenie. A temperatura to poważny problem. Gdzieś w danych CREE czytałem, że zwiększenie temperatury do 35 st C powoduje spadek trwałości o 20%. Poza tym z temperaturą zmienia się barwa i spada jasność.

Kurtz
28-12-2012, 17:46
Poza tym z temperaturą zmienia się barwa i spada jasność.
O wlasnie. Ja jestem ciekaw jak w praktyce sprawuja sie takie zarowki, w tescie w warunkach domowych. Jakie temperatury maja diody ( w koncu sa wlutowane niedaleko jakiegos zasilacza, etc ) ile w praktyce daja siwatla, jaka teperature barwowa maja. Ja nie widzialem jeszcze oswietlenia LED ktore by bylo dla mnie tak przyjemne jak halogeny u mnie w pokoju. I jezeli mam byc szczery, nie mam nic przeciwko temu ze sie grzeja, mi sie to podoba w zimie jest cieplej :]

Tom01
28-12-2012, 17:55
O wlasnie. Ja jestem ciekaw jak w praktyce sprawuja sie takie zarowki, w tescie w warunkach domowych. Jakie temperatury maja diody ( w koncu sa wlutowane niedaleko jakiegos zasilacza, etc ) ile w praktyce daja siwatla, jaka teperature barwowa maja. Ja nie widzialem jeszcze oswietlenia LED ktore by bylo dla mnie tak przyjemne jak halogeny u mnie w pokoju. I jezeli mam byc szczery, nie mam nic przeciwko temu ze sie grzeja, mi sie to podoba w zimie jest cieplej :]

One są słabiuśkie. Siedzi tych pizdryków SMD w "żarówce" kilkadziesiąt, każda jakieś nanowaty, więc i ciepła jest znikoma ilość. W praktyce dt temperatury na pcb jest niemierzalna, sprawdzałem pirometrem. Temperatura barwowa zależna od sortu diod. Widmo bardzo dobrej diody takie:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lampy-esklep.pl/cms/sites/default/files/redaktor/p_led/widmo_Cree_xr7090wt-u1_0.gif)

Obrazek zapożyczony, ale sprawdzałem samodzielnie i się zgadza. Czasem ten szerszy garb jest mniejszy, czasem większy. Nie wiem jakie jest tanich, ale boję się sprawdzać. ;)

Dla porównania słońce:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lampy-esklep.pl/cms/sites/default/files/redaktor/p_led/analiza_spec_swiata_slon__17_05_2008_5_24pm_Sacram ento_przez%20szybe_0.gif)

Halogen jest bardzo blisko słońca. Różnica "naoczna" LED i CCFL w stosunku do halogenu jest widoczna. Niedawno, po gruntownym remoncie kuchni zdecydowaliśmy się z żoną zrezygnować z ekologii i zamontowaliśmy 7 punktów halogenowych po 20W pod szafkami. Do tego płynny włącznik (estetyka i trwałość) i jest bajka. Aż przyjemnie być w kuchni.

GonzoG
28-12-2012, 18:03
J
Nie bardzo to rozumiem. Już w tej chwili daje się skonstruować lampy, głównie jako latarki, o skuteczności dużo wyższej. Można poszukać fabrycznych lub amatorskich konstrukcji dających 1-3 tys lm z jednej do trzech diod. Takie coś zaczyna już konkurować z HID.

Daj, ale diody w takich latarka pracują na najwydajniejszej mocy - w latarce nie trzeba bardzo dużej ilości światła, lepiej daj mniej mocy na diodę, a poprawić parametry reflektora.

Co do lamp do domów, tu raczej moc ma znaczenie - Luxeon Rebel ma wydajność 130 lm/W - ale przy ~35%. Przy 100% mocy ta wydajność spada do 80lm/W - przy t=35 st... Doliczając układ zasilania, wydajność lampy LED na najlepszych diodach wynosi 60-80 lm/W... Bo przecież nie po to montuje się diody 3W, aby świecić nimi na 1W...


A i tak jest to więcej niż w porządnych świetlówkach kompaktowych... Których maksymalna wydajność sięga 100 lm/W - na papierze w rzeczywistości domowe świetlówki renomowanych firm osiągają w porywach do 70 lm/W - przy świetlówce o mocy 30W... przy mocy 10-12W (standardowe) mają wydajność na poziomie 50-60 lm/W a przy małych 5-7W ta wydajność spada aż do 30 lm/W...
Tu jest przeciwnie jak w diodach... Ale po co komu świetlówka o mocy 3000 lm w pokoju...

siona
28-12-2012, 18:10
Ale po co komu świetlówka o mocy 3000 lm w pokoju...

a ja bym chętnie przyjął
jak masz duży ten pokój to i 5 k lm byłoby miłe - tylko co z tego skoro zwykle żywotność tych cudaków nie przekracza 1 -2 lat (a i tak po roku świecą jakby chciały a nie mogły ..)

Tom01
28-12-2012, 18:19
a ja bym chętnie przyjął

Ja też. Mam w części warsztatowej garażu jeden punkt świetlny, w nim wkręconą największą świetlówkę E27 jaka była (ok 30W) a i tak ciemno. Na opakowaniu było podane ekwiwalent żarówki 150 czy nawet 200W, ale jak wkręciłem żarówkę 150W to nastała jasność. Wtedy przestałem wierzyć w ekwiwalenty na pudełkach. Podobnie przy drzwiach wejściowych do domu zmieniłem testowo świetlówkę 15W (ekwiwalent 75W) na żarówkę 40W i okazało się, że widać pół podwórka a nie tylko schody i kawałek. Z LEDami okazało się jeszcze gorzej. Tzn współczynnik optymizmu producentów osiągnął szczyt. Reklamowanie świeczki świecącej jakoby jak lampa łukowa. :)

roofman
29-12-2012, 16:01
Niedawno, po gruntownym remoncie kuchni zdecydowaliśmy się z żoną zrezygnować z ekologii i zamontowaliśmy 7 punktów halogenowych po 20W pod szafkami. Do tego płynny włącznik (estetyka i trwałość) i jest bajka. Aż przyjemnie być w kuchni.
Ech... żeby jeszcze halogeny nie osiągały podczas pracy takich wściekłych temperatur to nie było by źle.
Barwowo faktycznie wypadają dobrze... ale przez to, że tak silnie się grzeją staram się ich unikać.
Każdy dobiera optimum pod własne potrzeby.

burz
29-12-2012, 21:36
Przy okazji tej ciekawej dyskusji spytam, czy jest może gdzieś do kupienia klawiszowy włącznik podtynkowy 230V, który miałby układ miękkiego załączania oświetlenia? Nie chodzi o ściemniacz, tylko taki soft start dla oświetlenia halogenowego...

siona
29-12-2012, 21:39
da się zrobić w EIB :D

burz
29-12-2012, 21:42
???

siona
29-12-2012, 21:44
http://pl.wikipedia.org/wiki/EIB

burz
29-12-2012, 21:46
No bez przesady, ja pytam o coś w rodzaju prymitywnego termistora w obwodzie...:)

siona
29-12-2012, 21:50
oj tam - od razu przesada ...

TOP67
29-12-2012, 22:18
No bez przesady, ja pytam o coś w rodzaju prymitywnego termistora w obwodzie...:)

Zorientuj się, kiedy w okolicy wyłączają TV analogową i przejdź się po śmietnikach. Jak znajdziesz coś lampowego, to wykręcaj termistor. :)

burz
30-12-2012, 18:44
Porada roku. Dzięki, łaskawco.

leonID
06-01-2013, 17:00
... oraz ilość emitowanego światła ( Sekonic L-358 ma taką funkcję). Może nie będą to wyniki stricte labolatoryjne, ale do zastosowań domowych zupełnie wystarczające.

IMHO do tego wystarczy pomiar punktowy w dobrym aparacie.

Art Erie
06-01-2013, 18:12
IMHO do tego wystarczy pomiar punktowy w dobrym aparacie.

W Sekonic'u można przeliczyć EV na Lux'y lub Kandele.

leonID
06-01-2013, 18:26
W Sekonic'u można przeliczyć EV na Lux'y lub Kandele.

Po pierwsze, to trzeba mieć Sekonic. Aparat, zakładam, ma tu każdy. Wystarczy zmierzyć ekspozycję dla żarówki 100W, jako wzorca, następnie dla kilku LED i świetlówek. Do tego 5 minut w Excelu i gotowe.


PS. znalazłem - wyniki zaokrąglone za względu na możliwości aparatu

halogen 52W 80,00
Świetlówka 24W 60,00
Świetlówka 18W 60,00
żarówka 25W 20,00
żarówka 40W 40,00
żarówka 60W 60,00
żarówka 100W 100,00
żarówka 150W 160,00
LED 1W noname 0,50
Led 5W Hikari 32,00

Art Erie
06-01-2013, 18:35
Po pierwsze, to trzeba mieć Sekonic. Aparat, zakładam, ma tu każdy. Wystarczy zmierzyć ekspozycję dla żarówki 100W, jako wzorca, następnie dla kilku LED i świetlówek. Do tego 5 minut w Excelu i gotowe.

Można i aparatem, oczywiście. Ale rozwinąłem myśl którą cytowałeś. Za pomoca pomiaru Sekonic'iem mamy wynik, który możemy porównać z deklarowaną wartością LED, a nie z punktem odniesienia (żarówką).

leonID
06-01-2013, 18:55
...Za pomoca pomiaru Sekonic'iem mamy wynik, który możemy porównać z deklarowaną wartością LED, a nie z punktem odniesienia (żarówką).

A ta deklarowana wartość to do czego się odnosi ? Ilości lumenów, luxów i tak większość nie rozumie, a "odpowiednik xx W" jest pojęciem rozumianym przez każdego.

pil74
08-01-2013, 17:08
Muszę kupić kilka metrów paska ledowego do podświetlenia. I mam dylemat, brać takie na 230V czy 12V? (zawsze to jednego klamota - zasilacza brak)

qualin
09-01-2013, 16:21
Cos w temacie :)
http://www.elektroonline.pl/a/5939,Fakty-i-mity-o-diodach-LED,,Technika-swietlna

lenai
10-02-2013, 10:41
Czy ktoś miał do czynienia z lampą diodową Amaran AL-160? Nada się to do makro?

qualin
21-03-2013, 20:18
Wykanczam nowe mieszkanie i postanowilem zlozyc ledy. jako glowne oswietlenie mam juz tasmy ledowe 7,2W wiec mocne dosc. pozostalo mi kupic jeszcze pare oprawek w sufit na halogen/led. no i mam problem bo jest tego od groma i nie wiem na co sie zdecydowac. np w takim salonie mam 10 punktow swietlnych dookola pokoju podzielonych na 2 czesci (6 i 4) czyli zapalaja mi sie punkty na 2 scianach a trzecia na drugim wlaczniku. salon ma powierzchnie 20 m2 co byscie proponowali za zamienniki halogenow? czy odpowiedniki 30-40w zarowek nie beda za mocne? jakie katy swiecenia wybrac 120, 90 czy 60 stopni? najlepiej zamowilbym zestawy oprawka+zarowka+wtyka gu10, na allegro tego od groma jest.

Strus
22-03-2013, 10:49
My mamy salon jakieś 16m2 i mamy w suficie 9 punktów, zapalane po 3 osobno. Są to żarówki LED Philipsa 3.5W każda. Jak jesteśmy sami to palą się z reguły 3 żarówki. I nam to wystarcza. Jak są goście to pali się 6 lub 9 i też wystarcza

qualin
22-03-2013, 12:56
Czyli mowisz, ze takie 3W beda ok. Bo tyle tego jest ze az glowa boli :P

Strus
22-03-2013, 13:09
U nas wystarcza ale to jest czysto subiektywne, moim zdaniem. Dla nas jest OK a dla Ciebie może być za ciemno/za jasno

picia78
22-03-2013, 13:20
Ja mam salon z kuchnią około 20m2, w salonie 4 żarówki Led Polluxa 2,4 W w kuchni 6 razy to samo i jak włączymy je razem to mamy taki ciepły klimatycznie Las Vegas :)

qualin
24-03-2013, 23:20
Probowal ktos podlaczyc ledy/tasmy ledowe pod scienny sciemniacz do swiatla (taki do tradycyjnych zarowek)?
Da sie to ogarnac czy trzeba szukac dedykowanych sciemniaczy?

GonzoG
25-03-2013, 00:35
Probowal ktos podlaczyc ledy/tasmy ledowe pod scienny sciemniacz do swiatla (taki do tradycyjnych zarowek)?
Da sie to ogarnac czy trzeba szukac dedykowanych sciemniaczy?

Nie ma takiej opcji. Zasilacze do taśm led są w 90% stabilizowane z ustalonym napięciem na wyjściu. Poza tym w większości wypadków jasność świecenia diod realizuje się na podstawie zmiany natężenia, a nie jak napięcia, jak ma to miejsce w ściemniaczach.

qualin
25-03-2013, 01:58
Czyli opcja zrobienia tradycyjnego sciemniacza odpada ;/ no nic trzeba chyba kupic sterownik z pilotem.