Zobacz pełną wersję : Wisiorek dla faceta - krzyżyk czy medalik?
otwieracz
16-12-2012, 00:45
Ludziska mam taki problem - mój ojciec jest bardzo wierzący więc chcę mu kupić zawieszkę na szyję na święta. Niby facetowi bardziej pasuje krzyżyk, ale panie w jubilerskim gorąco namawiały mnie na medalik i wyszedłem z niczym :-(. Kobiety lubią facetom komplikować sprawy... To ma być niespodzianka, więc pytanie co woli nie wchodzi w grę. Jak myślicie? W sumie fajny tan medalik, tylko nie wiem czy mężczyznom pasuje zawieszać sobie na szyi takie coś. A krzyżyk latem na plaży widać na co drugiej klacie. Sorry za głupie pytanie, ale potrzebuję konsultacji. Jak to mawiają - nigdy nie wierz kobiecie :smile:, a sprzedawczynie miały nie złą gadanę. Co nosicie na klacie?
sokolnik
16-12-2012, 01:16
ja kupiłem sobie krzyżyk, i idąc do sklepu nikt by mnie nie przekonał na jakieś gówno medalik ? chociaż by był, piękny, cudny, tańszy, lepszy, MODNIEJSZY! CO MNIE OBCHODZI MODA? *&^%) mnie ona obchodzi :) ja wiedziałem że kupię krzyżyk :) tak też miałem z aparatem, ja wiedziałem że chce D90 i koniec kropka:)
noszę krzyżyk! trochę grubszy, dopasowany do łańcuszka.
a sprzedawczynie pewnie chcą Ci wcisnąć medaliki bo się nie sprzedają :)
otwieracz
16-12-2012, 01:34
Podobno krzyżyka się na prezent nie kupuje, bo obdarowany będzie go potem niósł przez całe życie. Tak mi wmawiały, zabobon czy coś?
sokolnik
16-12-2012, 01:39
he sam jesteś zabobon :) ja dostałem na komunie łańcuszek z krzyżykiem. Jak na komunie to już zabobon nie obowiązuje? Bo na komunie?
Ja swój krzyżyk nowy, dałem razem z łańcuszkiem dla księdza by poświęcił. Mam nadzieje że poświęcił, bo poszedł z łańcuszkiem i krzyżykiem i wrócił za 5 min :P a czy był w WC czy święcił to pewności nie mam :)
obyć mu na prezent nie dał wieńca pogrzebowego bo mogło by być trochę dziwnie :P
Nie wiem, może tylko ja taki dziwny jestem i nie wierze w jakieś zabobony. Podobno wierzący, w zabobony (pogańskie) nie wierzą hehe :P a za mocno wierzącego się nie uważam :)
Podobno krzyżyka się na prezent nie kupuje, bo obdarowany będzie go potem niósł przez całe życie. Tak mi wmawiały, zabobon czy coś?
Jak jest wierzący to nie będzie wierzył w zabobony (:
Ja polecam krzyżyk i medalik w jednym czyli, sam taki nosiłem do póki nie urwałem łańcuszka:
http://www.benedyktyni.pl/medalik.htm
jak mu jeszcze dopowiesz takie rzeczy:
http://www.revoltadiscreta.pl/?p=542
to będzie pod wrażeniem i bezpieczny (:
otwieracz
16-12-2012, 01:49
Jak jest wierzący to nie będzie wierzył w zabobony (:
Ja polecam krzyżyk i medalik w jednym czyli, sam taki nosiłem do póki nie urwałem łańcuszka:
http://www.benedyktyni.pl/medalik.htm
jak mu jeszcze dopowiesz takie rzeczy:
http://www.revoltadiscreta.pl/?p=542
to będzie pod wrażeniem i bezpieczny (:
Fajny, chętnie bym sobie sam taki sprawił :-) Jutro poszukam w okolicy, może gdzieś dostanę.
Podobno krzyżyka się na prezent nie kupuje, bo obdarowany będzie go potem niósł przez całe życie. Tak mi wmawiały, zabobon czy coś?
Jeżeli ktoś jest wierzący, to w zabobony nie wierzy. A krzyż niesiemy przez całe życie obojętnie od tego czy wierzymy, czy nie wierzymy, czy dostaliśmy czy nie od kogoś krzyżyk.
A co do tematu wątku to jednak krzyżyk niż medalik - przynajmniej w mojej ocenie.
Jeśli jest wierzący to tylko krzyżyk. O zabobonach zapomnij. Pustaki zawsze są i będą. Pamiętaj także, aby krzyżyk został poświęcony przez kapłana. Oczywiście tylko krzyżyk z pasyjką. Pozdrawiam.
A myślałeś może o szkaplerzu? http://blogreligijny.bloog.pl/id,5127060,title,Szkaplerz-Swiety,index.html
krzychun
16-12-2012, 11:01
^Widzę, że ktoś chce wojnę wywołać.
Ja wolałbym krzyżyk - prosty i elegancki, na dodatek "przekaz" jest jasny. Medaliki to już takie wydziwianie moim zdaniem.
ja rowniez jestem za krzyzykiem. Sam nosze od kilku lat srebrny na srebrnym lancuszku podarowany przez malzonke :)
A ja jestem za medalikiem. Można też coś wygrawerować z tyłu.
otwieracz
16-12-2012, 19:54
Większość jest za krzyżykiem, ale akurat w przypadku mojego ojca nie jest to taka prosta sprawa. Ma silnie zakorzenioną wiarę którą wpajali mu rodzice, pochodzi z małej wioski Spycimierz, a tam społeczeństwo jest bardzo wierzące - pewnie słyszeliście o dywanach z kwiatów jakie usypują jej mieszkańcy na Boże Ciało. Mają tam bardzo starą parafię - co prawda wybudowali nowy kościół, ale parafia sięga początków XII w. i jest jedną z najstarszych w Polsce. Jej starsi mieszkańcy przywiązują dużą uwagę do tego co nazywacie zabobonami, trochę się nasłuchałem w rodzinie o czartach, duchach, gusłach i przesądach, i ludzie którzy to opowiadali nie wyglądali na takich którzy coś zmyślają. Dalej wiążą kokardki na rogach bydła i takie tam. Co prawda zwyczaj ten zanika bo starszych mieszkańców coraz mniej, a nowi nie przywiązują dużej wagi do tradycji. Jak byłem mały to strasznie bałem się tych opowieści i muszę przyznać że nawet teraz miałbym lekkiego pietra gdybym miał sobie zrobić spacer po zmroku w tamtych okolicach, choć zbliżam się już do 40. Wracając do głównego wątku - panuje tam przekonanie że krzyżyków nie powinno się nosić ani dawać bo jest to oznaka męczeńskiej śmierci, i nie jest to pozytywny symbol. Trochę się rozpisałem, ale uwierzcie mi że są jeszcze takie miejsca w Polsce gdzie dawne wierzenia są jeszcze praktykowane. Stara tradycja przekazywana z dziada pradziada ustępuje miejsca nowej - Halloween itp.
A ojcu kupię medalik Św. Benedykta, i sobie chyba też :-)
Medalik jest ok. Poza tym jeśli ktoś nie traktuje medalika czy krzyżyka, jak biżuterię to w zasadzie nie ma znaczenia czy medalik czy krzyżyk. Zwykle przykrywa go ubranie. A przy okazji, jeśli obecnie Twój ojciec nosi krzyżyk/medalik to może nie chcieć zmienić na nowszy. Ja np. nie chciałem bo ten co mam jest w jakimś tam sensie pamiątkowy. I jak dostałem nowy to zwróciliśmy go do sklepu :)
jacek dr
16-12-2012, 20:16
Trochę poza tematem. Medalik Św.Benedykta jest ciekawy , zacytuję:
niewielu katolików zdaje sobie sprawę, że od półtora tysiąca lat tradycja kościelna zna jeszcze jeden, absolutnie wyjątkowy rodzaj egzorcyzmu ochronnego: modlitwę świętego Benedykta z Nursji wpisaną specjalnym kodem w krzyż i wytłoczoną na małym medaliku. To jedyny egzorcyzm, którego się nie odmawia, ale na sobie nosi!
otwieracz
16-12-2012, 21:58
Medalik jest ok. Poza tym jeśli ktoś nie traktuje medalika czy krzyżyka, jak biżuterię to w zasadzie nie ma znaczenia czy medalik czy krzyżyk. Zwykle przykrywa go ubranie. A przy okazji, jeśli obecnie Twój ojciec nosi krzyżyk/medalik to może nie chcieć zmienić na nowszy. Ja np. nie chciałem bo ten co mam jest w jakimś tam sensie pamiątkowy. I jak dostałem nowy to zwróciliśmy go do sklepu :)
Właśnie ojciec nic nie nosi, dlatego myślę że sprawi mu to radość. Kiedyś nosiłem srebrny krzyżyk z pasyjką, ale było to raczej noszenie dla ozdoby niż dla duchowego wymiaru, ale zgubiłem. Potem miałem bursztynowy bez pasyjki przez długi czas i to był już świadomy zakup pod względem duchowym, ale niestety spadł mi na płytki w łazience i pękł. Ostatnio kupiłem malutki niby bursztynowy, ale okazało się że to jakaś podróbka. Pękł mi rzemyk i gdzieś go podziałem. Przy okazji szukania prezentu sam zainteresowałem się czymś innym niż krzyżyk i chyba w moim przypadku na jednym medaliku się nie skończy :-)
To kup mu medalik i wygraweruj coś od siebie. Będzie miał pamiątkę na całe życie.
otwieracz
16-12-2012, 22:36
To kup mu medalik i wygraweruj coś od siebie. Będzie miał pamiątkę na całe życie.
Eeee tam... Pojęcia nie mam co bym mu tam miał wygrawerować - "Kochanemu tatusiowi - synuś"?. Trochę to dziecinne, medalik to medalik. Jak będzie go nosił na szyi to do końca życia będzie pamiętał że dostał go ode mnie :-)
A ojcu kupię medalik Św. Benedykta, i sobie chyba też :-)
No to cieszę się, że mogłem pomóc :smile:
otwieracz
17-12-2012, 00:11
No to cieszę się, że mogłem pomóc :smile:
Dzięki JAP :D
Kiedyś usłyszałem, że jedyna dopuszczalna biżuteria dla faceta to zegarek na rękę i spinki do koszuli :)
Kiedyś usłyszałem, że jedyna dopuszczalna biżuteria dla faceta to zegarek na rękę i spinki do koszuli :)
i sygnet rodowy ;), a co bardziej zdominowani faceci coś przebąkują o obrączce ślubnej
Jak dla mnie tylko krzyżyk.
Nie wyobrażam sobie poważnego faceta z medalikiem na szyi...
Kup mu krzyżyk, medalik niech sobie kupi sam w kiosku z GPC 22.12.2012
krokus66
18-12-2012, 14:22
Kiedyś usłyszałem, że jedyna dopuszczalna biżuteria dla faceta to zegarek na rękę i spinki do koszuli :)
Zapomniałeś o kajdankach. To też się nazywa biżuteria. Jak po cywilnemu prowadzili babkę pomiędzy ludźmi, to po pytaniu "Czy założyć biżuterię" uspokoiła się natychmiast.
----------------
Jako dziecko nosiłem medalik. Jako dorosły człowiek uważałem, że tylko krzyżyk dla mężczyzny. Od pewnego czasu noszę medalik św. Benedykta - prezent i cenną pamiątkę od Ojca.
Kup medalik, wydrukuj przesłanie a będzie go nosił i bardzo cenił jako pamiatkę od syna. Zrób atmosferę i włóż serce.
"Sposób wręczenia prezentu często jest cenniejszy od niego." Przysłowie tureckie.
Hmm ciezka sprawa, poniewaz sam nosze medalik, ktory dostalem w prezencie a byl przywieziony z Jerozolimy.
Jakbym mial kupowac komus wierzacemu na prezent ... mysle, ze krzyzyk (im prostszy tym lepszy) ale musialbybyc dobrany do lancuszka. Zle wyglada srebrny krzyzyk na zlotym lancuszku lub odwrotnie. Ale medalik jest praktyczniejszy jesli ktos uprawia sporty (nie wyczynowo, bo wtedy sie zdejmuje wszelkie ozdoby).
RobertMiernik
18-12-2012, 14:40
Ja kiedyś miałem krzyżyk w formie medalika ;)
Taki krzyż wbudowany w kwadrat...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.picshot.pl/pfiles/264967/krzyzyk.png)
(z tego co pamiętam był ciut ładniejszy, niż na moim "szkicu"...)
Zapomniałeś o kajdankach. To też się nazywa biżuteria.
Skoro piszesz o biżuterii, kajdankach, a wcześniej było o obrączkach - po hiszpańsku kajdanki i żona (dokładniej żony, liczba mnoga) określa ten sam wyraz - esposas :)
krokus66
19-12-2012, 21:36
Skoro piszesz o biżuterii, kajdankach, a wcześniej było o obrączkach - po hiszpańsku kajdanki i żona (dokładniej żony, liczba mnoga) określa ten sam wyraz - esposas :)
Zgrabnie to powiązałeś.
Znaczy się, że Hiszpanie to są bardzo mądrzy ludzie. Polacy też do tego dochodzą, ale długo po fakcie.
Kiedyś usłyszałem, że jedyna dopuszczalna biżuteria dla faceta to zegarek na rękę i spinki do koszuli :)
I okulary.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.