PDA

Zobacz pełną wersję : Problem z olejem/kurzem na matrycy aparatu ( poradnik ).



thenewone
14-12-2012, 15:11
Panowie,
pomyślałem, że warto założyć taki temat żeby osoby mające problem nie musiały przekopywać wątków o D800/D7000/D600 w celu znalezienia odpowiedzi na nurtujące ich pytania gdy spostrzegą, że za swoje zarobione pieniądze kupili aparat który ma kompletnie zapryskaną matrycę ( ew. zakurzoną ale to już wina użytkownika :D ). Forum prężnie działa i czasami przekopać się przez 100 stron tematu w celu znalezienia trzech postów wydaje się graniczyć z cudem.

Jestem właścicielem aparatu D600, niedawno w temacie o tym modelu pisałem, że jestem szczęśliwym posiadaczem bezproblemowego egzemplarza, wykrakałem. Impulsem do założenia tego tematu było to zdjęcie:

link do pobrania: http://speedy.sh/Cwmnb/DSC-5366.JPG

Zdjęcia robiłem szkłami 50mm i 28mm, widać to doskonale na obu ( powyższe zdjęcie jest z 50mm ).

CO TO JEST? Wygląda jak olej, zalana cała strona matrycy.

Rozumiem, że teraz krokiem który powinienem zrobić jest telefon do serwisu i umówienie się na czyszczenie w ramach gwarancji ( aparat ma 2 miesiące ).
Ale czy można go reklamować? Rozumiem 3 kropeczki, ale nie 50. Oddać go, poprosić o zwrot kosztów i zastanowię się może nad D800? Czy są jakieś szanse?

Szczerze mówiąc nie bawi mnie wizja tego, że serwis wyczyści ten bajzel, a za miesiąc znowu znajdę 10 kropek ( gdzieś czytałem taką historię, że ktoś wysyłał swój aparat i tak ze 3 razy ).
Jestem laikiem w tym postępowaniu i zwracam się do Was, bardziej doświadczonych użytkowników o radę.
Niech to, co zostanie tu napisane przyda się następnym pechowcom, którzy znajdą się w podobnej sytuacji.
Jeśli temat jest nie na miejscu, moderator może oczywiście zamknąć.

zgera
14-12-2012, 15:34
Typowa choroba D600, nie tak dawno dzwoniłem do serwisu Nikona czy czyszczą matrycę w ramach gwarancji, odpowiedź była taka: tak jeśli zabrudzenie wystąpiło w ciągu siedmiu dni od zakupu, później czyszczenie jest odpłatne ponieważ matryca może się zabrudzić.
Zadzwoń do serwisu, być może teraz coś się zmieniło.

thenewone
14-12-2012, 18:31
Nie mogłem edytować wiadomości, więc muszę napisać kolejną. Czy ktoś kto wysyłał sprzęt do serwisu może zabrać głos ile to go kosztowało? (Fatman?)

Nie wiem czy jest taka możliwość. Od pół roku czytam różne fora ( zagraniczne także ) i widziałem sporo wątków, gdzie ludzie narzekali na D7000 i plamy. Ale tam były 3 plamy a nie coś takiego jak u mnie. Czyszczenie matrycy z menu nie pomogło. Nie dotykam się wnętrzności bo potem będzie że zepsuta matówka, zapluta matryca śliną i winem, aparat wpadł do wody albo znaleziono w środku frytkę.
Jeśli ktoś będzie chciał, wrzucę większe zdjęcie. Robione było na f13. Ale dlaczego to zwróciło moją uwagę....bo zauważyłem plamy robiąc zdjęcia na f3.5. Dopiero po ustawieniu na f13 wyszło ile tego jest.
Nie ukrywam, że wolałbym aby aparat zabrano a ja nabędę albo ten sam model za jakiś czas ( jak cudownie uda im się po cichu usunąć ten problem nikomu nie przyznając się, że kiedyś problem istniał ), albo dołożę i kupię D800. Mój ma raptem 2 mce, wygląda jak z półki. Boję się, że utknę z nim tak jak miał nieprzyjemność utknąć ze swoim D7000 JOUKI. Chyba jutro wystosuję pismo z prośbą o pozytywne rozpatrzenie reklamacji, w końcu aparat kosztował sporą sumę i każda poważna i szanująca się firma stanęłaby na wysokości zadania.

skynyrd
14-12-2012, 19:12
Oddać go, poprosić o zwrot kosztów i zastanowię się może nad D800? Czy są jakieś szanse?

Szczerze mówiąc nie bawi mnie wizja tego, że serwis wyczyści ten bajzel, a za miesiąc znowu znajdę 10 kropek ( gdzieś czytałem taką historię, że ktoś wysyłał swój aparat i tak ze 3 razy ).
Jestem laikiem w tym postępowaniu i zwracam się do Was, bardziej doświadczonych użytkowników o radę.
Niech to, co zostanie tu napisane przyda się następnym pechowcom, którzy znajdą się w podobnej sytuacji.
Jeśli temat jest nie na miejscu, moderator może oczywiście zamknąć.

Jeżeli myślisz że kupno D800 uwalnia od problemów z olejem - to tak nie jest.
Moją D800 czyściłem dwa razy w Warszawie ( o dziwo bezpłatnie - nie licząc kosztów pojawienia się w stolicy ). Po drugim razie dostałem informację że koniec tej sielanki i następnym razem zostanę równo skasowany - pewnie w ramach nauki że rozsądna finansowa kara dyscyplinuje użytkownika do dbałości o sprzęt i nie wlewania oleju na matówkę. Plamy nadal regularnie się pojawiały a wszelkie próby sugestii jakoby firma NIKON powinna partycypować w kosztach czyszczenia matówki ( w końcu z oleju , a nie z kurzu - co sami przyznali podczas mojej wizyty ) były skazane na niepowodzenie.
W końcu po ośmiu czyszczeniach , z których ostatnie sześć zrobiłem w Krakowie, problem jakby się zmniejszył ( nie śmiem zapeszać że się skończył ).

Fraglesso
14-12-2012, 19:13
Nie wiem czy jest taka możliwość. Od pół roku czytam różne fora ( zagraniczne także ) i widziałem sporo wątków, gdzie ludzie narzekali na D7000 i plamy. Ale tam były 3 plamy a nie coś takiego jak u mnie. Czyszczenie matrycy z menu nie pomogło. Nie dotykam się wnętrzności bo potem będzie że zepsuta matówka, zapluta matryca śliną i winem, aparat wpadł do wody albo znaleziono w środku frytkę.
Jeśli ktoś będzie chciał, wrzucę większe zdjęcie. Robione było na f13. Ale dlaczego to zwróciło moją uwagę....bo zauważyłem plamy robiąc zdjęcia na f3.5. Dopiero po ustawieniu na f13 wyszło ile tego jest.
Nie ukrywam, że wolałbym aby aparat zabrano a ja nabędę albo ten sam model za jakiś czas ( jak cudownie uda im się po cichu usunąć ten problem nikomu nie przyznając się, że kiedyś problem istniał ), albo dołożę i kupię D800. Mój ma raptem 2 mce, wygląda jak z półki. Boję się, że utknę z nim tak jak miał nieprzyjemność utknąć ze swoim D7000 JOUKI. Chyba jutro wystosuję pismo z prośbą o pozytywne rozpatrzenie reklamacji, w końcu aparat kosztował sporą sumę i każda poważna i szanująca się firma stanęłaby na wysokości zadania.


Będzie to w każdym razie precedens ... ale próbuj, ja chętnie obserwuje takie poczynania, bo i mnie problem dotyczy. Tyle tylko, że ja wziąłem gruche i sprawdziłem, czy to kurz, czy olej... wszystko się wyczyściło... teraz jest lepiej, mniej się kurzy, ale niebawem muszę jeszcze raz przeczyścić.


Swoją drogą... co myślicie, żeby oddać aparat na czyszczenie, grzecznie go odebrać, po czym nie wychodzą z serwisu, na oczach szefa serwisu założyć obiektyw (albo poprosić, żeby to On zrobił) i włączyć aparat na focenie z interwałometrem.... 1000 klatek, a następnie oddać ponownie do serwisu jako reklamację usługi?

No bo przecież obiektyw założy profesjonalista, aparat będzie stał w jednym miejscu i pstrykał sobie sam :D.
Czy to byłoby perfidne z mojej strony??

Operację można powtórzyć... trochę szkoda nabitych klatek, ale jakby się tak wszyscy zebrali... niezła beka by wyszła :D

prz3mo
14-12-2012, 19:17
Pomysł niegłupi... tylko nie tak to wszystko poowinno wyglądać... :-/ Nabijamy kabzę korporacji, która ma swoich klientów W DUPIE :(
Poza tym... nawet jak bez szemrania wyczyszczą Ci znów... to co? Znów tysiąc strzelisz przy nich i znów oddasz? Strata żywotności migawki tylko.. żadna DLA CIEBIE korzyść.

barb
14-12-2012, 19:18
.....wystosuję pismo z prośbą o pozytywne rozpatrzenie reklamacji, w końcu aparat kosztował sporą sumę i każda poważna i szanująca się firma stanęłaby na wysokości zadania.
o wymianie na nowy możesz zapomnieć, jesli w ogóle to co najwyżej zaproponują ci darmowe czyszczenie matrycy


No bo przecież obiektyw założy profesjonalista, aparat będzie stał w jednym miejscu i pstrykał sobie sam :D.
Czy to byłoby perfidne z mojej strony??
perfidne nie, ale śmieszne a panowie z serwisu , wykazując swoje poczucie humoru zaproponowali by ci odpłatną już usługę

skynyrd
14-12-2012, 19:25
Swoją drogą... co myślicie, żeby oddać aparat na czyszczenie, grzecznie go odebrać, po czym nie wychodzą z serwisu, na oczach szefa serwisu założyć obiektyw (albo poprosić, żeby to On zrobił) i włączyć aparat na focenie z interwałometrem.... 1000 klatek, a następnie oddać ponownie do serwisu jako reklamację usługi?

No bo przecież obiektyw założy profesjonalista, aparat będzie stał w jednym miejscu i pstrykał sobie sam :D.
Czy to byłoby perfidne z mojej strony??

Operację można powtórzyć... trochę szkoda nabitych klatek, ale jakby się tak wszyscy zebrali... niezła beka by wyszła :D

No daj spokój - reakcję łatwo przewidzieć : "Panie co mi Pan tu strzela tą migawka jak dzięcioł ? Jak Pan chcesz odgrywać inwazję na Normandię to na zewnątrz budynku proszę. Tu się w ciszy pracuje."

Fraglesso
14-12-2012, 19:27
Pomysł niegłupi... tylko nie tak to wszystko poowinno wyglądać... :-/ Nabijamy kabzę korporacji, która ma swoich klientów W DUPIE :(
Poza tym... nawet jak bez szemrania wyczyszczą Ci znów... to co? Znów tysiąc strzelisz przy nich i znów oddasz? Strata żywotności migawki tylko.. żadna DLA CIEBIE korzyść.

Właśnie w tym problem, ale ciekawi mnie co by powiedzieli, jakbym poprosił o raport z takiego czyszczenia, a następnie zgłosił się z nim oficjalnie do Nikon Polska o wymianę na nowy, wolny od wad aparat... w końcu Nikon jako strona umowy (dowód zakupu i gwarancja) nie jest ponad prawem. Ciekawe co na to rzecznik praw konsumenta? :D

thenewone
14-12-2012, 19:31
A co ze złożeniem takiej reklamacji na biurko sklepu w którym aparat nabyłem? Na wymianę nie liczę, liczę na zwrot pieniędzy za problematyczny sprzęt który posiada ukrytą wadę.

Fraglesso
14-12-2012, 19:33
No daj spokój - reakcję łatwo przewidzieć : "Panie co mi Pan tu strzela tą migawka jak dzięcioł ? Jak Pan chcesz odgrywać inwazję na Normandię to na zewnątrz budynku proszę. Tu się w ciszy pracuje."

No to niech pójdzie ze mną... na te 3-5 minut, bo tyle potrzeba żeby zrobić 1000 fot... Nie widzę problemu, nawet niech sam trzyma spust migawki.

Zawsze można poprosić o pomoc dzielnicowego, żeby poszedł ze mną do serwisu, będzie świadkiem przestępstwa.

prz3mo
14-12-2012, 19:34
Fraglesso, czyżby jednak problem z kurzem stał się także dla Ciebie upierdliwy?

barb
14-12-2012, 19:45
No to niech pójdzie ze mną... na te 3-5 minut, bo tyle potrzeba żeby zrobić 1000 fot... Nie widzę problemu, nawet niech sam trzyma spust migawki.
dopłacisz za konsultacje poza siedzibą serwisu i oddzielnie za dojazd do klienta

Fraglesso
14-12-2012, 19:46
Fraglesso, czyżby jednak problem z kurzem stał się także dla Ciebie upierdliwy?

Właśnie nie, zupełnie mi to nie przeszkadza, serio... ale tak czytam 3 wątki o D600 i sobie myślę... mam dziś kiepski dzień, masa problemów na głowie, kiepskie samopoczucie... rozumiesz, zniżka formy... więc tak sobie myślę... czemu by sobie nie poprawić humoru skopaniem DUPY Nikona :D.

Nie mogę powiedzieć, że problem mnie nie interesuje... pewnie, że chciałbym mieć super aparat bez WAD... ale tak sobie myślę... co My, użytkownicy D600 tak naprawdę z tym robimy (poza ględzeniem w necie o problemach D600)?

NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC!

No to co do "panienki" nędzy ma się zmienić??


dopłacisz za konsultacje poza siedzibą serwisu i oddzielnie za dojazd do klienta

Dobre, dobre... właśnie takie gadanie mnie rozwala :D.


A tak serio... jakby zebrać 5 osób z D600, kogoś z kamerą... i ruszyć do serwisu, nagrać film z przyjęcia aparatów do serwisu, później przy odbiorze (oczywiście wszyscy razem) nakręcić 5 nikonów trzaskających po 1000 testowych fotek... oczywiście jeśli aparaty będą do ponownego czyszczenia to nagrać cały przebieg ponownego przyjęcia do serwisu itp. Oczywiście wszystko w obecności kierownika serwisu :D.

skynyrd
14-12-2012, 19:55
dopłacisz za konsultacje poza siedzibą serwisu i oddzielnie za dojazd do klienta

I koszy delegacji.



Nie mogę powiedzieć, że problem mnie nie interesuje... pewnie, że chciałbym mieć super aparat bez WAD... ale tak sobie myślę... co My, użytkownicy D600 tak naprawdę z tym robimy (poza ględzeniem w necie o problemach D600)?

NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC! NIC!

No to co do "panienki" nędzy ma się zmienić??

Jest jeszcze inna kwestia. O momentu kupienia mojej D800 , na czyszczeniach , regulacji AF , łącznie z czasem przesyłki aparat spędził "poza domem" 30 dni licząc od kwietnia. To dużo czy mało ? Dlatego przestałem się użerać z serwisem w Warszawie przynajmniej jeśli chodzi o czyszczenie matrycy. W Krakowie mam go wyczyszczonego za kilka godzin - max. na następny dzień.

Jasiek
14-12-2012, 22:53
Myślę, że jak uzbiera się większa ilość posiadaczy D600 (chyba wszystkie są wadliwe) to warto sprawę przekazać do Federacji Konsumentów jako doniesienie zbiorowe. Prawnikiem nie jestem to niech się wypowie ktoś biegły w przepisach prawa konsumenckiego czy to ma sens.

mariusz67
14-12-2012, 23:11
Każde lustro pluje w początkowej fazie olejem i nie ma się co podniecać .Mój D800 wychlapał się po około 10 tyś a było nie wesoło teraz często zmieniam szkła w różnych warunkach i matryca czysta jak łza czasami jakiś paproch wpadnie ,ale wbudowany odkurzacz jest bardzo skuteczny. D3 był gorzej nasmarowany :) bo przestał chlapać po ok 3 tyś a kiedyś canon 1ds po 8 tys. Z tym ,że canon oficjalnie wystosował note ,żę jes to możliwe i czyszczenie jest darmowe.

fafniak
14-12-2012, 23:15
Każde lustro pluje w początkowej fazie olejem i nie ma się co podniecać


acha

bogdi64
14-12-2012, 23:17
d100 - d200 - d300 - d50, jakieś inne chyba były, a może nie nikon je robił ? - no bo nie chlapały :( - pewnie podróbki ... :(

woytazs
14-12-2012, 23:44
Nie wszystkie d600 tak mają. Wspominałem już w wątku głównym o tym, że mam egzemplarz po "doszczelnieniu". Aparat na dzień dzisiejszy ma ponad miesiąc, przebiegu blisko 5 tys, żonglowanie 3 obiektywami w różnych warunkach. Przed chwilą (pod wpływem forum) sprawdziłem matrycę-2 mini paprochy. Po włączeniu czyszczenia-zero. Zatem problem jest do rozwiązania. Pozostaje jednak dalej pytanie kiedy takie sztuki trafią na rynek...

pietia79
15-12-2012, 01:27
Każde lustro pluje w początkowej fazie olejem i nie ma się co podniecać .

Dobrze, że mój D80 o tym nie wiedział ;)

turisma
15-12-2012, 09:50
Każde lustro pluje w początkowej fazie olejem i nie ma się co podniecać.


Buhaha!!! Większej bzdury w życiu nie przeczytałem na tym forum :smile:

Ps. Nie wierzę - czy nikt z Was posiadających D600 / D800 z problemem brudu na matrycy nie udał się jeszcze do sądu konsumenta? Pierwsze co bym zrobił po odmowie wymiany aparatu to właśnie to.
Tak samo jak z każdym innym przedmiotem. Kto nie miał styczności niech uwierzy - to działa ;) Ja z aparatem tego nie robiłem, ale wiem, że by podziałało tak samo jak z każdą inną rzeczą.

koral181
15-12-2012, 11:16
Są w naszym prawie przepisy zawarte w "ustawie o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego", które dają konsumentom naprawdę duże prawa. Możecie, żądać zgodnie z tą ustawą wymiany produktu na nowy wolny od wad, ewentualnie możecie żądać odstąpienia od umowy, czyli zwrotu sprzętu za zwrotem jego ceny (Art. 8 tejże ustawy). Uwierzcie, że to działa mi udało się wygrać w ten sposób kilka spraw z różnymi sklepami, między innymi z tak dużą firmą jak ABRA i tam też nie chodziło o małą kwotę. Jeśli nie macie zbyt dużo pojęcia o prawie i nie wiecie jak to ugryźć to w każdym powiecie jest taka instytucja jak Rzecznik Konsumenta. Porady u tych osób są bezpłatne i jeśli tylko zgłoście się do nich z faktycznym problemem naprawdę potrafią dużo. Miesiąc pisania pism z wyżej wymienioną firmą nie przyniósł takich efektów jak jeden telefon Pani Rzecznik. Tylko ja naprawdę chciałem rozwiązać problem wadliwego produktu i byłem gotowy iść na drogę sadową z firmą w przypadku kiedy mediacje nie przyniosły by efektu. Naprawdę szkoda mi wszystkich którzy piszą o oddawaniu aparatu na gwarancję, naprawdę macie mocne narzędzie w postaci Niezgodności Towaru z Umowa i korzystajcie z tego. Przede wszystkim w przypadku Niezgodności Towaru odpowiada sprzedawca a nie gwarant (czyli producent). I jeśli taki FJ będzie zmuszony do wymiany kilku puszek z powodu ich wad fabrycznych to wtedy oni zajmą się Nikonem a nie Wy. Oczywiście cała procedura o której tu pisze dotyczy konsumentów, czyli jeśli kupiliście aparaty na firmę to tylko rękojmia. Niestety u nas wszyscy nauczyli oddawać się zepsuty sprzęt na gwarancję, która mocno ogranicza nasze prawa.

hostman22
15-12-2012, 12:11
tylko w pojedynkę to nic nie da, a już przypadek z d7000 pokazał że u nas w kraju to z tym średnio... . D600/D800 sprzedano pewnie mniej niż d7000. Swoją drogą będzie zabawnie jak nikon nikon stwierdzi że d600 jst ok, bo się mieści w jakiejś tam granicy normy ;)

Maciek N
17-12-2012, 22:32
Oczywiście cała procedura o której tu pisze dotyczy konsumentów, czyli jeśli kupiliście aparaty na firmę to tylko rękojmia. Niestety u nas wszyscy nauczyli oddawać się zepsuty sprzęt na gwarancję, która mocno ogranicza nasze prawa.
No właśnie, jeśli już masz doświadczenie to napisz jaka jest różnica między gwarancją a rękojmią? Podejrzewam że 90% z nas kupuje sprzęt na firmę dla odliczeń od podatku. Bardziej interesuje nas rękojmia.

koral181
19-12-2012, 11:03
Z rękojmią jest bardzo podobnie. Trzeba pamiętać tylko, że rękojmia obowiązuje przez okres jednego roku, a my jako przedsiębiorcy musimy zgłosić sprzedawcy wystąpienie wady nie później niż miesiąc od jej wykrycia. Podobnie jak w przypadku niezgodności towaru z umowa możemy żądać od sprzedawcy (bo sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi a nie producent):
- obniżenia ceny,
- usunięcia wady,
- wymiany rzeczy na wolną od wad,
- odstąpienia od umowy, ale tylko w przypadku, gdy wada jest istotna, tzn. nie pozwala na użytkowanie przedmiotu zgodnie z jego przeznaczeniem. I tu wystarczy dobra argumentacja z naszej strony.
W przypadku rękojmi nie możemy liczyć na pomoc Rzecznika Konsumentów, bo według naszego dziwnego systemu prawnego skoro jesteśmy przedsiębiorcami to zarabiamy tyle, że stać nas na prawnika do takich problemów. Niestety konsument z założenia jako osoba słabsza jest bardziej chroniony i ma większe wsparcie w organach Państwa.
Niestety w przypadku rękojmi nie ma sztywno określonego terminu 14 dni, jak w przypadku Niezgodności, na wywiązanie się z obowiązków usunięcia wady przez sprzedawcę. W kodeksie cywilnym w przypadku rękojmi użyty jest termin "niezwłocznie", według orzecznictwa Sądu Najwyższego termin ten oznacza w tym wypadku, że "Termin ten nie powinien przekraczać dwóch tygodni", ale nie jest to wiążące dla nikogo.

Edit:
Podstawowa różnica między gwarancją a rękojmią i niezgodnością jest taka, że to my żądamy w jaki sposób wada ma zostać usunięta i sprzedawca nie ma jeśli będziemy stanowczy możliwości zmiany naszej decyzji. W przypadku gwarancji najczęściej nie ma nigdzie podanych terminów realizacji naprawy, w pozostałych przypadkach a szczególnie w przypadku NTzU sprzedawca zobligowany jest konkretnymi ramami czasowymi. Gwarancja jest z natury "ułomna" dlatego dla ochrony kupujących powstały takie rzeczy jak NTzU i Rękojmia.

fader_audio
19-12-2012, 14:02
Witam

Kolega koral ma rację, czytam te wątki i wszyscy (przynajmniej tak wynika dają do serwisu na czyszczenie).

Można się powołać na ustawę o szczególnej sprzedaży konsumenckiej, najlepiej dać to na piśmie oczywiście jedno potwierdza sprzedawca na kopii dla nas. W piśmie wyraźnie zaznaczyć że odstępujemy od gwarancji. Sprzedawca ma czas do 14dni na odpowiedź jeśli nie odpowiedzą to z automatu oznaczą że sięzgadzają że sprzęt jest wadliwy.

Kilka razy jużw taki sposób wygrałem ze sklepem dzięki pomocy kolegi prawnika, który odpowiednio napisał pismo. Trzeba być zdecydowanym konkretnie bo sklepy lubią kręcić żeby dać do naprawy.

pozdrawiam

rurkey
30-01-2013, 18:12
planuje zakup nikona D600 , zadzwoniłem dziś do serwisu nikona z pytaniem o wade i wbrew pozorom powiedziano mi że wada została już odnotowana ale jeszcze nikon polska nie wypowiedział sie co z taką wadą zrobi i jaką postawe przyjmuje ale podobno sie do tego przyznali że coś takiego może mieć miejsce. Życzliwy pan przekierował mnie z pytaniem czy czyszczą matryce w formie gwarancji do serwisu gwarancyjnego nikona gdzie powiedziano mi że czyszczenie matrycy jest zazwyczaj robione poza formą gwarancji gdyż to dzieję się ze względu na użytkowanie lecz wspomniał iż niektóre przypadki były rozpatrywane inaczej i on pierwsze słyszy o czymś takim , cóż masakra;)

marcdeq
31-01-2013, 12:44
on pierwsze słyszy o czymś takim
i to jest esencja serwisu Nikona w Polsce! Nic nie wiedzą, nic nie słyszeli, wszystko jest dobrze.

GonzoG
31-01-2013, 13:00
i to jest esencja serwisu Nikona w Polsce! Nic nie wiedzą, nic nie słyszeli, wszystko jest dobrze.

To jest standard w 90% serwisów w Polsce. Nie tylko w Nikonie.

turisma
01-02-2013, 10:53
Każde lustro pluje w początkowej fazie olejem i nie ma się co podniecać .

Powiedział co wiedział. Siedź cicho na dupie lepiej jak masz pisać takie bzdury wyssane z palca (lub innej części ciała).

Panowie!

Po cholerę jasną kolejny temat o tym samym?!

Macie problem z kurzem - idźcie do sklepu, zwracacie towar i dziękuje. Po temacie. Nie rozumiecie, że macie coś takiego jak "sąd konsumencki"?
Czy na prawdę tak trudno oddać Wam coś co się kupiło? Co jest? Przywiązujecie się już do tego?
Nigdy nie zwracaliście np. markowych butów bo pękły, rozkleiły się?

Ja oddałem - poszedłem do rzeczoznawcy i odzyskałem kasę na nowe buty.

Ogarnijcie się wreszcie i przestańcie płakać ciągle o tym kurzu już!

misiekhel
01-02-2013, 11:00
turisma tu jest forum dla grzecznych ludzi jak chcesz sobie pokrzyczeć to pomyliłeś adresy.

Jacek_Z
01-02-2013, 16:47
Każde lustro pluje w początkowej fazie olejem i nie ma się co podniecać .Oczywista nieprawda, dołaczam się do osób, które się z tym nie zgadzają. Zadne z moich body nie pluło olejem.


Powiedział co wiedział. Siedź cicho na dupie

Po cholerę ..

Ogarnijcie się wreszcie i przestańcie płakać ciągle o tym kurzu już!Zgodzę się z ostatnim zdaniem, ale forma jaką wybrałeś by nas upomnieć jest zbyt mało grzeczna.
Zalecam większą samokontrolę.

marcdeq
02-02-2013, 00:17
Ja dziś z ciekawości sprawdziłem D800 na niebie F16 - było 7-8 kropek w tym jedna spora. Przedmuchałem chwilę gruszką "tornado" - nazwa zobowiązuje ;) i zostały 3 kropki, zniknęła też ta największa. Dlatego przestałem się tym przejmować. Jednak wiem, że w D600 skala problemu jest większa.

thenewone
15-04-2013, 13:17
Witam!
Kilka dni temu otrzymałem aparat z "czyszczenia" matrycy. Tak jak wcześniej napisałem, były to plamy oleju ale żeby nie rzucać słów na wiatr, dołączyłem Wam zdjęcie na samym początku tematu.
W ekspertyzie serwisu nie ma ani słowa o plamach oleju. Za to dostałem instrukcje jak postępować na przyszłość z aparatem aby uniknąć ponownego problemu. Przyznam, że ktoś wykazał się niezłym poczuciem humoru ;)
"Proszę pamiętać, że aparat nie jest całkowicie szczelny i pyły mogą dostać się ponownie - w zależności od środowiska" - tutaj kończę pierwszy cytat.
Drugi: "Aparat bardzo zanieczyszczony, usluga wykonana wyjatkowo bezplatnie"
Hmmm, no tak - PYŁY bo przecież coś takiego jak olej nie istnieje a ja wymieniam obiektywy stojąc w szczerym polu, kierując body pod wiatr ;) ( sprzet uzywany w 90% w domu :P )
A teraz na poważnie, powiedzcie mi jak mam się ustosunkować do tych PYŁÓW. Albo inaczej...co sądzicie o ekspertyzie serwisu?
Pozdrawiam!
Aha, coś jeszcze. Co to znaczy, że aparat nie jest całkowicie szczelny? To znaczy, że mam się dwa razy zastanowić zanim wyjdę na zewnątrz ze sprzętem za 8 tysięcy gdybym chciał go hmm... użyć? No bo po to go kupiłem a nie po to, żeby stał za szklanymi drzwiami komody ;/

Fraglesso
15-04-2013, 15:47
Witam!
Kilka dni temu otrzymałem aparat z "czyszczenia" matrycy. Tak jak wcześniej napisałem, były to plamy oleju ale żeby nie rzucać słów na wiatr, dołączyłem Wam zdjęcie na samym początku tematu.
W ekspertyzie serwisu nie ma ani słowa o plamach oleju. Za to dostałem instrukcje jak postępować na przyszłość z aparatem aby uniknąć ponownego problemu. Przyznam, że ktoś wykazał się niezłym poczuciem humoru ;)
"Proszę pamiętać, że aparat nie jest całkowicie szczelny i pyły mogą dostać się ponownie - w zależności od środowiska" - tutaj kończę pierwszy cytat.
Drugi: "Aparat bardzo zanieczyszczony, usluga wykonana wyjatkowo bezplatnie"
Hmmm, no tak - PYŁY bo przecież coś takiego jak olej nie istnieje a ja wymieniam obiektywy stojąc w szczerym polu, kierując body pod wiatr ;) ( sprzet uzywany w 90% w domu :P )
A teraz na poważnie, powiedzcie mi jak mam się ustosunkować do tych PYŁÓW. Albo inaczej...co sądzicie o ekspertyzie serwisu?
Pozdrawiam!
Aha, coś jeszcze. Co to znaczy, że aparat nie jest całkowicie szczelny? To znaczy, że mam się dwa razy zastanowić zanim wyjdę na zewnątrz ze sprzętem za 8 tysięcy gdybym chciał go hmm... użyć? No bo po to go kupiłem a nie po to, żeby stał za szklanymi drzwiami komody ;/

Dokładnie taką samą ekspertyzę dostałem... żenada :P

zgera
15-04-2013, 20:29
"Proszę pamiętać, że aparat nie jest całkowicie szczelny i pyły mogą dostać się ponownie - w zależności od środowiska"


Standardowy opis z serwisu po usłudze czyszczenia matrycy, miałem tak samo na fakturze.




Aha, coś jeszcze. Co to znaczy, że aparat nie jest całkowicie szczelny?

O ile korpus może być uszczelniony to pozostaje jeszcze bagnet obiektywu, w trakcie zmiany obiektywu do komory lustra mogą się dostać pyłki, ruch lustra może je przenieść na matrycę.
Niektóre obiektywy, szczególnie te tanie działają jak pompka i również zasysają kurz do środka.
Komora lustra nie jest sterylna, tam się gromadzi kurz i się przemieszcza.

_Ocean_
15-04-2013, 20:58
A Wy wierzycie, że to olej? Bo wiem z autopsji, że ogromna rzesza ludzi nie potrafi rozróżnić kurzu od oleju.

thenewone
16-04-2013, 01:33
Fotka jest w moim pierwszym poście, rzuć okiem i daj znać co myślisz!

Maciek N
16-04-2013, 04:54
A Wy wierzycie, że to olej? Bo wiem z autopsji, że ogromna rzesza ludzi nie potrafi rozróżnić kurzu od oleju.

Przy niektórych pyłkach mogą być wątpliwości ale generalnie zabrudzenia oleju inaczej się rozkładają i nie trudno to rozróżnić.