PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon serwis WTF



MariuszJ
12-12-2012, 16:11
http://segritta.pl/nikonwtf/

zdyboo
12-12-2012, 16:18
Jak założyć bloga?

zdyboo
12-12-2012, 18:31
ATSD, to jak kiepska musi być finansowa sytuacja Nikon Polska, że nie było ich stać, żeby dziewczynie zafundować na przykład D90? Naprawa D70 i tak byłaby w podobnej cenie. Nie rozumiem działania firmy. Czy oni w dziale PR zatrudniają ludzi z łapanki i potem nawet nie sprawdzają kompetencji. Skoro ktoś się skontaktował i obiecał, to mogli się jednak zachować się honorowo i pociągnąć sprawę do końca.
Tłumaczenie, że nie są zainteresowani promowaniem D70, obnaża taką płytkość mentalną, że aż szkoda słów. Toż mogli zaproponować w zamian na przykład V1 z kitem, bo sadząc po reklamach są bardzo zainteresowani promowaniem tego modelu.
Naprawdę cieszę się, że wsparłem Nikon Polska jakąś większą kwotą, ostatni raz trzy lata temu. Całkowicie zgadzam się z puentą blogerki.

251kris
12-12-2012, 20:59
Wisi już u Lisa:

http://natemat.pl/42981,blogerka-segritta-kontra-nikon-obiecali-darmowa-naprawe-aparatu-przyszedl-rachunek-na-1300-zlotych

freefly
12-12-2012, 21:41
ATSD, to jak kiepska musi być finansowa sytuacja Nikon Polska, że nie było ich stać, żeby dziewczynie zafundować na przykład D90? Naprawa D70 i tak byłaby w podobnej cenie. Nie rozumiem działania firmy. Czy oni w dziale PR zatrudniają ludzi z łapanki i potem nawet nie sprawdzają kompetencji. Skoro ktoś się skontaktował i obiecał, to mogli się jednak zachować się honorowo i pociągnąć sprawę do końca.
Tłumaczenie, że nie są zainteresowani promowaniem D70, obnaża taką płytkość mentalną, że aż szkoda słów. Toż mogli zaproponować w zamian na przykład V1 z kitem, bo sadząc po reklamach są bardzo zainteresowani promowaniem tego modelu.
Naprawdę cieszę się, że wsparłem Nikon Polska jakąś większą kwotą, ostatni raz trzy lata temu. Całkowicie zgadzam się z puentą blogerki.


Zdyboo, podaj nr telefony, a obiecuję Ci, że obudzi Cię w nocy przedstawiciel znanego producenta rowerów i obieca Ci kilkuletni bezpłatny serwis. Tylko nie zdziw się, że jak wyślesz rower do serwisu, to odeślą Ci go razem z rachunkiem za usługę.;-)
Czy z tą panienką kontakował się ktoś, kto jest władny podejmować tego typu decyzje?

gALL
12-12-2012, 23:01
Przypomina troche moje przepychanki z NP z 2004r. 8 lat minelo a oni nadal w takim samym buszu.

pil74
12-12-2012, 23:18
No cóż jakoś mnie ta sytuacja z serwisem nikona nie zdziwiła.
Rzekłbym to takie typowe, wręcz normalne w ich postępowaniu.......

Jacek_Z
12-12-2012, 23:26
Jestem dziwny, ale nie widze tu niczego co by mnie oburzało. Jak juz to to, że blogerka ma mieć naprawę za darmo.
Jak mozna po 5 minutach dostać info, że naprawią i to za darmo ? Serwis nie robi nic innego tylko przeczesuje FB ? Szkoda, że nie nasze forum.
To, że naprawa kosztuje 1300, a stare body kosztuje mniej - no to co - po prostu body do kosza (na częsci), a nie do naprawy. Bywa.

Nie wiem kto sie kontaktował z blogerką. Firma PR obsługująca Nikona ? Ludzie z tej firmy mogą obiecywać takie rzeczy bez konsultacji z NP? Ktoś z tej firmy był chyba za bardzo wyrywny.

sea21
13-12-2012, 00:25
Niby tak ale po grzyba w ogóle się odzywali i obiecywali naprawę za darmo. Mogli chociaż wyjść z twarzą i odpisać że naprawa aparatu nie jest opłacalna i zaproponować jakiś rabacik na nowy albo darmowy przegląd. A tak wyszło jak zawsze...

Burdel jest nie tylko u nas. W canonie jest to samo. Ot chociażby przykład Adama Trzcionki i jego boju z 5d3. Gdyby ktoś chciał poczytać: http://www.canon-board.info/autoryzowany-serwis-canon-csi-foto-i-video-67/kalibracja-5d3-sensz-85862/index50.html

pradut
13-12-2012, 00:35
Nie wiem kto sie kontaktował z blogerką. Firma PR obsługująca Nikona ? Ludzie z tej firmy mogą obiecywać takie rzeczy bez konsultacji z NP? Ktoś z tej firmy był chyba za bardzo wyrywny.

no wlasnie - i to jest oburzające. dobrze zrobila, ze to opisala. nie trzeba dawac blogerom cukierkow, ale jak sie juz oficjalnie obieca, to trzeba dotrzymac slowa. i tyle.

Michał Jędrak
13-12-2012, 04:11
1. Kapitalistyczny outsourcing się kłania. Nikon Polska to coś innego niż agencja ich obsługująca i coś innego niż agencja pilnująca ich facebooka lub agencja pilnująca ich billboardów i ulotek. Niestety w życiu tak jest, że albo idzie się na wygodę albo na jakość. Najczęściej w agencji taki Nikon jest jedną z kilkunastu aktualnie obsługiwanych firm i często przy 'obsłudze' pomaga jakiś stażysta, student albo inny outsourcing firmy, która sama jest outsourcingiem. Najpierw się wynajmuje ludzi z zewnątrz a potem jest zdziwienie, że ktoś napluł do zupy lub nasikał na fotel :-)

2. Faktycznie skoro agencja powiedziała A to powinna powiedzieć i B. Nie sądzę, że podarowanie jednego aparatu wpuści Nikona lub ich agencję reklamową w spiralę bankructwa. Mają chyba nieco większą płyność finansową niż 2000zł :-). Tutaj można, dla kontrastu, przytoczyć prezenty od Fuji w postaci modelu S5 Pro.

RobertMiernik
13-12-2012, 04:13
...co nie znaczy, że jakiejkolwiek firmie powinno pasować stworzenie takiego 'precedensu'...

Władca Pixeli
13-12-2012, 06:23
Najczęściej w agencji taki Nikon jest jedną z kilkunastu aktualnie obsługiwanych firm i często przy 'obsłudze' pomaga jakiś stażysta, student albo inny outsourcing firmy, która sama jest outsourcingiem. Najpierw się wynajmuje ludzi z zewnątrz a potem jest zdziwienie, że ktoś napluł do zupy lub nasikał na fotel :-)
Ale w tym przypadku być może stażysta miał dobry pomysł tylko firma nie potrafiła tego wykorzystać.

W 2004 roku w Oprah Talk show firma rozdała za darmo wszystkim uczestnikom 276 nowych samochodów Pontiac o wartości $28400 co w sumie wyniosło prawie 8 milionów dolarów plus dodatkowo zapłaciła podatek.
Czy w firmie pracują idioci rozdając tyle samochodów za darmo?
W czsie Super Bowl 30 sekundowa reklama kosztuje około 4 miliony dolarów, czyli firma rozdała za darmo równowartość 2 reklam o największej oglądalności.
Efekt był taki, że przez tydzień agencje na całym świecie podawały informację we wszystkich wiadomościach za darmo :mrgreen:

zdyboo
13-12-2012, 09:06
Kogo to interesuje czy się z tą blogerką kontaktował ktoś władny? Propozycja wyszła od przedstawicieli firmy i firma w trosce o dobre imię powinna dociągnąć sprawę jak obiecała. Niestety wyszedł nasz zaściankowy kapitalizm i firma sama się wypięła po to co jej się należy.
Zgadzam się z Władcą, że firma nie uniosła ciężaru, być może złożonej zbyt pochopnie obietnicy i nie wykorzystała okazji do darmowej promocji.

Fatman
13-12-2012, 10:00
Cytacik ze strony:


Nikon D70, którego dostałam kiedyś od Matki Rodzicielki po prostu wyzionął ducha, zaczął nagle informować o jakimś błędzie i niestety odmówił jakiejkolwiek współpracy. Jakem blogerka, podzieliłam się tą smutną wiadomością na fejsie.

Cytacik z Fejsa:


Czy jeśli popsuł mi się aparat fotograficzny ^jestem blogerką^ napiszę o tym status na fejsie = przyjedzie do mnie kurier z jakimś fajnym nowym aparatem ?

Sprytna forma informowania, że popsuł mi się aparat i jest mi przykro.....

Jakiś w gorącej wodzie kąpany z firmy PR Nikona chlapnął coś bezmyślnie i powstał problem.
Jak by Nikon się postarał i naprawił/wymienił, to ^blogerka^ wychwalała by firmę pod niebiosa. Stada niezorientowanych szaraków przeczytały by te pochwały i wyciągnęły bardzo mylące wnioski.... Tymczasem dla szaraka ^nie blogera^ nic by się nie zmieniło.

Sytuacja wyjątkowo syficzna -z każdej strony. Bo czy firma naprawi czy nie naprawi, my ^nie blogerzy^ możemy się czuć wydymani.

uoweu
13-12-2012, 10:38
Z wpisu zamieszczonego w NaTemat wynika, że do bloggerki odezwał się pracownik agencji reklamowej. Ciekawe tylko czy pracującej dla Nikona, czy dla konkurencji ;) Patrząc na "przejrzystość" i "otwartość" działań PR'owych NP pewnie już się nie dowiemy jak to było. Schowają głowę w piasek i pozostanie niesmak.

freefly
13-12-2012, 11:25
Jakże się cieszę, że królowa brytyjska i książę Karol nie dzwonili to tej grafomanki.:wink:
Wychodzi na to, że sama już nie wie, kto tak naprawdędo niej dzwonił i skąd miał do niej nr telefonu.

Fatman
13-12-2012, 18:11
:-) :-) :-)

https://www.youtube.com/watch?v=jj11AqtjMAg

hubik
13-12-2012, 22:24
Jakże się cieszę, że królowa brytyjska i książę Karol nie dzwonili to tej grafomanki.:wink:
Wychodzi na to, że sama już nie wie, kto tak naprawdędo niej dzwonił i skąd miał do niej nr telefonu.

I like it! ;-)


Chyba też zostanę "blagerem". Może jak pozrzędzę na blogasku czy innym fb, to i mnie jakaś agencja dostrzeże...

marekm
14-12-2012, 16:07
1. Kapitalistyczny outsourcing się kłania...
Co to jest ?

Czy jest też Socjalistyczny Outsourcing, a może Komunistyczny :o

mcl
14-12-2012, 16:09
Jestem dziwny, ale nie widze tu niczego co by mnie oburzało. Jak juz to to, że blogerka ma mieć naprawę za darmo.
To, że firma/reprezentant firmy publicznie coś deklaruje a potem nie wywiązuje się z tej obietnicy to powinno mocno dziwić.....


Jak mozna po 5 minutach dostać info, że naprawią i to za darmo ? Serwis nie robi nic innego tylko przeczesuje FB ? Szkoda, że nie nasze forum.
Taka jest właśnie siła FB i Internetu. Tagowanie, udostępnianie, powiadomienia - informacje rozprzestrzeniają się błyskawicznie. I właśnie dlatego blogerzy, którzy potrafią wykorzystać tą siłę są traktowani wyjątkowo (czasami bardzo wyjątkowo). Zresztą Nikon już kiedyś wysyłał aparaty blogerkom do "testów".

Nie wiem kto sie kontaktował z blogerką. Firma PR obsługująca Nikona ? Ludzie z tej firmy mogą obiecywać takie rzeczy bez konsultacji z NP? Ktoś z tej firmy był chyba za bardzo wyrywny.
Ale to już wewnętrzna sprawa pomiędzy NP a agencją PR. Mogą wzywać się na dywaniki, obcinać premie czy kopać po kostkach, użytkowników nie powinno to obchodzić. Jak już się wyrwali z tą naprawą i chcieli się pokazać jacy są fajni to powinni to załatwić do końca.

Trafiłem na całkiem rozsądny tekst w tej sprawie:
http://michal-gorecki.pl/2012/12/nikongate/

Nikon to jednak ma świetną agencję od PR. Czy to cały czas ta sama od czasów starcia z nikoniarzami?

Jacek_Z
14-12-2012, 17:16
To, że firma/reprezentant firmy publicznie coś deklaruje a potem nie wywiązuje się z tej obietnicy to powinno mocno dziwić.....
Jesteś pewien, że tą pomoc deklarował ktoś z firmy i to mający upoważnienia do składnia takich deklaracji? Sam na końcu kwestionujesz fachowość firmy od PR, więc może to nie wina NP ale ich PR ?
Zreszta - zupełnie mnie to nie obchodzi czyja to wina, uważam, że nikt takich deklaracji darmowej naprawy nie powinien składać.


Taka jest właśnie siła FB i Internetu. Czas gdy FB będzie rządził wszystkim bardzo mi sie nie podoba. Populizm w gospodarce to fatalna sprawa. Najlepszym dowodem - ACTA. Nie jest ważne, jak powinno być, ważna jest siła tłumu (głosy wyborców).

Nie chcę wkraczać w tematy gospodarczo-polityczne.

mcl
14-12-2012, 17:43
Jesteś pewien, że tą pomoc deklarował ktoś z firmy i to mający upoważnienia do składnia takich deklaracji? Sam na końcu kwestionujesz fachowość firmy od PR, więc może to nie wina NP ale ich PR ?
Zreszta - zupełnie mnie to nie obchodzi czyja to wina, uważam, że nikt takich deklaracji darmowej naprawy nie powinien składać.
Ale NP i PR w oczach każdego z zewnątrz to jedno i to samo, PR ma upoważnienie i jest od tego, żeby reprezentować markę i tak ma być. Nie jest ważne czy jest to dział w NP czy jakaś zewnętrzna firma. Nikt nie będzie rozkładał na czynniki pierwsze i zastanawiał się czy np. kampania "i am nikon" to dzieło jakiejś agencji, czy nikon pl, czy może stoi za tym nikon jp. To wszystko jest NIKON i taki jest wizerunek marki.

Gdyby to była jakaś fałszywka to NP czy ich PR powinni się szybciutko i jednoznacznie od tego odciąć.


Czas gdy FB będzie rządził wszystkim bardzo mi sie nie podoba. Populizm w gospodarce to fatalna sprawa. Najlepszym dowodem - ACTA. Nie jest ważne, jak powinno być, ważna jest siła tłumu (głosy wyborców).

Nie chcę wkraczać w tematy gospodarczo-polityczne.
No niestety, mnie też bardzo się nie podoba, że informacjami rządzą teraz FB, Google, blogi itd. Takie czasy, trzeba z tym żyć.

rotor
14-12-2012, 18:05
mnie "fascynuje" tylko naiwność tego "FB'ukowego młodego pokolenia", przecież nawet nie oddychamy za darmo, a o odpłatnym deszczu to już nie wspomnę :mrgreen:

mcl
14-12-2012, 22:03
mnie "fascynuje" tylko naiwność tego "FB'ukowego młodego pokolenia", przecież nawet nie oddychamy za darmo, a o odpłatnym deszczu to już nie wspomnę :mrgreen:

oj byś się zdziwił ile te fejsbukowe pokolenie (które ma dziesiątki tysięcy wiernych fanów) dostaje i jak jest traktowane

LordRamzes
15-12-2012, 15:24
tutaj z gazety :)

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13051913,Segritta_kontra_Nikon__O_blogoze bractwie__blogoszantazu.html#MT

mateo912
15-12-2012, 16:45
tutaj z gazety :)

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13051913,Segritta_kontra_Nikon__O_blogoze bractwie__blogoszantazu.html#MT

właśnie miałem to wklejać ;)
ale i tak zdjęcie i film Michała Głuszaka jest najlepsze :D "napraw, proszę you can za darmoszkę" :D

kaliszfornijczyk
15-12-2012, 17:10
właśnie miałem to wklejać ;)
ale i tak zdjęcie i film Michała Głuszaka jest najlepsze :D "napraw, proszę you can za darmoszkę" :D

ja też tu wpadłem w tym celu, ale widzę że temat już się dobrze rozkręcił.
Mnie z całej tej sprawy najbardziej podoba się pomysł zdjęcia.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/12/z13051953Q-1.jpg
źródło (http://bi.gazeta.pl/im/31/28/c7/z13051953Q.jpg)

możemy się spierać czy robi słusznie nagłaśniając w ten sposób sprawę czy nie ale chyba przyznacie że za tekst "JESTEM WASZĄ EX " należy jej się 5

RobertMiernik
15-12-2012, 17:17
możemy się spierać czy robi słusznie nagłaśniając w ten sposób sprawę czy nie ale chyba przyznacie że za tekst "JESTEM WASZĄ EX " należy jej się 5

...tym bardziej sprawa wg mnie śmierdzi...

Jak dla mnie to działanie 'wrogiej agencji' przed świątecznymi zakupami...

eskimos
15-12-2012, 17:19
Fajnie wszystko wyglada, ale panienka sama sie przyznala ze kontaktowal sie z nia czlowiek z firmy PR, w dodatku miala juz z nim konkaty wczesniej przy innych kampaniach.

mateo912
15-12-2012, 17:22
Fajnie wszystko wyglada, ale panienka sama sie przyznala ze kontaktowal sie z nia czlowiek z firmy PR, w dodatku miala juz z nim konkaty wczesniej przy innych kampaniach.
o to właśnie chodzi. najpierw jeżdżenie po serwisie nikona a dopiero później się okazało że to koleś z PR do niej dzwonił. W dodatku go znała więc takie rzeczy się załatwia między sobą a nie robi zamieszanie.

eskimos
15-12-2012, 17:27
o to właśnie chodzi. najpierw jeżdżenie po serwisie nikona a dopiero później się okazało że to koleś z PR do niej dzwonił. W dodatku go znała więc takie rzeczy się załatwia między sobą a nie robi zamieszanie.

Wiesz, dziwnie to wyglada, psuje sie aparat, wpis na fejsie, kontakt ze znajomym od PR ktory przypadkiem obsluguje ta firme, moze jak zrobi sie ciut szumu to naprawia za darmo, nie naprawili to robimy flame, moze firma dla spokoju podrzuci chociaz D3200 :wink:

mateo912
15-12-2012, 17:41
Wiesz, dziwnie to wyglada, psuje sie aparat, wpis na fejsie, kontakt ze znajomym od PR ktory przypadkiem obsluguje ta firme, moze jak zrobi sie ciut szumu to naprawia za darmo, nie naprawili to robimy flame, moze firma dla spokoju podrzuci chociaz D3200 :wink:

wiem ;)
od paru dni na grupie "nie fotografuje za darmo" na fb też jest dyskusja o tym, od samego początku coś się nie klei w tej historii. najpierw nikon daje dupy później się okazuje że to PR daje dupy w dodatku znała tą osobę. I dalej jeżdżenie po nikonie chociaż nikon nic nie zrobił. cały czas znamy wersje "znanej blogerki" a nikt nie wie jak wyglądało to z 2 strony. Nasza "blogerka" też nie robi nic aby się uwiarygodnić czyli np podać nazwisko osoby z którą rozmawiała( przecież może). Wszystko jest strasznie dziwne i naciągane.

Blogerka się tłumaczy że przecież o nic nie prosiła ale ten jej "żartobliwy ton" nie oznacza że nie chce dostać.
"Napiszę w "żartach" że popsuł mi się aparat, a nuż się uda i ktoś wyśle, ale przecież ja na to nie liczę to tylko żarty(ale jak któraś firma wyśle to zrobię Wam dobrze na blogu)"


tyle mojego komentarza :D

prz3mo
15-12-2012, 17:47
Blogerka ma reklamę i tak naprawdę TYLKO O TO, w tym wszystkim chodzi. Sami jej tę reklamę robicie :) Ale z tego chyba sobie sprawę zdajecie :)

mateo912
15-12-2012, 17:51
Blogerka ma reklamę i tak naprawdę TYLKO O TO, w tym wszystkim chodzi. Sami jej tę reklamę robicie :) Ale z tego chyba sobie sprawę zdajecie :)

zacytuje siebie z w/w grupy z fb


teraz wszyscy linczują nikona za serwis i w ogóle działanie (generalnie mają racje bo w większości znanych mi przypadków działania to jest jakaś masakra) a co się okaże gdy ten ktoś kto dzwonił wcale nie pracuje w nikonie/pr nikona? nie znamy jego nazwiska i nei mamy jego wersji. A przecież znamy takie przypadki prawda? (np afera sprzed 2 tyg gdzie dzwonili do szpitala podając się jako członkowie rodziny królewskiej UK)

Byłoby śmiesznie gdyby po paru miesiącach np się okazało że nasza "znana blogerka" potrzebowała trochę "ruchu w interesie" w myśl zasady "nie ważne jak mówią, ważne aby mówili"

Siedzę sporo w necie przeglądam różne blogi i nigdy o niej nie słyszałem, jedynym faktem który dla mnie ją "uwiarygadnia" że istnieje jest poparcie Tomka T (blogera kominek.es)

I umówmy się jaki procent czy nawet promil czytelników bloga autorki będzie przed wyborem nikon/canon?
Pisałem to zanim doczytałem że to znajomy blogerki z PR nikona(choć nadal nie wiemy czy tak jest faktycznie, tylko ona tak twierdzi)

prz3mo
15-12-2012, 18:11
A tak przy okazji.. jaka agencja zajmuje się PR Nikona w Polsce?

mateo912
15-12-2012, 18:13
A tak przy okazji.. jaka agencja zajmuje się PR Nikona w Polsce?

Agencja WALK PR
http://nikon.pl/pl_PL/press_room/press_contacts.page?lang=

Władca Pixeli
15-12-2012, 18:58
Dziwię się forumowiczom broniącym Nikona

Dla przypomnienia
http://nikoniarze.pl/stare-dobre-czasy/

Firma pokazała środkowy palec swoim użytkownikom
Czasami mam wrażenie, że przedstawiciele firmy żyją w innych czasach i wydaje im się, że są jedyną firmą foto na świecie.

Całkowite milczenie firmy Nikon na ewidentne wady sprzętu prędzej czy później odbije się negatywnie na wizerunku firmy, który nie jest tak łatwo odbudować.

mateo912
15-12-2012, 19:20
Dziwię się forumowiczom broniącym Nikona

Dla przypomnienia
http://nikoniarze.pl/stare-dobre-czasy/

Firma pokazała środkowy palec swoim użytkownikom
Czasami mam wrażenie, że przedstawiciele firmy żyją w innych czasach i wydaje im się, że są jedyną firmą foto na świecie.

Całkowite milczenie firmy Nikon na ewidentne wady sprzętu prędzej czy później odbije się negatywnie na wizerunku firmy, który nie jest tak łatwo odbudować.

sądzę że nikt bezpośrednio nie broni nikona, po prostu cześć, w tym ja, czuje że coś jest nie tak w tej historii.


a co do milczenia nikona to:
"Poprosiliśmy o opinię o całej sprawie reprezentującą Nikona w mediach Agnieszkę Bacińską, która odpisała nam: "Jeszcze raz analizowaliśmy sprawę, jednak ze względu na nasze dotychczasowe relacje i pozytywne doświadczenia we współpracy z blogosferą nie chcielibyśmy komentować zaistniałej sytuacji". "

Władca Pixeli
15-12-2012, 19:34
Ale już same oferowanie naprawy gdzie koszt jest większy niż wartość aparatu bardzo źle świadczy o firmie.

Kurtz
15-12-2012, 19:36
A co mieli zaoferowac? Brak naprawy? Jak wolisz.
Ile lat tego aparatu juz nie produkuja?

MariuszJ
15-12-2012, 19:47
Chciałbym żeby rynkowe powodzenie firmy, której sprzęt również ja posiadam, było oparte na czymś więcej niż wierni wyznawcy. Myślę, że i ich zapał w obronie Żółtego Cielca może zostać wkrótce wystawiony na próbę.

mateo912
15-12-2012, 19:49
Ale już same oferowanie naprawy gdzie koszt jest większy niż wartość aparatu bardzo źle świadczy o firmie.

ale o co chodzi?
Ja za kompletną naprawę wszystkiego w swoim maluchu musiałbym zapłacić więcej niż to auto jest warte i wcale mnie to nie dziwi.
Na tyle wycenili części i robociznę i co w tym dziwnego?

Pawel92
15-12-2012, 19:50
Ale już same oferowanie naprawy gdzie koszt jest większy niż wartość aparatu bardzo źle świadczy o firmie.

Może warto było, skoro to prezent od Mamy? :wink:

Ronin79
15-12-2012, 19:55
Można wywniskować, że firma obawia się blogerów i dlatego siedzą cicho. Brak jakiejkolwiek reakcji jest straszny i bardzo źle świadczy.
Zmieniając temat, do czego to dąży jak byle domorosły klepacz klawiaturowy może terroryzować kogo i jak chce. Oczywiście nie mówię o tej sytuacji, bo za mało o niej wiem, żeby zajmować stanowisko.
Dziwi mnie też brak oficjalnego stanowiska nikona w sprawie problemów z D7000/600/800. Widocznie na tym polega strategia firmy, że nie reaguje sie na nic.

piter670
15-12-2012, 20:30
Miesza się tu dwie rzeczy. Pretensje (uzasadnione) do polityki Nikona i braku reakcji na problemy z nowym sprzętem. Na to nakłada się jeszcze postępowanie serwisu (aczkolwiek widzę tu istotną poprawę "w porównaniu" ) i zaszłości historyczne dotyczące forum.

Zupełnie odrębną sprawą - przynajmniej dla mnie - jest kwestia blogerki. I tu moje zdanie jest niestety dla Pani negatywne. Próbę wyrwania darmochy potrafię zrozumieć (aczkolwiek napawa mnie niesmakiem), ale miała świadomość, że rozmawia z gościem z firmy PR, a nie z Nikonem. Sama przyznaje, że wiedziała, że Nikon jej niczego nie obiecywał. Gdyby obiecał jej to pracownik N, nawet niskiego szczebla, to można by się zastanawiać. Mnie niestety pachnie to czarnym PR.
I nie ma tu nic do rzeczy zachowanie Nikona w innych sprawach.

A brak reakcji - doświadczenie uczy, że wszelkie sprostowania prasowe mają zerową skuteczność. Z punktu widzenia marketingu podgrzewanie tej sprawy nie pomoże Nikonowi, a raczej spowoduje, że temat będzie "żył" znacznie dłużej. Na tym polega właśnie genialność obrzucania błotem. Nieważne ty ukradłeś, tobie ukradli. Tłumaczy się - znaczy jest coś na rzeczy ;).

mini21
15-12-2012, 20:48
A ja tak czytam i czytam i myślę.... dlaczego ludzie czepiają się Nikona?
A może to ja do niej zadzwoniłem i powiedziałem, że naprawie jej aparat za free, tak dla żartów, bo dziewczyna biadoliła na FB jak to się jej aparat popsuł :D
Czy nie uważacie tego za lekką bujdę, że do pierwszej z brzega blogerki o której blogu NIGDY w życiu nie słyszałem, nagle zgłasza się jakiś koleś, oferując jej ni z tego, ni z owego darmową naprawę?
Sorry, ale albo ja żyję w innym świecie, albo po prostu patrzę na świat trochę innym "kątem".

Druga sprawa - wycena.
Uważacie że naprawa sprzętu nieprodukowanego od wielu lat ma być za darmo czy jak?
Bo padły tu "ochy i achy" dlaczego naprawa sprzętu wartego 500 zł ma kosztować 1300 zł.
A kto ustalił cenę 500 zł?
A czemu ma być tańsza, skoro części do tego modelu już może nie być?
Fakt, może lepszym wyjściem byłoby napisanie, że sprzęt nie jest już serwisowany czy coś, ale wtedy znowu byłoby głośno "co to za serwis, nie chce im się naprawiać sprzętu ich własnej firmy".

Dlatego jeszcze raz zwracam uwagę na to, że Nikon nie był stroną w sprawie.
Prawdopodobnie dla nich wyglądało to tak, że dostali aparat do ekspertyzy, tak jak od każdego, normalnego "Kowalskiego", nie wiedząc nic o żadnych ustaleniach, więc wykonał to co miał zrobić - wycenił naprawę i odesłał do blogerki.

Dla mnie albo ta dziewczyna myśli d.... a nie głową, albo jest tak bezczelna, albo jest jakieś głębsze dno.

P.S. to, że Nikon kilkukrotnie wypiął się na Nas, swoich klientach to inna sprawa i tego nikt mu raczej nie zapomni.

Władca Pixeli
15-12-2012, 21:02
ale o co chodzi?
Ja za kompletną naprawę wszystkiego w swoim maluchu musiałbym zapłacić więcej niż to auto jest warte i wcale mnie to nie dziwi.
Na tyle wycenili części i robociznę i co w tym dziwnego?
Kilka lat temu w starym aparacie lustro pokryło się jakimś nalotem. Zadzwoniłem do serwisu z zapytaniem czy mają jeszcze części do tego modelu. Powiedzieli, że mają ale o razu serwisant dodał, że naprawa będzie kosztowała więcej niż kupno używki na eBay. I to jest dla mnie jasne postawienie sprawy a nie liczenie na to, że właściciel nie zdaje sobie sprawy z wartości aparatu i daje się naciągnąć na niepotrzebne koszty.
Jeżeli ktoś chce w takiej sytuacji naprawiać to jego sprawa.

mini21
15-12-2012, 21:06
Kilka lat temu w starym aparacie lustro pokryło się jakimś nalotem. Zadzwoniłem do serwisu z zapytaniem czy mają jeszcze części do tego modelu. Powiedzieli, że mają ale o razu serwisant dodał, że naprawa będzie kosztowała więcej niż kupno używki na eBay. I to jest dla mnie jasne postawienie sprawy a nie liczenie na to, że właściciel nie zdaje sobie sprawy z wartości aparatu i daje się naciągnąć na niepotrzebne koszty.
Jeżeli ktoś chce w takiej sytuacji naprawiać to jego sprawa.

A uważasz, że tak duża firma jaką jest Nikon będzie się bawił w doradztwo sprzętowe dla każdego indywidualnie i podpowiadał Ci, czy naprawa się opłaca czy nie?
A może gdyby łaskawa Pani zamiast biadolić na FB zadzwoniła i spytała ile naprawa by kosztowała, albo chociaż w jakimś niewielkim stopniu się tym zainteresowała (nawet pisząc tutaj jak wygląda sytuacja z jej aparatem) dowiedziałaby się, że sprawa jest niewarta świeczki.

Pawel92
15-12-2012, 21:14
A uważasz, że tak duża firma jaką jest Nikon będzie się bawił w doradztwo sprzętowe dla każdego indywidualnie i podpowiadał Ci, czy naprawa się opłaca czy nie?
Myśle, że powinien. A że to różnie wyglada, to w dużej mierze zależy od ludzi, którzy w danym oddziale firmy pracują.

Władca Pixeli
15-12-2012, 21:15
A uważasz, że tak duża firma jaką jest Nikon będzie się bawił w doradztwo sprzętowe dla każdego indywidualnie i podpowiadał Ci, czy naprawa się opłaca czy nie?
Jak Ty wysyłasz aparat do Nikona to wysyłasz podpisany czek i Nikon sam wpisuje równowartość naprawy bez powiadamiania!

mini21
15-12-2012, 21:21
Ale przecież nikt naprawy nie wykonał przed wysłaniem kosztorysu!
Dostała na papierze co, ile i za ile, więc w czym rzecz?
Mogła się zgodzić albo nie i tyle.

Siepacz
15-12-2012, 21:21
Myślę, że każdy świadomy posiadacz leciwego sprzętu wie, że jego ewentualna naprawa może przekroczyć obecnąw artość rynkową samego aparatu. Co do samej sprawy to wkleję to co napisałem na profilu autorki.

Miałem i nadal mam mieszane uczucia odnośnie całej tej sprawy. Co do posta o nowym aparacie, który okazał się być zapalnikiem tej bomby. Przy kilku okazjach podkreślane było, że wpis ten był ironiczny i prześmiewczy względem stereotypu blogera-żebraka. Ja, jeśli posługuję się ironią i ktoś jej nie załapie staram się tego kogoś oświecić odnośnie tego co chciałem osiągnąć. Ironicznym byłby ten post do końca gdyby Segritta odebrała telefon i swojego rozmówcę wyprowadziła z błędu odmawiając oferty darmowej naprawy aparatu. Przyjmując tą gratisową usługę, czy tego chce czy nie, przeczy sama sobie mówiąc, że nie chciała niczego osiągnąć, bo jednak coś osiągnęła prawda? Nie twierdzę, że wszystko to odbyło się z premedytacją ale trzeba być konsekwentnym w swoich czynach - jeśli chodziło mi o wykpienie stereotypów to nie pogłębiam ich mniej lub bardziej świadomie. Druga sprawa, to stwierdzenie, że wylane żale słusznie skierowane są w stronę firmy Nikon a nie wynajętej agencji czy nawet w stronę konkretnego człowieka, który zgłosił się do Segritty. Najpierw sprawca całego zamieszania figurował jako przedstawiciel Nikona, potem okazał się być znajomym. Widać znajomym za dobrym nie był, skoro po zaoferowaniu pomocy kontakt się urwał. Dla mnie kolejność powinna być następująca - rozliczam się z telefonującym, jak nie pomaga z agencją a w ostateczności z serwisem firmy Nikon. Jeśli w sklepie kupię jogurt i w domu orientuję się, że jest on przeterminowany nie wysyłam go o siedziby całego koncernu domagając się wyjaśnienia sytuacji, tylko zwracam w sklepie. Lub też bardziej blogowo, jeśli mam bloga na wordpressie i deklaruję się napisać posta na zlecenie czy coś w tym stylu (nie wiem jak działa to całe "zawodowe" blogowanie) i dam ciała, to zleceniodawca nie będzie skarżył się administratorom/przedstawicielom wordpressa tylko bezpośrednio mi czyż nie? Rozumiem frustrację blogerki, ale to, że jesteśmy sfrustrowani nie oznacza wcale, że racja leży całkowicie po naszej stronie. Peace!

zdyboo
15-12-2012, 21:22
A uważasz, że tak duża firma jaką jest Nikon będzie się bawił w doradztwo sprzętowe dla każdego indywidualnie i podpowiadał Ci, czy naprawa się opłaca czy nie?
A może gdyby łaskawa Pani zamiast biadolić na FB zadzwoniła i spytała ile naprawa by kosztowała, albo chociaż w jakimś niewielkim stopniu się tym zainteresowała (nawet pisząc tutaj jak wygląda sytuacja z jej aparatem) dowiedziałaby się, że sprawa jest niewarta świeczki.

Znasz kogoś kto dostał wycenę z serwisu Nikona przez telefon?
Kiedyś chciałem kupić matowke do FM3a, pan z Nikon Polska przyznał, ze chociaż model jest nadal serwisowany, to matowek nie maja i radził, abym kupil w USA, co ze wzgledu na koszty transportu jest calkowicie nieoplacalne.

mini21
15-12-2012, 21:31
zdyboo (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2855) - nie, nie spodziewam się odpowiedzi, bo to jednak zbyt złożona sprawa.
Równie dobrze mogła zadzwonić do nieautoryzowanego serwisu, bo chyba każdy znający realia sprzętu foto wie, że w Nikonie za taką naprawę zapłaci znacznie więcej niż np.: u Pana XXXX w serwisie za rogiem.
Ale odpowiadając na pytanie, odpowiadasz też na zarzut Władcy Pixeli - nikt nie powie ile to będzie kosztować nie widząc tego na oczy.

piter670
15-12-2012, 21:37
Znasz kogoś kto dostał wycenę z serwisu Nikona przez telefon?
Kiedyś chciałem kupić matowke do FM3a, pan z Nikon Polska przyznał, ze chociaż model jest nadal serwisowany, to matowek nie maja i radził, abym kupil w USA, co ze wzgledu na koszty transportu jest calkowicie nieoplacalne.

Tak ja. Przybliżoną, z zastrzeżeniem, że bez zobaczenia to tylko tak na wyczucie i z wytłumaczeniem, że nie chcą tego robić, bo powie się coś przez telefon, potem okazuje się, że naprawa będzie droższa i awantura gotowa, bo ktoś obiecał ... Nawet ich rozumiem.

prz3mo
15-12-2012, 21:43
Rozumiem frustrację blogerki, ale to, że jesteśmy sfrustrowani nie oznacza wcale, że racja leży całkowicie po naszej stronie. Peace!

A ja nie rozumiem jej frustracji. Bo trzeba być mocno naiwnym by uwierzyć w to, że serwis Nikona podejmie się bezpłatnej naprawy sprzętu dawno nieprodukowanego, jeszcze przed jego zobaczeniem... Najbardziej mnie bawi rzekomy czas reakcji po ukazaniu się info na jej blogu, że jaśnie szanownej blogerce się uszkodził aparat... 4 minuty. Łoł! Czyżby ze stoperem mierzyła.... Całość to jedna wielka komedia. I nie, nie bronię Nikona... bo akurat firma Nikon nie ma tu nic do gadania... śmiać mi się chce z tego czego ludzie się chwytają by zaistnieć w tym syfie (czyt. Internecie).

mini21
15-12-2012, 21:46
prz3mo - Popieram!
A teraz tak z innej beczki...
Ile musiałoby kosztować wypozycjonowanie i wypromowanie bloga na taką skalę, na jaką zrobiła to blogerka jednym czy dwoma wpisami :D

Erie
15-12-2012, 21:52
Jesteś pewien, że tą pomoc deklarował ktoś z firmy i to mający upoważnienia do składnia takich deklaracji? Sam na końcu kwestionujesz fachowość firmy od PR, więc może to nie wina NP ale ich PR ?
Zreszta - zupełnie mnie to nie obchodzi czyja to wina, uważam, że nikt takich deklaracji darmowej naprawy nie powinien składać.

Jacku jeśli PR Nikona deklaruje coś to ma się tego trzymać i jest to obietnica, któa dla przeciętnego Kowlaskiego jest tożsama z obietnicą samego Nikona. Inaczej wszelkie akcje typu "Megapromocja Nikona" z cashbackiem za J1, J2, i V1, promocja "Jestem udanym prezentem" itd też są niewiarygodne. Tam też w imieniu Nikona występuje jakaś agencja reklamowa i obiecuje coś. Więc skoro wypinają się z jednej obietnicy to mogą i z kolejnej i g... będzie z cashbacku lub ewentualnego zwrotu za nieudany prezent, tak?

Takie niestety jest przesłanie dla Kowalskiego po tej akcji z Segrittą.





Nie chcę wkraczać w tematy gospodarczo-polityczne.

to tego nie rób ;)

Siepacz
15-12-2012, 21:54
A ja nie rozumiem jej frustracji. Bo trzeba być mocno naiwnym by uwierzyć w to, że serwis Nikona podejmie się bezpłatnej naprawy sprzętu dawno nieprodukowanego, jeszcze przed jego zobaczeniem... Najbardziej mnie bawi rzekomy czas reakcji po ukazaniu się info na jej blogu, że jaśnie szanownej blogerce się uszkodził aparat... 4 minuty. Łoł! Czyżby ze stoperem mierzyła.... Całość to jedna wielka komedia. I nie, nie bronię Nikona... bo akurat firma Nikon nie ma tu nic do gadania... śmiać mi się chce z tego czego ludzie się chwytają by zaistnieć w tym syfie (czyt. Internecie).

Mogłem trochę doprcyzować, rozumiem jej frustrację, że ktoś ją wprowadził w błąd ale nie uważam żeby miałą rację w ukierunkowaniu tej frustracji w stronę Nikona, bo to nie firma dała ciała a jakiś szemrany znajomy, który do niej zadzwonił.

prz3mo
15-12-2012, 21:55
... inna sprawa, że mi się wydaje, że ta cała historia to ściema... ale to mi się tylko wydaje :)

Erie
15-12-2012, 21:56
Agencja WALK PR
http://nikon.pl/pl_PL/press_room/press_contacts.page?lang=

nie tylko, są również inne - choćby Nairobia Sp. z o.o. zajmująca się akcją jestem trafionym prezentem

eskimos
15-12-2012, 22:24
W tym przypadku Nikon dal ciala z jedna rzecza, powinni wykonac naprawe a fakture wyslac do firmy PR, skoro tak chetnie zdecydowali sie na naprawe za "darmoszke", to niech zasponsoruja wielkiej pani blogerce naprawe aparatu, moze w koncu ktos w tej dziwnej firmie by sie ocknal i przestal robic takie dziwne akcje, bo niestety to nie pierwsza wpadka Walk PR.

Erie
15-12-2012, 22:37
W tym przypadku Nikon dal ciala z jedna rzecza, powinni wykonac naprawe a fakture wyslac do firmy PR, skoro tak chetnie zdecydowali sie na naprawe za "darmoszke", to niech zasponsoruja wielkiej pani blogerce naprawe aparatu, moze w koncu ktos w tej dziwnej firmie by sie ocknal i przestal robic takie dziwne akcje, bo niestety to nie pierwsza wpadka Walk PR.

Dokładnie tak - skoro jakiś ludzik z agencji obiecał coś w iimieniu Nikona to Nikon powinien zrobić to co obiecane, a następnie wystawić FV agencji. Ta agancja znów powinna albo sama zapłącić za głupotę własnych pracowników, albo ukarać pracownika za wychodzenie przed szereg. W obecnej sytuacji wszyscy są przegrani: Nikon - ma złą prasę, agencja - dostanie i tak po uszach od Nikona, pracownik agencji - w najgorszym razie należy mu się dyscyplinarka za szkodzenie wizerunkowi jednego z największych klientów agencji i wreszcie blogerka (nie ma nawet zepsutego aparatu tylko lego z napisem Nikon jak znam życie - serwis po odmowie zgody na naprawę pewnie odesłał jej części do poskładania).

No może blogerka zrekompesuje sobie to wielką reklamą swojego bloga (GA pewnie wywaliło jej automatyczne alerty dla wielu pozycji na plus) i może jej Sony zasponsoruje aparat (podobnie jak z Wojciechowską - nie chciał Nikon dać aparatów... to przyszło Sony i w świat jeździ z alfami).

MariuszJ
15-12-2012, 22:42
W tym przypadku Nikon dal ciala z jedna rzecza, powinni wykonac naprawe a fakture wyslac do firmy PR, skoro tak chetnie zdecydowali sie na naprawe za "darmoszke", to niech zasponsoruja wielkiej pani blogerce naprawe aparatu, moze w koncu ktos w tej dziwnej firmie by sie ocknal i przestal robic takie dziwne akcje, bo niestety to nie pierwsza wpadka Walk PR.

Ach, to tylko jedno z możliwych, banalnych rozwiązań sytuacji, na które nie wpaść może tylko kompletny burak. No ale skoro zbiera po tym oklaski, to czemu nie?

freefly
16-12-2012, 01:12
Co niektórzy z was uparli się, że to ktoś z Nikona lub z agencji PR obiecał naprawę aparatu.
Po tej akcji, to nawet przestałem dziwić się, że wiele osób dało okraść się metodą na wnuczką lub siostrzeńca, bo ktoś zadzwonił do ludzi i podał się za wnusia.

Erie
16-12-2012, 01:49
Co niektórzy z was uparli się, że to ktoś z Nikona lub z agencji PR obiecał naprawę aparatu.
Po tej akcji, to nawet przestałem dziwić się, że wiele osób dało okraść się metodą na wnuczką lub siostrzeńca, bo ktoś zadzwonił do ludzi i podał się za wnusia.

Freefly, to raczej na pewno ktoś z agencji PR zadzwonił, skoro po aparat wysłali kuriera (a wysłali bo sam do serwisu aparat nie trafił). Dopiero potem jak wyszła kwota do naprawy nagle sie komuś ciepło zrobiło i zaczęło się klasyczne w Nikon Polska (i towarzysze) chowanie głowy w piasek. Sądzę, że komuś z agencji wydawało się, że naprawa będzie śmiesznie tania, może jakieś czyszczenie albo coś i za niemal darmo będzie miał reklamę dla Nikona. Więc poleciał z propozycją i ups nie wyszło. I potem tylko zamiast przyjąć to na klatę jak facet to zaczęły się uniki, nie odbieranie telefonów, unikanie odpowiedzi na facebooku itd.

A jak to kiedyś mój zleceniodawca mawiał "czasami, aby zarobić trzeba stracić" i trzeba było zaakceptować te koszty, a nie wygłupiać się.

freefly
16-12-2012, 02:25
Freefly, to raczej na pewno ktoś z agencji PR zadzwonił, skoro po aparat wysłali kuriera (a wysłali bo sam do serwisu aparat nie trafił). Dopiero potem jak wyszła kwota do naprawy nagle sie komuś ciepło zrobiło i zaczęło się klasyczne w Nikon Polska (i towarzysze) chowanie głowy w piasek. Sądzę, że komuś z agencji wydawało się, że naprawa będzie śmiesznie tania, może jakieś czyszczenie albo coś i za niemal darmo będzie miał reklamę dla Nikona. Więc poleciał z propozycją i ups nie wyszło. I potem tylko zamiast przyjąć to na klatę jak facet to zaczęły się uniki, nie odbieranie telefonów, unikanie odpowiedzi na facebooku itd.

A jak to kiedyś mój zleceniodawca mawiał "czasami, aby zarobić trzeba stracić" i trzeba było zaakceptować te koszty, a nie wygłupiać się.

A co za problem? Podaj adres Erie, to w poniedziałek zjawi się w Ciebie kurier po Twój "aparacik" i pojedzie do serwisu.
Ktoś dziewczynie zrobił głupi kawał, a tu heca na całą Polskę.

eskimos
16-12-2012, 02:41
A co za problem? Podaj adres Erie, to w poniedziałek zjawi się w Ciebie kurier po Twój "aparacik" i pojedzie do serwisu.
Ktoś dziewczynie zrobił głupi kawał, a tu heca na całą Polskę.

Problem jest taki ze dziewczyna wiedziala kto sie z nia kontaktuje, jak sama przyznala miala juz do czynienia z tym panem w zwiazku z inna kampania, na nieszczescie to ten sam gosc ktory zajmuje sie pijarem Nikona. Cos jej zalatwil od innej firmy i pewnie liczyla ze uda sie naciagnac kolejna. Ot takie bonusy z bycia "slawnym" w blogosferze.

mcl
16-12-2012, 02:42
Ktoś dziewczynie zrobił głupi kawał, a tu heca na całą Polskę.
Litości, litości, litości, skoro był to głupi kawał to dlaczego nikt NP nie powiedział, że ktoś się pod nich podszył i nie mają ze sprawa nic wspólnego?

Erie
16-12-2012, 02:46
A co za problem? Podaj adres Erie, to w poniedziałek zjawi się w Ciebie kurier po Twój "aparacik" i pojedzie do serwisu.
Ktoś dziewczynie zrobił głupi kawał, a tu heca na całą Polskę.

Wierzysz w to co napisałeś? Czyli podsumowując Twe rozumowanie:
- baba sobie ubzdurała, że jakiś gość z agencji PR pracującej dla Nikona zapewni jej darmową naprawę, a to był zwykły żart jakiegoś jej znajomego
- tenże znajomy wysłał do niej kuriera posiłlkując się umową Nikona z kurierem (nic nie płaciła za wycieczkę aparatu do serwisu, bo zaraz by o tym jazgotała)
- Nikon trzymał aparat przez dwa miesiące w serwisie i każe babie za naprawę zapłacić
- baba się oburza i pisze nieuzasadniony paszkwil na temat Nikona i robi im czarny PR

i jeszcze Nikon (ten sam, który sądem groził twórcy żółtego serwisu) jej tym sądem nie groził? gdyby tak było jak sądzisz to już dawno by ją prawnicy Nikona zjedli żywcem (echo tej sytuacji się ładnie będzie czwawką odbijać)



aha, a w krasnoludki i elfy dalej wierzysz? ;)

rychu_cmg
16-12-2012, 02:56
Profile dużych firm na FB prowadzą zewnętrzne agencje reklamowe. Niestety ktoś się wychylił i obiecał blogerce darmową naprawę. A ta zrobiła z tego aferę, i jeszcze jest zdziwiona, że za naprawę aparatu, który miał premierę w 2004 roku serwis chce więcej niż za używane egzemplarze na Allegro.

Władca Pixeli
16-12-2012, 02:57
Do obrońców Nikona i agencji.

Ze strony Nikona.
http://www.facebook.com/NikonPolska

Dość, że konkursy powygrywali, to jeszcze im się w głowach poprzewracało i chcą darmowe nagrody.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
‎Witam,
Czy Państwo zamierzają wogóle wysłać nagrody przyznane w konkursie "Jestem w blasku fleszy..." przecież to tylko wpływa na wizerunek firmy. Były moje maile bez odpowiedzi, po miesiącu z Państwa strony informacja telefoniczna że czekacie na nagrody, ale czy firmę NIKON naprawdę nie stać na 10 aparatów??? zamiast radości po wygranej w takim konkursie laureat czuje tylko niesmak... nie mówiac już o fakcie że wogóle nie wierze że ten konkurs miał wyłonić zwycięzców którym przeznane zostaną nagrody... po prostu czysty marketing i brak nagród.
Pozdrawiam,
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ponad miesiąc temu zostałam laureatką konkursu "Jestem w blasku flaszy", do tej pory, pomimo podania wszelkich danych niezbędnych do przesłania nagrody nie otrzymałam jej. A Nikon oczywiście obiecywał skontaktowanie się ze mną i do tej pory milczy.
Chciałabym zapytać Nikon, kiedy macie zamiar wysyłać nagrody do laureatów?
Ponadto jeśli są wśród Was laureaci tego samego konkursu to chciałabym dowiedzieć się czy już otrzymaliście wygrane aparaty, czy też jeszcze czekacie na jakikolwiek kontakt ze strony Nikon?
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
‎Nikon Polska proszę o kontakt ( adres mailowy, nr telefonu) do osoby odpowiedzialnej za wizerunek firmy oraz o te same dane do osoby odpowiedzialnej za Organizację konkursu "Jestem 150 000 fanem". Szkoda, że taka Firma niszczy swój własny wizerunek brakiem odpowiedzialności... Są pewne reguły, których należy przestrzegać. Dla mnie jest to już jawna kpina. Aż się boję, co mnie może czekać, jeśli mój aparat Waszej Firmy ulegnie awarii ... Pozdrawiam.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie wiem czy Nikon sobie jaja robi z wszystkich grających w ich konkursach? Zostałam laureatem w konkursie Nikon Jestem Dzieckiem, który miał miejsce 2 MIESIĄCE TEMU a nagrody ani widu, ani słychu mimo komentarzy i wiadomości...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
‎Nikon Polska Kochani czy wiadomo coś na temat wyników z konkursu "JESTEM 150 000 Fanem"? Wyniki miały być do 8 października, a tymczasem dalej ich nie ma. :( Z góry dziękuję za odpowiedź i życzę miłego dnia. :)
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
‎26 września dostałem maila (na którego odpisałem) z treścią:

"miło nam poinformować, że zgłoszona przez Ciebie praca została wyróżniona przez jury w konkursie JESTEM DZIECKIEM. W związku z tym prosimy o przesłanie danych adresowych oraz telefonu kontaktowego dla kuriera w celu wysłania nagrody konkursowej."

i cisza. Coś się dzieje w tej sprawie?

eskimos
16-12-2012, 03:02
Ja nie bronie Nikona bo polski oddzial to chyba teleportowali z Melmak, dziwi mnie tylko stawanie murem za "pokrzywdzona duszyczka" ktora w kazdym wywiadzie jakiego udziela podaje coraz inne informacje. Mial byc serwisant, pozniej okazalo sie ze to ktos z fejsa, jednak na prawde to byl ktos kogo zna itp itd :wink:

Erie
16-12-2012, 03:10
Ja nie bronie Nikona bo polski oddzial to chyba teleportowali z Melmak, dziwi mnie tylko stawanie murem za "pokrzywdzona duszyczka" ktora w kazdym wywiadzie jakiego udziela podaje coraz inne informacje. Mial byc serwisant, pozniej okazalo sie ze to ktos z fejsa, jednak na prawde to byl ktos kogo zna itp itd :wink:

Eskimosie, na pewno był to ktoś kto był w stanie obiecać w imieniu Nikona lub przynajmniej obsługującej go agencji tą naprawę. Inaczej jak już napisałem wcześniej Nikon już dawno wystosowałby oficjalne pismo, że to nie oni i zażądał by od blogerki sprostowania oraz zadośćuczynienia.

Jak jednak pokazał Władca nawet konkursy na facebooku organizowane prez samych siebie mają w ...., więc niech dalej budują swoją markę w ten sposób. Stacza się coś ten Nikon, oj stacza. A taka marka "Premium" miała być i wogóle (przynajmniej wg własnego samozachwytu za taka sie uważają).




Może za chwilę ten geniusz PR z agencji Walk cośtam znów napisze ładnego posta na swoim blogu jak kiedyś przy akcji z polishnikonservice - tak sie fajnie te brednie czytało :).

mini21
16-12-2012, 03:14
Do obrońców Nikona i agencji.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
‎Nikon Polska Kochani czy wiadomo coś na temat wyników z konkursu "JESTEM 150 000 Fanem"? Wyniki miały być do 8 października, a tymczasem dalej ich nie ma. :( Z góry dziękuję za odpowiedź i życzę miłego dnia. :)
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Taki mały OT - ciekaw jestem jak to się zakończy, bo dwa dni temu dostałem maila właśnie od firmy Walk.pl z prośbą o podanie danych adresowych do przesłania nagrody.... ciekawe czy też będę czekał 2 miesiące :D

Władca Pixeli
16-12-2012, 03:28
Taki mały OT - ciekaw jestem jak to się zakończy, bo dwa dni temu dostałem maila właśnie od firmy Walk.pl z prośbą o podanie danych adresowych do przesłania nagrody.... ciekawe czy też będę czekał 2 miesiące :D
Ale z tego co widzę, to już ponad 2 miesiące czekasz :mrgreen:
Być może Nikon wierzy w przepowiednie i czeka z wysyłka do 21 grudnia ;-)

mini21
16-12-2012, 03:43
No właśnie najlepsze jest to, że nawet nie pamiętam, że w takim konkursie brałem udział :D a tu mail o "wyróżnieniu w konkursie", ale co tam, ja mam słabą pamięć.
To ja już serio nic nie kapuje...
Co ciekawe, jak wpisałem tytuł tego konkursu, wygooglowało mi stronę do aplikacji na FB i wszystko można wypełnić, tak jakby konkurs nadal trwał, choć w regulaminie podana jest data 28 września :D

hubik
16-12-2012, 10:23
No właśnie najlepsze jest to, że nawet nie pamiętam, że w takim konkursie brałem udział :D a tu mail o "wyróżnieniu w konkursie", ale co tam, ja mam słabą pamięć.
To ja już serio nic nie kapuje...
Co ciekawe, jak wpisałem tytuł tego konkursu, wygooglowało mi stronę do aplikacji na FB i wszystko można wypełnić, tak jakby konkurs nadal trwał, choć w regulaminie podana jest data 28 września :D

Sądzę, że Dostaniesz "Misiowy" (taki z filmu, wiadomo jakiego) puchar z wygrawerowanym "Za zajęcie pierwszego miejsca". Tak na zachętę. ;-)

Jacek_Z
16-12-2012, 14:08
W "wybiórczej" cos napisali o blogerce i tej sprawie:

Segritta kontra Nikon. O blogoszantażu, blogożebractwie i wybujałym ego

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13051913,Segritta_kontra_Nikon__O_blogoze bractwie__blogoszantazu.html

mateo912
16-12-2012, 14:58
W "wybiórczej" cos napisali o blogerce i tej sprawie:

Segritta kontra Nikon. O blogoszantażu, blogożebractwie i wybujałym ego

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13051913,Segritta_kontra_Nikon__O_blogoze bractwie__blogoszantazu.html

było;)

Erie
16-12-2012, 15:47
W "wybiórczej" cos napisali o blogerce i tej sprawie:

Segritta kontra Nikon. O blogoszantażu, blogożebractwie i wybujałym ego

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13051913,Segritta_kontra_Nikon__O_blogoze bractwie__blogoszantazu.html

i jak to wybiórcza błędów rzeczowych jest od cholery nawet w tak krótkim artykule

docxxx
16-12-2012, 21:13
Tak durnej firmy nie widzialem juz dluzszy czas. Co chwile slyszymy o wpadkach durniow z Nikona i ich cudownej firmy PR. Chcecie jeszcze? Prosze bardzo. Wypełniam właśnie kupon na cashback. Niby nic trudnego, wystarczy wpisać cyferki i literki w odpowiednie kratki. Niestety, to zadanie przerosło "żótłą firmę". Spróbujcie wpisać nr swojego konta bankowego:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img94.imageshack.us/img94/1713/nikpp.jpg)

ASAHI
16-12-2012, 21:27
Połączyłem tematy, gdyż są zbieżne.

Erie
16-12-2012, 22:13
Tak durnej firmy nie widzialem juz dluzszy czas. Co chwile slyszymy o wpadkach durniow z Nikona i ich cudownej firmy PR. Chcecie jeszcze? Prosze bardzo. Wypełniam właśnie kupon na cashback. Niby nic trudnego, wystarczy wpisać cyferki i literki w odpowiednie kratki. Niestety, to zadanie przerosło "żótłą firmę". Spróbujcie wpisać nr swojego konta bankowego:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img94.imageshack.us/img94/1713/nikpp.jpg)

Docxxx, nie przejmuj się - to też jest tylko jakaś obietnica agencji PR, a nie samego Nikona, więc niekoniecznie dostaniesz zwrot. W końcu tak się wypowiadają przecież przeciwnicy Segritty, że to nie obietnica Nikona tylko jakiegoś ludzika z agencji, prawda?

Masakra, takiego totalnego olewactwa to mało kto by sie spoedziewał po tak dużej firmie. Na pocieszenie jednak u Canona cashback za zakupy w Polsce też jest dziadowsko rozwiązany - na zachodzie wszyscy dostają zwrot, a u nas... konkurs i tylko część ludzi może wygrać :(.

docxxx
16-12-2012, 22:26
Docxxx, nie przejmuj się - to też jest tylko jakaś obietnica agencji PR, a nie samego Nikona, więc niekoniecznie dostaniesz zwrot. W końcu tak się wypowiadają przecież przeciwnicy Segritty, że to nie obietnica Nikona tylko jakiegoś ludzika z agencji, prawda?


Niech spróbują mi nie oddać obiecanej kasy. Nie odpuszczę im

MariuszJ
16-12-2012, 23:01
Niech spróbują mi nie oddać obiecanej kasy. Nie odpuszczę im

Ale już Ci mówiono: to zły ludzik, nie dobry Nikon. Odpuść i kłaniaj się nisko.

Władca Pixeli
17-12-2012, 00:27
Niech spróbują mi nie oddać obiecanej kasy. Nie odpuszczę im
Już widzę te tytuły w gazecie:
"Żółty Serwis Fotograficzny kontra Nikon. O blogoszantażu, blogożebractwie i wybujałym ego" :mrgreen:

Erie
17-12-2012, 00:28
Już widzę te tytuły w gazecie:
"Żółty Serwis Fotograficzny kontra Nikon. O blogoszantażu, blogożebractwie i wybujałym ego" :mrgreen:

:mrgreen:

Jacek_Z
17-12-2012, 00:29
Ale już Ci mówiono: to zły ludzik, nie dobry Nikon. .Nit tak nie mówił.
Szczęśliwi ci, którzy świat widzą w tak czarno-biały sposób i wydają wyroki bez wahania.

MariuszJ
17-12-2012, 01:00
Nit tak nie mówił.
Przydaje się czytać wątek. Nie tylko nie wkleja się wtedy linków, które były wcześniej, ale i nie przytacza się tak deterministycznych spostrzeżeń.

freefly
17-12-2012, 01:03
Tak durnej firmy nie widzialem juz dluzszy czas. Co chwile slyszymy o wpadkach durniow z Nikona i ich cudownej firmy PR. Chcecie jeszcze? Prosze bardzo. Wypełniam właśnie kupon na cashback. Niby nic trudnego, wystarczy wpisać cyferki i literki w odpowiednie kratki. Niestety, to zadanie przerosło "żótłą firmę". Spróbujcie wpisać nr swojego konta bankowego:


http://img94.imageshack.us/img94/1713/nikpp.jpg
źródło (http://img94.imageshack.us/img94/1713/nikpp.jpg)

Przecież to co nie zmieści się kratkach możesz napisać poniżej.
Nawet dziecko bez zastanawiania się w ten sposób wpisało 26 cyfr, gdy je o to poprosić.;-)
Nie rób z siebie ofiary losu, bo jakaś inna ofiara losu zrobiła coś nie tak.

RobertMiernik
17-12-2012, 01:06
Przecież to co nie zmieści się kratkach możesz napisać poniżej.
Nawet dziecko bez zastanawiania się w ten sposób wpisało 26 cyfr, gdy je o to poprosić.;-)
Nie rób z siebie ofiary losu.

Nie broniąc d0cxa jesdnak na konro bankowe można by przewidzieć 26 kratek...

freefly
17-12-2012, 01:11
Nie broniąc d0cxa jesdnak na konro bankowe można by przewidzieć 26 kratek...

Gdyby na każdym kroku czepiać się bezmyślności innych, to nic nie można byłoby zdziałać. A trzeba jakoś funkcjonować i naprawdę szkoda czasu na czepianie się takich rzeczy.
W końcu chodzi o to żeby odręcznie wpisać 26 cyfr. A gdy w ogóle nie było kratek ?

Erie
17-12-2012, 01:21
Gdyby na każdym kroku czepiać się bezmyślności innych, to nic nie można byłoby zdziałać. A trzeba jakoś funkcjonować i naprawdę szkoda czasu na czepianie się takich rzeczy.
W końcu chodzi o to żeby odręcznie wpisać 26 cyfr. A gdy w ogóle nie było kratek ?

Freefly, jakby nie było to by się wpisało w odpowiednie pole (jedno długie) albo coś.

A tak to z uwagi na bezmyślność jakiegoś projektanta prowadzić to może do ewentualnych pomyłek z numerem konta (jak ludzie napiszą poza kratkami i ktoś potem nie odczyta, albo nałożą się kratki na tekst) i braku przelewu do odpowiedniego odbiorcy. Po co na nowo wynajdowac koło? Aby ładnie się kratki na projekcie ulotki zgadzały? Nie wystarczyło np. pole z kropkami ewentualnie pasek jasnoszary?

Mnie zawsze uczono, że przy projektowaniu czegoś co ma być użyteczne to użyteczność jest na pierwszym miejscu, a nie wygląd. A tutaj jakiś grafik zrobił tak, aby było ładnie, ale nie funkcjonalnie. Nie można było zrobić tego np.:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img821.imageshack.us/img821/2972/nikonform.jpg) ?

Czornyj
17-12-2012, 01:24
Gdyby na każdym kroku czepiać się bezmyślności innych, to nic nie można byłoby zdziałać.

Jeśli nadal bezmyśnie będziemy wypierać fakt, że bywamy bezmyślni i zamiast tego za każdym razem będziemy wszędzie doszukiwać się instytucjonalnego wroga, to daleko w ten sposób nie zajedziemy.

Od tych wszystkich spisków, zamachów, komisji śledczych powoli chyba zaczyna nam wszystkim zdrowo p...lić się w głowach.

Borat1979
17-12-2012, 01:27
W tym przypadku Nikon dal ciala z jedna rzecza, powinni wykonac naprawe a fakture wyslac do firmy PR, skoro tak chetnie zdecydowali sie na naprawe za "darmoszke", to niech zasponsoruja wielkiej pani blogerce naprawe aparatu, moze w koncu ktos w tej dziwnej firmie by sie ocknal i przestal robic takie dziwne akcje, bo niestety to nie pierwsza wpadka Walk PR.
A jaki jest dowód na to, że jakkolwiek firma PR brała w tym udział? Bo laska sobie tak napisała na blogu?
Wiarygodność tych informacji jest zerowa poza kosztorysem naprawy bo to jest na papierze.

Erie
17-12-2012, 01:31
A jaki jest dowód na to, że jakkolwiek firma PR brała w tym udział? Bo laska sobie tak napisała na blogu?
Wiarygodność tych informacji jest zerowa poza kosztorysem naprawy bo to jest na papierze.

Jeszcze raz:
- ktoś wysłał przecież po aparat kuriera
- jakby było inaczej niż "laska" napisała to już dawno Nikon Polska by się oburzył i napisał, że to nie my a od "laski" zażądałby sprostowania

czy to wystarczy? czy potrzebujesz papieru, podpisu z krwi, świadectwa ukończenia 99 lat i zgody obojga rodziców ;)

freefly
17-12-2012, 01:43
Jeszcze raz:
- ktoś wysłał przecież po aparat kuriera
- jakby było inaczej niż "laska" napisała to już dawno Nikon Polska by się oburzył i napisał, że to nie my a od "laski" zażądałby sprostowania

czy to wystarczy? czy potrzebujesz papieru, podpisu z krwi, świadectwa ukończenia 99 lat i zgody obojga rodziców ;)

Na wysłanie kuriera potrzebujemy papieru i podpisu. Jak w sądzie. Brak kwitu, brak dowodu, więc mało wiarygodne.
A o sprostowanie nie martw się. Nie sądzisz chyba, że Nikon lub jego obsługa PR skierują zapytanie na jakimś publicznym forum.

Erie
17-12-2012, 01:48
Na wysłanie kuriera potrzebujemy papieru i podpisu. Jak w sądzie. Brak kwitu, brak dowodu, więc mało wiarygodne.
A o sprostowanie nie martw się. Nie sądzisz chyba, że Nikon lub jego obsługa PR skierują zapytanie na jakimś publicznym forum.

Aparat trafił do serwisu, tak? Ano tak skoro są wspaniałe wyceny naprawy. Sam tam nie trafił - wysłany został kurierem, a jakby został tam w formie płatnej wysłany to babka by już o tym jazgotała.

A sprostowanie to Nikon bardzo szybko by wystosował (czy też zażądałby od blogerki) bowiem coraz więcej różnych mediów się tą sprawą interesuje. I w sumie ja się tym nie martwię, to problem Nikona, nie mój.

Michał Jędrak
17-12-2012, 03:43
Widzę, że sytuacja się rozwija, to dodam parę groszy od siebie.

Niestety chyba spora przepaść dzieli Nikona i ich agencję PR.

- jestem członkiem NPSu i to działa
- ilekroć dawałem aparat do czyszczenia to zawsze było bezproblemowo
- ilekroć dostawałem sprzęt do testów to nie było problemów. Raz mogłem dłużej go przetrzymać, bo akurat były święta. Zero problemów
- nie miałem problemów z kontaktem z ludźmi Nikona (głównie dział NPS)
- parę razy nawet do mnie zadzwoniono/napisano z propozycją przetestowania sprzętu, co mi się bardzo podoba

Ogólnie więc nie miałem nigdy osobiście problemów z Nikon Polska i jestem zadowolony.

A teraz z drugiej strony:

- miałem kiedyś pewien pomysł na wspólną promocję ale agencja nie była zainteresowana. Gdzieś podświadomie uważam, że pomysł był dobry, tylko agencja nie chciała ruszyć mózgiem.
- moja żona wygrała aparat w którymś tam ich konkursie i czekała na przesyłkę ponad miesiąc. W regulaminie była prośba o wysłanie informacji na mail X, ale napisała i tak jakaś osoba z maila Y i na niego prosiła wysłać potwierdzenie, czyli lekki bałagan. Potem faktycznie zero kontaktu.
- po ponownym mailu, gdzie wyraziła zaniepokojenie (czy aparat nie zaginął) faktycznie się ktoś skontaktował, więc jest to drobny plus.

Niestety działania agencji PR są zupełnie amatorskie i niskobudżetowe. Albo agencja jest tak samo tania jak kiepska, albo w Nikon Polska po prostu nie widzą problemu i płacą im kupę kasy. Podejrzewam, że przypadkowa grupa 10 użytkowników tego forum stworzyłaby taki plan marketingowy, że agencja by się zapadła pod ziemię. Amatorszczyzna i tyle.


No i obecna sytuacja pogorszyła tylko cały ten wizerunek. Ile prawdy jest w wypowiedziach blogerki nigdy się nie dowiemy, ale gdyby hipotetycznie wszystko działo się tak, jak wynika z jej opisu, to Nikon czy ich agencja powinna była jakoś się wykazać. Abstrahuję od tego, że aparat się jej nie należy, no bo z jakiej racji, ale jednak taka sytuacja to doskonała okazja do marketingu. Wystarczyłoby przygotować 6 kompletów Nikona 3200 z jakimś ciemnym słoikiem i pod jej facebookowym wpisem napisać (na przykład): kolejne 5 osób, które wpiszą się w komentarzach dostanie aparaty a szósty kit dla blogerki. Nieważne, że to dziecinne, nieważne, że się jej nie należał aparat, ale ważne, że gówniarzeria by sikała po nogach z podniecenia i w stronę Nikona poszedłby 'szacun'. Ewentualnie można by stworzyć jakiś formularz czynny przez godzinę czy dzień na stronie Nikona i losowanie spośród osób, które się zdążą zarejestrować. Koszt paru aparatów praktycznie zerowy, a szum medialny ogromny i właśnie tenże 'respect' wśród facebookowych pokemonów. Nawet gdyby blogerka zjechała Nikona za coś tam, to i tak nikt by nie pamiętał albo nie uwierzył.

To tylko przykład akcji wymyślonej na poczekaniu, ale możliwości jest bardzo wiele. Agencja niestety daje ciała. Gdybym był Nikonem to bym zerwał umowę z agencją i jeszcze zażądał odszkodowania, bo nawet bez tego ostatniego incydentu marketing nie szedł dobrze.

Niestety rozdawanie produktów nie jest w Polsce popularne, no bo po prostu po co konsumenta przyzwyczajać do tego. Okazuje się jednak, że jest to najlepszy i NAJTAŃSZY sposób reklamy właśnie w dobie social media. Wyobraźmy sobie co by się działo, gdybym ja, albo ktoś z nas, dostał w prezencie D800 i trochę kasy na przygotowanie relacji z podróży. Spakowałbym manatki i Nikon miałby taką promocję, że by im kapcie pospadały, no bo Nikoniarz by się cieszył z tego, że dostał aparat i w dodatku pisze o miejscach, które zwiedził i zamieszcza zdjęcia. No kosztuje to ich wtedy dwie dychy, ale reklama jakich mało.

Podobne rzeczy robił i robi Fuji, ale idzie im to kiepsko. Robią konkurs z głosowaniem i wiadomo, że sobie dzieciaki głosują. Wszystko dzieje się na ich portalu, więc szefostwo się cieszy, że robią konkurencję facebookowi, a my wszyscy wiemy, że nikt oprócz samych 'konkursowiczów' tam nie wchodzi i nie ogląda gniotów. Konkurs wygrywa jakiś amator i wiadomo jakie zdjęcia z tego wychodzą. Czyli prawie dobry pomysł.

Niestety nie ma nic skuteczniejszego niż zaoferowanie aparatów profesjonalistom i puszczenie tego do głównych mediów społecznych. Wtedy zdjęcia zapierają dech w piersiach amatorów (bo to oni a nie my jesteśmy targetem) i sprzedaż rośnie. W innych krajach fotografowie dostają prototypy na wiele tygodni przed premierą i dzięki temu na dzień premiery danego aparatu już jest całe mnóstwo filmów pochwalnych i materiałów promocyjnych. U nas jedynie pójdzie fama, że Nikon tak cienko przędzie, że poślizg o 1300 czy 2500zł spowoduje ich bankructwo.

Ja teżdlatego mam od dwóch lat telefon na kartę. Byłem 'abonamentowcem' Orange od ponad 15 lat i kiedyś dostawałem ofertę, którą mogłem negocjować. Czułem, że warto mieć ten staż i być 'wiernym'. Niestety od paru lat dzwonili do mnie konsultanci i pod przykrywką super indywidualnej oferty oferowali mi to co i tak wszyscy dostają i co jest widoczne na ich stronie internetowej. Więc 'szczeliłem focha' i przeniosłem się na kartę. Po prostu Orange by padł, gdyby musiał mi zaoferować telefon za 200zł zamiast za 600. Taki wydatek jest nie do udźwignięcia przez firmę.

eskimos
17-12-2012, 11:54
A jaki jest dowód na to, że jakkolwiek firma PR brała w tym udział? Bo laska sobie tak napisała na blogu?
Wiarygodność tych informacji jest zerowa poza kosztorysem naprawy bo to jest na papierze.

Odezwal sie ktos z fanpage Nikon Polska, zgadnij kto tym zarzadza

a - NPS
b - serwis
c - firma PR

dowod? hmm wpis na fejsie, w sadzie moze nie wystarczy.

m737
17-12-2012, 12:18
Michał Jędrak > "facebookowych pokemonów" - nieładnie tak pisać o innych

...słabo z telefonem :) nie bierze się telefonów jakie dają tylko zniżkę na abonament :D telefon się kupuje od tych którzy go dostali
od operatora - dzięki zniżce 40% na abo jest się do przodu na tej operacji :) no chyba że ktoś musi kupować na raty (zawarte w abo hehe)

nie martwcie się tak bardzo tym serwisem, w Canonie też wesoło :
http://www.canon-board.info/autoryzowany-serwis-canon-csi-foto-i-video-67/kalibracja-5d3-sensz-85862/

Badyl81
18-12-2012, 15:39
Aparat trafił do serwisu, tak? Ano tak skoro są wspaniałe wyceny naprawy. Sam tam nie trafił - wysłany został kurierem, a jakby został tam w formie płatnej wysłany to babka by już o tym jazgotała.



Bardzo wierzysz tej blogerce. A jeśli kłamie? Może wysłała kurierem na własny koszt? No i co? Musi o tym jazgotać?

Ja nawet rozumiem Twój zdroworozsądkowy tok myślenia, ale jak to mówi dr House - wszyscy kłamią. ;)

Erie
18-12-2012, 15:46
Bardzo wierzysz tej blogerce. A jeśli kłamie? Może wysłała kurierem na własny koszt? No i co? Musi o tym jazgotać?

Ja nawet rozumiem Twój zdroworozsądkowy tok myślenia, ale jak to mówi dr House - wszyscy kłamią. ;)

Jak się ktoś uprze to sprawdzi w DHLu kto i na czyj koszt dostarczał przesyłkę. A jeśli chodzi o Segrittę to zdecydowanie jazgotała by o tym, że jeszcze za kuriera musiała zapłacić - to taki typ osoby jak mam wrażenie po przeczytaniu paru jej "felietonów" (o ile tak można określać wpisy na blogu) oraz późniejszych odpowiedzi w dyskusji.

Jej postawa nie zmienia jednak faktu, że skoro ktoś coś obiecuje to powinien dotrzymać słowa - tak mnie mamusia z tatusiem nauczyli i tego się trzymam. Jak obiecam i zawalę to odpowiadam za to, a nie chowam łeb w piasek i udaję że mnie nie ma.


A House ma rację, everybody lies.

Badyl81
18-12-2012, 15:53
No tak, ale przecież fakt, że sama wysłała aparat do serwisu byłby dla niej niewygodny, więc może ten mały szczegół pominęła?

Pomijając już wszystko, nigdy bym nie uwierzył, że ktoś mi chce starego grata za free naprawiać tylko dlatego, że się na blogu pożaliłem... W ogóle cała sprawa jest dla mnie śmieszna i mam wrażenie, że wszyscy możemy być robieni w balona przez tą blogerkę. W sumie mi to wisi. Jak mi gumy w D80 się odkleją to je sobie sam podkleję, choć może założę konto na FB albo jeszcze lepiej bloga :)

I tak, obietnic trzeba dotrzymywać. Pytanie - kto obiecał?

mateo912
18-12-2012, 16:30
Jak się ktoś uprze to sprawdzi w DHLu kto i na czyj koszt dostarczał przesyłkę. A jeśli chodzi o Segrittę to zdecydowanie jazgotała by o tym, że jeszcze za kuriera musiała zapłacić - to taki typ osoby jak mam wrażenie po przeczytaniu paru jej "felietonów" (o ile tak można określać wpisy na blogu) oraz późniejszych odpowiedzi w dyskusji.

Jej postawa nie zmienia jednak faktu, że skoro ktoś coś obiecuje to powinien dotrzymać słowa - tak mnie mamusia z tatusiem nauczyli i tego się trzymam. Jak obiecam i zawalę to odpowiadam za to, a nie chowam łeb w piasek i udaję że mnie nie ma.


A House ma rację, everybody lies.

obiecał jej "znajomy" z PR więc niech on jej opłaci naprawę a nie nikon. prosto, jasno i na temat.

Erie
18-12-2012, 21:39
No tak, ale przecież fakt, że sama wysłała aparat do serwisu byłby dla niej niewygodny, więc może ten mały szczegół pominęła?

Pomijając już wszystko, nigdy bym nie uwierzył, że ktoś mi chce starego grata za free naprawiać tylko dlatego, że się na blogu pożaliłem... W ogóle cała sprawa jest dla mnie śmieszna i mam wrażenie, że wszyscy możemy być robieni w balona przez tą blogerkę. W sumie mi to wisi. Jak mi gumy w D80 się odkleją to je sobie sam podkleję, choć może założę konto na FB albo jeszcze lepiej bloga :)

I tak, obietnic trzeba dotrzymywać. Pytanie - kto obiecał?

Ja jestem w stanie uwierzyć w to że jak ktoś się pożali na blogu to mu naprawią, albo wręcz dadzą zabawki nowe. Notabene nie ma tygodnia aby do mnie do firmy paru blogerów nie pisało po rózne przedmioty, aby im dać w zamian za reklamę. I o ile u mnie to nie działa, to są firmy gdzie faktycznie blogerzy dostają dużo - od kosmetyków, przez buty i ciuchy po biżuterię i sprzęt RTV. Tak więc jest dla mnie każda taka sytuacja bardzo prawdopodobna.

Kto obiecał - jakiś facet z PR Nikona, który według przesłanek jakimi mógł się kierować konsument (w tym momencie ta nieszczęsna blogerka) wypowiadał sie w imieniu swojego klienta. I tutaj tkwi największy problem Nikona - brak jakiejkolwiek komunikacji i reakcji - jeżeli to nie oni obiecali, powinni się wypiąć momentalnie na swoją agencję i odpowiedzieć konsumentowi lub naprawić i wystawić fakturę agencji wraz z opieprzem oraz wezwać na dywanik pracownika lub szefa agencji.

Na każdym kroku mamy obietnice z agencji jednej bądź drugiej - przecież wszelkie akcje reklamowe prowadzą nie firmy bezpośrednio tylko wynajęte do tego firmy. Więc dlaczego jedna obietnica ma być bardziej lub mniej wiarygodna od drugiej? Jak PR Nikona obieca komuś w zamian za polubienie profilu na facebooku i wysłanie zdjęcia do konkursu aparat za setki złotych to jest wiarygodny? A jak obieca naprawę ( o podobnej wartości) za friko to już nie?


obiecał jej "znajomy" z PR więc niech on jej opłaci naprawę a nie nikon. prosto, jasno i na temat.

A jak obieca Ci agencja, że dostaniesz zwrot za zakup J1, J2 i V1 i potem się okaże, że nie dostaniesz tego zwrotu to do kogo będziesz miał pretensje? Do agencji czy do Nikona? Bo ja bym miał (i słusznie) do Nikona - on sobie wybrał taką, a nie inną agencję i ten zwrot był integralną częścią oferty.

I tu jest właśnie ten cios dla Nikona i jego agencji - reputacja poszła się kochać (mniej lub bardziej).

freefly
18-12-2012, 23:19
Erie, ale uparłeś się. Każde pomysł, działanie agencji PR musi być skonsultowane i zaakceptowane przez klienta. Agencja nie ma wolnej ręki w podejmowaniu autonomicznych decyzji. Każde wymyślone działanie przez agencję, jest przez zleceniobiorcę finansowane i nie ma tak, że Agencja sobie coś wymyśla i bez konsultacji z klientem działa.
Agencja, to może sobie obiecywać nawet gruszki na wierzbie. Korzystam z usług agencji PR (jako współwłaściciel przedsiębiorstwa), więc wiem jak to działa.

Erie
18-12-2012, 23:27
Erie, ale uparłeś się. Każde pomysł, działanie agencji PR musi być skonsultowane i zaakceptowane przez klienta. Agencja nie ma wolnej ręki w podejmowaniu autonomicznych decyzji. Każde wymyślone działanie przez agencję, jest przez zleceniobiorcę finansowane i nie ma tak, że Agencja sobie coś wymyśla i bez konsultacji z klientem działa.

Widzisz, ale to co napisałeś nie jest prawdą - wszystko zależy od umowy - jeżeli agencja ma swobodną rękę w jakimś zakresie to nie musi pytać o zgodę szefa zleceniodawcy. Trudno byłoby sie o każdą pierdołę, np. czy można dać baloniki/ gadżety w ramach wygranej w konkursiku pytać za każdym razem szefa, prawda? Jeżeli np. agencja ma szybko zareagowac na dany problem - np. na post z negatywem, krytyczną recenzję itd to nie będzie do tego uruchamiała armat, prawda? Zgadzam się że człowiek z agencji wylazł przed szereg (od poczatku to piszę) i powinien dostać nawet i dyscyplinarkę za narażenie klienta na straty (przekroczył jak widać swoje uprawnienia), ale została ta sytuacja źle rozegrana. Nikon powinien moim zdaniem naprawić pannie aparat, wysłać agencji rachunek i by na tym wygrał. Skomentowac odpowiednio, że to był wybryk agencji PR, ale my jestesmy tacy super i wogóle, och ach.


Agencja, to może sobie obiecywać nawet gruszki na wierzbie. Korzystam z usług agencji PR (jako współwłaściciel przedsiębiorstwa), więc wiem jak to działa.

Jak wyżej - wszystko zależy od umowy.

RobertMiernik
18-12-2012, 23:28
- Każde pomysł, działanie agencji PR musi być skonsultowane i zaakceptowane przez klienta.
- Agencja nie ma wolnej ręki w podejmowaniu autonomicznych decyzji.
- nie ma tak, że Agencja sobie coś wymyśla i bez konsultacji z klientem działa.






Każda współpraca jest minimum dwukrotnie skuteczniejsza jeśli obie strony są odpowiedzialne za jej wynik.

/Robert Miernik/
:P

Nie wszyscy podchodzą tak do tematu często/czasem zleca się cele a nie działania, wtedy do określonego kwoty podwykonawca ma swobodę w podejmowaniu decyzji...

mcl
18-12-2012, 23:48
czytam ten wątek i cały czas przecieram oczy z wrażenia

czy jak ktoś idzie do sklepu po bułki to się zastanawia czy sprzedawca nie jest podstawiony? czy cena bułek jest skonsultowana z właścicielem sklepu? czy to się opłaca właścicielowi?
teorie, jakie tu się pojawiają są wręcz niesamowite
wszystkie problemy na linii NP i ich agencja PR to są ich wewnętrzne sprawy, które nie powinny nikogo (w szczególności klienta/użytkownika) obchodzić

Erie
18-12-2012, 23:54
czytam ten wątek i cały czas przecieram oczy z wrażenia

czy jak ktoś idzie do sklepu po bułki to się zastanawia czy sprzedawca nie jest podstawiony? czy cena bułek jest skonsultowana z właścicielem sklepu? czy to się opłaca właścicielowi?
teorie, jakie tu się pojawiają są wręcz niesamowite
wszystkie problemy na linii NP i ich agencja PR to są ich wewnętrzne sprawy, które nie powinny nikogo (w szczególności klienta/użytkownika) obchodzić

Dokładnie tak, a przecież sklep może być prowadzony przez kogoś na zlecenie właściciela i nie będzie się pytał co 5 minut czy może np. zrobić mały rabacik, albo w jakiś inny sposób wpłynąć na klienta, aby dokonał zakupu.

Jacek_Z
19-12-2012, 00:00
..wszystko zależy od umowy - jeżeli agencja ma swobodną rękę w jakimś zakresie to nie musi pytać o zgodę szefa zleceniodawcy. To jest chyba oczywiste.
Całkiem możliwe, że PR nie miał pojęcia, że D70 to model sprzed X lat, którego nie ma sensu naprawiać. Może facio nie pomyślał, sprawdził, że body kosztuje 500-700 zł, pomyślał - naprawa będzie za 100 zł - mieszczę się w budżecie. A tu zonk, naprawa za 1300 i jest problem.
Scenariuszy może być multum, niczego tu nie rozstrzygniemy, objętnie jak długo będziemy ciągneli ten temat.

Erie
19-12-2012, 00:04
To jest chyba oczywiste.
Całkiem możliwe, że PR nie miał pojęcia, że D70 to model sprzed X lat, którego nie ma sensu naprawiać. Może facio nie pomyślał, sprawdził, że body kosztuje 500-700 zł, pomyślał - naprawa będzie za 100 zł - mieszczę się w budżecie. A tu zonk, naprawa za 1300 i jest problem.
Scenariuszy może być multum, niczego tu nie rozstrzygniemy, objętnie jak długo będziemy ciągneli ten temat.

dokładnie tak

facet może pomyślał - kurde, poczytny blog, współpracowałem już z autorką - naprawią w serwisie za grosze, a będzie dobra reklama... i tylko zonk wyszedł, bo okazało się że naprawa to nie (pan) pikuś, tylko dużo więcej

i wówczas powinien był skontaktowac się z panną, powiedziec co i jak, przeprosić itd, a nie chować łeb w piasek i udawać, że jest strusiem, olewać telefony, maile i inne formy kontaktu

docxxx
19-12-2012, 00:15
PR i Nikon mial podwójna zagwozdkę, ponieważ w ramach zadośćuczynienia ta panna miala dostac nowy, fajny aparat bez wad. Okazuje sie ze nie ma takiego z dwoch powodow: kazdy z nich ma usterke lub nazywa sie Nikon1.
I wez Pan tu badz madry i pomoz. Nie ma jak!

Jacek_Z
19-12-2012, 00:28
.. ponieważ w ramach zadośćuczynienia ta panna miala dostac nowy, fajny aparat bez wad. Okazuje sie ze nie ma takiego z dwoch powodow: kazdy z nich ma usterke Pijesz do D600 ? :) Racja :) W dodatku jakby jej dali pełnoklatkowca to jeszcze by marudziła, że brak jej obiektywów :)

docxxx
19-12-2012, 00:29
Jacek, nie tylko D600. D7000, D800 i czesc D4 tez ma usterke AF. Sam kichu o tym pisal. A Nikon1? Nie kopmy lezacego i nie robmy jaj z pogrzebu ;)

Jacek_Z
19-12-2012, 02:16
Jeśli będziesz patrzył przez pryzmat swojej strony www o serwisie, to dojdziesz do wniosku, że wszystkie modele nikona mają wady. Widzenie ciut skrzywione, ale nie będę cię prostował, bo po co. I tak dla uzasadnienia istnienia swojej www będziesz twierdził, że nikon to masakra.

docxxx
19-12-2012, 02:26
E tak, daj spokoj i wyluzuj. Zartuje sobie.
ps. Moja strona nie miala nic wspolnego z serwisem Nikona. Chodzilo o ich postawe i olewanie klienta.

Władca Pixeli
19-12-2012, 06:22
http://forums.dpreview.com/forums/post/50445387
http://forums.dpreview.com/forums/post/50489305

Jeżeli Nikon myśli, że to jest dobra droga na robienie pieniędzy do grubo się myli,

Kilka miesięcy temu Nikon USA załatwił niezależne serwisy przez zaprzestanie sprzedaży im części.
Teraz jak wyczyścił sobie przedpole to myśli, że mu wszystko wolno.

Oklejona guma - "impact damage" i mimo gwarancji trzeba płacić.
Znana wada obiektywu 24-70 i to samo trzeba płacić, problem z ostrością w D800 i to samo trzeba płacić mimo gwarancji itd.

Oceny serwisu w organizacjach konsumenckich tragiczne
http://www.la.bbb.org/business-reviews/Commercial-Products-Manufacturer/Nikon-Inc-in-El-Segundo-CA-25750
http://www.bbb.org/new-york-city/business-reviews/manufacturers-and-producers/nikon-inc-in-melville-ny-20357
http://www.consumeraffairs.com/cameras/nikon.html

fafniak
19-12-2012, 08:38
To że firma ma w dupie klienta (tak duża firma) mnie przestało już dziwić - wystarczy rozejrzeć się dookoła. Dziwi mnie natomiast że co jakiś czas pojawiają się osobnicy którzy uważają że wszystko jest ok

eskimos
19-12-2012, 09:25
To że firma ma w dupie klienta (tak duża firma) mnie przestało już dziwić - wystarczy rozejrzeć się dookoła. Dziwi mnie natomiast że co jakiś czas pojawiają się osobnicy którzy uważają że wszystko jest ok

U mnie jest wszystko ok, serwis frontem do klienta, znajdzie sie zawsze kawa i ciacho jak trzeba czekac, cashback dostaja wszyscy å nie jakies dziwne losowania, pozyczka sprzetu nie tylko dla NPS, na co narzekac? :wink:

Dyziek
19-12-2012, 09:36
Eski ale u Ciebie wszystko kosztuje 10 razy więcej więc i kasa na kawę się znalazła;)

Erie
19-12-2012, 09:47
I dlatego Nikon Polska moe pozwolić sobie mieć nas w ...., bo Nikon na całym niemal świecie ma klientów w .... :(, szkoda bo robią fajny sprzęt, ale korporacja jak widać ma politykę "zysk przede wszystkim".

Fatman
19-12-2012, 10:00
U mnie jest wszystko ok, serwis frontem do klienta, znajdzie sie zawsze kawa i ciacho jak trzeba czekac, cashback dostaja wszyscy å nie jakies dziwne losowania, pozyczka sprzetu nie tylko dla NPS, na co narzekac? :wink:

Zaczniesz narzekać jak 3-4ty raz oddasz sprzęt do naprawy, naczekasz się, a na kwitku "z pralni" przeczytasz "regulacja wg. zaleceń producenta". Po czym sprawdzisz sprzęt i nadal będzie działał wadliwie. Spokojnie...... wcześniej, czy później...... ale zaczniesz narzekać. Niestety.

Piszę z doświadczenia :-(

!AGresT
19-12-2012, 10:08
Fatman - też serwisujesz aparat w Norwegii?

MariuszJ
19-12-2012, 10:10
szkoda bo robią fajny sprzęt
To już też trochę pieśń przeszłości. Określenia: innowacyjność czy dążenie do posiadania najlepszej oferty na rynku raczej kiepsko pasują do ostatnich propozycji firmy.

Arogancja serwisu to tylko jedna strona medalu firmy, której mniemanie o własnej wielkości stoi na słomianych filarach.

Liczę na zmiany na lepsze, kibicuję im i w tym kontekście przeraża mnie nieco wiara że do droga do sanacji może wieść przez bałwochwalstwo, usprawiedliwianie tumiwisizmu i lizanie tyłka. To gorzki lek najlepiej leczy.

Fatman
19-12-2012, 10:15
Fatman - też serwisujesz aparat w Norwegii?

Nie, oczywiście że nie :-) Norwegia, USA, Polska -wcześniej czy później nie będzie różnicy. Wszyscy podlegają jednej centrali. Myślisz, że w Norwegii naprawiają syfiące czymś tam na matrycę D600 ? Albo D7000 z uwalonym AF ? ;-)

Erie
19-12-2012, 10:20
Nie, oczywiście że nie :-) Norwegia, USA, Polska -wcześniej czy później nie będzie różnicy. Wszyscy podlegają jednej centrali. Myślisz, że w Norwegii naprawiają syfiące czymś tam na matrycę D600 ? Albo D7000 z uwalonym AF ? ;-)

w Nowergii to cośtam syfiące zamarza na ściankach komory lustra i nie sypie się na matrycę ;)

!AGresT
19-12-2012, 10:28
Myślisz, że w Norwegii naprawiają syfiące czymś tam na matrycę D600 ? Albo D7000 z uwalonym AF ? ;-)

Myślę, że tak. Tam konsument jest zupełnie inaczej traktowany, niż u nas. Choć na Twoje pytanie lepiej odpowiedziałby Eskimos.

Fatman
19-12-2012, 10:31
Serio tak myślisz ? Cały świat czeka na jakiekolwiek info w sprawie wyeliminowanie problemu z D600, a rozwiązanie jest tak proste -wysłać aparat do serwisu w Norwegii ? :-) Co prawda centrala Nikona nic o problemie nie wie, a nasi go analizują -no ale może Norwegowie są jakoś wyróżnieni ? ;-)

eskimos
19-12-2012, 11:42
Serio tak myślisz ? Cały świat czeka na jakiekolwiek info w sprawie wyeliminowanie problemu z D600, a rozwiązanie jest tak proste -wysłać aparat do serwisu w Norwegii ? :-) Co prawda centrala Nikona nic o problemie nie wie, a nasi go analizują -no ale może Norwegowie są jakoś wyróżnieni ? ;-)

Na wady fabryczne nic sie nie poradzi ale czyszczenie komory mozna miec za darmo. zeby nie bylo za slodko to powazniejsze naprawy skandinawia wysyla do Niemiec i na Litwe bo tutejsi nie maja odpowiedniego sprzetu, ale lojalnie uprzedzaja ze tak bedzie i sms informuja o postepach, chyba to jakos z automatu idzie bo zawsze tak samo brzmi.

korzystalem kilka razy zawsze bylo ok, jak kit padl kobicie to wymienili na nowy bo sie nie oplacalo naprawiac, nie zebym sie upominal o to, sami zaproponowali. Kalibracja szkiel bez stekania, jak dostali af-i na warsztat to wysuszyli i wyczyscili gratis. Ciezko narzekac na serwis wiec jednak da sie po ludzku. w sklepach przy kupnie aparatu przewaznie jest gratis karta na wybrany kurs Nikona
å za pare groszy mozna miec dwuletnie check&clean. no ale jak ludzie maja kase å rynek niewielki to trzeba walczyc o klienta.


Pomine warunki do NPS bo z forum zalapaloby sie 80% ludzi, D200 zdjeli z listy w tym roku :wink:

Fatman
19-12-2012, 11:48
A no właśnie -na wady się nie poradzi, czyszczenie za darmo. Owszem, potwierdzam, że jest lepiej ale.......... wyobraź sobie, że kupiłeś D600 i pechowo co 500 fot masz syf na matrycy widoczny już od f8. Pechowo x2 masz sezon i aparat jest Ci potrzebny. Jesteś co prawda w Norwegii ale pechowo x3 do serwisu i tak masz powiedzmy 100km. Zakładam, że nie czyścisz sam, tylko korzystasz z serwisu.

I teraz pytanie -jesteś zadowolony czy narzekasz ?

A problem taki, że ostatnio narzekamy głównie na te cholerne wady fabryczne. Czyli to z czym serwis (dowolny) sobie nie radzi :-(

freefly
19-12-2012, 12:08
Myślę, że tak. Tam konsument jest zupełnie inaczej traktowany, niż u nas. Choć na Twoje pytanie lepiej odpowiedziałby Eskimos.

Strefa ekonomiczna w której znajduje się Polska (Europa Środkowo-Wschodnia), jest traktowana przez wielkie koncerny na równi z strefą afrykańską, zwłaszcza przez te spoza Europy. To przekłada się na traktowanie klienta, jakość towarów i obsługi.
Zawodowo miałem (jak również moja żona)do czynienia z branżami: medyczną (stomatologia), bankowością, odzieżową i audytorską w których działają w Polsce wielkie zagraniczne firmy. Niestety, dla nich polski klient to klient drugiej kategorii. Zagraniczni zwierzchnicy nieraz dali to odczuć informując o swoich działaniach i planach biznesowych.
I..... albo trzeba się z tym pogodzić, albo zrezygnować z zakupu ich towarów i usług.

eskimos
19-12-2012, 12:08
Na wymiane okladziny to bym nie liczyl, moze jakis trymer albo depilarka damska pomoze :wink:

na razie nie trafialy mi sie takie wady, nawet D7000 jest bezproblemowy, zobaczymy co bedzie z D800 albo nastepca trzysetki o ile sie pojawi bo ktoregos z nich planuje kupic.

piter670
19-12-2012, 12:17
a no właśnie -na wady się nie poradzi, czyszczenie za darmo. Owszem, potwierdzam, że jest lepiej ale.......... Wyobraź sobie, że kupiłeś d600 i pechowo co 500 fot masz syf na matrycy widoczny już od f8. Pechowo x2 masz sezon i aparat jest ci potrzebny. Jesteś co prawda w norwegii ale pechowo x3 do serwisu i tak masz powiedzmy 100km. Zakładam, że nie czyścisz sam, tylko korzystasz z serwisu.

I teraz pytanie -jesteś zadowolony czy narzekasz ?

A problem taki, że ostatnio narzekamy głównie na te cholerne wady fabryczne. Czyli to z czym serwis (dowolny) sobie nie radzi :-(

co 500 ???? :)

co 74 średnia mi wypada :(

Pawel92
21-12-2012, 08:25
...
Oklejona guma - "impact damage" i mimo gwarancji trzeba płacić.
Znana wada obiektywu 24-70 i to samo trzeba płacić, problem z ostrością w D800 i to samo trzeba płacić mimo gwarancji itd.
...
Ale zdarzają się wyjątki :wink:
Mnie i jedno i drugie naprawiono za darmo.

lukaszm
21-12-2012, 14:21
Wracajac do tematu. Mnie ta laska o ktorej pierwszy raz na forum rozwalila. Naprawa jej D70 miala byc za free? Normalnie jak idze na kawe tez sie pewnie domaga za free, bo ma bloga co go ktos tam czyta.
Odnosnie gwarancyjnych serwisow np Nikona czy Sigmy to zauwazylem, ze w Polsce probowano mi wmowic, ze tego gwarancja nie obejmuje, wymiana jednego listu z prawnikiem i nawet za free odsylali, szczescie miec prawnika w rodzinie.

Tak to jest, ze czasami o to co ma byc za darmo trzeba sie delikatnie poszarpac, w polsce zaprawienie w bojach z NFZ powinni wszyscy wiedziec.

Erie
21-12-2012, 14:40
Wracajac do tematu. Mnie ta laska o ktorej pierwszy raz na forum rozwalila. Naprawa jej D70 miala byc za free? Normalnie jak idze na kawe tez sie pewnie domaga za free, bo ma bloga co go ktos tam czyta.
Odnosnie gwarancyjnych serwisow np Nikona czy Sigmy to zauwazylem, ze w Polsce probowano mi wmowic, ze tego gwarancja nie obejmuje, wymiana jednego listu z prawnikiem i nawet za free odsylali, szczescie miec prawnika w rodzinie.

Tak to jest, ze czasami o to co ma byc za darmo trzeba sie delikatnie poszarpac, w polsce zaprawienie w bojach z NFZ powinni wszyscy wiedziec.

w Polsce, nie "w polsce"


a co do merytoryki:
1. Babka nie tyle chciała naprawę za free (czytanie ze zrozumiemiem się kłania), tylko zostało jej to obiecane, że dostanie taką naprawę za free - w tym momencie została zawarta umowa, której powinna się kazda ze stron trzymać. Zapytaj się swego prawnika w rodzinie czy jesli Ci np. w sklepie obiecają, że do zakupionego aparatu dostaniesz gratis kartę pamięci lub torbę tej karty czy torby nie ma w otrzymanej paczce to masz prawo się oburzyć i domagać się tego gratisu? Czy też ludzie powinni Cię obśmiać i wytykać, że chciałeś coś za darmo?

2. Gwarancje i ich zakres - gwarancja w Polsce jest nieobligatoryjna - może być, ale nie musi. Jeśli w tekście gwarancji jest wyraźnie zapisane, że np. nie obejmuje akumulatorów to po prostu nie obejmuje i tyle. I żaden prawnik w rodzinie tego nie zmieni. Inna sprawa, że to strzał w kolano dla producenta/ dystrybutora bo sam odgania od zakupu klientów. Jeśli jednak nie ma żadnego zastrzeżenia w tekście gwarancji o tych akuulatorach czy innych akcesoriach to całość jest objeta gwarancją i tyle.

prz3mo
21-12-2012, 14:43
szkoda bo robią fajny sprzęt,

Nie Wojtas, nie robią. Chcieliby robić. Fajny sprzęt jest tylko w ulotce i zdjęciu reklamowym. Teoria...
Sprzęt Nikona od jakiegoś już czas to syf w kwestii jakości i dobrze o tym wiesz.

Erie
21-12-2012, 14:51
Nie Wojtas, nie robią. Chcieliby robić. Fajny sprzęt jest tylko w ulotce i zdjęciu reklamowym. Teoria...
Sprzęt Nikona od jakiegoś już czas to syf w kwestii jakości i dobrze o tym wiesz.

Ech... sprzet jest fajny - ma fajne możliwości itd, a że konstrukcją i późniejszym wykonaniem zajmują się coraz mniej inżynierowie, a coraz więcej cholerni ekonomiści i księgowi to inna sprawa. I potem mamy wywalanie funkcjonalności lub oszczędzanie na materiałach (D5000 i słynny elemencik za parę centów), jakości wykonania i kontroli jakości (D7000, D800, D600) :(.

Więc nie bądźmy niesprawiedliwi.

coach_lodz
21-12-2012, 15:14
to ja sobie zostawię to swoje D90 i nie będę kombinował ;)

Jacek_Z
21-12-2012, 16:43
.
Sprzęt Nikona od jakiegoś już czas to syf w kwestii jakości i dobrze o tym wiesz.
Przemek przesadzasz. Produkują sprzet o najwyższych parametrach (czasem rekordowych wręcz, np matryca D800), D4. Niedorobiony - zgoda.
Dreamliner co chwila jest uziemiony. Niedoróbki wynikające wieku dziecięcego. Oczywiście, że szkoda, że w ogóle są, wolałbym mieć cos perfekcyjnego.
Mam dokładnie takie zdanie jak Erie:

Ech... sprzet jest fajny - ma fajne możliwości itd, a że konstrukcją i późniejszym wykonaniem zajmują się coraz mniej inżynierowie, a coraz więcej cholerni ekonomiści i księgowi to inna sprawa. I potem mamy wywalanie funkcjonalności lub oszczędzanie na materiałach (D5000 i słynny elemencik za parę centów), jakości wykonania i kontroli jakości (D7000, D800, D600) :(.

Więc nie bądźmy niesprawiedliwi.

prz3mo
21-12-2012, 17:33
Ależ ja wiem, że jest fajny w kwestii parametrów, tylko co z tego?
Dlaczego ja go dziś nie mam w domu? Doskonale wiesz dlaczego...

Doskonale wiesz także, dlaczego się tak nie sprzedaje jak powinien... I to wcale nie przez cenę, bo obecna cena jest już Ok.