PDA

Zobacz pełną wersję : platnosc poprzez payU / Allegro



lechupe
05-12-2012, 15:45
czy zdarzyło sie wam, ze po dokonaniu przelewu do PayU, ta dziwna organizacja przez 48h nie przelała środków do sprzedającego na Allegro. ?

czy jeszcze mozna płacic na Allegro bezposrdnio na konto sprzedawcy

miron19j
05-12-2012, 15:50
ad 1. nie, nie zdażyło mi się. Najczęściej po minucie dostaję majla o dokonanej płatności
ad 2. jeszcze się tacy zdarzają

PS fakt, jakiś czas już nie kupowałem na Alledrogo. Ale nigdy nie zdażyło się, żeby płatność nie została wykonana w ciągu minuty, dwóch. I to niezależnie, czy PayU, czy PayPal.

bart1
05-12-2012, 15:53
Dziwna sprawa, a czy czasem sprzedający nie ustawił sobie poziomu powyżej jakiego dopiero automatycznie mu przelewają? bo może musi wypłacić ręcznie.
A co do płacenie poza payu jest na końcu tabelki z logami banków opcja zwykły przelew gdyż czasem właśnie sprzedawcy proszą o wpłatę bezpośrednio na konto.

lechupe
05-12-2012, 16:13
w zasadzie, zeby byc konkretnym, to PayU nie zarejestrował mojej wpłaty. Mam oczywiście wydruk potwierdzenia przelewu.

Me_how
05-12-2012, 16:18
w zasadzie, zeby byc konkretnym, to PayU nie zarejestrował mojej wpłaty. Mam oczywiście wydruk potwierdzenia przelewu.
To raczej powinieneś zgłosić reklamacje do PayU. Skoro nie zarejestrowali Twojej wpłaty, to co mieli przelać na konto sprzedającego?

zdyboo
05-12-2012, 16:41
Ostatnio sprzedałem kilka przedmiotów, za każdym razem PayU przelewało kasę na moje konto jak w przypadku normalnego przelewu, z reguły na następny dzień, raz zdarzyło się tego samego dnia.
Kupiłem też parę rzeczy i w przypadku wszystkich transakcji, potwierdzenie o płatności za pomocą PayU przychodziła po kilku, góra kilkunastu minutach.

jaś
05-12-2012, 17:35
Ostatnio PayU którym płaciłem wisiał ok. 2 godziny co wywołało nawet pewien niepokój u sprzedawcy bo czekał na potwierdzenie ze spakowaną paczką chcąc ją odnieść na pocztę.

freefly
05-12-2012, 17:59
Ostatnio PayU którym płaciłem wisiał ok. 2 godziny co wywołało nawet pewien niepokój u sprzedawcy bo czekał na potwierdzenie ze spakowaną paczką chcąc ją odnieść na pocztę.

Przecież PayU księguje operacje dopiero po zaksięgowaniu operacji przez bank odbiorcy płatności. Czyli szybkość otrzymania potwierdzenia uzależniony jest tylko od banku do którego wpływa przelew.

Ogryzek
05-12-2012, 21:03
A nieprawda, mnie PayU potrafi trzymać "w powietrzu" pieniądze dwa dni. Proszę sobie przeczytać regulamin PayU.
Przestałem korzystać z PayU i piszę w treści aukcji aby przelewać na konto. Niestety nie da się usunąć rachunku bankowego (cwaniaki).

tot1977
05-12-2012, 21:10
A ja pamiętam awarię PayU lub Allegro bo nie do końca było wiadomo po której stronie leżał problem że kasa była "zawieszona" w powietrzu przez 2 tyg. Wrzawa o tym była nawet w serwisach internetowych i telewizji.
Wracając do tematu u mnie przelewają w ciągu 2 dni na konto ;)... do następnej awarii hahahha.
Generalnie najlepiej zaznaczyć że jeśli kasy fizycznie nie ma na koncie to towaru się nie wysyła.

dammiz
06-12-2012, 09:24
Co innego zaksięgowanie na koncie PayU, a co innego przelew z PayU na konto bankowe użytkownika. Dla mnie PayU jest najwygodniejsze, bo kupujący ma potwierdzenie o płatności zazwyczaj w ciągu minuty. A jak pieniądze są na koncie PayU to można je już przelać tylko sobie. Są też tacy allegrowicze, którzy nie wysyłają towaru dopóki nie przeleją sobie pieniędzy z PayU na swoje konto bankowe i przelew nie zostaje zaksięgowany w jego banku... Niektórzy są bardzo nieufni.
Ja tam bardzo cenię wygodę PayU.
W każdej aukcji można też płacić poza PayU, zwykłym przelewem - oczywiście jak godzi się na to sprzedający.

zdyboo
06-12-2012, 09:32
Dla mnie PayU to też wygoda, jak sprzedaję, to wysyłam tego samego dnia co dostaję potwierdzenie z PayU, że już ma kasę od kupującego. No chyba, że ktoś wieczorem robi przelew.
Jak kupujący się upiera przy przelewie bezpośrednim, to czekam na zaksięgowanie. Potwierdzenie uważam za uprzejmość, ale nie kieruję się nim zbyt mocno.

lechupe
06-12-2012, 10:32
To raczej powinieneś zgłosić reklamacje do PayU. Skoro nie zarejestrowali Twojej wpłaty, to co mieli przelać na konto sprzedającego?

oczywiscie reklamację zgłosiłem. Kontakt jest jedynie przez e-mail, a czas oczekiwania na odp to 48h (piszą cos o tym, ze cenią czas użytkowników...:-D )

Poza tym ja w zasadzie nie wiem co to znaczy zarejestrowali. Przelew do nich z pewnością doszedł, natomiast ja nie dostałem maila, nie zmienił sie tez status wpłaty na allegro.

A tak BTW to nie widze zadnych korzyści z PayU.
jest to tylko i wyłącznie pośrednik, nie dający moim zdaniem (przynajmniej dla kupującego) żadnej wartości - a jak widać jedynie kłopot - bo wydłuża czas przesyłki.

Me_how
06-12-2012, 10:47
oczywiscie reklamację zgłosiłem. Kontakt jest jedynie przez e-mail, a czas oczekiwania na odp to 48h (piszą cos o tym, ze cenią czas użytkowników...:-D )

Poza tym ja w zasadzie nie wiem co to znaczy zarejestrowali. Przelew do nich z pewnością doszedł, natomiast ja nie dostałem maila, nie zmienił sie tez status wpłaty na allegro.

A tak BTW to nie widze zadnych korzyści z PayU.
jest to tylko i wyłącznie pośrednik, nie dający moim zdaniem (przynajmniej dla kupującego) żadnej wartości - a jak widać jedynie kłopot - bo wydłuża czas przesyłki.
No nie do końca. PayU potwierdza (zwykle) dokonanie płatności w zasadzie w trybie on-line. Jeżeli sprzedający świadomie korzysta z tego pośrednika, to może przygotowywać wysyłkę nie czekając na pieniądze. Jeżeli tego nie robi i czeka na fizyczny wpływ środków na konto to według mnie nie powinien się decydować na taką formę płatności, bo wprowadza kupującego w błąd. Kiedyś trafiłem na takiego: spieszyło mi się, dokonałem płatności, wybrałem przesyłkę kurierską i po dwóch dniach ciszy zadzwoniłem. Okazało się, że pani czekała z wysyłką na wpływ kasy na konto. Więcej u niej nie kupuję.
W porównaniu do zwykłego przelewu, który ma szanse iść ze dwa dni pośrednik typu PayU pozwala (przynajmniej w teorii) skrócić czas - jako że nie musisz czekać (jako sprzedający) na fizyczny wpływ środków na konto.

m-a-r
06-12-2012, 10:55
PayU jest bardzo wygodne i zazwyczaj faktycznie w ciagu kilku sekund jest potwierdzenie o płatności.
Sprzedaję dużo na allegro i powiem, że niestety bardzo często pieniądze wiszą po kilka dni a nawet tydzień zanim PayU jes zaksięguje (nie mówię o księgowaniu na moim koncie bankowym ale o koncie PayU.
I tu jest problem bo jeżeli klient płaci mi na moje konto w banku to wysyłam towar od razu po otrzymaniu od klienta potwierdzenia przelewu (bankowe lub pocztowe) i transakcja idzie szybko. Jeśli jednak PayU znowu nawala to wtedy takie potwierdzenie od klienta nic mi nie daje bo na potwierdzeniu odbiorcą przelewu jest PayU a nie ja wiec nie mogę wydać towaru.

PayU jest super i przyśpiesza transakcje pod warunkiem że płatność przejdzie od razu, w razie problemów transakcja przeciąga się nawet o tydzień

lechupe
06-12-2012, 11:05
ja tam sie moze za bardzo na bankowości nie znam, ale mz przelew z mojego banku idzie dokłądnie z taka sama szybkościa do banku PayU jak i do banku sprzedawcy (o ile nie jest to jakis bank na Kajmanach :-) ).
A jezeli jest to przypadkiem ten sam bank co mój (a to jest dosc prawdopodobne), to nawet szybciej.

No, szybciej, to moze nie, poniewaz moj bank to ten sam co PayU...

siwyozzman
06-12-2012, 11:09
Problem jest też w tym że większość użytkowników nie wie że trzeba zmienić domyślne ustawienia payu. Allegro sprytnie domyślnie jest ustawione na wypłatę z konta payu na nasze raz w tygodniu....Trzeba wejść w ustawienia i zmienić na codziennie. Zawsze można zlecić wypłatę na konto ręcznie - każdorazowo. Allegro korzysta na tym bo obracają naszą kasą. Przecież mogli by ustawić domyślnie na wypłatę codzienną. A tak tracimy na swojej niewiedzy...

zdyboo
06-12-2012, 11:14
Oczywiście, ale zasada działania PayU opiera się, że mają konta we wszystkich bankach i w teorii są w stanie z dowolnego banku do dowolnego innego przelać kasę szybciej niż na to pozwala zwykły elixir. Problem w tym, że oni zarabiają na tej kasie trzymanej na koncie użytkownika PayU w związku z czym przesłanie kasy z konta PayU na nasz ROR trochę trwa. Nie mniej jednak jak wspomniałem, pośrednictwo PayU pozwala wysłać paczkę zaraz po potwierdzeniu, że kupujący wykonał przelew.

Mnie PayU też bardzo odpowiada w przypadku zakupów. Kupuję e-booka w sobotę, robię przelew za pomocą PayU i za kilka minut mam książkę na swoim czytniku. Bez pośrednictwa PayU czekałbym do poniedziałku, no chyba, że przypadkowo księgarnia miała by konto w tym samym banku co i ja mam.

Erie
06-12-2012, 11:16
Problem jest też w tym że większość użytkowników nie wie że trzeba zmienić domyślne ustawienia payu. Allegro sprytnie domyślnie jest ustawione na wypłatę z konta payu na nasze raz w tygodniu....Trzeba wejść w ustawienia i zmienić na codziennie. Zawsze można zlecić wypłatę na konto ręcznie - każdorazowo. Allegro korzysta na tym bo obracają naszą kasą. Przecież mogli by ustawić domyślnie na wypłatę codzienną. A tak tracimy na swojej niewiedzy...

no przecież nie po to jest PayU, aby ktoś inny niż Allegro Gruppe zarabiało na tym :D

Me_how
06-12-2012, 11:45
ja tam sie moze za bardzo na bankowości nie znam, ale mz przelew z mojego banku idzie dokłądnie z taka sama szybkościa do banku PayU jak i do banku sprzedawcy (o ile nie jest to jakis bank na Kajmanach :-) ).
A jezeli jest to przypadkiem ten sam bank co mój (a to jest dosc prawdopodobne), to nawet szybciej.

No, szybciej, to moze nie, poniewaz moj bank to ten sam co PayU...

To spróbuj kupić coś w sobotę wieczorem i zapłać przelewem.

jaś
06-12-2012, 11:57
Przecież PayU księguje operacje dopiero po zaksięgowaniu operacji przez bank odbiorcy płatności. Czyli szybkość otrzymania potwierdzenia uzależniony jest tylko od banku do którego wpływa przelew.

Nie jestem pewien, ale wydaje się że potwierdzenia mailowe idą po wpłacie na na konto PayU a to odbywa się "natentychmiast" bo dzieje się w obrębie jednego banku zwykle dostaję potwierdzenie po KILKU minutach.

Erie
06-12-2012, 11:57
Mnie PayU też bardzo odpowiada w przypadku zakupów. Kupuję e-booka w sobotę, robię przelew za pomocą PayU i za kilka minut mam książkę na swoim czytniku. Bez pośrednictwa PayU czekałbym do poniedziałku, no chyba, że przypadkowo księgarnia miała by konto w tym samym banku co i ja mam.

hmm... i tak chyba jest potrzebny ktoś, kto Ci tego e-booka prześle - czyli sklep musi działać w sobotę lub przynajmniej jakiś pracownik musi mieć dyżur, więc w przypadku księgarni, która nie jest czynna w weekend to i tak poczekasz sobie do poniedziałku z czytaniem e-booka obojętnie od tego jak zapłacisz

zdyboo
06-12-2012, 12:14
hmm... i tak chyba jest potrzebny ktoś, kto Ci tego e-booka prześle - czyli sklep musi działać w sobotę lub przynajmniej jakiś pracownik musi mieć dyżur, więc w przypadku księgarni, która nie jest czynna w weekend to i tak poczekasz sobie do poniedziałku z czytaniem e-booka obojętnie od tego jak zapłacisz

Przećwiczone w Virtualo, Woblink i Nexto. Moim zdaniem to załatwia automat. W momencie kliknięcia kupuję, e-booki lądują w mojej biblioteczce powiązanej z moim kontem w danej księgarni, ale ze statusem, że transakcja nie jest zapłacona. Po kilku minutach otrzymuję mejla, że już je mogę ściągać. Do czytnika wysyłam sobie sam, dowolnym sposobem jaki umożliwia czytnik.
To tak gwoli wyjaśnienia, bo może za duży skrót myślowy zastosowałem.

witus
06-12-2012, 12:20
Pewnie automat rozsyła. W przypadku książek żaden pracownik nie jest potrzebny. Na woblinku o ile pamiętam sam sobie pobieran w jakiej wersji ebooka potrzebuję. Taka możliwość pobrania pojawia się po dokonaniu płatności.

lechupe
06-12-2012, 15:30
To spróbuj kupić coś w sobotę wieczorem i zapłać przelewem.

W weekendy zazwyczaj i tak nie działa magazyn/kurierzy (wyjątek produkty cyfrowe))
Wiec praktycznie jest to tożsame z przelewem w poniedziałek przed pierwszą sesja eliksiru

Me_how
06-12-2012, 17:13
W weekendy zazwyczaj i tak nie działa magazyn/kurierzy (wyjątek produkty cyfrowe))
Wiec praktycznie jest to tożsame z przelewem w poniedziałek przed pierwszą sesja eliksiru
No właśie, czyli w przypadku produktów cyfrowych masz do 2,5 dnia w plecy. Przypadku pozostałych produktów, może być to jeden dzień (w zależności między jakimi bankami mamy transfer).

lechupe
07-12-2012, 13:21
No dobra, bo zaczynam się wkurzać.
Jakas panienka z BOKu allegro odpisala mi po 2 dniach, ze łaskawie sprawdzi i spróbuje pomóc.
PayU wisi już cały tydzień z przelewem, a tymczasem sprzedający ma do mnie pretensje...

Czy istnieje jakiś sposób na telefoniczny kontakt z tymi patałachami. Zna ktos jakis numer ?

Erie
07-12-2012, 14:51
No dobra, bo zaczynam się wkurzać.
Jakas panienka z BOKu allegro odpisala mi po 2 dniach, ze łaskawie sprawdzi i spróbuje pomóc.
PayU wisi już cały tydzień z przelewem, a tymczasem sprzedający ma do mnie pretensje...

Czy istnieje jakiś sposób na telefoniczny kontakt z tymi patałachami. Zna ktos jakis numer ?

wyślij mu potwierdzenie przelania kasy na konto payu i pretencje może sobie w buty schować, Ty zapłaciłeś, więc przestaje Cię to interesować, a że on kasy nie ma to niech składa on reklamację do Allegro

z patałachami z allegro gruppe nie ma mozliwości połączenia się telefonicznie bo taka linia/ linie byłyby non stop czerwone z gorąca

marekm
07-12-2012, 15:17
wyślij mu potwierdzenie przelania kasy na konto payu i pretencje może sobie w buty schować, Ty zapłaciłeś, więc przestaje Cię to interesować, a że on kasy nie ma to niech składa on reklamację do Allegro

z patałachami z allegro gruppe nie ma mozliwości połączenia się telefonicznie bo taka linia/ linie byłyby non stop czerwone z gorąca
Wolne żarty. Sprzedającego nie obchodzi komu kupujący przelał pieniądze. Jeżeli nie trafiły do sprzedającego, to z jego perspektywy, kupujący nie zapłacił i pretensje są jak najbardziej uzasadnione.

Erie
07-12-2012, 16:20
Wolne żarty. Sprzedającego nie obchodzi komu kupujący przelał pieniądze. Jeżeli nie trafiły do sprzedającego, to z jego perspektywy, kupujący nie zapłacił i pretensje są jak najbardziej uzasadnione.

Marku, pretensje nie są uzasadnione - przecież nie mówię, że sprzedający ma wysłać sprzęt skoro nie ma kasy na koncie. Ma tylko nie mieć pretensji do kupującego, że nie zapłacił. Niech sprzedawca ma pretensje do allegro gruppe że wyłudziło i przetrzymuje nelżne mu pieniądze, mimo że w teorii juz dawno powinno je przekazać sprzedawcy.

Problem jednak jest taki, że wcale nie wiemy czy sprzedawca nie otrzymał pieniędzy - jeden, dwa dni opóźnienia z PayU - powiedzmy że się zdarza, ale tydzień? To już na piechotę by dotarła kasa i raczej to sprzedawca próbuje coś motać.





PS Jeśli zaś taką postawę z tymi pretensami prezentujesz jako sprzedawca to bardzo mało sensowne podejście.

zdyboo
07-12-2012, 16:27
Problem jednak jest taki, że wcale nie wiemy czy sprzedawca nie otrzymał pieniędzy - jeden, dwa dni opóźnienia z PayU - powiedzmy że się zdarza, ale tydzień? To już na piechotę by dotarła kasa i raczej to sprzedawca próbuje coś motać.

lechupe pisał, że nie dostał mejla potwierdzającego przelew na konto PayU, zatem ono właśnie zdaje się winne całej sytuacji.

marekm
07-12-2012, 16:32
Marku, pretensje nie są uzasadnione - przecież nie mówię, że sprzedający ma wysłać sprzęt skoro nie ma kasy na koncie. Ma tylko nie mieć pretensji do kupującego, że nie zapłacił. Niech sprzedawca ma pretensje do allegro gruppe że wyłudziło i przetrzymuje nelżne mu pieniądze, mimo że w teorii juz dawno powinno je przekazać sprzedawcy.

Problem jednak jest taki, że wcale nie wiemy czy sprzedawca nie otrzymał pieniędzy - jeden, dwa dni opóźnienia z PayU - powiedzmy że się zdarza, ale tydzień? To już na piechotę by dotarła kasa i raczej to sprzedawca próbuje coś motać.

PS Jeśli zaś taką postawę z tymi pretensami prezentujesz jako sprzedawca to bardzo mało sensowne podejście.
Kupujący zapłacił nieskutecznie. Z perspektywy kupującego, nie zapłacił wcale. Uwagi o sensownym podejściu bym sobie darował.

zdyboo
07-12-2012, 16:39
A ze swojej perspektywy zapłacił skutecznie, kasa zeszła z konta. Nawalił pośrednik i być może sprzedający bo umożliwił taką płatność. Chociaż ten ostatni nie całkiem ze swojej winy, bo chyba obecnie możliwości całkowitego wyłączenia PayU.
Jakby przy mojej sprzedaży trafiła się taka sytuacja, to przyjąłbym wersję sprzedającego o ile przysłałby potwierdzenie dokonania przelewu, ale towar wysłałbym dopiero jak kasa pojawiłaby się na koncie PayU.

marekm
07-12-2012, 16:48
A ze swojej perspektywy zapłacił skutecznie, kasa zeszła z konta....
Wyjście pieniędzy z konta, podobnie jak wyjęcie ich z portfela nie jest dowodem skutecznego zapłacenia. Dopiero kiedy pieniądze pojawią się na koncie lub w ręku sprzedającego można mówić o skutecznej zapłacie.

Erie
07-12-2012, 17:00
Kupujący zapłacił nieskutecznie. Z perspektywy kupującego, nie zapłacił wcale. Uwagi o sensownym podejściu bym sobie darował.

uwagi o żartowaniu i uzasadnionych pretensjach zacząłeś Ty, reszta była kontynuacją

klient zapłacił (nie ma pieniędzy), sprzedawca też nie, ale to nie od klienta zależy to jak długo sa przekazywane pieniądze przez PayU, to nie klient może składać reklamacje, tylko strona płatności PayU -> sprzedawca, chyba że pieniądze wogóle nie trafiły do PayU i wówczas jest problem banku, który miał wykonać operację (a skoro zeszły pieniądze z konta to została wykonana, prawda?), kleint nie mógł sobie wybrać takiego a nie innego posrednika płatności - to sprzedawca go wybrał (choć w sposób mocno narzucony przez allegro gruppe)

podobnie jak w przypadku wysyłki - klient zapłacił, sprzedawca wysłał, a klient nie otrzymał to sprzedawca (strona umowy z kurierem/ pocztą) składa reklamację i nie może miec pretensji do klienta



a całość mi się rozchodzi właśnie o te pretensje - bez sensu podejście sprzedawcy, może zwrócić uwagę, ale nie kurde pretensje, bo jak narazie sprzedawca nic nie traci, a stracił klient

marekm
07-12-2012, 18:45
W kółko to samo...

Wyjście pieniędzy z konta kupującego nie jest zapłatą. O zapłacie można mówić dopiero kiedy sprzedający pieniądze otrzyma.

zdyboo
07-12-2012, 18:53
OK nie jest, ale napisz proszę, co Ty być Marku zrobił na miejscu lechupe?

marekm
07-12-2012, 19:39
Włączyłem się do wątku, reagując nie nieprawdziwe stwierdzenie, że skoro kupujący pieniędzy na koncie już nie ma, to zapłacił i wobec tego sprzedający nie ma prawa mieć pretensji mimo, iż pieniędzy nie otrzymał.

Natomiast, jeżeli mam cokolwiek doradzić, to interwencję kupującego u operatora płatności, w tym wypadku PayU. Skorzystał z jego usługi aby zapłacić i ta usługa nie została należycie wykonana.

zdyboo
07-12-2012, 19:52
A to autor wątku już poczynił. Post #27 (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2989607&postcount=27).

marekm
07-12-2012, 19:57
A to autor wątku już poczynił. Post #27 (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2989607&postcount=27).
Mam wrażenie, że napisał coś o rozmowie z panienką z BOK'u Allegro, a to nie jest to samo co PayU.

zdyboo
07-12-2012, 20:05
Mam wrażenie, że napisał coś o rozmowie z panienką z BOK'u Allegro, a to nie jest to samo co PayU.

Jak sprawa dotyczy Allegro, to w zasadzie to samo. Na stronie PayU jest link do osobnego formularza dla płacących w serwisie Allegro. Kliknięcie w link przenosi na strony Allegro.

marekm
07-12-2012, 20:16
Z faktu, że Allegro korzysta z pośrednictwa PayU nie wynika, że PayU jest tożsame z Allegro.

zdyboo
07-12-2012, 20:20
Nie jest tożsame, ale w przypadku kontaktu z PayU w sprawach dotyczących Allegro jesteś zmuszony do kontaktu z tym ostatnim.

http://www.payu.pl/kontakt

Dla mnie EOT.

marekm
07-12-2012, 20:25
Nie polemizuję.

Zresztą, nie jest wykluczone, że zaraz się przekonam na własnej skórze jak to działa. Wszak przed chwilą sprzedałem na Allegro przetwornik analogowy-cyfrowy. :-D

Erie
07-12-2012, 21:37
Z faktu, że Allegro korzysta z pośrednictwa PayU nie wynika, że PayU jest tożsame z Allegro.

PayU i Allegro to jest to samo, zresztą jak Ceneo i parę innych rzeczy - wszystko to jest allegro gruppe


Włączyłem się do wątku, reagując nie nieprawdziwe stwierdzenie, że skoro kupujący pieniędzy na koncie już nie ma, to zapłacił i wobec tego sprzedający nie ma prawa mieć pretensji mimo, iż pieniędzy nie otrzymał.

Natomiast, jeżeli mam cokolwiek doradzić, to interwencję kupującego u operatora płatności, w tym wypadku PayU. Skorzystał z jego usługi aby zapłacić i ta usługa nie została należycie wykonana.

Tak, sprzedający nie ma podstaw do tego, aby mieć pretensje i tyle - NIC nie stracił póki co, co najwyżej poczeka parę dni dłużej, przecież nie wysłał towaru. Sprzedający może co najwyżej stwierdzić fakt, że nie otrzymał pieniędzy, a nie mieć pretensje, bo są one nieuzasadnione.

Interwensja kupującego to już wcześniej pisałem niewiele da jesli pieniądze zeszły z konta i zostały przekazane do allegro gruppe (payu) - to NIE ON jest wóczas stroną transakcji. Gdyby z banku nie wyszły do PayU (a zeszły z konta) to wówczas klient składa reklamację do... banku, a nie do PayU.

Notabene Marku jak kupujesz płacąc kartą kredytową/ debetową to Ciebie też nie interesuje czy sprzedawca otrzyma pieniądze - z konta Twojej karty to zeszło i otrzymujesz towar, a reszta rozliczeń Ciebie po prostu mówiąc totalnie wali. Wówczas to sprzedawca jako strona umowy operator-sklep ma składać reklamację, a nie klient.

I tyle na temat, no chyba że sprzedawca potem będzie ścigał takiego klienta, sądem groził lub Ukraińców naśle na klienta, bo nie dostał kasy od operatora, ale to już chyba skrajne sytuacje.

marekm
07-12-2012, 21:39
PayU i Allegro to jest to samo, zresztą jak Ceneo i parę innych rzeczy - wszystko to jest allegro gruppe
PayU należy do Allegro Gruppe, podobnie jak PayPal należy do eBay, co nie zmienia faktu, że są to oddzielne byty prawne.


Tak, sprzedający nie ma podstaw do tego, aby mieć pretensje i tyle - NIC nie stracił póki co, co najwyżej poczeka parę dni dłużej, przecież nie wysłał towaru. Sprzedający może co najwyżej stwierdzić fakt, że nie otrzymał pieniędzy, a nie mieć pretensje, bo są one nieuzasadnione.

Interwensja kupującego to już wcześniej pisałem niewiele da jesli pieniądze zeszły z konta i zostały przekazane do allegro gruppe (payu) - to NIE ON jest wóczas stroną transakcji. Gdyby z banku nie wyszły do PayU (a zeszły z konta) to wówczas klient składa reklamację do... banku, a nie do PayU.

Notabene Marku jak kupujesz płacąc kartą kredytową/ debetową to Ciebie też nie interesuje czy sprzedawca otrzyma pieniądze - z konta Twojej karty to zeszło i otrzymujesz towar, a reszta rozliczeń Ciebie po prostu mówiąc totalnie wali. Wówczas to sprzedawca jako strona umowy operator-sklep ma składać reklamację, a nie klient.

I tyle na temat, no chyba że sprzedawca potem będzie ścigał takiego klienta, sądem groził lub Ukraińców naśle na klienta, bo nie dostał kasy od operatora, ale to już chyba skrajne sytuacje.

Sprzedający ma prawo mieć pretensje, bo teoretycznie towar sprzedał, ale pieniędzy nie otrzymał. To, że towar ma u siebie jest oczywiście pocieszeniem, ale nie po to się sprzedaje, żeby mieć towar zamiast pieniędzy.

Przykład z kartą jest całkowicie chybiony. Nie wiem co kogo wali, ale jeżeli nie otrzymam od kupującego pieniędzy, to podaję go do sadu i guzik mnie obchodzi czy mu coś z karty / konta zeszło czy tez nie.

Erie
07-12-2012, 22:00
PayU należy do Allegro Gruppe, podobnie jak PayPal należy do eBay, co nie zmienia faktu, że są to oddzielne byty prawne.

W sumie tak, ale nie do końca sa tak oddzielne.


Sprzedający ma prawo mieć pretensje, bo teoretycznie towar sprzedał, ale pieniędzy nie otrzymał. To, że towar ma u siebie jest oczywiście pocieszeniem, ale nie po to się sprzedaje, żeby mieć towar zamiast pieniędzy.

A Ty znów swoje, Klient jak widać jest zainteresowany otrzymaniem produktu za który przelał pieniądze, więc transakcja prędzej czy później dojdzie do skutku - sprzeawa otrzyma kasę, sprzeda towar i zarobi swoją marżę. I tylko problem tkwi w tym, że jakby w takiej sytuacji sprzedawca miał do klienta pterensje to byłby to raczej ostatni zakup tego klienta u tego sprzedawcy.


Przykład z kartą jest całkowicie chybiony. Nie wiem co kogo wali, ale jeżeli nie otrzymam od kupującego pieniędzy, to podaję go do sadu i guzik mnie obchodzi czy mu coś z karty / konta zeszło czy tez nie.

Oj Marku, zachowujesz się jak dziecko w piaskownicy - jak klient zapłaci Ci kartą i nie otrzymasz od operatora kasy to będziesz ścigał klienta? No to życzę powodzenia - każdy sąd Ci to uwali momentalnie (nawet jeśli już dotrzesz do tego, jaki to był klient, bo obawiam się, że sptrzedawca nie ma takich uprawnień). Klient zapłacił, a Twoim lub operatora problemem jest to czy otrzymasz kasę. To Ty wybrałeś operatora, to ty masz umowę z nim i klient w żadane sposób nie może odpowiadać za błędy rozliczęń/ systemowe Waszych transakcji.

marekm
07-12-2012, 22:11
Oj Marku, zachowujesz się jak dziecko w piaskownicy...Mam wrażenie, że już zwracałem Tobie uwagę na sposób polemiki. Trzymaj się tematu, a komentarze sobie daruj.


...jak klient zapłaci Ci kartą i nie otrzymasz od operatora kasy to będziesz ścigał klienta? No to życzę powodzenia - każdy sąd Ci to uwali momentalnie (nawet jeśli już dotrzesz do tego, jaki to był klient, bo obawiam się, że sptrzedawca nie ma takich uprawnień). Klient zapłacił, a Twoim lub operatora problemem jest to czy otrzymasz kasę. To Ty wybrałeś operatora, to ty masz umowę z nim i klient w żadane sposób nie może odpowiadać za błędy rozliczęń/ systemowe Waszych transakcji.

Zapłata jest skuteczna, tylko wtedy kiedy od kupującego otrzymam pieniądze. Innymi słowy, fakt, że nie ma ich już na jego koncie nie czyni płatności skutecznej.

Erie
07-12-2012, 22:22
Mam wrażenie, że już zwracałem Tobie uwagę na sposób polemiki. Trzymaj się tematu, a komentarze sobie daruj.

Sorry Marku, ale Ty zacząłeś taką formę polemiki - to jest tylko efekt. Jesteś uparty to sobie bądź, ale najpierw sobie sprawdź o czym piszesz.


Zapłata jest skuteczna, tylko wtedy kiedy od kupującego otrzymam pieniądze. Innymi słowy, fakt, że nie ma ich już na jego koncie nie czyni płatności skutecznej.

Polecam popytać prawników jak z tym jest. Zastanów się nad tym kto jest stroną transakcji (której) i wówczas kto ma prawo lub nie do skłądania reklamacji. Ty wymagasz, aby klient składał reklamację na to, że pieniądze nie zostały przekazane z PayU do sprzedawcy, a przecież to nie klient ma jakiekolwiek powiązania z PayU, tylko sprzedawca. Po raz kolejny mówię - jakby pieniądze nie trafiły do PayU a zniknęły z konta to zawalił bank i wówczas klient (dokonujacy przelewu) może złożyć reklamację. Jezeli jednak trafiły do operatora, a operator nie wykonał operacji to jest to problem między sprzedawcą, a operatorem (tak samo jak w przypadku wspomnianej karty kredytowej). I tyle.

Me_how
07-12-2012, 22:27
w zasadzie, zeby byc konkretnym, to PayU nie zarejestrował mojej wpłaty. Mam oczywiście wydruk potwierdzenia przelewu.


Sorry Marku, ale Ty zacząłeś taką formę polemiki - to jest tylko efekt. Jesteś uparty to sobie bądź, ale najpierw sobie sprawdź o czym piszesz.



Polecam popytać prawników jak z tym jest. Zastanów się nad tym kto jest stroną transakcji (której) i wówczas kto ma prawo lub nie do skłądania reklamacji. Ty wymagasz, aby klient składał reklamację na to, że pieniądze nie zostały przekazane z PayU do sprzedawcy, a przecież to nie klient ma jakiekolwiek powiązania z PayU, tylko sprzedawca. Po raz kolejny mówię - jakby pieniądze nie trafiły do PayU a zniknęły z konta to zawalił bank i wówczas klient (dokonujacy przelewu) może złożyć reklamację. Jezeli jednak trafiły do operatora, a operator nie wykonał operacji to jest to problem między sprzedawcą, a operatorem (tak samo jak w przypadku wspomnianej karty kredytowej). I tyle.


A nie masz wrażenia, że własnie o tym pisał autor powyżej?

marekm
07-12-2012, 22:34
Sorry Marku, ale Ty zacząłeś taką formę polemiki - to jest tylko efekt.
Użyłem terminu "Wolne żarty", który w żaden sposób nie odnosi się do osoby, a jedynie do treści wypowiedzi. Tobie niestety nie udaje się unikać obrażania mnie.

Polecam nieskuteczne zapłacić za prąd, mandat lub podatek. Wtedy przekonasz się jak to działa w praktyce (przy świeczce rzecz jasna). :-D

Erie
07-12-2012, 22:34
A nie masz wrażenia, że własnie o tym pisał autor powyżej?

mam wrażenie, ale cały czas rozchodzi się o te "pretensje", których nie powinno być w żaden sposób

od początku piszę - jeśli pieniądze zniknęły z konta, a nie dotarły do PayU to zawalił bank i to zlecający przelew ma składać reklamację, jesli dotarły do PayU a nie trafiły do sprzedającego to winny jest operator i wówczas to sprzedawca ma składać reklamację (a potem to już tylko polemika na temat wyższości Świąt Bożego Narodzenia na Świętami Wielkiej Nocy lub odwrotnie ;))

w żadnym z tych momentów nie ma pola do tego, aby sprzedawca miał pretensje do kupującego - kupujący zrobił wszystko co mógł, aby dokonać transakcji ze swojej strony


Użyłem terminu "Wolne żarty", który w żaden sposób nie odnosi się do osoby, a jedynie do treści wypowiedzi. Tobie niestety nie udaje się unikać obrażania mnie.

Wybacz jeśli Cię obraziłem, chciałem być tylko złośliwy, a nie obrażać. Narzuciłeś taką formę dyskusji więc taka byłą prowadzona.


Polecam nieskuteczne zapłacić za prąd, mandat lub podatek. Wtedy przekonasz się jak to działa w praktyce (przy świeczce rzecz jasna). :-DJak nie zapłacę to mi odłączą prąd, ale nie będą mieli do mnie pretensji. A jak sądzę dałoby się dogadać z nimi, aby nie odłączali prądu (notabene przed odłączeniem muszą chyba najpierw zawiadomić itd). Dodatkowo w tym przypadku jest trochę inna sytuacja bo usługa została już wykonana i mam za nią zapłacić. A twórca wątku towaru nie otrzymał w żaden sposób.

marekm
07-12-2012, 22:58
...Narzuciłeś taką formę dyskusji więc taka byłą prowadzona...

Otóż nie narzuciłem żadnej formy, wobec czego wycieczki osobiste nie mają żadnego uzasadnienia, o regulaminie forum nie wspominając.


A twórca wątku towaru nie otrzymał w żaden sposób.

Otóż to. Towaru nie otrzymał ponieważ nieskutecznie zapłacił.

Erie
07-12-2012, 23:07
Otóż nie narzuciłem żadnej formy, wobec czego wycieczki osobiste nie mają żadnego uzasadnienia, o regulaminie forum nie wspominając.

To zgłoś mnie do ukarania - niech mod da mi czerwoną kartkę, bana, wywali z forum za tak ciężką winę. Może będzie Ci lżej - nie obrażałem Cię celowo, owszem chciałem być złośliwy, co było konsekwencją Twojej wypowiedzi. Nie wiem czemu Cię to tak ruszyło, ale skoro Cię obraziłem to przepraszam po raz kolejny.

Ciekawe tylko czemu w innych sytuacjach zupełnie inaczej się przedstawia Twoje podejście.


Otóż to. Towaru nie otrzymał ponieważ nieskutecznie zapłacił.

Dlatego też pomyśl ponownie dlaczego porównanie tej sytuacji z brakiem opłaty za prąd (który już otrzymałem i zużyłem) nie jest adekwatne.

marekm
07-12-2012, 23:17
... owszem chciałem być złośliwy...

Tego akurat nie dostrzegłem.


Dlatego też pomyśl ponownie dlaczego porównanie tej sytuacji z brakiem opłaty za prąd (który już otrzymałem i zużyłem) nie jest adekwatne.

Polemika dotyczy kwestii "czy kupujący zapłacił skutecznie czy też nie".

Ja twierdzę, że nie. Ty natomiast, że owszem, bo zrobił wszystko co do niego należało, a problem leży gdzie indziej.

Z drugiej strony jest dla Ciebie oczywiste, że sprzedający nie wysyła towaru, a w moim przykładzie odcina prąd. W obu przypadkach powód takiego zachowania jest taki sam - kupujący nie zapłacił.

Erie
07-12-2012, 23:48
Polemika dotyczy kwestii "czy kupujący zapłacił skutecznie czy też nie".

Polemika dotyczyła tego, że uważam że sprzedający nie ma prawa mieć pretensji. Może nie wydać towaru, bo nie dostał kasy, ale nie ma podstaw i prawa mieć pretensji.


Z drugiej strony jest dla Ciebie oczywiste, że sprzedający nie wysyła towaru, a w moim przykładzie odcina prąd. W obu przypadkach powód takiego zachowania jest taki sam - kupujący nie zapłacił.

Jeszcze raz - w przypadku prądu, w restauracji, w przypadku zdjęć ślubnych na ślubie - płacę po wykonaniu usługi i jeżeli nie zapłacę to dostaję jakąś karę (np. odsetki karne, odcinają mi prąd, każą zmywać gary etc). Bowiem oni swoją część umowy wykonali i oczekują zapłaty. W przypadku handlu (z którym masz przecież do czynienia) towar przekazuje się klientowi jak zapłacił (lub w przypadku odroczonych terminów płatności wcześniej, ale zawsze po wystawieniu dowodu sprzedaży, który obliguje nabywcę do zapłaty). Sprzedawca nie dostał pieniędzy i nie wydał towaru - dość naturalne, jeśli nie zna kupujacego.

Ale z punktu widzenia klienta sprzedawca wciąż ma towar, nie ma strat*, więc o co ma pyskować/ mieć pretensje? Pieniądze dostanie - może trochę później jak się sprawa wyjaśni, ale dostanie (przecież klient chce ten towar, wysłał nawet kasę - to nie klient wymyślił sobie, że zablokuje sobie kasę, którą przecież wysłał i z konta mu zniknęła). Na chwilę obecną to właściwie tylko klient jest stratny bo nie ma ani kasy, ani towaru i jeszcze ma dostawać za to pretensje w bonusie? Nie wiem jaka to była kwota, ale jeśli to były np. znaczące pieniądze powiedzmy 5k to klient ma teraz wynaleźć sobie kolejne 5k i przesłać sprzedawcy, aby ten nie miał pretensji? A te pierwsze 5k to co? Jak się odblokują (bank/ operator wyjasni sprawę) i zostaną przesłane do sprzedawcy to co wówczas? Sprzedawca mu je zwróci? A jeśli tak to kiedy? Trochę empatii między sprzedającym i klientem by się przydało, a nie pretensji. Na miejscu klienta do takiego sprzedawcy bym już raczej nie wracał po kolejne zakupy.


* Oczywiście w teorii można mówić o tym, że sprzedawca ma straty bo ma zamrożone pieniądze w towarze, itd. itp, ale bez przesady. Towar może sprzedać innemu klientowi, a dla tego klienta z problemami sprowadzić kolejny.

marekm
08-12-2012, 00:10
Wszystko zostało już powiedziane, wiec odniosę się tylko do poniższego zdania.


...Na miejscu klienta do takiego sprzedawcy bym już raczej nie wracał po kolejne zakupy...

Otóż jako sprzedawca, z pewnością chciałbym unikać klientów, którzy co prawda kupują, ale kasy na koncie brak.

Parafrazując reklamę pewnego banku, "Sprzedaż ma sens tylko wtedy, kiedy pieniądze kupującego trafiają na konto sprzedającego".

Erie
08-12-2012, 00:16
Otóż jako sprzedawca, z pewnością chciałbym unikać klientów, którzy co prawda kupują, ale kasy na koncie brak.

Otóż jako kupujący to ten konkretny klient przesłał pieniądze sprzedawcy, więc to nie tak jak Marku piszesz "że kasy na koncie brak". Nie z jego winy te pieniądze nie trafiły do sprzedawcy jeszcze, prawda? Więc znów porównanie jak kulą w płot.

marekm
08-12-2012, 00:25
Otóż jako kupujący to ten konkretny klient przesłał pieniądze sprzedawcy, więc to nie tak jak Marku piszesz "że kasy na koncie brak". Nie z jego winy te pieniądze nie trafiły do sprzedawcy jeszcze, prawda? Więc znów porównanie jak kulą w płot.
A co tu ma wina do rzeczy ?

Napisałem, że "na koncie pieniędzy brak", Ty natomiast napisałeś "pieniądze nie trafiły do sprzedawcy". Mam nieodparte wrażenie, że obaj napisaliśmy to samo. Skąd zatem pomysł z kulą i płotem ?

Erie
08-12-2012, 00:57
A co tu ma wina do rzeczy ?

Napisałem, że "na koncie pieniędzy brak", Ty natomiast napisałeś "pieniądze nie trafiły do sprzedawcy". Mam nieodparte wrażenie, że obaj napisaliśmy to samo. Skąd zatem pomysł z kulą i płotem ?

Hmmm... inaczej to odczytałem - Twoje "kasy na koncie brak" oznaczało brak na koncie sprzedawcy, a ja odczytałem to, że klient chciałby kupić, ale nie ma ma pieniędzy i to u niego "kasy na koncie brak". Inaczej to zrozumiałem.

marekm
08-12-2012, 00:58
Spoko, czas iść spać.

Erie
08-12-2012, 01:00
Spoko, czas iść spać.

i tu się zgodzę, bo już mi się mózg lasuje dzisiaj, ale na pocieszenie... jest weekend :D

lechupe
17-12-2012, 16:25
podsumowując tę cała zabawę, po 11 dniach PayU rozwiązał "problem techniczny" , ustawil transakcję w status "odrzucony" i dał mi możliwość ponownej dyspozycji środków na konto sprzedawcy.
Tym razem udało sie bez przeszkód, sprzedawca pieniądze otrzymał, towar (jak zapewnił) wysłał.

Morałów z tej historii jest kilka:
1/ nawet tak "fantastyczne" (cytuje rzecznika allegro) serwisy potrrafia dac du.... na całego

2/ kontakt pomiedzy serwisem a klientem jest żaden. Pozostawienie wyłacznie drogi mailowej powoduje, ze nie ma zadnej procedury eskalacji, nie mozna sie zwrócic do konkretnej osoby czy kierownika.
Nie ma zadnej procedury/standardu załatwienia reklamacji (?).
Smiem twierdzic, ze w swietle prawa konsumentów np w USA, taki numer tak łatwo by nie przeszedł.

3/ Allegro ma w d...pie wszelką komunikację do stron transakcji, zwłaszcza do (w tym przypadku) sprzedawcy, który w zasadzie słusznie domaga sie pieniedzy - bo jedyne info jakie ma to , ze PayU czeka na moją wpłatę.

Sprzedawca w zasadzie moze nawet wystapic o zwrot prowizjii i spowodować, ze moje konto zostanie zawieszone z powodu niezapłacenia.
Pewnie po 2 latach mailowej komunikacji z A, uznali by moje pretensje i mnie odwiesili :-)

4/ Allegro ma równiez w głebokiiej d.... klienta (czyli mnie), który oczywiscie nie usłyszal słowa przepraszam, nie mówiąc juz o jakiejkolwiek bonifikacie, zadośćuczynieniu itp.
W koncu co za problem, ze towar, który powinienem otrzymać po 24h, dostaje po 2 tygodniach.

A gdyby była to np nerka do przeszczepu...:-)

Aha, w miedzyczasie otworzyłem tzw spór, który przebiegał mniej wiecej w tym guscie: ja: sprzedawca nie wysłała towaru pomimo zapłaty, sprzedawca: nie dostałem kasy, ja: kase wpłaciłem (tu załalacznik z przelewem), sprzedawca: nie dostałem kasy, ja: kase wpłaciłem....itp

kakersik
17-12-2012, 18:15
Sprzedawca dostaje maila od payu, że oni czekają na kasę od Ciebie. Ty twierdzisz, że już zrobileś przelew. Przecież zawsze możesz sprzedawcy wysłać potwierdzenie dokonania przelewu. Dobrze myślę? Nie wiem w jakim banku masz konto, ale ja w iPKO mogę wydrukowac natychmiast po dokonaniu płatności (warunek - odbiorca przelewu ma konto w tym samym banku co ja).

BugsBunny
17-12-2012, 19:18
1. Allegro ma generalnie w d... klienta i jego problemy, dba tylko o prowizje, których niezapłacenie w terminie zaraz skutkuje mailem z pogróżkami o zawieszeniu konta. Spory i inne "narzędzia pomocy" to w praktyce maile wysyłane przez pracowników Allegro do stron, i nic poza tym.

2. Sprzedający udostępniając sposób płatności przez PayU godzi się na jego sposób działania, i nie można mówić o nieskutecznym zapłaceniu przez kupującego jeśli ta kasa jest przetrzymywana. Jako kupujący mam gdzieś, że sprzedawca wybrał taki lewy serwis, to problem jego i serwisu - ja mam dowód zapłaty.

3. Nawet między tymi samymi bankami przekazanie środków przez PayU trwa czasem ponad 24godz, mimo że potwierdzenie z PayU przychodzi niemal od razu. To jest fajne tylko pod warunkiem, że informację o wpłacie przez kupującego przyjmujemy jako pewnik zapłaty i wysyłamy towar bez czekania na zaksięgowanie na swoim koncie - inaczej jest to tylko nabijanie kasy pośrednikowi.

kakersik, potwierdzenie z iPKO możesz wydrukować dopiero po zejściu do kasy z konta, dopóki wiszą w nierozliczonych jako blokada - nic nie wydrukujesz

kakersik
17-12-2012, 19:27
kakersik, potwierdzenie z iPKO możesz wydrukować dopiero po zejściu do kasy z konta, dopóki wiszą w nierozliczonych jako blokada - nic nie wydrukujesz

Tak, ale PayU ma obsługę iPKO (myślę, że obsługują większość, jak nie wszystkie banki - pewny nie jestem) i robiąc przelew w sobotę/niedzielę kasa schodzi natychmiast. Przykład: w sobotę kupowałem na alle lampę błyskową, płaciłem PayU i po 10 min od przelewu dostałem maila z informacją, że sprzedawca dostał mój przelew i potwierdzenie mogłem sobie wydrukować.

BugsBunny
17-12-2012, 20:06
Tak, ale PayU ma obsługę iPKO (myślę, że obsługują większość, jak nie wszystkie banki - pewny nie jestem) i robiąc przelew w sobotę/niedzielę kasa schodzi natychmiast. Przykład: w sobotę kupowałem na alle lampę błyskową, płaciłem PayU i po 10 min od przelewu dostałem maila z informacją, że sprzedawca dostał mój przelew i potwierdzenie mogłem sobie wydrukować.

Ja też tak kupowałem, informacja że sprzedawca dostał przelew nie miała nic wspólnego z rzeczywistym przekazaniem pieniędzy. Wisiały u mnie jako blokada własna przez ponad 24godz, dopiero następnego popołudnia zeszły z mojego konta, a na koncie sprzedającego pojawiły się dopiero w kolejnym dniu. Oba konta w PKO BP.