PDA

Zobacz pełną wersję : Który? FA, FE, FE2, FM, FM2, FM3



Franek_
30-11-2012, 16:33
Mam pytanko - szukam dyskretnego body, najlepiej z trybem Av i sensownie działającym światłomierzem. Który z aparatów nadawać się będzie najlepiej? FE, FE2, FA, FM, FM2, FM3 - może jeszcze coś innego? Ciężko wychwycić różnice między tymi aparatami, najchętniej poradziłbym się kogoś, kto użytkował przynajmniej jeden z tych modeli. Niepotrzebny mi jest tryb całkowicie automatyczny ani czasy krótsze niż 1/750 lub 1/1000.

Aha, miło by było, żeby nowe Zeissy ZF.2 działały w trybie priorytetu przysłony z tym body.

Olszi
30-11-2012, 20:16
A może F3 ? :)

gALL
30-11-2012, 20:20
W kolejności jakiwjbym kupował: F3, długo nic, FA, FM3A, FE2, długo nic, pozostała reszta.

Aby było jasne, mam FE2, miałem F3 i żałuję, ze jasprzedalem. FA miałem okazję nie raz mieć w rękach, FM3a jako marzenie. A FM/FM2 są dobrymi aparatami choć wole mieć program preselekcji przyslony i TTL błysku

gibber
30-11-2012, 21:14
Jak F3 współpracuje z bardziej współczesnymi szkłami AF-D? W tych szkłach pierścień ustawiania ostrości chodzi b. lekko - nie przeszkadza to w ostrzeniu ?

zeberek1
30-11-2012, 21:22
jeśli matówka ma tzw klin dalmierzowy to z każdym obiektywem ustawi się ostrość bez problemu. Oczywiście z manuałami jest to po prostu płynniejsze i precyzyjniejsze. Dobre profesjonalne serie AF-D tez maja raczej sensowny obrót pierścienia ostrości. Sam posiadam np. od lat Nikkora 28-85 i w nim akurat pierścień pracuje lekko i bez tak szlachetnego oporu ale przy F-4s lub F-90X to nie miało znaczenia.

bogdi64
30-11-2012, 21:59
seria FM są to aparaty mechaniczne (działające bez baterii), tam nie masz "bajerów" typu AV, TV, PROGRAM

Franek_
30-11-2012, 22:23
W zadnym FM nie ma trybu priorytetu przyslony? To w takim razie seria FM odpada. Pozostaja wiec 3 opcje - FE, FE2 i FA. F3 w ogole nie biore pod uwage, gdyz po pierwsze primo wielka krowe juz mam (F4), po drugie primo grip (ktorego uzytkowanie rozwazam) jest chyba jeszcze wiekszy od aparatu i po trzecie primo, nie kojarze srebrnych wersji (a body ma byc srebrne). Na stronie Rockwella (do ktorego mam duzy dystans z uwagi na jego fanatyzm do marki) wyczytalem najwiecej pozytywow pod adresem FE. Chcialem to jednak porownac z Waszymi opiniami. Jeszcze pytanie - jak wyglada kwestia wizjerow w tych body, ktore jeszcze biore pod uwage?

Na AF mi nie zalezy, jak napisalem - aparat bedzie dzialal wylacznie z manualnymi stalkami.

Sorry za brak polskich znakow, pisze z komorki.

bogdi64
30-11-2012, 22:38
FE2 - wersja poprawiona z dużo lepszą migawką, lepszym naciągiem i krótszym czasem synchoro, trzeba przy kupnie sprawdzać, czy działa zmiana czułości filmu (efekt na światłomierzu) to był słaby punkt tych aparatów (szklana płytka z "napylonymi" stykami), które lubiły pękać, wizjer przyzwoity, choć przy F4 to będą dziurki

Gundrum
01-12-2012, 01:57
FM3a ma priorytet przysłony. W trybie M jest całkowicie mechaniczny, w trybie A nie.

danz1ger
01-12-2012, 02:20
FM3a ma priorytet przysłony. W trybie M jest całkowicie mechaniczny, w trybie A nie.

Poza tym "czyta" zakodowaną czułość filmu z kasety, posiada przycisk AE-L i przycisk korekty ekspozycji o -1EV przy zdjęciach z lampą.

zdyboo
03-12-2012, 13:03
Co do zastosowania motoru, to po jego podłączeniu, o aparacie da się dużo powiedzieć, ale nie to, że jest dyskretny. Nawet dość małe aparaty z serii FM/FE po podłączeniu motoru robią się dość spore, ale to i tak pikuś w porównaniu do hałasu jaki generuje taki motor przy przewijaniu filmu.
Poza tym, może się okazać, że motorem aparat nakłada klatki. Ja tak na przykład mam w FM2m. Z naciągiem ręcznym wszystko cacy elegancko jest, po podpięciu motoru MD-12 zdarza się, że że nałoży klatki. Nie zdarza się to zbyt często, max jedno takie nałożenie na cały film, ale problem jednak istnieje.

pjolofoto
03-12-2012, 18:49
Polecalbym tez FG. Bardzo tanio mozna kupic.
Ma tryb A, jest chyba najmniejszy z manualnych Nikonow.

sejmajnejm
04-12-2012, 13:53
f3 ma zdejmowany pryzmat, 100% w wizjerze, ale jest ciezszy od fe2. f3 ma podnoszenie lustra (fe2 tylko w przypadku samowyzwalacza)
Mam oba i oba sa doskonale. Zadaj sobie pytanie co z tych drobnych roznic ma dla Ciebie znaczenie.
fe2 ma w wizjerze drabinke z czasami, f3 wyswietlacz, ktory podobno z czasem bedzie bladl.

pzdr.
A.

zdyboo
04-12-2012, 13:59
F3 to pancernik, tym sprzętem można wbijać gwoździe, nawet radziecki sprzęt przy nim wymięka. Mam pościerany egzemplarz, który wygląda jak siedem nieszczęść, a nie puszcza światła, trzyma czasy i nadal robi dobre zdjęcia. Kosztował mnie nieco ponad 200 złotych. Wyświetlacz mi nie blaknie, ale w zasadzie mnie to nie interesuje, bo niemal wszystko robię w trybie A, to pierwszy Nikon z bezstopniową migawką.

Franek_
07-12-2012, 01:07
Ostatecznie padło na FE. Już kupione, czekam na przesyłkę. Zobaczymy, co to za wynalazek i jak się ma do Olympusa OM-1 (który uważam za świetne body).

maciorra
07-12-2012, 10:12
Ostatecznie padło na FE. Już kupione, czekam na przesyłkę. Zobaczymy, co to za wynalazek i jak się ma do Olympusa OM-1 (który uważam za świetne body).

Ja niedawno przesiadłem się z OM-1n na FE2 i pierwsze wrażenia mam takie, że jest inaczej, ale też dobrze:)
W Nikonie puszka trochę większa, za to wizjer odrobinę mniejszy (choć nie mam dyskomfortu patrząc w niego:))
Olek delikatniej klapie lustrem, Nikon jest głośniejszy, za to naciąg filmu ma kulturalniejszy.
W FE2 spore zalety w postaci większego zakresu czasów, AE-L i podglądu ustawionej przysłony w wizjerze, z kolei w Olku małe obiektywy z małą puszką tworzą świetny zestaw podróżny:)
Od Olka trochę odstraszyła mnie awaryjność (zepsuły mi się 2 aparaty z 3 które miałem), zobaczymy jak będzie z Nikonem;)

gALL
07-12-2012, 17:31
Zadnego z manualnych N juz nie naprawisz w zadnym serwisie N. Jedyna opcja jest kupienie drugiej puszki na dawce albo zostawienie wlasnej na dawce i uzywanie tej nowokupionej. Niestety FE bedzie odstawal od OM-1n, FE2 juz nie. Nie oznacza to ze FE jest zlym aparatem ale dosc leciwym w produkcji od 1977. W PRL hitem byl wtedy Zenek E a jak ktos mial Praktice to jakby byl na wyzszym poziomie wtajemniczenia a swiat juz wkladal uP do aparatow, sterowal migawka elektroniczne. Nikon FE kawalek amatroskiej sciezki rozwoju lustrzanek.

Franek_
07-12-2012, 19:33
Gall - są plusy dodatnie i minusy ujemne posiadania używanego sprzętu. Problem z serwisem jest jednym z nich. Ale po pierwsze primo, w życiu nie byłem w żadnym serwisie N, C i niczego innego. Mam zakład, który się tym zajmuje. Po drugie zaś, primo, Nikon to nie Contax, którego nikt nie ogarnia. Także myślę, że nie będzie tak źle. I po trzecie, primo, to konstrukcja o tyle popularna i prosta, że z ewentualną naprawą nie powinno być problemów. Wreszcie po czwarte, primo, aparat (zgodnie z opinią sprzedającego) jest praktycznie nówka.

gALL
07-12-2012, 23:10
Od razu wymien uszczelnienie tylnej scianki i odbijak lustra. Na jebaju sa gotowe zestawy.

Franek_
15-12-2012, 12:16
To aparat dotarl (FE). Klasa. Male dzielo sztuki. Zgodnie z opinia sprzedajacego, aparat w calym swoim zyciu wystrzelal max. 100 filmow. Wyglada, jakby zrobil polowe tego. Zadnych rys czy otarc, nowka sztuka. Wizjer jest mniejszy niz w Olympusie OM-1 czy F4, ale spokojnie do ogarniecia. Z winderem MD-12 nie jest maly, ale i tak sporo mniejszy od F4s, a do tego doskonale lezy w dloni i rownowazy ciezar wazacego ze 350gram obiektywu. Korekcja ekspozycji wygodniejsza w uzyciu niz w F4, blokada ekspozycji i wstepne podnoszenie lustra przy zalozonym gripie praktycznie nieuzywalne.

Swiatlomierz dziala i pokazuje identyczne parametry co nigdy-sie-niemylacy, wszystkomajacy F4. Dzwiek FE wydaje z siebie ladny, MD-12 halasuje, ale to ladny halas (najpaskudniejszy jaki slyszalem mial Contax RTS).

Jedna rzecza natomiast Olympus OM bije FE (i nie tylko jego, ale praktycznie kazdy aparat, ktory do tej pory uzywalem) na glowe - tym swoim nietypowym umiejscowieniem pokretla czasow. Niesamowicie wygodnie jest to rozwiazane w Olympusie i pozwala na szybkie i sprawne korzystanie z trybu manualnego. Ale za to w FE mam tryb Av.

I jest jeszcze sztuczka (choc to dla aptekarzy chyba) polegajaca na korekcie ekspozycji co 1/6 EV.

rbit9n
17-12-2012, 11:49
[...]

I jest jeszcze sztuczka (choc to dla aptekarzy chyba) polegajaca na korekcie ekspozycji co 1/6 EV.

bardzo serdecznie dziękuję, bardzo serdecznie. jak mi się znudzi OM-2n to pomyślę o tym FE. FE jak żelazo. żelazo nie klęka.

Franek_
17-12-2012, 23:00
Ja jestem poki co zafascynowany tym aparatem. F4 poszedl w odstawke, nie moge sie oderwac od FE. W szczegolnosci z gripem i dosc ciezkim Zeissem doskonale lezy w dloni. Idealnie by jeszcze bylo, zeby wskaznik czasow w wizjerze byl podswietlany. Robilem w weekend zdjecia w klubie i dobranego przez aparat czasu jedynie sie domyslalem. Ale mam nadzieje, ze ISO 3200 i przyslona 1.4 zalatwily sprawe.

gALL
18-12-2012, 00:49
A sprawdziles dzialanie swiatlomierza? Ustaw F4 w tryb CW i porownaj pomiary uzywajac tej samej sceny i tego samego szkla.

W sumie w FE balbym sie tylko poprawnosci wskazan swiatlomierza, bo jak on jest zwalony, nie da go sie naprawic.

Franek_
18-12-2012, 07:54
Sprawdzilem, te same wskazania co F4. Zreszta pisalem o tym wczesniej=)

gALL
18-12-2012, 11:42
Przeoczylem:) ale to dobrze, ze FE dziala poprawnie:)