Zobacz pełną wersję : Gastronomia/Produkty - N50 1.8 czy 60 2.8?
Co byście polecili do typowej fotografii gastronomicznej i reklamowej (produkty raczej małych i średnich wielkości)? Bardzo podobają mi się zdjęcia robione choćby na Moich Wypiekach (wiem, że Dorota używa obiektywu Canona 100).
Zależy mi na przyzwoitej głębi ostrości (przy jedzeniu to jednak ważne), no i plastyce obrazu. Przy moim 35 1.8 czuję się trochę za szeroko w takiej fotografii, no i niestety odległość ostrzenia mnie nie zachwyca (samo ostrzeżenie niestety też - ale może to wina światła lub mojej ręki?). Posiadam aparat D5000.
Zastanawiam się czy jest sens dokładać drugie tyle do 60, choć jestem uwiedziona jej ostrością. Jednak czy naprawdę widać taką różnicę? Nie mam możliwość podpięcia obiektywów w celu sprawdzenia.
Dwa tysiące to dużo dla studentki, nie oszukujmy się... Nawet przy wsparciu rodziców. :wink: Zaciskając pasa dam radę, jednak chcę poznać opinie profesjonalistów. Tak, wiem, że są tematy o tych obiektywach, czytałam, ale właściwie wiele więcej się nie dowiedziałam.
Dziękuję za niezłośliwe, konstruktywne wypowiedzi. :)
50-tka przymknięta o kilka działek jest uważana za jeden z ostrzejszych obiektywów Nikona. Ale 35-tka też jest bardzo ostra, więc chyba nie tu problem. Przy fotografii gastronomicznej nie potrzebujesz raczej dużej skali odwzorowania.
Mi się wydaje, że powinnaś się bardziej zainteresować stabilnym statywem niż nowym obiektywem i ostrzyć manualnie na LV.
Nie wiem też, co w tym wypadku rozumiesz przez plastykę - zazwyczaj mówi się o niej w wypadku fotografii z małą głębią ostrości, a Ty chcesz mieć wszystko ostre. Może chodzi Ci bardziej o światło?
Dobrze odgadłeś moje myśli, aż przyjemnie się czytało Twój wpis. :) Jutro właśnie jadę kupić statyw (mam nadzieję), bo pojawiła się fajna oferta w Realu - spróbuję się nauczyć fotografować na statywie za 30 złotych. :mrgreen: W plastyce chodziło mi o to, aby zachować miękkość obrazu, nie wiem jak to nazwać, hmmm. Przykład 1 (http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/), przykład 2 (http://prettybaked.pl/), przykład 3 (http://katieswonders.blogspot.com/). Właśnie o taką fotografię mi chodzi. Może to kwestia światła...?
Czy poprzez ostrzenie miałeś na myśli LiveView? Nigdy tego nie próbowałam, hm. Przeważnie pstrykam przez wizjer.
Dobrze odgadłeś moje myśli, aż przyjemnie się czytało Twój wpis. :) Jutro właśnie jadę kupić statyw (mam nadzieję), bo pojawiła się fajna oferta w Realu - spróbuję się nauczyć fotografować na statywie za 30 złotych. :mrgreen: W plastyce chodziło mi o to, aby zachować miękkość obrazu, nie wiem jak to nazwać, hmmm. Przykład 1 (http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/), przykład 2 (http://prettybaked.pl/), przykład 3 (http://katieswonders.blogspot.com/). Właśnie o taką fotografię mi chodzi. Może to kwestia światła...?
Czy poprzez ostrzenie miałeś na myśli LiveView? Nigdy tego nie próbowałam, hm. Przeważnie pstrykam przez wizjer.
Taki statyw to wyrzucone 30 złotych. Lepiej od razu kup coś lepszego !!!
Dlaczego z góry zakładasz, że tani statyw to badziew? Oczywiście najpierw go przetestuję przed kupnem, biorę ze sobą w tym celu aparat. Nigdy nie korzystałam ze statywu - nie jestem profesjonalistą, nie potrzebny mi wypasiony statyw. Uznałam jednak, że dobrze byłoby się nauczyć, a że mam okazję kupić coś taniego - korzystam.
Nie pytałam tutaj o statyw, zależy mi na radach odnośnie obiektywów. :)
Sam robiłem zdjęcia produktów gastronomicznych N50/1.4G (akurat takie szkło wtedy miałem), ale gdybym stał przed wyborem zakupu wybrałbym N60/2.8.
Poniżej zamieszczam link do pomocnej strony, którą ja się sugerowałem. Masz tu bezpośredni opis w tego typu fotografii trzech szkieł Canona (zależność jest ta sama w Nikonie) - 50/1.8, 50/1.4 i 60/2.8.
http://veganyumyum.com/2008/09/food-photography-for-bloggers/
Tylko po angielsku, ale raczej nie trudno będzie odszyfrować tekst.
Co do statywu to dobrze się zastanów. Nie chodzi o to żebyś miał super pro sprzęt tylko o to aby aparat trzymał się solidnie bez drgań.
Zdaję sobie z tego sprawę - dlatego, jeśli mój aparat będzie za ciężki, po prostu nie kupię tego statywu. ;)
Dziękuję za link i opinię!
Ups... Tak się teraz dopatrzyłem, że z płcią piękną mam do czynienia. Zwracam honor ;)
Kupiłam statyw. Za 30 złotych w Realu. :) Jest świetny! Nic się nie chwieje, jest bardzo stabilny i bardzo elastyczny. Martwiłam się, że będzie mi się przechylał pod kątem (nie wytrzyma ciężaru), ale wystarczyło mocniej dokręcić gwint. Mogę wyjąć głowicę, mieć ją przyczepioną do aparatu i wsadzać kiedy chcę na statyw. :) Nie spodziewałam się, że kupię tak rewelacyjny i tani statyw.
Ciągle zastanawiam się nad obiektywem - i jestem zdeterminowana co do N60. Ale chciałabym usłyszeć jeszcze parę opinii!
Pochwal się zdjęciem tego cuda (statywu).
Statyw jest firmy Opticam, model 1681. Dostępna była jeszcze wersja wyższa za 99zł. Zrobiłam tylko zdjęcie góry. Wydaje mi się, że statyw jest tani, bo jest plastikowy (niestety) - ale za tę cenę nie oczekuję przecież cudów. Zależy mi na sprzęcie, który pozwoli się nauczyć focić bez trzęsącej się ręki. ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img11.imageshack.us/img11/5415/2012112901original.jpg)
militarius
29-11-2012, 22:24
heh, mam taki sam "statyw" :D proszę Cię... on się nawet nie nadaje to mocowania na nim lampy, nie mówiąc już o puszce...
ktoś kiedyś polecał z tańszych statywów elfo st703, zainteresuj się.
Rety, przecież napisałam, że jest wygodny i mi w pełni pasuje... Czy moglibyśmy wrócić do głównego tematu? Bo trochę zboczył, a nie o to mi chodziło.
Lena&TheShadow
29-11-2012, 22:47
Jak statyw będzie Ci się trząsł to zawsze możesz robić zdjęcia z opóźnieniem 5s aby się aparat ustabilizował.
Robisz fajne fotki (fotoblog). Fotografia produktowa to przeważnie walka z GO i tutaj spełniają się szkła typu tilt. Cenowo poza "targetem" Szkło macro da Ci lepszą ostrość ale i małą GO. Statywem się nie przejmuj:)
Zdecydowanie krotkie makro bedzie duzo bardziej funkcjonalne niz 50. Poza tym bardzo trudno znalezc ostrzejsze szklo niz 60/2.8 micro. Robilem troche zdjeci zywnosci i uzywalem 55/3.5 micro zamiast 50/1.8. Zdecydowanie daje wieksze pole manewru ALE tez zainwestuj w statyw.
No! I dziękuję za Wasze opinie. :-) Skoro większość optuje za dorzuceniem do obiektywu micro, chyba zacisnę pasa.
Ze statywem latać po mieście nie będę, on jest tylko do użytku domowego. I z pierwszych testów spełnia moje wymagania. Koniec już tematu statywu! :]
Lena&TheShadow
29-11-2012, 23:21
Szczerze to nie rozumiem po co miałabyś zaciskać pasa. Nikkor 50f1.8 będzie idealny do Twoich potrzeb. Pomyśl lepiej o dobrym oświetleniu.
Pytałam się w Fotojokerze o oba obiektywy. Ceny się trochę różniły, to przy okazji zapytałam się o opinię - sprzedawca powiedział, że jeśli zależy mi na gastronomii/fotografii reklamowej, to powinnam pomyśleć o Micro. Pięćdziesiątkę polecał raczej do potretów, bo trochę inaczej ostrzy (i w sumie ma rację). Ja potretów nie robię.
Lena&TheShadow
30-11-2012, 00:24
Jakiej rozdzielczości będą docelowo zdjęcia ?
Takie jak na stronie, 950px. ;-) Choć może źle zrozumiałam pytanie.
Lena&TheShadow
30-11-2012, 00:48
Kup tańszy obiektyw, nikt nie zauważy różnicy. Nie snobuj się na coś czego nie potrzebujesz.
Czy każdy kto kupuje drogi aparat/obiektyw jest od razu snobem? :roll: "Nikt nie zauważy różnicy" - ale może będzie to znacząca różnica. Może będzie lepiej odzwierciedlać detale jedzenia itp. Dlatego chciałam poznać opinie osób, które używały różnych obiektywów do fotografii gastronomicznej. I jak widać większość optuje za obiektywem Micro.
Swoją drogą, Dorota z Moich Wypieków też kiedyś używała zwykłego obiektywu, a jak kupiła typowy makro to różnica była diametralna. Więc nie uważam tego za snobizm. Mnie niestety nie stać na N105.
Star Dust
30-11-2012, 01:25
z teog co doczytalam Dorota z MW uzywa tami 90mm makro, wielu chwali ten obiektyw nawet ja sie skusilam
Z tego co ja znalazłam - Canon Macro EF 100 mm 1:2,8. W komentarzach często wypisuje właśnie ten obiektyw.
Star Dust
30-11-2012, 01:47
Musiala zmienic osatnio bo jeszcze w wakacje miala tamiego, to naprawde dobre szkolo, jesli bedziesz w stanie zaakceptowac dosc znacznie wysuwajcy sie obiektyw to bierz w ciemno
Nie będę na DX brała jeszcze dłuższego... Wolę postawić na Nikona.
Moim zdaniem postawienie na 60/2.8 to dobry pomysł. T90 jest lepszy, kiedy potrzebujemy czegoś dłuższego - np. fotografii owadów.
staroszc
30-11-2012, 09:02
Moim zdaniem kolejny argument za 60 micro to minimalna odległość ostrzenia, która Ci może przeszkadzać w 50 1,8 (minimum to aż 0,45m).
Gdybyś szukała pod DX, to śmiało można używać 35 1,8.
Napisałam, że mam już 35 i jest mi za szeroko... Co do długości ostrzenia - właśnie to też mnie kusi! Tylko sporo osób przestrzega przed niedoświetleniem obiektu, ale myślę, że przy oknie da radę. :) Mam jakieś lampki w piwnicy z softboxem, planuję też zakup lampy błyskowej jakoś za rok i będę rozwijać powoli warsztat. To za duży wydatek na raz, by zaopatrzyć się we wszystko, ale przynajmniej się czegoś uczę. A skoro to sprawia mi przyjemność, to nie porzucę fotografii ot tak. ;) Przez dwa lata jak posiadam Nikona zrobiłam naprawdę duże postępy.
A ja popieram zdanie kolegi - zainwestuj w oświetlenie. Moim zdaniem to ci da większe efekty - kontrola i kształtowanie oświetlenia będą bardziej widoczne niż różnice w obrazku z tych obiektywów. Przy ograniczonych środkach to celowałbym w 50/1,8 plus jakieś dwie manualne lampy Yongnuo na wyzwalaczach radiowych plus jakiś zestawik blend za grosze. Z takim zestawem masz już olbrzymią kontrolę nad oświetleniem oraz szerokie pole do nauki. Jak ci zabraknie bliży to możesz sobie w późniejszym terminie dokupić pierścienie makro, które z tą 50 będą spokojnie współpracować.
Nie słucha tych co mowia 50/1.8 zamiast 60/2.8 micro. Roznica obrazowania jest diametralna na korzyść 60mm. Są to inne szkła. Iedealnym szkłem dla ciebie byłby 85/2.8 PC, który został stworzony do fotografii produktów, z definicji dający skale odwzorowania 1:2, oraz dowolność kontrolowania glebii ostrości namiastka wielkiego formatu).
Wiekzosc zwolenników 50/1.8 do wszystkiego, nie miała innych wsponinanych szkieł w ręku.
nikkor83
01-12-2012, 01:57
A ja do takich zdjęć mam 40 2.8 micro i jest świetny oraz dużo tańszy od 60. Na dodatek ma skalę 1:1 i jest wyprodukowany dla małych matryc. Jezeli jesteś zainteresowana fot z tego obiektywu to pisz na priw :)
Takie zdjęcia, jak w podanych przykładach, można zrobić 35-tką lekko przymkniętą (około 2.8) ze statywu, przy miękkim świetle z okna... (fakt, będzie trochę szerzej)
I nie piszcie mi, że na zdjęciach wielkości znaczka pocztowego będzie widać ogromną różnicę w stosunku do obiektywu macro. Mam wrażenie, że po prostu zamarzył Ci się nowy obiektyw i szukasz uzasadnienia dla swojego sumienia do wydania kolejnych pieniędzy na fotografię :) Kup więc 60/2.8 i ciesz się swoim hobby
A ja do takich zdjęć mam 40 2.8 micro i jest świetny oraz dużo tańszy od 60. Na dodatek ma skalę 1:1 i jest wyprodukowany dla małych matryc. Jezeli jesteś zainteresowana fot z tego obiektywu to pisz na priw :)
60/2.8 micro tez jest 1:1
nikkor83
01-12-2012, 12:09
60/2.8 micro tez jest 1:1
Wiem że 60 2.8 też ma skalę 1:1. Poleciłem dziewczynie 402.8 bo w porównaniu do 60 jest dużo tańszy. Koleżanka ma d5000 i poszukuje obiektywu do produktów a 40 naprawdę jest udanym obiektywem. Ostatnio widziałem w FJ 40za 944zł.
Uzasadnienie jest zawsze, kiedy kierujemy się do zakupu konkretnej rzeczy. Nie szukam jednak czegoś na siłę. Miałam dylemat głòwnie natury finansowej. Zależy mi na dobrym pokazaniu szczegòłòw, osiągnięcia ostrości przy małej odległości od obiektu (do biżuterii choćby) - a z tego co mòwicie, 60 jest w tym zakresie najlepsza. Wahałam się co do 50 ze względu na koszt, ale widzę, że nie będę z niej w pełni zadowolona. Co do 40: dziękuję za propozycję, ale zależy mi na czymś ciaśniejszym. :-) Przy 35 to naprawdę niewielka ròżnica.
Dziękuję za Wasze wszystkie posty!
No biżuteria to inna bajka, do tego już trzeba większej skali odwzorowania
Oj, podałam tylko przykład, bo nie sprecyzowałam o jakie konkretnie produkty chodzi: biżuteria, kosmetyki (obok potraw) są trochę mniejszymi rzeczami i czasami ich przybliżenie jest wręcz pożądane. Nie chodzi mi o to, aby było nie wiadomo jakie powiększenie, ale już sama min. odległość ostrzenia i możliwość uzyskania detalu jest dla mnie ważna. Nie mogę tego osiągnąć 35 tak jakbym chciała, nawet po cropie. ;)
Wiec nie masz wyboru, Nikkor 85/2.8 PC :) moze byc w poprzedniej wersji D albo jego odpowienik prosto z Ukrainy: Arax 80/2.8.
Serio serio.
Ale przy DX to w ogóle będę miała ciasnotę jak nic.
Nie do konca, bo sa 85mm PC jest szklem makro.
Robiłam dziś fotki produktów i jednak brakuje mi tej ostrości... Jeśli bym chciała pokazywać zdjęcia z dali, to pewnie moja 35 byłaby wystarczająca, ale czasem mam taką ochotę pokazać ostre detale... ;) Myślę, że zdecyduję się na tę 60.
:) jak masz bardzo ograniczony budzet, mozesz poszukac manualnego Nikkora 55/3.5 micro. Bardzo ostre szklo.
Wy to kurczę potraficie namieszać człowiekowi w głowie. ;-)
Jak już uparcie przy obiektywie makro to jest jeszcze jeden do rozważań - Tamron SP AF 60 mm f/2.0 Di II LD. Praktycznie o nim i o Nikkor AF-S Micro 60 mm f/2.8G ED się nie wypowiadam, bo żadnego w ręku nie miałem. Wg testów na optycznych - Tamron ostrzejszy (już na pełnej dziurze nie ma się do czego przyczepić), jaśniejszy, mniej aberruje, tańszy. Nikkor - systemówka, lepszy autofokus.
nikkor83
03-12-2012, 18:59
Koleżanka ma d5000 więc potrzebuje obiektywu z własnym napędem. Chyba że lubi ręcznie ustawiać ostrość ;)
Jeśli pijesz do Tamrona to on ma własny napęd tylko nie jest to USM tylko zwykły silniczek (nie pierścieniowy) - przez co jak pisałem jest trochę słabszy niż w Nikkorze, ale przy statycznych ujęciach jakie chce robić koleżanka to różnica nie będzie tak widoczna w praktyce. Jeszcze jedno ewentualne ograniczenie - jest to obiektyw tylko pod APS-C.
Niestety, dowiedziałam się dzisiaj, że środki finansowe nie pozwolą mi na zakup drogiego 60 micro... :( Będę musiała zrezygnować z zakupu tego obiektywu. Niemniej, chcę sprawić sobie prezent urodzinowo-świąteczny i zastanawiam się teraz nad 50 1.8... Wiem, że ktoś polecał 40 micro, ale nie jestem do niego jakoś przekonana, no i to jednak nie jest taka wielka różnica w porównaniu do mojej 35, chyba że się mylę?
Mógłby ktoś wypowiedzieć się w kwestii 50 1.8 i 40 micro? Nie wiem teraz czy postawić na ostrość czy ciaśniejszy obrazek.
Do tego typu zdjęć polecam: nazwyklejszy N18-70/3.5-4.5 (lub coś podobnego) + jakakolwiek lampa na kablu/CLS (przynajmniej jedna, lepiej 2) + parasolka lub(i) blenda. Takim zestawem z jedzeniem zrobisz praktycznie wszystko.
Koszty? Zrobimy tanio, po studencku:
1. Obiektyw: ten 35mm to Twój jedyny obiektyw? Może masz kita? Nawet N18-55 powinien się w miarę nadać.
2. Lampa: nie musi być systemowa, znajdż jakiegoś manuala za 50zł i kup 2 takie, do tego jakiś wyzwalacz, fotocele.
3. Parasolka: chyba coś około 20zł/szt.
4. W zależności, jak rozwiążesz rozstawienie i mocowanie, przyda się jakiś statyw (ten, co już masz się nada), a na nim uchwyt do lampy i parasolki. Aparat w ręce.
Oczywiście bardziej wyspecjalizowany obiektyw, jak N60/2.8Micro pozwoli Ci na lepsze zbliżenia, ale jak się umiejętnie posłużysz zestawem, jak wyżej, to na zdjęciach, jakie podałaś jako przykład, nikt nie zauważy różnicy.
Ten 40Micro nie zrobi Ci wielkiej różnicy w stosunku do 35/1.8. Tylko tyle, że: wyostrzy bliżej (większe powiększenie), nie tak jasno (w twoim zastosowaniu raczej bez znaczenia). 50/1.8 też się nada, ale jakiś zoom byłby na pewno bardziej uniwersalny. Pewnie przyda Ci się zakres nieco krótszy i nieco dłuższy od 50mm.
Jest jeden problem: ja nie mam w domu miejsca na tyle sprzętu. Mieszkam w małym mieszkanku z rodzicami, nie mam gdzie tego rozstawić, a już tym bardziej trzymać. ;) Wspieram się kuchnią, gdzie stół mam pod oknem i spokojnie mieszczę tam statyw. Ale coś wokół odpada. Przynajmniej do czasu aż zmienię miejsce zamieszkania.
Głównie zależy mi na detalach, na ostrości, ale i na ciasnocie. 60 micro spełniał to idealnie, ale niestety...
Edycja: Mam w domu zoom 18-105, ale jest ciemny i automatycznie odrzuciłam go jako pierwszy obiektyw do fotografii produktowej...
To zaryzykowałbym stwierdzenie, że te 60mm może Ci się kiedyś okazać zbyt ciasne. Jak ja robiłem zdjęcia jedzenia, to przeważnie na ogniskowych 35-135mm. Jeśli zależy Ci na detalu, to im dłużej, tym lepiej (przeważnie), a chcąc zmieścić np. dwa talerze na stole, to z tymi 60mm na DX będziesz musiała czasem pofrunąć pod sufit... No niby masz jeszcze 35mm, ale to bywa za szerokie i odwzorowanie może być nieciekawe. Może zabraknąć czegoś pomiędzy 35, a 60. Tym bardziej, jeśli masz ograniczone miejsce.
Najlepiej sprawdź (jeśli masz taką możliwość) podobną ogniskową (55/60mm) i będziesz wiedziała, czy taki zakres będzie na pewno odpowiedni. Przy braku środków możesz uderzyć w szkła manualne, bardzo dobre optycznie i stosunkowo tanie.
Hm, nie miałam możliwości przetestować tego w "swoich" warunkach, więc może masz rację. W takim razie wybór 40 albo 50 byłby w sam raz, z tym że 50 ma jeszcze większą odległość ostrzenia od mojej 35. Tylko co z manualnych byłoby dobre? Nie wiem czy poradzę sobie z ręcznym ostrzeniem przy masowych fotkach, trochę boję się uderzyć w te obiektywy. ;) No i jeśli miałabym wydać te 500zł, to wolę już dorzucić i kupić wspomnianą 40/50 z silnikiem.
Przy tego typu zdjęciach raczej czasu na dobre wyostrzenie wystarczy. O jakość optyczną szkieł macro byłbym spokojny. Może 105/4, albo 55/2.8. Jeszcze taniej będzie uderzyć w M42 z przejściówką. Minimalną odległość ostrzenia bardzo łatwo zmiejszyć pierścieniami pośrednimi. Możesz kupić 50/1.8, a jak się okaże, że jednak odległość ostrzenia nie wystarcza, to dołożysz pierścienie makro.
A pierścienie kolejne 300zł...? :-P Śmieję się jakby co, bo nie mam kompletnie pojęcia o pierścieniach, ich montowaniu i obsłudze, a w kanał puścić się można łatwo czymś tanim, a niekoniecznie dobrym. Tak przy okazji, czy to nie wpływa jakoś na obraz, jakość?
No za darmo nie są ;) Musisz poszukać, może się znajdą jakieś tanie. Jakości nie pogarszają, tylko odsuwają obiektyw od matrycy, czyli ustawisz ostrość w jakimś zakresie na bliższej odległości, np. zamiast od 0.5m do nieskończoności, to powiedzmy od 0.3 do 0.5m, dokładasz kolejny i masz od 0.15 do 0.20m, kolejny znowu bliżej... Traci się przy tym trochę światła (już nie będzie to w pełni jasny 1.8).
Na Allegro jest dużo pierścieni za 30-parę złotych, są też i takie za 250. Ten rozstrzał cenowy mnie przeraził.
Rozumiem, że montując taki pierścień między obiektywem a body tracę możliwość ustawienia autofokusa? Silnik jest w obiektywie.
Edycja: Na przykład takie pierścienie: http://allegro.pl/pierscienie-posrednie-makro-nikon-d40-d60-d80-d90-i2777131450.html ALBO takie: http://allegro.pl/pierscienie-makro-auto-nikon-d5000-d3100-d3000-d90-i2845012271.html
Te pierścienie są manualne, więc tracisz AF. I w obiektywach bez pierścienia do ustawiania przysłony pozostaje ona domknięta.
Nie za bardzo zrozumiałam... :-D
Brniesz w ślepą uliczkę:) Do Twoich zastosowań jest potrzebne szkło z funkcją tilt. Nie znajdziesz zastosowania do pierścieni makro, noo chyba że masz w planach fotografie oczu owada na owych "produktach" :) Nie masz kasy na ten 60, to odpuść sobie na ten czas. Może coś dozbierasz a przy okazji sprzedaj ten ciemny zoom którego nie używasz.
Zoomu używam przy różnych okazjach - to taka fotografia do "albumu" i dla rodziny. ;) Fakt, używam go o wieeele rzadziej.
Czuję się trochę ograniczona przy moim 35. Dlatego pytam o opinie. Mam dylemat między 40 micro a 50. ;-)
Z tym droższym miałabyś i pomiar światła i AF. Z tym tanim pełen manual.
Koledze dax1990 chodziło o taką dźwigienkę, która odblokowuje przysłonę. Jeśli zdejmiesz obiektyw z aparatu, to zobaczysz, że przysłona się domyka do maksymalnej wartości. Po założeniu na korpus taka dźwigienka ją otwiera.
Tu jest widoczna w bagnecie na lewo u góry:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/12/288pxMicroNikkor_AFS_VR_105_mm_lens_bayo-2.jpg
źródło (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/50/Micro-Nikkor_AFS_VR_105_mm_lens_bayonet.jpg/288px-Micro-Nikkor_AFS_VR_105_mm_lens_bayonet.jpg)
Kolego MYSZ, nie chcę być niegrzeczny, ale używałeś kiedyś pierścieni pośrednich? Wydaje mi się, że masz trochę wyolbrzymione wyobrażenie o nich. Widziałeś przykładowe zdjęcia na początku wątku i faktycznie widzisz tu zastosowanie dla tilta? Jeśli wiesz, jaki efekt daje tilt, to chyba trochę poleciałeś...
Lia, pierścienie to bardzo specyficzne narzędzie (ale nie aż tak)... wydaje mi się jednak, że dla Ciebie lepszy byłby "normalny" obiektyw macro.
Sprawdź tę ogniskową 55/60mm, czy nie będzie za ciasno.
Kolego CIGI. Używałem pierścieni pośrednich. Wiem jaki efekt daje tilt:) Fotografia produktowa za pomocą pierścieni pośrednich? Powodzenia:)
A jak masz chęć to bądź sobie niegrzeczny:)
Ale spokojnie, już się nie udzielam. Namieszacie dziewczynie zupełnie bez sensu.
Dziękuję bardzo za przykład i wyjaśnienie. :)
Sprawdziłam właśnie na zoomie 50 i jak dla mnie odwzorowanie ma takie jak 1:1, albo to moje oko po prostu. :-P To co widziałam oczami, widziałam podobnej wielkości w obiektywie. Czyli jednak stawiałbyś na 40 micro?
Jeden krótki pierścień pośredni nie da od razu ogromniego powiększenia, a uzupełni brakujące cm (no, może z małą przezrwą). Mamy wtedy w takiej 50 ostrość nie od 0.45m, a powiedzmy od 0.20m. Tyle.
Na 40 micro bym nie stawiał, bo to bardzo zbliżony kąt widzenia, co twojej 35. Są fajne obiektywy macro o ogniskowych 50-55mm.
nikkor83
04-12-2012, 23:31
Jeden krótki pierścień pośredni nie da od razu ogromniego powiększenia, a uzupełni brakujące cm (no, może z małą przezrwą). Mamy wtedy w takiej 50 ostrość nie od 0.45m, a powiedzmy od 0.20m. Tyle.
Na 40 micro bym nie stawiał, bo to bardzo zbliżony kąt widzenia, co twojej 35. Są fajne obiektywy macro o ogniskowych 50-55mm.
Powodzenia życzę z tymi wszystkimi pierścieniami. Co do kąta widzenia 35 a 40 może nie jest dużo ale za to skala odwzorowania to całkiem inna sprawa. Koleżanka szuka taniego obiektywu z napędem który odda fajnie i ostro detale.40 jest do tego świetna i nie droga więc właśnie polecam 40 do takich celów.
A ja myślę, i myślę, i mam coraz większy mętlik w głowie. :mrgreen:
Bardziej skłaniam się ku 50. Jak tak myślę, to jest bardziej uniwersalna. Mam inny kąt w porównaniu do 35/40, co prawda ostrzy dalej, ale zachowuję jasność, no i myślę, że ostatecznie kupię te pierścienie i się nimi pobawię. ;-)
Nie masz budżetu a szukasz w nowinkach technicznych. Kup za 400zł manualnego Nikkora MF 55/3.5 micro. Bedziesz miała jedno z ostrzejszysz szkiełek, w standardzie skalę odwzorowania 1:2, co prawda nie ma AF i pomiar swiatla z twoim aparatem nie będzie działał, ale metoda prób i błędów dojrziesz do prawidłowego naswietlenia. Kupując to szkło i sprzedając za jakiś czas raczej nie stracisz
Nie masz budżetu a szukasz w nowinkach technicznych. Kup za 400zł manualnego Nikkora MF 55/3.5 micro. Bedziesz miała jedno z ostrzejszysz szkiełek, w standardzie skalę odwzorowania 1:2, co prawda nie ma AF i pomiar swiatla z twoim aparatem nie będzie działał, ale metoda prób i błędów dojrziesz do prawidłowego naswietlenia. Kupując to szkło i sprzedając za jakiś czas raczej nie stracisz
No właśnie, ja nie jestem kobietą, która lubi się w takie rzeczy bawić, preferuję mieć "wspomaganie". ;) Zawsze mam możliwość przejścia na manualne ustawienia (w obiektywie z silnikiem), ale sięgam do tego rzadko. No i jednak wolę kupić nowy obiektyw - może i tracę wg Waszych opinii, ale w tym momencie to mój wybór.
A kobiety jak wiemy kupują pod wpływem emocji a nie rozumu :-)
konsultowałaś się z MYSZ'em w temacie obiektywu Tilt-Shift ?
prokuktowke, rowniez z zarciem zalatwialem manualna 50mm 1.8. Czasami pierscienie. Te tanie. Spokojnie tak mozna. Ale jak jest pod reka jakis kit, nada sie bez dwoch zdan...
A kobiety jak wiemy kupują pod wpływem emocji a nie rozumu :-)
Takie uogólnianie nie jest zbyt miłe - nie żebym to brała do siebie, ale mam w swoim gronie kobiety, które kupuję tylko to co potrzebne. ;-) Nie konsultowałam, bo naprawdę nie mam siły do manualnych obiektywów, do tego używanych. Wolę mieć coś pewnego, z silnikiem.
d90, dziękuję za komentarz. :-)
Przeleciałem wątek pobieżnie i co najmniej dwukrotnie napisano najlepsze rozwiązanie. Tylko obiektyw TILT pozwoli na zrobienie takich zdjęć. Wbrew pozorom nie musi to być takie drogie. Są dwa rozwiązania:
1. Przejściówka Pentacon na bagnet F z pokłonem plus obiektyw 80mm.
2. Sony Nex plus adapter z pokłonem na dowolny inny bagnet (np. na F lub M42).
W obu przypadkach jest manualna ostrość, ale nie ma obiektywów TILT z AF.
A najlepszy to jest taki aparat jak na moim avatarze ;)
A ja się nie zgodzę, bo można robić naprawdę piękne fotki jedzenia wypasionym obiektywem macro --> patrz: Dorota z Moich Wypieków.
Tylko obiektyw TILT pozwoli na zrobienie takich zdjęć.
Naprawdę? Autorka wątku podała wyraźnie, o jakie zdjęcia jej chodzi. No i te jakoś dało się wykonać zwykłym obiektywem macro 100/2.8.
Tylko tilt-shift da pełna kontorole nad GO i płaszczyzna ostrości. Można wziąć lensbaby ale tez jest tiltem. Wszystkie inne szkła sa namiastka tego jakie pole do popisu da tilt.
Autorka posta ma niemałe oczykiwania i totalny brak budżetu. 100makro jest poza jej zasięgiem choćby ze względu na puszkę, ktora nię ma siłnika AF, więc wszystkie starsze Nikkory, Cosiny, Sigmy, Tamrony odpadają. Nie chce używanego szkła bo nie. Ma być nowe w slniacym pudełku. Mysle, za na list do Sw. Mikołaja jest już za późno.
Witam.
Swego czasu też myślałem, że gdy tylko kupię kolejny obiektyw, to od razu moje zdjęcia będą ostrzejsze, lepsze, ładniejsze. Niestety to nie do końca jest prawda. Owszem nowszy aparat czy też bardziej wyspecjalizowane szkło ułatwią pracę i czasami otworzą nowe możliwości, ale zdaję sobie sprawę, że za większość mankamentów moich zdjęć jestem odpowiedzialny tylko ja i niedostatki mojej wiedzy bądź doświadczenia.
Proponuję choć spróbować poużywać zooma 18-105. Przecież poważne zmniejszenie zdjęcia przed publikacją w necie (z 12 megapikseli wychodzi niecały jeden) samo w sobie zaciera sporo różnic w obrazowaniu pomiędzy obiektywami. Oczywiście nie wszystkie, ale może się okazać, że dostatecznie dużo. Jeżeli już koniecznie coś dokupić, to właśnie jakieś zewnętrzne lampy błyskowe. Modyfikatory oświetlenia można już zrobić samemu. Przydadzą się nożyczki, karton, folia aluminiowa, papier, taśma klejąca oraz sporo kreatywności. Kiedyś zastąpiłem softboksa podkoszulkiem naciągniętym na taboret. :)
Pozdrawiam.
jeden blad widze
jeden...
produktowka to spokoj, cisza, brak pospiechu.
Produkt nie ucieka, nie porusza sie etc.
Produkt mozna zostawic na dlugie godziny w niezmienionej pozycji.
Dlatego
nawet jesli mamy AF, to wlaczamy manuala,
zapinamy statyw i powoli probujemy zapanowac nad kadrem.
Pozostale zdjecia tzw. produktowe (pstryki)
zrobimy telefonem.
Dlatego manualne szklo.
A dlaczego takie stare ? Bo jest ostre jak diabli.
Wymiata.
Jak chcesz tylko nowe w podelku to znaczy ze masz za duzo kasy
a na jakosci Ci w sumie nie zalezy ;P
A to oznacza ze pomoc tutaj jest zbedna... :)
Jak chcesz tylko nowe w podelku to znaczy ze masz za duzo kasy
a na jakosci Ci w sumie nie zalezy ;P
No trochę krzywdząca jest ta opinia. Nie chcę używanego szkła, bo kupując coś online kupuję kota w worku. Przejechałam się już parę razy na zapewnieniach, że coś jest idealne i takie jak na zdjęciu, nauczyłam się podchodzić ostrożnie do tego co ludzie oferują - to chyba jest dobra postawa. Nie znam się na sprzęcie foto tak jak wielu z Was - i taką osobę łatwo okantować.
Cóż, dziękuję Wam bardzo za WSZYSTKIE opinie w tym wątku. Dały mi trochę do myślenia, na pewno wstrzymam się jeszcze z zakupem, bo pojawiły się inne wydatki na chwilę obecną. Myślę jednak, że prędzej kupię tę 50-stkę i pierścienie niż 60 micro. W lampę błyskową też planuję zainwestować, ale to raczej odleglejszy plan. ;-)
odbior rob zawsze osobisty i bedzie gites. Ja nie kupilem jeszcze nic maja tylko opis i zdjecie. Zawsze musze dotknac, nawet jesli ciut przeplacam.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.