PDA

Zobacz pełną wersję : "Siła fleszy" dla Nikoniarza?



Herr Mec
18-11-2012, 16:46
Powitać

Czy ktoś z Nikoniarzy czytał "Siłę fleszy" Sly Areny? Czy to pozycja ciekawa i wartościowa dla Nikoniarza?

Zdążyłem ją tylko przekartkować w sklepie i na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że może być ciekawa, bo zawiera mnóstwo omówień z zakresu techniki fotografowania lampą błyskową, zarówno wpiętą w sanki i z tych sanek zdjętą. Zawiera też chyba więcej technikaliów niż "Z pamiętnika lampy błyskowej" Joego McNally'ego (rzuciło mi się w oczy np. szczegółowe omówienie rozrzutu światła przy różnych wartościach zoomu lampy). Dodatkowo myślę, że Canon i Nikon mają analogiczne rozwiązania w swoich lampach, więc da się poszczególne rozwiązania ze Speedlitów adoptować z powodzeniem do Speedlightów.

Czy dobrze rozumuję? Macie już po lekturze jakieś wyrobione opinie za czy contra?

Chcę ją umieścić w liście do Świętego, więc za wszelkie uwagi z góry dziękuję :)

PS: Zresztą na nasyzm forum w wątkach lampowych przewijają się też Canonierzy, więc chyba są to informacje uniwersalne, nie? :)

Herr Mec
19-11-2012, 19:31
Noż Panowie i Panie, aż tak tu na forum tkwimy we własnym grajdole, że NIKT nie spojrzał do książki dla konkurencji?

krzychun
19-11-2012, 19:48
Tak na chłopski rozum - jaka może być różnica w modyfikowaniu światła w lampach C/N/S/Y? Modyfikatory są te same bo robione przez zewnętrzne firmy (np. Lastolite), podobnie te wszystkie śmiechowe adaptery. Rożnica możne być w firmowych rozwiązaniach dot. pracy bezprzewodowej, ale i tak większość korzysta z uniwersalnych radiówek. Reszta to wyobraźnia fotografa.

tomek67
20-11-2012, 01:58
Zawiera też chyba więcej technikaliów niż "Z pamiętnika lampy błyskowej" Joego McNally'ego (rzuciło mi się w oczy np. szczegółowe omówienie rozrzutu światła przy różnych wartościach zoomu lampy). Dodatkowo myślę, że Canon i Nikon mają analogiczne rozwiązania w swoich lampach, więc da się poszczególne rozwiązania ze Speedlitów adoptować z powodzeniem do Speedlightów.
Kupiłem i przeczytałem jakiś czas temu.
Autor nie robi tak fajnych zdjęć jak McNally, ale dużo dokładniej opisuje jaki jest wpływ poszczególnych technik.
Precyzyjniej opisane są też potencjalne błędy jakie można popełnić.
Po przeczytaniu tej pozycji miałem dużo mniej wątpliwości.

Herr Mec
20-11-2012, 20:39
Kupiłem i przeczytałem jakiś czas temu.
Autor nie robi tak fajnych zdjęć jak McNally, ale dużo dokładniej opisuje jaki jest wpływ poszczególnych technik.
Precyzyjniej opisane są też potencjalne błędy jakie można popełnić.
Po przeczytaniu tej pozycji miałem dużo mniej wątpliwości.

Dzięki wielkie - o takie małe resume mi chodziło właśnie :)