Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Nikkor AF-50 D back focus zależny od przysłony



unknownuser
10-11-2012, 14:45
Witam,
Mam dziwny problem z nikkorem 50 afd - obiektyw posiada frontfocus, ktory przy przysłonie f1.4 mogę skorygować z poziomu body ustawiając wartość korekcji na -11, po ktrej ustawieniu AF trafia z GO idealnie w środek.
Niestety im bardziej przymykam przysłonę, FF robi się coraz większy (przy f4 trzeba już korygować na -20 i to jest już koniec możliwości korekcyjnych body) wyższe przysłony mają już FF którego nie mogę wyregulować aparatem.
Czy ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem?
Dodam, że mam jeszcze nikkora 16-35 f4 który nie wymaga korekcji w ogóle oraz nikkora 80-200 f2,8 który ma backfocus ale stały - możliwy do skorygowania z poziomu body.

tomek67
10-11-2012, 14:52
Poszukaj pod hasłem "focus shift".
Jasne obiektywy zmieniają centrum ostrości wraz ze zmianą przesłony.
Tyle, że wszystkie co miałem po przymykaniu głębia pstrości szła
w dal a nie w stronę aparatu (tak zrozumiałem Twój opis problemu)

unknownuser
10-11-2012, 14:59
Masz rację, źle to opisałem, w skrócie chodzi o to, że jest "więcej głębi z tyłu, niż z przodu punktu", na który się ostrzyło.
Pocztytam o focus shift, dzięki.

MariuszJ
10-11-2012, 15:19
To 50/1.4 afd czy silnikowy (afs)?

Przyznam, że focus shift wersji afs jest bardzo irytujący, ale w wersji afd już tak nie utrudnia robienia zdjęć. Tak przynajmniej jest u mnie (testowane na 2xafs i obecnym afd). Ciekawi mnie to, bo na intuicję sprawa powinna zależeć od konstrukcji optycznej (skutkującej aberracją sferyczną) a nie np. egzemplarza.

tomek67
10-11-2012, 17:52
Swoją drogą to te starsze obiektywy bez silniczka gorzej współpracują z regulacją AF w aparacie niż nowe.

unknownuser
10-11-2012, 20:00
Mam AF - bez silniczka... jak sobie radzisz z tym problemem u siebie?

MariuszJ
10-11-2012, 20:37
Mam AF - bez silniczka... jak sobie radzisz z tym problemem u siebie?

Jak pisałem, w odróżnieniu od dwóch poprzednio posiadanych afs-ów, mój afd jest wolny od tej wady.

Z afsami nie radziłem sobie zupełnie - próba ich zastosowania do czegoś, co można by określić reportażem, dawała bardzo słabe efekty i to wcale nie ze względu na powolność ostrzenia na którą się wszyscy zwykle skarżą, a nieprzewidywalność potwierdzenia ostrości + focus shift. Oba moje afsy sprawowały się za to bardzo dobrze jako "słit-portretówki", bez dużego domykania, w mocno statycznych ujęciach. Po wyczuciu przesunięcia można było nawet domykać przysłonę, ustawiając płaszczyznę ostrości nie na centrum strefy (słynną forumową rzęsę), a początek planowanego obszaru GO. Po prostu trzeba się było obiektywu nauczyć, w głowie wyrobić sobie błyskawiczną zdolność szacowania rozmiaru GO i naprawdę, póki nie było konieczności szybkiego "point-and-shoot" to dawało radę okiełznać gada.

Mikrokalibracja niewiele pomagała - próba jej ustawienia na duże wartości kończyła się nietrafianiem na duże dystanse, a poprawnym ostrzeniem tylko w określonym zakresie przysłon. Sensownie jest wyregulować obiektyw na około f2 i dalej pracować już "głową".

Ponieważ moje zastosowanie dla 50mm jest inne niż słit-portretowa dedykacja, wymieniłem afs na afd, problemy zniknęły.

Potwierdzam, że mikrokalibracja z bezsilnikowymi szkłami działa tak sobie.

unknownuser
10-11-2012, 20:47
Dzięki za informacje.
A wiesz może jak wygląda sprawa naprawy gwarancyjnej? Są w stanie to naprawić w ramach gwarancji? W jaki sposób to zgłosić żeby nie przyszło po 2 tygodniach z "usterek nie stwierdzono" ?

MariuszJ
10-11-2012, 20:53
Dzięki za informacje.
A wiesz może jak wygląda sprawa naprawy gwarancyjnej? Są w stanie to naprawić w ramach gwarancji? W jaki sposób to zgłosić żeby nie przyszło po 2 tygodniach z "usterek nie stwierdzono" ?
Nie sądzę, żeby udało Ci się naprawić coś, co uznawane jest przez Nikona raczej jako ficzer, a nie bug.

Zacznij od sprawdzenia zachowywania się tego obiektywu z innym korpusem.