Zobacz pełną wersję : Laptop - walnięte LCD? Sklep X-KOM.PL
Zakupiłem laptopa w sieci X-COM.PL, odbiór osobisty w sklepie w Krakowie.
Laptop zacny, szybki i przyjemny w dotyku. Odebrany 05.11.2012.
Używany z przyjemnością do multimediów.
http://www.x-kom.pl/p/116339-notebook-laptop-15,6-samsung-550p5c-i5-3210m-16gb-1281000-dvd-rw-7hp64.html
Wczoraj, tj. 08.11.2012 czytając jakiś artykuł zauważyłem, że przez ekran przebiegają trzy pasy nieostrości, tj. pionowe trzy pasy, o nieregularnych kształtach - na nich tekst jest nieostry. A więc w linijce są 3 wyrazy ostre następnie dwa nieostre potem trzy ostre itd. Na multimediach nie widać, natomiast na tekście bardzo.
Błąd nr 1: Laptopa zamówiłem telefonicznie na stronie x-kom u konsultanta, a nie przez zamówienie przez Internet. Laptopa oddać po prostu nie mogę. Czy to prawda? Zawożę więc jutro do Krakowa laptopa w ramach gwarancji.
Błąd nr 2: Nie zrobiłem od razu dymu o antywirusa (NORTON). Po uruchomieniu laptopa zaczął mi ten Norton płakać, że działać nie będzie bo minął okres triala. Czyli już 60 dni działał. Teraz w czarnych myślach wydaje mi się, że pewnie był już u klienta, tylko, że ten zamówił go przez Internet i oddał jak zobaczył matrycę, a sklep puszczał dalej w obieg.
Zrzut ekranu obejrzany na innym monitorze jest oczywiście ostry.
Proszę o linki i porady jeśli chodzi o moje prawa konsumenta - co w takiej sytuacji mogę zdziałać? Nie robię na razie zadymy, czekam na ruch i załatwienie sprawy przez sklep, będę dawał znać jak sprawa idzie.
Wieczorkiem zrobię zdjęcia tych nieostrości w lapku i wstawię.
Czy ktoś miał podobne przygody?
To może być wadliwie przyklejona folia polaryzacyjna do matrycy LCD.
To może być wadliwie przyklejona folia polaryzacyjna do matrycy LCD.
Cokolwiek by to nie było, to należy się wymiana sprzętu, albo naprawa gwarancyjna.
Cokolwiek by to nie było, to należy się wymiana sprzętu, albo naprawa gwarancyjna.
Właśnie wolałbym wymianę sprzętu bo laptop mi potrzebny. Pewnie skończy się na serwisie. W zasadzie chodzi mi o to, żeby zrobić wjazd do salonu i wypytać sprytnie sprzedających czy laptop jest nowy nieużywany czy z "oddania". Po ich minie będę coś wiedział.
Właśnie wolałbym wymianę sprzętu bo laptop mi potrzebny. Pewnie skończy się na serwisie. W zasadzie chodzi mi o to, żeby zrobić wjazd do salonu i wypytać sprytnie sprzedających czy laptop jest nowy nieużywany czy z "oddania". Po ich minie będę coś wiedział.
Zainstaluj na szybko SIW, albo AIDA64 i sprawdź kiedy system był instalowany i ile ma godzin pracy na karku, bo to będzie argument.
O, bardzo dziękuję.
Z taką wiedzą nalot na x-koma w Krakowie będzie skuteczniejszy.
Przysluguje Tobie mozliwosc wymiany, prawda?
Mam szczera nadzieje, ze uda sie wymienic na nowy, moj brat ma telewizor Sharpa jakis 3D, ma go 5 miesiecy z czego 2,5 spedzil w serwisie, najpierw matryca do wymiany po 31 dniach pokazaly sie pionowe martwe pixele przez caly ekran, potem zauwazyl, ze obudowa odstaje, co bylo wina serwisanta ktory tv zle zlozyl, telewizor odebral po bojach dokladnie 3 dni temu i wczoraj mu go wzieli znowu, bo okazalo sie, ze zostawili cos pomiedzy matryca a folia i ma czarna plame na ekranie srednicy 5mm.......dla mnie skandal i dlatego mam nadzieje, ze u Ciebie sytuacja sie rozwiaze pozytywnie.
Przysluguje Tobie mozliwosc wymiany, prawda?
Mam nadzieję, ale nic nie wiem więcej, dlatego założyłem wątek.
Mam nadzieję, że sprawa się rozwiąże, bo po podpięciu do dużego monitorka to będzie moje podstawowe narzędzie do obróbki zdjęć.
Mam pytanie nieco odbiegające od tematu. Czy dysk HDD trzeba podłączać po kabelku?
Zwykły HDD jest w pudełku na kabelku USB.
Zainstaluj na szybko SIW
Zainstalowałem i niespecjalnie widzę gdzie ten przebieg jest.
Zainstalowałem i niespecjalnie widzę gdzie ten przebieg jest.
System Operacyjny --> Software - Pierwsza ikonka Windowsa - System Operacyjny (ja nie mam wersji polskiej, ale podejrzewam, ze po polsku bedzie tak wlasnie) i w okienku masz wszystkie dane po prawej stronie i na samym dole jest data instalacji i godzina oraz data uruchomienia i up time..
elanek, mozesz sobie tez sciagnac CrystalDiskInfo i zobaczyc ile godzin pracy ma Twoj dysk.
Błąd nr 1: Laptopa zamówiłem telefonicznie na stronie x-kom u konsultanta, a nie przez zamówienie przez Internet. Laptopa oddać po prostu nie mogę. Czy to prawda? Zawożę więc jutro do Krakowa laptopa w ramach gwarancji.
Zamówienie telefoniczne również podlega pod ustawę o zakupie towaru poza siedzibą sprzedawcy, możesz spokojnie oddać w ciągu 10 dni.
Podstawa prawna:
Art. 6.
1. Umowy zawierane z konsumentem bez jednoczesnej obecności obu stron, przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość, szczególności dru- kowanego lub elektronicznego formularza zamówienia niezaadresowanego lub zaadresowanego, listu seryjnego w postaci drukowanej lub elektronicznej, re- klamy prasowej z wydrukowanym formularzem zamówienia, reklamy w postaci elektronicznej, katalogu, telefonu, telefaksu, radia, telewizji, automatycznego urządzenia wywołującego, wizjofonu, wideotekstu, poczty elektronicznej lub in- nych środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. 144, poz. 1204), są umowami na odległość, jeżeli kontrahentem konsumenta jest przedsiębiorca, który w taki sposób zorganizował swoją działalność.
Art. 7.
1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez poda- nia przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni, ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.
aa i oczywiście odbiór osobisty nie ma znaczenia
super - w takim razie oddaję tego, zamawiam identycznego i za kilka dni będzie do odbioru
BTW - całkowity czas pracy wg AIDA - 34 dni :)
Instaluję tego CrystalDiskInfo i dam znać
Byłem dziś w salonie. Po obejrzeniu laptopa kierownik powiedział, że nowy będzie we wtorek! Super firma. Co do przebiegu - dostałem dosyć wiarygodne tłumaczenie.
Jak na razie pełna kulturka.
Art. 6.
1. Umowy zawierane z konsumentem bez jednoczesnej obecności obu stron, przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość, szczególności dru- kowanego lub elektronicznego formularza zamówienia niezaadresowanego lub zaadresowanego, listu seryjnego w postaci drukowanej lub elektronicznej, re- klamy prasowej z wydrukowanym formularzem zamówienia, reklamy w postaci elektronicznej, katalogu, telefonu, telefaksu, radia, telewizji, automatycznego urządzenia wywołującego, wizjofonu, wideotekstu, poczty elektronicznej lub in- nych środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. 144, poz. 1204), są umowami na odległość, jeżeli kontrahentem konsumenta jest przedsiębiorca, który w taki sposób zorganizował swoją działalność.
Niestety to nie tak jak to interpretujesz. W przypadku Elanka to nie była umowa zawarta na odległość przez telefon. Umowa została zawarta w rzeczywistym sklepie. Ta część o telefonie dotyczy wszelkiego rodzaju telezakupów, np. tego dziadostwa mango-telezakupy, gdzie klient nie ma realnej możliwości kontaktu ze sprzedawcą i z towarem.
W sumie sens tej ustawy polega na tym, że klient kupujący zdalnie (zawierający umowę poza lokalem przedsiębiorcy) nie ma możliwości zapoznania się realnie ze sprzętem, z jego możliwościami i musi opierać się tylko na bardziej lub mniej dokładnych opisach/ zdjęciach. Zatem aby zrównać możliwości klienta zdalnego z klientem stacjonarnego sklepu została wymyślona ta ustawa. Elanek miał możliwość po przyjściu do sklepu zapoznać się z kupowanym sprzętem, miał możliwość sprawdzić go i w końcu miał możliwość bezpłatnego odstąpienia od tego zamówienia. Inna sprawa czy z tego skorzystał.
Niemniej jednak (przynajmniej narazie) sklep z tą wymianą zachował się bardzo w porządku i jeśli faktycznie wymienią na nowy to tylko brawa. Nie najlepiej jednak zachował się z tym, że laptop pracował 34 dni - najprawdopodobniej był to produkt z ekspozycji (niekoniecznie z tego konkretnego sklepu - x-kom ma tych sklepów sporo, więc wystarczy że był w sklepie A na ekspozycji, weszło zamówienie w sklepie B, centrala nakazała przesłanie sprzętu do sklepu B i gotowe), zatem przy odbiorze tego nowego dobrze by było sprawdzić czy faktycznie jest nowy.
raptor88
11-11-2012, 12:29
Z tego co wyczytałem, to tam nigdzie nie było napisane że on pracował 34 dni, tylko że system tyle ma. Ktoś to włączył i zainstalował. Mogło chodzić 34 dni, a mogło po instalce przeleżeć gdzieś tam. Co nie zmienia faktu, że pierwsze uruchomienie to chyba powinno zaczynać się instalacją systemu przez klienta.
Z tego co wyczytałem, to tam nigdzie nie było napisane że on pracował 34 dni, tylko że system tyle ma. Ktoś to włączył i zainstalował. Mogło chodzić 34 dni, a mogło po instalce przeleżeć gdzieś tam. Co nie zmienia faktu, że pierwsze uruchomienie to chyba powinno zaczynać się instalacją systemu przez klienta.
O to chodzi, nie ważne czy on pracował 34 dni ciągle, czy tylko został uruchomiony pierwszy raz 34 dni wcześniej, czy też pracował po 15 minut kazdego dnia - tego nie wiemy, jednak tak czy siak wygląda to na ekspozycyjny produkt. A klient kupując nowy sprzęt powinien mieć informację, że jest to nowy... ale z ekspozycji.
I tak te dyskusje nie mają w tej sytuacji sensu, bo zachowałem się jak osioł i nie powiedziałem wcześniej, że zakup był na firmę i te 10 dni mnie nie obowiązują.
Jest tu ciekawa sprzeczność przy odbiorze w wybranym sklepie:
1) Jeśli wypełniłem formularz internetowy na ich stronie, bądź kupiłem na allegro - oddać mogę w ciągu 10 dni.
2) Jeśli na ich infolinii zamówiłem u konsultanta - oddać nie mogę.
Dziwne trochę.
Nowego laptopa odbiorę w tym tygodniu i dam znać jak działa.
I tak te dyskusje nie mają w tej sytuacji sensu, bo zachowałem się jak osioł i nie powiedziałem wcześniej, że zakup był na firmę i te 10 dni mnie nie obowiązują.
Jest tu ciekawa sprzeczność przy odbiorze w wybranym sklepie:
1) Jeśli wypełniłem formularz internetowy na ich stronie, bądź kupiłem na allegro - oddać mogę w ciągu 10 dni.
2) Jeśli na ich infolinii zamówiłem u konsultanta - oddać nie mogę.
Dziwne trochę.
Nowego laptopa odbiorę w tym tygodniu i dam znać jak działa.
Najważniejsze abyś miał działąjący sprzęt i jak x-kom Ci wymieni zabawkę to ok :).
O to chodzi, nie ważne czy on pracował 34 dni ciągle, czy tylko został uruchomiony pierwszy raz 34 dni wcześniej, czy też pracował po 15 minut kazdego dnia - tego nie wiemy, jednak tak czy siak wygląda to na ekspozycyjny produkt. A klient kupując nowy sprzęt powinien mieć informację, że jest to nowy... ale z ekspozycji.
Dane, które można wyczytać w programach informacyjno-diagnostycznych, takich jak AIDA64 wykazują fizyczny czas pracy systemu, więc czas kiedy komputer z zainstalowanym systemem, był fizycznie włączony.
Podobne dane można sczytać z programów do diagnostyki i monitorowania pracy dysków twardych i są one o tyle bardziej wiarygodne, że w pierwszym wypadku można dane zresetować poprzez reinstalację systemu, ale już reset firmware dysku nie jest tak banalnie prosty.
Odbiór laptopa w poniedziałek (05.11), screen z piątku (09.11):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/839/czaspracym.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
32 dni i 3 godziny ciągłej pracy, to moim zdaniem dla laptopa przesada jakaś. :)
Widać, że był wykorzystywany do prezentacji.
uhm... czy mi się dobrze wydaje z tego screena, że ten komp został pierwszy raz uruchomiony ponad 140 dni temu (zgodnie z datą 20.06.2012)? sumarycznie 34 dni pracy + 106 dni przestojów? nieładnie to wygląda
To, że został uruchomiony pierwszy raz jakiś czas temu to pikuś, przecież kompy to nie bułki w sklepie i nie schodzą do południa. W dysku HDD skopiowali system na SSD i tyle, więc Norton nie miał prawa działać i nie mogłem po potestować.
Najdłuższy czas pracy - 32 dni, mnie zastanawia. Jakby włączyli go na wystawie.
W każdym razie zastępca kierownika sklepu obiecał załatwić sprawę szybko i uczciwie. Mam jeszcze do kupienia netbooka i pewnie tam go kupię. Biorąc pod uwagę ceny i obsługę klienta to nie dziwię się, że 10 minut po otwarciu sklepu są tak kolejki jak za PRLu.
Dalszy przebieg sprawy opiszę za kilka dni.
Wszystko załatwione wzorcowo - polecam X-KOM.PL
Witam,
może troszkę odświeże temat bo wydaje mi się że warto opisać tą firmę nie tylko na forach komputerowych.
Kupiłem laptopa Dell 7720 SE w sklepie X-Kom 31.12.2012. odebrałem chyba 02.01.2013. Wcześniej sprawdziłem w sklepie ale tylko matryce na martwe piksele . Było OK. Przyjechałem do domu i włączyłem laptopa i chciałem pokazać zdjęcia żonie na matrycy FHD i niestety laptop się zawiesił a obraz "poszatkował" i "rozjechał". Parę prób ponownego włączenia i cały czas to samo. Szybka decyzja zwrotu. Wstępna diagnoza - padła karta graficzna. Na szczęście kupiłem przez internet więc miałem możliwość zwrotu. nie lubię gdy coś się psuje w pierwszym dniu zakupu. Nie kosztował 5 złoty.
Szukałem tydzień i znowu wybrałem X-Kom , tym razem Samsung 700G7A. Odebrałem i wszystko było niby OK ale tylko niby. Gładzik nie działał tak jak powinien i Norton przestał działać po 2 dniach. Jednak najgorsze przede mną. Po 4 dniach i dwukrotnym użyciu baterii pojawił się komunikat że bateria właśnie dotrwała do końca swojego żywota. Kolejny raz pojechałem do X-Kom i tym razem usłyszałem : albo elektronika w baterii albo sterowniki baterii na płycie głównej. Oddałem laptopa o zakończyłem współpracę z firmą X-kom.
Pozytywnie natomiast mogę się wypowiedzieć o obsłudze i o tym że nie było problemów z oddaniem sprzętu. Co do sprzętu to odniosłem wrażenie że sprzedają jakiś drugiej kategorii sprzęt bo za każdym razem jak byłem w sklepie to ktoś coś oddawał do naprawy.
Ogólnie nie polecam sklepu, tylko się najeździłem i straciłem czas.
Kupowalem u nich jakiegos w miare wypasionego Della z I5 i wszystko OK. Moze po prostu mialem szczescie ;) Laptop pracuje od roku bez klopotow. Ceny sprzetu maja/mieli nizsze od konkurencji o 200-300 pln na 3000 zl.
Możliwe że miałem takie "szczęście" jednak zastanawia mnie jaką miał Elanek z czasem pracy swojego laptopa czego ja niestety nie sprawdziłem oraz duża ilość zawracana przez innych klientów , od drogich sprzętów po tanie myszki. Wiem że sprzęt się może zepsuć jednak żeby tak często ?!
Trudno, teraz czekam na odbiór laptopa z Bluemobility i skompletowałem go już sobie tak żebym nie miał problemów z obróbką filmów FHD i zdjęć bo dotychczasowy ciągle zaliczał zwiechy.
Kupiłem w X-KOM.PL tabet i komputer, kolega za moim poleceniem też kupił komputer.
Po tym jak się raz nadziałem na hot pixela nie podlegającego reklamacji, zawsze kupuję w sposób następujący:
proszę pudełko z plombami, nie otwierane, potem otwieram przy sprzedawcy i sprawdzam matrycę wchodząc do BIOSU.
Hot Pixele to nie wina sklepu.
Niestety, w pogoni za jak najnizszymi cenami i najwyzszymi slupkami w recenzjach, mamy spadek jakosci i wiecej wadliwych egzemplarzy. Szczegolnie sprzet budzetowy jest mniej pewny niz kiedys - mimo iz producenci staraja sie to jak najbardziej maskowac.
Hot Pixele to nie wina sklepu.
Niestety, w pogoni za jak najnizszymi cenami i najwyzszymi slupkami w recenzjach, mamy spadek jakosci i wiecej wadliwych egzemplarzy. Szczegolnie sprzet budzetowy jest mniej pewny niz kiedys - mimo iz producenci staraja sie to jak najbardziej maskowac.
Niestety nie tylko budżetowy sprzęt jest tak traktowany. Tak samo jest również z zabawkami za grube tysiące złotych, np. jeździdeł za 200-300 tys.:(. Podobnie jest z aparatami, lodówkami, odkurzaczami, po prostu wszystkim - zamiast na etapie produkcji robić kontrolę jakości i odrzucać lub korygować egzemplarza nieudane to się je wysyła do klienta i potem się ewentualnie (słowo klucz) naprawia. A że spora część klientów nie zauważy wady lub zaakceptuje ją, machając ręką to czysty zysk dla producenta :(. Dopiero jak się okaże że cała seria jest walnięta to się (znów ewentualnie) robi akcję serwisową.
Dokładnie jest tak jak piszecie, stąd wypracowałem sobie powyższy sposób kupowania monitorów/laptopów.
BTW: Hot pixel był (jest) na matrycy Toshiby którą kupiła moja żona w MM.
Szczęście, że jej to nie przeszkadza, bo nic się z tym nie da zrobić.
Ja matryce sprawdzam zawsze przy sprzedawcy jednak elementy, które zawiodły nie można było sprawdzić tak po prostu.
Osobiście już raczej nic w tym sklepie nie kupię a muszę przyznać że to pierwszy sklep, który będę omijał szerokim łukiem.
Jeden raz to przypadek/wypadek , dwa razy z rzędu to już nie jest ani przypadek ani wypadek tylko dziwna prawidłowość.
Kupiłem w X-KOM.PL tabet i komputer, kolega za moim poleceniem też kupił komputer.
Po tym jak się raz nadziałem na hot pixela nie podlegającego reklamacji, zawsze kupuję w sposób następujący:
proszę pudełko z plombami, nie otwierane, potem otwieram przy sprzedawcy i sprawdzam matrycę wchodząc do BIOSU.
W wypadku x-kom i pewnie wielu innych firm, ten sposób jest kompletnie bezużyteczny, skoro dla przykładu, serwis x-kom modernizuje WSZYSTKIE modele laptopów, które przechodzą przez ich rączki.
Ot, choćby dokładając kostkę RAM-u.
Zakładają więc własne plomby na sprzęt.
Dlatego kupilem kompa w konfiguracji fabrycznej, zeby nie byl dlubany. Ramu to ja sam umiem dolozyc. Plomb zadnych nie bylo na sprzecie.
Na pudelku widac jesli by byla na wierzch druga plomba klejona, zreszta x-kom ich nie ma, bo poczatkowo wybralem lapka z 8gb ramu i powiedzieli ze nie maja w zaplombowanym pudle ze wgledu na to sami dokladaja drugie 4 kupilem wiec wersje 4gb i dodatkowa kosc. Gosc dziwnie patrzyl ale to nie moj problem.
Wysyłane z mojego HTC Desire za pomocą Tapatalk 2
Dlatego kupilem kompa w konfiguracji fabrycznej, zeby nie byl dlubany. Ramu to ja sam umiem dolozyc. Plomb zadnych nie bylo na sprzecie.
...
Oj naiwny, naiwny !
Jeśli chciałbyś niedłubanego, musiałbyś się chyba przelecieć osobiście do Beijing, albo wręcz do Shenzhen. :)
Lepiej kupić przez internet. Koszt wysyłki to 20zł, a za to masz 10 dni na sprawdzenie sprzętu.
Jak nie pasuje Cię piksel, który nie podlega wymianie gwarancyjnej, oddajesz sprzęt bez podania przyczyny.
W X-KOM obsługa klienta jest na wysokim poziomie. Biorąc pod uwagę awaryjność sprzętu i niesamowity ruch w tej sieci, klienci z reklamacjami muszą się pojawiać.
Sam nie grzebałem w lapku, nie wiem czy gwarancję bym stracił, dokładali mi ramu i SSD.
W X-KOM obsługa klienta jest na wysokim poziomie. Biorąc pod uwagę awaryjność sprzętu i niesamowity ruch w tej sieci, klienci z reklamacjami muszą się pojawiać.
Sam nie grzebałem w lapku, nie wiem czy gwarancję bym stracił, dokładali mi ramu i SSD.
Można swobodnie wymieniać dysk, napęd optyczny, pamięci, kartę sieciową, czyli wszystko, do czego masz dostęp, bo to są normalne czynności użytkownika, przewidziane przez producenta.
Gorzej już z układem chłodzenia, jeśli nie ma do niego pełnego dostępu po zdjęciu klapy spodniej laptopa, co jest zmorą np. IdeaPad-ów.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.