Zobacz pełną wersję : D90 czy D5200
Tak jak w temacie zamierzam zmienić moją poczciwą D70S na coś nowszego i tutaj powstaje pytanie na co? D90 czy D5200? Ogólnie cenowo są do siebie zbliżone i parametrami chyba też. Dodam, że będę chciał go używać z Nikkorem 17-55 f2.8.
Jeśli trzymanie d5200 Ci odpowiada oraz Twoje szkła będą mają silniki w sobie to bierz nowszy ;)
d5200 ma trochę lepszą matrycę, wg mnie gorszą ergonomię i nie ma śrubokręta.
sunnyluk
07-11-2012, 11:40
Standardowo odpiszę: zależy czego potrzebujesz i co oczekujesz od aparatu. Ergonomii i funkcji starszego d90 czy mniejszej, poręczniejszej puszki D5200 z lepszą matrycą, ale i będącej kastratem w stosunku do d90. Na Twoim miejscu, mając d70s myślałbym jednak nad d90/d7000, chyba, że jak mówiłem wcześniej nie zależy Ci na funkcjach typu: CLS, śrubokręt, drugi LCD, podgląd GO, lepszy wizjer itp.
A tak btw, już się boję co się tu będzie działo patrząc na kultowy, bliźniaczy temat d90 czy d5100... ;)
Seria D5xxx to dla mnie dziwne aparaty. Ni to d3100/3200, które są świetnym wyborem za małe pieniądze, ni to d7000, który jest koniem roboczym. Jednak, skoro wymieniasz sprzęt to szedł bym raczej w stronę nowszych body - matryca d90 to jednak kilka pokoleń w tył...
matryca fakt, ale zapowiadana premiera D5200 na grudzień przewiduje początkową cene na poziomie 799euro, dajcie spokój wsadzili tam co prawda nową wieeelką matrycę 24mln ale poco i jakim kosztem..
ja wybrał bym D90 chocby ze względu na wkretak i ergonomię.
ja wybrał bym D90 chocby ze względu na wkretak i ergonomię.
Ja już rok temu wybierając między d90/d300/d7000 wybrałem d7000 który znacznie lepiej radzi sobie na wysokich czułościach (nie mówię tylko o szumie, ale dynamice i zachowaniu kolorów). Jeśli chcesz klepać landszafty na iso 100 może to nie mieć znaczenia, ale po co Ci wtedy ergonomia?
cz4rnuch
07-11-2012, 12:09
D5200 to odpowiednik Canona 650D(teraz stoi po 2500) i pewnie za jakiś czas ceny się zrównają. Tak samo było i jest z cenami D5100 i 600D.
Rossi_PL
07-11-2012, 12:11
Mając do tej pory D70S, zapewne przyzwyczajony jesteś do normalnej wielkości body;)Dlatego D90/D7000 da Ci odpowiedni komfort. Natomiast D5100/D5200 radziłbym dobrze zmacać w sklepie, żeby się nie okazało, że nie możesz żyć bez 2 rolek nastawczych;) Swoją drogą, D90 nowy jest teraz w bardzo dobrej cenie.
Swoją drogą, D90 nowy jest teraz w bardzo dobrej cenie.
To jest coś takiego jak dobra cena za prawie pięcioletnią lustrzankę amatorską?:>
a ewentualnie D5100? Co o nim sądzicie?
FullMaverick
07-11-2012, 12:38
Nikt jeszcze nie miał D5200 w dłoniach, w sklepach będzie w grudniu. Wybierz się wtedy do jakiegoś z marketów i obmacaj. Jeśli dobrze będzie Ci leżał w dłoniach to bierz, bo ta puszka jest technologicznie 4 lata do przodu względem D90. Obecnie coraz więcej obiektywów ma własny napęd więc brak śrubokręta w przypadku D5200 staje się niezauważalny w codziennym użytkowaniu.
sunnyluk
07-11-2012, 12:41
a ewentualnie D5100? Co o nim sądzicie?
Kupiłem D5100 rok temu, żałowałem, że nie wziąłem d90 z powodu ergonomii, ale im więcej zdjęć robię d5100 tym mniej żałuję takiego wyboru ;) głównie z powodu możliwości matrycy i przydatnego jednak czasem odchylanego ekraniku. Wielkość d5100 też już nie jest dla mnie problemem, dokupiłem tani grip, drugi akumulatorek i jest ok. Wiem, że jeśli będę kiedyś zmieniał puszkę będzie to zapewne następca d7k.
A_S_T_O_R
07-11-2012, 13:10
D5200 to nowocześniejsza konstrukcja, jeśli miałbym wybierać między d90 a nim wybrałbym d5200, d90 miałem przez rok i nie wspominam go zbyt dobrze głównie ze względu na losowy AF i kiepski WB
D5200 to nowocześniejsza konstrukcja, jeśli miałbym wybierać między d90 a nim wybrałbym d5200, d90 miałem przez rok i nie wspominam go zbyt dobrze głównie ze względu na losowy AF i kiepski WB
D5200 na początek (czyli gdzieś do nawet do marca) będzie kosztował tyle samo co D7000 - więc wybór chyba oczywisty -> D7000, bo na + D5200 tylko Mpix i procesor (może będzie szybciej zapisywał na kartę).
na + D7000: śrubokręt, uszczelnienie, ergonomia, wizjer, CLS, obiektywy bez CPU, grip.
D90 w tym porównaniu raczej wypada...
D7000 i basta. Cena tego aparatu teraz za to co on proponuje jest idealna.
w sumie jak zajrzałem w cennik to faktycznie trochę za drogo jak dla mnie będzie ten d5200. W takim razie chyba uderzę w d5100. Co wy na to? Czy d5100 czy jednak d90?
FullMaverick
07-11-2012, 14:41
Tego typu wątków (D90vsD5100) było sporo. Użyj szukajki.
pioter m
07-11-2012, 18:11
To jest coś takiego jak dobra cena za prawie pięcioletnią lustrzankę amatorską?:>
Za NOWĄ. Czytać nie potrafisz?
D90 to lustrzanka amatorska. D5200 to jeszcze niżej pozycjonowany aparat dla niedzielnych pstrykaczy.
D5200 ma kiepską matryce, ale lepszy układ AF. Swoją drogą to ciekawa opcja do landszaftu (niskie iso, dużo pikseli).
Gdyby nie lepszy AF, to bez wahania kupiłbym d5100, bo generuje lepszy obrazek. Lepsza dynamika jest ważna. Piksele? Dzięki, ale plakatów nie drukuję.
sokrates
07-11-2012, 18:21
śrubokręt w D90 nie jest żadnym argumentem, ale i tak wg. mnie D90 to lepszy wybór.
sokolnik
07-11-2012, 18:27
, ale i tak wg. mnie D90 to lepszy wybór.
zgadzam się :) :)
Za NOWĄ. Czytać nie potrafisz?
Gdyby nie lepszy AF, to bez wahania kupiłbym d5100, bo generuje lepszy obrazek.
dejote piszac "piecioletnia puszka" - chodzilo pewnie o to, ze na rynku juz istnieje 5 lat..
Moze, 5 lat nie, ale od 2008 r. to tak. :)
A co do 5100 vs 5200, to skad mozesz wiedziec, ze generuje lepszy obrazek? widziales przykladowe zdjecia?
Za NOWĄ. Czytać nie potrafisz?
D5200 ma kiepską matryce, ale lepszy układ AF. Swoją drogą to ciekawa opcja do landszaftu (niskie iso, dużo pikseli).
Co do d90 chodzi o datę premiery dlatego nie można powiedzieć że to jest nowa konstrukcja.
D5200 będzie mieć dużo lepszą matrycę, nie wprowadzaj w błąd ;)
a jezeli chodzi o ten watek, ja bym bez zastanowienia wybrala d5200, bo sama sie chce pozbyc d90.. a tez nie wiem co z nim zrobic..
a piszac to, ze nie wiem co z nim zrobic jestem w troche innej sytuacji, niz autor tematu.. dlatego to inny dylemat..
jesli otwieramy komis lub muzeum, to oczywiscie d90. Bo d90 to nie analog, ktory sie nie starzeje...
Mialem d90, byl fajny. Z naciskiem na - byl.
AF nie dziala jak powinien, jest wiekszy, ciezszy, mniej poreczny, slaba matryca itp... Poczekaj chwile i zobacz jaki bedzie d5200. A zdjecia mozesz robic nawet d40. Albo wspomnianym juz analogiem. Kazdy zrobi fajne zdjecie.
Ja bym bral d5100, lub czekal - co dobrego bedzie z d5200.
Czy nam sie podoba czy nie, fotografia wkracza w dobe miniaturyzacji.
Dla mnie to plus. Mniej do noszenia - jest lepiej.
Ja stawiam na d7000, d5200 jest stanowczo za drogi a w tej cenie masz właśnie d7000. Nie podniecają mnie także mpixe jakie prezentuje sobą ta puszka. Ostatnio w PS bawiłem się zdjęciami z neta zrobionymi w 24mp i przerabiałem je na 16 mp. Trzeba naprawdę bardzo mocnego powiększenia rzędu 200 % ( malutki wycinek zdjęcia) żeby zobaczyć różnicę pomiędzy 24 a 16.
Swoją drogą mieszkam w dużej wiosce z tramwajem zwanej Szczecinem, gdzie nie uświadczysz sklepu foto. Jedyny sklep to MM. Ciekawe dlaczego sklep dla idiotów od kilku miesięcy nie ma d7000 na swoich półkach, to samo w MM w Niemczech?
Canonierr
08-11-2012, 00:43
Ja miałem podobny dylemat D90 czy D5100...wybrałem D90 ze względu na ergonomię miesiąc temu...tu pisoczą na AF ale mnie nie zawiódł gdy mi z wysokiej trawy wzbił sie bażant do lotu kilka metrów przede mną :) ...jestem zadowolony po przesiadce z C50D...jedyne czego mi brakuje do ruchomego lcd bo lubuję się w makro i tyle...ten sprzęt co masz to obsłuży też D5100 lepiej z gripem, jakbyś się chciał bawić w 2 lampy to już D90...zależy co chcesz robić też sprzętem.
D5200 kusi 5fps/sek i mpixel do kadrowania oraz lepszym AF...rozdzielczość i tak będzie niewiele większa od D5100 co pokazał test D3200 na optycznych...
napisz jakie fotki najczęściej robisz, jaki jest twój poziom - będzie łatwiej doradzić...
napisz jakie fotki najczęściej robisz, jaki jest twój poziom - będzie łatwiej doradzić...
przede wszystkim chodzi mi o zdjęcia plenerowe (czyt. wyjazdy wakacyjne), np. w czerwcu wybieram się na Islandię i chciałem zrobić naprawdę fajne fotki, bo zakładam, że więcej tam się nie pojawię, a z tego co czytałem, to Islandia jest rajem dla fotografów. Oprócz tego aparatu używa moja małżonka w połączeniu z SB-800 do robienia różnych zdjęć wewnątrz.
Dotychczasowe D70S bardzo dobrze się sprawował na wszelkich wyjazdach (których jest u mnie naprawdę spoko). Zdjęcia po wywołaniu mają naprawdę ładne kolory i świetną jakość, ale to chyba zawdzięczam obiektywowi. Co do wnętrz (szczególnie ciemnych) to zawsze mogłoby być lepiej. I tutaj liczę mocno na matrycę CMOS, bo CCD D70 powyżej ISO640 pozostawiają wiele do życzenia :/
Jeśli chcesz windować ISO to bierz najnowsze matryce ;)
Co do d90 chodzi o datę premiery dlatego nie można powiedzieć że to jest nowa konstrukcja.
Dokładnie. Chodziło mi o to że konstrukcja liczy sobie prawie pięć lat (premiera była w 2008). Przez te pięć lat w elektronice zmieniło się wszystko i o ile rozumiem zakup profesjonalnych, topowych pusze sprzed kilku lat to body amatorskich zupełnie nie rozumiem. Tutaj jest przepaść, naprawdę.
Przez te pięć lat w elektronice zmieniło się wszystko
Zdecydowanie przesadziłeś.
sokrates
08-11-2012, 14:54
Dokładnie. Chodziło mi o to że konstrukcja liczy sobie prawie pięć lat (premiera była w 2008). Przez te pięć lat w elektronice zmieniło się wszystko i o ile rozumiem zakup profesjonalnych, topowych pusze sprzed kilku lat to body amatorskich zupełnie nie rozumiem. Tutaj jest przepaść, naprawdę.
Nie zgodzę się z Tobą - owszem D90 jest amatorską puszką, jednak jest to puszka z półki wyżej, i nie należy porównywać tych puszek tylko przez pryzmat matrycy, pierdyliona Pixeli, czy filmowanie HD.
Owszem te elementy zapewne są lepsze/bardziej dopracowane, ale nie są jedynym i najważniejszym wyznacznikiem aparatu samego w sobie. D90 daje trochę więcej możliwości (weźmy jako pierwszy przykład CLS i pracę z kilkoma lampami), dodatkowy wyświetlacz, 2 kółka nastawcze, grip z prawdziwego zdarzenia i mnóstwo innych... (no i ten osławiony śrubokręt - który akurat wg. mnie nie jest żadnym argumentem za...) są to rzeczy które naprawdę ułatwiają pracę w różnych sytuacjach. Więc mimo tego samego poziomowania sprzętu przez Nikona, należy jednak rozdzielić aparaty typu D40/D60/D3000/D5000 od serii D70/D80/D90
szymon708
08-11-2012, 15:31
jesli otwieramy komis lub muzeum, to oczywiscie d90. Bo d90 to nie analog, ktory sie nie starzeje...
Mialem d90, byl fajny. Z naciskiem na - byl.
AF nie dziala jak powinien, jest wiekszy, ciezszy, mniej poreczny, slaba matryca itp... Poczekaj chwile i zobacz jaki bedzie d5200. A zdjecia mozesz robic nawet d40. Albo wspomnianym juz analogiem. Kazdy zrobi fajne zdjecie.
Ja bym bral d5100, lub czekal - co dobrego bedzie z d5200.
Czy nam sie podoba czy nie, fotografia wkracza w dobe miniaturyzacji.
Dla mnie to plus. Mniej do noszenia - jest lepiej.
hahahaha większych bzdur dawno na forum nie czytałem!! Ale się ubawiłem z tym "nie działającym AF'em". Matryca rzeczywiście też straszliwie słaba :D W końcu to tylko 1.32 mpix. Nie to co teraz :-) Aż sobie poczekam na kolejne Twoje wypowiedzi. Ubaw po pachy.
A tak na serrio. Mam D90 i oddałbym tylko za pełną klatkę.
Szymon Glonek
08-11-2012, 17:12
Dziś w Fotograficznym Programie Bez Nazwy będzie trochę o D5200. Zapraszam do oglądania:
http://bankier.tv/fpbn-kolorowy-zawrot-glowy-12040.html
energy923
23-02-2013, 00:01
Witam kolegów i koleżanki na forum. Jako, że stałem się szczęśliwym posiadaczem d90 chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami. A więc po 365 dniach czytania testów, opinii itp w celu znalezienia następcy swojej hybrydy zgłupiałem całkowicie d5100 czy d90 a może coś innego????poszedłem do FJ i wziąłem oba aparaty do ręki, inne też!!Pobawiłem się, popstrykałem itp i wybór padł na d90 ergonomia przeważyła - zawsze w hybrydzie brakowało mi szybkiej zmiany ustawień bez zwiedzania menu itp, dwa kółeczka wszystko wyciągnięte na obudowę, dodatkowy wyświetlacz w ostrym slońcu inie tylko niezastąpiony - to jest to czego szukałem. Po zabraniu aparaciku do domu otworzyłem, strzeliłem kilka fotek i jakież moje było rozczarowanie gdy zobaczyłem coś bez koloru, średniej ostrości przy powiększeniu itp (tryb manual), dodam że na trybie auto nie było problemów!! Co się okazało D90 to puszka którą trzeba najpierw dopieścić żeby zaczęła robić zdjęcia w trybie M, ustawienia nasycenia, wyostrzania itp pod swoje preferencje. Dodatkowo WB!! Trzeba go ustawiać i tyle bo tryb automatycznego pomiaru nie zawsze daje radę, oczywiście w Nef nie ma problemu ale jpg nie zachwycają przy złym ustawieniu. A więc dwie nieprzespane noce z instrukcją, kilka godzin w terenie-aparat skonfigurowany i już wiem, że d90 spełnia moje oczekiwania w 100%. Dodam, że tryb auto działa całkiem miło ale nie po to kupowałem lustro by go używać. Moje ambicje były trochę wyższe i jeśli i wasze są takie bierzcie tą puchę śmiało. Jeśli jednak szukacie czegoś co kręci super filmy lub robi ładne fotki bez większego wysiłku proponuje coś dXXXX np. d5100, lekki, ładny, i przede wszystkim prosty w działaniu dzięki wielu automatycznym ustawieniom. Nie będę tu pisał o technicznych stronach obu aparatów tylko o moich odczuciach. Szanuje kolegów pstrykających, ale walka tocząca się na forach co jest lepsze dobija szukających,mniej kłótni więcej subiektywnych odczuć!! Jeśli ktoś miałby pytania do d90 zapraszam chętnie pomogę...
Witam kolegów i koleżanki na forum. Jako, że stałem się szczęśliwym posiadaczem d90 chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami. A więc po 365 dniach czytania testów, opinii itp w celu znalezienia następcy swojej hybrydy zgłupiałem całkowicie d5100 czy d90 a może coś innego????poszedłem do FJ i wziąłem oba aparaty do ręki, inne też!!Pobawiłem się, popstrykałem itp i wybór padł na d90 ergonomia przeważyła - zawsze w hybrydzie brakowało mi szybkiej zmiany ustawień bez zwiedzania menu itp, dwa kółeczka wszystko wyciągnięte na obudowę, dodatkowy wyświetlacz w ostrym slońcu inie tylko niezastąpiony - to jest to czego szukałem. Po zabraniu aparaciku do domu otworzyłem, strzeliłem kilka fotek i jakież moje było rozczarowanie gdy zobaczyłem coś bez koloru, średniej ostrości przy powiększeniu itp (tryb manual), dodam że na trybie auto nie było problemów!! Co się okazało D90 to puszka którą trzeba najpierw dopieścić żeby zaczęła robić zdjęcia w trybie M, ustawienia nasycenia, wyostrzania itp pod swoje preferencje. Dodatkowo WB!! Trzeba go ustawiać i tyle bo tryb automatycznego pomiaru nie zawsze daje radę, oczywiście w Nef nie ma problemu ale jpg nie zachwycają przy złym ustawieniu. A więc dwie nieprzespane noce z instrukcją, kilka godzin w terenie-aparat skonfigurowany i już wiem, że d90 spełnia moje oczekiwania w 100%. Dodam, że tryb auto działa całkiem miło ale nie po to kupowałem lustro by go używać. Moje ambicje były trochę wyższe i jeśli i wasze są takie bierzcie tą puchę śmiało. Jeśli jednak szukacie czegoś co kręci super filmy lub robi ładne fotki bez większego wysiłku proponuje coś dXXXX np. d5100, lekki, ładny, i przede wszystkim prosty w działaniu dzięki wielu automatycznym ustawieniom. Nie będę tu pisał o technicznych stronach obu aparatów tylko o moich odczuciach. Szanuje kolegów pstrykających, ale walka tocząca się na forach co jest lepsze dobija szukających,mniej kłótni więcej subiektywnych odczuć!! Jeśli ktoś miałby pytania do d90 zapraszam chętnie pomogę...
Tak nie bardzo widzę na czym pomoc by mogła polegać.
Osoba która widzi różnice w trybie M w dxxxx i dxx raczej ma długa drogę
przed sobą ...
To ze masz dwa pokretla, nie czyni z Ciebie fotografa...
... a jedynie posiadacza podstarzalej matrycy w plastykowym opakowaniu
z napisem nikon d90.
To ze masz dwa pokretla, nie czyni z Ciebie fotografa...
... a jedynie posiadacza podstarzalej matrycy w plastykowym opakowaniu
z napisem nikon d90.
i co zdjec nie robi?
sokolnik
23-02-2013, 03:21
i zaraz się zacznie :)
energy923 - d5100 zakres ustawień w d90 i d5100 jest ten sam. też możesz kontrolować każdą rzecz którą wymieniłeś, różnice są na trochę innym poziomie. na kolor nie ma wpływu to czy robi się na auto czy w manualu czy w trybie preselekcji przysłony/czasu. a ustawienia nasycenia i wyostrzania czyli postprocess zdjęć z poziomu aparatu osobiście odradzam, lepiej chyba samemu się tym zajmować na etapie obróbki zdjęć i mieć nad tym jakąkolwiek kontrolę. a co do średniej ostrości to pewnie czas otwarcia migawki był za długi :)
@d90 - napisałeś o d90 następujące rzeczy: AF nie dziala jak powinien, jest wiekszy, ciezszy, mniej poreczny, slaba matryca.
No to dobra, co nie tak z tym AFem? Co mu dokładnie dolega?
Jest większy, cięższy - osobiście nie lubię korzystać z puszek d3000/d5000 właśnie za to jak są małe. Mam przeciętnej wielkości dłonie a mały palec mi ucieka, chwyt nie jest pewny, w połączeniu z większym obiektywem jest jeszcze gorzej (autor wątku ma n 17-55).
Mniej poręczny - mniej poręczny z racji wielkości rozumiem? Ale z pewnością wygodniejszy.
Słaba matryca - co w niej nie tak? Słabsza rozpiętość tonalna? Różnica zauważalna? A może d5200 o wiele mniej szumi? Sprawdź jak wyglądają różnice, przepaści nie ma.
Dostrzegam jeszcze pewne kwestie. Po 1 wspomniana matryca. 24mpix w d5200 i 12mpix w d90. Czyli 2x większe rawy w przypadku d5200. A to sprawia, że komputer ma 2x więcej do roboty. Autor wątku przesiadając się z 6mpix z których jak wspomniał jest całkiem zadowolony na 24 dozna szoku jak wolno może pracować jego komputer podejrzewam. Po 2 mniejszy wizjer w d5200 niż w d70s i d90 (zakładam, że d70s ma tej samej wielkości co d90). To w linii prostej przekłada się na wygodę fotografowania. Po 3 jeśli aparat służy w trakcie wyjazdów to ważne byłoby dla mnie też to, że na jednym ładowaniu en-el3e w d90 pozwoli zrobić znacznie więcej zdjęć niż en-el14 w d5200.
Nie twierdzę, że d90 jest lepszym wyborem, po prostu bzdurą jest jak ktoś mówi, że d90 tylko do muzeum i d5200 pod każdym względem lepszy.
sokolnik
23-02-2013, 03:40
energy923 - d5100 zakres ustawień w d90 i d5100 jest ten sam. też możesz kontrolować każdą rzecz którą wymieniłeś, różnice są na trochę innym poziomie. na kolor nie ma wpływu to czy robi się na auto czy w manualu czy w trybie preselekcji przysłony/czasu. a ustawienia nasycenia i wyostrzania czyli postprocess zdjęć z poziomu aparatu osobiście odradzam, lepiej chyba samemu się tym zajmować na etapie obróbki zdjęć i mieć nad tym jakąkolwiek kontrolę. a co do średniej ostrości to pewnie czas otwarcia migawki był za długi :)
@d90 - napisałeś o d90 następujące rzeczy: AF nie dziala jak powinien, jest wiekszy, ciezszy, mniej poreczny, slaba matryca.
No to dobra, co nie tak z tym AFem? Co mu dokładnie dolega?
Jest większy, cięższy - osobiście nie lubię korzystać z puszek d3000/d5000 właśnie za to jak są małe. Mam przeciętnej wielkości dłonie a mały palec mi ucieka, chwyt nie jest pewny, w połączeniu z większym obiektywem jest jeszcze gorzej (autor wątku ma n 17-55).
Mniej poręczny - mniej poręczny z racji wielkości rozumiem? Ale z pewnością wygodniejszy.
Słaba matryca - co w niej nie tak? Słabsza rozpiętość tonalna? Różnica zauważalna? A może d5200 o wiele mniej szumi? Sprawdź jak wyglądają różnice, przepaści nie ma.
Dostrzegam jeszcze pewne kwestie. Po 1 wspomniana matryca. 24mpix w d5200 i 12mpix w d90. Czyli 2x większe rawy w przypadku d5200. A to sprawia, że komputer ma 2x więcej do roboty. Autor wątku przesiadając się z 6mpix z których jak wspomniał jest całkiem zadowolony na 24 dozna szoku jak wolno może pracować jego komputer podejrzewam. Po 2 mniejszy wizjer w d5200 niż w d70s i d90 (zakładam, że d70s ma tej samej wielkości co d90). To w linii prostej przekłada się na wygodę fotografowania. Po 3 jeśli aparat służy w trakcie wyjazdów to ważne byłoby dla mnie też to, że na jednym ładowaniu en-el3e w d90 pozwoli zrobić znacznie więcej zdjęć niż en-el14 w d5200.
Nie twierdze, że d90 jest lepszym wyborem, po prostu bzdurą jest jak ktoś mówi, że d90 tylko do muzeum i d5200 pod każdym względem lepszy.
dobrze gada, polać mu :)
ja bym brał d5200:
- 39 polowy AF
- iso 100
- nowszy procesor
- nowsza matryca
- lepsze filmy
...tak z grubsza :)
Dexter88
23-02-2013, 09:25
Co i trzymać się tego nie da, ale jak ktoś pstryka czasem jakieś kwiatki na parapecie to może i jest sens.
to aparat kupujesz żeby z nim spać, chodzić non stop? bez przesady...niestety ja zdecydowanie wybieram d5200, ergonomia do mnie nie przemawia...bebechy są ważniejsze,tyle w temacie.
Dexter88
23-02-2013, 10:07
Chłopie, a co ma spanie do tego? Właśnie można odpowiedzieć, że żeby "chodzić" z aparatem parę godzin można wybrać tego małego.
Kupuje taki, żeby dało się go przy paru godzinach fotografowania wygodnie obsługiwać, a nie rzucać mięsem (jak to robiłem nawet w przypadku d7k), że to niewygodne jest.
Co do różnicy w bebechach tych dwóch, to jasne jednym się focić nie da, drugi zrobi z Ciebie fotografa...
hipcio_stg
23-02-2013, 10:12
to aparat kupujesz żeby z nim spać, chodzić non stop? bez przesady...niestety ja zdecydowanie wybieram d5200, ergonomia do mnie nie przemawia...bebechy są ważniejsze,tyle w temacie.
Tak mówią amatorzy zielonych ustawień. Jeżeli ktoś robił zdjęcia D70s + N17-55 to teraz minimum D90. Mam te tandem z N17-55 właśnie i co powiem? A powiem tyle, że zestaw jest idealnie wręcz wyważony i waga całości nie ma takiego znaczenia. Podpinając N17-55 pod body Dxxx będziesz się czuł jak z D70s+70-200. Zawsze obiektyw będzie ciążył. Ergonomia to baaardzo ważna rzecz. Jeżdżąc po świecie niektóre sytuacje się już nie powtórzą. Może to być właśnie czas spędzony w menu ;)
Śrubokręt (niedoceniany przez poprzedników) - dla mnie najistotniejsza zaleta body! 50 1.8D 300zł, 85 1.8D 900zł, 24 2.8D 600-800zł, N80-200 2.8D już od 1500zł i taniej - jak macie dużo kasy na obiektywy plastikowe to polecam nową serię...
CLS - masz S800 wystarczy, że zechcesz się pobawić/zacząć poważnie wykorzystywać lampy. Dokupisz jeszcze jedną nawet SB700 i rozstawiasz lampy gdzie chcesz, a z poziomu body dokonujesz korekt mocy błysku dla dowolnych konfiguracji bez biegania do lamp. To się przydaje nawet robiąc urodziny w domu ;)
Dla mnie wybór jest oczywisty D90-D7000-300(s). Jak dozbierasz na D7000 to będzie to najlepsza przesiadka w tym przedziale cenowym wg mojego odczucia.
PS. Jak kupowałem swoje body to: starczyło by mi kupić D40, stać było na D5000, kupiłem D90 - i to była najlepsza rzecz jaką mogłem zrobić.
ale ja na nic na nic nie zbieram, mam m.in. d90 ;]
hipcio_stg
23-02-2013, 10:26
Jak masz to możesz sobie wziąć jako drugie body. Autor wątku jest w innej sytuacji.
otwieracz
23-02-2013, 12:08
Panowie, nie ma co dyskutować. D90 to lepsza ergonomia, D5200 lepszy obrazek. Niech wybiera co chce. Jest mnóstwo osób na tym forum które przesiadły się z lustra na Nexa i są bardzo zadowolone. Nie marudzą nic na temat ergonomii tego maleństwa tylko robią piękne zdjęcia.
Sylwek_ch
25-02-2013, 14:23
stałem niedawno przed takim dylematem i wybrałem D90. Nie żałuję, moze ma mniej bajerów, ale ma sporo potrzebnych rzeczy jeśli ktoś chce się zająć tematem poważniej w przyszlości :)
ostatnio mialem okazję porownać D5000 z D90 i jednak D5k to w obsłudze takby to powiedzieć zabawka.
Mimo, że swoje D90 miałem od miesiąca to po wzięciu do ręki D5k to brakowało mi górnego ekranika z ustawieniami, 2 pokręteł do szybkiej zmiany parametrów, nie mówiąc już o leżeniu w dloni, nie można go było złapać całą dłonią tylko końcówkam palców. Body D90 obejmuje się całą łapą tak, zę cała dloń przylega do obudowy.
to moje spostrzeżenia :)
pszemson
25-02-2013, 16:52
Ja śmiało mogę polecić D5100. D5200 z kolei odradzam ze względu na możliwość zakupu w tej cenie D7000. Ogólnie moim zdaniem te dwa aparaty powinieneś brać pod uwagę. Oba mają takie same możliwości robienie zdjęć jednak D7000 ma lepszą wygodę i szybkość użytkowania. Jednak z czasem człowiek przyzwyczaja się do sprzętu i część ruchów które na początku mogą trwać wieki wykonuje się szybko i automatycznie. Zależy ile chcesz wydać kasy na puszkę. Jak nie jesteś oszczędny do D7000 będzie najlepszą opcją. Jak wolisz dokupić jakiś obiektyw za różnicę w cenie i pomęczyć się z wyuczeniem obsługi to D5100 też jest dobrym rozwiązaniem. Jednak szkła trzeba tutaj brać z silnikiem przez co są kilka stówek droższe. D90 bym nie brał. Wg mnie lepiej mieć lepszy hardware niż ergonomię.
Między tymi dwoma to d90 :)
Moja odpowiedź na zadane pytanie w tytule: D300 :P
D90 można porównywać do D5000, D5100, wg mnie jednak D5200 już jest dużo nowocześniejszy.
Czy cenowo wypadają podobnie? D90 nowy to obecnie jakieś 1900zł, D5200 to 2800zł, czyli bliżej mu do D7000 za 2900zł. Takie powinno być pytanie - D5200 czy d7000.
MstrG- można porównywać do D5000, D5100, wg mnie jednak D5200 już jest dużo nowocześniejszy.
Czy cenowo wypadają podobnie? D90 nowy to obecnie jakieś 1900zł, D5200 to 2800zł, czyli bliżej mu do D7000 za 2900zł. Takie powinno być pytanie - D5200 czy d7000.
na pewno coś w tym jest:) ale może czytając tyle negatywnych opinii na temat d7000 użytkownik go po prostu nie brał pod uwagę. A D300 warte uwagi, nawet sprzedając poprzedni aparat i zaciągając jakiś nieduży kredycik żeby dołożyć:)
ten temat już rozgrzewał forum...
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=186910
zauważyłem pewną prawidłowość - starsi (pamiętający analogowo zenitowe czasy) chętniej wybierają D90
ja powiem tylko że nie oddołałbym teraz dwóch kółek
używałem kiedyś D60
pisałem w tym właśnie wątku że można szybko i bezproblemowo w menu zmienić ISO czy matrycowy na punktowy
ale teraz kręcę wskazującym -> przesłona
kręcę kciukiem -> ISO
w wizjerze widzę co się dzieje
tylny służy tylko do podglądu zdjęć
nic mi więcej nie potrzeba
P.S.
a teraz z D5xxx D90 lepszy jest... D7100
:-)
Tak jak w temacie zamierzam zmienić moją poczciwą D70S na coś nowszego i tutaj powstaje pytanie na co? D90 czy D5200? Ogólnie cenowo są do siebie zbliżone i parametrami chyba też. Dodam, że będę chciał go używać z Nikkorem 17-55 f2.8.
Jak chcesz mieć fajny aparat to D90.
Jak chcesz mieć fajne zdjęcia to D5200.
Jak chcesz mieć fajny aparat to D90.
Jak chcesz mieć fajne zdjęcia to D5200.
i tyle w temacie ;-)
Jak chcesz mieć fajny aparat to D90.
Jak chcesz mieć fajne zdjęcia to D5200.
Chyba zapominasz o jednej rzeczy: zdjęcia robi człowiek, aparat ma być narzędziem.
Zarówo D90 jak i D5200 zrobi się zdjęcia. Czy D90 wypluwa gorsze zdjęcia? Idę o zakład, że większość tych zachwyconych lepsza matrycą z D5200 nie byliby w stanie rozróżnić, który aparat robił które zdjęcie gdyby położyć przed nimi ten sam kadr z D90 i D5200.
Da autora wątku: według mnie powinieneś pójść do sklepu wziąć do ręki jeden i drugi aparat i się nimi pobawić przez chwilę. Zobaczyć, który lepiej leży w ręce. Czy dostęp do poszczególnych funkcji jest dla Ciebie zrozumiały. A to jakie zdjęcie będzie wypluwał aparat w dużej mierze zależy od tego jak sam go ustawisz i jakie parametry dobierzesz przy konkretnym kadrze.
Prawie rok temu stałem przed podobnym dylematem. Łamałem się do D5100 - poszedłem do sklepu i D90 zauroczył mnie ergonomią. Jakość zdjęć: dla mnie, osoby która przesiadła się z kompaktu Fuji S6500 jakoś jest zadowalająca.
A jeśli już chcemy mówić o technikaliach to na jakość zdjęcia większy wpływ ma obiektyw niż matryca - moim zdaniem oczywiście :)
Jak chcesz mieć fajny aparat to D90.
Jak chcesz mieć fajne zdjęcia to D5200.
to tak jak:
nikon robi lepsze aparaty
a canon robi lepsze zdjęcia
Tak, wiele zależy od samego operatora aparatu. Jednak pewnych rzeczy się nie przeskoczy.... kiedy natrafimy na ograniczenia sprzętowe.
Jeśli priorytetem jest jakość obrazu to zdecydowanie lepszym wyborem będzie D5200. Zwłaszcza jak większość zdjęć będzie wykonywana w słabszym świetle, wymagającym wysokiego ISO.
Krytykującym wygodę fotografowania za pomocą D5200 vs D90/D7000/D7100/D800/D4 proponuję zrobić eksperyment -dwa zdjęcia portretowe: jedno znad głowy, drugie z żabiej perspektywy.
Jak łatwo się domyślić o wiele łatwiej będzie je zrobić własnie za pomocą D5200 -czyli nie zawsze ta ograniczona w stosunku do bardziej rozbudowanych braci ergonomia, będzie problemem, za to ruchomy wyświetlacz LCD bardzo pomoże...
Kolejna sprawa -to jest Nikon. W nikonach większość ustawień automatycznych działa wyśmienicie. Właściwie wystarczy raz odpowiednio skonfigurować aparat, aby używać go z powodzeniem w większości fotograficznych sytuacji. Do menu nie trzeba często zaglądać.
AWB, AutoISO, priorytet przysłony -i gotowe.
I tak jak radzi Cahir, najlepiej iść do sklepu i pomacać oba modele -co lepiej w ręku leży, który aparat lepiej by nam się używało, nosiło.... ale także bardzo mocno zalecam porównać jakość zdjęć.
Śrubokręt (niedoceniany przez poprzedników) - dla mnie najistotniejsza zaleta body! 50 1.8D 300zł, 85 1.8D 900zł, 24 2.8D 600-800zł, N80-200 2.8D już od 1500zł i taniej - jak macie dużo kasy na obiektywy plastikowe to polecam nową serię...
.... Jak dozbierasz na D7000 to będzie to najlepsza przesiadka w tym przedziale cenowym wg mojego odczucia.
.... stać było na D5000, kupiłem D90 - i to była najlepsza rzecz jaką mogłem zrobić.
co do szkieł - daj spokój...
wersje G są zdecydowanie lepsze.. śrubokręt przestałbyć już argumentem...
co do d7000 - wg mnie lepiej kupic d5200
co do d5000 a d90 to akurat sprawa jasna... ale d90 i juz d5200 to oczywiscie ze d5200. Jakość obrazka ponad wszystko
ps.
Nie wiem co wy tak ustawiacie w d90. Nawiązując do posu fatmana, ja mam ustawione zdjecia w nef+jpg basic, autoiso do 1600, WB auto, i zmieniam tylko przysłone. Nic a nic więcej nie dotykam...
D90 to jak na aparaty cyfrowe stara konstrukcja (sierpień 2007). Matryca w D90 jeszcze starsza (sierpień 2007 zaprezentowana w D300). Jest to bardzo udany aparat, świadczy o tym, nawet to, że przez tyle czasu jest w sprzedaży, ale nie ma co się oszukiwać, w matrycach to są dwie generacje wstecz.
Korzystam z D90 i z D7000. Często robie zdjęcia w warunkach ekstremalnych, to znaczy w ciemnościach praktycznie. Dopóki jest trochę słońca to robię na dwa aparaty, ale potem D90 ląduje w plecaku, bo nie wyrabia. Matryca w D5200 jest troszkę lepsza niż w D7000. Różnica jest niewielka. Za to różnica w obsłudze olbrzymia. Drugie kółko sterujące, możliwość podpięcia normalnego gripa, a nie protezy robionej przez pomysłowych chińczyków, slot na dwie karty, mikrokalibracja AF, krótszy minimalny czas migawki, szybszy tryb seryjny, krótszy czas synchronizacji z lampą błyskową, tryby użytkownika w D7000, drugi LCD, dostęp do wielu funkcji przez przyciski, a nie w menu, co ma duże znaczenie dla wygody, wbudowany silnik AF - można skorzystać z wielu fajnych starszych i tańszych obiektywów. D5200 jest aparatem słabszym. Przewaga to minimalnie lepsza matryca, więcej Mpix (ale to też wada z drugiej strony, bo większe pliki), lepsze tryby filmowania, uchylny ekran.
Wg mnie najlepiej kupić D7000. Bije na głowę ergonomią i wieloma rzeczami D5200. D90 to niestety już staruszek. Jeśli komuś zależy na filmowaniu głównie to wtedy powinien brać D5200.
możliwość podpięcia normalnego gripa, a nie protezy robionej przez pomysłowych chińczyków,
tylko dopytam
czy Twoim zdaniem jest aż tak duża/zauważalna różnica w chwycie/kształcie/odczuciu między oryginalnym gripem do D90 a podróbką?
pytam bo przymierzałem się do meike czy coś w tym rodzaju ale coś mi nie pasowało...
Różnica jest, ale chodzi o protezy do D5200. Wyzwalanie migawki przez wężyk lub IR, brak kółka.
Alcatraz
27-02-2013, 22:53
To jest niestety przysłowiowe "błędne koło". Dla jednej osoby ważniejsza będzie ergonomia dla innych matryca a tak naprawdę dla wszystkich ważne jest wszystko tylko... to właśnie podnosi koszty. I zaczynamy od D90, który z niezłym kitem 18-105 kosztuje 2500 zł, porównujemy go z D5200, który z tym samym szkłem kosztuje już 1000 zł drożej a kończymy na jeszcze droższym D7000 (a może i D7100, bo będzie jeszcze lepszy). No i wszsytko rozbija się o budżet, bo nie każdy może bezkarnie dokładać kolejne "stówy" a to w imię iso a to w imię pokręteł:-)) Oczywiście, że matryca D90 nie wyciągnie tego co D5200 ale... w D300 siedzi taka sama matryca a do dziś wiele osób przedkłada ten model ponad D7000. Tak więc dramatu nie ma a takie stwierdzenia, że matryca z D90 jest lata świetlne z tyłu czy też pokolenia starsza do mnie jakoś nie przemawiają. Dziś wszystko zmienia się bardzo szybko co nie znaczy, że zawsze trzeba być w czubie tej gonitwy. Jeśli do D90 dorzuci się dobrą lampę można w pewnym sensie oddalić "wizję wysokich iso" itd. Jeszcze raz - wszystko rozbija się o pieniądze, gdyby nie ten hamulec można "iść z duchem czasu" i kupić nawet trzy najdroższe puchy a później używać je w zależności od pogody, kaprysu czy pory roku:-) Tu ludzie mają D40 i są zachwyceni, czerpią radość, przyjemność oraz dostarczają ją innym swoimi zdjęciami!
sabrewulf
28-02-2013, 20:50
Paaanie :)
do robienia zdjęć (nie koniecznie ustawiając wszystkie) 17-55 f/2,8 lepsze będzie D5200.
Na D90 lepiej ustawić cokolwiek a ISO i tak daje radę...
Nawet Powyżej 2000 było dla mnie bardzo git... i masz wszystko pod ręką. Jak się nauczysz robić to nei odrywasz oka od wizjera.
5200 przy 18-105 wypada z ręki ze względu na wielkość body i jego ergonomie a co dopiero przy 17-55. Klawiszologia nadal beznadziejna, czemu nie mogli wiecej na korpus wyrzucić tak jak w canonie 600d czy 650d.
Alcatraz
04-03-2013, 21:53
To jest coś takiego jak dobra cena za prawie pięcioletnią lustrzankę amatorską?:>
A jest coś takiego jak dobra cena za fabrycznie uwalone D7000??:-))
Jak zobaczyłem na żywo wizjer w D5200 to padłem ze śmiechu... Takie coś powinno być zakazane...
5200 przy 18-105 wypada z ręki ze względu na wielkość body i jego ergonomie a co dopiero przy 17-55. Klawiszologia nadal beznadziejna, czemu nie mogli wiecej na korpus wyrzucić tak jak w canonie 600d czy 650d.
już widze userow podpinających do d5200 N17-55. Nie zapominaj, że jest to puszka amatorska, o innym przeznaczeniu... tam ma być dostępny tryb zielony a nie zaawansowane funkcje.
Poza tym, gdyby nie malutki wizjer wg. mnie nie byłoby się do czego specjalnie doczepić. Patrząc na pierwsze testy i jakość obrazka-jest to super sprzęt (choć póki co trochę drogi)
a jak podepniesz jasne tele to już masakra z takim korpusem bez pewnego uchwytu...
18-105 jest typowo amatorskim szkłem a tego body nie da się z tym trzyma. A co dopiero z 70-300
Oj tam. Przykładowym Daewoo Tico też teoretycznie nie da się jeździć, a ludzie jeżdżą. :-)
Ja tam cieszę się, że zacząłem swoją przygodę z lustrzankami od "zabawkowego" D5100 - nie miałem porównania z lepszymi więc mi trzyma się dobrze, hehe.
na forum jest wątek o wielkości puszki do amatorskich zastosowań - D90 dobrze się trzyma ale jest większy i nie zawsze poręczniejszy w transporcie, na spacerze etc. D5100 ergonomicznie gorszy ale w jakości zdjęć i filmów lepszy. Ergonomicznie gorszy nie oznacza jednak, że zły ;). Poza tym grip za 95zł rozwiązuje sprawę a do braku górnego wyświetlacza można się przyzwyczaić.
ktoś kto pracował przez długi dzień na D70/200/300 i miał przypięte tele min. 70-200 2.8 wzwyż to wie o czym tu mówimy, wyważenie korpusu i uchwyt całą dłonią a nie trzymanie palcami małego "chwiejnego" uchwytu...
nie przekładajcie na siłę tylko lepszej jakości obrazka w jpg nad całą resztą zalet co ma seria Dxx/xxx
moshica, a dlaczego w jpg ? To w RAW głównie widać przewagę.
Nie ważne, upraszczam tylko do jakości obrazka. Weźmy tych co mają D300, nawet jakby sprzedali to nie chcą słyszeć o przejściu na nowe D5200, bo puszka to całokształt a nie tylko obrazek. A swoją drogą gra nie warta świeczki tylko dla troszkę lepszego obrazka tracąc dobry korpus. Zauważcie kto kupuje D5200, ci co dopiero zaczynają a nie co zaczynali od serii Dxx...
Weźmy tych co mają D300, nawet jakby sprzedali to nie chcą słyszeć o przejściu na nowe D5200, bo puszka to całokształt a nie tylko obrazek.
Zgadzam się :-)
Zauważcie kto kupuje D5200, ci co dopiero zaczynają a nie co zaczynali od serii Dxx...
No a tu się nie zgadzam ;-)
No a tu się nie zgadzam ;-)
to ciekawe czym ten ktoś się kierował ? może chciał tylko podpiąć 50mm i tyle do szczęścia mu było potrzeba !
to ciekawe czym ten ktoś się kierował ? może chciał tylko podpiąć 50mm i tyle do szczęścia mu było potrzeba !
Filmy!
LordRamzes
07-03-2013, 11:52
[QUOTE=Fatman;3063004
Krytykującym wygodę fotografowania za pomocą D5200 vs D90/D7000/D7100/D800/D4 proponuję zrobić eksperyment -dwa zdjęcia portretowe: jedno znad głowy, drugie z żabiej perspektywy.
Jak łatwo się domyślić o wiele łatwiej będzie je zrobić własnie za pomocą D5200 -czyli nie zawsze ta ograniczona w stosunku do bardziej rozbudowanych braci ergonomia, będzie problemem, za to ruchomy wyświetlacz LCD bardzo pomoże...
Kolejna sprawa -to jest Nikon. W nikonach większość ustawień automatycznych działa wyśmienicie. Właściwie wystarczy raz odpowiednio skonfigurować aparat, aby używać go z powodzeniem w większości fotograficznych sytuacji. Do menu nie trzeba często zaglądać.
AWB, AutoISO, priorytet przysłony -i gotowe.
[/QUOTE]
:) Fatman a napisz mi prosze jak często przeciętny Kowalski robi zdjęcia z żabiej perspektywy ale nie Ty tylko zwykły Kowalski :) znad głowy to tym bardziej :) więc przykład chyba nie trafiony :)
na kolejne Twoje stwierdzenie odnośnie AWB,AutoIso..........- to też dziwna sprawa bo tak na prawdę idąc tym tokiem myślenia "uprawiamy tępą fotografię " tzn idziemy nad strumień np aparat dostosuje czas do ogólnej sceny zrobimy zdjęcie ale już nie będziemy mieli ładnie rozmytej wody bo aparat przecież tego za nas nie zrobi bo nie wie co zamierzaliśmy , przykładów można mnożyć.
Co do lepszości obrazka, fajnie podoba mi się obrazek z d5200 jednak żeby faktycznie osiągnąć coś więcej trzeba wywołać RAW i tu znów przeciętny Kowalski i raw i tak koło sie zamyka :) , czyli niby mamy fajna matryce teoretycznie na bilbordach i czasopismach sie o nim pisze ale czy przeciętny Kowalski nie znający się na fotografii wykorzysta go w pełni nie sadze???? a zapłaci dużo więcej :) , a te piksele takie potrzebne ??? .
Filmy ? .... no chyba że to...
Nie tylko -już 2 kumpli (w tym 1 jeszcze przede mną) kupiło D5200, głównie do macro. Najistotniejszy był dla nich ruchomy LCD i duża rozdzielczość.
:) Fatman a napisz mi prosze jak często przeciętny Kowalski robi zdjęcia z żabiej perspektywy ale nie Ty tylko zwykły Kowalski :) znad głowy to tym bardziej :) więc przykład chyba nie trafiony :)
Odpowiem Ci pytaniem :-)
Jak często robiłeś zdjęcie na ISO 3200, mając aparat, który bardzo mocno szumiał już na ISO 800 ?
Odpowiedź z mojej strony -jak potencjalny Kowalski może to robi. Jak nie może, lub jak coś jest bardzo trudne to nie robi. Gibany ekranik umożliwia potencjalnemu Kowalskiemu łatwiejsze zrobienie foty z nad głowy.
W sumie to dotyczy też mnie -jako osoba z "lekką nadwagą i obarczona lekkim lenistwem" staram się nie szaleć i zdjęcia z "żabiej perspektywy" za bardzo mnie nie rajcowały. Teraz nie mam z tym problemu -proste, przyjemne -a jak oko cieszy :-)
na kolejne Twoje stwierdzenie odnośnie AWB,AutoIso..........- to też dziwna sprawa bo tak na prawdę idąc tym tokiem myślenia "uprawiamy tępą fotografię " tzn idziemy nad strumień np aparat dostosuje czas do ogólnej sceny zrobimy zdjęcie ale już nie będziemy mieli ładnie rozmytej wody bo aparat przecież tego za nas nie zrobi bo nie wie co zamierzaliśmy , przykładów można mnożyć.
W sumie w "tępej fotografii" nie ma nić złego, zwłaszcza dla potencjalnego Kowalskiego. I tak będzie zadowolony.
Ale akurat pisząc o AutoIso miałem na myśli to, jak pomocny jest ten tryb w pracy -i to wtedy kiedy sami wiemy, co chcemy osiągnąć w danej chwili.
Co do lepszości obrazka, fajnie podoba mi się obrazek z d5200 jednak żeby faktycznie osiągnąć coś więcej trzeba wywołać RAW i tu znów przeciętny Kowalski i raw i tak koło sie zamyka :) , czyli niby mamy fajna matryce teoretycznie na bilbordach i czasopismach sie o nim pisze ale czy przeciętny Kowalski nie znający się na fotografii wykorzysta go w pełni nie sadze???? a zapłaci dużo więcej :) , a te piksele takie potrzebne ??? .
Oczywiście masz rację. Tylko dwie sprawy -potencjalny Kowalski dostaje możliwość. Druga sprawa -od czasu do czasu potencjalny Kowalski ewoluuje w fotografa Kowalskiego. Fajnie jak ma wtedy większe możliwości jeśli chodzi o obraz :-)
cz4rnuch
07-03-2013, 12:38
:) Fatman a napisz mi prosze jak często przeciętny Kowalski robi zdjęcia z żabiej perspektywy ale nie Ty tylko zwykły Kowalski :) znad głowy to tym bardziej :) więc przykład chyba nie trafiony :)
Lepiej napiszcie jak często przeciętny Kowalski przypina do swojego body coś innego niż kita, a co dopiero 70-200, lub jak często się zastanawia czy ma ergonomiczny grip a ten paluszek co to mu dynda pod uchwytem to tak ma być czy nie za bardzo :) D5200 to aparat amatorski i tak go trzeba traktować. Da się go trzymać i nie jest to żadna masakra tylko uniedogodnienie, tym bardziej dla kogoś kto dopiero na tym forum się dowiedział co to ergonomia. To po prostu nie jest aparat wyczynowy.
Nie tylko -już 2 kumpli (w tym 1 jeszcze przede mną) kupiło D5200, głównie do macro. Najistotniejszy był dla nich ruchomy LCD i duża rozdzielczość. Łee, gibany ekranik do makro jak dla mnie się nie sprawdził(sprawdzałem na D5000),za to większą rozdzielczość z chęcią bym przyjął :)
LordRamzes
07-03-2013, 13:03
Nie tylko -już 2 kumpli (w tym 1 jeszcze przede mną) kupiło D5200, głównie do macro. Najistotniejszy był dla nich ruchomy LCD i duża rozdzielczość.
Odpowiem Ci pytaniem :-)
Jak często robiłeś zdjęcie na ISO 3200, mając aparat, który bardzo mocno szumiał już na ISO 800 ?
Odpowiedź z mojej strony -jak potencjalny Kowalski może to robi. Jak nie może, lub jak coś jest bardzo trudne to nie robi. Gibany ekranik umożliwia potencjalnemu Kowalskiemu łatwiejsze zrobienie foty z nad głowy.
W sumie to dotyczy też mnie -jako osoba z "lekką nadwagą i obarczona lekkim lenistwem" staram się nie szaleć i zdjęcia z "żabiej perspektywy" za bardzo mnie nie rajcowały. Teraz nie mam z tym problemu -proste, przyjemne -a jak oko cieszy :-)
W sumie w "tępej fotografii" nie ma nić złego, zwłaszcza dla potencjalnego Kowalskiego. I tak będzie zadowolony.
Ale akurat pisząc o AutoIso miałem na myśli to, jak pomocny jest ten tryb w pracy -i to wtedy kiedy sami wiemy, co chcemy osiągnąć w danej chwili.
Oczywiście masz rację. Tylko dwie sprawy -potencjalny Kowalski dostaje możliwość. Druga sprawa -od czasu do czasu potencjalny Kowalski ewoluuje w fotografa Kowalskiego. Fajnie jak ma wtedy większe możliwości jeśli chodzi o obraz :-)
Wiesz jak jest... idz na ulicę i zapytaj co to iso :)..., a na poważnie to oczywiście ,że rzadko gdyż po 1 nie lubię ziarna a ,ze każde moje zdjęcie jest wywoływane z Raw staram się robić je z głowa, jak już zrobię to żeby "wyglądało " tylko z kolei większość amatorskich zdjęć można ogarnąć spokojnie do iso 1600 używając statywu jasnych szkieł itd ale to tyczy się mnie bo pytasz mnie rzecz jasna :)
Co do ekraników to tak między nami zdjęcia z góry są robione przeważnie podczas imprez itd przez ludzi młodych którzy nie myślą nad kadrowaniem tylko kto pierwszy zamieści je na FB ( mam nadzieje ,że nikogo nie uraziłem ) , ale przeciętny Kowalski dokumentuje swoje pamiątki rodzinne czyli swojego potomka jakieś imieniny czy coś w tym stylu nie wiem co jeszcze, nie robi zdjęcia od dołu :), raczej a mało znam 50 latków którzy robią zdjęcia z żabiej perspektywy (tez przepraszam jeśli kogoś uraziłem ) .
Ostatnią sprawą niestety ,że przeciętny Kowalski i tak kończy na kicie taka prawda i tak wygląda jego rozbudowa systemu ,sam nieraz chciałem paru osoba wytłumaczyć jak działają tryby manualne ale nawet nie chcą o tym słyszeć bo po co jak aparat sam zrobi za nich :) więc po co się rozwijać :) więc na prawdę z tym rozwojem wiesz mi lub nie bywa różnie , bardzo bym chciał ,żeby wszyscy się rozwijali bo można by było przy piwie pogadać z większa ilością osób :) no ale..... :)
LordRamzes
07-03-2013, 13:11
Lepiej napiszcie jak często przeciętny Kowalski przypina do swojego body coś innego niż kita, a co dopiero 70-200, lub jak często się zastanawia czy ma ergonomiczny grip a ten paluszek co to mu dynda pod uchwytem to tak ma być czy nie za bardzo :) D5200 to aparat amatorski i tak go trzeba traktować. Da się go trzymać i nie jest to żadna masakra tylko uniedogodnienie, tym bardziej dla kogoś kto dopiero na tym forum się dowiedział co to ergonomia. To po prostu nie jest aparat wyczynowy.
więc właśnie przeciętny Kowalski o czym niektórzy tutaj zapominają na prawdę kończą na 1 szkle kitowy a juz jest dobrze jak ma 2 ;) ( bo raz ,że przy marnej pensji kogo stać na obiektyw za kilka tysięcy a 2 to po co mu takie szkło sporo nawet nie widzi różnicy :) )
Naturalnie d 5200 jest świetnym aparatem choć widzę tylko zdjęcia i są rewelacyjne brakuje mu tylko kilku elementów
jak dla mnie tylko kółka i górnego LCD śrubokręt moge sobie darować :) no i CLS chyba też nie ma :( ale dla Amatora to nie istotne bo nawet nie wie po co mu to
jak dla mnie tylko kółka i górnego LCD śrubokręt moge sobie darować :) no i CLS chyba też nie ma :( ale dla Amatora to nie istotne bo nawet nie wie po co mu to
Ja nawet tego sobie nie mogę darować, nie mówiąc o pewnym uchwycie aparatu z dużym szkłem przy 40 stopniowym upale jak trzymam go spoconą łapą. Jakość obrazka wówczas nad całością zalet o których pisałem jest nieznacząca, i tak "walę" w Rawie aby potem wyciągnąć z materiału ile się da.
No ale marketing wziął górę i rozwiązanie KITOwe jest wygodniejsze bo i po co się męczyć umysłowo, przy robieniu zdjęć, ich obróbce i jeszcze koszty ponosić na drogie szkła.
D5200 tak samo by się sprzedawał pewnie jak hybdryda z zamocowanym na stałe szkłem.
Ja nawet tego sobie nie mogę darować, nie mówiąc o pewnym uchwycie aparatu z dużym szkłem przy 40 stopniowym upale jak trzymam go spoconą łapą. Jakość obrazka wówczas nad całością zalet o których pisałem jest nieznacząca, i tak "walę" w Rawie aby potem wyciągnąć z materiału ile się da.
No ale marketing wziął górę i rozwiązanie KITOwe jest wygodniejsze bo i po co się męczyć umysłowo, przy robieniu zdjęć, ich obróbce i jeszcze koszty ponosić na drogie szkła.
D5200 tak samo by się sprzedawał pewnie jak hybdryda z zamocowanym na stałe szkłem.
Wielokrotnie w różnych tematach podkreślasz, że D3xxx, D5xxx, D7xxx są za małe, nie da się ich normalnie trzymać z obiektywem innym niż 18-55, wypadają ze spoconych łap i brak im ergonomii.
Myślę, że osoba, która zaczyna zabawę z lustrzankami nie mająca dłoni jak Marcin Gortat nie będzie czuć wielkiego dyskomfortu pracy na tych modelach. Powiem więcej, ja nie mam jakiś małych dłoni i z D7000 pracuje mi się wygodnie.
Skoro przeciętny Kowalski chce sobie kupić lustrzankę, bo wydaje mu się, że zainteresowała go fotografia nie musi wydawać 5tyś na D300s, aby mieć pewny uchwyt. Na początku i tak pewnie by nie wiedział jak wykorzystać większość funkcji i zalet tego modelu, do tego nie ma zielonego trybu i tematów.
LordRamzes
07-03-2013, 14:22
Ja nawet tego sobie nie mogę darować, nie mówiąc o pewnym uchwycie aparatu z dużym szkłem przy 40 stopniowym upale jak trzymam go spoconą łapą. Jakość obrazka wówczas nad całością zalet o których pisałem jest nieznacząca, i tak "walę" w Rawie aby potem wyciągnąć z materiału ile się da.
No ale marketing wziął górę i rozwiązanie KITOwe jest wygodniejsze bo i po co się męczyć umysłowo, przy robieniu zdjęć, ich obróbce i jeszcze koszty ponosić na drogie szkła.
D5200 tak samo by się sprzedawał pewnie jak hybdryda z zamocowanym na stałe szkłem.
:) a już śrubokrętu nie wymagam bo nawet nie mam szkieł ale pozostałe opcje wskazane :) , niestety 70-200 gdybym do niego podpiął ręka pewni by mnie bolała już teraz jak podepnę do 90' co mam z gripem do nie wygodnie się trzyma a co dopiero wtedy :) , wiesz mały aparat to plus niewątpliwie też , sam w góry czegoś szukam do nexa jakoś nie potrafię się do końca przekonać a taki +sigma 10-20 byłby ok ale jak mam tyle wydać to już wole od 90' odczepić grip....:)
Dlatego do celów pomniejszych w plecaku mam mniejszą hybrydę o funkcjach D5200 a do fotografii podróżniczej i ambitnej preferuję serię Dxx/xxx.
Nie rozumiem też porównywania D7000 do D5200, D7k blizej do D90 niż niższego brata.
Nikogo nie przekonuję tylko przedstawiam swój punkt widzenia, wieloletni poparty wleczeniem sprzętu kilka razy w roku w różnych warunkach klimatycznych...
LordRamzes
07-03-2013, 14:31
Myślę, że osoba, która zaczyna zabawę z lustrzankami nie mająca dłoni jak Marcin Gortat nie będzie czuć wielkiego dyskomfortu pracy na tych modelach. Powiem więcej, ja nie mam jakiś małych dłoni i z D7000 pracuje mi się wygodnie.
Skoro przeciętny Kowalski chce sobie kupić lustrzankę, bo wydaje mu się, że zainteresowała go fotografia nie musi wydawać 5tyś na D300s, aby mieć pewny uchwyt. Na początku i tak pewnie by nie wiedział jak wykorzystać większość funkcji i zalet tego modelu, do tego nie ma zielonego trybu i tematów.
Tylko ,ze samo body d5200 jest jeszcze troszkę drogawę no ale nowość oczywiście wiadomo , wiesz tu nie chodzi czy ktoś ma wielkie czy małe dłonie , nie wiem co i gdzie fotografujesz ale przejedź się w góry i podepnij kitowy 18-105 nawet do niego i obawiam się ,że może nadgarstek po pewnym czasie boleć a ręce się pocą wiadomo :)
ale zauważ ,że na forum bardzo często się poleca amatorowi d300s czy ma pojęcie o fotografii czy nie , czy ma szkła czy nie to puszka musi być :) ,
LordRamzes
07-03-2013, 14:35
Dlatego do celów pomniejszych w plecaku mam mniejszą hybrydę o funkcjach D5200 a do fotografii podróżniczej i ambitnej preferuję serię Dxx/xxx.
Nie rozumiem też porównywania D7000 do D5200, D7k blizej do D90 niż niższego brata.
Nikogo nie przekonuję tylko przedstawiam swój punkt widzenia, wieloletni poparty wleczeniem sprzętu kilka razy w roku w różnych warunkach klimatycznych...
No bo właśnie trzeba nieraz zapakować swoje graty i trochę przejść ,żeby zrozumieć :) o d 7k sie nie wypowiadam bo obiecałem a jaka to hybryda
Tylko ,ze samo body d5200 jest jeszcze troszkę drogawę no ale nowość oczywiście wiadomo , wiesz tu nie chodzi czy ktoś ma wielkie czy małe dłonie , nie wiem co i gdzie fotografujesz ale przejedź się w góry i podepnij kitowy 18-105 nawet do niego i obawiam się ,że może nadgarstek po pewnym czasie boleć a ręce się pocą wiadomo :)
ale zauważ ,że na forum bardzo często się poleca amatorowi d300s czy ma pojęcie o fotografii czy nie , czy ma szkła czy nie to puszka musi być :) ,
Dokładnie, D5200 jest jeszcze drogawe, bo to nowość.
Miałem D5000 z 18-105, miałem D90 z 18-200, byłem też w górach. Po ile zdjęciach rozboli nadgarstek w górach - jeśli to ma znaczenie? Po ilu zdjęciach rozboli nadgarstek nad morzem?
Ja będąc na wycieczce, czy leżąc na plaży nie trzymam aparatu non stop przy oku. Biorę aparat w rękę kiedy jest potrzebny. Nadgarstek może rozboleć, gdy się robi np. reportaże.
Masz rację, na forum często poleca się amatorom D300s, dla mnie to jest niezrozumiałe.
LordRamzes
07-03-2013, 14:45
Dokładnie, D5200 jest jeszcze drogawe, bo to nowość.
Miałem D5000 z 18-105, miałem D90 z 18-200, byłem też w górach. Po ile zdjęciach rozboli nadgarstek w górach - jeśli to ma znaczenie? Po ilu zdjęciach rozboli nadgarstek nad morzem?
Ja będąc na wycieczce, czy leżąc na plaży nie trzymam aparatu non stop przy oku. Biorę aparat w rękę kiedy jest potrzebny. Nadgarstek może rozboleć, gdy się robi np. reportaże.
Masz rację, na forum często poleca się amatorom D300s, dla mnie to jest niezrozumiałe.
wiesz ja po mojej jednej pamiętnej wycieczce dostałem jakby skurczu (masę zdjęć przywiezionych ) przez co dokupiłem gdip i cenie sobie wygodę bo pamiętam mój pamiętny tydzień w pracy z tym nadgarstkiem :) , a o reporterce to wiem wiem :)
LordRamzes, ja Cię w pełni rozumiem. Raczej się z Tobą zgadzam, uważam tylko, że przeciętny amator Kowalski biorąc nawet D5200 + 18-105 na wycieczkę wyciąga aparat z f(i)uterału, zrobi 15-25 zdjęć i go chowa. przez ten krótki czas raczej go nie rozboli nadgarstek.
Moja żona o bardzo kobiecych, małych dłoniach rok temu robiła zdjęcia D7k z sigmą 70-200 bez statywu i nie narzekała :P ale też nie była to jakaś długa sesja.
Więc powstaje pytanie o czym rozmawiamy ? czy polecamy sprzętu dla amatora robiącego zdjęcia na ogródku na imieninach, czy uniwersalnego łącznie z całodziennymi tripami w trudnym terenie ?
Czy dyskutujemy na temat wyższości D5200 nad resztą lub odwrotnie ?
Ja przedstawiłem swój punkt widzenia, ale być może reszta z Was nie jedzie gdzieś w świat na rekonesans i nie ma zamiaru przywieźć dobrego materiału, więc moja gadka jest w tym momencie jałowa.
Chyba wszystko już napisałem co miałem napisać...
LordRamzes
07-03-2013, 14:57
LordRamzes, ja Cię w pełni rozumiem. Raczej się z Tobą zgadzam, uważam tylko, że przeciętny amator Kowalski biorąc nawet D5200 + 18-105 na wycieczkę wyciąga aparat z f(i)uterału, zrobi 15-25 zdjęć i go chowa. przez ten krótki czas raczej go nie rozboli nadgarstek.
Moja żona rok temu robiła zdjęcia D7k z sigmą 70-200 bez statywu i nie narzekała :P ale też nie była to jakaś długa sesja.
no w zasadzie nie sposób się z Toba nie zgodzić i to sa właśnie prawdziwe realia niestety, możemy sobie Panowie tutaj pisać o super szybkich szkłach ale weźmy swoich bliskich i rzućmy hasło nikkor 17-55 ( na pewno pomyśli o kicie ) a o poprawnej ekspozycji i o złotych podziałach to bardzo mało osób słyszało przez to na prawdę śmiac mi się chce nie obraźcie się jak nie raz ktoś piszę ,że d5xxx ma super matrycę dla amatora ( ten amator nawet nie wie co mu ta matryca daje nie wie co to raw co to dr nie wie jaka jest przewaga miedzy dxx a d5xxx serio )
Więc powstaje pytanie o czym rozmawiamy ? czy polecamy sprzętu dla amatora robiącego zdjęcia na ogródku na imieninach, czy uniwersalnego łącznie z całodziennymi tripami w trudnym terenie ?
Czy dyskutujemy na temat wyższości D5200 nad resztą lub odwrotnie ?
Ja przedstawiłem swój punkt widzenia, ale być może reszta z Was nie jedzie gdzieś w świat na rekonesans i nie ma zamiaru przywieźć dobrego materiału, więc moja gadka jest w tym momencie jałowa.
Chyba wszystko już napisałem co miałem napisać...
Myślę, że osoba świadoma, z lekkim chociaż doświadczeniem, robiąca zdjęcia w trudnym terenie wie co ma kupić i raczej nie zadaje pytania D90 czy D5200.
D5200 jest przeznaczony pod konkretny target i nie powinno mu się zarzucać braku silnika, braku wyświetlacza monochromatycznego czy mniejszego korpusu. Od tego są inne modele.
LordRamzes
07-03-2013, 15:08
Więc powstaje pytanie o czym rozmawiamy ? czy polecamy sprzętu dla amatora robiącego zdjęcia na ogródku na imieninach, czy uniwersalnego łącznie z całodziennymi tripami w trudnym terenie ?
Czy dyskutujemy na temat wyższości D5200 nad resztą lub odwrotnie ?
Ja przedstawiłem swój punkt widzenia, ale być może reszta z Was nie jedzie gdzieś w świat na rekonesans i nie ma zamiaru przywieźć dobrego materiału, więc moja gadka jest w tym momencie jałowa.
Chyba wszystko już napisałem co miałem napisać...
Spoko spoko rozumiem Cie bo znam problem i jakoś sam próbuje odszukać złoty środek ale niestety chyba ten model nie jest dla mnie :( , posiada bardzo fajne możliwości które przewyższają obrazkowo d90 ale funkcyjnie niestety nie , i tym sposobem na wakacyjne kadry zostaje przy staruszku bo lata w których goniłem za nowościami mi minęły :) a to mi wystarcza , może d7100 będzie lepszy tzn na pewno ,żeby tylko wad nie miał o co Cie prosze drogi nikonie , jednak wiesz staramy się też rozpatrzeć przeciętnego amatora a sam przyznaj ,że więcej takich którzy fotografują rodzinne kadry niż chodzą po górach luzik ;-)
LordRamzes
07-03-2013, 15:12
Myślę, że osoba świadoma, z lekkim chociaż doświadczeniem, robiąca zdjęcia w trudnym terenie wie co ma kupić i raczej nie zadaje pytania D90 czy D5200.
D5200 jest przeznaczony pod konkretny target i nie powinno mu się zarzucać braku silnika, braku wyświetlacza monochromatycznego czy mniejszego korpusu. Od tego są inne modele.
Wiesz w nikonie trochę się podziało dawniej za tą cene d5200 mogłeś mieć więcej czyli ergonomię dxx więc nie ma się co dziwić ,że ludzie są zniesmaczeni :( bo niestety nie zarabiamy kroci i chyba o to chodzi , a teraz taki model kosztuje ponad 3k (nie pisze o używkach )
i tym sposobem na wakacyjne kadry zostaje przy staruszku bo lata w których goniłem za nowościami mi minęły :) a to mi wystarcza , może d7100 będzie lepszy tzn na pewno ,żeby tylko wad nie miał o co Cie prosze drogi nikonie , jednak wiesz staramy się też rozpatrzeć przeciętnego amatora a sam przyznaj ,że więcej takich którzy fotografują rodzinne kadry niż chodzą po górach luzik ;-)
No to widzę że mamy to samo podejście, lans i marketing nas nie rusza a siłą jest doświadczenie i pewny kompan w podróżach.
Też po cichu liczę że D7100 "oddzyska" rynek wśród takich jak Ty czy ja...
LordRamzes
07-03-2013, 15:30
No to widzę że mamy to samo podejście, lans i marketing nas nie rusza a siłą jest doświadczenie i pewny kompan w podróżach.
Też po cichu liczę że D7100 "oddzyska" rynek wśród takich jak Ty czy ja...
hehe ;-) oj chciałbym ,żeby wróciły lata d70s wtedy nie słyszało się o tylu awariach BF/FF itd co w nowych korpusach oczywiście nie chce cofać czasu tylko przełożyć niezawodność na nowe puszki :) , niestety nikon poszedł złą drogą , miejmy nadzieję ,ze d 7100 będzie ok :)
cz4rnuch
07-03-2013, 15:35
No ale marketing wziął górę i rozwiązanie KITOwe jest wygodniejsze bo i po co się męczyć umysłowo, przy robieniu zdjęć, ich obróbce i jeszcze koszty ponosić na drogie szkła. Moim zdaniem to nie marketing, ale kwestia potrzeb jest tym co pcha ludzi w amatorskie lustrzanki. Marketingiem byłoby moim zdaniem wmówienie ludziom, że mają kupić coś czego nie potrzebują i nie będą w stanie wykorzystać i jeszcze mają za to przepłacić.
Myślę, że osoba, która zaczyna zabawę z lustrzankami nie mająca dłoni jak Marcin Gortat nie będzie czuć wielkiego dyskomfortu pracy na tych modelach. Powiem więcej, ja nie mam jakiś małych dłoni i z D7000 pracuje mi się wygodnie.Jakiś czas temu poleciłem kumplowi z roboty D5000(bo nie chciał za dużo wydać) i mimo, że chłop ma ponad 2 metry i łapy jak bochny chleba to stwierdził, że sprzęt jest super wygodny. Zrobił nim ok 3tyś zdjęc przez 3 tygodnie focąc na Karaibach pożyczonym ode mnie obiektywem "niekitowym" i na nadgarstek nie narzekał. Wiadomo, że opinię tą wydał nie trzymając nawet raz w rękach porządnego sprzętu, ale oznacza to również że nasze utyskiwania na ergonomię gripa, brak drugiego pokrętła, wyświetlacza górnego oraz niesamowicie ważnego przycisku podglądu głębi ostrości wynikają raczej z tego że przywykliśmy do dobrego a nie że jest nam to absolutnie niezbędne do robienia zdjęć. Takie jest moje zdanie w kwestii ergonomii.
Dlatego do celów pomniejszych w plecaku mam mniejszą hybrydę o funkcjach D5200 a do fotografii podróżniczej i ambitnej preferuję serię Dxx/xxx. Ambicja to raczej kwestia podejścia a nie sprzętu.
Ambicja to raczej kwestia podejścia a nie sprzętu.
Ambicja jeśli się przełoży na dobrą jakość prac i zadowolenie z obsługi sprzętu to spowoduje pełnię szczęścia a nie zrodzi frustracji ;-) oraz dalszych poszukiwań w jego osiągnięciu...
cz4rnuch
07-03-2013, 15:57
Dlatego podałem przykład kolegi, który podszedł do sprawy ambitnie, pożyczył ode mnie obiektyw i podpytał o filtr by mieć fajny reportaż z wypasionej wyprawy a przy tym w pełni zadowolony był ze swojego sprzętu. O zdjęciach opowiadał mi pół dnia, a o ergonomii nawet się nie zająknął :) Chyba za długo siedzisz w fotografii by móc postawić się w sytuacji 100%ego amatora(nawet ambitnego) a przecież głównie do takiego kierowany jest sprzęt z półki Dxxxx. Ja bym sobie odpuścił ciągłe narzekanie na uchwyt(lub jego brak wg niektórych) w sprzęcie amatorskim bo i tak go w nim nie uświadczymy, dla takich foto-frików jak my są aparaty wyżej pozycjonowane i tyle.
niestety nikon poszedł złą drogą , miejmy nadzieję ,ze d 7100 będzie ok :)
poszedł złą drogą owszem, dlatego dopóki nie wypuści tego czego oczekujemy przynajmniej na mnie nie zarobi ani grosza...bo poza D300s na tę chwilę w DX nie widzę dla siebie nic sensownego...
poszedł złą drogą owszem, dlatego dopóki nie wypuści tego czego oczekujemy przynajmniej na mnie nie zarobi ani grosza...bo poza D300s na tę chwilę w DX nie widzę dla siebie nic sensownego...
I to się właśnie nazywa onanizm sprzętowy :) i powiedzcie jeszcze, że nie da się zrobić również dobrego zdjęcia np. D7000 zakładając tę samą szklarnię :)
LordRamzes
07-03-2013, 19:09
I to się właśnie nazywa onanizm sprzętowy :) i powiedzcie jeszcze, że nie da się zrobić również dobrego zdjęcia np. D7000 zakładając tę samą szklarnię :)
mylisz pojecia i nie wiesz o co chodzi , nam chodzi o sprzęt nie awaryjny rozumiesz??? , a onanizm bardziej można jak już posądzić ludzi którzy zmieniają aparaty jak rękawiczki i szkła ( bez obrazy), czy ktoś tu napisał ,ze jakimś aparatem nie można zrobić zdjęcia ???
mylisz pojecia i nie wiesz o co chodzi , nam chodzi o sprzęt nie awaryjny rozumiesz??? , a onanizm bardziej można jak już posądzić ludzi którzy zmieniają aparaty jak rękawiczki i szkła ( bez obrazy), czy ktoś tu napisał ,ze jakimś aparatem nie można zrobić zdjęcia ???
a co seria D/xx się nie psuję jest bezawaryjna? myślę, że każdy sprzęt ma prawo być awaryjny
aha dlaczego napisałeś do mnie bez obrazy w kontekscie wymiany sprzętów ?
LordRamzes
07-03-2013, 19:16
a co seria D/xx się nie psuję jest bezawaryjna? myślę, że każdy sprzęt ma prawo być awaryjny
aha dlaczego napisałeś do mnie bez obrazy w kontekscie wymiany sprzętów ?
nie twierdze ,że bezawaryjna ale mniej :) , wiesz to raczej Ciebie się nie tyczy bo chyba nie jesteś onanista ale kogos innego mogłem urazić prawda
Onanizm sprzętowy nie jest zły :-) Właściwie nikt w wyniku onanizmu sprzętowego nie cierpi -przeciwnie, przyjemność z tego mają co najmniej dwie osoby :-)
LordRamzes
07-03-2013, 19:24
Onanizm sprzętowy nie jest zły :-) Właściwie nikt w wyniku onanizmu sprzętowego nie cierpi -przeciwnie, przyjemność z tego mają co najmniej dwie osoby :-)
no właśnie Rafał dzięki Tobie mamy dużo testów ale Ty jesteś oficjalnym testerem :D:D:D:D
Onanizm sprzętowy nie jest zły :-) Właściwie nikt w wyniku onanizmu sprzętowego nie cierpi -przeciwnie, przyjemność z tego mają co najmniej dwie osoby :-)
oj dla Ciebie to wogóle wielki szacun :)
Gdybym Picia78 "uprawiał" onanizm sprzętowy to jak LordRamzes słusznie zauważył, zmienił bym swoje obecne D70 już dawno na 80, 90 po drodze wcześniej 200 i obecnie używał 300tkę. Jak widzisz wciąż bardziej cenię D70 niż wykastrowane D5200, a D300 nie mam bo biorę kolejny ruch Nikona na przeczekanie a i obecnie cena D300s nie zachwyca.
Teraz już rozumiesz ideę ?
poszedł złą drogą owszem, dlatego dopóki nie wypuści tego czego oczekujemy przynajmniej na mnie nie zarobi ani grosza...bo poza D300s na tę chwilę w DX nie widzę dla siebie nic sensownego...
Dlaczego uważasz, że Nikon poszedł złą drogą?
Jaki model ma wypuścić Nikon, aby na Tobie zarobił?
Z jakich względów postanowiłeś pozostać z D70 i nie przesiadłeś się choćby na D90 czy D300 / D300s ?
Mi to wygląda na szukanie dziury w całym i nawet jakby D7100 kosztował 3000zł to go nie kupisz, bo w D70 "walisz w Rawie aby potem wyciągać z materiału ile się da"
//edit
Żeby nie było - ja tego nie neguję, widocznie D70 w pełni Ci wystarcza i faktycznie nie ma sensu wydawać pieniędzy na nowe modele.
Dlaczego uważasz, że Nikon poszedł złą drogą?
Jaki model ma wypuścić Nikon, aby na Tobie zarobił?
Z jakich względów postanowiłeś pozostać z D70 i nie przesiadłeś się choćby na D90 czy D300 / D300s ?
Mi to wygląda na szukanie dziury w całym i nawet jakby D7100 kosztował 3000zł to go nie kupisz, bo w D70 "walisz w Rawie aby potem wyciągać z materiału ile się da"
//edit
Żeby nie było - ja tego nie neguję, widocznie D70 w pełni Ci wystarcza i faktycznie nie ma sensu wydawać pieniędzy na nowe modele.
Bo wydał ostatnio wiele modeli typowo amatorskich o kiepskiej ergonomii, klawiszologii, szybkim dostępie do funkcji lub ich braku, etc. A od ostatniej premiery D300s sporo minęło. Cenowo D300s jako nowy zupełnie w tej chwili nieopłacalny.
Liczę na D7100 jak wielu z ludzi z forum, który nie zaprezentuje żadnej wpadki.
Czemu mam D70, bo jest przewidywalny i mogę na nim od lat polegać, jakość wydruków nawet w rozmiarach 70x100cm jako wydruki wielkoformatowe z plotera wręcz idealne. Nadmiar kasy wydawałem na szkła i podróże.
Jak przyjdzie wymiana body to na klasę D7100, D300s nie będę niżej schodził bo wiem czego oczekuję.
A faktycznie do chwili obecnej RAWy i jakość z D70 jak dla mnie nadal akceptowalna.
Czasami kasa nie ma aż takiego znaczenia jak fakt kupienia dobrze bo w przeciwnym razie pozostaje potem bujanie się i użeranie z serwisem bo to olej na filtrze, a to co innego a że ja człowiek z podejściem do klasyki to stawiam na sprawdzone i przewidywalne konstrukcje. Lans i częste zmiany mnie nie bawią i nie interesują...
Mam podobny dylemat jak autor wątku. Poszukuję swojej pierwszej lustrzanki i trochę jestem w kropce. Jeśli chodzi o samo body to planowałem wydać koło 2500zł. Wymagania oczywiście amatorskie, ale głównie krajobrazy górskie, oraz zdjęcia nocą i oczywiście wszystko inne po trochu. Zależałoby mi również na dobrej jakości plikach RAW do wywołania samodzielnego.
W okolicach mojego budżetu znajduje się D5200 ale jest droższy od poprzednika D5100 o 1000zł, jeżeli zmianie uległa tylko matryca tzn. stała się większa to D5200 chyba nie jest opłacalnym wyborem jeżeli nie zamierzam drukować dużych fotografii. Zastanawiam się czy do moich zastosowań i właśnie jeśli chodzi o RAWy najlepiej nie sprawdziłby się trochę starszy Nikon D90?
irek6311
12-03-2013, 16:58
bkdi a może D5100 bo technologicznie lepszy i matryca dużo lepsza ;)
D90 ma matrycę z początków produkcji CMOS więc jeśli kupujesz nowy aparat to nie warto zaczynać od D90 ,
tak na marginesie każdy z tych 3 body spełni twoje oczekiwania a jakość zdjęć uzależniona jest od fotografa tylko ;)
Ten budżet 2500zł o tak ni w pięć ni w dziesięć wszystko jest tańsze albo droższe. Zastanawiam się jeszcze czym np. przejawia się lepsza matryca? Przeglądając zdjęcia w Internecie wykonane przy pomocy tych aparatów to ciężko według mnie stwierdzić, który jest lepszy, chyba bym musiał mieć przed oczami fotografowaną scenę, żeby to jednoznacznie określić.
sokolnik
12-03-2013, 17:39
Lepsza matryca = mniejsze szumy przy wyższych czułościach. Sceny o dużej rozpiętości tonalnej zachowują więcej szczegółów, są łagodniejsze przejścia i pewnie wiele innych
Ok, między D90, a D5200 to może rzeczywiście już jest skok technologiczny. Myślę jednak, że sprawy związane z kolorem przy kolejnych generacjach matryc również wymagają wyspecjalizowanych monitorów, żeby zobaczyć różnicę, inna sprawa jeśli chodzi szczegóły o tym nie pomyślałem.
irek6311
12-03-2013, 18:55
Lepsza matryca = mniejsze szumy przy wyższych czułościach. Sceny o dużej rozpiętości tonalnej zachowują więcej szczegółów, są łagodniejsze przejścia i pewnie wiele innychTo właśnie jest plus a czy chcesz za to zapłacić więcej zależy od ciebie tylko ,
wyszukaj porównania D90/D5100/D5200 i oceń jaka jakość zdjęć cię zadowoli ,
porównywane jpeg z tych body może być podobne ale RAW pliki różnią się dość znacznie ,
bkdi różnice widać na CRT monitorze może przejaskrawiam ale Ful HD nie musisz mieć by to zobaczyć ;)
Ok dzięki za odpowiedzi. Muszę w takim razie jeszcze co nie co poprzeglądać, ale przekonaliście mnie do nowszych konstrukcji. Może D5200 niedługo trochę stanieje...
Piszesz:
Czasami kasa nie ma aż takiego znaczenia jak fakt kupienia dobrze bo w przeciwnym razie pozostaje potem bujanie się i użeranie z serwisem bo to olej na filtrze...
Pijesz do D7000, nowa dobra konstrukcja ktorej zdarzyło się trochę wpadek ok zdarza się może nikon to przemyśli ...
Potem piszesz:
Jak przyjdzie wymiana body to na klasę D7100...
To jeszcze nowsza puszka niż D7000 do której piłeś :) i nie wiadomo czy znowu zaskoczy, może będzie bardziej awaryjna :)
a ty na to:
...a to co innego a że ja człowiek z podejściem do klasyki to stawiam na sprawdzone i przewidywalne konstrukcje.
no to D7100 klasyk, że ohohoh
Lans i częste zmiany mnie nie bawią i nie interesują...
No komentare :)
Z całym szacunkiem Piotr :)
irek6311
12-03-2013, 20:36
Ok dzięki za odpowiedzi. Muszę w takim razie jeszcze co nie co poprzeglądać, ale przekonaliście mnie do nowszych konstrukcji. Może D5200 niedługo trochę stanieje...Jeszcze dodam że D90 ma tendencję do przepalania przy silnych kontrastach co owocuje utratą szczegółów a w krajobrazach to niekorzystne ,
D5100/D5200 nie dość że tej przypadłości nie mają to w cieniu szczegóły też będą więc wstecz nie warto patrzeć .
Jeszcze dodam że D90 ma tendencję do przepalania przy silnych kontrastach co owocuje utratą szczegółów a w krajobrazach to niekorzystne ,
D5100/D5200 nie dość że tej przypadłości nie mają to w cieniu szczegóły też będą więc wstecz nie warto patrzeć .
popieram przedmówcę
LordRamzes
12-03-2013, 20:43
Jeszcze dodam że D90 ma tendencję do przepalania przy silnych kontrastach co owocuje utratą szczegółów a w krajobrazach to niekorzystne ,
D5100/D5200 nie dość że tej przypadłości nie mają to w cieniu szczegóły też będą więc wstecz nie warto patrzeć .
:) tyle tych krajobrazów się zrobiło ale jakoś tych przepaleń nie mam chyba ,że sam zrobię :)
LordRamzes
12-03-2013, 20:46
Piszesz:
Pijesz do D7000, nowa dobra konstrukcja ktorej zdarzyło się trochę wpadek ok zdarza się może nikon to przemyśli ...
nie dość ,że dalej się zdarza to na pewno przemyśli :) tak myślał ,że d800 ma coś d600 też i takie to nowe korpusy :) ale mam cichą nadzieję ,że d7100 będzie ok
irek6311
12-03-2013, 20:55
:) tyle tych krajobrazów się zrobiło ale jakoś tych przepaleń nie mam chyba ,że sam zrobię :)Wszystko zależy od doświadczenia Fotografa bo D80 też miał tendencję do przepalania a ja umiałem nad tym zapanować ;)
lepiej jednak mieć aparat odporniejszy na błędy fotografa ;)
LordRamzes
12-03-2013, 21:02
Wszystko zależy od doświadczenia Fotografa bo D80 też miał tendencję do przepalania a ja umiałem nad tym zapanować ;)
lepiej jednak mieć aparat odporniejszy na błędy fotografa ;)
d80 tez miałem i tez mi nie przepalał serio :) zasada jest prosta lepiej minimalnie nie doświetlać (ja robię w RAW ) bo więcej informacji zostaje nam o "niebie" które możemy przyciemnić gradientem jeszcze a dół rozjaśnić a jak masz na 0 to już bywa ciężko i z każdym aparatem tak jest :) ,chyba ,że nie ma dużej obróbki
irek6311
12-03-2013, 21:07
LordRamzes sam piszesz że Ekspozycja na - ;)
normalnie jak chciałeś na matrycowym zrobić zdjęcie to przepał ;)
D7k ma Ekspozycję na 0 i detale nie traci w kontrastowych scenach ,
co by nie pisać nowe matryce są lepsze i soft lepiej dopracowany ,
mam D80 i D7k > w krajobrazach przepaść widoczna nawet na jpg prosto z aparatu .
LordRamzes
12-03-2013, 21:16
LordRamzes sam piszesz że Ekspozycja na - ;)
normalnie jak chciałeś na matrycowym zrobić zdjęcie to przepał ;)
D7k ma Ekspozycję na 0 i detale nie traci w kontrastowych scenach ,
co by nie pisać nowe matryce są lepsze i soft lepiej dopracowany ,
mam D80 i D7k > w krajobrazach przepaść widoczna nawet na jpg prosto z aparatu .
to nie soft jest dopracowany tylko d7k ma większy DR ale przy nim trzeba dac ekspozycję na - zapewniam Cię
Andrzej1974
15-03-2013, 09:17
To jest niestety przysłowiowe "błędne koło". Dla jednej osoby ważniejsza będzie ergonomia dla innych matryca a tak naprawdę dla wszystkich ważne jest wszystko tylko... to właśnie podnosi koszty. I zaczynamy od D90, który z niezłym kitem 18-105 kosztuje 2500 zł, porównujemy go z D5200, który z tym samym szkłem kosztuje już 1000 zł drożej a kończymy na jeszcze droższym D7000 (a może i D7100, bo będzie jeszcze lepszy). No i wszsytko rozbija się o budżet, bo nie każdy może bezkarnie dokładać kolejne "stówy" a to w imię iso a to w imię pokręteł:-)) Oczywiście, że matryca D90 nie wyciągnie tego co D5200 ale... w D300 siedzi taka sama matryca a do dziś wiele osób przedkłada ten model ponad D7000. Tak więc dramatu nie ma a takie stwierdzenia, że matryca z D90 jest lata świetlne z tyłu czy też pokolenia starsza do mnie jakoś nie przemawiają. Dziś wszystko zmienia się bardzo szybko co nie znaczy, że zawsze trzeba być w czubie tej gonitwy. Jeśli do D90 dorzuci się dobrą lampę można w pewnym sensie oddalić "wizję wysokich iso" itd. Jeszcze raz - wszystko rozbija się o pieniądze, gdyby nie ten hamulec można "iść z duchem czasu" i kupić nawet trzy najdroższe puchy a później używać je w zależności od pogody, kaprysu czy pory roku:-) Tu ludzie mają D40 i są zachwyceni, czerpią radość, przyjemność oraz dostarczają ją innym swoimi zdjęciami!
Niestety... wszystko rozbija się o kasę...
piotereks
17-03-2013, 16:38
hehe ;-) oj chciałbym ,żeby wróciły lata d70s wtedy nie słyszało się o tylu awariach BF/FF itd co w nowych korpusach oczywiście nie chce cofać czasu tylko przełożyć niezawodność na nowe puszki :) , niestety nikon poszedł złą drogą , miejmy nadzieję ,ze d 7100 będzie ok :)
czyli co? jak mam D-70s to zostawic i skupi c sie na inwestowaniu w szkła? czy koniecznie przeć na wymianę D-90/D-5100
czyli co? jak mam D-70s to zostawic i skupi c sie na inwestowaniu w szkła? czy koniecznie przeć na wymianę D-90/D-5100
Pisałem wiele razy...to jeszcze kolejny raz dodam...
D5100 z N17-55 to super zestaw. Z kitem niekoniecznie, ale tez działa.
Da sie trzymać bez gripa z podpieta lampa.
Ergonomie można wyczuć i daje radę.
Pisze jako urzyszkodnik rownież d700 z gripem, analogow etc...
Więc porównanie jakieś mam.
A matryca w d5100 jest warta polecenia.
Wada d5100 to słaba współpraca z jasnymi stalkami.
Ale to już wiadomo i pisane było wiele razy.
Wada zdecydowana w/w zestawu jest tylko cena N17-55.
Ale to szkło na lata...
Zaleta za to jest mały i kompaktowy wymiar samego aparatu.
Po zapieciu jakiego manualnego szkła całość wkładamy do kieszeni.
W każdym razie jest to zaleta z mojego punktu widzenia,
bo nie zawsze chce mi sie targac kilogramy klamotow...
Andrzej1974
17-03-2013, 17:54
Wada d5100 to słaba współpraca z jasnymi stalkami.
Ale to już wiadomo i pisane było wiele razy.
Mógłbyś podesłać jakiegoś linka do tego tematu? Z góry wielkie dzięki. Biorę pod uwagę zakup D5100 wiec każde info jest dla mnie ważne. Jeszcze raz dzięki i sorki za trucie ale nie mogę nic znaleźć jak na razie w tym temacie.
Mógłbyś podesłać jakiegoś linka do tego tematu? Z wielkie dzięki. Biorę pod uwagę zakup D5100 wiec każde info jest dla mnie ważne. Jeszcze raz dzięki.
Słaba współpraca z jasnymi szkłami dotyczy wszystkich modeli z modułem autofocusa MULTI-CAM 1000, czyli D3100, D5000, D5100, D90.
namedtrain
17-03-2013, 18:20
Słaba współpraca z jasnymi szkłami dotyczy wszystkich modeli z modułem autofocusa MULTI-CAM 1000, czyli D3100, D5000, D5100, D90.
Co dokładnie masz na myśli, mówiąc słaba współpraca?
Andrzej1974
17-03-2013, 19:32
Słaba współpraca z jasnymi szkłami dotyczy wszystkich modeli z modułem autofocusa MULTI-CAM 1000, czyli D3100, D5000, D5100, D90.
Czyli D3200 i D5200 też do tego grona dochodzi...
D5200 ma inny moduł focusa............. ;-)
Andrzej1974
17-03-2013, 19:41
D5200 ma inny moduł focusa............. ;-)
A faktycznie. Teraz doczytałem ;-)
D90 nie pracuje ze stalkami tak jak i d5100 niemal zupełnie.
To loteria. Ale jaki procent użytkowników w/w puszek musi przynieść
do domu foty bo wzięło za nie kaske? Malutki procent.
Doswietlajac i dając iso np powyżej 2000 d5100 da radę na świetle zuma
f 2,8. D90 polegnie mz. Ale to nie ważne, ponieważ i tak zarabiając
kupujemy od d700 w górę. Niestety aparat jest odzwierciedleniem "fachowości".
Jak brakuje kasy to znaczy ze brakuje tez roboty...
Biorąc pod uwagę w/w polecam d5100 z N17-55 jako zestaw super.
Z lampa jeszcze bardziej super :) ...
A stalkami bym sie nie jaral. Chyba ze musisz przynieść foty,
a następnie je oddać. Myśle np o ciemnicy i GO.
Ale wtedy nie pytalbys o d5100 a o ciut inna polke cenowa.
D90 nie pracuje ze stalkami tak jak i d5100 niemal zupełnie.
To loteria. Ale jaki procent użytkowników w/w puszek musi przynieść
do domu foty bo wzięło za nie kaske? Malutki procent.
Doswietlajac i dając iso np powyżej 2000 d5100 da radę na świetle zuma
f 2,8. D90 polegnie mz. Ale to nie ważne, ponieważ i tak zarabiając
kupujemy od d700 w górę. Niestety aparat jest odzwierciedleniem "fachowości".
Jak brakuje kasy to znaczy ze brakuje tez roboty...
Biorąc pod uwagę w/w polecam d5100 z N17-55 jako zestaw super.
Z lampa jeszcze bardziej super :) ...
A stalkami bym sie nie jaral. Chyba ze musisz przynieść foty,
a następnie je oddać. Myśle np o ciemnicy i GO.
Ale wtedy nie pytalbys o d5100 a o ciut inna polke cenowa.
Kompletnie nic nie rozumie z Twojej wypowiedzi.
Aparaty typu D90, D5100 to półka amatorska, zarobkowanie tym sprzętem to jakieś nieporozumienie.
Uważasz że D5100 z N 17-55 da radę, a D90 z tym szkłem polegnie, obydwa modele poradzą sobie, po drugie ilu amatorów jest w stanie kupić szkło za około 5000 zł.
Właśnie o tym mówię. O tym, ze d5100 ma wysokie iso i f2,8
jako tako da radę. Na d90 jak sam pisałes chyba max iso 800.
Amator to nie znaczy tez człowiek biedny. Amator to ktoś, kto
nie ma ciśnienia ze musi zrobic foty, ponieważ wziął za nie kasę.
Ja swoje 17-55 kupiłem używane w przeliczeniu za 2500zl w stanie igla
w pudeleczku, z gwarancja itd. Szukałem długo to fakt, ale można
taniej niz wspomniane tu 5000zl.
Taki zestaw mam i polecam. Nie polecam tej puszki do stalek, które
tez mam. Razem to nie działa. Stalki i ten modol af-u.
A można przecież inne zapiac szkła niz wspomniany N.
Będzie pewnie taniej.
Tyle ze ja nie mam innych szkiel niz nikona do puszek bez
silnika. Zatem nie wiem jak działają i dlatego nie mówię o nich.
Tak czy siak w temacie...zawsze można ostrzyc w sumie ręcznie
na starych i tanich jak barszcz szkielkach z demobilu...
:)
Kompletnie nic nie rozumie z Twojej wypowiedzi.
Aparaty typu D90, D5100 to półka amatorska, zarobkowanie tym sprzętem to jakieś nieporozumienie.
Uważasz że D5100 z N 17-55 da radę, a D90 z tym szkłem polegnie, obydwa modele poradzą sobie, po drugie ilu amatorów jest w stanie kupić szkło za około 5000 zł.
Smieszne są takie twierdzenia, że na D90 czy D5100 nie można zarobkować. Wczoraj wyniesione na piedestał, dziś zmieszane z błotem.
Smieszne są takie twierdzenia, że na D90 czy D5100 nie można zarobkować.
Wszystko zależy od tego jaki rodzaj fotografii będziesz wykonywał, zdjęcia statyczne każdym aparatem da się zrobić.
Przy scenach dynamicznych AF w tych aparatach nie wyrobi, jeden czujnik krzyżowy to trochę za mało, boczne liniowe kompletnie się nie sprawdzają.
Jako body zapasowe wymienione puszki mogą mieć zastosowanie, ale wskazane byłoby mieć coś z wyższej półki z bardziej wydajnym i pewnym autofokusem.
Troszkę stary temat ale dodam swoje trzy grosze :)
Ja kupiłem D90 ponownie z tego względu że kupiłem lampe z HSS, a model D90 ma auto FP i jest to genialna sprawa, robienie zdjęć z 1/500 czy mniej gdzie lampa robi wyłącznie za rozjaśnianie sceny i można używać na stałe iso 200 daje nowe możliwości, na D5100 i D5200 mimo posiadania użytecznego wysokiego iso daje gorsze efekty.
W czasach jak lampy z HSS potaniały( np triopo 982II za 450zł ) to stare poczciwe D90 wraca do łask :)
5 lat żyłem w symbiozie z D90.
W miarę rozwoju doceniłem:
1. śrubokręt, mam 2 szkiełka,
2. ergonomie klawiszy, czas i ułatwienie dla fotografa,
3. 2 kółka fajna sprawa, szczególnie w M,
4. sterowanie bezprzewodowe lampą, lampa zdjęta z sanek to dopiero zabawa,
5. dodatkowy ekranik, znowu szybciej i łatwiej kontroluje się nastawy...
Po mimo całej sympatii na pytanie z tematu wybrałbym D5200. Pomimo tych wszystkich ułatwień lepiej mieć nowocześniejsze urządzenie z lepszą matrycą kosztem użyteczności.
Ps. a że nie chciałem tego wszystkiego tracić to zamiast D5200 kupiłem D7100 :).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.