PDA

Zobacz pełną wersję : Nikkor 85/1.8D paproch w obiektywie



bryk77
02-11-2012, 15:49
Witam,

Chciałem właśnie sprzedać ów szkło, ale robiąc jego zdjęcia dopatrzyłem się dość sporego paprocha w środku obiektywu. Niestety, ale widać go na zdjęciach. Obiektyw miałem niedawno w podróży i pewnie zassał coś podczas jego zmiany na bagnecie.
Czy istnieje mozliwość usunięcia tego paprocha w warunkach domowych? Jak wygląda sprawa serwisu - ile serwis może sobie winszować za czyszczenie i czy jest to możliwe? Jak mniemam coś może być w środku klejone itp.
Dodam, że nigdy nie miałem takiego problemu, ponieważ bardzo dbam o sprzęt.

Pzdrawiam,
Damian.

TOP67
02-11-2012, 16:19
Nie wyobrażam sobie paprocha, który byłby widoczny w tym obiektywie. Kto nim robi fotki na przysłonie powyżej 4?
Stosunkowo łatwo jest tu odkręcić przednią soczewkę, ale trudniej to zrobić nie zostawiając śladów.

anwas
02-11-2012, 21:52
Kiedyś w nowiutkim 80-200 tak sie przejąłem paproszkiem pod przednią soczewką że po kilku bezsennych nocach rozkręciłem pół obiektywu w mak..Jako że jestem niezły w pracach precyzyjnych i miałem narzędzia nie zostawiłem żadnych śladów / tam trzeba nawet odkleić ten złoty napis z tabliczką/ Potem kiedy już się zdawało że sprawa jest załatwiona zaczęło mi dokuczać ze obiektyw był nowy i go jednak rozebrałem, czyli juz jest grzebany..Tak się przejąłem że sprzedałem..Teraz ciągle oglądam aukcje by kupić taki sam, bo obrazek jest z niego piękny, ale jest 70% droższy od ceny kiedy kupowałem bo dolar był po 2 złote..Koniec opowiastki, wnioski wyciągnij sam_:)

Kamil_ols
02-11-2012, 23:03
Kiedyś w nowiutkim 80-200 tak sie przejąłem paproszkiem pod przednią soczewką że po kilku bezsennych nocach rozkręciłem pół obiektywu w mak..Jako że jestem niezły w pracach precyzyjnych i miałem narzędzia nie zostawiłem żadnych śladów / tam trzeba nawet odkleić ten złoty napis z tabliczką/ Potem kiedy już się zdawało że sprawa jest załatwiona zaczęło mi dokuczać ze obiektyw był nowy i go jednak rozebrałem, czyli juz jest grzebany..Tak się przejąłem że sprzedałem..Teraz ciągle oglądam aukcje by kupić taki sam, bo obrazek jest z niego piękny, ale jest 70% droższy od ceny kiedy kupowałem bo dolar był po 2 złote..Koniec opowiastki, wnioski wyciągnij sam_:)

Podobnie miałem z N35 ale na szczęście odszedłem od tego pomysłu. W serwisie chcieli za to 25 zł. Ale jak N35 wrócił z kalibracji z D40 a na tylnej soczewce został wielki odcisk tłustego palucha, to momentalnie miałem serwis Nikona w głębokim poważaniu...

sebar1
03-11-2012, 01:07
Czy istnieje mozliwość usunięcia tego paprocha w warunkach domowych?

o tym sposobie przeczytałem kiedyś na naszym forum.
Nie brałem go zbytnio na serio jak zapewne większość z nas by nie brała ale miałem okazje zobaczyć to na żywo.
Do operacji potrzebny będzie obiektyw i odkurzacz.
Przysłonę w obiektywie otwierasz na maksa.
Wąż od odkurzacza czyścisz i w razie potrzeby uszczelniasz końcówkę np. taśmą.
Tu przydaje się odkurzacz z regulacją siły ciągu. Ustawiamy mały ciąg i przystawiamy wąż do bagnetu.
Następnie kręcimy pierścieniem ostrości przez kilka sekund i po problemie.
To co zobaczyłem spowodowało mały opad szczeny.
Wyssało wszystkie syfki z 85mm 1.8D który jest podobno tak zbudowany, że taka operacja jest skuteczna i dosyć bezpieczna.
Oczywiście przy zachowaniu zdrowego rozsądku z siłą ciągu itd.
Poszperaj w szukajce na naszym forum bo były opisywane takie historie.
A i żeby nie było każdy robi to na własną odpowiedzialność ;-)

bryk77
03-11-2012, 03:01
Nie wyobrażam sobie paprocha, który byłby widoczny w tym obiektywie. Kto nim robi fotki na przysłonie powyżej 4?

Chyba niezbyt dokładnie się wyraziłem - to nie paproch tylko wielkie czarne coś. Siedzi za tylną soczewką. Nieważne na jakiej przysłonie robię zdjęcia. Po prostu mnie to drażni. Z takim syfem nie mam zamiaru nikomu sprzedawać tego szkła.


Tak na szybko próbowałem sposobu z odkurzaczem, ale nic to nie dało. Jutro na spokojnie spróbuję jeszcze raz. Jeśli to nie pomoże w poniedziałek udam się do serwisu i tam zapytam.
Dzięki za odpowiedzi. ;)

anwas
03-11-2012, 14:07
o tym sposobie przeczytałem kiedyś na naszym forum.
Nie brałem go zbytnio na serio jak zapewne większość z nas by nie brała ale miałem okazje zobaczyć to na żywo.
Do operacji potrzebny będzie obiektyw i odkurzacz.
Przysłonę w obiektywie otwierasz na maksa.
Wąż od odkurzacza czyścisz i w razie potrzeby uszczelniasz końcówkę np. taśmą.
Tu przydaje się odkurzacz z regulacją siły ciągu. Ustawiamy mały ciąg i przystawiamy wąż do bagnetu.
Następnie kręcimy pierścieniem ostrości przez kilka sekund i po problemie.
To co zobaczyłem spowodowało mały opad szczeny.
Wyssało wszystkie syfki z 85mm 1.8D który jest podobno tak zbudowany, że taka operacja jest skuteczna i dosyć bezpieczna.
Oczywiście przy zachowaniu zdrowego rozsądku z siłą ciągu itd.
Poszperaj w szukajce na naszym forum bo były opisywane takie historie.
A i żeby nie było każdy robi to na własną odpowiedzialność ;-)

NIEEEEEEE...Nigdy tego nie róbcie! Jeśli obiektyw jest stary i zanieczyszczony to działa, ale jeśli jest nowy to po takiej operacji nie ma głównego paprocha ale wziąwszy pod swiatło jest miliard mikroskopijnych pyłków które odkurzacz zassie z powietrza w ciągu sekundy!

sebar1
04-11-2012, 01:17
NIEEEEEEE...Nigdy tego nie róbcie! Jeśli obiektyw jest stary i zanieczyszczony to działa, ale jeśli jest nowy to po takiej operacji nie ma głównego paprocha ale wziąwszy pod swiatło jest miliard mikroskopijnych pyłków które odkurzacz zassie z powietrza w ciągu sekundy!

przecież pisałem o zdrowym rozsądku....
nie robimy tego we młynie i starym, przepełnionym odkurzaczem.
W normalnych warunkach niczego nie zassie.

blackmetal_x
08-11-2012, 05:52
mam w dobrej cenie 80-200