PDA

Zobacz pełną wersję : Fuji x100 - jakość wykonania / SAB po gwarancji



Jerles
27-10-2012, 18:56
Zaplanowałem kupić x100. Powody z grubsza te same, dla których kupiły go i hołubią rzesze użytkowników. Różnica polegała na tym, że zakup miał odbyć się w późnym już okresie życia produktu, stąd pewne sprawy są znane lepiej niż przed miesiącami. Fuji nigdy nie wydało oświadczenia dotyczącego SAB, więc wiedza pochodzi wyłącznie z analizy wypowiedzi wyczytanych w necie. Możemy się dowiedzieć, że hipotetycznie wolne od wady są aparaty serii 21xxx, tudzież późnej 14xxx, bo inny zespół migawki trafił na linie produkcyjne w grudniu 2011 (4 kwartał 2011). Wniosek nasuwa się sam - postanowiłem kupić serię 21xxx.

Po długich poszukiwaniach (w magazynach sklepów zalegają 12xxx oraz 13xxx) znalazłem 2szt. aparatów tej serii. Pierwszy odesłałem, bo miał kurz w obiektywie i wizjerze, kolejny to samo ( i obiektyw i wizjer!), a do tego na jednej z wewnętrznych soczewek spostrzegłem ślady po ingerencji mechanicznej (zabrudzenie - kreska długości kilku mm, nierówna, jak po narzędziu?).Ponadto jeden z aparatów miał zarysowania tak na górnej, jak i w dolnej części obudowy. Przez moje ręce przwinęły się także dwa kolejne, przysłane jako seria 21, w rzeczywistości okazujące się być serią 12 i 13. Ten pierszy odesłałem bez głębszych oględzin, drugi miał kurz w wizjerze (to trzeci aparat na trzy sprawdzane, bezpośrednio po wyjęciu z pudełka).

Oczywiście taka liczba obejrzanych aparatów nie daje mi możliwości stwierdzenia, że wszystkie x100 są złożone "jak przez chłopaków na zpt", ale pozwala nabrać podejrzeń co do niskiej jakości montażu, w przynajmniej części aparatów. Wszak pochodziły z różnych serii, od różnych sprzedawców. Dodatkowo seria 21 - czyli ta, która rzekomo nie miała mieć już problemu SAB - w obu przypadkach miała kurz w obiektywie (poza standardowym wizjerem). Zupełnie, jakby przechodziły już serwis. W tym momencie zacząłem się zastanawiać, co robi Fuji z wszystkimi tymi obiektywami wymienionymi w ramach gwarancji na okoliczność SAB?

Zmieniłem politykę. Ponieważ nie chciałem aparatu, w którym migawka może już mieć przebieg nabity w innej części globu, tudzież z kolekcją cząsteczek kurzy spod Fukushimy postanowiłem świadomie kupić aparat wcześniejszej serii - mający cokolwiek współnego z napisem "Made in Japan". Aby nie pozostać z ręką w nocniku przezornie wysłałem list do Fuji Polska prosząc o zajęcie stanowiska w sprawie naprawy SAB poza rocznym okresem gwarancji. Pytałem również o czyszczenie obiektywu / wizjera w ramach gwarancji. Otrzymałem odpowiedź, która w żaden sposób nie pozwalała zorientować się co do zamiarów osoby odpowiadającej. Dowiedziałem się z niej, że aparaty Fuji podlegają rocznej gwarancji, a usterki są usuwane, o ile nie zostały spowodowane niewłaściwym użytkowaniem. Masło maślane. Odpisałem, ponawiając prośbę o zajęcie konkretnego stanowiska w sprawie bezpłatnych napraw SAB po gwarancji / czyszczenia, ale nie doczekałem już żadnej korespondencji.

Być może miałem wielkiego pecha. Tak do aparatów, jak i do ludzi. Być może pecha ma ktoś inny, bo klientowi chce zaglądać się w obiektywy / wizjery, tudzież martwić się o to, co będzie za rok - po gwarancji. Wiadomo, że najlepiej, gdyby zamiast cudować klient kupił za rok kolejny aparat - najlepiej bezpośrednio po premierze, kiedy cena jest najwyższa. Niezupełnie mogę pogodzić się z opcją zakupu nowego aparatu, który natychmiast musi być serwisowany (pozdrawiam posiadaczy x10) - tzn. rozkręcany przez pana Henia z serwisu nawet, jeśli Henio jest doskonały w swoim fachu. Gość ten powinien zajmować się naprawą aparatów, które ktoś upuścił, zalał, etc. - a nie fabrycznie nowych.

Na koniec jeszcze "perełka" - wszystkie aparaty które miałem wyglądały na używane. Poza tym jednym , który miał ewidentne zarysowania i ślady po pinach ładowarki na baterii nie były to trwałe ślady - ot, paluchy, kurz , ślady nieudolnego czyszczenia wizjera / obiektywu. W sklepach (dużych i poważnych) zarzekali się, że nie otwierali pudełek przed wysyłką. Deklarowano, że takie aparaty wysyła im dystrybutor. Przyjmuję podejrzenie, że czterokrotnie mogłem trafiać na sprzęt z ekspozycji / zwrotów. Może jakiś pechowy jestem. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek przemyślenia - zapraszam do dyskusji.

zdyboo
27-10-2012, 19:39
W obecnych czasach, żaden sklep się nie przyzna, że jego pracownicy pożyczają sobie sprzęt do testowania, a jest to zjawisko nagminne. Zwłaszcza w przypadku optyki, gdzie jest to trudniej zauważyć.
Kupiłem tablet bardzo znanej firmy w jej salonie firmowym we Wrocławiu i znalazłem na nim prywatne zdjęcia jednego z pracowników, akurat tego, który mi sprzedawał.
Zatem tak bardzo bym nie wierzył w zapewnienia dużych i poważnych.

qbic
27-10-2012, 22:54
Nie wiem czy jest sens o tym rozmawiać. Kup aparat w EU, gwarancja powinna tu obowiązywać.

Jerles
27-10-2012, 23:18
W obecnych czasach, żaden sklep się nie przyzna, że jego pracownicy pożyczają sobie sprzęt do testowania, a jest to zjawisko nagminne. Zwłaszcza w przypadku optyki, gdzie jest to trudniej zauważyć.
Kupiłem tablet bardzo znanej firmy w jej salonie firmowym we Wrocławiu i znalazłem na nim prywatne zdjęcia jednego z pracowników, akurat tego, który mi sprzedawał.
Zatem tak bardzo bym nie wierzył w zapewnienia dużych i poważnych.

Przypomina mi to sytuację zakupu telefonu Samsung Omnia (tak, to dawno było). Dostaję sprzęt, z tzw."folią na ekranie", od oficjalnego dystrybutora. Po bliższych oględzinach okazuje się jednak, że ma on - pod tą folią właśnie - szczątki organiczne ;-0 - włosy, jakieś kawałki naskórka, etc., a w pamięci całą korespondencję, cokolwiek wulgarną. Zrobiłem zrzuty ekranu, wysłałem do centrali Samsunga. Było wesoło.

Qbic- mogłbym. Niemniej wszystkie x100 które widziałem miały wady montażu. Nie wytłumaczymy obiektywu brudnego od środka faktem, że kolo ze sklepu go sobie testował. To jest partactwo kogoś, kto to montował i tyle. Skoro nie mam zaufania do jakości x100, muszę liczyć się z odsyłaniem. A to jest zdecydowanie prostsze w PL. Do tego tutaj mam lepsze ceny... Muszę przyznać, że zapał opadł. Za każdą sztukę musiałem zapłacić. Zanim wróciły pierwsze pieniądze, miałem 13k w sklepach internetowych, brak aparatu i frustrację.

gibber
28-10-2012, 07:24
Jedynie aparaty z którymi nie miałem żadnych problemów typu: kurz w wizjerze, obiektywie, matrycy, pod ekranem, trzeszczące obudowy należały do marginalizowanego Olympusa. Konkretnie modele E-3, E-P1 oraz E-P3 i E-PM1 z wizjerem VF-1. Obecnie D700 wydaje się takim rodzynem bez wad.

marcus777
28-10-2012, 09:14
Jerles... serwis fuji w PL też nie grzeszy. Moje doświadczenie jak i kilkunastu przypadków. Użeranie się i nic więcej. Współczuje Tobie. To samo jak kiedyś z serwisem N.

@up

i nie miałeś pecha. Polityka/serwis Fuji w PL to dno.

WojtehP
28-10-2012, 09:49
wow - nie wiedziałem ze tak sie powinno kupować ... szacun ....

Czacha
28-10-2012, 11:06
Na koniec jeszcze "perełka" - wszystkie aparaty które miałem wyglądały na używane. [...] Przyjmuję podejrzenie, że czterokrotnie mogłem trafiać na sprzęt z ekspozycji / zwrotów. Może jakiś pechowy jestem. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek przemyślenia - zapraszam do dyskusji.

Przecież robisz to samo - odsyłasz kolejne egzemplarze które potem trafią do kogoś innego ... to błędne koło które sam współtworzysz ;)

spiritwood
28-10-2012, 12:10
Przypomina mi to sytuację zakupu telefonu Samsung Omnia (tak, to dawno było). Dostaję sprzęt, z tzw."folią na ekranie", od oficjalnego dystrybutora. Po bliższych oględzinach okazuje się jednak, że ma on - pod tą folią właśnie - szczątki organiczne ;-0 - włosy, jakieś kawałki naskórka, etc., a w pamięci całą korespondencję, cokolwiek wulgarną. Zrobiłem zrzuty ekranu, wysłałem do centrali Samsunga. Było wesoło.

Ja kupiłem kiedyś W SALONIE FIRMOWYM telefon Nokia S95 za całkiem grubą jak na tamte czasy kasę, tj 1600PLN. Po kilku dniach, kiedy próbowałem zarejestrować kody, ktore były w pudełku a służyły do darmowego ściągnięcia dwóch gier okazało się, że... kody są już użyte! Ponieważ to były gry, więc kompletnie mi na nich nie zależało. Sprawie nie nadałem żadnego biegu, ot przeszedłem nad nią do porządku dziennego.

Kiedy minister Drzewiecki powiedział sławne zdanie 'Polska to dziki kraj' lekko się zniesmaczyłem. Teraz myślę, że całkiem niesłusznie ;)




wow - nie wiedziałem ze tak sie powinno kupować ... szacun ....


Ahmed - ;)

WojtehP
28-10-2012, 13:59
Przecież robisz to samo - odsyłasz kolejne egzemplarze które potem trafią do kogoś innego ... to błędne koło które sam współtworzysz ;)

ciekawe jak się czuja osoby które kupują to co TY opalcowałeś i popstrykałeś - jakoś nie wierzę w te pyłki czy co ty tam mówiłeś - ja miałem x100 - teraz mam x-pro1

WojtehP
28-10-2012, 14:46
oczywiście było to do Jerles a cytat Czachy bo myślę tak samo

amatorek2
28-10-2012, 15:09
Miałem wiadomy problem z obiektywem pół roku po wygaśnięciu formalnej gwarancji. Aparat naprawiono bezpłatnie, przesyłka kurierska w obie strony na koszt Fuji. Wysłałem w poniedziałek i równo po tygodniu wrócił naprawiony. Ot i wszystko.

WojtehP
28-10-2012, 15:31
ja z fuji serwisu jestem także bardzo zadowolony jeszcze z Fuji S3pro

Jerles
28-10-2012, 16:45
Przecież robisz to samo - odsyłasz kolejne egzemplarze które potem trafią do kogoś innego ... to błędne koło które sam współtworzysz ;)


Niezupełnie. Zwróć uwagę, że nie odsyłałem aparatów bo miały paluchy. Odsyłałem, bo w obiektywie / wizjerze były paprochy. Chyba nie chciałeś zasugerować, że to ja je tam włożyłem, kiedy pisałeś o współtworzeniu? Zapewne wiele osób nie odesłałoby sprzętu. Ba! Od jakiegoś czasu wręcz modna staje się nonaszalancja typu " nie znam się, robię zdjęcia" czy "to tylko aparat" i świetnie. Niech te osoby zgłoszą się na PW - powiem gdzie dostaną x100 z kłakiem w wizjerze, tudzież śladami ingerencji mechanicznych wewnątrz obiektywu. Przecież to takie trendy.

WojtehP - A ja jakoś nie wierzę, że Ty masz bez paprochów. Nie wierzę, że masz Fuji, a nawet w to, że jesteś WojtehP. Zadowolony? Takie pisanie niczego nie zmienia. Skorzystaj z google " fuji x100 dust viewfinder " - 84 300 wyników. TAK! Masz rację! To wszystko moje wpisy, aby zrobić czarny PR firmie Fuji.
Wykonałem nawet kilka fotografii tych baboli, ale - przecież wcale nie musisz w to wierzyć, choćbyś zobaczył - bo przy dzisiejszej technice (czytaj PS) można w rzeczonym wizjerze umieścić i słonia, prawda?

amatorek2 - świetnie! Niemniej odpowiedzialność (sprzedawcy) wygasa po 2-ch latach od sprzedaży (rękojmia) a roczna gwarancja jest świadczeniem dobrowolnym. Oznacza to, że w okresie 2-ch lat, cokolwiek pisze Fuji w karcie gwarancyjnej, sprzedawca odpowiada z tytułu niezgodności z umową. Miło, że nie robili problemów, ale raczej wiedzą, że sprawa postawiona na ostrzu noża w ciągu pierwszych 24-ch miesięcy po sprzedaży i tak musi być załatwiona na korzyść klienta. Co innego, jak będą to wymieniali za 3 czy 4 lata. Poza tym fakt naprawy Twojego aparatu nie określa oficjalnego stanowiska względem problemu. Tobie naprawili, co nie znaczy automatycznie, że analogicznie zachowają się w każdym przypadku stwierdzenia SAB. Usiłowałem ustalić stanowisko FP, ale jak wiecie - bezskutecznie. A żeby było jeszcze weselej wysoko postawiony pracownik Fuji Krzysztof Powolny wczoraj prosił mnie o wyjaśnienie, czym jest SAB! Cóż.

WojtehP
28-10-2012, 16:52
Ok ... To po prostu kup sobie nex-5n ... Tyle moge powiedziec po co sie pchnąć gdzie ci sie nie sprawdza

Jerles
28-10-2012, 17:02
Nex mi totalnie nie leży ergonomicznie. Poza tym X100 jest znakomitym aparatem i kto jak kto ale Ty dobrze o tym wiesz. Chciałem i nadal chcę kupić, ale bez kolekcji roztoczy wewnątrz i z klarowną sytuacją względem SAB. Tylko - albo aż tyle. Zaznaczam, że gdyby po jakimś czasie używania pojawił się kurz w wizjerze, to pewnie nie robiłbym rabanu i to pomimo, że aparat ma niewymienną optykę. Ostatecznie nikt nie deklaruje, że jest uszczelniany. Nie mogę natomiast pogodzić się z tym, że niespodzianki siedzą w aparatach nowych. Dodatkowo sytuację komplikuje fakt uchylenia się FP od zajęcia konkretnego stanowiska względem SAB.

WojtehP
28-10-2012, 17:06
no przecież nie wierzysz ze miałem x100 :)

Jerles
28-10-2012, 17:16
Napisałem "nie wierzę, że MASZ " i jak sam przyznajesz - nie masz. Ale oczywiście nie łapmy się za słówka, bo to bez sensu.
Problem kurzu w x100 istnieje, problem SAB istnieje i problem polityki (braku stanowiska FP) również. W tej sytuacji zakup x100 to loteria - może będzie miał paprochy, może nie. Może się zapsuje, a może nie. Może naprawią go bezpłatnie, a może nie. Trochę nie bardzo, prawda?

WojtehP
28-10-2012, 17:26
jeśli tak jest ja po prostu bym nie szedł w TO .... naprawdę .. mój x100 był wspaniały - przeszedł ze mną trochę teraz mam x-pro1 ze słabym AF i cena z kosmosu - naprawdę odpuść sobie bo każdy Fuji - będzie jak samospełniająca się u Ciebie przypowieść ...

wrzuć Tu te zdjęcia tych paprochów - wyśle do fuji

Władca Pixeli
28-10-2012, 17:41
Przecież robisz to samo - odsyłasz kolejne egzemplarze które potem trafią do kogoś innego ... to błędne koło które sam współtworzysz ;)
Tyle, że w wielu krajach taki towar po zwrocie do sklepu jest oznaczony jako "towar otworzony" i ma kilka procent niższą cenę.

Jerles
28-10-2012, 18:04
Wojteh - sęk w tym, że nie widziałem takich jpg-ów u innego producenta...

Jaki sens ma wysyłanie zdjęć do Fuji? Przecież nie reagują nawet na zadane wprost pytanie - zanim opublikowałem wątek dwukrotnie usiłowałem wyjaśnić sprawę mailowo . Do tego ich dyrektor marketingu pyta mnie czym w ogóle jest SAB. Z takim podejściem czarno to widzę.

WojtehP
28-10-2012, 18:09
Jarles odpowiedz na PM

matys
28-10-2012, 18:49
Może trzeba poprosić fatmana? On ma w tym wyprawę... ;-)

spiritwood
28-10-2012, 20:23
Do tego ich dyrektor marketingu pyta mnie czym w ogóle jest SAB.

Może jeździ Volvo?
:)

Jerles
28-10-2012, 23:04
hehe ;-) +10

Shadow767
28-10-2012, 23:37
Posiadam ten aparat i po prostu robię nim zdjęcia :) Coś o uszy obiło mi się, że czasem zacina się migawka.
Pytam poważnie czy SAB to własnie ten problem?


...aparaty serii 21xxx, tudzież późnej 14xxx,

- Czy opisywana seria to początek nr seryjnego?

Może uznasz że to głupie pytania, lecz myślę że nie tylko mnie nie chce się przekopywać internetu by poznać odpowiedź.

Co do tego, ze wiele modeli wygląda jak by były używane to potwierdzam. Sam kupiłem taki, który ma obtarcie w górnej części tuż przy napisie x100. Uznałem wtedy że jednak go chcę, bo pewnie nikt inny by go nie kupił :)
Wyszedłem z założenia że będzie jak z psem, jak przygarniesz kundla to odpłaci się po 100-kroć :) Idąc tym tropem mam nadzieję że SAB i inne cuda mojemu obtartemu się nie przytrafią :)

pozdr

Jerles
28-10-2012, 23:51
SAB to niedomykająca się przysłona. Wskutek tej wady zdjęcia są prześwietlone.
Owszem - podawane numery to początek numeru seryjnego. Pierwsza cyfra wskazuje rok produkcji, druga kwartał, litera , czyli trzeci znak - rynek, na który aparat został wyprodukowany. I tak 21 - to 2012 rok, 1 kwartał. 14 - 2011, 4 kwartał. Zmiana zespołu przysłony nastąpiła rzekomo (bo Fuji jak zwykle nie udziela żadnych oficjalnych informacji) w grudniu 2011, czyli wysokie numery serii 14xxx mogą już mieć przekonstruowaną przysłonę, a tym bardziej 21xxx. Z tym, że każdy z 21 który widziałem miał kurz i w obiektywie, stąd podejrzewam, że mogą one mieć obiektywy wymieniane wcześniejszym seriom na gwarancji, bo nie chce mi się wierzyć, żeby poszły one do kosza.

Swoją drogą - zazdroszczę podejścia! Oby SAB Cię nie dosięgł!

WojtehP
29-10-2012, 00:09
Ja podobnie podszedlem - przez dwa tygodnie szedł ze mną x100 przez pustynię i nie pytałem go o Sab...ine ... Po prostu robił fajne zdjęcia

Jerles
29-10-2012, 19:47
Ale przyznasz że wkurzyłbyś się, gdyby zdjęcia były niefajne z powodu zaciętej przysłony? A wkurzyłbyś się jeszcze bardziej mając świadomość, że producent WIEDZIAŁ o problemie, ale sprzedał Ci aparat licząc, że nie wystąpi on na gwarancji, po czym - tuż po jej zakończeniu - zażyczył sobie pieniędzy za naprawę? Bo zażyczy sobie. Na forum Fuji, gdzie toczy się podobny wątek mamy odpowiedź z FF Polska, iż SAB NIE BĘDZIE NAPRAWIANY NIEODPŁATNIE PO OKRESIE GWARANCJI :

http://fujiklub.pl/viewtopic.php?f=57&t=13826

qbic
29-10-2012, 20:20
Ja powiem tylko tyle, na poziomie przedstawicieli PL nie ma sensu załatwiać pewnych spraw. Należy kontaktować się z oddziałami z krajów cywilizowanych i mówię to na podstawie wieloletnich doświadczeń z firmami Sony, Olympus oraz Canon. Kup aparat w EU jak już pisałem, szkoda Ci tych paru groszy?

WojtehP
29-10-2012, 21:12
przeczytałem na forum Fuji oraz odpowiedz kolegi z Fuji Polska Krzysztof Powolny ... jakoś mu wierzę i jego post gdzie sprawdził w serwisie jaka jest skala występowania ww. usterki.

tak sobie tez wytłumaczyłem Twoje uzasadnienie ze Google podaje wyniki - wpisałem frazę " mały fiat najlepszym samochodem" - i miałem 23 000 000 wyszukań

przypomniało mi się nawet jeszcze coś ... gdy kupiłem pierwsze D300 - padł mi po 23 klatkach - w Google mam 23 000 takiej usterki

byś mnie źle nie odebrał ... ale mam wrażenie że TY wpisami tu na forum na forum fuji robisz większa zadymę niż może jest w rzeczywistości - by taka firma zauważyła taką usterkę musiałaby być większa niż kilka procent a pewnie to jest mniej i dlatego tak to wygląda - nie jestem związany w jakikolwiek sposób z Fuji. Wydaje mi się ze po prostu jesli jest jakościowa wtopa nie powinno się kupować tych produktów.. zważywszy ze nie są tanie ...

Jerles
29-10-2012, 21:32
Qbic - masz rację - wielokrotnie mogłem przekonać się o tym, że na zachodzie jest "inny" poziom obsługi klienta. Natomiast w sprawie x100 mamy nie tylko problemy możliwego SAB, które w Niemczech jest naprawiane i po gwarancji - ale i ewentualnych paprochów w nowych aparatach. W takim przypadku odesłanie aparatu jest bardziej skomplikowane (względy podatkowe) i droższe. Zdecydowałem odpuścić zakupu tego aparatu, z wielkim żalem zresztą. Trudno.

Wojteh: Dlatego postanowiłem nie wierzyć w google i OSOBIŚCIE sprawdzić. Więc kupiłem CZTERY aparaty w czterech sklepach. trzy z nich miały paprochy,ale czwarty odesłałem bez otwierania, bo już seria mi nie odpowiadała (sklep deklarował 21, przysłał 12), więc ciężko powiedzieć. Oczywiście żaden z tych 3-ch nie miał SAB-a, ale dobrze wiemy, że problem występuje i nic tu nie ma do rzeczy w co kto wierzy. Akurat na forum Fuji, 2 posty pod moim zalogował się gość " kupiłem x100, ale coś dziwnego się dzieje z pomiarem... seria 13".

WojtehP
29-10-2012, 21:54
akurat znam osobiście kolegę co to pisał ... tylko dodam ze w trybie M na f2 nie ma tego problemu - przed sekunda się go dopytałem jeśli to SAB - to chyba właśnie przy f2 powinno być i na każdym trybie (jeszcze jedno - kolega kupił używany sprzęt)

co do jakość produktów dla Polski - wkurza mnie to tak samo jak i wyższe ceny ... tak mamy od pasty do zębów do ... sam nie wiem czego ..... zawsze wiatr w oczy


a jeszcze TY chcesz nadal tego x100 ???

Erie
29-10-2012, 22:01
Tyle, że w wielu krajach taki towar po zwrocie do sklepu jest oznaczony jako "towar otworzony" i ma kilka procent niższą cenę.

tyle, że w Polsce towar ze zwrotu od Klienta ma być w stanie niezmienionym i jako taki jest towarem nowym, nieużywanym


fajnie jak się jest klientem i kupi się przez net sprzęt i można sobie na wycieczkę pojechać, zdjęcia porobić i oddać - wówczas to jest cacy

gorzej jak się jest innym klientem i się taki sprzęt otrzyma - wówczas sklep to oszuści, prawda ;)


z jakiej racji sklep ma tracić na takim wypożyczaniu? już i tak traci bo ma zamrożoną kasę, w dodatku w ciągu tych n dni zabawy i zwrotu sprzęt może stanieć i już i tak jest strata - to nie jest wcale różowo jakby się wydawało, ani dla jednej, ani dla drugiej strony

notabene nawet na tym forum jest pełno nawoływań do podobnego darmowego "wypożyczania"

Staś
29-10-2012, 22:15
... tylko dodam ze w trybie M na f2 nie ma tego problemu - przed sekunda się go dopytałem jeśli to SAB - to chyba właśnie przy f2 powinno być i na każdym trybie (jeszcze jedno - kolega kupił używany sprzęt)



No a jak zobaczysz SAB na f2?????????? - jeżeli występuje to jedyny ratunek na dokończenie fotek- F2, jak jasno filtr szary.
Najlepiej sprawdzać na f4i dalej - gołym okiem widać że lamelki nie domykają się.
Ja mam z początku tego roku, był wygrzewany, mrożony i saba nie ma.( ale co jakiś czas sprawdzam:)

Jerles
29-10-2012, 22:37
akurat znam osobiście kolegę co to pisał

A ja się nawet cieszę, że to napisałeś. Zaraz dostałbym zarzut, że to ja sam, ino pod innym nickiem ;-p
Jak już kolega powyżej wyjaśnił, SAB-a nie zobaczysz na f2! Aparat spodziewa się tej ilości światła i dostaje własnie to, co ustawiłeś = poprawna ekspozycja. Gorzej, kiedy wskazujesz f8, do czego dostosowuje się czas i czułość, ale wpada światło z f2, bo przysłona się nie domknęła . Wtedy masz foto prześwietlone.

Erie - nie masz racji. Zgodnie z prawem sprzęt ma być w stanie niezmienionym, chyba, że zmiana była "w granicach zwykłego zarządu rzeczą". Gdybyś wbijał aparatem gwoździe to lipa, ale zdjęcia wykonywać możesz. Wredne prawo! Wiem! Nie ja to wymyśliłem. Po raz n-ty piszę, że nie o paluchy tu chodziło, a o paprochy wewnątrz aparatów. Zadeklarowałem nawet zrozumienie dla ich istnienia, ale może po jakimś czasie, natomiast mówię definitywne NIE dla roztoczy w nowych (ewentualnie kilka dni używanych) aparatach.

WojtehP
29-10-2012, 22:56
Jarles czyli TY nie miałeś do czynienia w ogóle z SAB ??? - tylko z paprochami ... ????

co do tego SAB - nie czytałem o tym nigdzie jedynie to co Wy pisaliście myślałem ze to działa odwrotnie ....

i jeszcze jedno po co To robisz ??? piszesz na wszystkich forach ... ??? pytam się poważnie ...

Jerles
29-10-2012, 23:28
Przecież wszystko napisałem? Będąc świadomym, że jakiś problem z SAB-em istnieje prosiłem FF o zajęcie stanowiska .Pomimo monitów nie doczekałem się odpowiedzi - po założeniu tych topików wreszcie ją dostałem. To raz. Dwa - byłem ciekaw jak jest z jakością x100, z kurzem i innymi mankamentami cały czas zakładając, że mogłem mieć niebywałego pecha i dostawać jakieś wybrakowane egzemplarze. Pomimo ogromnych chęci na ten aparat nie chciałem kupować kilkunastu egzemplarzy, by mieć większą próbkę, więc o pomoc w zbieraniu doświadczeń poprosiłem forumowiczów.
Na forum dpreview/ wielu innych jest całkiem sporo na ten temat, przy czym poza postami "jedna pani drugiej pani" są liczne utyskiwania rozwścieczonych użytkowników. Jak już wspomniałem pomimo tego bardzo chciałem kupić x100 więc zdecydowałem przyjerzeć się mu osobiście. Przynajmniej w części kurzu na linii produkcyjnej / żadnego uszczelnienia obudowy potwierdzam wyczytane w internecie opinie w pełnej rozciągłości. Zresztą K.Powolny przyznał ostatecznie, że kurz morze się zdarzać.
Mam stareńki Sony V3. Jest tam wizjer optyczny. Zgadnij, czego w nim NIE MA? ;-) I to po tylu latach, przy obiektywie zoom, który jeździ w te i na zad.

Erie
29-10-2012, 23:35
Erie - nie masz racji. Zgodnie z prawem sprzęt ma być w stanie niezmienionym, chyba, że zmiana była "w granicach zwykłego zarządu rzeczą". Gdybyś wbijał aparatem gwoździe to lipa, ale zdjęcia wykonywać możesz. Wredne prawo! Wiem! Nie ja to wymyśliłem. Po raz n-ty piszę, że nie o paluchy tu chodziło, a o paprochy wewnątrz aparatów. Zadeklarowałem nawet zrozumienie dla ich istnienia, ale może po jakimś czasie, natomiast mówię definitywne NIE dla roztoczy w nowych (ewentualnie kilka dni używanych) aparatach.

Zgodnie z prawem taka rzecz jest dalej rzeczą nową, "zwykły zarząd" to np. przymierzenie butów czy ubrania, tak samo jakbyś to zrobił w sklepie stacjonarnym, wykonanie zdjęć testowych (w sklepie też np. pozwolą przestrzelać obiektyw). Przecież jak przymierzysz buty w sklepie to są one wciąż nowe, nawet jak ich nie kupisz i kupi inny klient. Ale... zwykłym zarządem nie będzie ubranie tych butów na wycieczkę i zwrot, nie będzie zwykłym zarządem wykonanie tysiąca zdjęć aparatem na ślubie, który potem będzie się chciało zwrócić. A że klienci nadużywają tego prawa to inna sprawa. Wielokrotnie przed imprezami typu igrzyska olimpijskie, mistrzostwa piłki nożnej itp ludzie pożyczali/ pożyczają duże odbiorniki TV/ projektory ze sklepów, a potem oddają z nabitymi godzinami pracy. W działce foto - klienci pożyczają sprzęt na wycieczkę/ sesję i oddają - niemal darmowe wypożyczanie. Po co płacić np. Sigmie 100 zł za dzień wypożyczenia szkiełka jak można to mieć za niemal darmo na maksymalnie 24 dni (10 dni na odstąpienie od umowy i 14 dni na zwrot).

W Twoim przypadku zwracałeś aparaty, które wg Ciebie (zakładamy że jest to prawda) miały jakąś określoną wadę - stwierdzone przez Ciebie paprochy w środku, tylko że narzekasz na to, że był ślady palców, włosy itp. Więc może te włosy, paluchy itd właśnie wynikają z faktu, że te aparaty pochodziły ze zwrotów, takich samych jak Twój - też klienci stwierdzili paprochy w środku i oddali sprzęt, a że nie wyczyścili po drodze swoich odciskó palców lub dodali próbki włosów to inna sprawa.

Jerles
29-10-2012, 23:59
Jak zaznaczyłem wcześniej zgadzam się, że to prawo jest wysoce niekorzystane dla sprzedających i ponownie deklaruję, że nie brałem udziału w procesie legislacyjnym.

Istotna informacja dla wszystkich podejrzewających mnie o "wypożyczanie", które i moim zdaniem jest nadużyciem: każdorazowo aparat był sprawdzany w obecności kuriera. Po stwierdzeniu paprochów / śladów WEWNĄTRZ obiektywu pisałem odstąpienie od umowy (w zasadzie w ciągu kilkudziesięciu minut po dostawie), a sprzęt kolejnego dnia rano wracał do sklepu kurierem. Za transport w obie strony musiałem zapłacić (takie opłaty nie podlegają zwrotowi), a po całej akcji sklepy trzymały moje pieniądze przez blisko 3 tygodnie. Nadal uważacie, że to genialny interes? Może tak, ale raczej nie dla mnie.

Erie - ja też prowadzę firmę. W biznesie różnie bywa. Nie wyobrażam sobie wysłać do klienta towaru z czyimiś kudłami / potem. Czy tak wielkim problemem / wydatkiem byłoby wyczyszczenie aparatu przed sprzedażą?

Wojteh - celem uzupełnienia mojego posta powyżej, ws. intencji: - przez jakiś moment liczyłem, że ktoś z Fuji przeprosi za olanie mojej korespondecji i zapytają, pod jaki adres wysłać aparat BEZ syfu w środku. Tym samym mogliby sprawdzić, czy jestem poważny, czy tylko robię zamieszanie. Gdyby skasowali tyle samo, co sklep raczej nie byliby stratni? Z najwyższą satysfakcją przystałbym na takie rozwiązanie. Zamiast tego dowiedziałem się, że nie umiem zrobić ankiety, nie czytam książek, pochodzę z ludu, moje zdanie jest absolutnie niewiarygodne bo nie mam x100, jak również insynuacje, że "wypożyczam sobie" sprzęt.

Niech zwolennicy marki FF pomyślą przez moment, dlaczego tak bardzo (spektakularnie wręcz) uparłem się na Fuji. Bo go nie lubię i chcę szkalować? Po co to całe zamawianie, wysyłanie, udzielanie nieoprocentowanych pożyczek (bo do tego się sprowadziło, skoro mieli aparaty w 48h z powrotem, sprzedawali dalej, a moje pieniądze trzymali jeszcze ponad pół miesiąca) sklepom internetowym , tudzież naganianie koniunktury w biznesie transportowym. Dla zabawy? Otóż nie. W pierwszym poście napisałem, że napaliłem się na x100 z tych samych powodów co wszyscy. Obrazek bajka, nie mogę odżałować. Ale życzę sobie być traktowanym poważnie, po prostu.

Erie
30-10-2012, 00:30
Jak zaznaczyłem wcześniej zgadzam się, że to prawo jest wysoce niekorzystane dla sprzedających i ponownie deklaruję, że nie brałem udziału w procesie legislacyjnym.

Ależ ja nie mam do Ciebie pretensji o to prawo, bo to byłoby absurdalne :).


Istotna informacja dla wszystkich podejrzewających mnie o "wypożyczanie", które i moim zdaniem jest nadużyciem: każdorazowo aparat był sprawdzany w obecności kuriera. Po stwierdzeniu paprochów / śladów WEWNĄTRZ obiektywu pisałem odstąpienie od umowy (w zasadzie w ciągu kilkudziesięciu minut po dostawie), a sprzęt kolejnego dnia rano wracał do sklepu kurierem. Za transport w obie strony musiałem zapłacić (takie opłaty nie podlegają zwrotowi), a po całej akcji sklepy trzymały moje pieniądze przez blisko 3 tygodnie. Nadal uważacie, że to genialny interes? Może tak, ale raczej nie dla mnie.

W tym momencie wogóle nie powinieneś ponosić kosztów jesli to jest wada. Notabene wg wytycznych UE klient przy odstąpieniu od umowy zawartej na odległość ma mieć również zwracane koszty dostawy.


Erie - ja też prowadzę firmę. W biznesie różnie bywa. Nie wyobrażam sobie wysłać do klienta towaru z czyimiś kudłami / potem. Czy tak wielkim problemem / wydatkiem byłoby wyczyszczenie aparatu przed sprzedażą?

Nie wiem, może i to nie jest problemem, a może jest. W przypadku sklepu który sprzedaje powiedzmy 10 aparatów w skali dnia pewnie nie, w przypadku sklepów które sprzedają np. 2000 produktów dziennie może być inaczej (różne euro rtv, redcoony itp). Teoretycznie klient powinien zwrócić sprzęt bez swoich kudłów paluchów itp - można sparafrazować Twoją wypowiedź i zapytać czy to tak wielkim problemem jest dla tego klienta?


Wojteh - celem uzupełnienia mojego posta powyżej, ws. intencji: - przez jakiś moment liczyłem, że ktoś z Fuji przeprosi za olanie mojej korespondecji i zapytają, pod jaki adres wysłać aparat BEZ syfu w środku. Tym samym mogliby sprawdzić, czy jestem poważny, czy tylko robię zamieszanie. Gdyby skasowali tyle samo, co sklep raczej nie byliby stratni? Z najwyższą satysfakcją przystałbym na takie rozwiązanie. Zamiast tego dowiedziałem się, że nie umiem zrobić ankiety, nie czytam książek, pochodzę z ludu, moje zdanie jest absolutnie niewiarygodne bo nie mam x100, jak również insynuacje, że "wypożyczam sobie" sprzęt.

Taaaaaaa, Fuji na pewno przeprosi Cię jak będziesz pisał na każdym forum post za postem. Już pakują kwiatki i butelkę Jasia Wędrowniczka. Bądź poważny. Co do insynuacji to nikt Ci tego nie insynuuje, że "wypożyczasz". Po prostu pokazujemy Ci że skoro ten sprzęt do Ciebie trafił, oddałeś to dokładnie w tym czasie on zyskuje ewentualne otarcia na obudowie, odbcia paluszków, włoski itd itp. Powiedz, wytarłeś ten aparat po wzięciu do rąk? Wątpię.


Niech zwolennicy marki FF pomyślą przez moment, dlaczego tak bardzo (spektakularnie wręcz) uparłem się na Fuji. Bo go nie lubię i chcę szkalować? Po co to całe zamawianie, wysyłanie, udzielanie nieoprocentowanych pożyczek (bo do tego się sprowadziło, skoro mieli aparaty w 48h z powrotem, sprzedawali dalej, a moje pieniądze trzymali jeszcze ponad pół miesiąca) sklepom internetowym , tudzież naganianie koniunktury w biznesie transportowym. Dla zabawy? Otóż nie. W pierwszym poście napisałem, że napaliłem się na x100 z tych samych powodów co wszyscy. Obrazek bajka, nie mogę odżałować. Ale życzę sobie być traktowanym poważnie, po prostu.

Ale aktualnie to zamiast wymagającego klienta, który chce posiadac okreslony produkt zaczynasz przypominać pieniacza.

WojtehP
30-10-2012, 01:00
Amen

Ps. Howgh --- jednak lepiej brzmi w moich ustach .....

sv
30-10-2012, 01:17
Ja podobnie podszedlem - przez dwa tygodnie szedł ze mną x100 przez pustynię i nie pytałem go o Sab...ine ... Po prostu robił fajne zdjęcia

Przez dwa tygodnie to pewnie robił. Mój robił nawet pół roku, a potem mogłem sobie dalej robić, pod warunkiem, że robiłem na f2. Mam nadzieję, że po naprawie będzie działał, bo jeżeli SAB się powtórzy, to naprawa będzie droższa niż sam aparat. A opowiastki Pana z Fuji to raczej sobie między bajki można włożyć.

Władca Pixeli
30-10-2012, 02:21
tyle, że w Polsce towar ze zwrotu od Klienta ma być w stanie niezmienionym i jako taki jest towarem nowym, nieużywanym


fajnie jak się jest klientem i kupi się przez net sprzęt i można sobie na wycieczkę pojechać, zdjęcia porobić i oddać - wówczas to jest cacy
gorzej jak się jest innym klientem i się taki sprzęt otrzyma - wówczas sklep to oszuści, prawda ;)


z jakiej racji sklep ma tracić na takim wypożyczaniu? już i tak traci bo ma zamrożoną kasę, w dodatku w ciągu tych n dni zabawy i zwrotu sprzęt może stanieć i już i tak jest strata - to nie jest wcale różowo jakby się wydawało, ani dla jednej, ani dla drugiej strony

notabene nawet na tym forum jest pełno nawoływań do podobnego darmowego "wypożyczania"
Tyle, że są pewne warunki:

Jeżeli sprzęt jest wadliwy to idziemy do sklepu i wymieniamy na nowy (od 10 to 30 dni w zależności od sklepu).
Jeżeli jest podejrzenie usterki to sprzęt powinien być przez sklep odesłany do producenta i sprawdzony

Jeżeli ktoś chce kupić i po kilku dniach oddać towar to obecnie w zwykłych sklepach mamy możliwość wybrać inny sprzęt, dostać kredyt na zakup innego towaru o takiej samej wartości albo zwracamy towar ale sklep potrąca 10-20% tzw. "restocking fee"

B&H ma na stronie, że jeżeli aparat ma więcej niż 200 zdjęć to nie podlega zwrotowi. W zależności od sklepów zasady są inne.

Jerles
30-10-2012, 22:20
Ależ ja nie mam do Ciebie pretensji o to prawo, bo to byłoby absurdalne :). .


Znasz pojęcie ironii, prawda?



W tym momencie wogóle nie powinieneś ponosić kosztów jesli to jest wada. Notabene wg wytycznych UE klient przy odstąpieniu od umowy zawartej na odległość ma mieć również zwracane koszty dostawy.


No to przekonaj sprzedającego, że kłak - niewpływający na zdjęcie, a nawet na kadrowanie jest wadą? Sprzęt jest w pełni funkcjonalny, więc wg logiki sklepu jest to zwyczajny zwrot 10-dniowy. Upieranie się przy wadzie skutkuje odesłaniem aparatu do serwisu, bo na wymianę i tak nie mieli serii 21. W żadnym ze sklepów (sprawdzałem we WSZYSTKICH występujących w ceneo.


Nie wiem, może i to nie jest problemem, a może jest. W przypadku sklepu który sprzedaje powiedzmy 10 aparatów w skali dnia pewnie nie, w przypadku sklepów które sprzedają np. 2000 produktów dziennie może być inaczej (różne euro rtv, redcoony itp). Teoretycznie klient powinien zwrócić sprzęt bez swoich kudłów paluchów itp - można sparafrazować Twoją wypowiedź i zapytać czy to tak wielkim problemem jest dla tego klienta?


A co mnie to jako klienta obchodzi, ile sklep sprzedaje? Życzę sobie za moje pieniądze dostać co najmniej schludnie przygotowany sprzęt. Jeśli sklep nie może tego zapewnić, to albo niech sprzedaje mniej, albo zatrudni kogoś do odpowiedniego przygotowania sprzętu ze zwrotów.


Taaaaaaa, Fuji na pewno przeprosi Cię jak będziesz pisał na każdym forum post za postem. Już pakują kwiatki i butelkę Jasia Wędrowniczka.

Na bodajże pierwszej stronie opisałem sytuację z Samsungiem - firmą wielokrotnie większą od Fuji. Na 2-gi dzień dzwonił do mnie miły pan z tej firmy, przeprosił za zaistniałą sytuację i zaproponował wysyłkę nowego telefonu, bezpośrednio z magazynu centralnego. Da się? Pomyśl, dlaczego FF nie postąpił podobnie? Czy domagałem się jakichś specjalnych względów? Obniżki ceny? Jasia Wędrowniczka i kwiatów? A może zajrzeli w ślepia kilku sztuk x100 i stwierdzili, że lepiej ich nie wysyłać?


Bądź poważny.

Posługując się Twoją logiką - skoro wymagam, aby odpisano mi na e-mail , lub oczekuję w cenie nowego sprzętu czegoś, co nie wygląda jak zbiór próbek DNA poprzednich użytkowników to jestem niepoważny? Bądź poważny. Wiesz, zaczynam podejrzewać, że prowadzisz jakiś sklep. Klient znający i egzekwujący swoje prawa jest Ci wybitnie nie w smak.


Co do insynuacji to nikt Ci tego nie insynuuje, że "wypożyczasz". Po prostu pokazujemy Ci że skoro ten sprzęt do Ciebie trafił, oddałeś to dokładnie w tym czasie on zyskuje ewentualne otarcia na obudowie, odbcia paluszków, włoski itd itp. Powiedz, wytarłeś ten aparat po wzięciu do rąk? Wątpię.

Zgaduję, że sądzisz wg siebie, posługując się własnym postępowaniem jako kryterium oceny? Bo zdradź mi proszę, na jakiej podstawie "wątpisz"? Akurat tak się składa, że czyściłem. Choćby po to by zobaczyć, czy kurz jest na, czy w środku wizjera/obiektywu. W stanie oryginalnie zastanym odesłałem tylko 1 szt. - do sklepu, który zadeklarował, że tym razem wysyła mi nieużywaną sztukę i ponownie przysłał dokładanie to samo, co odesłałem (sic!). Stan aparatu jak i opakowania był przedmiotem dyskusji z ich działem obsługi, więc wszystkim zależało zobaczyć, co wychodzi z magazynu.




Ale aktualnie to zamiast wymagającego klienta, który chce posiadac okreslony produkt zaczynasz przypominać pieniacza

Proszę Cię. Jak pisałem wyżej - klient jest dobry tylko wtedy, gdy płaci? To co, mam podziękować, jeśli zamiast łyżew dostanę marmoladę lub ocet? Człowieku, te czasy minęły ponad dwie dekady temu. Usiłujesz mi przypiąć łatkę pieniacza, a tymczasem schodzimy z tematu którymi są SAB (wielokrotnie potwierdzony, choć zdaniem producenta marginalny) i praktyka względem tego zjawiska (jak już wiemy NIE BĘDĄ NAPRAWIAĆ DARMOWO po gwarancji), czy wewnętrzne zabrudzenia NOWYCH aparatów (potwierdziłem osobiście). Ty zaczynasz przypominać taliba, wyznawcę FF - bo jakąkolwiek krytykę usiłujesz zepchnąć w niebyt, mydląc wątek dywagacjami o sklepach i ich rzekomych stratach. Do dziś nie mam pieniędzy za 2 aparaty odesłane w połowie października, które dawno sprzedali i zapomnieli. Tak to okrutnie wykorzystałem biednych kupców.

Erie
30-10-2012, 23:16
Znasz pojęcie ironii, prawda?

znam, to owoc podobny do aronii tylko bardziej cierpki


No to przekonaj sprzedającego, że kłak - niewpływający na zdjęcie, a nawet na kadrowanie jest wadą? Sprzęt jest w pełni funkcjonalny, więc wg logiki sklepu jest to zwyczajny zwrot 10-dniowy. Upieranie się przy wadzie skutkuje odesłaniem aparatu do serwisu, bo na wymianę i tak nie mieli serii 21. W żadnym ze sklepów (sprawdzałem we WSZYSTKICH występujących w ceneo.

uporządkuj trochę swoje wypowiedzi, bo już zaczynasz gubić swoich odbiorców - co Ty wogóle chciałeś? oddawałeś podobno nie dlatego, że kłak tylko dlatego, że w środku w aparacie był pył - no chyba że już całkiem ogłupiałem i nie potrafię czytać


A co mnie to jako klienta obchodzi, ile sklep sprzedaje? Życzę sobie za moje pieniądze dostać co najmniej schludnie przygotowany sprzęt. Jeśli sklep nie może tego zapewnić, to albo niech sprzedaje mniej, albo zatrudni kogoś do odpowiedniego przygotowania sprzętu ze zwrotów.

nic Cię to nie obchodzi, mnie zresztą też nie - starałem się pokazać, że to wcale nie wygląda z drugiej strony tak łatwo jak Ci się wydaje, ale jak widać niepotrzebnie tracę czas


Na bodajże pierwszej stronie opisałem sytuację z Samsungiem - firmą wielokrotnie większą od Fuji. Na 2-gi dzień dzwonił do mnie miły pan z tej firmy, przeprosił za zaistniałą sytuację i zaproponował wysyłkę nowego telefonu, bezpośrednio z magazynu centralnego. Da się? Pomyśl, dlaczego FF nie postąpił podobnie? Czy domagałem się jakichś specjalnych względów? Obniżki ceny? Jasia Wędrowniczka i kwiatów? A może zajrzeli w ślepia kilku sztuk x100 i stwierdzili, że lepiej ich nie wysyłać?

ech, i to by było na tyle jeśli chodzi o Twoje rozumienie tej ironii o której piszesz na samym początku


Posługując się Twoją logiką - skoro wymagam, aby odpisano mi na e-mail , lub oczekuję w cenie nowego sprzętu czegoś, co nie wygląda jak zbiór próbek DNA poprzednich użytkowników to jestem niepoważny? Bądź poważny. Wiesz, zaczynam podejrzewać, że prowadzisz jakiś sklep. Klient znający i egzekwujący swoje prawa jest Ci wybitnie nie w smak.

tak, mam sklep i wysyłam próbki daktyloskopijne wszystkim zainteresowanym, to już nawet nie aronia, tylko chyba mango, albo porzeczki


Zgaduję, że sądzisz wg siebie, posługując się własnym postępowaniem jako kryterium oceny? Bo zdradź mi proszę, na jakiej podstawie "wątpisz"? Akurat tak się składa, że czyściłem. Choćby po to by zobaczyć, czy kurz jest na, czy w środku wizjera/obiektywu. W stanie oryginalnie zastanym odesłałem tylko 1 szt. - do sklepu, który zadeklarował, że tym razem wysyła mi nieużywaną sztukę i ponownie przysłał dokładanie to samo, co odesłałem (sic!). Stan aparatu jak i opakowania był przedmiotem dyskusji z ich działem obsługi, więc wszystkim zależało zobaczyć, co wychodzi z magazynu.

proszę zatem napisz dokładnie jaki to sklep/ sklepy, a nie enigmatycznie piszesz sobie, że wszyscy to dziady


Proszę Cię. Jak pisałem wyżej - klient jest dobry tylko wtedy, gdy płaci? To co, mam podziękować, jeśli zamiast łyżew dostanę marmoladę lub ocet? Człowieku, te czasy minęły ponad dwie dekady temu. Usiłujesz mi przypiąć łatkę pieniacza, a tymczasem schodzimy z tematu którymi są SAB (wielokrotnie potwierdzony, choć zdaniem producenta marginalny) i praktyka względem tego zjawiska (jak już wiemy NIE BĘDĄ NAPRAWIAĆ DARMOWO po gwarancji), czy wewnętrzne zabrudzenia NOWYCH aparatów (potwierdziłem osobiście). Ty zaczynasz przypominać taliba, wyznawcę FF - bo jakąkolwiek krytykę usiłujesz zepchnąć w niebyt, mydląc wątek dywagacjami o sklepach i ich rzekomych stratach. Do dziś nie mam pieniędzy za 2 aparaty odesłane w połowie października, które dawno sprzedali i zapomnieli. Tak to okrutnie wykorzystałem biednych kupców.

taliba? wyznawcę? chłopie skoro dyskusja schodzi na taki poziom to pozostaje tylko życzyć zdrowych nóg i pożegnać się

Jerles
31-10-2012, 19:28
taliba? wyznawcę? chłopie skoro dyskusja schodzi na taki poziom to pozostaje tylko życzyć zdrowych nóg i pożegnać się

No tak, jeszcze się obraź. Do tego tupnij nóżką. Naprawdę nie widzisz, że posługujesz się żelazną logiką Kalego? Jak Kali nazwać kogoś pieniaczem, to dobrze. Jak Kalego określić mianem wyznawcy to wielka obraza. Wrzuć na luz! Proponuję, by nie zaśmiecać wątku. W zamyśle ma on nieść informacje dla potencjalnych nabywców x100. Już ma swoją wartość, bo wreszcie określone zostało stanowisko Fuji, a do tego odezwali się użytkownicy z SAB-em, również po gwarancji, co w oczywisty sposób przeczy słowom K. Powolnego deklarującego,że nie znają takiego przypadku. Załóż sobie wątek o parszywej praktyce nabywców odsyłających sprzęt. Mogę nawet obiecać, że nie będę się tam udzielał. Ciebie proszę, żebyś wypowiadał się na temat - tzn. SAB, polityki Fuji, jakości montażu, etc. i nie produkował niepotrzebnie długiego topiku, przez który ciężko będzie przebrnąć zainteresowanym.

Erie
31-10-2012, 19:52
No tak, jeszcze się obraź. Do tego tupnij nóżką. Naprawdę nie widzisz, że posługujesz się żelazną logiką Kalego? Jak Kali nazwać kogoś pieniaczem, to dobrze. Jak Kalego określić mianem wyznawcy to wielka obraza. Wrzuć na luz! Proponuję, by nie zaśmiecać wątku. W zamyśle ma on nieść informacje dla potencjalnych nabywców x100. Już ma swoją wartość, bo wreszcie określone zostało stanowisko Fuji, a do tego odezwali się użytkownicy z SAB-em, również po gwarancji, co w oczywisty sposób przeczy słowom K. Powolnego deklarującego,że nie znają takiego przypadku. Załóż sobie wątek o parszywej praktyce nabywców odsyłających sprzęt. Mogę nawet obiecać, że nie będę się tam udzielał. Ciebie proszę, żebyś wypowiadał się na temat - tzn. SAB, polityki Fuji, jakości montażu, etc. i nie produkował niepotrzebnie długiego topiku, przez który ciężko będzie przebrnąć zainteresowanym.

żal słów

Jerles
31-10-2012, 19:56
Teraz rozumiem, dlaczego masz ponad 6 000 postów. Pozdrawiam.

Erie
31-10-2012, 20:12
Teraz rozumiem, dlaczego masz ponad 6 000 postów. Pozdrawiam.

To i tak lepiej niż mieć 13k PLN w sklepach internetowych (w sumiewyjdzie, że w 4 różnych), zamiast pojechać do sklepu stacjonarnego i kupić, skoro już wiedziałęś jakie są problemy. Co prawda jakoś w to średnio wierzę, ale może nie masz co z kasą robić. Nie rozumiem tylko po co sobie utrudniać życie.

WojtehP
31-10-2012, 22:40
właśnie dlaczego nie pojechałeś do sklepu osobiście a aparat nie jest najtańszy ... autobus czy pociąg nie jest zbyt drogi a raczej każdy ma w pobliżu (znaczy polska nie jest aż tak wielka) jakiś sklep foto ... to nie jest afryka gdzie tylko w naprawdę wielkich miastach można kupić cokolwiek

Jerles
31-10-2012, 22:51
W Gorzowie od dawna nie ma x100 w sklepach - to już zbyt stary model, żeby leżał na półkach. Nie schodził. Wycieczka do Poznania - 260km. Szczecin - 200km. Warszawa 900km. Wrocław 500km. Zresztą kto powiedział, że w tych miastach akurat są? Jakoś mało pociągająca perspektywa - tropienie aparatu po Polsce. Zwłaszcza, że chciałem serię 21xxx, a ta okazała się praktycznie niedostępna. Wolałem wysłać kasę, niż jeździć za x100. Cenię swój czas. Poza tym - poza kurzem - mamy jeszcze możliwy SAB, którego brak przy zakupie nie oznacza, iż nie pojawi się w przyszłości. A w razie takowego po gwarancji FF wypina na klienta tyłek. Ot, co.

WojtehP
31-10-2012, 22:56
czyli już nie szukasz i nie kupujesz ?

ja po prostu nie pojmuję ze można tak bardzo się przejmować, pisać, kłócić na temat produktu który okazał sie chu.... wy, wadliwy i nie spełniający potrzeb.

To jakbym ja walczył z honda bo jakaś parta aut na rynku polskim rdzewiała ... a brałem pod uwagę go by kupić

nie pojmuję tego

matys
31-10-2012, 23:04
A z jakiego regionu świata jesteś? Chyba nie z polski, skoro gorzów zgaduję jest blisko.... to z Gorzowa do Szczecina jest 80km, ze Szczecina do Poznania gdzieś 280, a do Warszawy jest 550km.
Dla przypomnienia podam, że ze Szczecina mamy bliżej 2 inne stolice... Berlin 150km i Praga 510km. Przy okazji jest jeszcze Wrocław ca. 350km.

Straszne pierdoły piszesz kolego... 900 to ja nie mam ze Szczecina do Lublina i nawet Zamościa...

WojtehP
31-10-2012, 23:05
hahahahahahahahahahahahah

kupując w Berlinie masz zupełeni inna jakosc i obsługi i jakosci


a moze ty pracujesz w Sony czy innej i płaca ci za czarny PR

hydra_nt
31-10-2012, 23:17
A z jakiego regionu świata jesteś? Chyba nie z polski, skoro gorzów zgaduję jest blisko.... to z Gorzowa do Szczecina jest 80km, ze Szczecina do Poznania gdzieś 280, a do Warszawy jest 550km.
Dla przypomnienia podam, że ze Szczecina mamy bliżej 2 inne stolice... Berlin 150km i Praga 510km. Przy okazji jest jeszcze Wrocław ca. 350km.

Straszne pierdoły piszesz kolego... 900 to ja nie mam ze Szczecina do Lublina i nawet Zamościa...

Nie przesadzajcie , koledze chodziło o podróż w obie strony.
Co oczywiście nie zmienia faktu, że zawsze można wcześniej zadzwonić i zapytać co i jak. Tym bardziej, że można wtedy wybrać z kilku sztuk.

Jerles
31-10-2012, 23:26
Rozumiem fakt, że co poniektórzy jadą do sklepu 100 , 200, 300 czy więcej km. Ich wybór. Ja nie jadę. Czy ty jakiś problem? Wyjazd do Berlina. Niedaleko, ale jakieś 5h minimum. Wolę ten czas spędzić z córkami. Może inni ich nie mają, albo szukają pretekstu by wyjechać z domu? Nie wiem i nie interesuje mnie to. A już szczyty pobija matys. Mamy dyskutować tu nt odległości pomiędzy poszczególnymi miastami??

Wojteh - nie , nie szukam, nie kupuję. Przedczoraj kupiłem coś innego, od innego producenta. W świetle informacji o nienaprawianiu SAB po gwarancji , czy sprawdzonej niskiej jakości montażu zrezygnowałem z x100. Teraz zainteresowani zakupem będą mieli jasną informację "co z SAB po gwarancji" , bowiem padały już takie pytania (Forum Fuji), ale nigdy - aż dotychczas - nie doczekały się odpowiedzi. Dodatkowo potencjalni nabywcy wiedzą, by zaglądać w wizjery i obiektywy. Uzbrojeni w tą wiedzę będą mogli podjąć bardziej przemyślaną decyzję. Ciekawe dlaczego tylu osobom to się nie podoba? heh

hydra_nt - oczywiście, że w obie strony. Widocznie matys zakłada zamieszkanie w miejscu zakupu sprzętu. On kocha koczować pod sklepem.

Erie
31-10-2012, 23:40
W Gorzowie od dawna nie ma x100 w sklepach - to już zbyt stary model, żeby leżał na półkach. Nie schodził. Wycieczka do Poznania - 260km. Szczecin - 200km. Warszawa 900km. Wrocław 500km. Zresztą kto powiedział, że w tych miastach akurat są? Jakoś mało pociągająca perspektywa - tropienie aparatu po Polsce. Zwłaszcza, że chciałem serię 21xxx, a ta okazała się praktycznie niedostępna. Wolałem wysłać kasę, niż jeździć za x100. Cenię swój czas. Poza tym - poza kurzem - mamy jeszcze możliwy SAB, którego brak przy zakupie nie oznacza, iż nie pojawi się w przyszłości. A w razie takowego po gwarancji FF wypina na klienta tyłek. Ot, co.

idź do Euro RTV AGD (GORZÓW WIELKOPOLSKI - 3 salony) - http://www.euro.com.pl/aparaty-cyfrowe/fujifilm-finepix-x100.bhtml, możesz sobie zamówić aparat z określonymi numerami seryjnymi (w sensie serii) - za rezerwację w sklepie nic nie płacisz - jakbyś chciał kupić to byś kupił, a nie robił sztuczne problemy tam gdzie ich nie ma

WojtehP
31-10-2012, 23:42
Erie już koniec ( mam nadzieję ) kupił inny aparat .... oby mu służył ...

Jerles
31-10-2012, 23:44
A, znowu Ty... Tak pomyślałem i napisałem im maila. Otrzymałem odpowiedź, że nie ma możliwości wyboru nr seryjnego przy generowaniu zamówienia. Więc zamówiłem 2 szt. licząc, że pod koniec 2012 będzie to już bieżąca produkcja. Niestety przyszły obie 12xxx. Nie wiem, czy miały paprochy, bo po sprawdzeniu numerów na pudełkach nie otwierałem ich. Wróciłem do domu i anulowałem rezerwację. Zadowolony?

Erie
31-10-2012, 23:46
Erie już koniec ( mam nadzieję ) kupił inny aparat .... oby mu służył ...

4 szt x100 też kupił - podobno i jeszcze mu kasy nie zwrócili, bogaty gość - ma kasę na wyrzucanie. Nie ma czasu na wyjazd do sklepu bo spędza czas z córkami, za to ma czas na biadolenia na forach (zamiast spędzić czas z rodziną).


W każdym razie mam nadzieję, że nie kupił Nikona... bo wątków narzekalskich na forum pojawiłoby się co niemiara ;) (chć tym razem może i słusznie :D)



A, znowu Ty... Tak pomyślałem i napisałem im maila. Otrzymałem odpowiedź, że nie ma możliwości wyboru nr seryjnego przy generowaniu zamówienia. Więc zamówiłem 2 szt. licząc, że pod koniec 2012 będzie to już bieżąca produkcja. Niestety przyszły obie 12xxx. Nie wiem, czy miały paprochy, bo po sprawdzeniu numerów na pudełkach nie otwierałem ich. Wróciłem do domu i anulowałem rezerwację. Zadowolony?

nieszczególnie zadowolony, bo się mijasz w zeznaniach - notabene w przypadku zamówień z odbiorem w salonie Euro RTV nie trzeba nic anulowac w domu - anulowanie jest automatyczne w sklepie, jesli powiesz że to Ci nie pasuje (kupowałem parę rzeczy w Euro i wiem jak wygląda procedura)

Jerles
31-10-2012, 23:53
Nikona miałem i byłem zadowolony. Proponowałem Ci na PW, że mogę pokazać skany dokumentów zakupu, skoro mój wątek nie daje Ci spać (zawsze skanuję przed odesłaniem, bo odsyła się oryginały a wolę mieć cokolwiek w garści), to nie odniosłeś się do propozycji. Może chciałbyś nawet zobaczyć fakt rezerwacji 2szt. x100 w euro Gorzów, ul. Płsudskiego? Bo mam takie coś w profilu klienta euro. Za rezerwację nie musiałem płacić i najlepiej daruj sobie komentarze ws mojego statusu majątkowego. Do tej pory nikt z ochoczo wypowiadających się (po co? Bo wątek nic nie zyskuje) nie powiedział dlaczego to robi? Komu przeszkadza, że kupujący wiedzą na co zwracać uwagę i mają pełen pogląd na sprawę (czekamy jeszcze na koszt naprawy SAB po gwarancji).

jm
01-11-2012, 00:12
Co kupiłeś?

Jerles
01-11-2012, 00:20
Na to pytanie odpowiadam na PW. Już Wojteh - zmieniając swojego posta - zasugerował, że pracuję w Sony czy innej firmie robiąc czarny PR FF. Nie mam sprzętu w stopce, nie będę też niczego reklamował publicznie. Swoją drogą nasuwa się pytanie, dla kogo pracują Wojteh i Erie?

PS: Czysta retoryka koledzy. Nie czujcie się zobowiązani do odpowiedzi.

Erie
01-11-2012, 00:30
Na to pytanie odpowiadam na PW. Już Wojteh - zmieniając swojego posta - zasugerował, że pracuję w Sony czy innej firmie robiąc czarny PR FF. Nie mam sprzętu w stopce, nie będę też niczego reklamował publicznie. Swoją drogą nasuwa się pytanie, dla kogo pracują Wojteh i Erie?

PS: Czysta retoryka koledzy. Nie czujcie się zobowiązani do odpowiedzi.

Erie pracuje dla siebie, ma swoją firmę. Nie wiem jak Wojteh.

W każdym razie ja nie pisałem, że robisz czarny PR, bo Ci ktoś za to płaci czy coś. Stwierdziłem tylko i z każdym postem mnie w tym utwierdzasz, że zamiast załatwić prostą rzecz jaką jest zakup aparatu robisz z tego problemy niemal porównywalne z lotami Apollo. Skoro tyle czasu (co najmniej miesiąc) zajęło Ci szukanie/ kupowanie/ oddawanie/ odzyskiwanie kasy za ten aparat to albo to wszystko jest nierealną bajką albo masz za dużo kasy i czasu, za to zero zaradności. Jesli Ci naprawde zależało na tym aparacie to już dawno byś go miał - szczególnie, że jak twierdzisz nie ograniczały Cię względy finansowe (zainwestowałeś podobno kasę na łącznie przynajmniej 4 takie aparaty).

WojtehP
01-11-2012, 00:34
.... Lepiej już skończyć

Jerles
01-11-2012, 00:48
Erie, a Ty kolejny raz o moich pieniądzach... Przecież już Cię prosiłem, żebyś wypowiadał się na temat zgodny z tytułem wątku. Jeśli masz jakieś doświadczenia z x100 to z uwagą się z nimi zapoznamy. I wyobraź sobie - nawet jak zadeklarujesz fakt posiadania 10 sztuk - wszystkich czyściutkich i gładziutkich jak pupa niemowlaka świeżo po zmianie pieluchy, wszystkich z pół miliona fotek na liczniku, 10-letnich i wolnych od SAB, to na pewno nie będę ośmieszał się dyskutując o tym czy to możliwe, czy Cię było na to stać, czy w czasie kiedy jechałeś po nie do sklepu żona krzyczała, a dziatki cicho kwiliły. Po prostu przyjmę do wiadomości. Wątek ma na celu zwrócenie uwagi na problemy. Dzięki niemu kupujący wie, że ma zajrzeć w obiektyw i wizjer. Jeśli zaglądając nic nie zauważy to kupi, po prostu. Gorzej, jak odkryje hodowlę roztoczy, bo wtedy nie kupi. Tak Cię to boli? Jeśli zdecyduje się na zakup dokona go wiedząc, że problem SAB istnieje i że Fuji mu w nim nie pomoże. Czy to wzbudza Twoją lęk / obawę / gniew? Im więcej publikujesz tu swoich złotych myśli, tym wątek robi się dłuższy, notuje więcej odsłon. M.in. dzięki Tobie wątek o SAB i niskiej jakości montażu x100 rozwija się i kwitnie. W zasadze powinienem Ci podziękować, gdybym był przeciwnikiem Fuji / pracownikiem konkurencji. Nie jestem, więc nie dziękuję. Mówiąc szczerze bimba mi to absolutnie. Cel - informacja konsumentów ws wad Fuji x100 - został osiągnięty i pomyśl o tym, że ludziom nie będzie się chciało czytać całego topiku, zaśmieconego dywagacjami ile jest km pomiędzy poszczególnymi miastami, albo jaką gotówką dysponuje Jerales. Oni zapamiętają tylko, że wątek o wadach X100 , SAB i kurzu ma tyle to a tyle stron / odsłon, więc coś może być na rzeczy. A to wszystko dzięki Tobie.

Erie
01-11-2012, 01:02
Erie, a Ty kolejny raz o moich pieniądzach... Przecież już Cię prosiłem, żebyś wypowiadał się na temat zgodny z tytułem wątku. Jeśli masz jakieś doświadczenia z x100 to z uwagą się z nimi zapoznamy. I wyobraź sobie - nawet jak zadeklarujesz fakt posiadania 10 sztuk - wszystkich czyściutkich i gładziutkich jak pupa niemowlaka świeżo po zmianie pieluchy, wszystkich z pół miliona fotek na liczniku, 10-letnich i wolnych od SAB, to na pewno nie będę ośmieszał się dyskutując o tym czy to możliwe, czy Cię było na to stać, czy w czasie kiedy jechałeś po nie do sklepu żona krzyczała, a dziatki cicho kwiliły. Po prostu przyjmę do wiadomości.

ech, szczerze mówiąc mam gdzieś i Twoje pieniądze i to czy faktycznie sobie kupiłeś aparat, czy nie - chciałem już dawno opuścić ten wątek, to posądziłeś mnie o tchórzostwo i obrażanie się, więc kontynuuję dyskusję z Tobą, choc nie wiem po co


Wątek ma na celu zwrócenie uwagi na problemy. Dzięki niemu kupujący wie, że ma zajrzeć w obiektyw i wizjer. Jeśli zaglądając nic nie zauważy to kupi, po prostu. Gorzej, jak odkryje hodowlę roztoczy, bo wtedy nie kupi.

aktualnie to w Twoim wykonaniu jest to tylko narzekactwo czystej wody, bez odrobiny refleksji nad tym co piszesz


Tak Cię to boli?

ani odrobinę


Jeśli zdecyduje się na zakup dokona go wiedząc, że problem SAB istnieje i że Fuji mu w nim nie pomoże. Czy to wzbudza Twoją lęk / obawę / gniew? Im więcej publikujesz tu swoich złotych myśli, tym wątek robi się dłuższy, notuje więcej odsłon.

M.in. dzięki Tobie wątek o SAB i niskiej jakości montażu x100 rozwija się i kwitnie. W zasadze powinienem Ci podziękować, gdybym był przeciwnikiem Fuji / pracownikiem konkurencji. Nie jestem, więc nie dziękuję. Mówiąc szczerze bimba mi to absolutnie. Cel - informacja konsumentów ws wad Fuji x100 - został osiągnięty i pomyśl o tym, że ludziom nie będzie się chciało czytać całego topiku, zaśmieconego dywagacjami ile jest km pomiędzy poszczególnymi miastami, albo jaką gotówką dysponuje Jerales. Oni zapamiętają tylko, że wątek o wadach X100 , SAB i kurzu ma tyle to a tyle stron / odsłon, więc coś może być na rzeczy. A to wszystko dzięki Tobie.

Wybacz że Cię rozczaruję, ale a) jest to forum Nikona, gdzie stosunkowo mało osób posiada/ będzie posiadało Fuji, b) wątek nawet jak będzie miał 1000 postów to i tak trafi do garstki ludzi, więc Twoje nawracanie Fuji Polska na poprawną drogę spełznie na niczym, c) w którymś momencie wpadnie moderator i powywala całą tą bezsensowną dyskusję.

Powiem więcej - grubo ponad 90% użytkowników Nikona w Polsce nawet nie wie że takie forum istnieje, a co dopiero użytkownicy Fuji (bez obrazy Piotrze, ale taka jest prawda mimo starań).

qbic
01-11-2012, 01:02
Mi się kurzy wizjer, ale olewam to, jak mnie wkurzy to wyślę do serwisu.

matys
01-11-2012, 01:04
Skoro spędzasz czas z córkami, to ile czasu straciłeś na zakupie 4 aparatów, ich sprawdzeniu odesłaniu i opowiadaniu swoich problemów na forum? Ty na serio jesteś z innego świata... Lepiej skończ dyskusję, bo wychodzisz z błędnego założenia, ze tylko Ty masz dzieci i problem z x100. Jutro święta... spokoju życzę i udanych zdjęć tym co aparat mają ;-)

PS
Jestem w stanie zrozumieć, ze chciałeś usłyszeć na forum, że znamy problem z SAB i fuji o nas myśli, ale tak nie jest... Z drugiej strony jest też coś takiego, że jak człowiek o czymś intensywnie myśli, to mu się to przytrafia... Intensywnie myślałeś o problemie z aparatem i pech chciał, że się udało i padło na ciebie... Przykro mi

Jerles
01-11-2012, 01:08
Qbic - nie wiem, czy czyszczą to za darmo, bo pomimo pytań nie uzyskałem odpowiedzi. Chyba, że zakładasz usługę odpłatną już na wstępie. W Nikonie też miałem coś na matówce i w sumie nie przejmowałem się, więc doskonale rozumiem tą postawę. Irytujące tylko, że wysyłają w ten sposób NOWE aparaty. Z kurzem w gratisie.

Erie - oczywiście, nie wszyscy znają to forum. Ale google zna. Szukający frazy "Fuji X100 problem" trafi wprost w ten wątek i dowie się, by sprawdzić wizjer i obiektyw, plus uzyska świadomość polityki FF względem SAB.

Matys - zdecydowanie mniej, niż gdybym jechał po każdy egzemplarz kilkaset km. Ty masz zawsze tylko połowę trasy, więc szybciej Ci to idzie, ale ja jestem zwykłym śmiertelnikiem i muszę wracać. Również pozdrawiam, wszystkich jak leci.

Erie
01-11-2012, 01:15
Nie wiem, czy czyszczą to za darmo, bo pomimo pytań nie uzyskałem odpowiedzi. Chyba, że zakładasz usługę odpłatną już na wstępie. W Nikonie też miałem coś na matówce i w sumie nie przejmowałem się, więc doskonale rozumiem tą postawę. Irytujące tylko, że wysyłają w ten sposób NOWE aparaty. Z kurzem w gratisie.

Czy Ty wogóle przy jakimkolwiekzakupie nie miałeś problemów? Z Samsungiem problemy, z Fuji problemy, z Nikonem też coś... to jakieś fatum chyba?


Erie - oczywiście, nie wszyscy znają to forum. Ale google zna. Szukający frazy "Fuji X100 problem" trafi wprost w ten wątek i dowie się, by sprawdzić wizjer i obiektyw, plus uzyska świadomość polityki FF względem SAB.

znów Cię zmartwię - google nie bardzo się przejmuje takimi tekstami na forum - owszem jak ktoś będzie szukał to znajdzie, ale raczej nie nastawiaj się na bardzo dużą widoczność w google

Jerles
01-11-2012, 01:18
Tak. Sporo kupuję, różnych rzeczy, ale kilkakrotny zakup tego samego przedmiotu to ewenement. A sytuacja z Samsungiem miała miejsce kilka lat temu. Pisałem o tym. Gdybyś czytał ze zrozumieniem, nie zadawałbyś takich pytań. Moja córka ma aparat Fujifilm. Działa i nie mam zastrzeżeń. Niesamowite, co?

PS: "Fuji x100 problem SAB przysłona" - pierwszy link w google. Co mówiłeś?

Erie
01-11-2012, 01:25
PS: "Fuji x100 problem SAB przysłona" - pierwszy link w google. Co mówiłeś?

Fuji x100 problem SAB przysłona - 9. strona wyników u mnie (czyli miejsca 8x-90), zobacz jak to dziwnie z tym googlem jest - jest mocno ukierunkowany na to co się ogląda, co się wyszukuje, w jakim miejscu sie jest itd itp

Jerles
01-11-2012, 01:28
Wiesz co , zaraz zacznę się martwić o Fuji, za to co im robisz... :-)

qbic
02-11-2012, 12:23
Qbic - nie wiem, czy czyszczą to za darmo, bo pomimo pytań nie uzyskałem odpowiedzi. Chyba, że zakładasz usługę odpłatną już na wstępie.

Na gwarancji oczekuje bezpłatnego, to nie jest normalne że to się kurzy. Taki problem miałem w A900, naprawiono bez grymaszenia.

Czacha
02-11-2012, 12:46
"Fuji x100 problem SAB przysłona" - pierwszy link w google. Co mówiłeś?

Wiec o to chodzilo - aby wypozycjonowac w google watek dot. problemow z X100? ;)

NIKOLAY
24-11-2012, 00:43
Przemęczyłem 8 stron ... Ktoś z posiadaczy może wypowiedzieć swoją opinię na temat Fujifilm X100 ? Czy dzisiaj znowu kupiłby ten aparat ??

WojtehP
24-11-2012, 01:05
Jeśli nie miałbym x-pro1 kupilbym x100 co wiecej nadal myśle by go kupić ....

gusi
24-11-2012, 09:35
Przyznam, że byłem zainteresowany zakupem tego modelu. Do czasu, gdy przeczytałem na forum fuji wypowiedź jednego z posiadaczy,
cyt."No cóż, chciałbym by SAB był wymysłem. Ale... 3 moich znajomych (porządni ludzie, znam ich od kilku lat z forum pentaksowego) zanabyli również X100. Jestem czwarty. Swoje wrażenia opisałem w recenzji, którą kiedyś podawałem - vide http://pentax.org.pl/viewtopic.php?p=977729#977729. To są trzy osoby właściciele x100, które znam nie z internetu a osobiście.
Każda z nich miała już wymieniany zespół optyczny czy jak to tam się nazywa. Jedna osoba - nawet dwa razy. Zastanawiałem się, czy mnie to spotka... i spotkało. Zaczęło się od lekkiego prześwietlania. Parę dni później albo czarne zdjęcie, albo białe.
Przypadek? Być może. Ale te osoby to nie internet. Mi też nie zależy by robić czarny PR firmie Fuji, bo bardzo ją lubię. Wiem, że na gwarancji zostanie wymienione. W Niemczech wymieniane są te elementy po gwarnacji (tak czytałem na dpreview chyba, mogę poszukać). Zostało mi jakieś 1.5 roku. Czyżbym miał zatem za rok sprzedać aparat? Mając świadomość, że to trochę granat?
Nie rozumiem tego, naprawdę.
W mojej ocenie - nie w statystykach FujiFilm Polska, problem realnie istnieje. Nie dotyczył tylko mnie, ale trzech moich bliskich znajomych. Być może jesteśmy tym promilem. Ale obawy pozostają.
Cały czas waham się między OM-D a X-E1. Wybór ciężki, bo to świetne sprzęty. Ale naprawdę, mam trochę obaw z Fuji. Przykro mi, dzielę się swoimi szczerymi uwagami, tak jak wcześniej (i nadal) chwalę jakość obrazka z x100."

NIKOLAY
24-11-2012, 12:08
GUSI - dziękuję za wpis oraz podany link. Świetna robota.

PawelPrzez
03-12-2012, 12:33
Jestem szczęśliwym posiadaczem x100. Mój aparat właśnie jest w serwisie z powodu SAB - niestety po gwarancji. Czy kupiłbym go drugi raz? Mimo wielu zalet chyba jednak nie - bo to taka loteria, w której prawdopodobieństwo że jednak przysłona padnie jest duże. Polski serwis usterkę "SAB" naprawia za ponad 700 PLN natomiast w USA problem ten, nawet po gwarancji, usuwany jest na koszt fuji. http://forums.dpreview.com/forums/thread/3339259 Pan Krzysztof Powolny na forum fuji twierdzi, że jest to jakiś marginalny problem jeśli chodzi o x100 i że polityka firmy fuji wobec klientów w różnych krajach jest różna. A to oznacza, że polscy klienci są gorsi o tych zza oceanu? Delikatnie mówiąc jestem rozczarowany.

serafin1
03-12-2012, 14:25
Tak swoją drogą raczej nie kupiłbym aparatu za 3,5-4 tyś wiedząc, że producent daje tylko rok gwarancji. To świadczy o tym, że zdaje sobie sprawę iż nie opłaci się dawać na przykład dwa lata bo nie wyrobiłby się z naprawami. Uważam, że produkowanie tak słabej jakości sprzętu nie jest postawą ekologiczną, a w dodatku sprzedawanie go za tak duże pieniądze świadczy zwyczajnie o cwaniactwie Fujifilm. Jeśli za parę lat będę chciał kupić jeszcze jakiś aparat to raczej serdeczniej spojrzę na ofertę Nikona. Może nie są "Made in Japan" ale w końcu co to za różnica? Dla producentów liczy się tylko i wyłącznie zysk. Fuji nie jest tu wyjątkiem, jak widzimy.

Jasand
03-12-2012, 15:25
Tak swoją drogą raczej nie kupiłbym aparatu za 3,5-4 tyś wiedząc, że producent daje tylko rok gwarancji. To świadczy o tym, że zdaje sobie sprawę iż nie opłaci się dawać na przykład dwa lata bo nie wyrobiłby się z naprawami. Uważam, że produkowanie tak słabej jakości sprzętu nie jest postawą ekologiczną, a w dodatku sprzedawanie go za tak duże pieniądze świadczy zwyczajnie o cwaniactwie Fujifilm. Jeśli za parę lat będę chciał kupić jeszcze jakiś aparat to raczej serdeczniej spojrzę na ofertę Nikona. Może nie są "Made in Japan" ale w końcu co to za różnica? Dla producentów liczy się tylko i wyłącznie zysk. Fuji nie jest tu wyjątkiem, jak widzimy.

Zgodzę się z Twoim rozumowaniem z jednym wyjątkiem - z tą gwarancją Nikona tez nie tak dwa lata.

serafin1
03-12-2012, 15:55
Zgodzę się z Twoim rozumowaniem z jednym wyjątkiem - z tą gwarancją Nikona tez nie tak dwa lata.

prawda, choć gwarancja w Unii to 2 lata a, że mieszkamy w kraju gdzie na każdym kroku jesteśmy dymani to już inna para kaloszy.

zdyboo
03-12-2012, 16:06
prawda, choć gwarancja w Unii to 2 lata a, że mieszkamy w kraju gdzie na każdym kroku jesteśmy dymani to już inna para kaloszy.

Proszę, nie powielajmy tej bzdury.
Gwarancja w Polsce jest świadczeniem dobrowolnym. Prawo UE nakazuje dwuletni okres, w którym klient ma zapewnioną możliwość roszczenia praw w stosunku do towaru. U nas jest to "załatwione" ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży.
Gwarancja musi zawierać zapis o tym, że nie ogranicza, wyłącza i nie zawiesza możliwości skorzystania z praw przysługujących w myśl ustawy.

Jasand
03-12-2012, 17:42
Proszę, nie powielajmy tej bzdury.
Gwarancja w Polsce jest świadczeniem dobrowolnym. Prawo UE nakazuje dwuletni okres, w którym klient ma zapewnioną możliwość roszczenia praw w stosunku do towaru. U nas jest to "załatwione" ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży.
Gwarancja musi zawierać zapis o tym, że nie ogranicza, wyłącza i nie zawiesza możliwości skorzystania z praw przysługujących w myśl ustawy.

Ble ble ble. Miałem D90 i w gwarancji było 1 rok + 1 rok jakiejś enigmatycznej ochrony. Mam OM-D i mam dwa lata gwarancji bez żadnych udziwnień. Można ? Można -tylko trzeba chcieć. W większości polskich przedstawicielstw dużych firm ( o dziwo wszystkie w stolycy) siedzą kuzyni ciotki lub wujka prezesa lub innej szychy , pierdzą w stołki i czekają od pierwszego do pierwszego na wypłatę. I palcem nie kiwną aby wynegocjować korzystniejsze warunki cenowe czy obsługowe dla polskiego klienta.
Nie umieją często nawet wyegzekwować papierowej instrukcji obsługi mimo , że przy zakupie dostajemy ją w kilku innych językach tylko nie w naszym polskim.

Erie
03-12-2012, 18:47
Ble ble ble. Miałem D90 i w gwarancji było 1 rok + 1 rok jakiejś enigmatycznej ochrony. Mam OM-D i mam dwa lata gwarancji bez żadnych udziwnień. Można ? Można -tylko trzeba chcieć. W większości polskich przedstawicielstw dużych firm ( o dziwo wszystkie w stolycy) siedzą kuzyni ciotki lub wujka prezesa lub innej szychy , pierdzą w stołki i czekają od pierwszego do pierwszego na wypłatę. I palcem nie kiwną aby wynegocjować korzystniejsze warunki cenowe czy obsługowe dla polskiego klienta.
Nie umieją często nawet wyegzekwować papierowej instrukcji obsługi mimo , że przy zakupie dostajemy ją w kilku innych językach tylko nie w naszym polskim.

Ale po co mają to czynić? Skoro prawo ich do tego nie zmusza - w dodatku na każdym kroku dystrybutorzy, którzy inwestują w tłumaczenie/ druk instrukcji dostają potem w tyłek od tipów (od tych mróweczek po kilka sztuk w roku po tych, co to w tysiące sztuk kupują i sprzedają).

Klienci w Polsce jak widać chcą tylko najniższej ceny - stąd powodzenie różnych sklepów typu lider24, naciągaczy na allegro itp - klienci bowiem wolą 5 zł mniej zapłacić bez gwarancji i instrukcji niż wydać je na drośzy sprzęt w renomowanym sklepie. Więc dziwicie się, że dystrybutorzy olewają klientów? Tak ich niestety wychowaliśmy jako klientela i jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie nim się to zmieni :(. A że dokłada się do tego to co napisałeś o pociotkach i krewnych oraz znajomych odpowiednich królików to mamy obraz jaki mamy.

zdyboo
03-12-2012, 19:00
Instrukcję po polsku muszą dostarczyć, bo tako rzecze prawo.
Wydaje mi się, że w przypadku jakby obsługa posprzedażowa wyglądała normalnie, to ludzie by podchodzili do TIPów inaczej. Oczywiście zawsze znalazłoby się paru cwaniaków, co pod koniec okresu gwarancji owijaliby sprzęt ręcznikiem i walili o grzejnik. Potem oczywiście paliliby głupa w serwisie, że wczoraj jeszcze było OK, a dziś rano nie działa. Znam osobiście człowieka, który tak robił z dyskami twardymi pod koniec trzyletniego okresu gwarancji. Wymiana oczywiście na model o większej pojemności.
Po jakimś czasie, zjawisko by się zminimalizowało. Dla mnie wzorem obsługi klienta jest Amazon, ciekaw jestem jakby w końcu wszedł do Polski jaki by to efekt wywarło na nasz rynek.

Erie
03-12-2012, 19:17
Instrukcję po polsku muszą dostarczyć, bo tako rzecze prawo.
Wydaje mi się, że w przypadku jakby obsługa posprzedażowa wyglądała normalnie, to ludzie by podchodzili do TIPów inaczej. Oczywiście zawsze znalazłoby się paru cwaniaków, co pod koniec okresu gwarancji owijaliby sprzęt ręcznikiem i walili o grzejnik. Potem oczywiście paliliby głupa w serwisie, że wczoraj jeszcze było OK, a dziś rano nie działa. Znam osobiście człowieka, który tak robił z dyskami twardymi pod koniec trzyletniego okresu gwarancji. Wymiana oczywiście na model o większej pojemności.
Po jakimś czasie, zjawisko by się zminimalizowało. Dla mnie wzorem obsługi klienta jest Amazon, ciekaw jestem jakby w końcu wszedł do Polski jaki by to efekt wywarło na nasz rynek.

Ale prawo nie rzecze jak ta instrukcja ma wyglądać - może to być nawet kartka ksero A4, czy też skrócona instrukcja lub instrukcja na CD. Kiedyś robiłem na zlecenie instrukcje do aparatów dla dystrybutora - tłumaczyłem, składałem, drukowałem - kupa roboty i kosztów. Po czym... producent poszukał sobie innego dystrybutora, bo uważał, że za mało się sprzedaje. I co zrobił nowy dystrybutor? Ano miał to gdzieś, ale sprzedawał parę złotych taniej i... miał większą sprzedaż... przez chwilę.

Amazon ma wejść na polski rynek, ale jak jego wykonanie będzie jak e-baya swego czasu to będzie to tylko śmiech.

zdyboo
04-12-2012, 09:59
Czasem rzecze, nie wiem jak w przypadku aparatów, ale zajmuje się zawodowo pisaniem i składem instrukcji obsługi. Czasem prawo narzuca tyle treści, że tych obowiązkowych zapisów jest więcej niż tych nieobowiązkowych.

Przy okazji narzekania na krótki okres gwarancji na produkty Fuji:
http://www.fujifilm.eu/pl/wiadomosci/article/news/promocja-1-2-lata-gwarancji/

Kajtuś Czarodziej
05-12-2012, 17:40
mimo wszystko wydanie ponad 3 tysi za X100 to i tak daje ponad 1 tysiąc na rok. To za dużo za wadliwy sprzęt. :/ Tym bardziej, że tak niesprawiedliwie traktuje się polskich klientów.

WojtehP
05-12-2012, 19:51
ja powiem jeszcze raz - pytanie na ile jest wadliwy i na ile po 1 naprawie pojawi sie znowu ???



ja miałem x100 i naprawdę nie oszczędzałem a działał od początku do końca świetnie a Nikon d300 padł mi po 27 klatkach ... słownie dwadzieścia siedem klatek i umarł

qbic
06-12-2012, 11:19
Jedyny problem jaki mam z X100 to paprochy w wizjerze, poza tym działa wszystko od stycznia bezproblemowo (praktycznie codziennie go używam). Naprawdę nie rozumiem ciągłego wałkowania jak to się psuje - jak się spieprzy to do serwisu, jak się spieprzy 5ty raz zaraz po gwarancji to zdrowy rozsądek mówi że naprawią za free, a jak nie to WTEDY (A NIE TERAZ) się będzie robić smród na forach i w innych miejscach.

dudi_
06-12-2012, 15:21
Ja miałem naprawiony SAB w X100. Po gwarancji, za ponad 700zł. Nie udało mi się niczego wywalczyć... Tłumaczenia dystrybutora dotyczące niewielkiego odsetka wadliwych aparatów jakoś do mnie nie trafiają. Do tego aparat po powrocie z serwisu miał usyfione jakimś olejem pierścienie, a do tego oleju poprzyklejany brud... Dobrze, że chociaż przysłona działa.

W całej świetności X100 nie polecę tego aparatu nikomu właśnie ze względu na tę ruletkę jakościową i potem obsługę serwisową...

matys
06-12-2012, 17:29
i po to założyłeś konto? mało wiarygodna wypowiedź....

serafin1
06-12-2012, 17:48
i po to założyłeś konto? mało wiarygodna wypowiedź....

nie przesadzaj

Dudek wrzuć skan naprawy niewiernemu matysowi, który wrócił serwisu

dudi_
06-12-2012, 20:18
Matys, nie musisz wierzyć, zawsze możesz zajrzeć na forum fuji i tam poczytać - tam moja sprawa jest uwiarygodniona (pod tym samym loginem jestem).

Zdjęcie (zrobione na szybko) dołu faktury, gdzie jest wyszczególnione, co zostało zrobione: https://dl.dropbox.com/u/1274127/fuji_FV.jpg

Konto założyłem we wrześniu, nie w celu pisania o naprawie (we wrześniu zresztą problem nawet nie występował, nawet nie byłe świadom istnienia czegoś takiego jak SAB). Kiedyś miałem, ale chyba zostało w międzyczasie usunięte. A wolę zdjęcia robić, niż o nich gadać ;)

A czemu napisałem akurat teraz i akurat tutaj? Jako ostrzeżenie. Bo nie każdy zagąda na forum fuji, a X100 jest na tyle ciekawym aparatem, że niejeden posiadasz Nikona (a sam się do nich zaliczam) miałby ochotę tym apartem się pobawić - i możliwe, że utopić kasę w sprzęt, o którym można powiedzieć wszystko tylko nie to, że jest niezawodny.

A tak wyglądał pierścień przysłony zaraz po otwarciu paczki. Czysty to on nie był...


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropbox.com/u/1274127/SANY1664.JPG)

Kajtuś Czarodziej
06-12-2012, 21:27
Dudi czytałem Twoje posty od początku, jak to X100 do Ciebie dotarł. Rzeczowo opisałeś ten model jak nikt inny. Jestem świadomy konsekwencji kupna X100 i tego, że wiele rzeczy będę musiał zaakceptować. Podobają mi się zdjęcia jakie wychodzą z tego aparatu i to, że jest to tak naprawdę niewielki i wcale nie ciężki aparat, który mi w zupełności wystarczy.
Do wczoraj byłem na TAK co do tego modelu ale po przeczytaniu informacji o awaryjności SAB i o warunkach naprawy w Polsce i innych krajach. A od poniedziałku jestem na zwolnieniu i codziennie miałem okazję poczytać o tym aparacie, to zrezygnowałem z jego kupna.

No i teraz jestem w kropce, bo nie wiem co kupić.
Tak naprawdę na rynku jest kilka ciekawych modeli X100, X-E1, OM-D E-M5 i teraz pytanie co wybrać? Czy wątpliwej jakości X100 czy może dołożyć i kupić coś z wymienną optyką? Sam już nie wiem.

qbic
06-12-2012, 22:04
Jakie stanowisko zajęło FUJI po tej wpadce serwisowej?

serafin1
06-12-2012, 22:13
@Kajtuś

O promocji 1-31 XII na 3 lata pewnie już wiesz.

Gdyby było- jak zawsze- 1 rok to bym Ci odradził x100, ryzyko istnieje. Ale jak już dają 3 latka gwary to kup śmiało a zaoszczędzisz sporo kaski (XE-1 > 5400)

http://www.skapiec.pl/site/cat/2/comp/2054966

http://www.fotoit.pl/index.php?site=produkt&id=2108

Kajtuś Czarodziej
07-12-2012, 00:13
No właśnie. 3 lata to mnie trochę uspokaja. Choć ciężko rozstać się z aparatem na kilkanaście dni i oddać go do serwisu. :(
Co do tej promocji, to w połowie wymienianych sklepów nie ma w sprzedaży X100 a w drugiej połowie cena powyżej 3400 zł.

No i jeszcze nie wiadomo jakimi nieprzyjemnymi "niespodziankami" uraczy nas X-E1. :(
Po X10 - matryca, X100 - SAB, XE-1 - ???

To są spore wpadki. Mam Nikona D200 i działa bez zarzutu od początku kupienia. Nie mogę pojąć, że wypuszcza się na rynek "gnioty" nie wytrzymujące sprawnie 60 miesięcy lub 200 000 klapnięć bez usterek. :/

dudi_
07-12-2012, 08:17
Jakie stanowisko zajęło FUJI po tej wpadce serwisowej?

Z serwisem kontak mailowy jest mierny, przesłałem więc na forum fuji prywatną wiadomość do Krzysztofa Powolnego (można powiedzieć, że reprezentuje Fuji Polska na tym forum). Odpisał że przekazał to co napisałem serwisowi i.... to by było na tyle, kontakt się urwał, a mi się już nie chce z nimi ścierać, bo i tak nic się nie wywalczy...

serafin1
07-12-2012, 11:09
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotopolis.pl/obrazki/s2slidemain.jpg)

1 Witam;
kiedy 3 lata temu przesiadałem się z kochanego analogowego Nikona F90x na Fuji S2 Pro, cieszyłem się, że mój Fujik ma nr seryjny zaczynjący się od 43A01..., a więc że nie dotyczy go problem z matrycą występujący w tym modelu...
Niestety: dziś właśnie matryca odmówiła posłuszeństawa: obraz jest albo czarny (tj. go nie ma), albo jest jakąś bliżej nieokreśloną i nieprzewidywalną impresją kolorów białego i różowego... Konsultowałem to już w serwisie w Krakowie: nie ma wątpliwości, że to matryca!
Oczywiście wyślę go do serwisu: zobaczę co mi powiedzą: mam nadzieję, że uznają defekt jako wadę fabryczną i wymienią matrycę za free..., jeśli nie, coż, nie dam 2k (albo i więcej) za nową matrycę - kupię inny aparat, i mimo że mam też S5 Pro (które działa bez zarzutów), to już nie będzie to drugie s5, ani w ogóle Fuji: za bardzo się wkurzyłem, ale też mam za dużo osprzętu by przejść na Canona... Pewnie wybór rozegra się pomiedzy d300 a d700.

2 Rozmawiałem z technikiem serwisu Fuji: nawet nie ma po co im wysyłać s2-ki: nieważne, czy to wada fabryczna, czy nie: nie mają części, nic nie zrobią. W ogóle Fuji już nie ma części do tych modeli, a zaraz nie będzie do s5...
Kurde, s2 produkowano od 2002 do 2004 roku (moje Fuji to 2003 lub 2004), była afera z matrycami w całych seriach tego modelu, a tu nagle "sorry". Sprzęt, który w oficjalnej dystrybucji kosztował ok. 10 k, należy do klasy profesjonalnej, a tu po 6 latach: nic z tego...
Dawniej taką F4 można było naprawić bez problemów po 15 latach od premiery; a teraz... Załóżmy, że wydam następne 5,2 k na nowiutkiego Nikona D300 (albo 8,5 k na D700), i co, przez dwa lata gwarancji będzie ok, a np. matryca mu padnie w 2013, albo w 2014 roku i serwis mi powie: "sorry, kup se następny" ?
Gość z serwisu powiedział mi, że to normalne, że matryca pada w aparacie po kilku latach... Rozumiem, że wszystko się może popsuć, ale skoro tak, to chyba producenci powinni zapewnić jakiś rynek części zamiennych: to tak, jakby ktoś kupił nowe autko w salonie, dajmy na to z 5 letnią gwarancją (gdzie w te 5 lat wyda +50% auta na tzw. przeglądy serwisowe), a po gwarancji nie mógłby dokupić jakiegoś tam elementu który się zepsuł, jedzie do serwisu swoim 6 letnim autem, a tam mu mówią: sorry, koleś, skrzynia biegów się zepsuła, ale już nie kupisz części, ale mamy dla Ciebie super okazję: w naszym salonie możesz już teraz kupić sobie nowe auto!
Chyba zacznę się zastanawiać poważnie nad inwestycją w pancernego kliszaka i dobry skaner...

3 Za sugestią kolegi z forum Fuji, wysłałem swoje zadbane s2 z padniętą matrycą do europejskiego serwisu FUJIFILM (Niemcy), po uprzednim uzgodnieniu mailowym, gdzie wspomniałem jak mnie potraktowali w PL serwisie. Diagnoza miała być za 0 EUR!, Po kilku dniach okazało się że to wina matrycy w s2 (wada fabryczna), a naprawa wyniesie... 0 EUR ! Po pewnym czasie odczytałem wiadomość, że zastępczo wysyłają mi Fuji s5 Pro... myślałem, że dostanę jakiegoś wysłużonego zastępczaka, a tu: fabrycznie nowy S5 Pro w całym komplecie fabrycznym! Do tego informacja, że naprawa potrwa dłużej, i że o naprawie mojego s2 i odesłaniu zastępczego s5 poinformuje mnie serwis Fuji w UK.
Kilka dni póżniej okazało się, że naprawa mojego s2 okazała się niemożliwa i został złomowany...
W związku z tą sytuacją otrzymałem od FUJIFILM nowiutkie S5 Pro, które to wcześniej mi przesłali jako aparat zastępczy
Po doświadczeniach z serwisami Nikona i Fuji w PL, nigdy bym nie przypuszczał, że koncern może być na tyle odpowiedzialny wobec użytkownika, że po wykryciu wady fabrycznej i niemożności jej naprawy (mimo upływu okresu gwarancji), w zamian da nowiutki korpus klasy profesjonalnej (czyli tej samej co s2) i jeszcze przeprosi za zaistniałą sytuację. Czy ktoś z Was (niezależnie czy macie Canona czy Nikona, czy nawet Fuji), wyobraża sobie w ogóle tak przyjazny serwis w PL ???
PS: Nie mogłem uwierzyć, 5x tłumaczyłem maila i na wszelki wypadek dałem do przeczytania jeszcze paru znajmomym..., ale wyszło na to że teraz mam 2x s5 (bo jedno kupiełem ponad 1,5 roku temu).

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=102202

Co wy na to ?

btw


Za taki stan rzeczy jest odpowiedzialna:
1. Firma Fuji, bo: wypuszcza modele z wadami fabrycznymi. Ja odobiście tutaj nie widze zadnego usprawiedliwienia. Po prostu nie testuje swoich wyrobów nalezycie przed rozpoczęciem produkcji. Nic prostszego jak posadzic kogoś - niech pstryka cały dzień przy najbardziej przymknietej przysłonie i tak przez miesiąc.
Ten punkt dotyczy prawie wszystkich firm produkujących urządzenia konsumenckie, ale to inna historia

2. Firma Fuji, bo sobie wybrała taką a nie inna firmę do serwisu firmowego w Polsce. Nie pilnuje tej firmy, a ogólnie nei pilnuje tego rynku. To że przecietny nabywca w Niemczech jest 3, 4x bogatszy niz u nas nie oznacza, że to sie nie zmienia i za jakis czas ten rynek tez bedzie inny. A my mozemy sie okazać pamiętliwi

3. My sami- bo jako konsumenci nie znamy swoich praw i nie umiemy twardo się ich domagać. Przeczytałam wątek na Nikoniarze.pl i tam człowieka, który chciał kupić fabrycznie nowe X100 bez parochów i z określona serią fabryczna oskarzono,ze sobie robi darmowe testy, czy jakos tak. Gdyby z Polski masowo przesyłano do centali Fuji skargi na zła jakość usług, to pewnie ktos by się zainteresował.

Z naszgo punktu widzenia najważniejszy jest punkt 3. Na pozostałe nie mamy wpływu - mozemy czegos nie kupić, lub sobie tylko ponarzekać.

qbic
07-12-2012, 11:11
:)

matys
07-12-2012, 11:25
Dobra, dobra wierzę.... i żeby nie było - współczuję, postępowania fuji nie pojmuję....
Co do jakości, to szkoda, że nigdy nic nie będzie takie, jak kiedyś stalowo-niezniszczalne... wszechobecny plastik...fantastik


Czy po podlinkowaniu historii z S2pro, macie/dajecie nadzieję, że Wam/innym wymienią x100 (z SABem) na XE1 lub Xpro1 ;) ?

dudi_
07-12-2012, 11:48
wszechobecny plastik...fantastik

Właśnie X100 nie jest plastikowy i to jest przykre, że mimo porządnej budowy i tak wyskakują wałki... pośpiech w wydawaniu nowego modelu? No tak, teraz sprzęt projektują księgowi, nie inżynierowie jak kiedyś...

matys
07-12-2012, 12:24
wiem, że nie jest plastikowy na zewnątrz....;)

qbic
07-12-2012, 14:18
http://ricehigh.blogspot.com/2012/05/fully-disassembling-fuji-x100.html


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.jamesmaherphotography.com/images/0000/3851/fuji_x100_take_apart-17.jpg)

andrzejek
07-12-2012, 18:20
Patrząc na to jak serwis Fuji ( i nie tylko Fuji) odnosi sie do klienta w Polsce zastanawiam sie czy przypadkiem nie jest lepszym wyjsciem kupowanie sprzętu z bliskiej zagranicy, np. z dystrybucji niemieckiej?O ile klopotliwym sie wydaje wysylanie np do Niemiec aparatu do serwisowania, o tyle bardziej oplacalnym może być ostatecznie to, że bedziemy potraktowani jak klient niemiecki..( mając taką nadzieję?).Co prawda Fuji wystąpiło teraz z promocją - 3 letnią gwarancją...ale, nie wiadomo jak bedzie sie ona sprawowac w praktyce.Przecież o wszystkim bedzie decydować serwis, ktory powie np. że usterka wynikla . z winy użytkownia i trzeba bedzie placić, mimo teoretycznej gwarancji.Podobny mechanizm występuje już teraz, osoby , u ktorych tuż po gwarancji wystapił SAB, musza placic za naprawę, bo wedlug FUJI , nie ma czegos takiego jak SAB...., a więc nie ma błędu konstrukcyjnego.

Kajtuś Czarodziej
08-12-2012, 12:13
Dlatego właśnie promocja 1+2 mnie nie przekonała. A szkoda. Miałem zamiar kupić sobie bezlusterkowca i bez wymiennej optyki ale na chwilę obecną zrezygnowałem z tego pomysłu. Mam aparat który się nie psuje... ale druga puszka by się przydała.

Jasand
19-12-2012, 11:08
Dlatego właśnie promocja 1+2 mnie nie przekonała. A szkoda. Miałem zamiar kupić sobie bezlusterkowca i bez wymiennej optyki ale na chwilę obecną zrezygnowałem z tego pomysłu. Mam aparat który się nie psuje... ale druga puszka by się przydała.

Kup sobie NEX-6 . Do 31.12.2012 gwarancja 4 lata - przy zakupie w Sony Centre.

Kajtuś Czarodziej
20-12-2012, 10:37
Nie interesuje mnie Sony - odpadło w przedbiegach z porównania.
Natomiast już informacje na temat X200... skutecznie mnie zaciekawiła. :) X100 wycofywany ze sprzedaży a prawdopodobnie na photokinie pojawi się x200 a Fuji uczy się na błędach. :)

MacRayers
07-01-2013, 16:35
Przyznam, że byłem zainteresowany zakupem tego modelu. Do czasu, gdy przeczytałem na forum fuji wypowiedź jednego z posiadaczy,
cyt."No cóż, chciałbym by SAB był wymysłem. Ale... 3 moich znajomych (porządni ludzie, znam ich od kilku lat z forum pentaksowego) zanabyli również X100. Jestem czwarty. Swoje wrażenia opisałem w recenzji, którą kiedyś podawałem - vide http://pentax.org.pl/viewtopic.php?p=977729#977729. To są trzy osoby właściciele x100, które znam nie z internetu a osobiście.
Każda z nich miała już wymieniany zespół optyczny czy jak to tam się nazywa. Jedna osoba - nawet dwa razy. Zastanawiałem się, czy mnie to spotka... i spotkało. Zaczęło się od lekkiego prześwietlania. Parę dni później albo czarne zdjęcie, albo białe.
Przypadek? Być może. Ale te osoby to nie internet. Mi też nie zależy by robić czarny PR firmie Fuji, bo bardzo ją lubię. Wiem, że na gwarancji zostanie wymienione. W Niemczech wymieniane są te elementy po gwarnacji (tak czytałem na dpreview chyba, mogę poszukać). Zostało mi jakieś 1.5 roku. Czyżbym miał zatem za rok sprzedać aparat? Mając świadomość, że to trochę granat?
Nie rozumiem tego, naprawdę.
W mojej ocenie - nie w statystykach FujiFilm Polska, problem realnie istnieje. Nie dotyczył tylko mnie, ale trzech moich bliskich znajomych. Być może jesteśmy tym promilem. Ale obawy pozostają.
Cały czas waham się między OM-D a X-E1. Wybór ciężki, bo to świetne sprzęty. Ale naprawdę, mam trochę obaw z Fuji. Przykro mi, dzielę się swoimi szczerymi uwagami, tak jak wcześniej (i nadal) chwalę jakość obrazka z x100."
To mój wpis. X100 wysłałem do naprawy dzisiaj. Czy kupiłbym X100 ponownie. Tak. Czy go polecam - tak jak w mojej recenzji NIE. Bo to specyficzny aparat, dający bardzo dużo radości, ale jest dość*trudny w niektórych aspektach. Niemniej wychodzący nowy X100S wygląda na dopracowany w kilku aspektach.
To, co X100 daje w zamian - to obrazek i kompaktowość. Reszta - to może czasami jakieś pierdoły, ale aparat ma robić zdjęcia. X100 robi, a to że przy okazji z psem na spacer nie wychodzi. Bywa.

qbic
23-01-2013, 15:15
No to klops, o ile X100 mają mi naprawić z pewnych wad nieodpłatnie, o tyle za USZKODZENIE METALOWYCH uchwytów na pasek mam zapłacić sam (które wynika z gównianego materiału zastosowanego do konstrukcji tychże). Aparat był używany tylko z oryginalnym paskiem.

Mam mieszane uczucia w tym momencie.

qbic
23-01-2013, 16:37
Kurza twarz .... naprawdę jest to denerwujące.... w żadnym aparacie nie miałem do czynienia z tak kiepskiej jakości materiałami w tak istotnym miejscu :-(
Mam aparaty które mają ponad 10 lat, zero zużycia metalowych elementów, tutaj ledwo rok i coś takiego i to w aparacie za 4'000 ?

fotycom
25-01-2013, 10:30
Zastanawiam sie nad zakupem tego nowego x100s, jak jużbędzie,możesz napisać co dokłądnie tak sie zużyło?

qbic
25-01-2013, 11:40
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/01/7162333851_7cee8d8820_z-1.jpg
źródło (http://farm8.staticflickr.com/7081/7162333851_7cee8d8820_z.jpg)

Podobno w X100s ten problem nie wystąpi.

P.R.P.
25-01-2013, 17:04
Oby.. Choć w moim x100 aż tak mi się nie wytarły. Wygląda na to, że wreszcie nowe S będzie tym czym powinna być pierwsza wersja.. Ja czekam, ale nie wiem czy tym razem wytrzymam i kupię dopiero jak pojawi się w kraju czy nie wcześniej z jakiegoś bi-end-ejcza.. ;)

Shadow767
28-04-2013, 20:25
witajcie, odświeżę wątek...

niestety dopadł mnie SAB. Miałem nadzieje, że mnie to ominie.
Najgorsze to, że gwarancja 12-to miesięczna minęła mi 3 dni temu :)

Aparat jeszcze cyka foty. Jednak przysłona domyka się max do f8. Myślę, że przespałem temat, bo SAB występowało dużo wcześniej, tyle, ze nie zważałem na to.
Gdy przymykam przysłonę ręcznie do f16 to następuje loteria. Nigdy nie domknie się tak samo :)

Poradźcie co mam czynić.
- Czy odsyłać do serwisu fuji?
- Czy próbować z 24 miesięcznym okresem niezgodności towaru z umową, w sklepie?
- Czy jest szansa, że polską gwarancję uzna serwis niemiecki? Podobno to naprawiają i po gwarancji. Komuś się udało?

Niektórym ponoć naprawiono w serwisie polskim po gwarancji, lecz czytając wątek na forum fuji nie bardzo chce mi się w to wierzyć.

qbic
29-04-2013, 10:03
Napisz do Fuji, myślę że nie powinni robić problemów, dali technologicznie d*py więc powinni to naprawić bez gadania.

WojtehP
29-04-2013, 11:17
jedynie co mogę powiedzieć ze z mojej strony Fuji Polska dba o klientów jak mało jaka firma .. napisz do nich

Shadow767
02-06-2013, 13:09
witam,
moja sprawa z uszkodzeniem SAB zakończyła się po równo miesiącu od zgłoszenia!

Aparat zakupiłem w Euro AGD i tam też zareklamowałem go po ponad 12-tu miesiącach od zakupu.
Reklamacja poszła z tytułu 2 letniej odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru z umową. Wnioskowałem o doprowadzenie towaru do zgodności z umową poprzez: 1) wymianę towaru na nowy, lub 2) skuteczną naprawę.

Po kilku dniach dostałem odpowiedź mailową z EuroAGD, że ze względu na wysoki koszt przedmiotu wymiana na nowy nie wchodzi w grę! Wybierają naprawę jako sposób załatwienia reklamacji. Niestety ustawa mówi, że sklep ma termin 14 dni na określenie sposobu usunięcia usterki. Nie precyzuje w jakim czasie ma nastąpić sama naprawa!
Zaczęło się oczekiwanie, trwające cały miesiąc! Pewnie gdybym nie popędzał to trwało by to dłużej!

Z dokumentu pt. Informacja naprawy, dowiaduję się że serwisem naprawiającym był Prologis Janki.
Cytuję:
Informacje tech.: Uszkodzony obiektyw. Brak uszkodzeń mechanicznych lub wynikających z niewłaściwej eksploatacji. Bezpłatna naprawa sprzętu.
Jako przedmiot naprawy napisano: Wymiana zespołu obiektywu. Dodam, iż wypisano 12 pozycji serwisowych, jak domyślam się opisujących podzespoły wymienione (enigmatyczne cyferki i angielskie nazwy, głownie skróty).

Podsumowując, udało się naprawić SAB po okresie 12-to miesięcznej gwarancji!

Aparat poskładany jest poprawnie, choć w dwóch miejscach na górnej, metalowej części, na styku z tą czarną okładziną, widzę znaki po podważaniu jakimś narzędziem, by dostać się do środka. Pierścienie obiektywu są brudne i zakurzone. Wyrobione uszka od zaczepu paska nie wymienione na nowe.

Z pierwszych obserwacji widzę, że obiektyw przymyka się jak nigdy wcześniej! Czyli ja SABa miałem od początku, tylko nie zwróciłem na niego uwagi. Przysłona f16 ma rozmiar łebka od szpilki, czego wcześniej nie mogłem uzyskać. Dostrzegam, że obiektyw pracuje głośniej, tzn lamelki wydają głośniejszy dźwięk podczas domykania. Może to jeszcze się zmieni i "wyrobi".
Ciekawym jest, że po włożeniu karty z fotkami zapisanymi tym aparatem przed wysłaniem do serwisu, aparat je normalnie czyta, jednak na wyświetlaczu pojawia się znaczek prezenciku. Instrukcja mówi, że to znak fotografii wykonanej obcym aparatem. - Arcy ciekawe!
Sprawdzę RAW wykonany przed naprawą i po. Przeanalizuję exify bo bardzo ciekawy jestem. Myślę, że został zresetowany soft......

Rozpisałem się, ale może mój przypadek kogoś zainteresuje. Wszystkim którzy próbowali mi pomóc dobrym słowem, pozdrawiam i dziękuję!

P.S. Znów cieszy mnie fotografowanie małym X100 :P

qbic
02-06-2013, 16:38
Dobrze że aparat działa. Mimo dobrych chęci serwisu Fuji nie kupie więcej ich sprzętu, uchwyty do paska nie zostały wymienione a w podglądzie EVF widzę włosa.

Konstrukcyjnie ten aparat to po prostu zabawka.

P.R.P.
02-06-2013, 17:31
Bo fujik to przede wszystkim cud kolory (stare x100) i sentymentalny wygląd. Resztę lepiej chyba przemilczeć.. Mimo wszystko jestem po raz kolejny posiadaczem x100 (o x100s nie wspomnę..). Zobaczymy jak długo. Ostatecznie jednak mam podobne podejście i nie wiem czy na dłużej zauafam tej firmie..

P.R.P.
03-06-2013, 22:28
http://petapixel.com/2013/01/21/a-teardown-of-the-popular-fujifilm-x100/?utm_source=feedburner&utm_medium=email&utm_campaign=Feed%3A+PetaPixel+%28PetaPixel%29 - co w fujiku siedzi.