Zobacz pełną wersję : Zestaw obiektywów do 5000
Witam. Pierwszy mój post na forum. Po pracy na hybrydzie przyszedł czas na lustrzankę. Pod długich namysłach wybór padł na Nikona D5100, body dostanę niebawem,. Pozostał kwestia dokupienia optymalnego zestawy obiektywów, na które mogę wydać ok. 5000 zł. Fotografuję głównie podczas wypraw zagranicznych, przyroda, zabytki, rodzina itp. Robię sporo zdjęć ale amatorsko. Po lekturze internetu mój wybór obiektywów to:
- Tokina 11-16 2.8
- Nikor 16-85 (3.5) lub Nikor 18-105 (3.5)
- stałka Nikor 35 1.8
Brak mi doświadczenia.. jesli robię jakiś błąd wdzięczny będę za uwagi. Leszek
Trudno o lepszy wybór na początek. Pamiętaj jednak, że D5100 nie ma wbudowanego silnika AF, zatem w przypadku Tokiny musisz kupić nowszą wersję obiektywu, która jest wyposażona w silnik (Tokina AT-X 116 PRO DX II AF 11-16 mm f/2.8 ). Nie wiem jak jest z dostepnością tego obiektywu. Bez wątpienia tańszym wyborem będzie Sigma 10-20, która występuje w dwóch wersjach - ze zmiennym światem (4.0 - 5.6) oraz ze stałym 3.5. To dobre szkiełko, tylko nieco ciemniejsze, ale za to oferujące szerszy kąt (ten 1mm przy tak szerokim kącie robi różnicę).
Pozostałe obiektywy mają silnik, więc bez problemu.
Ja bym polecał 18-105 zamiast 16-85 z uwagi na większy zakres. Domyślam się, że zastanawiasz się nad 16-85 z uwagi na pełne pokrycie zakresu 11-85 (bez dziury między 16 a 18 ). Wg mnie nie warto się tym sugerować, jestem zdania, że zamiast pokrywać cały zakres ogniskowych lepiej jest pokryć zestaw, że tak to ujmę, sytuacji fotograficznych. Ja pracuję teraz tylko na 35/1.8 i 85/1.8 i to mi wystarcza.
35/1.8 to dobry wybór.
Z tymi trzema szkłami będziesz mógł zrobić praktycznie wszystko, a z pewnością wystarczy do zastosowań, które podałeś.
Nie chcę tu mieszać, ale jeżeli masz do wydania 5000zł i często będziesz podróżował z tym zestawem, to może lepiej dołożyć stówkę i kupić Nikkora 17-55/2.8? Pod DX jest to jakość absolutna, rewelacyjny obrazek, szybki AF, dobre stałe światło f/2.8, poza tym mniejsza masa niż zestaw 3 szkieł, co przy podróży może być istotne (dodatkowo odpada żonglerka szkłami). W takim wypadku stracisz zakres - ultra szeroki kąt i tele, no ale coś za coś :)
Pamiętaj o tym żeby kupić Tokinę 11-16/2.8 w wersji II - z wbudowanym silnikiem. Starsza wersja działa na śrubokręt, którego nie masz w D5100. Ale to bardzo dobre szkło, jeśli chodzi o UWA. 35/1.8 bierz w ciemno, uczyłem się na nim fotografii i bardzo mi go brakuje odkąd przeszedłem na zoomy. Nie wiem, czy z Twoim budżetem warto pakować się w kitowe obiektywy. Po zakupie używanej Tokiny i 35-ki zostaje Ci ok. 2000zł. Po dołożeniu paru stówek możesz mieć genialnego Nikkora 17-55/2.8
Po zakupie używanej Tokiny i 35-ki zostaje Ci ok. 2000zł. Po dołożeniu paru stówek możesz mieć genialnego Nikkora 17-55/2.8
Widzę, że podobny tok rozumowania jak u mnie. :) Z tym, że nowego Nikkora 17-55/2.8 najtaniej można obecnie dostać za 5100 zł (wg ceneo). Używki na allgierio za 3 tys z hakiem.
Kup lustrzanke i jedno szklo a pozostale pieniadze wydaj na nowy dysk twardy (ten ktory masz szybko stanie ciasny), statyw, dobry filtr polaryzacyjny oraz na wyjazdy abys mial gdzie cwiczyc sie w nowym hobby.
Widzę, że podobny tok rozumowania jak u mnie. :) Z tym, że nowego Nikkora 17-55/2.8 najtaniej można obecnie dostać za 5100 zł (wg ceneo). Używki na allgierio za 3 tys z hakiem.
Kumpel kupił na aledrogo używkę za 2500zł, to było bodaj jakoś w czerwcu.
Pamiętaj o tym żeby kupić Tokinę 11-16/2.8 w wersji II - z wbudowanym silnikiem. Starsza wersja działa na śrubokręt, którego nie masz w D5100. Ale to bardzo dobre szkło, jeśli chodzi o UWA. 35/1.8 bierz w ciemno, uczyłem się na nim fotografii i bardzo mi go brakuje odkąd przeszedłem na zoomy. Nie wiem, czy z Twoim budżetem warto pakować się w kitowe obiektywy. Po zakupie używanej Tokiny i 35-ki zostaje Ci ok. 2000zł. Po dołożeniu paru stówek możesz mieć genialnego Nikkora 17-55/2.8
Używanej Tokiny w wersji II nie dostanie - to zupełna nowość, a na polskim rynku jeszcze nie dostępna.
Aktualna cena w Niemczech po przeliczeniu na PLNy to ok 3200 zł, więc zostanie ledwo na 18-105 i 35-tke.
Używanej Tokiny w wersji II nie dostanie - to zupełna nowość, a na polskim rynku jeszcze nie dostępna.
Aktualna cena w Niemczech po przeliczeniu na PLNy to ok 3200 zł, więc zostanie ledwo na 18-105 i 35-tke.
Mój błąd, zasugerowałem się cenami starej wersji.
Swoja drogą na miejscu autora wątku dołożył bym pewnie do D7000 i kupił starszą wersję Tokiny ( w UWA różnice w prędkości AF raczej są pomijalne)
Dziękuję, większość odpowiedzi utwierdza mnie w poprawności dokonanych wyborów...
Też myślałem o Nikkorze 17-55/2.8..ale używanego boję się brać i nie znam się na tyle by wyłapać czy nie jest felerny a 5000 to dla mnie za duzo za 1 obiektyw.
Z drugiej strony patrząc na moje zdjęcia wydaje mi się że brakowałoby mi dłuższych ogniskowych.
Myślę również że przy moich umiejętnościach nie zauważę różnic w jakości zdjęć między tym niewątpliwie mistrzem i w/w obiektywami.
Zakładam ze jako standard będę używał 18-105..gdy potrzeba będzię cyknąć piękną fotkę krajobrazu wrzucę Tokinę a do kościołów i o zmierzchu użyję stałkę 1.8 (takie oto moje rozumowanie amatora). Pozdrawiam. LT
PS. chyba ze znacie dobry adres gdzie można spokojnie kupić dobre używane obiektywy i tam mógłbym zakupić 17-55 w niższej cenie
Szczerze to jakbym miał kasę na puszkę i jeszcze 5k zł na obiektywy to na bank kupiłbym D7000 (z powodu śrubokręta) Na początek wystarczyłby standardowy zoom plus ewentualnie stałka. A na cenach obiektywów bez silnika tez by można było zaoszczędzić. Jak kupowałeś nówkę puszkę z neta to może zwróć i kup D7000 albo D90 (z deka taniej)
mowisz o tym typie... ? Nikon D7000 z ob. Nikkor 18-200mm f/3.5-5.6 VR-II
D7000 nie kupuje sie z powodu srubokreta , bo D90 tez go ma. D7000 warto kupic, bo gada z manualami :) Jedyna amatorska puszka N zgodna ze wszystkim szklami wstecz, do polowy lat 70tych XXw.
hej, znalazłem sponsora :) i tak jak większość w tym wątku (nie wszyscy) zbliżam się jednak do decyzji o zakupie nowego Nikkora 17-55 2.8. Może robię wariactwo ale raz kozie śmierć. Po przeanalizowanie exifów moich zdjęć w >90% mieszczę się w tych ogniskowych. Pozostaje tylko ostatnie pytanie..czy stałki 1.8 wnoszą jakąs wartośc dodaną do tego obiektywu dla amatora. Chodzi mi głównie o zdjęcia w gorszych warunkach oświetleniowych czy różnica między 1.8 a 2.8 jest w tym przypadku tak istotna. Z Tokiny szerokiej na razeie rezygnuję.
Różnica jest taka sama jak między 2.8 i 4 - czyli 1 EV - dwa razy krótszy czas lub ISO 2x mniejsze.
Tylko nie zawsze można f/1.8 użyć, bo GO dość mała.
W przypadku współczesnych aparatów (praca na wysokim ISO) to f/1.8 vs f/2.8 nie robi jakiejś kolosalnej różnicy (wiem co mówię, kiedyś pracowałem na jasnych stałkach, dziś przechodzę na zoomy) pod względem światła. Raczej pod względem głębi ostrości 35/2.8 a 35/1.8 to jest ogromny przeskok. Jednak na Twoim miejscu wolał bym kupić 11-16 + 17-55 :)
No i słuszna decyzja, będziesz zadowolony.
Jednak na Twoim miejscu wolał bym kupić 11-16 + 17-55 :)
A ja bym wybrał stałeczkę jako drugi obiektyw, z uwagi na wagę i rozmiar. Jak wiesz, że nie będziesz focił niczego super ważnego, albo idziesz sobie wieczorkiem z rodzinką na spacerek, to zapinasz 35/1.8 i masz zestaw, który nic nie waży - nie wkurza cię, możesz sobie spokojnie połazić, a jak przy okazji strzelisz jakąś fotę to na pewno będzie świetnej jakości.
A ja bym wybrał stałeczkę jako drugi obiektyw, z uwagi na wagę i rozmiar. Jak wiesz, że nie będziesz focił niczego super ważnego, albo idziesz sobie wieczorkiem z rodzinką na spacerek, to zapinasz 35/1.8 i masz zestaw, który nic nie waży - nie wkurza cię, możesz sobie spokojnie połazić, a jak przy okazji strzelisz jakąś fotę to na pewno będzie świetnej jakości.
Zgadzam się w 100%
najlepsze połączenie 35 i 85
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.