PDA

Zobacz pełną wersję : umowa kupna - sprzedazy samochodu i pelnomocnictwo



Strus
22-10-2012, 17:34
Sprawa jest nastepujaca: Jest auto ktore chcialbym nabyc. Auto posiada pelna dokumetacje. Niestety nie ma wlascicelki auta. Rzeczona przebywa za granica. Jest natomiast skan jej dowodu osobistego oraz pelnomocnictwo do sprzedazy auta wystawione na osobe trzecia. Pelnomocnictwo nie jest notarialne.

Czy w takiej sytuacji wymogiem jest pelnomocnictwo notarialne czy takie zwykle jest rowniez dokumentem wiazacym ? Rozumiem ze umowa kupna-sprzedazy jest wowczas zawierana pomiedzy kupujacym a osoba wymieniona w pelnomocnictwie, tak ?

Strus
22-10-2012, 21:06
Do sprzedaży samochodu wystarczy zwykłe, sporządzone na piśmie i podpisane przez obydwie strony. (Pełnomocnictwo musi mieć taką samą formę, jak czynność cywilnoprawna, której dotyczy. Skoro nie ma wymogu notarialnego nabycia pojazdu, to pełnomocnictwo do sprzedaży auta też notarialne być nie musi.

Takie coś znalazłem. Ktoś może to zweryfikować ? Jak rozumieć to że pełnomocnictwo musi mieć taką samą formę jak akt kupna-sprzedaży ?

puciek
22-10-2012, 22:13
Powiem tak. Ja bym się w takie auto nie pchał, bo ksero dowodu kserem dowodu ale autentyczności podpisu na pełnomocnictwie nie zweryfikujesz. Dowód mógł być ukradziony razem z autem, zrobione ksero i sfałszowane pełnomocnictwo, albo kobitka sobie wyjechała, a ktoś jej po prostu chce na złość zrobić. Sprawa jest dziwna i moim zdaniem powinno być pełnomocnictwo notarialne dla pełnej wiarygodności transakcji. Tym bardziej, że nie ma oryginału dowodu osobistego.

SX125
22-10-2012, 22:22
Też bym się w to nie pchał.. kolega wyżej dobrze wytłumaczył.

Strus
22-10-2012, 22:26
Auto kradzione nie jest na 99%. Jest pelna dokumentacja serwisowa (kilkanascie stron), ksiazka serwisowa doslownie cala historia auta od kupna w polskim salonie. Tego sie raczej w aucie nie wozi. Auto sprzedaje szwagier wlascicielki ktory moze podpisac sie na umowie kupna sprzedazy jako on sam korzystajac z upowaznienia czyli jako osoba wymieniona z imienia i nazwiska oraz potrzebnych dokumentow, wystepujaca jako pelnomocnik wlascicielki. Ogloszenie bylo na allegro. Nick sprzedajacego to nazwisko. Sprawdfzone - pod tym nazwiskiem zarejestrowana jest firma znajdujaca sie w miejscu zanieszkania sprzedajacego. Numer ytelefonu sprzedajacego zgadza sie z numerem firmy.

Takze nie czuje tu jakiegos przekretu. Szczegolnie ze kwota nie jest astronomiczna bo niecale 12.000zl. Chodzi mi o ta pelnomocnictwo. Bo w koncu po to one sa. Jesli takowe jest wiazace to nie ma sie czym martwic, prawda ?

puciek
22-10-2012, 22:32
Martwić się będziesz jak przyjedzie właścicielka i zgłosi kradzież auta. Potem wyjdzie na jaw, że szwagier miał z nią jakieś porachunki (rodzinne sprawy) i bez jej wiedzy zrobił ksero dowodu, podrobił upoważnienie i sprzedał jej ukochany samochodzik. Chcesz mieć problemy, to Twoja sprawa.

SX125
22-10-2012, 22:37
A może by tak na wizytę do jakiej kancelarii? zainwestujesz 100-200 zł i wszystko będziesz wiedeział :)

Strus
23-10-2012, 08:23
Bedac w UK ciezko mi odwiedzic prawnika w Polsce :(

Mialem nadzieje ze jakis nasz forumowy prawnik sie wypowie i wspomoze konkretna podstawa prawna.

SX125
23-10-2012, 08:43
To może jakiś w UK? Nie sądzę, żeby w innym kraju zasady bardzo się różniły..

Strus
23-10-2012, 08:55
Wolalbym jednak polskie podstawy prawne.

Strus
23-10-2012, 09:38
Dzwonilem do znajomego prawnika i faktycznie, wymogu upowaznienia notarialnego nie ma. Ale dla swietego spokoju przydaloby sie chociaz notarialne poswiadczenie podpisu.

puciek
23-10-2012, 09:43
Niestety bez pewności podpisu osoby upoważniającej można się w niezłe bagienko władować.

Strus
23-10-2012, 09:47
Trzeba bedzie ladnie wlascielke poprosic żeby poszla do szwedzkiego notariusza (jako ze tam niby rzekoma wlascicielka przebywa) i poswiadczyla podpis.

krzysztofz24
23-10-2012, 09:55
Trzeba bedzie ladnie wlascielke poprosic żeby poszla do szwedzkiego notariusza (jako ze tam niby rzekoma wlascicielka przebywa) i poswiadczyla podpis.

Nie wiem;-). Moze to logika 5-coletniego dziecka.
Ale mozesz przeciez wyslac dwa egzemplarze umowy (nabywca/sprzedajacy) jakims priorytetem i niech wlscicielksa podpisze.
I wsio:-). Drogo raczej nie bedzie.
Albo nawet niech wlascicielka wysle temu szwagrowi dwie czyste podpisane przez siebie kartki, na ktorych spiszecie umowe.

Strus
23-10-2012, 10:02
Szwagier ma pelnomocnictwo jaka jedna opcje oraz podpisana przez wlascicielke umowe kupna - sprzedazy jako druga opcje. Z tym ze nadal nie ma zadnej gwarancji ze ow podpis faktycznie jest podpisem wlascicielki. W ostatecznosci moglyby wystarczyc dodatkowo skany paszportu i prawa jazdy (skan dowodu jest).

krzysztofz24
23-10-2012, 10:08
Ja tam prawnikiem nie jestem;-). Ale jak podpisze wlascicielka, masz skan jej dowodu i jeszcze drugiego dokumentu (np prawo jazdy). Wszedzie podpis sie zgadza. To ja nie widze problemu.

Strus
23-10-2012, 10:14
Ja też nie chcialbym problemu widziec ale nie mam pewnosci ze osoba podpisujaca dokumenty jest faktycznie wlascicielka. Moze to być pani Krysia siedzaca w pokoju obok. Moze jestem przerczulony ale przezorny ubezpieczony :) Poprosilem wlasnie o numer telefonu do wlascicielki, do Szwecji. Jak dostane to bede mogl negocjowac jakies rozwiazanie. Jak nie dostane to bedzie co najmniej dziwne i chyba wtedy definitywnie odpuszcze.

Art Erie
23-10-2012, 10:17
Abstrahując od samego zakupu z taką umową, ciekawe co na to wydział komunikacji przy rejestracji auta?

PS

Osobiście bym się w taki zakup nie pakował.

EDIT

Niech Pani właścielka podpisze umowę sprzedaży (notarialnie) i wyśle listem poleconym...

Erie
23-10-2012, 10:24
Auto kradzione nie jest na 99%. Jest pelna dokumentacja serwisowa (kilkanascie stron), ksiazka serwisowa doslownie cala historia auta od kupna w polskim salonie. Tego sie raczej w aucie nie wozi. Auto sprzedaje szwagier wlascicielki ktory moze podpisac sie na umowie kupna sprzedazy jako on sam korzystajac z upowaznienia czyli jako osoba wymieniona z imienia i nazwiska oraz potrzebnych dokumentow, wystepujaca jako pelnomocnik wlascicielki. Ogloszenie bylo na allegro. Nick sprzedajacego to nazwisko. Sprawdfzone - pod tym nazwiskiem zarejestrowana jest firma znajdujaca sie w miejscu zanieszkania sprzedajacego. Numer ytelefonu sprzedajacego zgadza sie z numerem firmy.

Takze nie czuje tu jakiegos przekretu. Szczegolnie ze kwota nie jest astronomiczna bo niecale 12.000zl. Chodzi mi o ta pelnomocnictwo. Bo w koncu po to one sa. Jesli takowe jest wiazace to nie ma sie czym martwic, prawda ?

Akurat Żona ma wozi w schowku podłogowym książkę serwisową, więc to nie jest argument.

A w rodzinie (szwagier, tesciowa, zięć, bla bla bla) nie takie numery są robione, więc gdybym był na Twoim miejscu to olałbym sprawę i poszukał innego wozidła. Kwota może nie astronomiczna (12k), ale mieć, a nie miec tą kasę to trochę jednak boli, a jeszcze jak ewentualnie potem zaczną się jakieś problemy prawne to już wogóle.

Strus
23-10-2012, 10:36
Sprawa rozwiazana. Wlascicielka ma pojawic sie osobiscie na Swieto zmarlych wiec bedziemy mogli podpisac umowe bezposrednio.


Erie - rozumiem ze zona wozi też calA historie wymian, napraw itp. Lacznie z wymiana zarowki, ktora w tym wypadku byla też dokonowyna kazdorazowo w serwisie ?

MirM
23-10-2012, 10:42
Proponuję zawrzeć umowę kupna sprzedaży listownie bezpośrednio z właścicielką samochodu. Wysyłasz dwa egzemplarze ( podpisane przez siebie) do właścicielki auta, ona podpisuje ( zostawia sobie kopię) i odsyła Tobie oryginał. Mniej kłopotów podczas rejestracji auta. Pamiętaj też o PCC-3.

Edit:
Jak właścicielka będzie w Polsce, to powyższa wypowiedź straciłą na aktualności.

docxxx
23-10-2012, 10:47
Sprawa rozwiazana. Wlascicielka ma pojawic sie osobiscie na Swieto zmarlych wiec bedziemy mogli podpisac umowe bezposrednio.

Wybacz OT, ale nie ma Swieta zmarlych ;)

Erie
23-10-2012, 10:49
Erie - rozumiem ze zona wozi też calA historie wymian, napraw itp. Lacznie z wymiana zarowki, ktora w tym wypadku byla też dokonowyna kazdorazowo w serwisie ?

W sumie to praktycznie tak, wozi ze sobą całą dokumentację napraw - czy widzisz w tym jakiś problem (i jak sądzę nie jest jedyna osamotniona w tym)? Jedynie faktury wyjmuje i oddaje księgowej do rozliczenia. Z tego co się orientuję wiele osób wozi ze sobą książkę serwisową w schowku - ot choćby po to, że nie muszą potem z nią podjeżdżać celowo do serwisu przy np. przeglądzie.

Ciekawe, że nie zdziwiło Cię to u potencjalnej sprzedającej/ sprzedającego, a dziwi Cię to u innej osoby.

Strus
23-10-2012, 11:03
Ciekawe, że nie zdziwiło Cię to u potencjalnej sprzedającej/ sprzedającego, a dziwi Cię to u innej osoby.

Nie zdziwilo bo nie uznalem za stosowne pytac czy trzymaja to non stop w aucie.... Koniec OT.

Poczekam do srody. Jak babeczka faktycznie przyleci to kupie. Jak nie to odpuszcze.

Strus
29-10-2012, 22:51
Babeczka przyleciała. Umowa podpisana. Autko przejęte. Podziękował za chęci i podpowiedzi