PDA

Zobacz pełną wersję : Zadanie z matematyki klasa II



manfred
16-10-2012, 18:39
Tomek jedzie do szkoły 6 przystanków autobusem. Potem idzie jeszcze 3 minuty. Ile zajmuje Tomkowi droga do szkoły?
Odp; Droga do szkoły Tomkowi zajmuje 6 przystanków i 3 minuty? :roll:

wasilewk
16-10-2012, 18:44
Ale to są zadania 'z sową' - dla chętnych - czasami ich nielogiczna treść też jest chwytem, który powinien być wykryty.
A odpowiedź jest prawidłowa.

Pzdr.

MariuszJ
16-10-2012, 19:01
Hmm. Jedzie do szkoły 6 przystanków autobusem. Potem idzie jeszcze 3 minuty, pewnie w krzaki na fajkę. Jeżeli po fajce wraca do szkoły z tą samą prędkością, droga zajmuje mu również 3 minuty. Chyba że pali coś mocniejszego, wtedy dłużej.

Art Erie
16-10-2012, 19:09
Ale to są zadania 'z sową' [...].

MZ jest OK uczy myślenia, nie zakuwania.

MariuszJ
16-10-2012, 19:14
MZ jest OK uczy myślenia, nie zakuwania.

A MZ jest klasycznym przykładem tego, że pisaniem podręczników zajmują się ludzie którzy nie tylko nie znają przedmiotu, ale i nie umieją uczyć. Za to są "trędy".

Pozwolicie że oddalę się z tego wątku na bliżej nieokreśloną liczbę przystanków.

wasilewk
16-10-2012, 19:20
A MZ jest klasycznym przykładem tego, że pisaniem podręczników zajmują się ludzie którzy nie tylko nie znają przedmiotu, ale i nie umieją uczyć. Za to są "trędy".

...

Wcale nie twierdzę, że nie masz racji, choć przypominanie starego przedwojennego pedagoga, uczącego za dwie kury albo kopę jaj, nie jest tu na miejscu.

"Masa młodzieżowa" - i tak sobie z tego nic nie robi (z tych nowych pomysłów) i nie bardzo daje się tak 'ugniatać'. Mój wnuczek (III-a klasa), jeśli rozwiązuje takie zadania, to dlatego, że sam jest ciekaw czy to jest trudne (pod warunkiem, że akurat nie czeka na niego komputer z Warcraftem albo Herosami).

Pzdr.

TMB
16-10-2012, 21:14
Ale to są zadania 'z sową' - dla chętnych - czasami ich nielogiczna treść też jest chwytem, który powinien być wykryty.
A odpowiedź jest prawidłowa.

Pzdr.

No okej, odpowiedz jest prawidlowa. Ale zadanie jest wyjatkowo "ułomne". Rozumiem zadania pokroju - Ile osob bedzie na Twoich urodzinach, gdy zapraszasz do siebie macka, aske,tomka,ryska,jasia, grzeska, kore, anie, karolinke i mariolke.
No bo tutaj 2'klasistka musi "pomyslec". Ale zadanie pokroju, gdzie pytanie jest odpowiedzią......to....chyba do amerykanow z calym szacunkiem.

Art Erie
16-10-2012, 21:24
No okej, odpowiedz jest prawidlowa. Ale zadanie jest wyjatkowo "ułomne". Rozumiem zadania pokroju - Ile osob bedzie na Twoich urodzinach, gdy zapraszasz do siebie macka, aske,tomka,ryska,jasia, grzeska, kore, anie, karolinke i mariolke.
No bo tutaj 2'klasistka musi "pomyslec". Ale zadanie pokroju, gdzie pytanie jest odpowiedzią......to....chyba do amerykanow z calym szacunkiem.

Nie widzę w tym nic "ułomnego", nawet jeśli odpowiedż zawarta jest w treści pytania.
Owszem, odpowiedż jest zawarta w treści pytania, ale jednocześnie wykracza poza jednostki miary zawarte w układzie SI (czyli wykracza poza schematy myślenia dostępne większości), a to już zmusza do kreatywnego myślenia i to właśnie podoba mi się w tym zadaniu.
2+2=4 jest dla jak to nazwałeś "amerykanów".

TMB
16-10-2012, 21:32
Moze i zadanie jest i podchwytliwe i "cwane", ale mimo wszystko ulomne....
A co do mojego zadania - zwykly uczen napisze ze 10 os. "cwaniak" ze 11 ;) Ale co kto lubi. Dla jednego napisanie eseju jest trudne, a dla drugiego całki i wielomiany.

MariuszJ
16-10-2012, 21:42
Zadanie uczy podstawowych praw korporacyjnej dżungli - 1) nie kwestionuj poleceń przełożonych, chociaż to idioci 2) nawet jak nie masz nic do powiedzenia, bredź, może zmęczysz gościa.

Art Erie
16-10-2012, 21:44
Nie o to mi chodzi, spróbuj powiązać takie składniki:
http://moto.allegro.pl/listing.php/search?string=laguna+tunel&category=622 + http://allegro.pl/primecooler-pc-nb1-bezglosny-radiator-wydajny-i2696750483.html + http://allegro.pl/pojemnik-ze-stali-nierdzewnej-1-3-wys-15-cm-i2692552403.html + http://allegro.pl/ogniwo-modul-peltiera-tec1-12708-wroclaw-i2692990186.html = ???

Dla mnie taki zestaw = podłokietnik z klimatyzowanym schowkiem na napoje w moim samochodzie ;)

TMB
16-10-2012, 22:00
Mogles tego ostatniego nie pisac, bo teraz czlowiek podswiadomie "wpada" na ten pomysł :? ;)

Mozna tez powiedziec - ze bedzie to "grzejnik" (klimatyzacja) do Laguny :)

Art Erie
16-10-2012, 22:05
Właśnie w tego typu zadaniach, nie chodzi o samą odpowiedż, a o ukształtowanie samego sposobu myślenia. Coś jak w tym "wojskowym" dowcipie na temat czasoprzestrzeni: "będziesz kopał rów stąd, w tamtym kierunku, do zachodu słońca".

EDIT

Odnośnie poprzedniego przykładu spróbuj wyjść od samego podłokietnika, dla większości odp. = trzeba dopłacić za wersję wyposażenia, jeśli nie jest dostępna - nie ma takiej możliwości.

MariuszJ
16-10-2012, 22:07
EvoTaNk9dFo

Art Erie
16-10-2012, 22:24
MariuszJ świetny przykład, nic nie szkodzi że nie ma miejsc, petent nie nadaje się na menedżera :)

krzysztofz24
17-10-2012, 01:43
Dobra, to ja mam zadanko ktore moj kolega 100 tys lat temu;-) mial na egzaminie do liceum;

Pewien czlowiek mieszkajacy na 10 pietrze codziennie rano idac do pracy. Wsiada w winde, naciska parter i zjezdza na sam dol.
Ale kiedy wraca z pracy, wsiada do windy, naciska piatke i jedzie tylko na 5 pietro, a reszte do 10 przechodzi piechota po schodach.
Pytanie brzmi; dlaczego on tak robi?
Zasatanawiacie sie?;-)







Bo jest karlem i nie dosiega do przycisku 10 pietra:-)
Dobre, nie?



Zagadka druga ( zagadki logiczne sa naprawde fajne)
-Jestes w ciemnym pokoju, nic nie widzisz. W dwoch roznych szufladach sa umieszczon skarpetki.
W gornej szufladzie jest 24 pary skarpetek niebieskich a w dolnej 36 par skarpetek czerwonych.

Pytanie brzmi;
Ile skarpetek musisz wyciagnac z obu szuflad, zeby miec pewnosc ze masz przynajmniej jedna pare w tym samym kolorze? (dla przypomnienia, jest ciemno i nic nie widac;-)).


P.S jak ktos ciekaw, to jutro odpowiedz, bo teraz ide spac;-).

TMB
17-10-2012, 07:25
Musi wziąć po 1 parze skarpetek z kazdej szuflady ;) ?-> warunek-> zakładając ze owy podbieracz wie, że:
a) są tylko 2 szuflady
b) w kazdej jest TYLKO jeden kolor

Jesli skarpetki byly by wymieszane w wielkim koszu (pomijajac prawdopodobieństwo) - musialby buchnąć 37 par :)

MariuszJ
17-10-2012, 08:13
Nie mieszajcie zadań logicznych z bzdetem z podręcznika szkolnego naszych dzieci, wymyślonym na kolanie, bez troski o cokolwiek: spójność, logikę, sens. Takie rzeczy niestety trzeba gorącym żelazem.

Pawel.S
17-10-2012, 08:17
Właśnie w tego typu zadaniach, nie chodzi o samą odpowiedż, a o ukształtowanie samego sposobu myślenia (...).

Dokładnie. Zadanie to pozwala uczniowi II klasy zrozumieć, że nawet w podręcznikach może trafić się coś głupiego. Nie wszystko co jest napisane trzeba łykać jak mały karpik. Można powiedzieć : "proszę Pani, to zadanie nie wydaje mi się zbyt rozsądne", albo "drogi Panie dealerze, nie dopłacę 6000 PLN za chłodzony podłokietnik, bo mam pomysł jak zrobić go samemu."

Zdolność ocenienia postawionego zadania (albo otrzymanego wyniku / przedstawionych "faktów") jest ważna. A to akurat zadanie jest nieco głupie, nie bójmy się tego słowa :)

krzysztofz24
17-10-2012, 11:41
Musi wziąć po 1 parze skarpetek z kazdej szuflady ;) ?-> warunek-> zakładając ze owy podbieracz wie, że:
a) są tylko 2 szuflady
b) w kazdej jest TYLKO jeden kolor

Jesli skarpetki byly by wymieszane w wielkim koszu (pomijajac prawdopodobieństwo) - musialby buchnąć 37 par :)

Bledne odpowiedzi:-).

Poza tym musze przeprosic bo oryginalna forma zagadki brzmi, ze wszystkie te skarpetki sa w jednej szufladzie.
Ale to w sumie bez znaczenia dla rozwiazania, czy jest jedna szuflada, czy np trzy lub 100. I przypominam ze sa egipskie ciemnosci i nic nie widac;-).

Sa dostepne dwa kolory: czerwony i niebieski.
Czyli wystarczy wyciagnac tylko 3 szt. i na pewno bedzie para w tym samym kolorze.
Dostepne kombinacje
-2szt czerwone plus 1 niebieska.
-2szt niebieskie plus 1 czerwona.
-3szt niebieskie.
-3szt czerwone.

Kazda z tych mozliwosci daje nam pare w jednym kolorze:-).
Takze starczy tylko wyciagnac 3 sztuki.

Sendilkelm
17-10-2012, 12:14
Ale to w sumie bez znaczenia dla rozwiazania, czy jest jedna szuflada, czy np trzy lub 100.


Ma znaczenie, bo wtedy wystarczy wyciągnąć 2 sztuki z jednej szuflady. Napisałeś, że w jednej jest jeden kolor, a w drugiej drugi.

madness
17-10-2012, 12:14
a to zadanie jest przepisane z zeszytu ucznia, czy z książki? Bo to może być istotne ;)

krzysztofz24
17-10-2012, 12:52
Ma znaczenie, bo wtedy wystarczy wyciągnąć 2 sztuki z jednej szuflady. Napisałeś, że w jednej jest jeden kolor, a w drugiej drugi.

Juz przeprosilem ze troche w blad wprowadzilem. I poprawilem. Jesli mowa o jednej szufladzie, to oczywiste ze skarpetki sa ze soba pomieszane.
Czyli niewazne czy pomieszane skarpetki sa w 1 czy w 10 szufladach.




a to zadanie jest przepisane z zeszytu ucznia, czy z książki? Bo to może być istotne ;)

Byla taka ksiazka pt;
"Jaki jest tytul tej ksiazki?-zagadki logiczne"



Nastepne fajne;-).

-Kogut zniosl jajko na czubku dachu. Jedna polowka dachu ma spadek 45st a druga 35st.
Pytanie brzmi: Na ktora strone stoczy sie jajko?

Odp. Wcale sie nie stoczy bo koguty nie znosza jajek:-)



Jestes kierowca autobusu. W autobusie jedzie 29 pasazerow. Na pierwszym przystanku wsiada 8 osob a 9 wysiada.
Na drugim przystanku wsiada 5 osob a 15 wysiada,
Na trzecim przystanku wysiada tylko 1 osoba,

Ile lat ma kierowca autobusu?:-).

Art Erie
17-10-2012, 13:19
[...]Zdolność ocenienia postawionego zadania (albo otrzymanego wyniku / przedstawionych "faktów") jest ważna. A to akurat zadanie jest nieco głupie, nie bójmy się tego słowa :)

Nie jest, i będę się przy tym upierał. Zadanie uczy myślenia poprzez wyjście poza ogólnie przyjęte schematy.
Jak już wcześniej napisałem w układzie SI jednostką czasu jest sekunda, w szkołach uczą właśnie tego że czas liczymy w sekundach, lub pod wielekrotnościach, oraz wielokrotnościach ( mikrosekundy, minuty itd ).
Opierając się na tych jednostkach nie można rozwiązać zadania poprawnie, co nie znaczy że zadania nie można rozwiązać, wręcz przeciwnie - rozwiązanie jest banalnie proste, jak w przypadku jajka Kolumba.
Czasem trzeba odrzucić to czego nas nauczyli i włączyć samodzielne myślenie.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/einstein-2.jpg
źródło (http://paulocoelhoblog.com/wp-content/uploads/2012/03/einstein.jpg)

elanek
17-10-2012, 13:23
Albo:

Lekarze do Szwejka:
- Czy potrafił by pan obliczyc przekrój kuli ziemskiej?
- Nie umiałbym, proszę panów. Ale i ja mam dla panów zagadkę. Jest dom o trzech piętrach, każde piętro ma osiem okien. Na dachu są dwa dymniki i dwa kominy. Na każdym piętrze mieszkają dwaj lokatorzy. A teraz powiedzcie, panowie, którego roku umarła matka stróża?

Raf 007
17-10-2012, 13:28
A ja z tobą Art Erie właśnie bym się nie zgodził.
Bo "6 przystanków" to ni jak ma się do czasu.
Odpowiedź powinna brzmieć 3 minuty i czas jaki potrzebny jest do przejechania (przejścia - bo to nie jest sprecyzowane) 6-ciu przystanków. Nie wiem czy uczeń drugiej klasy nie będzie miał prawdziwego mętliku, jak zaczniemy wprowadzać mu abstrakcyjne jednostki.
Myślę, że można było to zadanie ułożyć inaczej - precyzyjniej, by było bardziej logiczne i uczyło jednocześnie niekonwencjonalnego myślenia.
Pytanie brzmi czy treść zadania została cytowana dosłownie.

Art Erie
17-10-2012, 13:32
A ja z tobą Art Erie właśnie bym się nie zgodził.
Bo "6 przystanków" to ni jak ma się do czasu.
Odpowiedź powinna brzmieć 3 minuty i czas jaki potrzebny jest do przejechania (przejścia - bo to nie jest sprecyzowane) 6-ciu przystanków. Nie wiem czy dwuletnie dziecko nie będzie miało prawdziwego mętliku, jak zaczniemy wprowadzać mu abstrakcyjne jednostki.
Myślę, że można było to zadanie ułożyć inaczej - precyzyjniej, by było bardziej logiczne i uczyło jednocześnie niekonwencjonalnego myślenia.
Pytanie brzmi czy treść zadania została cytowana dosłownie.

I tutaj się z Tobą zgodzę :)
Mimo pewnych zastrzeżeń, kierunek jest dobry.

* Pamiętajmy, że jest to zadanie z "sową".

Boryszuk
17-10-2012, 13:37
* Pamiętajmy, że jest to zadanie z "sową".

Pamiętajmy, że jest to matematyka- ścisła i bardzo precyzyjna dziedzina nauki. To nie miejsce na abstrakcyjne myślenie.

Raf 007
17-10-2012, 13:40
Pamiętajmy, że jest to matematyka- ścisła i bardzo precyzyjna dziedzina nauki. To nie miejsce na abstrakcyjne myślenie.

Oj właśnie matma mimo swej ścisłości powinna uczyć też MYŚLENIA, co oznacza wychodzenia poza schematy i szukania rozwiązań - nie koniecznie oczywistych, ale na pewno logicznych.

Art Erie
17-10-2012, 13:46
Pamiętajmy, że jest to matematyka- ścisła i bardzo precyzyjna dziedzina nauki. To nie miejsce na abstrakcyjne myślenie.

Opisz sobie te 6 przystanków jako x i już masz ścisłą, choć równie mało precyjną odp.

Boryszuk
17-10-2012, 13:50
Oj właśnie matma mimo swej ścisłości powinna uczyć też MYŚLENIA, co oznacza wychodzenia poza schematy i szukania rozwiązań - nie koniecznie oczywistych, ale na pewno logicznych.

Myślenia tak ale nie tworzenia alternatywnej rzeczywistości. Wszak do pracy idziemy na osiem godzin, nie dwa kilo jabłek i czerwony autobus.


Opisz sobie te 6 przystanków jako x i już masz ścisłą, choć równie mało precyjną odp.

W świetle rozważań czysto akademickich owszem, meżemy wykonać takie podstawienie. Ale matematyka obecna jest w codziennym życiu.

MariuszJ
17-10-2012, 13:52
Opisz sobie te 6 przystanków jako x i już masz ścisłą, choć równie mało precyjną odp.

Nie. Matematyka to nie "wrzuć trochę symboli do beczki, zalej wodą, wstrząśnij i zobacz co wyjdzie". To typowe dla gównianych dziedzin nauki, jakże popularnych wśród współczesnej młodzieży, dającym im w rezultacie jakże pożądaną pracę w MacDonaldzie.

A rozważanie aspektu logicznego w bzdecie, który był zaczynem całej tej dyskusji jest śmieszne.

Raf 007
17-10-2012, 14:01
Myślenia tak ale nie tworzenia alternatywnej rzeczywistości. Wszak do pracy idziemy na osiem godzin, nie dwa kilo jabłek i czerwony autobus.

Toż właśnie o tym napisałem chwilę wcześniej.
Typ zadania jest fajny, ale samo wykonanie już nie.
Zbyt wiele tu nielogiczności i braku konsekwencji
(wspomniane mierzenie czasu na przystanki, czy jabłka i autobusy).
Logiczność zadania nawet abstrakcyjnego powinna być zachowana.

TMB
17-10-2012, 14:29
Juz przeprosilem ze troche w blad wprowadzilem. I poprawilem. Jesli mowa o jednej szufladzie, to oczywiste ze skarpetki sa ze soba pomieszane.
Czyli niewazne czy pomieszane skarpetki sa w 1 czy w 10 szufladach.

No wlasnie to zasadniczy bład i nie mow mi ze moja odp jest bledna, gdyz jest bledna gdy patrzymy na poprawna odpowiedz zupelnie innego zadania. Patrzac Na Twoje wczesniejsze zadanie, moja odp jest jak najbardziej poprawna:)


Oj właśnie matma mimo swej ścisłości powinna uczyć też MYŚLENIA, co oznacza wychodzenia poza schematy i szukania rozwiązań - nie koniecznie oczywistych, ale na pewno logicznych.

Masz racje, wychodzenia poza schematy myslenia przecietnego ucznia.Ale uzycie zwrotu- 6 przystankow jest kretynskie. Nalezalo by powiedziec - przejazd busem z przystanku A do przystanku B...a nie 6 przystankow.....

Raf 007
17-10-2012, 14:51
Masz racje, wychodzenia poza schematy myslenia przecietnego ucznia.Ale uzycie zwrotu- 6 przystankow jest kretynskie. Nalezalo by powiedziec - przejazd busem z przystanku A do przystanku B...a nie 6 przystankow.....

W pełni się zgadzam. Pytanie tylko czy tekst zadania był zacytowany bez przekłamania.

zdyboo
17-10-2012, 14:53
Zlikwidowali pobór do woja, to i społeczeństwo idiocieje. Trzeba się było uczyć, żeby nie wzięli, a jak nawet wzięli, to i tak uczyli myślenia abstrakcyjnego, każąc na przykład kopać rów, od południa do tamtego drzewa.

Boryszuk
17-10-2012, 15:19
Zlikwidowali pobór do woja, to i społeczeństwo idiocieje. Trzeba się było uczyć, żeby nie wzięli, a jak nawet wzięli, to i tak uczyli myślenia abstrakcyjnego, każąc na przykład kopać rów, od południa do tamtego drzewa.

Ty mówisz o klasycznej definicji czasoprzestrzeni- np. mycie podłogi od drzwi do kolacji ;)

zdyboo
17-10-2012, 15:21
Ty mówisz o klasycznej definicji czasoprzestrzeni- np. mycie podłogi od drzwi do kolacji ;)

Tak, ale droga do pracy zajmująca 6 przystanków i 3 minuty, w zasadzie mieści się w tej definicji.

Pawel.S
17-10-2012, 16:28
Opisz sobie te 6 przystanków jako x i już masz ścisłą, choć równie mało precyjną odp.

No niestety nie. Gdyby tak było to bym się zgodził, że zadanie jest niekonwencjonalne (vide stara zagadka: "Cegła waży kilogram i pół cegły. Ile kilogramów waży cegła ?"). Natomiast tak nie jest, mieszane są jednostki czasu (minuty) i przestrzeni (przystanki). Odejmowanie gruszek od jabłek to nie żadne niekonwencjonalne myślenie, tylko bzdura.

GonzoG
17-10-2012, 17:12
Bledne odpowiedzi:-).

Poza tym musze przeprosic bo oryginalna forma zagadki brzmi, ze wszystkie te skarpetki sa w jednej szufladzie.
Ale to w sumie bez znaczenia dla rozwiazania, czy jest jedna szuflada, czy np trzy lub 100. I przypominam ze sa egipskie ciemnosci i nic nie widac;-).

Sa dostepne dwa kolory: czerwony i niebieski.
Czyli wystarczy wyciagnac tylko 3 szt. i na pewno bedzie para w tym samym kolorze.
Dostepne kombinacje
-2szt czerwone plus 1 niebieska.
-2szt niebieskie plus 1 czerwona.
-3szt niebieskie
-3szt czerwone.

Kazda z tych mozliwosci daje nam pare w jednym kolorze:-).
Takze starczy tylko wyciagnac 3 sztuki.
Najprostsze zadanie z rachunku prawdopodobieństwa - poziom szkoły podstawowej, jednak nadal wiele osób ma z takimi problem.

Co do zadań z "sową":
Zadanie dla 4-toklasistów z 1992 r.:


Do zbiornika o poj. 1200 l lana jest woda z dwóch kranów. Z drugiego kranu leje się z prędkością 60l/min. Ile czasu zajmie napełnienie zbiornika?
Na 125 uczniów pięcioro udzieliło poprawnej odpowiedzi. Reszta przyjęła, że z obu kranów leje się z tą samą prędkością.

i zadanie dla wielu trudne i nie zrozumiałe - również z matematyki:


Mama pyta się Jasia:
- Jasiu, nie byłeś wczoraj w szkole?
Na co Jasiu odpowiada:
- Nie.
Czy Jasiu był wczoraj w szkole?

Art Erie
17-10-2012, 17:21
No niestety nie. Gdyby tak było to bym się zgodził, że zadanie jest niekonwencjonalne (vide stara zagadka: "Cegła waży kilogram i pół cegły. Ile kilogramów waży cegła ?"). Natomiast tak nie jest, mieszane są jednostki czasu (minuty) i przestrzeni (przystanki). Odejmowanie gruszek od jabłek to nie żadne niekonwencjonalne myślenie, tylko bzdura.

Skrót myslowy :)
"6 przystanków" - to czas w minutach potrzebny na przejazd :)

"Trza se radzić" - jak powiedział pewien Baca sznurując kierpce dżdżownicą

TMB
17-10-2012, 18:18
Gonzo
Ad1. - nie wiem jaka jest odpowiedz, ale ja takie zadanie bym na lekcji wysmial, bo nie mozna go wykonac (poprawnie).

Ad2. nie był ;)

doktor
17-10-2012, 18:57
Po wielu latach od ukończenia podstawówki, moja nauczycielka od matematyki pokazała mi klasówkę, którą sobie zatrzymała. Pod pracowicie przepisaną treścią zadania widniała odpowiedź:
"Za dużo danych. Zadanie nie da się rozwiązać"

GonzoG
17-10-2012, 21:23
Gonzo
Ad1. - nie wiem jaka jest odpowiedz, ale ja takie zadanie bym na lekcji wysmial, bo nie mozna go wykonac (poprawnie).

Ad2. nie był ;)

Ad1. są dwie: 1) za mało danych, 2) mniej niż 20 minut - obie poprawne.

Ad2. problem w tym, że odpowiedział że był...
Podejrzewam, że jeśli znajdzie się tu prawnik, to szybko powie nam dlaczego.

Art Erie
17-10-2012, 21:29
[...]Ad2. problem w tym, że odpowiedział że był...
Podejrzewam, że jeśli znajdzie się tu prawnik, to szybko powie nam dlaczego.

Raczej logik.

TMB
17-10-2012, 21:48
Ad1. są dwie: 1) za mało danych, 2) mniej niż 20 minut - obie poprawne.

Ad2. problem w tym, że odpowiedział że był...
Podejrzewam, że jeśli znajdzie się tu prawnik, to szybko powie nam dlaczego.

Ad1 - racja...;) Mea culpa, mozna bylo napisac ze max czas to 20min, a minimalnego nie mozna wyliczyc;)

ad 2 - czasem moja glupota mnie przeraza, wiem o co chodzi w tym "zadaniu", ale napisalem jakos podswiadomie ze nie był, mimo ze chcialem napisac ze "był". -> zaprzeczenie zaprzeczajacemu pytaniu ;) Ale dobra....:razz:

Ymanuel
18-10-2012, 11:56
Ad.1 To rozumiem że to zadanie właśnie zakłada te 20 minut - x, gdzie x jest czasem w jaki drugi kran "dopełniał" wiadro?

Ad.2 No właśnie, prawnik albo logik. Ale przecież polonista też by mógł się wypowiedzieć, w końcu sami uczyliśmy się myślenia i mamy korzystać z tego daru dzień po dniu. No więc czy w języku polskim (wbrew temu co nas uczy logika) nie ma czasem podwójnego zaprzeczenia jako potwierdzenia? Rozkładając to zadanie na części. Jasiu swoją*odpowiedzią "nie" mógł albo zaprzeczyć słowom mamy (czyli: nieprawdą jest Matko jakobym nie był wczoraj w szkole), albo je potwierdzić poprzez powtórzenie "nie" (w domyśle: "nie, nie byłem"). Czyli jak wiele wynika z kontekstu i zapisu (co bywa nie raz tym samym) ...I ochoty samego Jasia do składania wyjaśnień. Samo "nie" pozostawia duże pole do manewru a mama i tak się nie dowie o wagarach... ;)

Czy tego chcemy uczyć nasze dzieci?

TMB
18-10-2012, 13:31
Wg logiki -odp jest "nie prawda jest Matko jakobym nie byl wczoraj w szkole"....ale zycie zyciem :)

ropusz
18-10-2012, 17:10
Dlaczego max. czas to 20 min??? Najpierw pokonuje 6 przystanków - nie wiemy jak, może autobusem, może pieszo a może wpław. Potem idzie (a nie jedzie) 3 minuty. Skąd zatem max. 20 min?

mpwt
18-10-2012, 19:56
A MZ jest klasycznym przykładem tego, że pisaniem podręczników zajmują się ludzie którzy nie tylko nie znają przedmiotu, ale i nie umieją uczyć. Za to są "trędy".

Heh, polecam ostatni numer "Wiedza i Życie". Jest w nim właśnie artykuł "Matematyczne Fobie" na temat tego typu zadań. Statystycznie większość dzieciaków doda 6 przystanków do 3 minut i wyjdzie im 9 minut. Tego typu odpowiedzi sugerują właśnie, że szkoła uczy dzieciaków bezmyślnego liczenia zamiast myślenia. I to jest błąd.

Moim zdaniem jeśli raz na jakiś czas takie zadanie pojawi się w między innymi to bardzo dobrze. Zmusi do dzieciaki to zastanowienia się nad każdym zadaniem.

Inne zadania tego typu:
- Na statku znajduje się 26 owiec i 10 kóz. Ile lat ma kapitan?
- Masz 10 ołówków i 20 kredek. Ile masz lat?

Polecam wszystkim ten artykuł :)

krzysztofz24
18-10-2012, 22:28
(...........)

Inne zadania tego typu:
- Na statku znajduje się 26 owiec i 10 kóz. Ile lat ma kapitan?
- Masz 10 ołówków i 20 kredek. Ile masz lat?



Poprosze odpowiedz na pierwsze zadanie:-). Wraz z wytlumaczeniem.
Bo przyznam sie szczerze, ze poleglem probujac je rozwiazac;-).

P.s Na drugie zadanie odpowiedz z logicznego punktu widzenia jest bardzo prosta.
I niewazne,ile,masz kredek, olowkow czy flamastrow;-).
Masz tyle lat ile masz i juz.

michauorin
18-10-2012, 23:50
- Masz 10 ołówków i 20 kredek. Ile masz lat?
To akurat proste, jeśli jesteś płci męskiej to znaczy że około 6-8, bo jeszcze wszystkich nie zgubiłeś ;)
W innym wypadku trudno powiedzieć.

MariuszJ
19-10-2012, 11:36
"Tomek jedzie do szkoły 6 przystanków autobusem. Potem idzie jeszcze 3 minuty. Ile zajmuje Tomkowi droga do szkoły?" Kim jest autor tego zadania?
Odp: Ciołkiem?

Piątka!

mpwt
19-10-2012, 13:35
Poprosze odpowiedz na pierwsze zadanie:-). Wraz z wytlumaczeniem.
Bo przyznam sie szczerze, ze poleglem probujac je rozwiazac;-).

Jeżeli nie robisz sobie jaj i potrzebujesz pomocy z odpowiedzią to jesteś przykładem, że sposób nauczania musi się zmienić :D

Ja często w zabawie ze swoimi dziećmi zmuszam ich do nieszablonowego myślenia.

Pawel.S
19-10-2012, 13:51
Dlaczego max. czas to 20 min??? Najpierw pokonuje 6 przystanków - nie wiemy jak, może autobusem, może pieszo a może wpław. Potem idzie (a nie jedzie) 3 minuty. Skąd zatem max. 20 min?

:) max 20 min. to odpowiedź na inne zadanie które padło w tym wątku.

Grzybu
19-10-2012, 14:27
Heh, polecam ostatni numer "Wiedza i Życie". Jest w nim właśnie artykuł "Matematyczne Fobie" na temat tego typu zadań. Statystycznie większość dzieciaków doda 6 przystanków do 3 minut i wyjdzie im 9 minut. Tego typu odpowiedzi sugerują właśnie, że szkoła uczy dzieciaków bezmyślnego liczenia zamiast myślenia. I to jest błąd.

Moim zdaniem jeśli raz na jakiś czas takie zadanie pojawi się w między innymi to bardzo dobrze. Zmusi do dzieciaki to zastanowienia się nad każdym zadaniem.

Inne zadania tego typu:
- Na statku znajduje się 26 owiec i 10 kóz. Ile lat ma kapitan?
- Masz 10 ołówków i 20 kredek. Ile masz lat?

Polecam wszystkim ten artykuł :)

Problem pojawi się tylko, jak zaczną się zadania, których np nie da się rozwiązać na pierwszy rzut oka, a które są rozwiazywalne po głębszej analizie. Takie zadania jak to z pierwszego postu też mogą nauczyć schematu, że jeśli nie ma wprost podanych wszystkich danych to odpowiedź trzeba "wykombinowac"

Wysłane z telefonu

krzysztofz24
19-10-2012, 14:27
Jeżeli nie robisz sobie jaj i potrzebujesz pomocy z odpowiedzią to jesteś przykładem, że sposób nauczania musi się zmienić :D

Ja często w zabawie ze swoimi dziećmi zmuszam ich do nieszablonowego myślenia.

Powaznie, nie robie sobie jaj.
Mam 33 lata, edukacja zakonczona juz dawno:-).

O ile w zadaniu z kredkami i olowkami jest nazwijmy to "logiczny haczyk" pozwalajacy na nie odpowiedziec.
-Ile masz lat?. Na co odpowiedz jest oczywista, tylko trzeba wychwycic ten haczyk.
O tyle zadanie z pytaniem o wiek kapitana tego logicznego haczyka nie posiada.
Jest bzdurne;-).

Jaka jest na nie odpowiedz i uzasadnienie? (bardzo mnie ciekawi to uzasadnienie;-)).

mpwt
19-10-2012, 15:49
Jaka jest na nie odpowiedz i uzasadnienie? (bardzo mnie ciekawi to uzasadnienie;-)).

Odpowiedzią jest brak odpowiedzi a uzasadnieniem jest informacja, że brak danych do policzenia wieku kapitana.


Problem pojawi się tylko, jak zaczną się zadania, których np nie da się rozwiązać na pierwszy rzut oka, a które są rozwiazywalne po głębszej analizie.

No ale właśnie zmuszamy do myślenia w ten spośób, że nie ma schematów. Trzeba przy każdym zadaniu się zastanowić.

krzysztofz24
19-10-2012, 16:21
O Boszszsz...nie:-).
Odpowiedzia jest brak odpowiedzi...ja wymiekam,
iak tak ma wygladac wspolczesna edukacja:-).

Takie zadanie, to nie jest tak zwane zadanie logiczne. Przy ktorym trzeba troche kreatywnie ruszyc mozgownica
i uzyc logiki.

To sa bzdurki:-).
Nie bierz tego do siebie, ja tylko opisuje pewien typ zadan.

Jak ktos wczesniej zauwazyl nie mieszal bym zadan logicznych z tymi wyssanymi z palca.

mpwt
19-10-2012, 16:33
O Boszszsz...nie:-)

Dlatego zachęcam do artykułu z WiŻ, gdzie jest opisany problem i skąd się wzięły takie zadanie. 90% uczniów dodało by kozy i barany żeby obliczyć wiek kapitana. A to wbrew pozorom dla takich 2 klasistów to problem tego samego typu co potem w późniejszych klasach. Czy komuś nie zdarzyło się pomylić jednoski i np. dodawać "omy" do "woltów" czy odejmować "newtony" od "watów"?

Przy okazji, mam podejrzenie że autor wątku zaczęrpnął temat właśnie z WiŻ (dziwny zbieg okoliczności? ;) ) i rozpoczął dyskusję... w której sam więcej nie zabrał głosu :D

manfred
19-10-2012, 16:38
Przy okazji, mam podejrzenie że autor wątku zaczęrpnął temat właśnie z WiŻ (dziwny zbieg okoliczności? ;) ) i rozpoczął dyskusję... w której sam więcej nie zabrał głosu :D

Pudło autor wątku zadanie zaczerpnął z "Nowe już w szkole" cz. 2. Zadanie z wężem (chyba) strona 14, lewa strona. A natknąłem się na to zadanie pomagając swojej córce w matematyce.

A co ci chodzi z tym zbiegiem okoliczności to jakiś przestępca?

Kurtz
19-10-2012, 16:38
90% uczniów dodało by kozy i barany żeby obliczyć wiek kapitana. A to wbrew pozorom na dla takich 2 latków to problem tego samego typu co potem w późniejszych latach. Czy komuś nie zdarzyło się pomylić jednoski i np. dodawać "omy" do "woltów" czy odejmować "newtony" od "watów"?
Mam wrazenie ze z systemem edukacji mialem blizsze spotkanie w stosunkowo dosc niedalekiej przeszlosci i z mojej perspektwy to bzdura. Jezeli uzasadnieniem sensownosci tych zadan jest to, ze wczesniej ktos popelnial kardynalne bledy przy ich edukacji ( co jest wina bardziej systemu niz tego "ktosia" ) to jest to rownie nielogiczne co samo zadanie.
Nie, nie zdazylo mi sie mylic jednostek w tym stylu o ktorym mowi kolega mpwt. Kazdy popelnia bledy, ale tutaj chodzi o bledy metody.

Dla mnie rowniez to zadanie nie ma nic wspolnego z logika i nie doszukiwalbym sie tutaj jakiejs glebokiej filozofii tylko glupoty, niefrasobliwosci czy po prostu bledu.

mpwt
19-10-2012, 16:46
Pudło autor wątku zadanie zaczerpnął z "Nowe już w szkole"

Ach, pudło :D

manfred
19-10-2012, 16:48
no ach pudło tra ta ta

Sendilkelm
19-10-2012, 16:51
Logiczne zagadki, to są takie:

Do pubu przyszedł mężczyzna, usiadł przy barze i zaczął rozmawiać z barmanem. Po jakimś czasie wynikło z rozmowy, że barman ma trzech synów.
Mężczyzna zapytał: Ile lat mają twoi synowie?
Hm... - powiedział barman - jeśli pomnożysz przez siebie liczby ich lat otrzymasz 72.
Mężczyzna zamyślił się, po czym rzekł: Musisz powiedzieć mi coś więcej.
Rzeczywiście - odpowiedział barman - jeśli wyjdziesz na zewnątrz i sprawdzisz numer budynku naprzeciw, to zobaczysz sumę ich lat.
Mężczyzna wyszedł, po chwili wrócił i powiedział: Ciągle za mało wiem!.
Na to barman uśmiechnął się i dodał: Powiem ci jeszcze, że najmłodszy wprost uwielbia lody truskawkowe.
Wtedy mężczyzna uśmiechnął się również. Ile lat mieli synowie?

Te, których nie da się rozwiązać, to zwyczajnie "kawały", które się opowiadało już w podstawówce.

Erie
19-10-2012, 17:28
Zagadka druga ( zagadki logiczne sa naprawde fajne)
-Jestes w ciemnym pokoju, nic nie widzisz. W dwoch roznych szufladach sa umieszczon skarpetki.
W gornej szufladzie jest 24 pary skarpetek niebieskich a w dolnej 36 par skarpetek czerwonych.

Pytanie brzmi;
Ile skarpetek musisz wyciagnac z obu szuflad, zeby miec pewnosc ze masz przynajmniej jedna pare w tym samym kolorze? (dla przypomnienia, jest ciemno i nic nie widac;-)).


P.S jak ktos ciekaw, to jutro odpowiedz, bo teraz ide spac;-).


musisz wziąć z dowolnej szuflady 1 (słownie jedną) parę - skopałeś zadanie straszliwie :D

a czemu to w połowie sam potem podałeś :)

MariuszJ
19-10-2012, 17:33
"Nowe już w szkole"

Cholernie znamienny tytuł: "Nowe" już w szkole. Dobrze, że nie mam już dużo pracy, żeby Mojemu przetłumaczyć, co to jest to "Nowe". I nie muszę mówić, dlaczego jak wchodzi "Nowe", spuszczam ze smyczy złe psy.

krzysztofz24
19-10-2012, 17:49
musisz wziąć z dowolnej szuflady 1 (słownie jedną) parę - skopałeś zadanie straszliwie :D

a czemu to w połowie sam potem podałeś :)

Potem przeprosilem za poplatanie i dalem prawidlowa wersje.
Musiales wywlekac:-):-):-).

Ogolnie pomieszane skarpetki w dwoch roznych kolorach sa w jedenej
szufladzie. Wuciagasz 3 i wiesz, ze para jest w jednym kolorze, bo sa dostepne tylko dwa kolory.
Na upartego mogloby tych szuflad byc wiecej, zakladajac ze skarpetki sa w nich pomieszane.
Ale to jiz wariacja na tema, tak nie bylo w oryginale.

Erie
19-10-2012, 17:52
Potem przeprosilem za poplatanie i dalem prawidlowa wersje.
Musiales wywlekac:-):-):-).

no w sumie to nadal nie wiem jaka jest prawidłowa wersja zadania ;), napisałeś, że "wszystkie te skarpetki są w jednej szufladzie", ale skoro wczesniej pisałeś o parach to zakładam, że "te wszystkie" skarpetki są dalej w parach i wciąż wystarczy wyjąć jedną PARĘ ;)

krzysztofz24
19-10-2012, 19:04
no w sumie to nadal nie wiem jaka jest prawidłowa wersja zadania ;), napisałeś, że "wszystkie te skarpetki są w jednej szufladzie", ale skoro wczesniej pisałeś o parach to zakładam, że "te wszystkie" skarpetki są dalej w parach i wciąż wystarczy wyjąć jedną PARĘ ;)

:-).
W ciemnym pokoju gdzie nic nie widac, w szufladzie jest 37par skarpetek niebieskich i 23 pary skarpetek czerwonych.
(liczby sa nieistotne).
-Ile trzeba wyciagnac skarpetek, zeby moec pewnosc ze ma sie przynajmniej pare w jednym kolorze.

Odp.
3 skarpetki i wtedy na pewno para bedzie w tym samym kolorze.
Bo sa dostepne tylko dwa kolory.
Mozliwe kombinacje:
-2czerw plus 1 nieb.
-2nieb plus 1 czerw.
-3czerw.
-3nieb.


Dla dociekliwych;-). Ilosci sa podane w parach, nikt nie kaze wyciagac tez tylko w parach:-).

Takze 3 skarpetki:-).

P.s
Dla czepialskich;-);-);-).
Nie, noe sa zszyte po praniu w pary zeby sie nie pogubily:-).
Takze mozna wyciagac pojedynczo.

Erie
19-10-2012, 19:48
:-).
W ciemnym pokoju gdzie nic nie widac, w szufladzie jest 37par skarpetek niebieskich i 23 pary skarpetek czerwonych.
(liczby sa nieistotne).
-Ile trzeba wyciagnac skarpetek, zeby moec pewnosc ze ma sie przynajmniej pare w jednym kolorze.

Odp.
3 skarpetki i wtedy na pewno para bedzie w tym samym kolorze.
Bo sa dostepne tylko dwa kolory.
Mozliwe kombinacje:
-2czerw plus 1 nieb.
-2nieb plus 1 czerw.
-3czerw.
-3nieb.


Dla dociekliwych;-). Ilosci sa podane w parach, nikt nie kaze wyciagac tez tylko w parach:-).

Takze 3 skarpetki:-).

P.s
Dla czepialskich;-);-);-).
Nie, noe sa zszyte po praniu w pary zeby sie nie pogubily:-).
Takze mozna wyciagac pojedynczo.

uhm... nie wiem jak inni, ale ja tam za parę uważam dwie skarpetki tego samego koloru, tego samego kroju, kształy, z tego samego materiału... no po prostu takie jak mam teraz na nogach :)

jeśli w tej szufladzie są pary skarpetek, to raczej nie sa one porozrzucane bezsensownie losowo tylko są po zdjęciu ze sznurka połączone ze sobą (metodą naszych babć czyli złożyć dwie skarpetki na pół i przewinąć na drugą stronę ;)) i wówczas tworzą te skarpetki PARY, o których mowa w zadaniu i taką parę wystarczy wyjąć, aby... mieć dokładnie jedną parę skarpetek :)

skoro już naśmiewamy się z "logiki" głupich zadań to nie podkładajmy się, bo będzie tak jak z kawałem:

- co robi dziewczyna w dziewiątym miesiącu?
- idzie do szkoły bo to wrzesień

zmodyfikowanym do:
- co robi dziewczyna we wrześniu? i już nie jest śmiesznie ;)


PS tak, wiem, że jestem upierdliwy :D

Boryszuk
19-10-2012, 19:50
Co to jest długie, czerwone i często się pręży? ;)

Erie
19-10-2012, 19:52
Co to jest długie, czerwone i często się pręży? ;)

a co to jest: czerwone, spocone i miło jak wchodzi? ;)

Boryszuk
19-10-2012, 19:53
Mam nadzieję, że nie to samo :D

freefly
19-10-2012, 19:53
a co to jest: czerwone, spocone i miło jak wchodzi? ;)


A długie, czerwone i często staje? :wink:

Erie
19-10-2012, 19:59
A długie, czerwone i często staje? :wink:

a czerwone, spocone i lata między majtkami? ;)

Boryszuk
19-10-2012, 20:00
a czerwone, spocone i lata między majtkami? ;)

To chyba będzie mol!

krzysztofz24
19-10-2012, 20:20
uhm... nie wiem jak inni, ale ja tam za parę uważam dwie skarpetki tego samego koloru, tego samego kroju, kształy, z tego samego materiału... no po prostu takie jak mam teraz na nogach :)

jeśli w tej szufladzie są pary skarpetek, to raczej nie sa one porozrzucane bezsensownie losowo tylko są po zdjęciu ze sznurka połączone ze sobą (metodą naszych babć czyli złożyć dwie skarpetki na pół i przewinąć na drugą stronę ;)) i wówczas tworzą te skarpetki PARY, o których mowa w zadaniu i taką parę wystarczy wyjąć, aby... mieć dokładnie jedną parę skarpetek :)

skoro już naśmiewamy się z "logiki" głupich zadań to nie podkładajmy się, bo będzie tak jak z kawałem:

- co robi dziewczyna w dziewiątym miesiącu?
- idzie do szkoły bo to wrzesień

zmodyfikowanym do:
- co robi dziewczyna we wrześniu? i już nie jest śmiesznie ;)


PS tak, wiem, że jestem upierdliwy :D


Poprzednio napisalem z bledem. Ale teraz jest napisane poprawnie.

Nie podkladam sie:-).

Pary w dwoch roznych kolorach.
Czerwone i niebieskie.

Kogo obchodzi fakt czy poza tym ze sa w dwoch kolorach ich inne cechy sa podobne czy rozne:-).
Moze czesc jest w koronki, czesc z welny a czesc jest dziurawa;-).

3 to ta liczba:-). Bo sa tylko dwa kolory.

Nie wprowadzajmy tu abstrakcji, fizyki kwantowej i teorii chaosu;-).

Erie
19-10-2012, 20:27
Poprzednio napisalem z bledem. Ale teraz jest napisane poprawnie.

Nie podkladam sie:-).

Pary w dwoch roznych kolorach.
Czerwone i niebieskie.

Kogo obchodzi fakt czy poza tym ze sa w dwoch kolorach ich inne cechy sa podobne czy rozne:-).
Moze czesc jest w koronki, czesc z welny a czesc jest dziurawa;-).

3 to ta liczba:-). Bo sa tylko dwa kolory.

Nie wprowadzajmy tu abstrakcji, fizyki kwantowej i teorii chaosu;-).

nie, nie 3 jest tą liczbą, k+1 jest tą liczbą, gdzie k jest liczbą kolorów ;) (to tak bardziej ogólnie, jakby się okazało że w kolejnej iteracji zadania będzie więcej kolorów :) )





a co z dziurawymi skarpetkami, bo cóż z tego, że mamy już upolowane dwie skarpetki tego samego koloru, tego samego kroju i z tego samego materiału jak... jedna jest dziurawa :(, niech to cholera trza będzie wracać po ciemku do pokoju i wybierać na nowo :(



To chyba będzie mol!

ni cholery czerwonego mola nie widziałem, ale może i mol :), tylko aby to nie było z tym molem jak z bacą i "hał ar ju" ;)

krzysztofz24
19-10-2012, 21:48
To liczba jest 3:-).
3 skarpetki. Mamy pewnosc ze para (czyli 2 skarpetki) sa w tym samym kolorze.
Wersja zadania jest juz ostateczna.

Poza tym ja w szufladzie skarpetki mam luzem;-).
Wspolnym mianwnikiem pary w zadaniu jest tylko i wylacznie kolor.
Zreszta para parze nierowna;-).

Dajmy na to para skarpetek i para jeansow.
Skarpetek masz dwie sztuki a jeansow, no jedna sztuke:-).

Szukasz dziury w calym ;-) (w calej skarpetce):-).

sz_t
19-10-2012, 22:06
Logiczne zagadki, to są takie:

Do pubu przyszedł mężczyzna, usiadł przy barze i zaczął rozmawiać z barmanem. Po jakimś czasie wynikło z rozmowy, że barman ma trzech synów.
Mężczyzna zapytał: Ile lat mają twoi synowie?
Hm... - powiedział barman - jeśli pomnożysz przez siebie liczby ich lat otrzymasz 72.
Mężczyzna zamyślił się, po czym rzekł: Musisz powiedzieć mi coś więcej.
Rzeczywiście - odpowiedział barman - jeśli wyjdziesz na zewnątrz i sprawdzisz numer budynku naprzeciw, to zobaczysz sumę ich lat.
Mężczyzna wyszedł, po chwili wrócił i powiedział: Ciągle za mało wiem!.
Na to barman uśmiechnął się i dodał: Powiem ci jeszcze, że najmłodszy wprost uwielbia lody truskawkowe.
Wtedy mężczyzna uśmiechnął się również. Ile lat mieli synowie?

Te, których nie da się rozwiązać, to zwyczajnie "kawały", które się opowiadało już w podstawówce.

2 letnie dzieci mogą jeść lody? ;p dobra zagadka

Erie
19-10-2012, 22:35
To liczba jest 3:-).
3 skarpetki. Mamy pewnosc ze para (czyli 2 skarpetki) sa w tym samym kolorze.
Wersja zadania jest juz ostateczna.

Poza tym ja w szufladzie skarpetki mam luzem;-).
Wspolnym mianwnikiem pary w zadaniu jest tylko i wylacznie kolor.
Zreszta para parze nierowna;-).

Dajmy na to para skarpetek i para jeansow.
Skarpetek masz dwie sztuki a jeansow, no jedna sztuke:-).

Szukasz dziury w calym ;-) (w calej skarpetce):-).

problem w tym, że para spodni to dwie nogawki (+część na tyłek), a para skarpetek to... dwie skarpetki

a skoro z uporem maniaka (w każdej wersji zadania mówiłeś, że w szufladzie/ szufladach) są pary skarpetek to wystarczyło wyjąć jedną parę aby mieć... jedną parę - noż prościej się nie da :D

krzysztofz24
19-10-2012, 23:28
problem w tym, że para spodni to dwie nogawki (+część na tyłek), a para skarpetek to... dwie skarpetki

a skoro z uporem maniaka (w każdej wersji zadania mówiłeś, że w szufladzie/ szufladach) są pary skarpetek to wystarczyło wyjąć jedną parę aby mieć... jedną parę - noż prościej się nie da :D

I ciemno bylo w tym pokoju i nic nie bylo widac;-) i skarpetki lezac w jednej szufladzie sa pomieszane sila rzeczy:-).

Ja wcale nie chce Ci udowadniac ze nie masz racji.
Podaje tylko oczywiste i najprostsze rozwiazanie, a ty z uporem maniaka wynajdujesz przeciwnosci.
Po to w tym zadaniu jest napisane o parach i jakies liczby tych par zeby wlasnie zbic z tropu rozwiazujecego;-)
2+2 to 4 i nic tego nie zmieni.
Rozwiazanie jest proste i logiczne.
Jasniej juz sie nie da.

Nie wiem jak Ty, ale ja sie o skarpetki klocil nie bede:-).

Sendilkelm
19-10-2012, 23:49
2 letnie dzieci mogą jeść lody? ;p dobra zagadka

Też się zdziwiłem jak je pierwszy raz rozwiązywałem, ale najwidoczniej tak :)

Erie
20-10-2012, 00:16
I ciemno bylo w tym pokoju i nic nie bylo widac;-) i skarpetki lezac w jednej szufladzie sa pomieszane sila rzeczy:-).

Ja wcale nie chce Ci udowadniac ze nie masz racji.
Podaje tylko oczywiste i najprostsze rozwiazanie, a ty z uporem maniaka wynajdujesz przeciwnosci.
Po to w tym zadaniu jest napisane o parach i jakies liczby tych par zeby wlasnie zbic z tropu rozwiazujecego;-)
2+2 to 4 i nic tego nie zmieni.
Rozwiazanie jest proste i logiczne.
Jasniej juz sie nie da.

Nie wiem jak Ty, ale ja sie o skarpetki klocil nie bede:-).

boże... jeszcze raz - zadanie matematyczne jest takie: w szufladzie są skarpetki w różnych kolorach, ile trzeba wyjąć aby mieć co najmniej jedną parę, rozwiązanie jest k+1, gdzie k = liczba kolorów skarpet

(to zadanie przewija się w podręcznikach od matematyki od wieeeeeeeeeeeeelu lat)

jeżeli jednak sprowadzisz zadanie do innego (a to zrobiłeś): w szufladzie są pary skarpet, ile par trzeba wyjąć, aby mieć co najmniej jedną parę (czyli 2 sztuki) to rozwiązanie jest 1 parę - koniec tematu

Władca Pixeli
20-10-2012, 05:33
1.
Jest 7 krasnoludków, 7 szklanek mleka i 6 ogórków.
Czego jeden krasnal nie dostanie? :mrgreen:

2.

http://imageshack.us/a/img99/4656/60415407.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img99/4656/60415407.jpg)

krzysztofz24
20-10-2012, 06:01
(.........)

jeżeli jednak sprowadzisz zadanie do innego (a to zrobiłeś): w szufladzie są pary skarpet, ile par trzeba wyjąć, aby mieć co najmniej jedną parę (czyli 2 sztuki) to rozwiązanie jest 1 parę - koniec tematu

To ja tez juz po raz ostatni, bo troche sobie zaprzeczasz.
W szufladzie sq pary czerwone i niebieskie. Koniec, nic nie pisze czy skarpetki sa pod innym wzgledem
rozne czy takie same. Okreslaja je tylko dwa czynniki. Czerwony i niebieski kolor.
I niewazne czu je ktos zszyl po praniu(zreszta pisalem ze nie;-)) czy przewinal czy zwinal w kulke.
O tym nie ma mowy w zadaniu. A jesli nawet, to nie masz zabronione ich wyciagac pojedynczo. Pytanie brzmi: Ile musisz wyciagnac skarpetek, zeby miec pewnosc, ze kasz pare w tym samym kolorze?

Jesli wg ciebie wystarczy wyciagnac tylko jedna pare (2szt) i miec pewnosc ze jest ona w jednym kolorze, to sie po prostu mylisz.
Nie jestes w stanie udowodnic w tym ciemnym pokoju, gdzie nic nie widzisz, ze 1 skarpetka nie jest czerwona, a druga niebieska.
Jesli wyciagniesz 3 sztuki, to taka pewnosc masz, nawet nie musisz wtedy zapalac swiatla;-).

Wytlumaczylem to jasno i logicznie.
Takze z mojej strony definitywny koniec, bo nie bede po raz kolejny pisal tego samego.

Bez urazy, ale mam wrazenie ze po prostu nie chcesz przyjac rozwiazania na zasadzie,
Nie bo nie i juz;-).

Boryszuk
20-10-2012, 06:27
Bez urazy, ale mam wrazenie ze po prostu nie chcesz przyjac rozwiazania na zasadzie,
Nie bo nie i juz;-).

Bez urazy ale Erie pisze o PARACH skarpet w szufladach. Czyli w jednej szufladzie ulozone PARAMI leza czerwone i niebieskie.

Erie
20-10-2012, 07:27
-Jestes w ciemnym pokoju, nic nie widzisz. W dwoch roznych szufladach sa umieszczon skarpetki.
W gornej szufladzie jest 24 pary skarpetek niebieskich a w dolnej 36 par skarpetek czerwonych.

Pytanie brzmi;
Ile skarpetek musisz wyciagnac z obu szuflad, zeby miec pewnosc ze masz przynajmniej jedna pare w tym samym kolorze? (dla przypomnienia, jest ciemno i nic nie widac;-)).

po pierwsze pary są, a nie jest, ale to już czepianie się ;)

Następnie zmieniłeś zadanie tylko w ten sposób, że nie ma górnej i dolnej szuflady, ale wciąż pozostawiłeś PARY.

i...


To ja tez juz po raz ostatni, bo troche sobie zaprzeczasz.
W szufladzie sq pary czerwone i niebieskie. Koniec, nic nie pisze czy skarpetki sa pod innym wzgledem
rozne czy takie same. Okreslaja je tylko dwa czynniki. Czerwony i niebieski kolor.
I niewazne czu je ktos zszyl po praniu(zreszta pisalem ze nie;-)) czy przewinal czy zwinal w kulke.
O tym nie ma mowy w zadaniu. A jesli nawet, to nie masz zabronione ich wyciagac pojedynczo. Pytanie brzmi: Ile musisz wyciagnac skarpetek, zeby miec pewnosc, ze kasz pare w tym samym kolorze?

Jesli wg ciebie wystarczy wyciagnac tylko jedna pare (2szt) i miec pewnosc ze jest ona w jednym kolorze, to sie po prostu mylisz.
Nie jestes w stanie udowodnic w tym ciemnym pokoju, gdzie nic nie widzisz, ze 1 skarpetka nie jest czerwona, a druga niebieska.
Jesli wyciagniesz 3 sztuki, to taka pewnosc masz, nawet nie musisz wtedy zapalac swiatla;-).

Wytlumaczylem to jasno i logicznie. - logiki w to nie mieszaj, bo nie ma tu zastosowania
Takze z mojej strony definitywny koniec, bo nie bede po raz kolejny pisal tego samego.

Bez urazy, ale mam wrazenie ze po prostu nie chcesz przyjac rozwiazania na zasadzie,
Nie bo nie i juz;-).


Masakra jakaś - wyrażaj się precyzyjnie - w szufladzie są pary - para to jest określona rzecz, to nie są skarpetki osobno, luzem, tylko pary i tyle - zobacz w wikipedii co to jest para, bo ja cierpliwości mam już za mało

Ty cały czas sie upierasz, że para to nie para, a ja sie tylko tego czepiam. Skoro się nabijamy z głupich zadań to bądźmy precyzyjni w naszych wypowiedziach.


Jakbyś zadał do rozwiązania zadanie: w szufladzie są skarpetki w dwóch kolorach, ile skarpetek trzeba wyjąc aby mieć co najmeniej jedną parę skarpet w jednym kolorze to masz rację - trzeba wyjąć 3 skarpety. Ale zadałeś inne pytanie - jak wyżej.

Erie
20-10-2012, 07:38
1.
Jest 7 krasnoludków, 7 szklanek mleka i 6 ogórków.
Czego jeden krasnal nie dostanie? :mrgreen:

2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img99/4656/60415407.jpg)

ad.1 sraczki

ad.2 stąd, że to wcale nie jest jak się wydaje trójkąt na pierwszym obrazku ;) i powstająca poprzez przesuwanie części figura wcale nie jest tożsama

Erie
20-10-2012, 07:53
specjalnie dla Krzysztofa:

Mężczyzna w szufladzie ma 53 kolorowe skarpetki: 18 niebieskich, 27 czerwonych i 8 brazowych. W garderobie nie ma swiatla. Ile musi wyjąć skarpetek, aby mieć pewność, ze będzie mial chociaż jedną parę w każdym kolorze? ;)

krzysztofz24
20-10-2012, 12:34
specjalnie dla Krzysztofa:

Mężczyzna w szufladzie ma 53 kolorowe skarpetki: 18 niebieskich, 27 czerwonych i 8 brazowych. W garderobie nie ma swiatla. Ile musi wyjąć skarpetek, aby mieć pewność, ze będzie mial chociaż jedną parę w każdym kolorze? ;)

A w szufladzie przypadkiem nie ma tego osobnika?
http://www.google.pl/search?q=skarpetkowy+potwor&hl=pl&client=ms-android-sonyericsson&tbo=u&source=android-launcher-widget&v=133247963&tbm=isch&source=univ&sa=X&ei=9HuCULHbOJDAswaNzoH4DA&ved=0CDQQsAQ&biw=569&bih=295#p=0
Ktory moze zjesc wszystkie skarpetki.

Bo wiesz, nie sprecyzowales tego;-).

sz_t
20-10-2012, 14:22
ad.2 stąd, że to wcale nie jest jak się wydaje trójkąt na pierwszym obrazku ;) i powstająca poprzez przesuwanie części figura wcale nie jest tożsama

uściślę, że na 2gim obrazku też nie ma trójkąta (pomijając nawet tę dziurę). Po prostu są to dwa czworokąty których różnica pól wynosi właśnie 1j kwadrat

i zagadka ode mnie:

Trzech gości w hotelu zadzwoniło na recepcję i zamówiło dużą Pizze. Wkrótce chłopak dostarczył pizze razem z rachunkiem na $30. Każdy dał mu banknot $10 i chłopak wyszedł. Kiedy chłopak oddaje kasjerowi te $30 ten mówi mu, że zaszła pomyłka. Rachunek powinien być tylko na $25, a nie na $30. Kasjer daje chłopakowi $5 i mówi mu żeby zaniósł je z powrotem trzem gościom, którzy zamówili pizze. W drodze do ich pokoju chłopak wpada na pewną myśl. Przecież oni nie dali mu napiwku, więc kalkulując iż i tak nie da się podzielić tych $5 na trzy równe części, on zatrzyma sobie $2 jako napiwek, a im zwróci $3. Chłopak puka w drzwi i jeden z gości otwiera. Chłopak wytłumaczył jaka zaszła pomyłka i daje mu $3 po czym odchodzi ze swoimi $2 napiwku w kieszeni.

Teraz jest jeden problem:
Wiemy, że 30-25=5, i 5-3=2.

Czy tutaj wszystko się zgadza? Niezupełnie, oto problem:

Każdy z trójki gości dał początkowo po $10
Każdy dostał z powrotem $1 reszty. To oznacza, że każdy zapłacił $9 co pomnożone przez 3 daje $27.
Chłopak zatrzymał sobie $2 napiwku. $27 + $2 = $29.

Gdzie jest jeszcze jeden $?

Erie
20-10-2012, 15:37
uściślę, że na 2gim obrazku też nie ma trójkąta (pomijając nawet tę dziurę). Po prostu są to dwa czworokąty których różnica pól wynosi właśnie 1j kwadrat

oj, przecież napisałem całą odpowiedź - to nie są tożsame figury na pierwszym i na drugim obrazku (pomijając tą dziurę) - w jednym przypadku mamy czworokąt wklęsły, w drugim wypukły

i rysunek (z przesadzonymi krawędziami aby było to widać) - zakreskowane pole to jest właśnie różnica tej 1 kratki, a na szaro w tle jest faktyczny trójkąt prostokątny, którego istnienie "sugeruje" zadanie:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img585/3221/obrazektrojkat.png)

freefly
21-10-2012, 21:59
i zagadka ode mnie:

Trzech gości w hotelu zadzwoniło na recepcję i zamówiło dużą Pizze. Wkrótce chłopak dostarczył pizze razem z rachunkiem na $30. Każdy dał mu banknot $10 i chłopak wyszedł. Kiedy chłopak oddaje kasjerowi te $30 ten mówi mu, że zaszła pomyłka. Rachunek powinien być tylko na $25, a nie na $30. Kasjer daje chłopakowi $5 i mówi mu żeby zaniósł je z powrotem trzem gościom, którzy zamówili pizze. W drodze do ich pokoju chłopak wpada na pewną myśl. Przecież oni nie dali mu napiwku, więc kalkulując iż i tak nie da się podzielić tych $5 na trzy równe części, on zatrzyma sobie $2 jako napiwek, a im zwróci $3. Chłopak puka w drzwi i jeden z gości otwiera. Chłopak wytłumaczył jaka zaszła pomyłka i daje mu $3 po czym odchodzi ze swoimi $2 napiwku w kieszeni.

Teraz jest jeden problem:
Wiemy, że 30-25=5, i 5-3=2.

Czy tutaj wszystko się zgadza? Niezupełnie, oto problem:

Każdy z trójki gości dał początkowo po $10
Każdy dostał z powrotem $1 reszty. To oznacza, że każdy zapłacił $9 co pomnożone przez 3 daje $27.
Chłopak zatrzymał sobie $2 napiwku. $27 + $2 = $29.

Gdzie jest jeszcze jeden $?



Policz zgodnie ze standardami rachunkowości, tak jak powinno się liczyć kasę. Wtedy nie będzie manka.;)

Zolty
22-10-2012, 11:51
25$+2$ napiwku = 30$ zapłaty - 3$ reszty

manfred
25-10-2012, 18:02
A się wątek rozrósł. To może następne zadanie z tej samej książki. " W szkole w Czernej pracuje 18 osób: 13 nauczycieli, 2 woźnych, 1 pielęgniarka, 1 sekretarka, 1 dyrektor. Ile osób pracuje w tej szkole?"
2 woźnych a reszta bierze tylko pensję.

Erie
25-10-2012, 18:05
A się wątek rozrósł. To może następne zadanie z tej samej książki. " W szkole w Czernej pracuje 18 osób: 13 nauczycieli, 2 woźnych, 1 pielęgniarka, 1 sekretarka, 1 dyrektor. Ile osób pracuje w tej szkole?"
2 woźnych a reszta bierze tylko pensję.

zależy jaka sekretarka i jaką pracę masz na myśli ;), bo może się okazać, że 3 osoby pracują :D

Zolty
25-10-2012, 20:15
Pomyslec ze dzisiaj wystarczy 30% punktow zeby zdac mature....

kakersik
25-10-2012, 20:36
Logiczne zagadki, to są takie:

Do pubu przyszedł mężczyzna, usiadł przy barze i zaczął rozmawiać z barmanem. Po jakimś czasie wynikło z rozmowy, że barman ma trzech synów.
Mężczyzna zapytał: Ile lat mają twoi synowie?
Hm... - powiedział barman - jeśli pomnożysz przez siebie liczby ich lat otrzymasz 72.
Mężczyzna zamyślił się, po czym rzekł: Musisz powiedzieć mi coś więcej.
Rzeczywiście - odpowiedział barman - jeśli wyjdziesz na zewnątrz i sprawdzisz numer budynku naprzeciw, to zobaczysz sumę ich lat.
Mężczyzna wyszedł, po chwili wrócił i powiedział: Ciągle za mało wiem!.
Na to barman uśmiechnął się i dodał: Powiem ci jeszcze, że najmłodszy wprost uwielbia lody truskawkowe.
Wtedy mężczyzna uśmiechnął się również. Ile lat mieli synowie?

Te, których nie da się rozwiązać, to zwyczajnie "kawały", które się opowiadało już w podstawówce.

Niekoniecznie najmlodszy ma 2 lata. Zawsze bylem noga z matmy, ale wydaje mi sie, ze moze miec 3. I wtedy odpowiednio 4 i 6. Chyba, ze sie myle.

Jaskier
25-10-2012, 21:23
Niekoniecznie najmlodszy ma 2 lata. Zawsze bylem noga z matmy, ale wydaje mi sie, ze moze miec 3. I wtedy odpowiednio 4 i 6. Chyba, ze sie myle.

Gdyby najmłodsze miało 3 lata, barman nie musiałby dodawać, że najmłodsze lubi lody truskawkowe :)

Erie
25-10-2012, 21:44
Logiczne zagadki, to są takie:

Do pubu przyszedł mężczyzna, usiadł przy barze i zaczął rozmawiać z barmanem. Po jakimś czasie wynikło z rozmowy, że barman ma trzech synów.
Mężczyzna zapytał: Ile lat mają twoi synowie?
Hm... - powiedział barman - jeśli pomnożysz przez siebie liczby ich lat otrzymasz 72.
Mężczyzna zamyślił się, po czym rzekł: Musisz powiedzieć mi coś więcej.
Rzeczywiście - odpowiedział barman - jeśli wyjdziesz na zewnątrz i sprawdzisz numer budynku naprzeciw, to zobaczysz sumę ich lat.
Mężczyzna wyszedł, po chwili wrócił i powiedział: Ciągle za mało wiem!.
Na to barman uśmiechnął się i dodał: Powiem ci jeszcze, że najmłodszy wprost uwielbia lody truskawkowe.
Wtedy mężczyzna uśmiechnął się również. Ile lat mieli synowie?

Te, których nie da się rozwiązać, to zwyczajnie "kawały", które się opowiadało już w podstawówce.

określenie najmłodszy ma wyeliminowac sytuację, że jest dwóch bliżniaków, ale wciąż jest za mało danych i rozwiązań jest więcej: 1, 2 i 36 lat (a co na starość też można :D), 2, 3 i 12 lat, 3, 4 i 6 lat

brakuje tej sumy lat w postaci danej do rozwiązania zadania

Jaskier
25-10-2012, 22:34
Facet wyjrzał z baru i wie jaki jest numer budynku, a ciągle nie może podać rozwiązania, dlatego konieczna jest dodatkowa podpowiedź o najmłodszym. Jest 1 rozwiązanie. Do rozwiązania nie potrzeba nam znajomości sumy lat.

Sendilkelm
25-10-2012, 22:35
określenie najmłodszy ma wyeliminowac sytuację, że jest dwóch bliżniaków, ale wciąż jest za mało danych i rozwiązań jest więcej: 1, 2 i 36 lat (a co na starość też można :D), 2, 3 i 12 lat, 3, 4 i 6 lat

brakuje tej sumy lat w postaci danej do rozwiązania zadania

No właśnie nie brakuje. :) Odpowiedź masz wyżej (@Jaskier). EDIT: Wyżej miałem na myśli jego 1 post, bo jak to pisałem pojawił się nowy wyjaśniający jeszcze bardziej.
@Karol. Jaskier już wyjaśnił wyżej.

sz_t
25-10-2012, 22:39
określenie najmłodszy ma wyeliminowac sytuację, że jest dwóch bliżniaków, ale wciąż jest za mało danych i rozwiązań jest więcej: 1, 2 i 36 lat (a co na starość też można :D), 2, 3 i 12 lat, 3, 4 i 6 lat

brakuje tej sumy lat w postaci danej do rozwiązania zadania

jest wystarczająco danych i istnieje tylko jedno rozwiązanie :)
ale nie będę dodawał nic więcej oprócz tego, że najmłodszy ma 2 lata ;p

edit: o, za długo pisałem posta

bogdi64
25-10-2012, 22:54
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/30052/humor_z_zeszytow_19.jpeg

z zeszytów szkolnych

Erie
25-10-2012, 23:03
no dobra to w jaki sposób eliminujemy podane przeze mnie powyżej rozwiązania - spełniają wszystkie kryteria: - jest trzech synów, najmłodszy ma 1 rok, starszy 2 lata, najstarszy 36, suma może jest równa numerowi budynku naprzeciw (my go nie znamy), iloczyn lat to 72, podobnie pozostałe

kzkzg
25-10-2012, 23:10
Klient zna sume lat. Jesli byloby to 39 (dla rozwiazania 1,2,36) to nie musialby prosic o ostatnia podpowiedz.

Jaskier
25-10-2012, 23:13
Facet wyjrzał z baru - gdyby budynek miał numer 39 (1+2+36) nie miałby problemu z udzieleniem odpowiedzi - a jednak miał :)

edit: tym razem ja się spóźniłem :)

Erie
25-10-2012, 23:18
Klient zna sume lat. Jesli byloby to 39 (dla rozwiazania 1,2,36) to nie musialby prosic o ostatnia podpowiedz.

owszem, masz rację - wszystko już wiadomo, zaćmienie umysłowe - chyba trzeba iść spać :D (w moim wieku to wskazane)

kzkzg
25-10-2012, 23:22
Zeby nie bylo ze jestem taki madry to sie przyznam ze odpowiedz wygoglowalem ;]

Sendilkelm
25-10-2012, 23:33
Zeby nie bylo ze jestem taki madry to sie przyznam ze odpowiedz wygoglowalem ;]

Szkoda :/ Starałem się zmienić trochę tekst, żeby było trudniej. Szkoda tym bardziej, że to zadanie akurat nie jest takie trudne do rozwiązania. Mnie się udało rozwiązać je bez podpowiedzi, ale są zadania tego typu, których nie potrafiłem ruszyć. :(

Erie
25-10-2012, 23:34
Zeby nie bylo ze jestem taki madry to sie przyznam ze odpowiedz wygoglowalem ;]

a ja nie googlałem - rozpisałem na kartce :), po prostu są dwie takie trójki, które dają tą samą sumę - stąd musiał dostać podpowiedź o tych bliźniakach, że to nie najmłodsi są tylko jeden

2, 6 i 6 oraz 3, 3 i 8 - suma 14, iloczyn 72