PDA

Zobacz pełną wersję : Obróbka - brak siły. Macie lekarstwo na to :-)?



Mich77
16-10-2012, 10:18
Witam,

Macie może lekarstwo na “przemęczenie” obróbką : -)?

Od 4 miesięcy w każdy weekend fotografuję, w tygodniu czasem też – ślub, sesja, reportaż o bezdomnych.
Same focenie sprawia mi ogromną przyjemność i nawet gdy jestem zmęczony, niewyspany to wciąż robię to z wielką chęcią.
Gdy przychodzi do obróbki ślubu to po kilku obrobionych klatkach dopada mnie „zmęczenie” i nie mam ochoty więcej w tym dniu obrabiać. Tak mam od 3 tygodni. Może to przemęczenie – praca, zdjęcia, dużo sportu, mało snu : -)?

Mieliscie takie przypadki : -)?
Jak sobie radzicie z tym : -)?

Radek.

malachowskim
16-10-2012, 11:37
rozwiązania: robić zdjęcia tak aby nie obrabiać za dużo. ile przeznaczasz na jedno zdjęcie? oraz ile zdjęć oddajesz.

R
16-10-2012, 11:42
Jak sobie radzicie z tym : -)?

Radek.


przestac robic sluby. albo kupic canona. wtedy nie trzeba obrabiac. same biale kruki ;)

malachowskim
16-10-2012, 11:45
ta mam canona i trzeba obrabiać ;) - chociaż niebawem pobawię się raw-ami z d700 i zobaczymy co będzie grane...

Mich77
16-10-2012, 11:58
rozwiązania: robić zdjęcia tak aby nie obrabiać za dużo. ile przeznaczasz na jedno zdjęcie? oraz ile zdjęć oddajesz.

Właśnie w tym problem, że to moje początki ze ślubem i fotografią w kolorze.
Kombinuje różnymi sposobami, żeby kolor wyglądał dobrze (metodą prób i błędów) i to długo trwa – brak wprawy.
Czasem nad jednym zdjęciem z kościoła siedzę godzinę, a nawet dłużej : -) Jak piszę wyżej – dopiero wchodzę w kolor i moja obróbka nie jest taka, jaka powinna być : -). Zdjęcia z reportażu np. nad który teraz pracuję o zyciu bezdomnych – jedno zdjęcie w BW max 20 minut i efekt bardzo mi się podoba.
Może to jest przyczyną.

Przestać robić śluby – uwielbiam reportaż, więc ślubny też. Nie mam ochoty przestać bo bardzo to lubię : -)

R
16-10-2012, 12:10
Przestać robić śluby – uwielbiam reportaż, więc ślubny też. Nie mam ochoty przestać bo bardzo to lubię : -)


aaa no chyba ze tak... no to sie mecz. ;)

RomanZWrocławia
16-10-2012, 12:13
Jeśli masz dużo zleceń to: dobrze zarabiasz weź kogoś do obrabiania zdjęć, albo .... podnieś ceny. Może masz takie powodzenie, bo za nisko się cenisz? Jeśli jesteś dobry odpadnie trochę tańszej pracy, pieniądze odzyskasz na pozostałych zleceniach. Te pozostałe zyskają, bo będziesz miał więcej czasu i ochoty na pracę. A jeśli nie zechcą rezygnować to będziesz miał jeszcze więcej pieniędzy i patrz krok 1.
Jeżeli jesteś popularny jedynie z powodu ceny ... na to właśnie się dowiesz.

malachowskim
16-10-2012, 12:24
nie wyobrażam sobie siedzieć godziny nad jednym zdjęciem z kościoła - no może w niektórych przypadkach wyjątkowych gdzie zdjęcie jest mega kadrem, pełnym emocji. średnio 10 minut nad jedną fotką to max.

Mich77
16-10-2012, 12:45
Jeśli masz dużo zleceń to: dobrze zarabiasz weź kogoś do obrabiania zdjęć, albo .... podnieś ceny. Może masz takie powodzenie, bo za nisko się cenisz? Jeśli jesteś dobry odpadnie trochę tańszej pracy, pieniądze odzyskasz na pozostałych zleceniach. Te pozostałe zyskają, bo będziesz miał więcej czasu i ochoty na pracę. A jeśli nie zechcą rezygnować to będziesz miał jeszcze więcej pieniędzy i patrz krok 1.
Jeżeli jesteś popularny jedynie z powodu ceny ... na to właśnie się dowiesz.

To są moje początki - sluby jako drugi fotograf, żeby zbudować portfolio.
MYślę, że moja nieudolna obróbka w kolorze jest przyczyną - tak mi się wydaje, że to jest główny powod:)

Dzięki za rady :)



nie wyobrażam sobie siedzieć godziny nad jednym zdjęciem z kościoła - no może w niektórych przypadkach wyjątkowych gdzie zdjęcie jest mega kadrem, pełnym emocji. średnio 10 minut nad jedną fotką to max.


Jak wyżej - od 3/4 miesięcy obrabiam w kolorze - także tyle to trwa - metoda prób i błedów.
BW - 10/20 min i prezentuje sie świetnie :)

RomanZWrocławia
16-10-2012, 13:10
Problemem może być też "gen perfekcjonizmu/upierdliwości" nie pozwalający zgodzić się na efekty swojej pracy "wystarczająco dobre" zamiast doskonałe. Medycyna z pewnością zna rozwiązania. Elektrowstrząsy, lobotomia, agresywna chemia wraz z naświetlaniami, dłutowanie... Z domowych metod jedna z najstarszych kup kozę. Zwierzę takie

kkokosz
16-10-2012, 13:19
Niestety, istnieje chyba tylko jedno rozwiązanie - po pierwsze robienie przyzwoitych zdjęć, żeby nie trzeba było za bardzo ich ruszać, a po drugie - zautomatyzowanie pracy (np. balans bieli dla wszystkich fotek robionych w takich samych warunkach). Przy dobrym balansie bieli można też wszystkim zdjęciom nadać np. pożądaną dominantę barwną; moim zdaniem, trzeba się nauczyć patrzeć na zdjęcia na ogólnym poziomie - widzisz na przykład, że 20 zdjęć jest nieznacznie niedoświetlonych, to robisz grupowo +0,5EV i już wszystkie wyglądają ok. Może się okazać, że po kilku takich grupowych korektach większość zdjęć ma akceptowalny poziom i nie trzeba ich bardziej "szlifować". Rzecz jasna, część trzeba cyzelować ręcznie, ale godzina na zdjęcie to chyba jednak za długo.

Nie napisałeś, czego używasz do obróbki - generalnie bardzo dobrze się sprawdza Lightroom (ale jeśli masz tylko Photoshopa, to jest on zaopatrzony w program Bridge, który po części ma to samo, co Lightroom - można np. masowo nadać parametry obróbki jednej fotografii całemu zbiorowi innych) :)

Na koniec tylko uwaga, że nawet najlepsze narzędzia zawiodą, jeśli po prostu nie nauczysz się nimi posługiwać i nie nabierzesz koniecznej praktyki ;)

Flores
16-10-2012, 14:08
Pełno kursów obróbkowych jest w sieci, do koloru, do wyboru :). Myślę, że teraz po sezonie nie jeden ślubniak za opłatą wytłumaczyłby Ci całą kontrolę nad kolorem.

Mich77
16-10-2012, 15:07
Dziekuję wszytskim za rady i wypowiedzi:)
Mam problem jedynie z obróbką w kościele i chyba dlatego, iż za bardzo je męczę, a w efekcie finalnym nie jest tak jak powinno być.
Obrabiałem ciagle w LR4 pozniej PS. Teraz przesiadłem sie na Capture One - efetk poniżej - zdjecie w kolorze zajeło mi max 10 min. Nie patrzmy, że krzywo - chodzi o kolor :) Chodzi mi o to, że chyba z kolorem w plenerze sobie jakoś radzę.



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/85238722142235725743.jpg)



BW idzie mi szybciej - dla przykładu kilka z ostatniego ślubu. 1 fota około 10 min. Wiadomo, wszytsko zależy od materiału wyjściowego. Ale tu wprawa jest i idzie.



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/12908458535059688775.jpg)




https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/20358148871054905319.jpg)




https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/44463499974549107033.jpg)


Reasumując, wszytsko jest ok z obróbka do czasu aż zabieram się za foty z kościoła w kolorze - tu jakoś mi nie idzei i stąd może lekkie zniechęcenie :)

Mich77
16-10-2012, 15:35
Niestety, istnieje chyba tylko jedno rozwiązanie - po pierwsze robienie przyzwoitych zdjęć, żeby nie trzeba było za bardzo ich ruszać, a po drugie - zautomatyzowanie pracy (np. balans bieli dla wszystkich fotek robionych w takich samych warunkach). Przy dobrym balansie bieli można też wszystkim zdjęciom nadać np. pożądaną dominantę barwną; moim zdaniem, trzeba się nauczyć patrzeć na zdjęcia na ogólnym poziomie - widzisz na przykład, że 20 zdjęć jest nieznacznie niedoświetlonych, to robisz grupowo +0,5EV i już wszystkie wyglądają ok. Może się okazać, że po kilku takich grupowych korektach większość zdjęć ma akceptowalny poziom i nie trzeba ich bardziej "szlifować". Rzecz jasna, część trzeba cyzelować ręcznie, ale godzina na zdjęcie to chyba jednak za długo.

Nie napisałeś, czego używasz do obróbki - generalnie bardzo dobrze się sprawdza Lightroom (ale jeśli masz tylko Photoshopa, to jest on zaopatrzony w program Bridge, który po części ma to samo, co Lightroom - można np. masowo nadać parametry obróbki jednej fotografii całemu zbiorowi innych) :)

Na koniec tylko uwaga, że nawet najlepsze narzędzia zawiodą, jeśli po prostu nie nauczysz się nimi posługiwać i nie nabierzesz koniecznej praktyki ;)


dzięki! Myślę, że tu może być moj problem. Gdy obrabiam foty z koscioła za bardzo kombinuję, zeby osiągnąć efek, który podgladam u najlepszych. Wiadomo, ze tak sie nie da od razu. No i po takim męczeniu foty efkt koncowy jest slaby hehe

Aeon88
17-10-2012, 12:55
Mich, to jak dopiero zaczynasz a już Ci się nie chce.... Uczenie się nowych technik to powinna być frajda dla Ciebie. No, chyba że wziąłeś dotacje, bo sąsiad powiedział że ślubniaki to dobry interes...... :P

Ucz się ucz, kolory są fajne :)

maro842
17-10-2012, 13:53
6 miesiecy bezrobocia szybko Cię wyleczy :lol:

skarcity
18-10-2012, 09:39
Gdy przychodzi do obróbki ślubu to po kilku obrobionych klatkach dopada mnie „zmęczenie” i nie mam ochoty więcej w tym dniu obrabiać. Tak mam od 3 tygodni. Może to przemęczenie – praca, zdjęcia, dużo sportu, mało snu : -)?

Z legalnych i łatwo dostępnych środków mogę polecić mocną kawę rozpuszczalną parzoną nie wodą a zagotowaną coca colą :-)

pozdrawiam

slasib
18-10-2012, 09:59
skoro uwazasz ze BW jest OK to zwroc uwage na odbicia w szybach samochodu lu witryny sklepowej... wydaje mi sie ze w czasie obrobki nadrabiasz braki w kadrowaniu i wyciagasz co mozna ze slabej klatki. inna sprawa ze nawet na forum zmieniasz czcionke w poscie :) no a to nie wynika z nadmiaru czasu :)

Mich77
18-10-2012, 11:48
Z legalnych i łatwo dostępnych środków mogę polecić mocną kawę rozpuszczalną parzoną nie wodą a zagotowaną coca colą :-)

pozdrawiam


:):)


skoro uwazasz ze BW jest OK to zwroc uwage na odbicia w szybach samochodu lu witryny sklepowej... wydaje mi sie ze w czasie obrobki nadrabiasz braki w kadrowaniu i wyciagasz co mozna ze slabej klatki. inna sprawa ze nawet na forum zmieniasz czcionke w poscie :) no a to nie wynika z nadmiaru czasu :)

Skoro to są słabe klatki t nie chce wiedzieć jak wygladają tragiczne:) oczywiście według Ciebie:)
Nie wiem co jest w nich nie tak:) że masz coś do BW. Kadrowanie - tak jak chciałem, przypadku to nie było. Taka miałem wizję i tak to pokaząłem - nie każdemu musi się podobać :)

Flores
18-10-2012, 16:30
skoro uwazasz ze BW jest OK to zwroc uwage na odbicia w szybach samochodu lu witryny sklepowej... wydaje mi sie ze w czasie obrobki nadrabiasz braki w kadrowaniu i wyciagasz co mozna ze slabej klatki

Posikałem się ze śmiechu czytając to. Lowe

robin102
18-10-2012, 17:51
Chyba kolega-autor wątku jakiś nieśmiały, zdjęcia w B&W rewelacyjne, konwersja do czarnobieli świetna.

sonsiad
19-10-2012, 13:45
skoro uwazasz ze BW jest OK to zwroc uwage na odbicia w szybach samochodu lu witryny sklepowej... wydaje mi sie ze w czasie obrobki nadrabiasz braki w kadrowaniu i wyciagasz co mozna ze slabej klatki. inna sprawa ze nawet na forum zmieniasz czcionke w poscie :) no a to nie wynika z nadmiaru czasu :)

marzę o tym, żeby robić takie gnioty jak Mich77...

Aeon88
19-10-2012, 16:01
Mi też się te B&W kadry podobają, lubię zdjęcia z zamierzonego przypadku, wyglądają jak przypadkowe, jakby znienacka, a fotograf tak naprawdę doskonale wiedział jak zrobić ujęcie i jaki będzie efekt. I to jest ok. Ja to robię dopiero gnioty w tym temacie, bardzo przewidywalne i mało się dzieje na nich, ale staram się to zmienić, tyle że nauka czasu zajmuje, a ja mam doświadczenie marne.

Tutaj kadry są ok, podobają się.

whatever
22-10-2012, 18:02
ha ! a ja się podpisuję pod syndrom zmęczenia obróbką :/ zdjęcia robić kocham, edytować ich nie cierpię :p i nie trafia do mnie gadanie, że trzeba robić zdjęcia dobre, żeby nie trzeba było obrabiać. Wydaje mi się, że każdy kto się ciut zna, wie dobrze że odpowiedni postprocess to spójna część końcowego efektu fotografii. W dobie fotografii analogowej, fotograf spędzał w ciemni długie godziny by w odpowiednich warunkach i przy użyciu odpowiednich trików osiągnąć zamierzony efekt. Tak samo wygląda to dziś. Surówki z aparatu, szczególnie robione w rawach to pliki mało kontrastowe, przy których trzeba posiedzieć. Plus retusz skóry, choćby podstawowy. A ślub to w ogóle temat rzeka. Wielość planów zdjęciowych - kościół - często ciemny, sala ślubna, plener. To się składa na długie godziny edycji, nawet kiedy poświęcamy na zdjęcie max 10 minut, tak aby klient otrzymał materiał spójny, porządnie wyselekcjonowany. Sama walczę z sobą za każdym razem kiedy zasiadam do kompa, więc od jutra spróbuję sposobu z kupnem kozy i zalewaniem kawy wrzącą coca-colą :p może dociągnę do końca sezonu. voila :)

KamilM
23-10-2012, 10:47
Mnie z kolei już po wyselekcjonowaniu najwięcej schodzi nad wybraniem odpowiedniego stylu obróbki: kolory, kontrasty, nasycenie, itd. Siedzę więc w LR i modyfikuję swoje presety, obrabiam wstępnie losowe zdjęcia. Często mam tak, że udało mi się fajnie zrobić kilka zdjęć, po czym na drugi dzień przysiadam i zupełnie mi się nie podoba. Zaczynam od nowa myśleć, jaką kolorystykę przyjąć, aby się podobało zarówno mi, jak i osobie dla której przygotowuję fotografie.

Większość zdjęć obrabiam, po to kupiłem w sumie lustrzankę kilka lat temu, a nie prostą małpę ;). Tylko zdjęcia z wakacji pstrykam w JPG przy nieco zmienionych nastawach, aby później nie dziobać kilkuset zdjęć :). No i najlepiej pracuje się wieczorem z kuflem piwa, który cały czas uzupełniam :).

R
23-10-2012, 10:58
No i najlepiej pracuje się wieczorem z kuflem piwa, który cały czas uzupełniam :).


no... i cukrzyca murowana za 2-3 lata.

stock
23-10-2012, 11:09
kij z cukrzycą jak przez ciąże spożywczą do myszki nie sięgniesz :)

R
23-10-2012, 11:23
kij z cukrzycą jak przez ciąże spożywczą do myszki nie sięgniesz :)


czesto te przypadlosci ida w parze ;)

ThomasVoland
23-10-2012, 22:18
Na przemęczenie obróbką dobre jest też zatrudnienie retuszera. Jakby co zapraszam ;].

Aeon88
24-10-2012, 23:12
Heh, jak bym znalazł kogoś kto obrobi mi zdjęcia tak jak mi się widzą to bym bardzo chętnie taką osobę zatrudnił :P

Problem w tym, że już robiąc zdjęcie wiesz jak będzie wyglądać, jak je obrobisz, dokadrujesz. I masz taki cały materiał, gdzie wiesz co i jak. Jak ktoś obcy nie wiedzący co Ci siedziało w głowie naciskając spust weźmie się za te fotografie to zrobi je całkiem inaczej niż byś chciał, odrzuci całkiem inne niż Ty byś odrzucił, wogóle opowie ten dzień inaczej, mimo że wybierze materiał końcowy z tego samego zbioru zdjęć. Trzeba by takiego dopiero uczyć pod siebie....

dziubol
24-10-2012, 23:21
Jakiego softu do obróbki używasz? Jak wygląda workflow?

Aeon88
25-10-2012, 00:18
Foty w NEF lecą najpierw do ACR, tam idzie WB + przepały/cienie. Potem w PS poprawia się detale typu skóra. Potem w Lr3 nadaję końcowy efekt presetem. Tak więc PS + Lr.

dziubol
25-10-2012, 01:19
Zmień postproces na C1. Zdecydowanie szybciej osiąga się efekty które ciężko osiągnąć w LR. Będzie też nowy soft, nowe wyzwanie, nowy fun, nowa motywacja. Ja rok temu po 3 latach pracy w LR przesiadłem się z LR na C1. Wg mnie to co dają w wyniku te dwa softy dzieli przepaść. Oceniam oczywiście wynik na papierze.

Aeon88
25-10-2012, 11:35
Mam C1, pobawię się nim, ale wątpię żeby praca tam była tak wygodna jak w Lr. W lr mam presety które znacznie ułatwiają życie, zobaczę co fajnego w tym temacie oferuje C1.

dziubol
25-10-2012, 15:13
W c1 też są presety.. PS. dzisiaj wyszło C1 wersja 7 ;)

Flores
25-10-2012, 18:32
Jestem ciekaw tego nowego C1 bardzo. Mam nadzieję, że szybko pojawi się jakiś trial.

I jeszcze to: "The results are like upgrading one or two entire camera generations, adding 50% new pixels to your camera and 3 stops of ISO capability - amazing." - Jack Flesher

EDIT: Niżej w mailu znalazłem guzik do triala :)

dziubol
25-10-2012, 20:38
Jest trial... 64bit.