Zobacz pełną wersję : Eric Clapton na koncercie w Polsce!
krzysztof jot
12-10-2012, 23:19
ale czas dla dinozaurów :). Nowe nagrania The Rolling Stones, niebawem Led Zeppelin w kinach i na dvd, a w czerwcu... nawet piechotę :) ... do Łodzi... ERIC CLAPTON w Polsce - http://www.ericclapton.com/live/eric-clapton-live-06072013
po zakupie nowego Ferrari za około 3 miliony funciaków musi teraz popracować ;)
KaleidoStar
14-10-2012, 18:46
W czerwcu? A nie w lipcu?
Boryszuk
14-10-2012, 19:11
W czerwcu? A nie w lipcu?
Data jest zapisana po amerykańsku ;)
I z tego co widzę to w 2013 roku dopiero będzie ;)
http://www.ericclapton.com/tour
grzegorzant
16-10-2012, 12:00
Byłem w Gdyni, jeśli zagra tak jak tam to naprawdę warto
a kto to jest clapton? ;)
Clapton jest Bogiem.
Clapton is God.
Ja sobie dziś kupiłem Claptona "Me and Mr Johnson" i jestem pod wielkim wrażeniem. Świetna płyta!
Ja sobie dziś kupiłem Claptona "Me and Mr Johnson" i jestem pod wielkim wrażeniem. Świetna płyta!
"Mr Johnson" solo, wywołuje jeszcze większe wrażenie. Tyle, że na koncert raczej nie ma co liczyć :wink:
Clapton jest Bogiem.
Clapton is God.
hmm... to ja juz nie wiem... ostatnio slyszalem ze to messi...
"Mr Johnson" solo, wywołuje jeszcze większe wrażenie. Tyle, że na koncert raczej nie ma co liczyć :wink:
Trzeba by do piekła za nim podreptać - w końcu sprzedał diabłu duszę za talent. Problem może być jednak z tym, że ja ateistą jestem...
A wszystkie ocalałe oryginalne wykonania Johnsona ukazały się dwupłytowym albumie. Jak kupiłem, to słuchałem bez przerwy chyba ze dwa tygodnie. Źródło w czystej postaci!
Trzeba by do piekła za nim podreptać - w końcu sprzedał diabłu duszę za talent. Problem może być jednak z tym, że ja ateistą jestem...
A wszystkie ocalałe oryginalne wykonania Johnsona ukazały się dwupłytowym albumie. Jak kupiłem, to słuchałem bez przerwy chyba ze dwa tygodnie. Źródło w czystej postaci!
:smile:
KaleidoStar
18-10-2012, 04:39
Ja własnie patrzę co by tu sprzedać, żeby bilet kupić :D Ale w tym miesiącu chyba nie dam rady już.
grzegorzant
18-10-2012, 10:19
Byłem na koncercie Bonamassy i teraz wszystko jest już inne i nawet EC jakoś zbladł :)
Poza tym w Gdyni zagrał tak jak chciałem Go od wielu lat usłyszeć/zobaczyć, więc nie jadę do Łodzi
KaleidoStar
19-10-2012, 14:25
Od kilkunastu dni słucham dyskografii Bonamassy, strasznie mnie naszło :D Uwielbiam gościa od równych dziesięciu lat (kupił mnie płytą So it's Like This)
grzegorzant
20-10-2012, 15:13
a ja czekam - mając w głowie całą el. dyskografię - na album akustyczny, bo to co pokazał w Chrzowie z pudełkami powaliło mnie zupełnie.
krzysztof jot
21-10-2012, 23:21
Byłem na koncercie Bonamassy i teraz wszystko jest już inne i nawet EC jakoś zbladł :)
Poza tym w Gdyni zagrał tak jak chciałem Go od wielu lat usłyszeć/zobaczyć, więc nie jadę do Łodzi
no Bonamassa najpierw mnie zachwycił, potem zmartwił bo kolejne płyty niczym się nie odróżniały od siebie, ostatnie pozycje na szczęście bardziej wyraziste, ale Bonamassa to sprawny gitarzysta, a Clapton to... Clapton :). Bonamassa jest na razie zbyt "rozjechany" pomiędzy gatunkami - nie wie czy iść w kierunku bluesa, czy rocka, czy grać jak BBKing czy jak BonJovi. Ale.. ale fakt - niezły jest :). Mam wszystkie jego płyty, plus dwa dvd. Notabene, przypomnę że jeszcze trzy lata temu "wielka nadzieja białych" to nie był Bonamassa tylko Julian Sas - i co ? Gdzie on teraz... Bonamassa ma chyba większe szanse na przetrwanie.
A u nas w Łodzi w maju będzie MARK KNOPFLER, więc w Polsce chyba też... ;-
KaleidoStar
22-10-2012, 14:51
A ja zapraszam 11 listopada do stolicy na koncert Doyle Bramhalla II. Zacnie pan sobie poczyna...
grzegorzant
22-10-2012, 15:53
no Bonamassa najpierw mnie zachwycił, potem zmartwił bo kolejne płyty niczym się nie odróżniały od siebie, ostatnie pozycje na szczęście bardziej wyraziste, ale Bonamassa to sprawny gitarzysta, a Clapton to... Clapton :). Bonamassa jest na razie zbyt "rozjechany" pomiędzy gatunkami - nie wie czy iść w kierunku bluesa, czy rocka, czy grać jak BBKing czy jak BonJovi. Ale.. ale fakt - niezły jest :). Mam wszystkie jego płyty, plus dwa dvd. Notabene, przypomnę że jeszcze trzy lata temu "wielka nadzieja białych" to nie był Bonamassa tylko Julian Sas - i co ? Gdzie on teraz... Bonamassa ma chyba większe szanse na przetrwanie.
Ja prywatnie mam nadzieję, że pójdzie swoją drogą (popatrz na wiek) zahaczając lekko o mojego ŚP Mistrza - Gary Moore'a
btw co do rozjechania gatunków, to C też nieźle się buja .. no ale jemu ofc wolno ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.