PDA

Zobacz pełną wersję : Głębia ostrości w DX i FX



bobroy
10-10-2012, 11:58
Niedawno zacząłem zastanawiać się, czy GO w cyfrze DX będzie taka sama, czy inna w cyfrze FX/analogu, przy tym samym obiektywie, dla danej przysłony, ISO. Robił może ktoś takie doświadczenia?

darkmajin
10-10-2012, 12:04
google : dof calc

wyrwiflak
10-10-2012, 12:49
Niedawno zacząłem zastanawiać się, czy GO w cyfrze DX będzie taka sama, czy inna w cyfrze FX/analogu, przy tym samym obiektywie, dla danej przysłony, ISO. Robił może ktoś takie doświadczenia?

Przy takim samym kącie widzenia i tej samej przesłonie głebia na DX jest nieco ponad 1ev większa. Można dla ułatwienia przyjac 1EV różnicy.

darkmajin
10-10-2012, 13:05
facepalm... teraz go sie podaje w ev ? co mamy sobie to przeliczać na przysłony dx i fx O_o

GonzoG
10-10-2012, 13:21
GO jest stałą wartością dla danej ogniskowej, przesłony i wielkości matrycy (krążek rozmycia) - tak przynajmniej mówią wzory.

Co do praktyki - wielkość matrycy należy pominąć bo, gdyby ją brać pod uwagę to:
1) GO się zmieni jeśli na FX włączymy tryb DX
2) GO się zmieni jeśli wytniemy fragment ze zdjęcia (crop w obróbce)

Tak więc GO jest stałą wartością dla danej przesłony i rzeczywistej ogniskowej obiektywu (nie odpowiednika ogniskowej).
Na postrzeganie GO ma wpływ jeszcze stopień powiększenia w jakim oglądamy zdjęcie (wpływ krążka rozmycia), ale nie sam fakt wielkości matrycy.


Przy takim samym kącie widzenia i tej samej przesłonie głebia na DX jest nieco ponad 1ev większa. Można dla ułatwienia przyjac 1EV różnicy.

GO nie można podawać w EV. Można natomiast powiedzieć:

Aby uzyskać podobną GO na FX i DX przy takim samym kącie widzenia, należy na DX zastosować o około 1 EV większą dziurę.

-------
Edit:
Zapomniałem dopisać, że jeśli wyświetlasz zdjęcia na monitorze zawsze w takim samym powiększeniu (np. 50%), to rozdzielczość matrycy ma taki sam wpływ na GO jak jej wielkość w mm.

darkmajin
10-10-2012, 13:39
facepalm #2

jak go może się zmienic

1) przy zmianie na tryb dx
2) jeszcze smieszniej ... po cropie



ps.: w sumie to zdradź przepis bo czasem nie trafiam w macro może bym zcropował żeby mi GO wskoczyła w odpowiednie miejsce :D

GonzoG
10-10-2012, 13:47
facepalm #2

jak go może się zmienic

1) przy zmianie na tryb dx
2) jeszcze smieszniej ... po cropie



ps.: w sumie to zdradź przepis bo czasem nie trafiam w macro może bym zcropował żeby mi GO wskoczyła w odpowiednie miejsce :D

Przeczytaj dokładnie:


Co do praktyki - wielkość matrycy należy pominąć bo, gdyby ją brać pod uwagę to:



Tak więc GO jest stałą wartością dla danej przesłony i rzeczywistej ogniskowej obiektywu (nie odpowiednika ogniskowej).
-------
edit:
Poprawka

GO jest zależna od ogniskowej, przesłony i odległości.

WALOD
10-10-2012, 13:57
Witam.
Jak ktoś już wcześniej napisał, głębia ostrości jest wartością stałą dla obiektywu zakładając określoną ogniskową i przysłonę.
I moim zdaniem nie ma znaczenia jakiej wielkości materiał światłoczuły znajdzie się w aparacie . Natomiast różnicę zauważymy zmieniając odległość od fotografowanego obiektu. Im będzie ona mniejsza, tym głębia ostrości będzie mniejsza. W praktyce, fotografując (portret) tym samym obiektywem (np: 50 mm f1,4) na matrycy DX musimy oddalić się od modela, a na matrycy FX przybliżyć. Zmienia się nam odległość od fotografowanego obiektu, czyli zmienia się również głębia ostrości. I dlatego wszystkim wydaje się, że obiektywy na FX dostają "pozytywnego kopa".
Pozdrawiam.

MariuszJ
10-10-2012, 14:10
Albo inaczej: jeżeli podoba Ci się rozkład głębi ostrości, który daje jakaś ogniskowa, wybierz dla siebie system o takiej wielkości obrazka, w którym ta ogniskowa daje pożądany kąt widzenia. Te "pozywne kopy" to wynik zamykania tych samych kadrów dłuższymi ogniskowymi.

WALOD
10-10-2012, 14:35
Albo inaczej: jeżeli podoba Ci się rozkład głębi ostrości, który daje jakaś ogniskowa, wybierz dla siebie system o takiej wielkości obrazka, w którym ta ogniskowa daje pożądany kąt widzenia.

Prawdopodobnie zdecydowana większość fotografujących dobiera obiektywy do posiadanego już systemu, lecz odwrotności nie można wykluczyć.


Te "pozywne kopy" to wynik zamykania tych samych kadrów dłuższymi ogniskowymi.

Ten "pozytywny kop" to jednak inna - mniejsza odległość ze względu na FX (rozpatrując taki sam np: stałoogniskowy obiektyw)

MariuszJ
10-10-2012, 15:13
Prawdopodobnie zdecydowana większość fotografujących dobiera obiektywy do posiadanego już systemu, lecz odwrotności nie można wykluczyć.

Ale można dokonać selekcji negatywnej: nie kupować systemów (małomatrycowych), ponieważ nigdy, nawet korzystając z najjaśniejszych dostępnych w systemie szkieł, nie dostaniemy takiego rozkładu głębi (elementu podstawowego dla niesławnej, skompromitowanej plajstyki zdjęć) jaki widzieliśmy na obrazku kolegi, szczęśliwego posiadacza większej klatki.

Sławomir
10-10-2012, 20:38
koledzy, wszystko co piszecie jest bardzo ciekawe. A ja dodam tylko co przeczytałem u Mroczka: głębia ostrości dla matrycy DX jest taka jak głębia ostrości dla martycy FX podzielona przez krotność obiektywu, czyli dla Nikona 1,5. I może to i prawda, że jak mam dla DX przesłonę np. 8 to tak jak dla matrycy przysłona ok. 7,1.

MariuszJ
10-10-2012, 20:49
koledzy, wszystko co piszecie jest bardzo ciekawe. A ja dodam tylko co przeczytałem u Mroczka: głębia ostrości dla matrycy DX jest taka jak głębia ostrości dla martycy FX podzielona przez krotność obiektywu, czyli dla Nikona 1,5. I może to i prawda, że jak mam dla DX przesłonę np. 8 to tak jak dla matrycy przysłona ok. 7,1.

To oczywiście prawda, ale jest jeszcze coś, na co wiele osób nie zwraca uwagi. Mierzona wielkość GO, przy odpowiednim krążku rozproszenia mówi o wielkości obszaru który jest ostry (a raczej - wydaje się ostry, przy pewnych założeniach). Nie mówi nic o tym, w jaki sposób zmienia się ta nieostrość, czy łagodnie narasta jak w obiektywach szerokokątnych czy gwałtownie i wyraźnie jak w teleobiektywach, przez co bardzo silnie separuje plany.

Posiadając aparat z matrycą o odpowiedniej wielkości, poprzez analizę własnych zdjęć każdy może własnymi słowami opisać różnicę obrazka w kontekście zachowania się głębi ostrości pomiędzy obiektywem powiedzmy 35mm a 85mm. Tyle że posiadacz DX używa tych obiektywów jako standardu i długiej portretówki, a posiadacz aparatu średniego formatu odpowiednio jako UWA i standardu. Dlatego to, czym 3d-bokeho-lubny DXowiec zachwyca się w swojej mało uniwersalnej portretówce, właściciel starego rzęcha 6x6 ma "na co dzień".

Jeszcze raz: nie chodzi mi o wielkość GO, ale o coś, co nazwałbym tranzycją nieostrości. Coś, co powoduje że z odrzuca nas od wymuszonych portretów z długich końców aparatów małomatrycowych - to jest plastyka szerokiego kąta, którego ekspresja nie polega na budowaniu planów nieostrościami.

Edit: tych wyliczeń f8 f7.1 nie rozumiem. Wzór jest prosty: przy tym samym kącie widzenia wielkość GO jest proporcjonalna do crop-factora. Dla cropa x1.5 należy użyć szkła o nieco ponad 1EV (1.5>sqrt(2)) jaśniejszego żeby zachować jej wielkość. Ale ROZKŁADU (gradientu zmiany) się nie zmieni.

GonzoG
10-10-2012, 23:44
... głębia ostrości dla matrycy DX jest taka jak głębia ostrości dla martycy FX podzielona przez krotność obiektywu, czyli dla Nikona 1,5.

Teoretycznie tak, ale tyczy się to tylko i wyłącznie całych zdjęć - nie cropowanych.

We w uogólnieniu głębia ostrości jest zależna od:
ogniskowej, przesłony, odległości i krążka rozmycia, gdzie krążek rozmycia jest zależny od:
wielkości odbitki i wielkości obszaru roboczego elementu światłoczułego.

Przy wyliczaniu krążka rozproszenia przyjmuje:
1) zdjęcie z całej matrycy idzie na odbitkę
2) odbitka ma określone rozmiary (chyba 20x30 cm)

Zmniejszając obszar roboczy (cropując zdjęcie) lub zwiększając/zmniejszając odbitkę/rozmiar zdjęcia na monitorze zmieniamy krążek rozproszenia, tym samym zmieniamy GO.

Dla dowodu cytat z książki z 1976 roku:


Cropping an image and enlarging to the same size final image as an uncropped image taken under the same conditions with a smaller format is equivalent to using the smaller format; the cropped image has less DOF than the original image from the larger format
(Stroebel 1976, 134, 136–37).

tłumaczenie:


Obcinając zdjęcie do mniejszego formatu i powiększając do tego samego rozmiaru co nie obcięte, rozpatrywane w tych samych warunkach, jest jednoznaczne z używaniem mniejszego formatu; obcięte zdjęcie ma mniejszą GO niż oryginalny obraz z większego foramtu.

bobroy
11-10-2012, 13:17
Uściśle jeszcze swoje założenia: ten sam obiektyw, niech będzie ogniskowa 105mm, przysłona 5,6, ISO 200, mogą być warunki studyjne, żeby światło miało niewielki wpływ na doświadczenie, ta sama odległość od fotografowanego obiektu dla DX i FX, bez wycinania fragmentów obrazów, czy innej manipulacji zdjęciem, cały kadr dla DX i FX, ten sam komputer z tym samym monitorem, albo tak samo wydrukowana/wywołana odbitka, w tym samym formacje papieru, żeby nie było wątpliwości ;-)

MariuszJ
11-10-2012, 13:32
Uściśle jeszcze swoje założenia: ten sam obiektyw, niech będzie ogniskowa 105mm, przysłona 5,6, ISO 200, mogą być warunki studyjne, żeby światło miało niewielki wpływ na doświadczenie, ta sama odległość od fotografowanego obiektu dla DX i FX, bez wycinania fragmentów obrazów, czy innej manipulacji zdjęciem, cały kadr dla DX i FX, ten sam komputer z tym samym monitorem, albo tak samo wydrukowana/wywołana odbitka, w tym samym formacje papieru, żeby nie było wątpliwości ;-)

Ale konkretnie to o co pytasz.

Kadr z DX będzie identyczny z środkową częścią tego z FX, nie bardzo wiem co więcej można powiedzieć.

Jeżeli będziesz chciał dostać ten sam kąt widzenia na DX co na FX, będziesz musiał się cofnąć x1.5 w tył. Dostaniesz MNIEJ WIĘCEJ to samo w kadrze. Zakres głębi ostrości będzie podobny do FX ze skręconą przysłoną o około 1 do 1 1/3 EV.

GonzoG
11-10-2012, 13:32
Uściśle jeszcze swoje założenia: ten sam obiektyw, niech będzie ogniskowa 105mm, przysłona 5,6, ISO 200, mogą być warunki studyjne, żeby światło miało niewielki wpływ na doświadczenie, ta sama odległość od fotografowanego obiektu dla DX i FX, bez wycinania fragmentów obrazów, czy innej manipulacji zdjęciem, cały kadr dla DX i FX, ten sam komputer z tym samym monitorem, albo tak samo wydrukowana/wywołana odbitka, w tym samym formacje papieru, żeby nie było wątpliwości ;-)

Odpowiedź była wcześniej:


Cropping an image and enlarging to the same size final image as an uncropped image taken under the same conditions with a smaller format is equivalent to using the smaller format; the cropped image has less DOF than the original image from the larger format
(Stroebel 1976, 134, 136–37).



Obcinając zdjęcie do mniejszego formatu i powiększając do tego samego rozmiaru co nie obcięte, rozpatrywane w tych samych warunkach, jest jednoznaczne z używaniem mniejszego formatu; obcięte zdjęcie ma mniejszą GO niż oryginalny obraz z większego foramtu.


Przecież DX to nic innego jak obcięte zdjęcie FX.