milk
03-10-2012, 19:49
Witam
Lodowy Szczyt 2628 m, najwyższy z masywów głównej grani Tatr.
Trzeci co do wysokości w Tatrach po Łomnicy i Gerlachu. Najokazalej prezentuje się, oglądany od strony północnej, z Podhala. Przy czystym powietrzu i dobrej widoczności piramidę masywu można obserwować nawet z Krakowa. Nic dziwnego, że „chodził za nami” już od dawna a mniej więcej od roku stał się naszym sloganowym „ Mam marzenie” :)
Lodowy Szczyt widziany z Doliny Jaworowej
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img22/4922/lodowyzjaworowej.jpg)
Organizacja wyjazdu troszkę inna gdyż jak wiadomo na szczyt nie prowadzą żadne znakowane-szlakowe drogi. Poszukiwania właściwej osoby-przewodnika trwały od kilku miesięcy. Ich rezultatem trafiamy do Adama Maraska - Ratownika, długoletniego zastępcy Naczelnika TOPR, wysokogórskiego przewodnika tatrzańskiego. Kilka rozmów telefonicznych, z których pierwsza zawiera zasadnicze pytanie: czy się nadajemy, czy warto, czy damy radę i czy jest sens w naszym zamierzeniu. Oczywiście przed otrzymaniem odpowiedzi przedstawiłem naszą grupkę wraz z opisem tatrzańskich osiągnięć, z których sedno brzmiało: szlakowo przeszliśmy niemal wszystko tak po naszej jak i słowackiej stronie.
Odpowiedź otrzymałem mocno zachęcającą a dodatkowo z rozmów telefonicznych oraz informacji z innych źródeł byłem przekonany, że Pan Adam to właściwy człowiek - dlatego przygotowania ruszyły. Praca nad kondycją poprzez wcześniejsze wyjazdy dużo dała… do tego troszkę więcej ruchu w biegu ( kto miał czas) lub na rowerku. Sprawdzanie prognoz i wybór odpowiedniego dnia troszkę staranniejszy niż zwykle-decyduje „niemiecki satelita” 8,5h ze słońcem w poniedziałek 17.09.12.
Ze względów bezpieczeństwa-asekuracji zespól nie mógł być tak liczny jak na zwykłych szlakowanych drogach. Maciek dociera do Krakowa na 3, dołącza Mariusz i Ja a Jacka zgarniamy z Ruczaju. Ruszamy w kierunku Podhala gdzie jeszcze w ciemnej nocy parę minut po 5, na zakopiańskiej Olczy, wypatrujemy naszego Przewodnika. Spotkanie oraz wzajemne przedstawienie się i gnamy w kierunku Łysej Polany. Luźne rozmowy z wiadomych przyczyn zawsze zejdą na góry i tak też jest i tym razem. 30 min później dojeżdżamy do Smokowca a następnie (dzięki pozwoleniu) wyjeżdżamy samochodem na Hrebienok.
Przebieramy butki, dzielimy między siebie kaski i uprzęże a następnie ruszamy czerwonym szlakiem. Świt - i czerwone słonko zastaje nas na Magistrali później to dwa konkretne skróty oraz szybkie tempo i jesteśmy przy Chacie Zemkovskiego.
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img94/2426/l001m.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img17/3005/l002j.jpg)
„Wspólną” decyzją idziemy od razu dalej… Jak widać Pan Adam chyba chciał sprawdzić naszą grupkę dlatego marsz Doliną Małej Zimnej Wody był dość szybki. Wstające coraz wyżej słonko zaczęło dodawać kolorów oraz układać kontrastowe cienie…
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img526/8141/l003n.jpg)
Na progu Doliny pod Żółtą Ścianą było nam już solidnie ciepło…W pełnym już słonku mijamy Małe Spiskie Pleso by po chwili usiąść na werandzie schroniska Teryho.
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img717/4811/l004l.jpg)
Czas to niecałe 2h od samochodu… daliśmy radę i od razu zrobiliśmy swój mały rekordzik – jeszcze nigdy nie byliśmy tutaj tak szybko :)
Śniadanko na werandzie w miłej atmosferze i pogawędkach. Intensywnie niebieski kolor nieba oraz mocne słonko pozytywnie wpływają na nastroje w Grupie…
Ja osobiście wyczuwam jakiś swoisty rodzaj oczekiwania… raczej niewytłumaczalny.
Zakładamy plecaki i ruszamy. Rodzaj i powaga celu zweryfikowały również standardową fotograficzną zawartość mojego plecaka. Na miejsce „trójki” wraz z osprzętem ważącej dobrze ponad 5kg zabieram małego kompakta z napisem Leica na obiektywie… zobaczymy czy da radę :) bo różnica w wadze dość konkretna.
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img405/6582/l005l.jpg)
Idziemy znakowaną ścieżką wiodącą ze schroniska Teryego w stronę Dolinki Lodowej, po przekroczeniu odpływu płynącego z Pośredniego do Niżniego Stawu Spiskiego, skręcamy w lewo w górę. Idziemy dalej w głąb doliny kopczykowaną percią, nieco powyżej zachodniego brzegu Wielkiego Stawu Spiskiego, początkowo poziomo po rumowiskach u podnóża wschodniej ściany Lodowej Kopy, następnie łagodnie ku górze po trawkach i złomach na najwyższe piętro doliny.
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img831/5044/l006f.jpg)
Robimy krótki instruktażowy postój, o który prosimy pana Adama. Fachowo objaśnia i pokazuje, przed nami, dzisiejszą dalszą drogę… Swoją drogą opis wejścia od tej strony przeczytałem już tyle razy w różnych wersjach, że znam go prawie na pamięć…
Warunki pogodowe mamy wymarzone przejrzystość wrześniowego powietrza podkreśla jesienne barwy doliny i otoczenia. Nawet kozice na wyższej półce skalnej nabrały jesiennej czerwonawej kolorystyki.
7.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img233/6111/l007k.jpg)
Idziemy t eraz bardziej stromo w górę wielkim stożkiem usypisk w kierunku płd. ściany Śnieżnego Szczytu, skręcamy w lewo na dość szerokie, piarżysto-trawiaste wschodnie zbocze Lodowego Zwornika, które z lewej strony jest podcięte urwiskiem skalnym.
8.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img834/8820/l008p.jpg)
Zatrzymujemy się przed samym zakrętem i zakładamy uprzęże oraz kaski. Jak usłyszeliśmy od p. Adama „wyglądamy na rozsądnych i doświadczonych” więc jeszcze nie wiążemy się dla asekuracji co zwykle się robi od tego momentu.
9.W opcji miniatury schronisko Teryho
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img580/4339/l009c.jpg)
Mozolna droga w górę po ruchomym piarżysku jest dość męcząca i trzeba uważać na usypujące się spod nóg kamienie, niektóre nabierające prędkości próbujemy zatrzymywać… najpierw butem a później już tylko wzrokiem z głośnym „uwaga” w kierunku idących niżej.
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img513/2134/l010s.jpg)
11.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img4/4205/l011n.jpg)
Wychodzimy w górę aż pod blok szczytowy Lodowego Zwornika, a potem skręcamy w lewo ukosem ku górze na bliskie już siodło Ramienia Lodowego. Jesteśmy na grani … przestrzeń i widok we wszystkie strony robi wrażenie…
12.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img402/1430/l012c.jpg)
13.W kierunku naszych na Rysy Krywań, Wysoką
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img6/6610/l013r.jpg)
Po prawej stronie mamy wierzchołek Lodowego Zwornika, dalej wierzchołek Śnieżnego Szczytu. Towarzyszący nam od samego dołu masyw Łomnicy i widok na rozległą dolinę ze stawami pogłębia się i potęguje poprzez nadchodzące mgły. W lewo wzdłuż grani stożkowa piramida naszego dzisiejszego celu … w końcu Lodowy Szczyt wygląda rasowo bo do tej pory z dołu sprawiał wrażenie łagodnego „ pagórka”
14.Ostra piramida Lodowego z grani…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img441/7644/l014.jpg)
Jak to mówią żarty się skończyły wiążemy się liną i układamy kolejność… prowadzi Adam (wcześniej zdecydowaliśmy o przejściu na łatwiejszą bezpośrednią formę) później Maciek, Jacek, ja i zamyka Mariusz … odstępy ok. 2m – ruszamy granią … trudności raczej umiarkowane więc idziemy w „lotnej”
15.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img29/3409/l015i.jpg)
Tam gdzie trudności rosną zatrzymujemy się, Adam prowadzi zakłada stanowisko i po komendzie ruszamy do Niego, starając się iść równo choć nie zawsze to wychodzi tak jakbyśmy chcieli.
16.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img600/5914/l016i.jpg)
17.W kierunku Łomnicy, Śnieżnego …
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img600/51/l017y.jpg)
Idziemy początkowo szerokim grzbietem grani, która wkrótce zaczyna się coraz bardziej zwężać, aż przechodzi w słynnego Lodowego Konia. Jest to bardzo wąski, ostry, prawie poziomy, eksponowany, 22-metrowy odcinek grani, składający się z wielkich bloków. Tak jak mieliśmy zapowiedziane „przysporzy nam troszkę emocji” bo przy dzisiejszych warunkach luft tak z jednej jak i z drugiej strony jest doskonale widoczny i jak się można domyślać robi wrażenie …
18.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img824/4325/l018.jpg)
Adam zakłada pętelkę na ostatnim bloku i będzie nas asekurował - powoli każdy z nas jakoś radzi sobie z eksponowanym z obydwóch stron ostrzem Konia, najłatwiej i najpewniej okrakiem, można wtedy pstryknąć szybką foteczkę choć raczej nam to nie w głowie… Z ostatniego bloku opuszczamy się na rękach w dół na leżące 2,5 m niżej malutkie siodełko zwane Końskim Karbikiem.
19.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img221/8326/l019m.jpg)
20.Mariusz na Koniku …
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img337/5329/l020h.jpg)
Zatrzymujemy się a Adam wyszukuje najwygodniejszą drogę dalszej wspinaczki… nie widzimy się więc nasłu****emy komend, Maciek posłusznie przechodzi na liczbę mnogą zamiast samolubnego „idę” wszak razem na tym sznurku jesteśmy :)
21.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img17/2976/l021e.jpg)
Z siodełka wspinamy się po lewej stronie dość stromej grani skośnie ku górze po złomach, głazach i stopniach na rozłożysty, łagodnie nachylony końcowy grzbiet grani szczytowej, ostatnie kilka minut to znów łatwy teren więc idziemy jednocześnie całym zespołem i w kilka minut wchodzimy na szczyt przyklepując „piątką” wierzchołek metalowego stojaka na samym wierzchołku.
22.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img217/5753/l022e.jpg)
Jest godzina 12.15 Wejście na Lodowy Szczyt 2.628 m npm zajęło nam 6h … jest przejmująca cisza… zupełnie nie ma wiatru, jest ciepło i jesteśmy na wierzchołku sami.
23. Na pierwszym planie Jaworowe a na ostatnim Gerlach!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img17/8609/l027b.jpg)
Uścisk dłoni z Adamem i krótkie dziękuję … widoczność dookoła w każdym kierunku… na Łomnicę tylko 7m wyższą, na Gerlach z wierzchołkiem o 28m powyżej nas, cała reszta „poniżej” J Rysy, Wysoka, za nimi skrzywiony wierzchołek Krywania a dużo wcześniej Jaworowe tak niedawno oglądane przez nas z dużo bliższej odległości… gdzieś tam maleńkie Polskie Tatry. W drugą stronę Śnieżny Szczyt, Baranie Rogi, Czarny, Kołowy i Jagnięcy Szczyt a za nimi Bielskie.
24.Po prawej Rysy,zaraz za nimi Krywań… w środku Waga a z lewej Wysoka…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img208/3497/l028.jpg)
25.Łomnica i Dolina Pięciu Stawów Spiskich
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img51/5500/l026.jpg)
26.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img689/1392/l023lt.jpg)
Każdy z nas po swojemu przeżywa obecność tutaj… przy pierwszych planach zdobycia Lodowego jakoś sceptycznie się do tego odnosiliśmy a teraz tutaj stoimy, więc znów będę się powtarzał, że dla takich chwil warto żyć… a uzupełnieniem niech będzie fragment maila od Maćka …”Było fajowo chociaż trochę znowu związać się liną i poczuć karabola w ręku ..”
27.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img338/1694/l024.jpg)
28.Maleńka Chata Teryho…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img14/7765/l029s.jpg)
Rozsiadamy się w noclegowej kolibie i po chwili ciszę zakłóca szum maszynki… zwyczajowo kawa, herbata skomentowana przez Adama, że jesteśmy dobrze zaopatrzeni i z nami to można chodzić :)
29.Nasz Team…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img204/7669/l025a.jpg)
Rozmowy, zdjęcia zbiorowe, kręcimy krótkie filmiki… wpis do książki wejść i po 30 min zaczynamy zbierać się do drogi powrotnej…
30.Pamiątkowy wpis…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img443/9020/l030.jpg)
Idziemy pewniej bo „znamy drogę” niemniej zejście wymaga większej uwagi i ostrożności…
31.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img99/9228/l032.jpg)
32.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img5/2059/l031.jpg)
Lodowy Koń widziany z góry prezentuje się doskonale, powrotne jego przejście wykonujemy wolniej głównie z powodu zdjęć… poza tym już go poznaliśmy i wydaje się łatwy… a już za nim ktoś rzuca … eee ten Koń to mocno przereklamowany… jakoś w drugą stronę nie słyszało się podobnych komentarzy :)
33. Lodowy Koń z grani powyżej
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img21/1424/l035w.jpg)
34.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img411/9446/l034.jpg)
35.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img221/9278/l033.jpg)
36.Szczelinki na Koniku
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img5/1047/l036.jpg)
37. Na ostrzu :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img607/6421/l037.jpg)
38. Bucik w powietrzu po prawej stronie…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img401/9434/l039.jpg)
39.Lufcik po lewej…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img18/3359/l038.jpg)
40.Siła spokoju …
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img696/1773/l040k.jpg)
Znowu idziemy lotną i po kilkunastu minutach jesteśmy na siodełku przy zostawionych kijkach… Ostatnia wspólna pamiątkowa fotka „na linie” po niej się rozwiązujemy pozostając w uprzężach i kaskach.
41.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img856/7898/l041.jpg)
42.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img4/6227/l042dq.jpg)
Rozpoczynamy zejście z grani… wąska ścieżka a później znów ten sypki, męczący piarg… słońce nadal mocno grzeje…
43.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img39/6131/l043.jpg)
44.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img685/1456/l044g.jpg)
Szybko tracimy wysokość i znów stajemy u podnóża urwiska… krótki odpoczynek, pakowanie sprzętu i szybkim krokiem zbiegamy w kierunku Stawów i schroniska.
45.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img846/1411/l045.jpg)
46.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img641/6525/l046.jpg)
Siadamy na ławeczce, pojawiają się kufle ze złocistym, zimnym, bombelkowym płynem :)
47.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img163/1115/l047.jpg)
Znów się powtarzam ale to już tradycja więc : „Za dzień, za górę i za przednie Towarzystwo”
48.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img651/722/l048q.jpg)
Tym razem pamiątkowy wpis na moją mocno archiwalną (1979rok) mapę Tatrzańskiego Parku Narodowego zwieńczony podpisem naszego przewodnika i ratownika, Adama Maraska.
O 16 ruszamy na ostatni odcinek powrotny Doliną Małej Zimnej Wody… całą drogę luźno rozmawiamy… około 17.30 w zachodzącym jesiennym słonku docieramy do samochodu. Niecałe 12h drogi w dobrym tempie i kondycji, czujemy zmęczenie ale energię jeszcze mamy więc Góra nas nie pokonała :)
49.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img266/9540/l049e.jpg)
50.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img13/963/l050q.jpg)
Przepakowanie, przebieranie i zjeżdżamy na dół… postój w Zdziarskich Potrvinach, Łysa Polana, Głodówka i z powrotem przystanek na Olczy … pożegnania …
Panie Adamie wędrówka i spotkanie z Panem to czysta przyjemność więc jeśli siły pozwolą to znów się odezwiemy a tymczasem krótkie „Dziękujemy!”
Panowie kolejny raz dziękuję za wspólny tatrzański wypad. To było najlepsze, możliwe zakończenie tegorocznego letniego sezonu zrobiliśmy to w myśl hasła z Maćkowej koszulki „Some people dream of climbing others climb their dreams” swoją droga powinieneś ją wynieść na wierzchołek i tam rozwinąć jako motto :) byłoby mega medialnie i … lansowo :)
Dwie godziny później w Krakowie oddaję Maćkowi kierownicę, my jesteśmy już na miejscu przed Nim jeszcze trochę drogi.
„Mam marzenie” to już historia … nie uważacie że czas wymyślić następne ? :)
Na zakończenie 9 min filmowy skrót (dodam, że na filmowaniu to się raczej nie znam :) oprócz podkładu muzycznego jest oryginalna ścieżka dźwiękowa) :
http://www.youtube.com/watch?v=Z9Cw5-O-88Q&fb_source=message
(http://www.youtube.com/watch?v=Z9Cw5-O-88Q&fb_source=message)
Dziękuję wszystkim za cierpliwość czytania i oglądania… fajnie, że zaglądacie na moje relacje bo to motywuje do dalszych pomysłów.
Pozdrawiam z Krakowa
Grzegorz Mleczko vs milk
Lodowy Szczyt 2628 m, najwyższy z masywów głównej grani Tatr.
Trzeci co do wysokości w Tatrach po Łomnicy i Gerlachu. Najokazalej prezentuje się, oglądany od strony północnej, z Podhala. Przy czystym powietrzu i dobrej widoczności piramidę masywu można obserwować nawet z Krakowa. Nic dziwnego, że „chodził za nami” już od dawna a mniej więcej od roku stał się naszym sloganowym „ Mam marzenie” :)
Lodowy Szczyt widziany z Doliny Jaworowej
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img22/4922/lodowyzjaworowej.jpg)
Organizacja wyjazdu troszkę inna gdyż jak wiadomo na szczyt nie prowadzą żadne znakowane-szlakowe drogi. Poszukiwania właściwej osoby-przewodnika trwały od kilku miesięcy. Ich rezultatem trafiamy do Adama Maraska - Ratownika, długoletniego zastępcy Naczelnika TOPR, wysokogórskiego przewodnika tatrzańskiego. Kilka rozmów telefonicznych, z których pierwsza zawiera zasadnicze pytanie: czy się nadajemy, czy warto, czy damy radę i czy jest sens w naszym zamierzeniu. Oczywiście przed otrzymaniem odpowiedzi przedstawiłem naszą grupkę wraz z opisem tatrzańskich osiągnięć, z których sedno brzmiało: szlakowo przeszliśmy niemal wszystko tak po naszej jak i słowackiej stronie.
Odpowiedź otrzymałem mocno zachęcającą a dodatkowo z rozmów telefonicznych oraz informacji z innych źródeł byłem przekonany, że Pan Adam to właściwy człowiek - dlatego przygotowania ruszyły. Praca nad kondycją poprzez wcześniejsze wyjazdy dużo dała… do tego troszkę więcej ruchu w biegu ( kto miał czas) lub na rowerku. Sprawdzanie prognoz i wybór odpowiedniego dnia troszkę staranniejszy niż zwykle-decyduje „niemiecki satelita” 8,5h ze słońcem w poniedziałek 17.09.12.
Ze względów bezpieczeństwa-asekuracji zespól nie mógł być tak liczny jak na zwykłych szlakowanych drogach. Maciek dociera do Krakowa na 3, dołącza Mariusz i Ja a Jacka zgarniamy z Ruczaju. Ruszamy w kierunku Podhala gdzie jeszcze w ciemnej nocy parę minut po 5, na zakopiańskiej Olczy, wypatrujemy naszego Przewodnika. Spotkanie oraz wzajemne przedstawienie się i gnamy w kierunku Łysej Polany. Luźne rozmowy z wiadomych przyczyn zawsze zejdą na góry i tak też jest i tym razem. 30 min później dojeżdżamy do Smokowca a następnie (dzięki pozwoleniu) wyjeżdżamy samochodem na Hrebienok.
Przebieramy butki, dzielimy między siebie kaski i uprzęże a następnie ruszamy czerwonym szlakiem. Świt - i czerwone słonko zastaje nas na Magistrali później to dwa konkretne skróty oraz szybkie tempo i jesteśmy przy Chacie Zemkovskiego.
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img94/2426/l001m.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img17/3005/l002j.jpg)
„Wspólną” decyzją idziemy od razu dalej… Jak widać Pan Adam chyba chciał sprawdzić naszą grupkę dlatego marsz Doliną Małej Zimnej Wody był dość szybki. Wstające coraz wyżej słonko zaczęło dodawać kolorów oraz układać kontrastowe cienie…
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img526/8141/l003n.jpg)
Na progu Doliny pod Żółtą Ścianą było nam już solidnie ciepło…W pełnym już słonku mijamy Małe Spiskie Pleso by po chwili usiąść na werandzie schroniska Teryho.
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img717/4811/l004l.jpg)
Czas to niecałe 2h od samochodu… daliśmy radę i od razu zrobiliśmy swój mały rekordzik – jeszcze nigdy nie byliśmy tutaj tak szybko :)
Śniadanko na werandzie w miłej atmosferze i pogawędkach. Intensywnie niebieski kolor nieba oraz mocne słonko pozytywnie wpływają na nastroje w Grupie…
Ja osobiście wyczuwam jakiś swoisty rodzaj oczekiwania… raczej niewytłumaczalny.
Zakładamy plecaki i ruszamy. Rodzaj i powaga celu zweryfikowały również standardową fotograficzną zawartość mojego plecaka. Na miejsce „trójki” wraz z osprzętem ważącej dobrze ponad 5kg zabieram małego kompakta z napisem Leica na obiektywie… zobaczymy czy da radę :) bo różnica w wadze dość konkretna.
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img405/6582/l005l.jpg)
Idziemy znakowaną ścieżką wiodącą ze schroniska Teryego w stronę Dolinki Lodowej, po przekroczeniu odpływu płynącego z Pośredniego do Niżniego Stawu Spiskiego, skręcamy w lewo w górę. Idziemy dalej w głąb doliny kopczykowaną percią, nieco powyżej zachodniego brzegu Wielkiego Stawu Spiskiego, początkowo poziomo po rumowiskach u podnóża wschodniej ściany Lodowej Kopy, następnie łagodnie ku górze po trawkach i złomach na najwyższe piętro doliny.
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img831/5044/l006f.jpg)
Robimy krótki instruktażowy postój, o który prosimy pana Adama. Fachowo objaśnia i pokazuje, przed nami, dzisiejszą dalszą drogę… Swoją drogą opis wejścia od tej strony przeczytałem już tyle razy w różnych wersjach, że znam go prawie na pamięć…
Warunki pogodowe mamy wymarzone przejrzystość wrześniowego powietrza podkreśla jesienne barwy doliny i otoczenia. Nawet kozice na wyższej półce skalnej nabrały jesiennej czerwonawej kolorystyki.
7.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img233/6111/l007k.jpg)
Idziemy t eraz bardziej stromo w górę wielkim stożkiem usypisk w kierunku płd. ściany Śnieżnego Szczytu, skręcamy w lewo na dość szerokie, piarżysto-trawiaste wschodnie zbocze Lodowego Zwornika, które z lewej strony jest podcięte urwiskiem skalnym.
8.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img834/8820/l008p.jpg)
Zatrzymujemy się przed samym zakrętem i zakładamy uprzęże oraz kaski. Jak usłyszeliśmy od p. Adama „wyglądamy na rozsądnych i doświadczonych” więc jeszcze nie wiążemy się dla asekuracji co zwykle się robi od tego momentu.
9.W opcji miniatury schronisko Teryho
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img580/4339/l009c.jpg)
Mozolna droga w górę po ruchomym piarżysku jest dość męcząca i trzeba uważać na usypujące się spod nóg kamienie, niektóre nabierające prędkości próbujemy zatrzymywać… najpierw butem a później już tylko wzrokiem z głośnym „uwaga” w kierunku idących niżej.
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img513/2134/l010s.jpg)
11.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img4/4205/l011n.jpg)
Wychodzimy w górę aż pod blok szczytowy Lodowego Zwornika, a potem skręcamy w lewo ukosem ku górze na bliskie już siodło Ramienia Lodowego. Jesteśmy na grani … przestrzeń i widok we wszystkie strony robi wrażenie…
12.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img402/1430/l012c.jpg)
13.W kierunku naszych na Rysy Krywań, Wysoką
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img6/6610/l013r.jpg)
Po prawej stronie mamy wierzchołek Lodowego Zwornika, dalej wierzchołek Śnieżnego Szczytu. Towarzyszący nam od samego dołu masyw Łomnicy i widok na rozległą dolinę ze stawami pogłębia się i potęguje poprzez nadchodzące mgły. W lewo wzdłuż grani stożkowa piramida naszego dzisiejszego celu … w końcu Lodowy Szczyt wygląda rasowo bo do tej pory z dołu sprawiał wrażenie łagodnego „ pagórka”
14.Ostra piramida Lodowego z grani…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img441/7644/l014.jpg)
Jak to mówią żarty się skończyły wiążemy się liną i układamy kolejność… prowadzi Adam (wcześniej zdecydowaliśmy o przejściu na łatwiejszą bezpośrednią formę) później Maciek, Jacek, ja i zamyka Mariusz … odstępy ok. 2m – ruszamy granią … trudności raczej umiarkowane więc idziemy w „lotnej”
15.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img29/3409/l015i.jpg)
Tam gdzie trudności rosną zatrzymujemy się, Adam prowadzi zakłada stanowisko i po komendzie ruszamy do Niego, starając się iść równo choć nie zawsze to wychodzi tak jakbyśmy chcieli.
16.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img600/5914/l016i.jpg)
17.W kierunku Łomnicy, Śnieżnego …
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img600/51/l017y.jpg)
Idziemy początkowo szerokim grzbietem grani, która wkrótce zaczyna się coraz bardziej zwężać, aż przechodzi w słynnego Lodowego Konia. Jest to bardzo wąski, ostry, prawie poziomy, eksponowany, 22-metrowy odcinek grani, składający się z wielkich bloków. Tak jak mieliśmy zapowiedziane „przysporzy nam troszkę emocji” bo przy dzisiejszych warunkach luft tak z jednej jak i z drugiej strony jest doskonale widoczny i jak się można domyślać robi wrażenie …
18.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img824/4325/l018.jpg)
Adam zakłada pętelkę na ostatnim bloku i będzie nas asekurował - powoli każdy z nas jakoś radzi sobie z eksponowanym z obydwóch stron ostrzem Konia, najłatwiej i najpewniej okrakiem, można wtedy pstryknąć szybką foteczkę choć raczej nam to nie w głowie… Z ostatniego bloku opuszczamy się na rękach w dół na leżące 2,5 m niżej malutkie siodełko zwane Końskim Karbikiem.
19.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img221/8326/l019m.jpg)
20.Mariusz na Koniku …
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img337/5329/l020h.jpg)
Zatrzymujemy się a Adam wyszukuje najwygodniejszą drogę dalszej wspinaczki… nie widzimy się więc nasłu****emy komend, Maciek posłusznie przechodzi na liczbę mnogą zamiast samolubnego „idę” wszak razem na tym sznurku jesteśmy :)
21.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img17/2976/l021e.jpg)
Z siodełka wspinamy się po lewej stronie dość stromej grani skośnie ku górze po złomach, głazach i stopniach na rozłożysty, łagodnie nachylony końcowy grzbiet grani szczytowej, ostatnie kilka minut to znów łatwy teren więc idziemy jednocześnie całym zespołem i w kilka minut wchodzimy na szczyt przyklepując „piątką” wierzchołek metalowego stojaka na samym wierzchołku.
22.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img217/5753/l022e.jpg)
Jest godzina 12.15 Wejście na Lodowy Szczyt 2.628 m npm zajęło nam 6h … jest przejmująca cisza… zupełnie nie ma wiatru, jest ciepło i jesteśmy na wierzchołku sami.
23. Na pierwszym planie Jaworowe a na ostatnim Gerlach!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img17/8609/l027b.jpg)
Uścisk dłoni z Adamem i krótkie dziękuję … widoczność dookoła w każdym kierunku… na Łomnicę tylko 7m wyższą, na Gerlach z wierzchołkiem o 28m powyżej nas, cała reszta „poniżej” J Rysy, Wysoka, za nimi skrzywiony wierzchołek Krywania a dużo wcześniej Jaworowe tak niedawno oglądane przez nas z dużo bliższej odległości… gdzieś tam maleńkie Polskie Tatry. W drugą stronę Śnieżny Szczyt, Baranie Rogi, Czarny, Kołowy i Jagnięcy Szczyt a za nimi Bielskie.
24.Po prawej Rysy,zaraz za nimi Krywań… w środku Waga a z lewej Wysoka…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img208/3497/l028.jpg)
25.Łomnica i Dolina Pięciu Stawów Spiskich
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img51/5500/l026.jpg)
26.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img689/1392/l023lt.jpg)
Każdy z nas po swojemu przeżywa obecność tutaj… przy pierwszych planach zdobycia Lodowego jakoś sceptycznie się do tego odnosiliśmy a teraz tutaj stoimy, więc znów będę się powtarzał, że dla takich chwil warto żyć… a uzupełnieniem niech będzie fragment maila od Maćka …”Było fajowo chociaż trochę znowu związać się liną i poczuć karabola w ręku ..”
27.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img338/1694/l024.jpg)
28.Maleńka Chata Teryho…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img14/7765/l029s.jpg)
Rozsiadamy się w noclegowej kolibie i po chwili ciszę zakłóca szum maszynki… zwyczajowo kawa, herbata skomentowana przez Adama, że jesteśmy dobrze zaopatrzeni i z nami to można chodzić :)
29.Nasz Team…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img204/7669/l025a.jpg)
Rozmowy, zdjęcia zbiorowe, kręcimy krótkie filmiki… wpis do książki wejść i po 30 min zaczynamy zbierać się do drogi powrotnej…
30.Pamiątkowy wpis…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img443/9020/l030.jpg)
Idziemy pewniej bo „znamy drogę” niemniej zejście wymaga większej uwagi i ostrożności…
31.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img99/9228/l032.jpg)
32.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img5/2059/l031.jpg)
Lodowy Koń widziany z góry prezentuje się doskonale, powrotne jego przejście wykonujemy wolniej głównie z powodu zdjęć… poza tym już go poznaliśmy i wydaje się łatwy… a już za nim ktoś rzuca … eee ten Koń to mocno przereklamowany… jakoś w drugą stronę nie słyszało się podobnych komentarzy :)
33. Lodowy Koń z grani powyżej
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img21/1424/l035w.jpg)
34.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img411/9446/l034.jpg)
35.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img221/9278/l033.jpg)
36.Szczelinki na Koniku
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img5/1047/l036.jpg)
37. Na ostrzu :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img607/6421/l037.jpg)
38. Bucik w powietrzu po prawej stronie…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img401/9434/l039.jpg)
39.Lufcik po lewej…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img18/3359/l038.jpg)
40.Siła spokoju …
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img696/1773/l040k.jpg)
Znowu idziemy lotną i po kilkunastu minutach jesteśmy na siodełku przy zostawionych kijkach… Ostatnia wspólna pamiątkowa fotka „na linie” po niej się rozwiązujemy pozostając w uprzężach i kaskach.
41.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img856/7898/l041.jpg)
42.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img4/6227/l042dq.jpg)
Rozpoczynamy zejście z grani… wąska ścieżka a później znów ten sypki, męczący piarg… słońce nadal mocno grzeje…
43.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img39/6131/l043.jpg)
44.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img685/1456/l044g.jpg)
Szybko tracimy wysokość i znów stajemy u podnóża urwiska… krótki odpoczynek, pakowanie sprzętu i szybkim krokiem zbiegamy w kierunku Stawów i schroniska.
45.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img846/1411/l045.jpg)
46.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img641/6525/l046.jpg)
Siadamy na ławeczce, pojawiają się kufle ze złocistym, zimnym, bombelkowym płynem :)
47.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img163/1115/l047.jpg)
Znów się powtarzam ale to już tradycja więc : „Za dzień, za górę i za przednie Towarzystwo”
48.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img651/722/l048q.jpg)
Tym razem pamiątkowy wpis na moją mocno archiwalną (1979rok) mapę Tatrzańskiego Parku Narodowego zwieńczony podpisem naszego przewodnika i ratownika, Adama Maraska.
O 16 ruszamy na ostatni odcinek powrotny Doliną Małej Zimnej Wody… całą drogę luźno rozmawiamy… około 17.30 w zachodzącym jesiennym słonku docieramy do samochodu. Niecałe 12h drogi w dobrym tempie i kondycji, czujemy zmęczenie ale energię jeszcze mamy więc Góra nas nie pokonała :)
49.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img266/9540/l049e.jpg)
50.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img13/963/l050q.jpg)
Przepakowanie, przebieranie i zjeżdżamy na dół… postój w Zdziarskich Potrvinach, Łysa Polana, Głodówka i z powrotem przystanek na Olczy … pożegnania …
Panie Adamie wędrówka i spotkanie z Panem to czysta przyjemność więc jeśli siły pozwolą to znów się odezwiemy a tymczasem krótkie „Dziękujemy!”
Panowie kolejny raz dziękuję za wspólny tatrzański wypad. To było najlepsze, możliwe zakończenie tegorocznego letniego sezonu zrobiliśmy to w myśl hasła z Maćkowej koszulki „Some people dream of climbing others climb their dreams” swoją droga powinieneś ją wynieść na wierzchołek i tam rozwinąć jako motto :) byłoby mega medialnie i … lansowo :)
Dwie godziny później w Krakowie oddaję Maćkowi kierownicę, my jesteśmy już na miejscu przed Nim jeszcze trochę drogi.
„Mam marzenie” to już historia … nie uważacie że czas wymyślić następne ? :)
Na zakończenie 9 min filmowy skrót (dodam, że na filmowaniu to się raczej nie znam :) oprócz podkładu muzycznego jest oryginalna ścieżka dźwiękowa) :
http://www.youtube.com/watch?v=Z9Cw5-O-88Q&fb_source=message
(http://www.youtube.com/watch?v=Z9Cw5-O-88Q&fb_source=message)
Dziękuję wszystkim za cierpliwość czytania i oglądania… fajnie, że zaglądacie na moje relacje bo to motywuje do dalszych pomysłów.
Pozdrawiam z Krakowa
Grzegorz Mleczko vs milk