Zobacz pełną wersję : "Kontrowersyjne" zdjęcia ślubne
krzychun
02-10-2012, 20:27
Fotografem miesiąca szerokiego kadru został Przemysław Pokrycki. Gość wywołał bardzo skrajne emocje. Nie we mnie bo mnie śluby nie bawią, ale ta rozbieżność zdań mnie zainteresowała. Cześć uważa, że to klasyka dokumentu, inni że chałtura i siermięga. Tutaj śluby jako temat fotografii są bardzo popularne, więc ciekaw jestem co Wy o tym sądzicie. Rzeczywiście jest o co się kłócić?
http://www.szerokikadr.pl/fotograf_miesiaca/przemyslaw_pokrycki
spiritwood
02-10-2012, 21:21
Zdjęcia Przemysława wbrew pozorom wcale nie różnią się bardzo od tych, ktore zamieszczam poniżej. Kto wie, jak ludzie będą patrzyć na jego zdjęcia za - dajmy na to - sto lat. Jeżeli jest to jego świadomy wybór (a na to mi wygląda) to szczerze gratuluję odwagi i konsekwencji.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img803/677/mexicanfamily432.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img846/4485/unsmilingfamily.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img831/1299/yemenitefamily.jpg)
Może Krzychun wyjaśnisz co jest takiego "kontrowersyjnego" w tych zdjęciach.
Sam jestem na wielu tego typu zdjęciach z różnych okresów mojego życia.
Mam nadzieję, że ten Pokrycki nie zostanie okrzyknięty "wynalazcą/prekursorem" jakieś nowego stylu w fotografii okolicznościowej, bo to już wszystko było.
jackrabbit
02-10-2012, 22:06
jeszcze mogl im glowy w imadla powkladac :)
krzychun
02-10-2012, 22:10
"Może Krzychun wyjaśnisz co jest takiego "kontrowersyjnego" w tych zdjęciach."
Zadaje to samo pytanie opierając się na ostrych reakcjach innych. Ciekaw jestem czy dla tutejszych pasjonatów FŚ te zdjęcia to "wsiowy obciach" czy staranna klasyka.
Nie widzę tam niczego kontrowersyjnego. :)
Wręcz przeciwnie - facet tworzy świetny cykl dokumentalny. Te zdjęcia wpisują się w nurt fotografii socjologicznej. Niby nic odkrywczego (bo taki styl fotografowania funkcjonuje w sztuce już od dawna - a w ogóle nawet od bardzo dawna, tyle że na początku ludzi fotografowano w takiej nie innej konwencji nie dla samej konwencji ale po to by w prosty, czytelny sposób uwiecznić ich na pamiątkę dla potomnych), ale z drugiej strony, każdy z takich cykli jest inny, podejmuje inny temat - inny - więc ciekawy i wart uwagi.
Szacunek za wieloletnią konsekwencję.
Najsłynniejsza polska fotografka tworząca w tym nurcie - Zofia Rydet:
http://www.fotopolis.pl/index.php?g=326
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotopolis.pl/galeria/foto_MF_004-p.jpg)
"Może Krzychun wyjaśnisz co jest takiego "kontrowersyjnego" w tych zdjęciach."
Zadaje to samo pytanie opierając się na ostrych reakcjach innych. Ciekaw jestem czy dla tutejszych pasjonatów FŚ te zdjęcia to "wsiowy obciach" czy staranna klasyka.
Dla mnie "wsiowy obciach" to paradowanie w strojach ślubnych po mieście, parkach itp. w trakcie tak zwanych "sesji plenerowych"
RomanZWrocławia
02-10-2012, 22:48
Na rynku we Wrocławiu prezentowana jest właśnie wystawa zdjęć tego miasta wykonana przez Chrisa Niedenthala. Zdjęcia z lat bodaj osiemdziesiątych. Cieszy się dużym zainteresowaniem przechodniów. Starsi mogą sobie przypomnieć, a młodsi dowiedzieć się jak wyglądało wtedy miasto i ludzie. Zdjęcia zwykłe tak jak zwykłe są grupówki ustawiane przez Pokryckiego. Wartość tego typu pracy pojawi się z czasem, wraz z ilością zrobionych portretów grupowych. Będzie materiałem do porównań, obserwacji wyciągania wniosków. Ocena tych zdjęć z pozycji "estetyki ślubniaczo kotleciarsko łedingowej" jest kompletnie bez sensu. Facet nie stara się schlebiać, ale pokazywać maksymalnie ile się da, wyciskając informacje z każdego detalu. Ale ani to nowatorskie, ani szokujące czy obrazoburcze. Ot kolejny realizowany pomysł artystyczny(?) Od samej fotografii mam wrażenie ważniejsze jest dopisanie ideologii i konsekwencja w realizacji.
Żeby dojrzeć coś w tych zdjęciach trzeba mieć parę krzyżyków na karku. Mnie wzruszają.
Kto wie, czy to nie jest najważniejsza z misji fotografii...
Takie zdjęcia mają wartość dla osób uwiecznionych, ich bliskich i nabierają wartości po 50 latach, bo stają się dokumentem przeszłych czasów. I tyle, nie należy niczego innego się w nich doszukiwać.
Amadeusz
03-10-2012, 10:19
Takich zdjęć nie zobaczycie na forum nigdy. Trendy tu są raczej inne przez co poziom fotek ślubnych jest na marnym poziomie mimo, że jest tu ich przesadnie dużo.
rychu_cmg
03-10-2012, 11:12
Dziwny facet najpierw mówi, że fotografując pogrzeby ofiar katastrofy smoleńskiej ubiera się jak żałobnik, żeby zostać niezauważonym a później mówi "rozkładam statyw". Pięknie mówi o słabych zdjęciach.
RobertMiernik
03-10-2012, 12:39
Sądząc po spójności fotografii zdecydowanie robi to świadomie, więc zostaje tylko pytanie dlaczego, czy to
chęć pokazania/kultywowania tradycji - chwalebna
czy
chęć błyśnięcia 'kontrowersją' - niska...
Cóż, ja bym to zrobił inaczej ;)
Takie zdjęcia mają wartość dla osób uwiecznionych, ich bliskich i nabierają wartości po 50 latach, bo stają się dokumentem przeszłych czasów. I tyle, nie należy niczego innego się w nich doszukiwać.
Właśnie dlatego, że "stają się dokumentem przeszłych czasów" mają wartość nie tylko dla osób uwiecznionych.
Ciekawe za 50 lat co powiedzą wnuki oglądając dzisiejszą modę ślubną. Co sobie pomyślą patrząc na zdjęcia samych trampek, albo jak dziadek siedzi na środku pola czy na złomowisku z garnkiem na głowie. Takie zdjęcia robią wrażenie teraz bo jest taka moda. Żeby wybić się z tłumu ludzie organizują coraz bardziej odjechane plenery - w górach, nad morzem, w kopalni, w Paryżu, w Honolulu, pod wodą, a nawet w kiblu - wszystko żeby było niesztampowo. Wszystko ładnie pięknie, ale kiedy efekt "wow" już minie to czy będziemy chcieli wracać do tych fotografii - czy zdjęcie buta lub kolczyka w makro będzie dla nas coś znaczyło? Ja często przeglądam sobie albumy moich rodziców, gdzie pełno jest takich grupowych zdjęć na których można kogoś powspominać - zobaczyć jak mój pradziadek wyglądał - ale jakby miał kubeł na głowie to raczej bym tego się nie dowiedział. Wszystko zależy jaką rolę ma spełniać fotografia - ma wywołać chwilowe podniecenie czy jej celem jest "zatrzymać czas" dla przyszłych pokoleń tej rodziny.
robin102
13-10-2012, 18:03
Jakby nie ma co do Twojej wypowiedzi dodać, brakuje tylko wizualizacji zagadnienia o którym wspominasz, ale szybko na naszym forum się znalazła:
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2935729&postcount=1.
Czy wnuczek rozpozna dziadka :)
Nie mam nic do zdjęcia, nie oceniam. Jeśli są odbiorcy takowych to fotografujący je robi, zaspokaja potrzeby ludzkie :) Wydaje się, że zdjęcia poślubne obrazują stan emocjonalny, stan ducha fotografowanych.
Miałem ostatnio wielką przeprowadzkę. Z właścicielem firmy przewozowej w rozmowie zeszliśmy na fotografię. Od słowa do słowa i gość mówi, że ludzie przy przeprowadzkach poza precjozami, biżuterią, obrazami najbardziej pilnują zdjęć czy to w pudełkach, czy to w albumach rodzinnych. Często pilnują ich nawet bardziej niż innych materialnych wartościowych rzeczy. Chyba tu jest odpowiedź dla autora wątku dlaczego fotograf robiący normalne, zwykłe zdjęcia zostaje fotografem miesiąca. Jak Koledze mało to przykład z życia. Miałem chyba 3-4 lata temu parę której robiłem plener poślubny. Miało być na ostro, oryginalnie, biegali po wagonach towarowych, po starym dworcu, jakieś ruiny, kominy ect. Chcieli to mieli. Spotkałem Ich niedawno na weselu innej pary. Pytam jak tam zdjęcia podobają się jeszcze, a niegdysiejszy pan młody mówi: dobrze, że pan nas namówił jednak na też inne "normalne" zdjęcia plenerowe. Te normalne był utrzymane na słodko ;), w lokalizacji bliższej tematowi ślubu niż stary dworzec i wagony z węglem.
Inaczej się widzi zdjęcia w wieku lat 20, inaczej w 30, mocno inaczej w 40, a w 50 to jeszcze nie wiem :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/gaz-2.jpg
źródło (http://piotrknap.com/gaz.jpg)
Czy wnuczek rozpozna dziadka :)
Wystarczy jak babcię pozna :-)
..........
Cóż, ja bym to zrobił inaczej ;)
i dla tego jeszcze istnieje fotografia i prawie każdy może w niej znaleźć swoją drogę, a dokument w tej formie zawsze znajdzie odbiorców .... dziś i za 100 lat
https://picasaweb.google.com/111837667327221520494/RodzinkaInaczej#5666799244641581490
https://picasaweb.google.com/111837667327221520494/RodzinkaInaczej#5752845758372340578
Te zdjęcia nie są kontrowersyjne tylko nudne.
Bardzo dobre zdjęcia. Jest to forma artyzmu tego Pana i wydaje mi się, że wzbudzając w co niektórych kontrowersje osiąga również swój cel.
krokus66
25-10-2012, 10:48
@wywar i @robin102
Myślę dokładnie tak jak Wy, sam bym lepiej tego nie ujął. Napisałeś jednak robin pozytywną rzecz - ludziom z upływem lat przybywa rozsądku.:mrgreen:
@verus
Na ogół problem jest nie z mamusią ale z ustaleniem kto był tatusiem.:D Aneta K. do dzisiaj nie wie kto jest ojcem jej dziecka mimo, iż nie była zgwałcona; pomimo przeprowadzonych - na mój koszt:!: - badań na ojcostwo u kilku osób.
Bardzo fajny gość. Ma swoją wizję/koncept i się realizuje. Oczywiście, że jest w tym zamysł, że robi to świadomie - sam przecież powiedział, że chce wydawać co 10 lat książkę z tymi zdjęciami pokazującą Polskę, ludzi, tradycje i jej metamorfozę ... Kto inny będzie robił zdjęcia ślubne używając masek gazowych i to też jest fajne. Rozchodzi się o to żeby była różnorodność, wtedy jest ciekawie.
Piotrek 77
07-11-2012, 16:48
Ale z ta maska zdjęcie zawsze będzie aktualne, nawet jak młoda zmieni partnera- to zdjęcie ma gotowe, tylko podpis zmieni:)
Takie zdjęcia mają wartość dla osób uwiecznionych, ich bliskich i nabierają wartości po 50 latach, bo stają się dokumentem przeszłych czasów. I tyle, nie należy niczego innego się w nich doszukiwać.
I o to chodzi. Mnie się one bardzo podobają, w przeciwieństwie do rozmytej plamy z czegoś i kawałeczka panny młodej w środku tego czegoś, bo trzeba pokazać, że 1.2 na FX to coś, co naprawdę nieźle rozmywa. ;-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.