Zobacz pełną wersję : wasze doświadczenia z bf/ff
Załóżmy że kupujemy d80, d70s i naszego ukochanego tamronika z jasnym stałym światełkiem. Robimy test i nagle naszym oczom ukazuje się ten straszny :evil: BF lub jeszcze straszniejszy :evil: FF. Jakie są wasze doświadczenia? Co robić? odsyłać w nieskończoność obiektywy do sprzedawcy, wysyłać puszkę do sprzedawcy obiektywu by pod kątem danego body dobrał obiektyw? Czy może iść do serwisu nikona i wyprosić regulację puchy. Czy też może iść do innego serwisu i zapłacić za regulację bo zrobi to lepiej i szybciej. Jeżeli tak to do jakiego? a może samemu regulujecie? A co jeżeli okaże się że bf/ff to przez obiektyw a nie body? A może zbagatelizować problem chociaż ja osobiście chciałbym mieć ostrego tamronika bo jestem akurat perfekcjonistą i pedantem? :oops:
1. Kontakt z Cichym.
2. Dobiera ci obiektyw do aparatu.
3. Robisz zdjęcia.
czyli rozumiem że gdyby nie pan Cichy to firma tamron pada.
czyli rozumiem że gdyby nie pan Cichy to firma tamron pada.
Bez przesady. Ja kupiłem w foto-net i trafiłem za pierwszym razem. :)
zakładam wariant pesymistyczny:)
zakładam wariant pesymistyczny:)
No to zostaje ci Cichy albo chodzenie od sklepu do sklepu i testowanie.
Kupujesz bilet na Germanwings do Kolonii, jedziesz do Tamrona, dajesz im puszke z obiektywem. Za kilka dni odbierasz i wracasz do domu.
Jako urodzony perfekcjonista przed zakupem każdego sprzętu, a zwłaszcza foto, dokładnie analizuję, co kupić. Po wielu godzinach analiz i porównań kupiłem D80 z Tamronem. Zrobiłem zdjęcia i moje szczęście nie znało granic - aparat robił perfekcyjne fotki. Potem trafiłem na to forum i dowiedziałem się o istnieniu back/front fokusa. Jako perfekcjonista musiałem oczywiście sprawdzić, czy mój go nie ma. Niestety okazało się, że ma - zdjęcia z dnia na dzień stały się brzydkie i nieostre. Wprawdzie ludziom, którym je pokazuję podobają się, ale oni przecież się nie znają. Nie wiedzą o front fokusie ;)
O mały włos dałbym się również przekonać, że mój aparat przepala na matrycowym, że bez Nikkora 70-200/2.8 VR to w ogóle nie ma po co wychodzić z domu, a tak naprawdę to zdjęcia z czegoś gorszego niż D2Xs można co najwyżej wgrać do komórki ;)
Nie wpadajmy w skrajności. Po prostu róbmy zdjęcia.
P.S. Może jestem świrem, ale i tak twierdzę, że najładniejsze zdjęcia w życiu zrobiłem Coolpixem 995. Ciekawe, czy to ten aparat jest taki dobry, czy ja za mało wiedziałem? ;)
Jedyny rzeczywisty FF/BF z jakim sie spotkalem to byl z Canonami 20D(jeden obiektyw mial FF z jednym body a z drugim BF).Reszta przypadkow to zle ostrzenie przez wlasciciela a przy precyzyjnym sprawdzaniu wszystko bylo ok.
Nie ma co panikowac tylko isc i samemu sprawdzic.
J@sió - bo z kompaktem nie ma tyle szamotaniny - tylko sie strzelalo;] (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=5647)
Miałem delikatny BF w D50 z każdym szkłem. 5 minut roboty i temat rozwiązałem samodzielnie.
Jako urodzony perfekcjonista przed zakupem każdego sprzętu, a zwłaszcza foto, dokładnie analizuję, co kupić. Po wielu godzinach analiz i porównań kupiłem D80 z Tamronem. Zrobiłem zdjęcia i moje szczęście nie znało granic - aparat robił perfekcyjne fotki. Potem trafiłem na to forum i dowiedziałem się o istnieniu back/front fokusa. Jako perfekcjonista musiałem oczywiście sprawdzić, czy mój go nie ma. Niestety okazało się, że ma - zdjęcia z dnia na dzień stały się brzydkie i nieostre. Wprawdzie ludziom, którym je pokazuję podobają się, ale oni przecież się nie znają. Nie wiedzą o front fokusie ;)
(..)
Nie wpadajmy w skrajności. Po prostu róbmy zdjęcia.
I to powinno znaleźć się w jakimś FAQ. Święte słowa! Naprawdę każdy powinien się nad nimi zastanowić!
P.S. Może jestem świrem, ale i tak twierdzę, że najładniejsze zdjęcia w życiu zrobiłem Coolpixem 995. Ciekawe, czy to ten aparat jest taki dobry, czy ja za mało wiedziałem? ;)Ten Coolpix nie jest zły.. to na pewno kwestia aparatu (szczególnie w świetle zacytowanych wyżej słów) :D
Miałem delikatny BF w D50 z każdym szkłem. 5 minut roboty i temat rozwiązałem samodzielnie.
Możesz coś więcej na ten temat ? Jak to się robi ?
"Możesz coś więcej na ten temat ? Jak to się robi ?"
wyrzucił przez okno :mrgreen:
Zbigniew
17-03-2007, 12:35
Ja testowałem kilka szkieł Sigmy na okoliczność BF/FF i trafiłem dopiero za piątym razem. Ostatnie szkło testowałem w sklepie 4 godziny i uważam, że ostrzy w punkt. Jeżeli jest możliwość solidnego potestowania przed zakupem, to jest to najlepsza droga.
fotomarek_k
17-03-2007, 13:46
Nieśmiało zapytam i może ktoś przystępnie wyjaśni? Jak to się dzieje i gdzie leży przyczyna tych bf/ff? Na mój chłopski rozum (i z moich "analogowych"doświadczeń), to z ostrzeniem jest tak:
-lustrzanka manualna- prawidłowo ustawione lustro i zawsze, z każdym obiektywem jest ostro na filmie, jeśli fotograf prawidłowo wyostrzy,
-lustrzanka af- prawidłowo ustawione lustro i prawidłowo wyregulowany czujnik af, to przy manualnym ostrzeniu zawsze ok, a na af mogą być, ale tylko błędy wynikające z niedokładności pomiaru af. Będą to więc pomyłki raz na "+", a innym razem na "-", uzależnione niekiedy od warunków zewnętrznych.
Zawsze jednak złe ostrzenie było- moim zdaniem- związane z fotografem albo z body, a nie z obiektywami. I jeśli mogę sobie jeszcze wyobrazić błędy bf/ff tkwiące w obiektywach z wbudowanym silnikiem, to już zupełnie pojąć nie mogę co się dzieje, że takie zjawisko występuje przy śrubokrętach??
Dajcie może jakieś syntetyczne wyjaśnienie-bo jakoś nigdzie dotąd nie nie natknąłem.A przecież zjawisko występuje. I przyczyny upatruje się w obiektywach...
qwerty1237
17-03-2007, 13:55
Nieśmiało zapytam i może ktoś przystępnie wyjaśni? Jak to się dzieje i gdzie leży przyczyna tych bf/ff? Na mój chłopski rozum (i z moich "analogowych"doświadczeń), to z ostrzeniem jest tak:
-lustrzanka manualna- prawidłowo ustawione lustro i zawsze, z każdym obiektywem jest ostro na filmie, jeśli fotograf prawidłowo wyostrzy,
-lustrzanka af- prawidłowo ustawione lustro i prawidłowo wyregulowany czujnik af, to przy manualnym ostrzeniu zawsze ok, a na af mogą być, ale tylko błędy wynikające z niedokładności pomiaru af. Będą to więc pomyłki raz na "+", a innym razem na "-", uzależnione niekiedy od warunków zewnętrznych.
Zawsze jednak złe ostrzenie było- moim zdaniem- związane z fotografem albo z body, a nie z obiektywami. I jeśli mogę sobie jeszcze wyobrazić błędy bf/ff tkwiące w obiektywach z wbudowanym silnikiem, to już zupełnie pojąć nie mogę co się dzieje, że takie zjawisko występuje przy śrubokrętach??
Dajcie może jakieś syntetyczne wyjaśnienie-bo jakoś nigdzie dotąd nie nie natknąłem.A przecież zjawisko występuje. I przyczyny upatruje się w obiektywach...
http://www.leongoodman.com/d70focuspart5.html
http://www.cdrom.pl/index.php?title=Zasada_dzia%C5%82ania_lupy_nastawc zej_i_AF_w_SLR
..i wszystko jasne...
... a tak w ogromnym skrocie na BF/FF ma wplyw:
1. Niedokladnosc wykonania puszki (rozmieszczenia punktow AF, polozenia lustra czujnikow AF)
2. Bledy operatora
3. Niedokladnosci wykonania szkla
3. Przyczyny tajemnicze o ktorych nie wiedza nawet najstrasi indianie...
Zapoznałem się z waszymi poradami. Większość z was zaleca kupno u Cichego, testowanie w sklepach. Zdania są podzielone odnośnie samego problemu. Niektórzy z was stwierdzają że jest to wada nieprzeszkadzająca w codziennym fotografowaniu inni natomiast przywiązują do tego większą wagę i testują, wymieniają. Mnie natomiast gryzie pytanie: a co będzie kiedy ten tamron zostanie a ja zmienię body? Nie da się tego jakoś wyregulować? Ma ktoś doświadczenia w tej dziedzinie?
qwerty1237
17-03-2007, 19:06
Zapoznałem się z waszymi poradami. Większość z was zaleca kupno u Cichego, testowanie w sklepach. Zdania są podzielone odnośnie samego problemu. Niektórzy z was stwierdzają że jest to wada nieprzeszkadzająca w codziennym fotografowaniu inni natomiast przywiązują do tego większą wagę i testują, wymieniają. Mnie natomiast gryzie pytanie: a co będzie kiedy ten tamron zostanie a ja zmienię body? Nie da się tego jakoś wyregulować? Ma ktoś doświadczenia w tej dziedzinie?
Mozesz miec jak najbardziej BF/FF lub moze wszystko byc OK. Na dwoje babka wrozyla... Regulowac sie da... puszke pod szklo co moim skromnym zdaniem nie jest najszczeslwiwszym wyjsciem z sytuacji bo ma wplyw na reszte szklarni.
Zbigniew
17-03-2007, 19:08
Jeżeli masz jasne szkło, to BF/FF może przesądzać o jego przydatności/nieprzydatności. Np. dla posiadanej przeze mnie Sigmy 30/1.4 obiektyw musi ostrzyć w punkt, bo inaczej jego zakup nie ma sensu.
Mogę się mylić ale zjawisko bf/ff pojawiło się w świadomości ludzi odkąd tamron/sigma zaczął sprzedawać swoje obiektywy ze stałym światłem. Skąd moje założenie? Każdy mi mówi że jak kupię 18-70 to będzie cacy, jak kupię tamrona to muszę uważać na bf/ff. Czyli to oni (tamron) mają coś nie tak w nadzorowaniu jakości produkcji. Jeżeli Nikon wypuszcza kolejne puszki i dobrze je reguluje, to jeżeli trafię na dobrze "wyostrzonego" Tamrona, to będzie wszystko w porządku, przy ewentualnej zmianie body też Nikona. Idąc tokiem rozumowania jeżelibym trafił na źle wyregulowanego nikona to w takim razie każdy dobrze wyregulowany obiektyw nie będzie do niego pasować. Więc należałoby go wyregulować (body). Czy ja dobrze rozumuję? :mrgreen:
qwerty1237
17-03-2007, 19:33
Zdarza sie ze firmowe obiektywy nie banglaja z puszkami tej samej firmy (BF/FF). Wtedy dokonanie regulacji jest jak najbardziej wskazane. Osobiscie jezeli puszka dziala z firmowymi szklami a ma problemy z "niefirmowymi" (Tamron, Sigma, srygma i inne...) nie regulowalbym nic no chyba ze jestes bardzo przywiazany do szkla i wiesz ze 99% fot bedzie wykonywane wlasnie nim co jest sytuacja niespotykana w realnym zyciu. Rada: szukac dalej dobrego egzemplarza lub sobie odpuscic i kupic szklo systemowe ze swiadomoscia ze nie bedzie dramatu.
Możesz coś więcej na ten temat ? Jak to się robi ?
Trzeba pokręcić imbusem w body. Instrukcja jest gdzieś na forum
qwerty1237
17-03-2007, 23:15
Trzeba pokręcić imbusem w body. Instrukcja jest gdzieś na forum
...jak jestes odwazny i zreczny ...lub dac do serwisu aby pokrecili...
Posiadam obecnie 3 szkła nikona, na wszystkich mam ledwie zauważalny BF. Na innych nikkorach też tak jest. Tak miałem w D50, tak mam w D70s. Jakby BF był bardziej zauważalny, regulowałbym korpus.
Jeśli więc na jakimś innym obiektywie (nowym, nie nowym, sigma, tamron, nikkor - wsio ryba) będzie FF lub większ BF, to raczej nie będzie to wina body tylko tegoż właśnie szkła.
Jeśli ktoś ma zatem tylko jedno szkiełko, może się pobawić w testowanie FF/BF na innych szkłach, chyba najlepiej nikkora.
sadki - jak na wszystkich masz BF to to chyba wina puszki?
Na pewno. Ale jest to tak minimalne, że olewam sprawę. Punkt ostrości jest ostry, tylko głębia jest nieco za daleko. Na 1.8 nie przeszkadza, więc nie ma się czym przejmować.
tumiwisizm
20-03-2007, 16:29
z jednym szklem jest wada z innym nie. powszechny fakt.
z tego co sie orientuje to wina puszek. niestety. choc utarlo sie mowic - te to szklo ma ff/bf.
kiedys rozmawialem z serwisantem, mowil mi, ze jest to wina tego, ze do odp czujnikow AF dochodzi za malo badz za duzo swiatla - przez to skubaniec sie myli.
w koncu to body steruje szklem - wiec jak to niby podlegly element mialby byc winien ? ..
w koncu tanczy sie pod to, jak gra orkiestra.
pocieszam sie tym ze pelna klatka rozwiaze problem. czujniki beda w odpowiednim miejscu, a body spasowane ze szklem. Obstawiam ze za 3/4 lata bedzie ona osiagalna finansowa w nikonie.
do tego czasu pozostaje gruntowne testowanie przed zakupem albo przymykanie jasnych szkielek o 2/3 stopnie.
w koncu to body steruje szklem - wiec jak to niby podlegly element mialby byc winien ? ..
w koncu tanczy sie pod to, jak gra orkiestra.
Tylko jeśli jest się dobrym tancerzem.
Ja mam teraz coś dziwnego, mianowicie: 50/1.8 ma minimalny FF, 35/2 BF, a 18-70 ostrzy dobrze (choć to może wynikać z większej głębi ostrości).
Wielokrotnie mówiło się w takim przypadku o justowaniu szkieł (niech ktoś w końcu napisze co to dokładnie znaczy), przy włączonym AF pierścień ostrości ma lekkie luzy w obu obiektywach. Zastanawiam się jak serwis by sobie z tym poradził...
Co do ostrzenia przez AF, to wszyscy mówią o tym że puszka jadąc ze zmianą ostrości natrafia na ostrość, i ma być ostro.
Co to oznacza, że "natrafia na ostrość"? Dla mnie, że natrafiła na ustawienie gdzie jest ostrzej niż X.
Ale istnieje cały przedział ustawień ostrości spełniających ten warunek. Jak puszka przeskakuje z końca tego przedziału w jego środek, w którym jest to nasze wymarzone ustawienie?
Może mi się wydaje, ale puszka najczęściej jedzie tylko w jedną stronę (więc nie ma możliwości znalezienia maksymalnej ostrości w tym przedziale), chyba że nie natrafi na ostrość. Pewnie gdy "natrafi na ostość" rozpoczyna się phase 2, w której dzieją się zak...iścietajemnicze rzeczy i tu może bronić szkiełko, które może np podawać gdzie z końca tego przedziału trzeba skiknąć (gdzieś ktoś pisał o czymś takim przy okazji wątku o przygodach z bf w canonie).
Mam też takie coś z 35/ką, że jak ostrzenie przebiega do przodu (tzn ostrość przed uruchomieniem AF była ustawiona bliżej niż obiekt) to ostrzy niemal w punkt, a jak do tyłu to BF jest wyraźniejszy.
podsumowując, choć szukałem, to nie znalazłem jasnej i prostej odpowiedzi, ale byłoby fajnie gdyby szkło było tylko bierną cząstką całego systemu
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon12.gif).
Trevor, płaszczyzna ostrości jest tylko jedna dla danej odległości, a to co poczytujemy jako strefę głębi ostrości wynika wprost z rozdzielczości oka ludzkiego i wielkości tzw. krążków rozproszenia tworzących obraz. Punkty (a własciwie ze względu wystepowania owych krążków rozproszenia - plamki) odwzorowujace rzeczywisty obraz na płaszczyźnie matrycy są tym większe im leżą dalej od płaszczyzny ostrosci, ale te leżące najbliżejniej niej są na tyle małe, że nasze oko nie może ich odróżnić i obraz przez nie utworzony widziany jest jako "ostry". Po przymknięciu przysłony krążki rozproszenia jeszcze bardziej zmniejszają swój rozmiar co w konsekwencji powoduje, że punkty leżące jeszcze dalej od płaszczyzny ostrosci traktowane są przez oko ludzkie jako ostre.W ten właśnie sposób zwiększamy strefę głębi ostrosci, ale wszystkie punkty leżące poza płaszczyzną ostrosci z optycznego punktu widzenia ostre nie są!
Podsumowujac: autofokus ostrzy dokładnie na płaszczyznę ostrosci (przynajmniej powinien), a nie na jakiś przypadkowy obszar "zakresu głebi ostrosci" bo dla niego taki obszar nie istnieje.Inną sprawą jest to, że z układem elektroniczno-optycznym AF współpracuje nie do końca precyzyjna mechanika, czesto też sterowana przez własną elektronikę...
Jak chodzi o justowanie, bardzo upraszczając sprawę, polega to na takiej regulacji układu optycznego, żeby obiektyw ostrzył od swojego minimum do nieskończoności. Często zdarza się tak, że źle wyregulowany obiektyw nie ostrzy na nieskończonośi, a ostrość w dolnym zakresie ma przesuniętą poniżej minimum. Bywa też tak, że zakres ostrości (choć trudno sobie to wyobrazić) przesunięty jest poza nieskończoność kosztem wydłużenia zakresu minimum.
Justowanie obiektywów stało ogniskowych jest dość proste, natomiast sprawa bardziej komplikuje się dla zoomów bo trzeba obiektyw justować dla różnych zakresów ogniskowej.
Szczegółów nie znam, ale tak to wytłumaczył mi jeden bardzo uprzejmy Pan z serwisu.
A co do moich doświadczeń z BF/FF to spostrzeżenia mam takie: niech wszyscy testujący szkła na słynnej tablicy ostrości, którzy mają coś nie tak z ostrzeniem powtórzą test ustawiając ostrość na linię pionową, a nie poziomą (można samemu zmodyfikować istniejącą tabele lub najlepiej wykonać jakiś test „3D”). i sami niech wyciągną wnioski…
(...) ale wszystkie punkty leżące poza płaszczyzną ostrosci z optycznego punktu widzenia ostre nie są!
[FONT=Times New Roman]Podsumowujac: autofokus ostrzy dokładnie na płaszczyznę ostrosci (przynajmniej powinien), a nie na jakiś przypadkowy obszar "zakresu głebi ostrosci" bo dla niego taki obszar nie istnieje.FONT]
Snajper, po pierwsze wyjaśnij, co każe twoim zmysłom kombinować z kolorem czcionki i czynić pisany tekst mało czytelnym? Po drugie, Trevor ma rację, że dobra w "odbiorze wizualnym" ostrość jaką daje jego zoom może wynikać nie tyle z dokladnego ostrzenia w punkt, a ze stosunkowo dużej głębi ostrości, a przy tej samej ogniskowej ona w obiektywie ciemniejszym jest większa niż w jaśniejszym. Zauważ, że mam na myśli punkt widzenia "wizualny" a nie optyczny. Chyba o to chodzi, byśmy oceniali poprawność działania naszego sprzętu pod kątem praktycznym a nie teoretycznym. Wtedy będziemy normalniejsi.
Pozdrawiam
matka997
21-03-2007, 13:21
... a tak w ogromnym skrocie na BF/FF ma wplyw:
1. Niedokladnosc wykonania puszki (rozmieszczenia punktow AF, polozenia lustra czujnikow AF)
2. Bledy operatora
3. Niedokladnosci wykonania szkla
3. Przyczyny tajemnicze o ktorych nie wiedza nawet najstrasi indianie...
kilka razy slyszalem w roznych miejscach, i pewnie Wy czasem tez, że problem BF/FF jest sztuczny. Ze odbitki zazwyczaj były male, to nikt tego nie widzial, a teraz powiekszenia na kompach są jakie są i ludzie cudują. że nikomu w analogach nie przyszło do głowy sprawdzac BF/FF.
no wlasnie... czemu nie?
ot taki eksperyment, test analogiem, skan, i sprawdzic na kompie. duzo to nie bedzie kosztowac. moze wtedy sie okaze ze to nie puszki są be i szkła, a zjawisko jest stare jak świat i sie co jakis czas trafialo odkąd jest mały obrazek.
tumiwisizm
21-03-2007, 13:56
i po cholere ta szpila krzyto (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=7995) ?
ilosc uzytecznej wiedzy porownujac posty snajpera i twoj znacznie sie roznia. OT!
postaram sie przyjzec jak wyglada sprawa 5D. Albo to rozwieje moje nadzieje albo uskrzydli.
Polecam wam takze sprawdzenie tego tematu. Czy powrot do pelnej klatki sprawi, ze body pokocha znow nasze szkla non DX.
i po cholere ta szpila krzyto (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=7995) ?
ilosc uzytecznej wiedzy porownujac posty snajpera i twoj znacznie sie roznia. OT!
krzyto (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=7995) ma troche racji jesli sie nie uzywa czarnego tla na forum tylko przelaczy sie na "Forum Biale" to niestety to co napisal snajper jest zupelnie niewidoczne. Chyba ze sie to zaznaczy (podswietli).
sorry za OT ale podejrzewam ze to wlasnie krzyto mial na mysli.
autofokus ostrzy dokładnie na płaszczyznę ostrosci (przynajmniej powinien), a nie na jakiś przypadkowy obszar "zakresu głebi ostrosci" bo dla niego taki obszar nie istnieje.Inną sprawą jest to, że z układem elektroniczno-optycznym AF współpracuje nie do końca precyzyjna mechanika, czesto też sterowana przez własną elektronikę...
coś takiego jak płaszczyzna (z definicji nieskończenie cienka) istnieje tylko w teorii. W naszym świecie ma ona pewną grubość.
odziwo wiem co to jest głębia ostrości i właśnie myślę, że aparat natrafia na krawędź obszaru będącego w takowej (oczywiście ma bardziej restrykcyjne normy co do krążków niż ludzkie oko).
nie napisałem że na tym się kończy procedura ostrzenia. Napisałem, że później rozpoczyna się procedura znalezienia punktu maksymalnej ostrości w tym obszarze.
Mamy to samo zdanie: to co otrzymujemy po całym ostrzeniu to jakieś szczególne ustawienie ostrości (czyli punkt).
Problemem może być druga część i przyznaje, że nie wiem co tam się dzieje. Ale Jezus aparatowi nie powie gdzie jest szukane ustawienie.
To że jest pewien obszar głębioostrościowopodobny dla autofocusa zdaje się potwierdzać fakt, że potwierdzacz ostrości też potwierdza dla pewnego zakresu ustawień ostrości - mogę ruszyć pierścieniem, tak, żeby nie przestał świecić. A dziwnem jest... jeśli potwierdzacz korzysta z oddzielnego układu.
Nie jestem wcale pewien co do teorii przeze mnie wysnuwanych - tylko idiota byłby pewien, nie zamierzam opierać na nich decyzji życiowych. Ale nikt mnie nie przekona że tak nie jest słowami:"autofokus ostrzy dokładnie na płaszczyznę ostrosci (przynajmniej powinien)" albo "nieprawda, neguję". Trzeba podać sensowną argumentację.
Trevor masz rację że praktyczna płaszczyzna ostrości jest do określenia, ale jest to tylko ułamek procenta "grubości" głębi ostrości. Jeżeli miałeś kiedyś okazję pstrykać aparatem manualnym w którym do ustawiania ostrości służył mikroraster i klin optyczny to sam wiesz, że minimalne nawet drgnięcie pierścienia ostrości powodowało rozjechanie sie linii na klinie optycznym co potwierdza mój wywód, że płaszczyzna ostrości jest bardzo "cienka". Miałem kiedyś nawet specjalna lupę zakładaną na sanki wizjera do powiększania obrazu na matówce i wierz mi, że ostrość można było ustawić praktycznie tylko w punkt. Twoje obserwacje zwiazane z manualnym przeostrzeniem obiektywu są prawdziwe, ale prawdopodobnie wynika to z tego, że czujnik AF ma pewną pwierzchnię i mimo "przeostrzenia" obiektywu ostrość dalej jest sygnalizowana. Opisany przez ciebie przypadek na pewno związany jest z tym, że linie na które ostrzy obiektyw nie są równoległe do czujnika AF tylko się od niego oddalają i aparat sygnalizuje ostrosć dotąd, dopóki strefa ostrości nie przesunie się poza grubość czujnika.
Co do tych "tajemnych " zjawisk zachodzacych przy ostrzeniu to myślę, ze decyduje o tym soft aparatu. To, że ma on wpływ na ostrzenie jest pewne bo jak wynika z forum, mogli sie o tym przekonać posiadacze D70 gdy zmienili soft na nowszy .Być może jest tak , że soft decyduje o tym w którą stronę obiektyw ma przesunąć strefę głębi ostrości po znalezieniu przez AF tej właściwej w zależności od użytej w danej chwili ogniskowej obiektywu i od odległosci przedmiotowej. Ale to tylko domysły...
tak, mam zenita z klinem
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)
U mnie w 35/2 BF wygląda tak, że cel znajduje się "w ostrości" tylko nie w jej środku, mogę nawet zaryzykować tezę, że w granicach błędu.
Co do 50/1.8 to moim zdaniem wina jego budowy. dzisiaj np zaobserwowałem, że
kiedy ostrość jest ustawiana od tyłu (ostrość przed uruchomieniem AF była przed obiektem) to mam FF i to spory.
Jak robie to samo tylko przed wyzwoleniem migawki delikatnie przekręcam pierścień ostrości w dal (aż skończy się luz) to zdjęcie jest żillatine.
Jak ostrość jest ustawiana od tyłu to 50% trafień jest poprawnych, i pierścienia nie da się już manualnie przestawić ostrości w stronę dali - koniec luzu.
Wszystko się dzieje jak celuję troszeczkę w górę.
Ogólnie ta 50-tka to dziwny obiektyw: coś tam się dzieje z tymi szkłami w środku czasami widać nawet jak w wizjerze obraz przeskoczy nagle lekko w bok podczas focusowania. Przy nieskończoności czuje jakiś "chrobot" na pierścieniu ostrości. raz zdażyło mi się nawet, że coś zachrobotał jak śruby w feldze F1 podczas działania AF.
też tak macie?
Jednym słowem made in China, ale jak już się dobrze ustawi tą ostrość to ostrusieńki nawet na pełnej dziurce.
Chyba go wyślę do serwisu, może coś podokręcają...
Ta 50-tka po prostu jest tandetnie wykonana. Chrobotanie to może być jakieś obce ciało w środku, a luzy też mam. Od nowości. Pozatym zauważyłem, że pierścienie zewnętrzne są jajowate, co wychodzi gdy się obraca pierścieniem ostrości :)
CO do BF i FF, to czasem skutkuje metoda 2-4-krotnego ostrzenia (4x wciskasz spust do połowy). Pobaw się tak, powinien lepiej trafiać z ostrością.
Normalny rozkład głębi ostrosci przy większych odleglłościach przedmiotowych wygląda tak: 1/3 strefy głębi ostrości przed płaszczyzną ostrości, 2/3 za. Tak to wyglada z optycznego punktu widzenia.
Dzwonilem dzisiaj do GDANSKA do Elektronika i sprawa z Tamronami wyglada tak:
1. firma ta naprawia, dokonuje koreky czy cokolwiek innego TYLKO obiektywow na gwarancji. Na moje pytanie co z naprawianiem obiektywow pogwarancyjnych facet powiedzial ze musze poszukac innego serwisu ale on nie wie jakiego (nawet za normalna oplata serwisowa nie zrobia CI w GDANSKU)
2. Dzwonilem do NIEMIEC, naprawa obiektywu bez gwarancji (w moim przypadku regulacja tak aby ostrzyl poprawnie na 28-40 mm ) wynosi od 80-100 Euro a czas oczekiwania wynosi od 6-8 tygodni.
Wniosek jest chyba taki ze jesli trafi ci sie wadliwy egzemplarz to wymieniaj jak szybko sie da na taki ktory bedzie Cie zadowalal, a jesli trafiles na super, to modl sie zeby ci sie nie rozwalil. Syfiasta firma z Syfiasta polityka i gownianym serwisem z jakimis limitami. Jedzczie po mnie ,bluzgajcie , uzywajcie jaki to ja zly jestem i w ogole ale sorry, to byl chyba moj ostatni Tamron jaki kupilem. Nawet Sigma nie ma takich problemow z serwisem!
Oto tekst JaBlama z forum canon-board, ręce mi opadły tamron odpada.
Ze niby po 2 latach(bo tyle daje polski przedstawiciel Tamrona) sie zorientowal ze ma BF/FF ?
Acha - z wiarygodnego zrodla (pracownik serwisu) - sprzet jest serwizowany po uplywie gwarancji jesli dostarczy sie z dowodem zakupu/paragonem polskiego dystrybutora.Koszt = czesci+robocizna.
a podobno jak się kupi w sklepie to tenże sklep musi mieć podpisaną jakąś umowę z dystrybutorem z tego co wyczytałem. No i w dodatku czemu Cichy odsyła do serwisu w niemczech?
worph - po prostu sprzedawac legalnie sprowadzony do Polski sprzet na gwarancji - zreszta to akurat przy gwarancji regionalnej ze nie honoruja jej gdzie indziej.
Co do Cichego - nie wiem - zapytaj.
tumiwisizm
21-03-2007, 18:32
Tamronami jak i wszystkimi innymi obiektywami i puszkami zajmuje sie z dosc duzym sukcesem foto-complex w gdyni. polecam Google. Ja skorzystalem z tego na armii krajowej. to taki duzy komis, sklep i serwis w jednym.
po wpisaniu tamron.pl wyskakuje foto technika. oni wlasnie mnie odeslali do foto complexu. z tego co wywnioskowalem jest to ich podwykonawca.
edit - aha, i nie musialem pokazywac zadnych kwitow :) poprostu robia to za kase. jak to w kapitalizmie
Dementowalem pogloski o gdanskim punkcie - w Gdyni zarowno do serwisu Tamrona jak i Sigmy sie nie mozna przyczepic.Jeszcze serwis Nikona kolo domu i bede zupelnie spokojny;]
Możesz coś więcej na ten temat ? Jak to się robi ?
Witam wszystkich bo to mój pierwszy post tutaj.
Bardzo mnie zaintrygowała sprawa własnoręcznego kalibrowania D70 czy D50. Przesiedziałem dzisiaj dość długo grzebiąc w archiwum forum i znalazłem coś takiego:
http://leongoodman.com/sergei/backfocus.htm
Tylko nie do końca rozumiem którą śruba kręcić. Jeżeli dobrze rozumiem to żeby skorygować błąd FF/BF autofokusa trzeba kręcić śrubą AF stopper? Czy mam przy tym ruszać potem jeszcze tą VF jeżeli nie potrzebuję?
qwerty1237
21-03-2007, 23:27
Witam wszystkich bo to mój pierwszy post tutaj.
Bardzo mnie zaintrygowała sprawa własnoręcznego kalibrowania D70 czy D50. Przesiedziałem dzisiaj dość długo grzebiąc w archiwum forum i znalazłem coś takiego:
http://leongoodman.com/sergei/backfocus.htm
Tylko nie do końca rozumiem którą śruba kręcić. Jeżeli dobrze rozumiem to żeby skorygować błąd FF/BF autofokusa trzeba kręcić śrubą AF stopper? Czy mam przy tym ruszać potem jeszcze tą VF jeżeli nie potrzebuję?
Widocznie dokladnie nie czytales. Tu:http://leongoodman.tripod.com/d70focuspart3.html
Wszystko wyluszczone krok po kroku
Widocznie dokladnie nie czytales. Tu:http://leongoodman.tripod.com/d70focuspart3.html
Wszystko wyluszczone krok po kroku
Wszystko jasne. Jest tak jak myślałem ale wolałem sie upewnić. DZIĘKI!
Ludzie, NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ Z TYM FF/BF!!!
Ja osobiście nie widzę żadnego powodu do kopania w puszce, po "wnikliwej" analizie rozkładu głębi ostrości na trawniku na którym stoi grupa osób i gdy wszystkie postacie są ostre....
Wiem, że więkaszość uczestników tego forum używa aparatu nie tylko do robienia zdjęć u ciotki na imieninach, ale rzadko błędy FF/BF są tak duże, że uniemożliwiają zrobienie poprawnego zdjęcia. Są one najczęściej w "granicach błędu" lub po prostu tylko mierzalne i to po bardzo starannie wykonanych testach. Niechlujnie wykonany test na FF/BF może prowadzić do błędnych wyników, a niszczęsny użytkownik sprzętu może popaść w bezsenność na długie miesiące.
Jeżeli ktoś para się np. fotografią portretową i pracuje na pełnym otworze przysłony to problem z FF/BF dla innych nie istotny, dla niego może być bardzo poważny, ale gdy wiemy jak zachowuje się nasza para puszka-obiektyw to też z tym można żyć, ostrząc np. na nos zamiast na oczy.
Oczywiste jest, że jeżeli coś nie działa poprawnie to jest to bardzo irytujące, ale musimy zdać sobie sprawę, że mówimy przecież o sprzęcie amatorskim gdzie tego typu "rozrzuty parametrów" są w pwenym zakresie tolerancji dopuszczalne, żeby nie powiedzieć powszechne.
W pierwszym moim poscie, wspomniałem o tym, aby spróbować przeprowadzić test ostrości, ostrząc na linie pionowe. Moim zdaniem w naturze częściej mamy do czynienia z liniami pionowymi niż z poziomymi i w związku z tym częściej czynne jest pole pozome autofokusa niż pionowe. Test na linie pionowe po prostu jest dla nas bardziej użyteczny. A rónice w "celności" AF przy obu testach bywają znaczne. Prawdopodobnie wynika to stąd, że z powodu wadliwego montarzu elementów, płaszczyzna czujnika AF aparatu nie zawsze leży równolegle do płaszczyzny ostrzenia...
"ale gdy wiemy jak zachowuje się nasza para puszka-obiektyw to też z tym można żyć, ostrząc np. na nos zamiast na oczy."
słuchaj można ze wszystkim sobie dać radę, słonia też można zmieścić w karafce
Wszystko zależy od tego jak duży jest ów błąd i czy używasz aparatu do robienia zdjęć czy do robienia testów:-D
Wszystko zależy od tego jak duży jest ów błąd i czy używasz aparatu do robienia zdjęć czy do robienia testów:-D
W moim przypadku problem FF/BF nie istniał do dnia gdy kupiłem Tamrona 28-75 1:2,8. I od razu napiszę, że to nie obiektyw ma FF tylko puszka. Wcześniej używałem Nikkora 28-100G i nie było problemów ale tylko dlatego, że obiektyw nie jest tak ostry jak Tamron. Dopiero wykonanie testów wykazało, że Nikkor też ostrzy przed celem ale różnice nie są aż tak widoczne jak w Tamronie. Najgorsze jest to, że gdy przymykam przysłonę to problem się powiększa. To znaczy puszka ostrzy zawsze w samym tyle głębi ostrości, tak na granicy. No i głupio wygląda zdjęcie na którym np. trawa przed postaciami jest ostra jak brzytwa, nie mówię już o próbach zdjęć "macro". Jeszcze trochę poczytam i chyba wezmę się za grzebanie w puszce.
No i głupio wygląda zdjęcie na którym np. trawa przed postaciami jest ostra jak brzytwa
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img208.imageshack.us/img208/489/kaczzd4.jpg)
No i to jest sedno, u mnie na zdjęciu beton przed kaczką i koniec jej tyłka (?) jest ostry jak brzytwa, a jej głowa (na którą ostrzyłem, a kaczka stała jak wryta) już nie.
nareszcze dowód w sprawie :wink: niech mi teraz ktokolwiek powie że ff to nic takiego.
qwerty1237
22-03-2007, 17:51
nareszcze dowód w sprawie :wink: niech mi teraz ktokolwiek powie że ff to nic takiego.
Nikt nie neguje wystepowania tego problemu. Jest i bedzie tak dlugo jak producenci lustrzanek beda oszczedzali kosztem kontroli jakosci i redukcji tejze swoich produktow. Chcesz tanie lustro? OK. Nie ma sprawy. Ale spodziewaj sie takich kwiatkow jak FF/BF, chociaz ostatnio na forum C czytalem o takich problemach z puszka profi Mark II co juz dla mnie jest totalnym nieporozumieniem.
qwerty1237 właśnie między innymi o to mi chodzi. Trevor faktycznie ma potężny FF wymagający regulacji puszki, ale przeglądając forum można stwierdzić, że pisze tu wielu "wytrawnych poszukiwaczy dziury w całym"...
Trevor faktycznie ma potężny FF wymagający regulacji puszki, ale przeglądając forum można stwierdzić, że pisze tu wielu "wytrawnych poszukiwaczy dziury w całym"...
Święta prawda, ludzie lubią stwarzać sobie problemy. Nie rozumiem tylko dlaczego producenci mający przecież świadomość istnienia problemu nie dają w menu jednej głupiej opcji korekty AF, no przecież to banalna sprawa. Czytałem, że Mark III ma możliwość korekty AF i pamięć 20 obiektywów. Jakby mi jeden obiektyw D50 zapamiętało to byłbym szczęśliwy...
Tu puszka trevora:
WYPRASZAM SE, to ta 50-tka tak szaleje, Z Kitem jest ok a z 35 BF (choć nieistotnie mały).
50-tka pojechała do serwisu,...
oby chłopaki byli w dobrym chumorze
Ja niżej podpisany przepraszam Puszkę Trevora za to, że niesłusznie, publicznie pomówiłem ją o front focus.
snajper
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.