PDA

Zobacz pełną wersję : [pytanie[Tatry zimą -jakie ubrania



KlausKarol
28-09-2012, 00:52
Witam!
Planuję zimą zajechać na kilka dni do Zakopanego a co za tym idzie wybrać się w góry.Głównie chciałbym wejść na giewont zimą gdzie nikogo nie ma.Ale to gdzie i kiedy jak zawsze ustala się na miejscu.
Wracając do pytania ,chciałbym się dowiedzieć jakie ubrania zakupić. Buty mam ale tylko krótkie więc wiem ,że muszę kupić za kostkę ale czy jakieś specjalne na zimę czy też jakieś inne?
Bielizna termiczna ,podkoszulka ,slipki czy kalesony też trzeba jakieś specjalne?Skarpetki na pewno jakieś grubsze :)
Proszę was bardziej doświadczonych a w szczególności użytkownika "fotomichal" o jakieś konkretne odpowiedzi w kwestii ubrań ale też innych dodatkowych akcesoriów jakie będę potrzebował.

Kurtz
28-09-2012, 02:09
Jak zadajesz takie pytania i nie masz butow za kostke, to moze atak na Tatry zima i zaczynanie od giewontu nie jest najlepszym pomyslem? ;) Przy braku zimowego doswiadczenia z gorami to dla mnie dosc ryzykowna wycieczka.
W przypadku wiekszych opadow sniegu calkowicie zrezygnowalbym z giewontu - zadna trasa podejscia na przelecz nie jest wtedy zbyt bezpieczna, a samo dotarcie na giewont z przeleczy moze byc jeszcze gorsze.
Skarpetki lepiej zakupic troche bardziej "zaawansowane" - np z coolmaxu. Wydatek nie jest duzy a komfort "oddychania" i pracy stopy w bucie wiekszy niz w zwyklych "grubych".
Na pewno dobre buty, to podstawa. Nie musisz od razu kupowac skorup, ale moim zdaniem dobrze by byly to buty na gore, renomowanej firmy ( w zimie ma to jeszcze wieksze znaczenie niz w lecie. Np Meindl air revolution 7.3 ). Raki automatyczne. Obowiazkowo stuptuty, najlepiej dosc wysokie. Spodnie nieprzemakalne, tez fajnie gdyby to bylo gore. Conajmniej kijki do chodzenia, w nizszych partiach bez czekana sie obejdzie ;)
Bielizna oddychajaca/termoaktywna jest wygodniejsza i zapewnia lepsze "oddychanie" skory, lepiej rozprowadza pot, etc, wiec na pewno warto w zimie, kiedy mamy na sobie kilka warstw. Reszta ubrania - wiadomo, na cebulke. lekki cienki polar, grubszy polar, shell.
Z akcesoriow - ja jestem paranoikiem i najchetniej zabronilbym wejscia w gory zima bez *zestawu lawinowego*, reflektorow recco etc. Na pewno pozadna latarka ( polecam czolowki dobrych firm ), zapasowy zestaw baterii ( ktore tez trzeba szanowac i uwazac z temperaturami ) - w zimie szybciej konczy sie dzien a czasem tempo przemarszu moze sie mocno wachac w zaleznosci od warunkow. Latarka obowiazkowo z funkcja SOS.
Jezeli masz tylko smartphone, kup cos co dlugo trzyma na baterii i jest chociaz troche wodoodporne - np samsunga solida. Wydatek nie duzy, a smartphone maja slabe baterie i w sytuacji awaryjnej, na mrozie moze sie okazac ze takie urzadzenie zawiedzie. Obowiazkowo apteczka, koc/folia NRC, dobrze miec rozgrzewajace kompresy.
To tak w skrocie, chyba najwazniejsze rzeczy.

O prowiancie chyba nie trzeba pisac?

milk
28-09-2012, 09:13
Solidne raki + dziaby też mile widziane... jak zmrozi i będzie twardo to nawet najlepsze buty nie pomogą ... stuptuty czyli ochranicze noga but też się przydają ... generalnie za przedmówcą raczej bym z tego pomysłu zrezygnował bo forma pytania raczej świadczy o braku doświadczenia ... aha i kondycja taka ze dwa razy lepsza niż na tę samą drogę w lecie...

Le Sir
28-09-2012, 11:14
Najlepiej już teraz umów się z jakimś przewodnikiem tatrzańskim (sprawdź uprawnienia) i z nim obgadaj szczegóły.
Wyjście w góry z przewodnikiem to żaden wstyd, a bezpieczeństwo większe. Pamiętać musisz, że góry potrafią zaskoczyć nawet bardzo doświadczonych turystów, a co mówić o twoim przypadku, gdy pytasz się jak ubrać się na taką wycieczkę.

krzysztofz24
28-09-2012, 12:18
Dobierajac ubrania w gory, to slowo klucz to oddychalnosc. Ma byc ci cieplo jak bedzie wiac przy -15 i ma sie nie lac z ciebie pot jak bedziesz podchodzil pod gore.
Czyli tylko i wylacznie rzeczy z membrana. Nie musi to byc koniecznie goretex, moza byc jakas inna membrana, ale musi byc.

Zacznijmy od koszulki: oddychajaca, ocieplana z dlugim rekawem. Na to moze byc welniany sweter lub cienki polar. Kurtka, ja preferuje typu hard-shell, czyli z porzadna wypinana podpinka.
Bardzo duzym udogodnieniem sa suwaki pod pachami, przydaja sie przy podchodzeniu pod gore, coby sie za bardzo nie zgrzac.

Spodnie albo z membrana, albo oddychajace i zaimpregnowane. Ja mam z grubego materialu nieocieplane, a pod spod ocieplana oddychajaca bielizna. Dobrze jakby mialy zapinane rozciecie na dole. O wiele latwiej sie zaklada i sznuruje buty;-).
Koniecznie stuptuty.

Buty, mozna wydac na nie majatek;-). Ale starcza ci w zasadzie jakiekolwiek ocieplane, oddychajace buty gorskie z membrana. Ja mam letnie i zimowe Quechua i malo ze daja rade, to od paru lat nie moge ich zachodzic. A do zimowych uzywam zwyklych tyroche grubszych skarpetek i czasami jest mi za cieplo:-)
Raki, na poczatek polecam zwykle turystyczne. Mocowane na koszyki i pasek. Na Krupowkach kupisz takie za ok 250zl
Koniecznie kijki, bedzie ci o wiel lzej isc pod gore i schodzic. Bedziesz mogl sprawdzic glebokosc sniegu.
Zreszta po to nam Bozia dala 4 konczyny zeby z nich korzystac;-).

Rekawiczki i koniecznie zapasowe w plecaku.
Wracajac jeszcze do rakow, to trzeba sie w nich nauczyc chodzic. Najpierw powoli, ostroznie, dopiero potem szybciej. Dlatego koniecznie zaloz stuptuty. Jak zachaczysz ostrym rakiem o lydke to dobrze zebys mial dodatkowa ochronna warstwe oprocz spodni.

Czekan, na Giewont da rade raczej bez niego. Jak bedzie dobra pogoda przez pare dni, to szlak na Giewont na pewno bedzie przetarty i ludzie beda szli. Nie takie tlumy jak latem, ale to ruchliwy szlak.
Choc czekan nawet w lagodniejsze trasy warto miec dla komfortu psychicznego ze mamy i jak bedzie trzeba to jest.
Przecwicz sobie na jakims lagodnym i krotkim stoku hamowanie czekanem.


Co do plecaka?
Zapasowy polar, zapasowe rekawiczki, google narciarskie lekko przyciemniane lub narciarskie okulary przeciwsloneczne (czasami bardzo wieje, a czasami slonce bardzo ostro daje i swiatlo odbija sie od sniegu).
Folia termiczna, scyzoryk, latarka i zapasowe baterie, termos, wysokokaloryczny prowiant.
No i aparat:-)


Ogolnie wszystko jest dla ludzi.
Gory zima to nic strasznego. Kontroluj na biezaca stopien zagrozenia lawinowego na stronie TOPR i prognoze pogody, planuj powrot przed zmrokiem. Poruszaj sie tylko przetartymi szlakami. I albo idz z kims bardziej doswiadczonym, a jesli planujesz sam, to niech szlakiem ktorym idziesz ida tez inni ludzie.


Jesli jedziesz na pare dni, to na poczatek proponowalbym ci wjechac z samego rana pierwsza kolejka na Kasprowy i pokrecic sie po okolicy. Mozesz pojsc np troche w strone Swinicy, do Przel. Swinickiej czy w strone Tatr zachodnich.
A potem zejsc na dol samemu.
Pozwoli to ci przeterstowac ubior, oswoic sie z rakami i ogolnie zlapac ten pierwszy kontakt z zimowymi gorami.

Kurtz
28-09-2012, 12:53
Ogolnie wszystko jest dla ludzi.
Ogolnie, nie zgodze sie :) Wszystko, ale nie dla wszystkich.
Nie jest to moze zwiazane bezposrednio z tematem ekwipunku, ale jest bez watpienia dosc wazna kwestia.
Pewne rzeczy, takie jak wyprawa osoby bez doswiadczenia gorskiego - zimowego, na szlaki ktore moga byc niebezpieczne, ktore zima wygladaja zupelnie inaczej niz latem, dodatkowo bez znajomosci sprzetu i wiedzy o tym co moze byc potrzebne, powoduja zagrozenie. Zagrozenie dla tej osoby ktora idzie sama w gory najmniej mnie interesuje. Najwazniejsze jest to, ze stwarza ona rowniez zagrozenie dla innych ludzi w gorach, a w przypadku, kiedy znajdzie sie w sytuacji awaryjnej, badz, nie daj Boze, krytycznej, bedzie rowniez powodowac zagrozenie dla ratownikow, ktorzy mimo nawet najciezszych i najbardziej ekstremalnych warunkow wyrusza zeby taka osobe ratowac. Albo zwiezc na tobogganie.
Sa pewne rzeczy ktorych po prostu sie nie powinno robic, ktorych zdrowy rozsadek i nawet resztki moralnosci powinny nam zabronic.
Osoba niedoswiadczona nie oceni realnie warunkow, szczegolnei zima, nie przewidzi co moze sie stac, nie bedzie wiedziala kiedy sie wycofac, byc moze nie bedzie w stanie nawet ocenic swoich sil i tego jaki wplyw na nie moze miec temperatura, nie bedzie wiedziala jak zachowac sie w sytuacjach ekstremalnych. Moim zdaniem wyjscie zima powyzej "bezpiecznych" dolin i szlakow "rekreacyjnych" dla osoby ktora nie ma zimowego doswiadczenia gorskiego to zbyt duze ryzyko. Oczywiscie, duzo osob wychodzi z tego bez szwanku, ale dla mnie starczy smierc jednego ratownika, nawet na pare lat, spowodowana pzrez bezmyslnosc/brak wiedzy/lekkomyslnosc zeby powiedziec, ze nie wszystko jest dla ludzi.

otm
28-09-2012, 13:51
Wracajac jeszcze do rakow, to trzeba sie w nich nauczyc chodzic.

Podobnie z czekanem. Nie wystarczy samo jego posiadanie.

pzdw

Q

Pawel Pawlak
28-09-2012, 14:11
Kurtz dobrze pisze - poczytaj go i przemyśle swoje plany.

krzysztofz24
28-09-2012, 17:03
Ogolnie, nie zgodze sie :) Wszystko, ale nie dla wszystkich.(...........)


To uscisle;-). Ogolnie wszystko jest dla ludzi. Rozsadnych ludzi.
A ponizej dalem kilka podstawowych rad dla nowicjusza w zimowych gorach, lacznie z propozycja na ten "pierwszy zimowy raz".
Te podstawy plus rozsadek i nie widze przeszkod przed zimowymi wyjsciami w gory.
Stopniowo poznawac gory, rozsadnie i podchodzic do nich z szacunkiem.



Gory zima to nic strasznego. Kontroluj na biezaca stopien zagrozenia lawinowego na stronie TOPR i prognoze pogody, planuj powrot przed zmrokiem. Poruszaj sie tylko przetartymi szlakami. I albo idz z kims bardziej doswiadczonym, a jesli planujesz sam, to niech szlakiem ktorym idziesz ida tez inni ludzie.


Jesli jedziesz na pare dni, to na poczatek proponowalbym ci wjechac z samego rana pierwsza kolejka na Kasprowy i pokrecic sie po okolicy. Mozesz pojsc np troche w strone Swinicy, do Przel. Swinickiej czy w strone Tatr zachodnich.
A potem zejsc na dol samemu.
Pozwoli to ci przeterstowac ubior, oswoic sie z rakami i ogolnie zlapac ten pierwszy kontakt z zimowymi gorami.

Bjania
28-09-2012, 19:52
...zabronilbym wejscia w gory zima bez *zestawu lawinowego*, reflektorow recco etc....

Recco na nie wiele się zda, biorąc pod uwagę, że szanse na przeżycie pod lawiną po upływie 15 min są bliskie zera (oczywiście wszystko zależy od konkretnego przypadku), a czas reakcji śmigłowca (czyli de facto przyjazdu na miejsce detektora Recco) to właśnie ok. 15 min... Znacznie skuteczniejsze są tzw. piepsy, ale to oczywiście wymaga wyjścia co najmniej w dwie osoby wyposażone w detektor i liczenia na to, że lawina kogoś nie zabierze, żeby mógł nas odnaleźć...

fotoMichal
30-09-2012, 11:10
Najlepiej już teraz umów się z jakimś przewodnikiem tatrzańskim (sprawdź uprawnienia) i z nim obgadaj szczegóły.
Wyjście w góry z przewodnikiem to żaden wstyd, a bezpieczeństwo większe. Pamiętać musisz, że góry potrafią zaskoczyć nawet bardzo doświadczonych turystów, a co mówić o twoim przypadku, gdy pytasz się jak ubrać się na taką wycieczkę.

Zgadzam się.
Co z tego że kolega się wyposaży w raki, czekany, detektory jak nie ma wiedzy i doświadczenia, a to ostatnie powinno zdobywać się pod okiem kogoś kto takie doświadczenie ma.

Jeśli chcesz zacząć przygodę z Tatrami zimą, to wpierw poszukaj przewodnika, lub kogoś doświadczonego, a potem zajmij się ekwipunkiem, bo czekan źle użyty może zrobić więcej szkód niż pożytku, z rakami to samo.

Pozdrawiam

Krzyniu
30-09-2012, 22:48
Witam

Małe pytanie czy byłeś już w Tatrach, latem lub jesienią? Jeżeli nie to odpuść sobie wyższe partie gór. Proponuję Gubałówką i okoliczne doliny.
Jeżeli jedziesz sam i masz przygotowanie kondycyjne, mierne pojęcie o górach w zimie to tylko koniecznie z przewodnikiem lub w zorganizowanej grupie wieloosobowej. Lub grupie turystycznej zmontowanej na miejscu. O tej porze roku na szlaku spotkasz prawdziwych twardzieli i czasami się z nimi można zabrać lub umówic na wyprawę. Nigdy samemu.

Pozdrawiam Krzysztof

KlausKarol
01-10-2012, 02:47
Witam

Małe pytanie czy byłeś już w Tatrach, latem lub jesienią?

Witam!

W Tatrach już byłem i będę pewnie nie raz ,z kondycją nie ma żadnych problemów :) Dzięki wszystkim za odp co do odzieży ,w wątku chodziło mi głównie o to ,żeby się dowiedzieć czy niektóre elementy odzieży są może zbędne.
Co do doświadczenie to nikt by nie miał żadnego gdyby podchodził w ten sposób co niektórzy ,że "brak doświadczenia =brak wyjścia w góry". Kto nie pójdzie pierwszy raz ten nie pójdzie wcale.Nie mówię ,że chcę iść całkowicie sam ale np z przewodnikiem lub może z kimś doświadczonym np z forum :)
Na zakup sprzętu mam jeszcze trochę czasu ,więc podpytuję co konkretnie kupić.
A co w temacie plecaka?

pil74
01-10-2012, 15:17
Zima w górach to u mnie głownie narty ale zasady co do ubioru są podobne, pomijając kwestie co ma się na nogach, bo po tym co wyżej napisano nie ma co dodawać.
Wracając do szmat, to ja zabieram 2 komplety bielizny termicznej na zmianę. Jedną lżejszą, drugą wełnianą merino. Jak przymrozi to dupsko ratuje. Do tego też skarpety, wg tego samego schematu. Lżejsze jak ciepło i cieplejsze na gorsze warunki.
Do tego polar 100 i 200 na nieco chłodniejsze dni. Kurtka i spodnie z membraną na trzecią ostatnią warstwę. Tu kluczowa wg mnie jest oddychalność. Przy czym to co na metkach wypisują to jedno, a praktyka to drugie. Wg mnie najlepiej pod tym względem sprawdzają się wszelkie regulowane otwory wentylacyjne (np pod pachami w kurtce i na udach w spodniach), a czy ma na metce napisane 5000/5000 czy 10000/10000 to chyba najbardziej różnicę w cenie widać. Po ostatnim sezonie kupiłem też kurtkę softshellową z ciepłą podpinką. Mam nadzieję że się sprawdzi, bo czasami jest ciepło ale potrafi przedmuchać gdzieś wyżej.
Do tego 2 pary rękawic i kominiarka, o której chyba jeszcze nikt nie napisał, a dodatkowo gdzieś w kieszeni komin na szyję. Jak zacznie wiać to bardzo się przydaje.
W plecaku latarka z sos'em, scyzoryk lub lepiej nóż składany, zapasowe baterie, tel no i oczywiście aparat:)
Do tego coś ciepłego w termosie i wysokokalorycznego do przegryzienia.
Kiedyś kumpel namówił mnie na suszone mięso. Gdzieś tam się naczytał i kupiliśmy. Fajne, bo lekkie mało miejsca zajmuje. Smakuje....chyba lepiej niż burger w McD :). Tylko jest mały haczyk. Trzeba z nim ostrożnie. My się objedliśmy tego i jak nam się w żołądkach namoczyło to myśleliśmy, że nas rozsadzi:). Tak czy owak to był koniec z jazdy i resztę dnia spędziliśmy na piwku, bo strasznie nas suszyło i trawieniu :)

KlausKarol
01-10-2012, 17:10
aparat tylko w plecak bez żadnych zabezpieczeń przed niskimi temp?

pil74
02-10-2012, 15:38
Co roku jesienią na forum pojawia się wątek "aparat a mróz", więc nie ma sensu rozpisywać się nad tematem, który wydrążony został do granic zdrowego rozsądku :)

fotoMichal
02-10-2012, 16:04
Ja używam D90 co roku zimą w Tatrach. Ostatnio w nocy na wschodzie słońca na Grzesiu było -32stopnie C.
Wyszły piękne zdjęcia, aparat działał i działa bez żadnych problemów!
Nagła zmiana temperatur działa źle dla aparatu, a nie sama temperatura.

Kurtz
02-10-2012, 20:59
"brak doświadczenia =brak wyjścia w góry"

Kto nie pójdzie pierwszy raz ten nie pójdzie wcale.
Ale trzeba to robic ostroznie i z rozwaga. Pierwsza zimowa wyprawa w gory i od razu giewont? Nie jest to technicznie zadna super trudna gora latem, ot, pierwsza lepsza Pani w szpilkach by dala rade jak sie postara ( ze skrecona kostka da sie isc, prawda? xD ). W zimie jednak zagrozeni ai warunki sa diametralnie inne. Juz nie chodzi tylko o to zeby sie nie poslizgnac czy nie turlac sie po trawie w dol nad piekielkiem, ale o to ze podloze jest niepewne, ze znaczn eilatwiej si eposlizgnac, ze w wypadku nawet dosc blachego problemu pogoda i temperatura sa niezwykle grozne. Zgubienie sie we mgle w tatrach latem, nawet jezeli mgla to 100% mleko, jest nieporownywalnie bezpieczniejsze, przy zachowaniu podstawowych zasad bezpieczenstwa niz zgubienie sie w mgle/zamieci snieznej zima. To co latem mozna przeczekac tutaj z kazda sekunda zabiera ci cieplo, ktorego masz ograniczone zasoby. Takich roznic jest od groma. Gory w zimie to zupelnie co innego niz latem. Pamietaj tez ze gory w zimie potrafia szybko zweryfikowac kondycje, gdy oddychasz lodowatym powietrzem i musisz brnac w glebokim sniegu ;]
Doswiadczenia trzeba nabierac stopniowo, dla mnie samo planowanie giewontu w przypadku takiej wyprawy jest nierozsadne, dla tego uwazam ze wszelkie zwracanie uwagi na to jest na miejscu. A ja i tak zaczalbym od kursu lawinowego ;)

Wojciech
03-10-2012, 01:07
Buty ...buty, co sadzicie o modelu, TNF,
http://8a.pl/buty-wysokogorskie/buty-the-north-face-verto-s4k-gtx
czy warto zakupic takie buty czy tez fani gor obstawiaja marki jak Salewa
http://8a.pl/buty-wysokogorskie/salewa-blackbird-insulated-gtx
chyba tam nie ma zaczepow na raki.

czy Meidl.

W.

Kurtz
03-10-2012, 01:43
Wydaje mi sie ze zarowno dobre modele TNF jak i Salewa, La sportiva czy Meindl Cie nie zawioda. Maja lepsze i gorsze modele, ale jednak poziom trzymaja. Wybierz najwygodniejsze, bo w tej klasie to jedna z rzeczy o ktore najbardziej mozna sie martwic. :)
Patrzac na nie jedynie na obrazku, wydaja mi sie dosc "lekkie" ale taka opinia merytorycznie wiekszego sensu nie ma.
Mysle ze lepszym miejscem do pytani ao konkretne modele byloby NGT.

kurczaczek
03-10-2012, 13:29
Ja mam buty Meindla, Air Revolution z membrana goretex. Fajne buty, nie przemakaja :) Trzeba tylko pamietac o stuptutach bo bez nich snieg czy deszcz bedzie wlatywal od gory i skarpeta bedzie mokra.
Plecak-uzywam Deutera ACT Light.. Fajny lekki plecaczek w wersji damskiej. Generalnie Deutery to bardzo fajne plecaki, dobrze sie nosza i nie uwieraja, takze polecam

Kurtka: mam lekka, techniczna kurtke z membrana; Bergans of Norway.

Caly ten zestaw sobie chwale. Brakuje mi jeszcze odziezy termoaktywnej, ktora mam zamiar kupic.

Do chodzenia po gorach przydalby sie takze jakis pokrowiec na szelkach na aparat, gdyz noszenie go na wierzchu jest niebezpieczne, a wplecaku bardzo niepraktyczne...

Pawel Pawlak
03-10-2012, 13:51
Buty ...buty, co sadzicie o modelu, TNF,
http://8a.pl/buty-wysokogorskie/buty-the-north-face-verto-s4k-gtx
czy warto zakupic takie buty czy tez fani gor obstawiaja marki jak Salewa
http://8a.pl/buty-wysokogorskie/salewa-blackbird-insulated-gtx
chyba tam nie ma zaczepow na raki.

czy Meidl.

W.

Ja pewnie w tej cenie, szukałbym bytów "z jednego kawałka". generalnie - im mniej szwów tym dłużej pochodzisz (a przynajmniej tak było jak kupowałem moje buty 20 i 5 lat temu). Pierwsze - LaSportiy, wytrzymały 15lat zanim goretex gdzieś pękł i jeden but zaczął przemakać. Przez ten czas zdążyłem zetrzeć 2/3 twardej, vibramowej podeszwy. Drugie mam nadal i mają się świetnie.
Tak samo bardzo istotne jest odpowiednia skarpeta do buta. Nie zawsze gruba to ciepła - moje skarpety z tem. komfortu +10st i -30stC są tak samo grube, tylko zupełnie inaczej się zachowują. Dobre skarpety mają opisy
Przy gromadzeniu całego stroju bardzo dużą wagę przywiązać do bielizny - ona pierwsza ma odprowadzić wilgoć od ciała i zagwarantować komfort termiczny. Co z ego że będziemy mieli dobrze oddychającego gore-tex w kurtce, jak bawełniany podkoszul będzie magazynował wilgoć i schładzał ciało.
poza tym, tak jak napisał kurtz, warto poczytać NGT.
No i najważniejsze - cały ten arsenał nowych technologii nie zastąpi rozwagi.

Kurtz
03-10-2012, 15:32
Ja pewnie w tej cenie, szukałbym bytów "z jednego kawałka". generalnie - im mniej szwów tym dłużej pochodzisz (a przynajmniej tak było jak kupowałem moje buty 20 i 5 lat temu).
Teraz to nie do konca prawda, teraz skora nie jest podstawa buta, ale wszelkie sztuczne tkaniny, a wodoodpornosc zapewnia nam gore, a nie sama skora. ( oczywiscie mowimy o butach na gore, bo bez membrany to zupelnie inna kategoria - patrz np Engadiny Meindla ;P )


No i najważniejsze - cały ten arsenał nowych technologii nie zastąpi rozwagi.
I zawsze o tym pamietac!
Rozwaga za to, podpowie, zeby w ten arsenal sie uzbroic :]

Wojciech
03-10-2012, 23:10
Mam takie mieszane uczucia co do gore tex-su, kupuje ubrania po niejaki bo mnie stac ale jednak np, moje poprzednie buty; lafuma, (moze nie topowa marka nie wiem), ale tez mialy goretex i po 3-4 latach zaczely juz przemakac, czubki buta z przodu zawsze byly mokre, poprostu masakra. Biorac pod uwage ze byly to buty zimowe wiec duzo w nich sie nie nabiegalem, lekkie rozczarowanie.
No, ale zgadzam sie z przedmowcami termo. bielizna to numer 1, sa uzywam odlo byla droga ale warto.

A co sadzicie o butach ktore sa wykonana niejako cale ze skory, nie ma problemu z utrzymaniem skory w dobrej formie ??

Kurtz
04-10-2012, 00:18
A co sadzicie o butach ktore sa wykonana niejako cale ze skory, nie ma problemu z utrzymaniem skory w dobrej formie ??
Trzeba o nie dbac. Po kazdej wycieczce czyscic, pielegnowac, etc. Skore utrzymac nie jest az tak ciezko, jezeli sie ja szanuje i nie grzeje grzalkami, nie wystawia na caly dzien na slonce zeby wyschly, nie zostawia calkowicie mokrych...

Gore to nie idealne rozwiaznie na wszystko. Samo gore jest mniej wytrzymale od skory i swoje wlasciwosci traci szybciej. Ale. W lecie, buty ze skory wygrywaja z gore jezeli chodzi o oddychalnosc i wygode. ( w mojej opinii, wojna o to ciagle trwa miedzy zwolennikami gore i skory ) W zimie, moim zdaniem zazwyczaj moze byc odwrotnie. Gore najlepiej dziala przy niskich temperaturach i duzych roznicach miedzy temperatura po obydwu stronach membrany ( oddychalnosc, wodoodpornosc etc.
Zadne buty nie beda 100% wododporne, jedyne ktore znam to gumofilce marki stomil-olsztyn, aczkolwiek nie jest to najlepszy but w gory... Moje Engadiny nie puscily przy solidnym praktycznie calodniowym deszczu w lato, wiec uwazam ze jest to dla mnie wystarczajace ( skora oczywiscie impregnowana woskiem od Meindla )


moje poprzednie buty; lafuma, (moze nie topowa marka nie wiem), ale tez mialy goretex i po 3-4 latach zaczely juz przemakac, czubki buta z przodu zawsze byly mokre, poprostu masakra. Biorac pod uwage ze byly to buty zimowe wiec duzo w nich sie nie nabiegalem, lekkie rozczarowanie.
To nie musialo byc samo gore tylko np rozklejone szwy - moim zdaniem bardziej prawdopodobne ze wzgledu na umiejscowienie. Poza tym, gore tez trzeba sie opiekowac i dobre traktowac.

Podsumowujac, o kazdy sprzet trzeba odpowiednio dbac, zeby sluzyl dlugo i dobrze. Czy to gore, czy to skora czy moze material z NASA.

Wojciech
04-10-2012, 01:17
No dobrze zgadzam sie, ale takie mam jeszcze wolne pytanie, wiec takie buty jak, Meindl Air Revolution 7.3, czym impregnujecie, skoro material zewnętrzny to welur/mesh.

kurczaczek
04-10-2012, 07:15
Impregnatem w sprayu Meindla do goretexu. Drogi ale bezkonkurencyjny.

Nie mozna tego impregnowac zadnym woskiem!

Wojciech
04-10-2012, 14:03
Masz na mysli ten spray
http://www.intertel.com.pl/impregnat-do-butow-meindl-wet-proof-p-747.html

kurczaczek
04-10-2012, 14:22
Tak. Z tego co pamietam na stronie Meindla byl tanszy, choc nie pamietam dokladnie bo zamawialam tez wtedy jezyki do Air Revolution i zaplacilam cos kolo 100zl